Dodaj do ulubionych

Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:)

IP: 80.48.198.* 14.10.02, 11:26
W niedzielę wróciłem z przepięknego Bliskiego Wschodu. Byłem prawie miesiąc i
zdążyłem dość konkretnie zwiedzić Syrię i Jordanię. Teraz jest tam cholernie
tanio, a jednocześnie BARDZO bezpiecznie. Kraje przepiękne, a ludzie chyba
najbardziej gościnni pod słońcem. Służę radami.
Obserwuj wątek
      • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 14.10.02, 23:29
        Gość portalu: pio napisał(a):

        > jak załatwiałeś wizy? w warszawie czy tam,jaki wybrałeś dojazd,a waluta na
        > wymianę pewnie $$$ czy funkcjonują karty?
        > Pozdrawiam Pio

        Sprawa wygląda tak. Wizy do Syrii tylko i wyłącznie w Wawie (ul. Narbutta).
        Wiza jednokrotna kosztuje chyba 27 $, wielokrotna 47 $. Ważność 3 miesiące.
        Czeka się na nią do 3 dni, ja ładnie poprosiłem i dostałem tego samego dnia.
        Nie zapłaciłem za wizę ani grosza, bo zrobiłem grupówkę, ale jest z tym trochę
        zachodu przy załatwianiu. Wizę jordańską dostaje się na granicy i kosztuje 10
        JD, czyli ok. 60 zł. Trzeba pamiętać też o wyjazdówce - 5 JD. Do Libanu wizy
        dla Polaków od 1 sierpnia zostały zniesione i wjeżdżamy za friko. Kobiety
        poniżej 30-tego roku życia muszą załatwić wizę w Warszawie inaczej nie wiadą
        (Polki przeważnie pracują w night clubach). Oczywiście wszystko w $, z Euro
        chyba też nie ma większego problemu. Jednak $ to $, można wymienić nawet w
        sklepie. Z bankomatami trochę problemów jest w Syrii, dostęp jest trochę
        utrudniony, w Jordanii i Libanie bez żadnych problemów. Kartą można chyba nawet
        płacić za falafela:). Ja osobiście korzystałem tylko z gotówki. W Syrii Visa
        Electron była chyba nieosiągalna.
        • Gość: ada Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: *.hamrazone.com / 10.0.7.* 24.10.02, 23:11
          Gość portalu: acton napisał(a):
          Do Libanu wizy
          > dla Polaków od 1 sierpnia zostały zniesione i wjeżdżamy za friko. Kobiety
          > poniżej 30-tego roku życia muszą załatwić wizę w Warszawie inaczej nie wiadą
          > (Polki przeważnie pracują w night clubach).

          Ach ach Acton, wszystko pieknie i ladnie i masz ode mnie serdeczne
          podziekowania za cieple slowa pod adresem Bliskiego Wschodu. Ten region
          naprawde zasluguje na wieksze zainteresowanie Polakow . Pod kazdym wzgledem -
          turystycznym, kulturalnym i gospodarczym.
          Tylko, widzisz, o tych Polkach w night clubach to nieprawda. W night clubach
          pracuja Rosjanki, Rumunki, Ukrainki, Bulgarki... ale nie Polki. To juz
          zamierzle czasy o pracy Polek w libanskich night clubach. Teraz Polki zostaly
          po prostu wsadzone do wspolnego worka z etykietka ,,Europa Wschodnia''.
          Niesprawiedliwie.
          Pracuje dla libanskiego biura podrozy i wlasnie mamy zamiar wspolnie z ambasada
          przedsiewziac pewne dzialania, ktore pozwolilyby wyjasnic rzeczywisty stan
          rzeczy i moze zmienic ten dyskryminujacy przepis.

