Problem z biurem podróży z Niemiec

IP: *.aster.pl / *.aster.pl 04.12.05, 20:23
Witam serdecznie,

Mam problem z niemieckim biurem podróży i proszę o pomoc.

Pod koniec października zamówiłem przez Internet wycieczkę.

Pocztą (tradycyjną J) miałem otrzymać potwierdzenie rezerwacji z numerem
konta, na które należało przelać pieniądze. Ponieważ w ciągu 9 dni nie
otrzymałem żadnego listu, a minął termin w ciągu, którego miałem opłacić
ubezpieczenie od ewentualnych kosztów rezygnacji, wysłałem informację do
biura, że zmuszony jestem zrezygnować z ich usług. Przeczuwając, że coś jest
nie tak, następnego dnia zadzwoniłem do biura dowiedzieć się czy moja
rezygnacja została anulowana. Niestety nikt nie mówił po angielsku. W kolejne
dni wykonałem jeszcze dwa telefony i dopiero za trzecim razem udało mi się
połączyć z osobą, która mówiła po angielsku. Poinformowała mnie, że moja
rezerwacja nie jest anulowana i żeby przesłać jej kopię maila, którego
wysłałem do biura, co też zaraz zrobiłem. Po 2-óch dniach otrzymałem
odpowiedź, że muszę zapłacić bardzo wysokie opłaty anulacyjne. I znowu
pojawiło się pytanie z ich strony, co mają zrobić z moja rezerwacją. Na to
ponownie ich poinformowałem, że moją podróż anulowałem 8 dni temu i nie
zmienię zdania.

Napisałem również, że nie zgadzam się na zapłatę kosztów anulacjiwycieczki,
ponieważ anulacja była nie z mojej winy, a ponadto w mail-u, który od nich
otrzymałem (wysłanym w trakcie procesu rezerwacji przez internet) była
zawarta informacja, że mam dziesięć dni od daty bookowania na wycofanie się z
rezerwacji.

Na to otrzymałem informację, że mnie obowiązują warunki, jakie musiałem
zaakceptować w trakcie bookowania przez Internet i jeżeli nawet dostałem
maila z dokumentem, w którym było napisane, że mam 10 dni na ewentualne
wycofanie się z rezygnacji, to musi być to jakiś błąd. Oczywiście napisałem,
że nie mogę się z tym zgodzić i wysłałem kopię maila z informacją, jaką
dostałem od nich w trakcie procesu bookowania.

Następnie zapadła cisza. Na 2 dni przed planowaną (wydawało się anulowaną)
podróżą odebrałem telefon z Niemiec. Dzwoniła Pani, która coś mówi do mnie po
niemiecku. Poprosiłem o połączenie z osobą, która mówi po angielsku. I znowu
trafiłem do dobrze mi już znanej Pani z niemieckiego biura.

Pani poinformowała, że jutro mam wylot na wycieczkę, a oni ciągle nie dostali
zapłaty.

Byłem kompletnie zaskoczony. Spytałem jak to możliwe, skoro mój wyjazd został
anulowany 2 tygodnie temu i o co tu w ogóle chodzi. Pani poinformowała mnie,
że mój wyjazd ciągle nie jest anulowany, ale jak chce to oni to dzisiaj
zrobią. Zaprotestowałem i powiedziałem, że nie dzisiaj tylko 2 tygodnie temu
anulowałem tę podróż. Otrzymałem odpowiedź, że to przecież nie ma znaczenia,
kiedy była zrobiona anulacja podróży, bo i tak opłaty anulacyjne są takie
same (co oczywiście nie było prawdą).

Zaprotestowałem ponownie i spytałem, co z kopią dokumentu, który do niej
wysłałem, a w którym była informacja o możliwości anulowania wyjazdu.
Otrzymałem odpowiedź, że nie jest przy swoim komputerze, najlepiej żebym jest
zacytował to zdania, a tak w ogóle to nie ma znaczenia, bo i tak muszę
zapłacić opłatę anulacyjną. Następnie „przemiła” Pani rozłączyła się.

Po tygodniu otrzymałem list z Niemiec z informacją, że moja wycieczka została
anulowana i muszę zapłacić opłatę anulacyjną. Oczywiście wysokość opłaty
anulacyjnej została policzona tak jakbym anulował wycieczkę na dzień przed
wyjazdem!!!!!

Prawdę mówiąc nie wiem, co dalej z tym zrobić.

Czy ktoś mógłby mi zasugerować, jakie kroki powinienem teraz podjąć?

