Daleka droga.....!!

IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 21.08.02, 10:36
Drodzy podróżnicy pomóżcie przetrwać mi 46 godzinną podróż
autokarem!!!!!!!!!!! Tzn. wskażcie niezbędniki, które ułatwią tę męczącą
drogę. Mam nadzieję, że dzięki Wam przetrwam:-)
POadrawiam
    • Gość: Syrena Re: Daleka droga.....!! IP: 157.25.128.* 21.08.02, 13:06
      A dokąd tak długa trasa? I co jedziesz non-stop (bez noclegu po drodze)?
      Ja wziełabym jakiś podgłówek, lużne ubranie, płatki kosmetyczne w celu
      odświezenia twarzy i rąk. Wygodne obuwie i raczej polecałabym w miare
      możliwości siedzenie bez butów. Podczas przystanków zrobić sobie jakąś
      gimnastykę. Wziać koniecznie jakąś dobrą książke i ewentualnie jakieś tabletki
      uspakajające (ja chyba bym nie dala rady).
      Powodzenia i szerokiej drogi
      Syrena
      • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 13:18
        Wybieram się do Hiszpani a konkretnie do Alicante i niestety tak wyszło, że
        autokarem. Sama boję się tej drogi ale kiedy bilet w ręce trudno cokolwiek
        zmienić. Będę musiała jakoś przetrwać wszystkie niedogodności.
        Może jeszcze ktoś dorzuci jakieś dobre rady???
        Dziękuję i pozdrawiam
        • Gość: Syrena Re: Daleka droga.....!! IP: 157.25.128.* 21.08.02, 13:58
          Nic się nie bój! na pewno przeżyjesz. Ja tez jechałam do Hiszpanii autokarem
          (dawno temu), ale po drodze miałam 2 noclegi (w Czechach i we Francji). Czas
          mimo wszystko Ci szybko zleci. Zobaczysz. Widoki będą niezłe.
          A co z jedzonkiem? Czy we własnym zakresie Czy macie coś zapewnione? Jeśli
          jedzonko we własnym zakresie, to nie radziłabym Ci brać zbyt dużo. Lepiej mieć
          jakąś forsę przy sobie i przy okazji jakiegoś dłuższego postoju zjeść chociaz
          dwukrotnie coś ciepłego, ale lekkostrawnego. Możesz wziąć jakieś kabanosy.
          pomidory lub ogórki i koniecznie jabłka. Z pewnośią przyda Ci się jakaś serweta-
          ściereczka, może być z jeden talerzyk turystyczny (jednorazowy) oraz husteczki
          higieniczne (nawilżone). No proponowałabym zaopatrzyć się w wodę mineralną. Co
          prawda autobus na pewno bedzie mial barek. Dobrze byloby, abys miała przy
          sobie jakieś drobne euraszki, bo nie wszedzie toalety są bezpłatne.
          Jeszcze raz wszystkiego dobrego
          Syrena
          • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 21.08.02, 14:08
            No niestety ani noclegów ani jedzonka niema:-(
            Zabiorę oczywiście dużo małych butelek wody mineralnej, suchy prowiant, drobne
            pieniązki, ale co jeszcze?? Boże ale się władowałam!
            • Gość: Syrena Re: Daleka droga.....!! IP: 157.25.128.* 21.08.02, 14:10
              Nie martw sie naprawdę!!! Zabierz ze sobą pozytywne nastawienie. Ciekawa jestem
              czy jedziesz na wycieczkę, czy to tylko sam transport.
              Pozdrawiam
              Syrena
              • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 21.08.02, 23:15
                Niestety mój pobyt tam nie będzie należał do najmilszych..!! Ale to temat woda.
                Gdybym tak jechała na wakacje to cały dyskomfort podróży byłby szybko
                zrekompensowany a w moim przypadku niestety tak nie jest. Oj oj ale ja biadolę.
                Dosyć tego trzeba myśleć pozytywnie.
                Pozdrawiam Cię Syrenko bardzo cieplutko.
                • Gość: Syrena Re: Daleka droga.....!! IP: 157.25.128.* 22.08.02, 08:13
                  Dzięki z pozdrowienia i trzymam kciuki. Wszystko będzie dobrze. Trzymaj się
                  dzielnie i myśl pozytywnie.