          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam z Bejrutu, w ktorym to dzis odbylo sie
          uroczyste otwarcie stalej wystawy polskiego handlu - www.ocp-beirut.pl/
          www.eye-squad.com
      • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 14.10.02, 23:41
        Gość portalu: Balin napisał(a):

        > witam Cie acton!
        > fajnie ze choc Tobie wyjazd wypalil; ja niestety w tym roku musialem sobie
        > Syrie i Jordanie odpuscic:((((
        > wiem ze na bank bylo rewelacyjnie. aha i powiedz mi jak tam z ta
        petra:))))))))
        >
        > ile placiles za wjazd??
        > pozdrowinia
        > balin

        cześć. No fatycznie było nieziemsko:) Praktycznie słowami nie da się tego
        opisać, trzeba to wszystko zobaczyć. Ogólnie wszystko potaniało, włącznie z
        Petrą. Bilet dwudniowy kosztuje 7,25 JD (na kartę ISIC).
        Organizowaliśmy sobie wszystko sami. Ja wydałem dokładnie za wszystko (prawie
        miesiąc) 430$. Początkowo żyjąc oszczędnie, potem mogłem się już rozbestwić.
        Wszystko zrobiliśmy drogą lądową (wyjątek lot z Damaszku do Aleppo 18$), np.
        koszt Stambuł - Przemyśl wyniósł 38,5 $ (Stambuł-Suczawa 25$ + prom przez Dunaj
        ok. 0,5$; Suczawa-Czerniowce 4,5$; Czerniowce-Lwów niecałe 3,5$; Lwów -
        Przemyśl 5$).
    • tomii1 Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) 15.10.02, 11:48
      ZAZDROSZCZE,
      ja na poczatku listopada wyjezdzam na 3 tygodni i chce zobaczec Jordanie i
      Egipt. Bardzo mnie uspokoil twoj opis, to ze jest bezpiecznie.
      Mam pytanie czy masz jakis opis relacji podrozy w internecie na www lub galerie
      ze zdjeciami? podaj adres jezeli tak.
      chcialbym poznac twoja trase na terenie Jordanii,
      chcialbym poznac koszt noclegów oraz adresy hoteli /bez robaków/ w Ammanie,
      Wadi Musa, Aqabie
      chcialbym poznac miejsca które cie zachwycily i dlaczego oraz te ktore ci
      rozczarowaly i dlaczego?
      koszty wstepów, przejazdów, ile dziennie wydawales na utrzymanie?
      czego nalezy unikac i na co nalezy byc czujnym, czekam na wszelkie sugestie?

      pozdrawiam i czekam na szczegoly.
      • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 15.10.02, 23:50
        tomii1 napisał:

        > ZAZDROSZCZE,
        > ja na poczatku listopada wyjezdzam na 3 tygodni i chce zobaczec Jordanie i
        > Egipt. Bardzo mnie uspokoil twoj opis, to ze jest bezpiecznie.

        Ale fajno:) Chciałbym tam szybko wrócić.
        Co do bezpieczeństwa, to na serio jest baaardzo bezpiecznie i nie ma się co
        obawiać.

        > Mam pytanie czy masz jakis opis relacji podrozy w internecie na www lub
        galerie ze zdjeciami? podaj adres jezeli tak.

        Wróciłem dopiero wieczorem w niedzielę, więc chyba niestety nie doczekasz
        żadnej stronki. Mam taki zwrót głowy teraz, że głowa boli. Wal śmiało z
        pytaniami, to chętnie odpowiem.

        > chcialbym poznac twoja trase na terenie Jordanii,

        Trasa wyglądała następująco.
        1 dzień. Ramtha-Irbid-Amman. Dzionek organizacyjny i zero zwiedzania. Hotel
        Baghdad za 2,5 JD/os (wytargowaliśmy 1,5JD), rano buszował karaluch:)
        2. Amman - Madaba - Mt. Nebo - Morze Martwe (po lewej od Rest House za free) -
        Amman.
        3. Amman - Zarqa - Qasr al-Hallabat - Qasr al-Azraq - Qusayr Amra - Qasr
        Kharana - Amman (od Zarqi wszystko na stopa).
        4. Amman - Wadi Musa (Petra).
        5. Petra (poniżej Mussa Spring Hotel jest inny hotelik - nie pamiętam nazwy,
        spaliśmy w czymś w rodzaju szklarni, zamiast dachu za 2JD/os., oczywiście po
        targowaniu)
        6. Petra - Wadi Rum (o 5-tej rano jest bus z Petry do W.R., najpierw
        obgadaliśmy trasę, potem targowaliśmy cenę jeepa - 9 JD + nocleg u Beduinów z
        pyszną kolacją i śniadankiem za 5 JD)
        7. Wadi Rum - Aqaba (na południe od Aqaby w National Touristic Camp po 1,5 JD
        za os. w bungalowach)
        8. Aqaba
        9. Aqaba
        10. Aqaba - Amman - Damaszek
        > chcialbym poznac koszt noclegów oraz adresy hoteli /bez robaków/ w Ammanie,
        > Wadi Musa, Aqabie
        > chcialbym poznac miejsca które cie zachwycily i dlaczego oraz te ktore ci
        > rozczarowaly i dlaczego?

