Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę?

29.08.02, 19:36
Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? Czy pakował/a Pan/i sam/a bagaż?
No właśnie, mnie zapytano o to dwa razy na lotnisku przy odprawie.
Raz w San Juan i w Londynie. Zastanawia mnie jedno, czy to zwykła procedura
na tych lotniskach czy też jest to specjalna procedura dla obywateli RP?
    • Gość: MALKO Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 20:12
      Stary, ale Ty się nudzisz.
      Tyle podróżujesz, a takie głupoty chodzą Ci po głowie. Stać Cię tylko na takie
      problemy?
      Zacznij pisać wspomnienia z podróży.
      • chris1_gazeta Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? 29.08.02, 20:36
        Gość portalu: MALKO napisał(a):

        > Stary, ale Ty się nudzisz.
        No widzisz, nie każdy może prowadzić interesującego życia.
        > Tyle podróżujesz, a takie głupoty chodzą Ci po głowie.
        Stać Cię tylko na takie > problemy?
        Widocznie nie stać mnie na więcej, szkoda, że nie umiem spełnić Twoich
        oczekiwań.
        > Zacznij pisać wspomnienia z podróży.
        A kto by je chciał czytać?

        Zamiast prawić morały wnoś coś do tematu z tytułu wątku.
        • Gość: MALKO Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.02, 20:44
          Dylematy z natury kwadratury koła mam już za sobą.

          A jak bardzo się nudzisz - nie wymyślaj tematów na siłę. Zacznij pisać -
          chętnie poczytam, jestem wdzięcznym czytaczem...
    • radzio_pl Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? 29.08.02, 20:50
      Przeciez to normalne... mnie sie prawie zawsze pytaja... ostatnio wlasnie na
      Okeciu, ale rowniez na Heathrow, Schiphol, w Berlinie na Schoenefeld... I to
      nie tylko mnie...
    • Gość: Qmpel Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? IP: 217.29.140.* 29.08.02, 22:32
      Zdarza sie, ze przemytnicy probuja wcisnac innym paczuszki z "lewym" towarem.
      Jesli ich przeszukaja sa czysci. Pogranicznicy/celnicy pytaja sie zeby
      wykluczyc taka mozliwosc. Jesli samemu pakowales bagaz: cokolwiek znajda w
      srodku: lezysz na calego. Ogolnie rzecz ujmujac: absolutnie nie brac niczego od
      nieznajomych!

      Procedura jest norma. Wielu pytaja, niezaleznie od narodowosci

      Pozdrawiam

      Qmpel
      • Gość: sosna1 Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? IP: *.opole.dialup.inetia.pl 29.08.02, 22:37
        Nie to jest powszechna procedura na wielu lotniskach stosowana dla
        bezpieczeństwa. Bez kompleksów!!!
    • Gość: agulha Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? IP: *.acn.pl / 10.131.128.* 30.08.02, 00:51
      Pytanie jest rutynowe.
      Polecam szczególnie lotnisko Ben Gurion. Np. niewinne pytanie "czy kupował Pan
      sprzęt elektroniczny?" i okazanie radyjka może skończyć się pieczołowitym
      rozłożeniem go na czynniki pierwsze w specjalnym schronie.
      Widziałam tam parę czarnoskórych w tradycyjnych, pięknych, bogatych
      afrykańskich szatach, jak czekali na wynik tego typu kontroli. Byli zresztą
      traktowani z całym szacunkiem.
      Tak więc nie chodzi tu o dyskryminację.
      MOŻE czasem o naiwność - celnicy mogą się spodziewać, że Polaka czy Rosjanina
      łatwiej zbajerować opowiastką o lekach dla chorej mamusi, no bo u nas przecież
      naprawdę tak się tego typu rzeczy ekspediowało za granicę, bywamy bardziej ufni
      i z miękkim sercem :-))
      • Gość: Bea Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? IP: *.acn.pl / 10.133.128.* 30.08.02, 21:25
        Gość portalu: agulha napisał(a):

        > Pytanie jest rutynowe.
        > Polecam szczególnie lotnisko Ben Gurion. Np. niewinne pytanie "czy kupował
        Pan
        > sprzęt elektroniczny?" i okazanie radyjka może skończyć się pieczołowitym
        > rozłożeniem go na czynniki pierwsze w specjalnym schronie.
        > Widziałam tam parę czarnoskórych w tradycyjnych, pięknych, bogatych
        > afrykańskich szatach, jak czekali na wynik tego typu kontroli. Byli zresztą
        > traktowani z całym szacunkiem.
        > Tak więc nie chodzi tu o dyskryminację.
        > MOŻE czasem o naiwność - celnicy mogą się spodziewać, że Polaka czy Rosjanina
        > łatwiej zbajerować opowiastką o lekach dla chorej mamusi, no bo u nas
        przecież
        > naprawdę tak się tego typu rzeczy ekspediowało za granicę, bywamy bardziej
        ufni
        >
        > i z miękkim sercem :-))


        To typowa procedura - Na Ben Gurionie niestety (a może stety) nie ogranicza sie
        tylko do tego. "Przesłuchania" trwaja dlugie dziesiatki minut, czasami. Piszę
        w "" bo ja wierze , ze to ze wgledów bezpieczenstwa - są intesywniejsze przy
        wyjezdzie z Izraela (niezależnie od środka transportu - w porcie przed
        wypłynieciem promu - to samo).
        W Nowym Jorku prawie 5 lat temu ( a więc w czasach gdy problem 11 września
        jeszcze nie istnial) podpisywałam oświadczenie przy wylocie , ze pakowałam się
        sama i nikt nie miał dostępu do mojego bagażu do czasu oddania go na lotnisku.
        Podpisywali wszyscy, niezależnie od narodowości. Myśle, ze to akurat nie ma nic
        wspólnego z jakąkolwiek dyskryminacją.
        Pzdr i rzeczywiście chyba nie warto w ogóle się tym przejmować.
    • Gość: Jetlag Re: Czy wręczył ktoś Pani/u paczuszkę? IP: *.proxy.aol.com 31.08.02, 16:34
      Od jutra,(1 wrzesien), przynajmniej w stanach, pytanie to zostanie
      wyeliminawane z procedury "check-in".Od dwudziestu paru lat bylo to wymagane
      przez FAA, pytanie zadawane kazdemu pasazerowi. Zaczelo sie od EL-Al'u a
      przyjely to wszystkie linie swiata. Pzdw.
Pełna wersja