                  Syrena
                  • Gość: acton Re: Daleka droga.....!! IP: 62.233.208.* 22.08.02, 14:29
                    Oj fatalnie...46 godzin to tragedia, pewnie nie wytrzymasz. Nie ma jak
                    wyprostować nóg by zasnąć, pewnie opierając je w nocy w pozycji embrionalnej o
                    siedzenie sąsiada z przodu,odpłynie Ci krew i poczujesz długotrwałe mrowienie
                    po obudzeniu. Jak masz problemy lokomocyjne- tragedia, już lepiej dobić
                    leżącego konia. Jeszcze gorzej, gdy jedzie namolny sąsiad, najlepiej w
                    podeszłym wieku i będzie bardziej biadolił od Ciebie. Masakra.Ach, jeszcze ten
                    paskudny upał! Zapewne, jak zawsze w busie siądzie klima. Kibelek się zatka po
                    20h jazdy i smród stanie się nie do wytrzymania. Jeśli nawet nie, to po kilku
                    osobach załatwiających swe potrzeby w WC, nie będzie "najczyściej"- gdy trzęsie
                    trudno o precyzję, a trząść będzie. Najgorzej na zakrętach, wówczas w WC jest
                    najniebezpieczniej. To tyle optymistycznych wizji:)

                    Oczywiście przesadzam:))) O ile się nie mylę przepisy nie pozwalają na tak
                    długą jazdę bez jednego dłuższego postoju. Jadąc do Hiszpanii w jedną stronę
                    zwiedzałem Wenecję, w drugą Monako. Co prawda, podróż będzie trochę męcząca,
                    ale zapewniam, ze minie szybko. Ja mam długie nogi, więc problem ze spaniem,
                    ale jak będzie mniej osób w busie, to możesz zająć np. 2 miejsca, albo cały
                    tył. Unikaj miejsc blisko WC, bo tam rzeczywiście zdarzają się wypadki. Możesz
                    sobie wybrać miejsce widokowe, np. w piętrusach na samym przodzie. Na
                    pocieszenie napiszę Ci, że moja trasa potrwa ok. 96 godzin. Co prawda z 5
                    przesiadkami, ale i tak ta wizja mnie trochę dobija:) Upał będzie 40-sto
                    stopniowy, autobusy przez połowę trasy to ogórki, o klimie mogę zapomnieć, a
                    zapach spoconych Arabów może wywołać pewne dziwne odruchy (aha, przypomniałem
                    sobie, żeby wziąć spinacz do nosa:) Mimo to jadę z potężnym optymizmem i nie
                    mogę się doczekać. Życzę pozytywnego myślenia i podróż szybko minie.
                    Pzdr.
                    • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 23.08.02, 20:23
                      Pierwsz część Twojej wypowiedzi przeraziła mnie ale druga dodała otuchy i
                      pewności, że skoro inni przetrwają to i ja dam radę:-)
                      A tak serio to wcale aż tak nie panikuję jak mogło by się po moich postach
                      wydawać. Jestem bardzo dzielna!!
    • Gość: Syrena Re: Daleka droga.....!! IP: 157.25.128.* 26.08.02, 08:18
      No to Karolinko, jak już wrócisz i będzeisz bogatsza o doświadczenia w
      podróżowaniu autokarm, to odezwij się jak tam było.
      Pozdrawiam
      Syrena
      • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.biezanow.sdi.tpnet.pl 26.08.02, 13:19
        Pewnie, że dam znać czy przeżyłam i jak to prztrwałam. Ale to dopiero po 20.10
        bo wyjeżdżam 14.10
        Pozdrawiam
        • Gość: xxx Re: Daleka droga.....!! IP: *.pl 26.08.02, 21:36
          Ja jechałam do Grecji 40 godzin!!!! Myślałam że nie wytrzymam, ale nie było tak
          źle!! Może to mój młody organizm( jechałan na obóz mam 17 lat)ale chyba i
          nastawienie!! Nie martw się nie bdzie tak źle! Noce w autokarze szybko mijają,
          a w dzień sa czeste postoje( przynajmniej u mnie tak było)!! O brzydko pachnące
          WC się nie martw, bo z niego można korzystac tylko w nagłych wypadkach a nie od
          tak sobie( dlatego te częste postoje)Jeśli chodzi o niezbedne rzeczy to przede
          wszystkim weź szczoteczke do zębów!!!! Oprócz tego goraco polecam wszelkiego
          rodzaju nawilżane husteczki do twarzy, wkładki higieniczne, husteczki do
          higieny intymnej oraz coś bardzo pomysłowego wode w sprayu do odswierzania
          twarzy( dostępna w aptekach, aczkolwiek dość droga). Nie wspominam już o tak
          oczywistych rzeczach jak prowiant i woda( dużo wody)oraz wygodny podgłówek!! Ja
          to wszystko miałam i dzięki temu przetrwałam( no może poogli mi ludzie z
          którymi jechałam, bo grunt to odpowiednie towarzystwo w czasie podrózy, bo nie
          ma nic gorszego niż ciągle zrzedząca grupa)!!! Pozdrawiam i życzę miłej
          podrózy, z zapewniam że jest to możliwe!!