        Rozczarowuje nieco mozaika w Madabie. Moim zdaniem lepsze są na Mt. Nebo.
        Jerash odpuściliśmy, bo za dużo już było tych ruin po Syrii. Wybraliśmy zamki
        na pustyni i były super. Zwłaszcza Amra i Kharana. Koniecznie trzeba zaliczyć
        Wadi Rum. Aqaba super, ale ze względu na świetną rafę koralową. Jeśli
        oczekujesz kurortu, to się zawiedziesz.

        > koszty wstepów, przejazdów, ile dziennie wydawales na utrzymanie?

        Mozaika w Madabie - 1JD, Mt. Nebo 0,5 JD (?), wszystkie zamki na pustyni za
        free, Petra za 2 dni (ISIC) chyba 7,25JD, Wadi Rum - podatek 1JD, jeep+ noc na
        pustyni z atrakcjami 14 JD. Przy zbijaniu ceny powołuj się na kolegę, który był
        miesiąc wcześniej. Zawsze zaczynają od astronomicznych cen. 12 JD to już
        przyzwoita cena za osobę.

        > czego nalezy unikac i na co nalezy byc czujnym, czekam na wszelkie sugestie?

        Unikaj rozmów na tematy polityczne, zwłaszcza o Izraelu, ubranie lepiej
        skromne. Kobiety powinny ubierać niezbyt wyzywająco, najlepiej długa spódnica,
        ubranie nie pokazujące kształtów ciała. Bez przesady, ale tak oczywiście
        lepiej. Baaardzo łatwo złapać stopa. Najczęściej skończy się zaproszeniem przez
        kierowcę na herbatkę, czasem obiad do domu, nawet nocleg. Są szalenie
        gościnni:) Wszystko co się da, należy targować. W hotelach najpierw oglądnij
        pokoje, a potem negocjonuj. Jak Ci się pokoje spodobają, to nie pokazuj tego i
        pokręć nosem, że coś nie tak. Turystów brak, więc Ty dyktujesz warunki:)

        Pozdrówka.


      • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 16.10.02, 00:01
        tomii1 napisał:

        > ZAZDROSZCZE,
        > ja na poczatku listopada wyjezdzam na 3 tygodni i chce zobaczec Jordanie i
        > Egipt. Bardzo mnie uspokoil twoj opis, to ze jest bezpiecznie.
        > Mam pytanie czy masz jakis opis relacji podrozy w internecie na www lub
        galerie
        >
        > ze zdjeciami? podaj adres jezeli tak.
        > chcialbym poznac twoja trase na terenie Jordanii,
        > chcialbym poznac koszt noclegów oraz adresy hoteli /bez robaków/ w Ammanie,
        > Wadi Musa, Aqabie
        > chcialbym poznac miejsca które cie zachwycily i dlaczego oraz te ktore ci
        > rozczarowaly i dlaczego?
        > koszty wstepów, przejazdów, ile dziennie wydawales na utrzymanie?
        > czego nalezy unikac i na co nalezy byc czujnym, czekam na wszelkie sugestie?
        >
        > pozdrawiam i czekam na szczegoly.
    • tomii1 Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) 21.10.02, 13:34
      Witam,
      Dzieki za wyczerpujacy opis. Chciałbym zapytac cie jeszcze o kilka rzeczy.
      Interesuje mnie :
      1. koszt zycia na miejscu, ile wydawales na jedzenie oczywiście srednio
      dziennie i co polecasz w szczegolnosci a czego radzisz unikac,
      ile kosztuje 1,5 l butelka wody min
      jaki jest aktualny przelicznik 1 USD = ? JD
      gdzie wymieniac najlepiej pieniadze bez prowizji

      2. czy dysponujesz adresem hotelu Bagdad
      3. gdzie zalatwiles wycieczke na Wadi Rum czy będac w Petrze czy gdzies
      indziej /jakis hotel, agencja/
      4. jakie pamiatki sobie przywiozles
      5. czy w Aqabie sa bungalowy 2 os.
      6. czy za wize placiles w usd czy jd, ty piszesz ze placiles 10 jd a w
      roznych zrodlach np. LP jest info ze 24 JD??/
      7. czy karta Euro 26 jest tez honorowana w Petrze tak jak Isic
      8. jakie wrazenie zrobila oaza Azraq, czy jest ona taka jak w ogolnym
      wyobrazeniu o oazach, zielone palmy i wokolo pustynia ??