Może powinienem zwrócić się o pomoc do jakieś instytucji - Komitet
Integracji Europejskiej?

A może już czas na jakąś pomoc prawną? Może macie kogoś godnego polecenia
(jestem z Warszawy)?

Z góry dziękuję za pomoc,

Pozdrawiam,

Tomek

E-mai: puchy69@wp.pl
    • Gość: Anubis Re: Problem z biurem podróży z Niemiec IP: *.acn.waw.pl 05.12.05, 15:47
      A możesz powiedzieć z jakim biurem niemieckim chciałeś się wybrać??
      Tak ku przestrodze...
      Pozdrawiam i życze wytrwałośći
      Anubis
      • Gość: Wiktor Re: Problem z biurem podróży z Niemiec IP: *.chello.pl 05.12.05, 22:46
        Hmmmm, trochę dziwne, że w ogóle przyjęli rezerwację bez natychmiastowej
        zapłaty kartą. Na największych turystycznych portalach niemieckich, typu tui,
        czy ltur nie ma czegoś takiego jak sama rezerwacja. Musisz podać numer karty,
        który jest od razu obciążany. I nie ma takich akcji. W tym konkretnym przypadku
        to ja się zastanawiam, jak niby oni chcą wyegzekwować od Ciebie te pieniądze???
        Miałeś zrobić przelew, nie zrobiłeś, no i co teraz? Komornika z Niemiec na
        Ciebie naślą? Wolne żarty...
        • Gość: eluśka Re: Problem z biurem podróży z Niemiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 09:57
          Bardzo Ci współczuję całej sytuacji,ale z drugiej strony to się cieszę,że u
          helmutów też mają burdel.A jak wycieczka by była kupowana u nas to nie było by
          problemu żeby sie dogadac i gdzie uderzyć.Zyczę Ci żeby się wszystko wyjaśniło
          jak najprędzej.
          • Gość: jaszczur Re: Problem z biurem podróży z Niemiec IP: *.ip.krzyki.e-wro.net.pl 07.12.05, 18:06
            Nie można mówić, że tak jest zawsze. Ja w zeszłym roku kupowałam przez
            internet. Rezerwacji dokonywałam bez podawania numeru karty. Z tym, że strona
            była w języku polskim, oferty biur niemieckich.
            www.biuro-podrozy.pl/index.html
            W warunkach była mowa, że wysłanie zgłoszenia jest równoznaczne z zakupem a
            rezygnacja będzie się wiązała z poniesieniem kosztów. Papiery otrzymałam do
            domu ale samej płatności dokonałam na lotnisku w Berlinie przed samym wylotem.
            Nie rozumiem dlaczego się zdecydowałeś na rezygnację z wyjazdu a teraz
            zastanawiasz się jak z tego wybrnąć. Papiery niekoniecznie muszą dojśc w
            określonym terminie. Zwłaszcza, że poczta działa jak działa. Ja miałam też
            pietra ale wszystko było w jak najlepszym porządku. Zresztą w polskich biurach
            też nie da się zrezygnować bez ponoszenia kosztów mogłeś się więc z tym liczyć.
            Nie wiem co Ci poradzić. Może poszukać przez znajomych kogoś kto pracuje w
            branży. Ja bym na pewno poszła z wszystkimi dokumentami do jakiegoś prawnika.
    • Gość: ewel Re: Problem z biurem podróży z Niemiec IP: *.icpnet.pl 13.12.05, 09:22
      idź z tym problemem do miejskiego rzecznika konsumentów w Warszawie- on pomoże
      i poradzi
      • Gość: jacoby Re: Problem z biurem podróży z Niemiec IP: *.home.superprint.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.12.05, 12:53
        Nie przejmuj sie. Jezeli nie pobrali pieniedzy z kart kredytowej to niech sie
        pocaluja w d...
        Ja jechalem raz z ltour i tez mialem male problemy ale wszystko sie wyjasnilo.
        Np. ich system zaczal mi obciazc karte kred. kilkanascie razy az zadzwonili do
        mnie z centrum kart co sie dzieje.
        A na dodatek mieli mi zostawic bilety na lotnisku ktorych nie zostawili i
        chodzilem caly w stresie przez jakiegos mlode niemca ktory dzien wczesniej
        pewnie zaimprezowal i zapomnial ich odlozyc. Na szczescie po interwencji u
        obslugi lotniska udalo sie znalezc osobe i dowiozla bilety pol godziny przed
        wylotem... wynagrodzila mi te nerwy za to sama wycieczka polowe taniej niz z
        polski i pelen luxus.
Pełna wersja