          P.S Czym ty się martwisz skoro jedziesz w Październiku, ja jechałam w sierpniu
          w najgorszych upałach i stałam cały czas na granicach( ty masz mniejszy problem
          w końcu jedziesz głównie przez kraje unii)
          • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 27.08.02, 09:46
            Jadę nie w pąździerniku a we wrześniu - taka mała pomyłka z mojej strony.
            Prawdą jest, że jakoś bardzo się nie zamartwiam ale troche obawiam się np
            towarzystwa. Siedzenie koło jakiejś marudy przez 46 godzin mogło by się okazać
            ponad moje siły :-( Ale zapewne pojadę obok przystojnego, inteligentnego i
            uroczego mężczyzny (he he he he). Mam nadzieję, że ktokolwiek by to nie był
            okaże się interesującą osobą a wtedy podróż w takim towarzystwie to już pestka.
            Jeszcze raz dziękuję za słowa otuchy i pozdrawiam cieplutko
            • Gość: acton Re: Daleka droga.....!! IP: 62.233.208.* 27.08.02, 10:01
              No jeszcze jedna banalna uwaga, ale zawsze. Nie spotkałem się jeszcze z tym, by
              miejsca były ponumerowane na biletach. Czyli kto pierwszy ten lepszy. Od Ciebie
              w dużej mierze zależy z kim siedzisz i gdzie siedzisz. Spóźniając się lekko,
              pewnie usiądziesz koło WC, a także jakiejś zrzędliwej Hrogaty:)
              • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 27.08.02, 10:54
                No i masz rację ale ja wsiadam w Krakowie a autokar jedzie z Przemyśla i po
                drodze ma przystanki jeszcze w kilku miastach. Moje obiekcje dotyczą tego czy
                wybrać dobre miejsce koło potencjalnej marudy czy wolne miejsce przy wc licząc
                na to, że np. we Wrocławiu przysiądzie się jakaś bratnia duszyczka!
                Trudny wybór! Prawda?!
                • Gość: acton Re: Daleka droga.....!! IP: 62.233.208.* 27.08.02, 19:36
                  Nie bój się. Z doświadczenia wiem, a też z Krakowa jestem, że najwięcej ludzi
                  wsiada właśnie w Kraku, na Śląsku, potem Wrocławiu. Zależy jeszcze czy jedzie
                  tylko 1 autobus, czy więcej a potem się przegrupowują. Może być tak, że z
                  Przemyśla jedzie mały bus, a potem wszyscy wsiadają w Kraku do już normalnego
                  autokaru. Whatever, w Krakowie i tak będzie ok. 2/3 wolnych miejsc. Martwić
                  mogą się ci w Wrocka.
                • Gość: acton Re: Daleka droga.....!! IP: 62.233.208.* 27.08.02, 19:36
                  Nie bój się. Z doświadczenia wiem, a też z Krakowa jestem, że najwięcej ludzi
                  wsiada właśnie w Kraku, na Śląsku, potem Wrocławiu. Zależy jeszcze czy jedzie
                  tylko 1 autobus, czy więcej a potem się przegrupowują. Może być tak, że z
                  Przemyśla jedzie mały bus, a potem wszyscy wsiadają w Kraku do już normalnego
                  autokaru. Whatever, w Krakowie i tak będzie ok. 2/3 wolnych miejsc. Martwić
                  mogą się ci w Wrocka.
                  • Gość: Karolina Re: Daleka droga.....!! IP: *.chello.pl / *.chello.pl 28.08.02, 19:47
                    Napewno jedzie jeden autokar i myślę ale nie jestem pewna, że prosto z
                    Przemyśla bo czemu niby pasażerowie z Przemyśla mieli by być "poszkodowani".
                    Liczę właśnie na to, że w Krakowie będzie można jeszcze móc wybrać pożądne
                    miejsce.
                    Pozdrawiam jeszcze wakacyjnie


Pełna wersja