      gdzybys mogl mi cos napisac na temat powyzszych pytan to znacznie lepiej
      przgotuje się do wyjazdu.
      pozdarwiam
      • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 21.10.02, 17:35
        tomii1 napisał:

        > Witam,
        > Dzieki za wyczerpujacy opis. Chciałbym zapytac cie jeszcze o kilka rzeczy.
        > Interesuje mnie :
        > 1. koszt zycia na miejscu, ile wydawales na jedzenie oczywiście srednio
        > dziennie i co polecasz w szczegolnosci a czego radzisz unikac,

        Hmmm...najtańszy jest plackochleb (nie wiem jak to się nazywa) z pomidorami:)
        Spokojnie możesz kupować falafele (mam już dosyć), owoce, różnego rodzaje
        sandwiche itp. Ogólnie popularny jest homus (ciekawe, z cietrzewicy) + oliwki.
        Dania główne są trudne do opisania. Z tego co rozpoznałem to np. bakłażan z
        ryżem i mięsem, wszelkiego rodzaju potrawy z kurczaka, coś w rodzaju naleśników
        z mięsem itp. Wszystko pycha:) Na jedzonko bardzo mało wydawaliśmy. Najprościej
        nam się w tym upale nie chciało jeść. Jak się zachciało, to wsuwaliśmy
        falafele, albo zapraszali nas miejscowi na przeróżne przysmaki. Dajcie się
        zapraszać miejscowym. Niepowtarzalne przeżycie:) Polecam jeszcze wszelkiego
        rodzaju soki, przygotowywane na miejscu, pycha. Ze względu na amebę nie powinno
        się pic nieprzegotowanej wody, lodów, mleka itp. Wszystkie te zasady złamałem i
        może mam amebę, ale było warto:) W Aqabie zaszaleliśmy i wzięliśmy obiad z
        jakiejś czerwonej ryby za 3,5 JD - palce lizać. Ile wydacie? Zależy czego
        oczekujesz. Jak będziesz chodził po restauracjach to pewnie więcej. Najlepsze
        żarcie jedliśmy jak nas zapraszali miejscowi i wsio za free:) Weźcie trochę
        widokówek z Polski, możecie rozdawać w ramach rewanżu.


        > ile kosztuje 1,5 l butelka wody min

        Woda kosztuje 0,30 - 0,35 JD. W Petrze odradzam zakupy, choć można sporo
        stargować.

        > jaki jest aktualny przelicznik 1 USD = ? JD

        Przelicznik jest niemal wszędzie taki sam, czyli 1$ = 0,7 JD, najlepiej
        widziałem 0,7085, więc różnica drobna.

        > gdzie wymieniac najlepiej pieniadze bez prowizji

        Nigdzie nie spotkałem się z prowizją, ale pytaj na wszelki wypadek. Kantorów
        jest sporo, możecie wymieniać w hotelach, na granicy jest taki sam kurs,
        ogólnie no problem.

        > 2. czy dysponujesz adresem hotelu Bagdad

        Ogólnie za hotele w Ammanie nie powinieneś zapłacić więcej niż 3 JD (max).
        Adres Bagdadu gdzieś mi wsysło, ale postaram się znaleźć. Tam cena wywoławcza
        za 4 os. pokój była 8 JD, zapłaciliśmy 6. Walczcie zaciekle.

        > 3. gdzie zalatwiles wycieczke na Wadi Rum czy będac w Petrze czy gdzies
        > indziej /jakis hotel, agencja/

        Z Ammanu jedźcie do Petry, a stamtąd o 5-tej rano, codziennie odjeżdża bus do
        Wadi Rum. Jak zarezerwujecie w hotelu, to po Was podjedzie. Jak na te warunki
        był drogi, chyba 3 JD. Jedyną alternatywą jest stop, ale Wam się nie opłaca
        oszczędzać kosztem Wadi Rum, a dobrze być tam jak najwcześniej. W Wadi Rum już
        czekają jeepy. Najpierw opłata za wstęp do W.R. 1 JD, a potem idziecie na
        herbatkę z którymś z kierowców. Obgadujecie trasę, a na końcu kasę. Znajdźcie
        sobie kompanów w autobusie, razem wyjdzie duuużo taniej. Przy targowaniu zachce
        mu się astronomicznych sum, ale powołajcie się na kolegę, który dopiero co
        wrócił i zapłacił np. 9 JD (54 JD/jeepa). Jak chcecie jeszcze kolację, skromne
        śniadanie trzeba dopłacić. Zaszaleliśmy i full service kosztował 14 JD.

        > 4. jakie pamiatki sobie przywiozles

        Podobne najlepszy wybór jest w Jerash, ale nie byłem. Moja druga połówka kupiła
        sobie w Petrze buteleczki z kolorowym piaskiem (robią na miejscu). Nargilę
        (fajka wodna) przywiozłem z Syrii, bo tam są tańsze. Również w Syrii kupiłem
        arafatkę i tą sukienkę dla facetów:) Super prezentem jest kawa z karamonem. Nie
        do kupienia w Polsce.

        > 5. czy w Aqabie sa bungalowy 2 os.

        W samej Aqabie nie, ale w N.T.C. znaleźliśmy za 1,5 JD (jak zwykle po
        negocjacjach). NTC nie jest oszałamiające, ale chyba o tej porze konkurencyjnej
        alternatywy nie ma.

        > 6. czy za wize placiles w usd czy jd, ty piszesz ze placiles 10 jd a w
        > roznych zrodlach np. LP jest info ze 24 JD??/

        Z wizą nie ma żadnych problemów. Kupuje się w na granicy w JD, które też tam
        możesz wymienić, bez prowizji i po normalnym kursie. Wiza kosztuje 10 JD, a
        wyjazdówka 5 JD. Mam na myśli przejścia samochodowe, bo inne ceny są na
        promowych i lotniczych.

        > 7. czy karta Euro 26 jest tez honorowana w Petrze tak jak Isic

        Euro 26 użyteczna jest tylko w Europie, tam jest bezużyteczna. Na ISIC musisz
        mieć wydrukowane dane, inaczej pójdzie do kosza.


        > 8. jakie wrazenie zrobila oaza Azraq, czy jest ona taka jak w ogolnym
        > wyobrazeniu o oazach, zielone palmy i wokolo pustynia ??

        Nie jest to oaza jak z filmów. Są palmy itp, ale są i ciężarówy, hałas itd. Tak
        zwana ucywilizowana oaza. Wycieczka jest super, jeśli ją połączysz z conajmniej
        Kharaną i Amrą. Rezerwatu nie widzieliśmy, bo podobno widać tylko strusie, a
        oryxy są nieuchwytne. Nie wiem czy jedziecie do Syrii, jak tak, to możecie olać
        kolejne ruiny typu Jerash i uderzyć na zamki.
        >
        > gdzybys mogl mi cos napisac na temat powyzszych pytan to znacznie lepiej
        > przgotuje się do wyjazdu.
        > pozdarwiam


        OK, wal na każde pytanie. W sumie nie wiem czego oczekujecie po tym wyjeździe,
        jak liczycie się z kasą, to jest teraz najlepszy moment na wyjazd.
        Pozdrowionka.
    • tomii1 Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) 24.10.02, 13:52
      Dzięki za wile praktycznych informacji. A co z adresikiem H Bagdad?
      Mam kontakt z gościem kóry ma hotel w Ammanie, **, z TV, łązienką i klimą. Dał
      mi cenę 10 JD za pokój, startowaliśmy od 14. W sumie nie potrzebuje takich
      luksusów więc się wacham. Napisałeś że nie powinienem zapłacić za hotel więcej
      niż 3-4 D czy od osoby czy za cały pokój? Jeżeli tak to chyba się skuszę na
      Bagdad. Jak daleko jest od centrum i od dworca autobusowego? Kto mieszka w tym
      hotelu czy plecakowicze ze świata czy np arabowie? jak wyglądają sanitariaty
      czyste? Pozdrawiam.
      • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 24.10.02, 15:44
        tomii1 napisał:

        > Dzięki za wile praktycznych informacji. A co z adresikiem H Bagdad?
        > Mam kontakt z gościem kóry ma hotel w Ammanie, **, z TV, łązienką i klimą.
        Dał
        > mi cenę 10 JD za pokój, startowaliśmy od 14. W sumie nie potrzebuje takich
        > luksusów więc się wacham. Napisałeś że nie powinienem zapłacić za hotel
        więcej
        > niż 3-4 D czy od osoby czy za cały pokój? Jeżeli tak to chyba się skuszę na
        > Bagdad. Jak daleko jest od centrum i od dworca autobusowego? Kto mieszka w
        tym
        > hotelu czy plecakowicze ze świata czy np arabowie? jak wyglądają sanitariaty
        > czyste? Pozdrawiam.


        Za 14JD za pokój znajdziesz na każdej ulicy, wybierzesz sobie tylko standard.
        Olej gościa, takie jest moje zdanie. Targować się powinniście lepiej. Z 14 JD
        powinniście zejść na 5-7, więc dycha do za dużo. Bagdad jest za TĄ cenę bardzo
        dobry (płaciliśmy 1,5JD/os.). Nie sądzę, żeby klima była Ci super niezbędna.
        Nie te upały, wystarczy porządny wiatrak i tyle. W Bagdadzie były flagi
        europejskie (w tym polska), co oznacza, że raczej dla plecakowców. Jak tam
        byliśmy był w 100% pusty. O adres poproszę kumpla, bo ja zgubiłem. A tak
        nawiasem, to nie wiem jaka różnica, w tym kto tam mieszka.
        pzdr
          • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 24.10.02, 20:03
            tomii1 napisał:

            > Masz racje. Co do hotelu to zrobie jak piszesz. Olewam gościa i coś sobie
            > znajdę sam. Problem polega na tym że samolot w Ammanie laduje o 23.55 zanim
            > odbiore bagaż, wiza itp do do centrum dojade o 2. I boje się że miasto będzie
            > spało i hotele też.


            No tak, godzinę masz paskudną...Osobiście pewnie bym pokimał na lotnisku, ale
            mi taki dyskomfort bardzo nie przeszkadza. Pamiętam, że jak wracaliśmy z
            jednego wypadu po mieście, to musieliśmy gościa budzić w Bagdadzie...Była chyba
            mniej więcej północ. Z lotniska weź najlepiej busa, jak nie to taxi. Umawiaj
            się tylko na licznik, chyba że będzie miał superatrakcyjną cenę. Ogólnie nie
            wierz w nic co powie taksówkarz, tzn. o busa spytaj się kogoś niezależnego itp.
            Myślę, że do niedzieli będę miał namiary na Bagdad.
            Pozdr.
        • _tyt_ Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) 25.10.02, 11:26
          W Amannie polcema hotel Clif- byłem tam 2 lata temu, bardzo przyzwoity i
          niedrogo.
          Natomiast w Wadi Musa - Moon Valey Hotel- niegdzie indziej nie spotakelm (nawet
          jak na warunki syryjsko jordanskie) tak milej i rozrywkowej obsługi- naprawde
          warto.
          W Aqabbie nocowałem w Hotelu tzw" small petra" - polecam ale tylko dach- super
          wiodk na cała zatoke- nie wiem czy w Listopadzie tempartura pozwla spac w
          takich warunkach.
          Nurkowanie - Royal Diving Center- zero tłoku -piekna rafa.


          • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: 80.48.198.* 25.10.02, 12:23
            _tyt_ napisał:

            > W Amannie polcema hotel Clif- byłem tam 2 lata temu, bardzo przyzwoity i
            > niedrogo.

            Cliff jest faktycznie niezły. Wydaje mi się, że odkąd piszą o nim w LP, trochę
            rozpuścili się z cenami. Jeśli jednak różnica paru dinarków nie robi różnicy,
            to warunki naprawdę niezłe.

            > Natomiast w Wadi Musa - Moon Valey Hotel- niegdzie indziej nie spotakelm
            (nawet
            >
            > jak na warunki syryjsko jordanskie) tak milej i rozrywkowej obsługi- naprawde
            > warto.

            Nie znam szczerze mówiąc.

            > W Aqabbie nocowałem w Hotelu tzw" small petra" - polecam ale tylko dach-
            super
            > wiodk na cała zatoke- nie wiem czy w Listopadzie tempartura pozwla spac w
            > takich warunkach.
            > Nurkowanie - Royal Diving Center- zero tłoku -piekna rafa.

            O tej porze nie będzie tłoku na całym wybrzeżu. Praktycznie nikogo nie będzie.
            Rafa zdecydowanie lepsza (niż RDC) przy NTC, choć zagospodarowanie po
            tysiąckroć lepsze w RDC (tyle, że wjazd 5JD + 6JD za ABC).
            pzdr.
            >
            >
            >
    • amelia25 Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) 30.10.02, 10:17
      Witam,
      Fajny wątek i konkretne wskazówki!
      Pomysł takiej wyprawy chodzi za mną od jakiegoś czasu a teraz jeszcze zrobiło
      mi się dużo czasu, który trzeba jakoś wykorzystać :)
      Kwestia bezpieczeństwa też mnie frapowała ale skoro jest jak piszesz to nic
      tylko jechać :)
      Parę lat temu byłam w Turcji przemierzając trasę bardzo podobną do Twojej
      (opcja Suczawa itd.). W związku z tym moje pytanie: A jak dalej z Turcji?
      Jechałeś bezpośredno ze Stambułu? Lepiej pociągiem? Autobusem?
      Jak z kosztem tego połączenia i czy bardzo się on zmienia jeśli się już nie
      studiuje?


      Pzdr

      amelia25
      • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: *.pl 30.10.02, 15:20
        amelia25 napisała:

        > Witam,
        > Fajny wątek i konkretne wskazówki!

        Dzięki:)

        > Pomysł takiej wyprawy chodzi za mną od jakiegoś czasu a teraz jeszcze zrobiło
        > mi się dużo czasu, który trzeba jakoś wykorzystać :)
        > Kwestia bezpieczeństwa też mnie frapowała ale skoro jest jak piszesz to nic
        > tylko jechać :)
        > Parę lat temu byłam w Turcji przemierzając trasę bardzo podobną do Twojej
        > (opcja Suczawa itd.). W związku z tym moje pytanie: A jak dalej z Turcji?
        > Jechałeś bezpośredno ze Stambułu? Lepiej pociągiem? Autobusem?
        > Jak z kosztem tego połączenia i czy bardzo się on zmienia jeśli się już nie
        > studiuje?


        Z Turcji sprawa wygląda banalnie:) Autobusem możesz jechać z Otogar (największy
        dworzec autobusowy), albo z Harem Otogar. Zwykle busy z Otogaru i tak
        przejeżdżają przez Harem, ale...Właśnie. Na Otogar masz ogromny wybór linii
        autobusowych i można się bardzo przyjemnie targować. Zawsze mów, że jesteś
        studentką (nikt nie sprawdzi) i cenę masz automatycznie niższą. Możesz wziąć
        bilet bezpośrednio do Aleppo (Haleb, ale i tak jest przesiadka w Antakyii), lub
        do Antakyii (Hatay) i potem sama się znajdziesz inną firmę do Aleppo. Ceny na
        pierwszy rzut oka wyglądają na wysokie, zaczynają się od 28$. Spokojnie
        zejdziesz do 22-24$. Przy potężnym uporze zejdziesz do 20$. My w grupie (4os.)
        jakimś cudem zeszliśmy do 15$, ale to był prawie pojedynek wręcz pomiędzy dwoma
        firmami. Jak kobitka się targuje, są chyba lepsze efekty:) Większość busów
        odjeżdża popołudniu, między 14-tą, a 16-tą. Warto mieć trochę czasu na
        targowanie. Autobusów dużo i prawie całe puste, więc jest miło. Na miejscu
        jesteś raniutko. W Syrii jest już dość sporo różnica w cenach dla studentów i
        innych turystów. Zniżki dla studentów (ISIC) wynoszą 90% ceny biletu. Jeśli
        bilet do np. cytadeli w Aleppo kosztuje dla studenta 15 SP, to normalnie 150 SP
        (1$=ok.52SP). Jak będziesz miała pytanka, to rzecz jasna wal śmiało.
        pozdrawiam
        • amelia25 Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) 31.10.02, 10:57
          Dzięki serdeczne za info. Najchętniej to już od razu zaczęłabym je wprowadzać w
          życie :) ale cóż...jeszcze trochę muszę poczekać aż moi towarzysze podróży
          zgromadzą czas i finans do końca. Samotnego wyjazdu nie rozważam, ale może masz
          jakieś uwagi i spostrzeżenia na ten temat?
          Natomiast 5 listopada zaczyna się ramadan - myślisz że ma to jakiś widoczny
          wpływ i realne przesłanki żeby akurat wtedy tam się nie zjawić? Czy po prostu
          nie obżerać się ostentacyjnie przed zmierzchem? :)

          Pzdr

          amelia25
          • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: *.pl 02.11.02, 15:49
            amelia25 napisała:

            > Dzięki serdeczne za info. Najchętniej to już od razu zaczęłabym je wprowadzać
            w
            >
            > życie :) ale cóż...jeszcze trochę muszę poczekać aż moi towarzysze podróży
            > zgromadzą czas i finans do końca. Samotnego wyjazdu nie rozważam, ale może
            masz
            >
            > jakieś uwagi i spostrzeżenia na ten temat?

            No wiesz...przede wszystkim zwróć uwagę na to w co się ubierasz. Ważne jest to
            głównie w Syrii. Znajdź sobie męża:) Jak nie masz prawdziwego, to niech będzie
            nim jakiś kumpel. Dostajesz automatycznie jeszcze więcej szacunku, czasem nawet
            troszkę więcej spokoju. Fajnie jakbyś w grupie miała najlepiej conajmniej tylu
            facetów co kobiałek (choć widziałem i grupę samych kobiałek i były zadowolone).


            > Natomiast 5 listopada zaczyna się ramadan - myślisz że ma to jakiś widoczny
            > wpływ i realne przesłanki żeby akurat wtedy tam się nie zjawić? Czy po prostu
            > nie obżerać się ostentacyjnie przed zmierzchem? :)

            Co do Ramadanu. Osobiście poczekał bym trochę, bo może nieco utrudniać życie
            turystom. Niektóre atrakcje turystyczne mogą być zamknięte, na ulicach możesz
            mieć pewien problem w kupieniu jakiegoś posiłku. Generalnie ludzie zapewnie
            pracują, ale funkcjonują średnio. Z autopsji nie wiem jak jest, ale w
            przewodnikach przebąkują na temat różnych niedogodności dla turystów. Zapewne
            restauracje dla turystów będą otwarte, ale jakiś kramik z falafelem,
            prawdopodobnie już nie. Taka wydaje mi się różnica. Radzę dokładniej wybadać
            sprawę.
            Pzdr.
          • Gość: acton Re: Wróciłem z Syrii i Jordanii. Służę pomocą:) IP: *.pl 02.11.02, 16:29
            amelia25 napisała:

            > Dzięki serdeczne za info. Najchętniej to już od razu zaczęłabym je wprowadzać
            w
            >
            > życie :) ale cóż...jeszcze trochę muszę poczekać aż moi towarzysze podróży
            > zgromadzą czas i finans do końca. Samotnego wyjazdu nie rozważam, ale może
            masz
            >
            > jakieś uwagi i spostrzeżenia na ten temat?

            No wiesz...przede wszystkim zwróć uwagę na to w co się ubierasz. Ważne jest to
            głównie w Syrii. Znajdź sobie męża:) Jak nie masz prawdziwego, to niech będzie
            nim jakiś kumpel. Dostajesz automatycznie jeszcze więcej szacunku, czasem nawet
            troszkę więcej spokoju. Fajnie jakbyś w grupie miała najlepiej conajmniej tylu
            facetów co kobiałek (choć widziałem i grupę samych kobiałek i były zadowolone).


            > Natomiast 5 listopada zaczyna się ramadan - myślisz że ma to jakiś widoczny
            > wpływ i realne przesłanki żeby akurat wtedy tam się nie zjawić? Czy po prostu
            > nie obżerać się ostentacyjnie przed zmierzchem? :)

            Co do Ramadanu. Osobiście poczekał bym trochę, bo może nieco utrudniać życie
            turystom. Niektóre atrakcje turystyczne mogą być zamknięte, na ulicach możesz
            mieć pewien problem w kupieniu jakiegoś posiłku. Generalnie ludzie zapewnie
            pracują, ale funkcjonują średnio. Z autopsji nie wiem jak jest, ale w
            przewodnikach przebąkują na temat różnych niedogodności dla turystów. Zapewne
            restauracje dla turystów będą otwarte, ale jakiś kramik z falafelem,
            prawdopodobnie już nie. Taka wydaje mi się różnica. Radzę dokładniej wybadać
            sprawę.
            Pzdr.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka