Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu

IP: *.chello.pl 26.01.06, 09:12
Tym razem zapraszam s a m y c h zadowolonych ludzi z wypoczynku
zagranicznego i w kraju. Mam już dosyć marud, skner, malkontentów itd itp.
Dosyć tego. Dojdzie do tego że wymyślą powiedzienie że NUDNY JAK POLAK,
BRUDNY JAK ŻIGOLAK
    • Gość: Agata Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 62.233.204.* 26.01.06, 09:49
      JA JESTEM BARDZO ZADOWOLONA! Byłam na Krecie, Ibizie, Rodos i Korfu. Już nie
      mogę się doczekać czerwca, jadę na Sycylię.
      • Gość: Turystka Pozdrawiam wszystkich zadowolonych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:30
        Dziękuję Ci pięknie za wpis. Cieszy mnie to poniewaz zaczynałam watpić w
        istnienie zadowolonych Polaków.
        Na prawdę.
        Sam jestem zadowolona. Bo jak tu nie być jeśłi mamy tylko 1 zycie i po co tracić
        je na użalanie się. Prawda??
        Pozdrawiam zadowolonych
        • Gość: juti buzka IP: *.net148.okay.pl 29.01.06, 22:25
          Ja tez jestem zadowolona.Studiowalam 3 miesiace na greckiej wyspie Lesvos,
          przez tydzien mieszkalam w Atenach z zaprzyjazniona grecka rodzina.Zwiedzalam
          niesamowity Istanbul pod przewodnictwem rodowitego Turka.Zyc nie umierac!!!:)
      • Gość: s Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.chello.pl 26.01.06, 21:00
        Witam.Ja też jestem zadowolony z wakacji.Korzystam z biur podróży(różnych) i
        czasami organizuję sam.Jeżdżę na wakacje od 1999 roku i udało mi się zobaczyć:
        Majorkę,Kretę,Turcję-Side,Turcję-Alanya,Tunezję,Teneryfę,Rodos,Kenię,Meksyk,Nowy
        Jork,Los Angeles,Hawaje,Las Vegas,Sycylię.
        Teraz nie bardzo wiem dokąd jechać, ponieważ jest sporo fajnych miejsc na świecie.
        Zawsze przywożę mnóstwo zdjęć i miłych wspomnień.
        Pozdraiwam serdecznie.
        • adam.wu Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 05.02.06, 02:09
          Jeśli nie wiesz gdzie pojechać, polecam Indie z Nepalem, np. z Logostour.
          Po wyliczance widzę, że nie boisz się podróżować po dalekich krajów. Ręczę, że
          Indie i Nepal powalają na kolana. Zgadzam się z opiniami, że można je pokochać
          lub znienawidzieć, a czasem jedno i drugie jednocześnie, ale zobaczyć trzeba
          koniecznie. Byłem w październiku, a od przyjazdu praktycznie nie ma dnia, żeby
          w głowie nie przeleciały mi jakieś wspomnienia z tego wyjazdu.

          Pozdrawiam
    • Gość: Lena Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.48.96.* 26.01.06, 10:07
      To nieprawda,że Polak jest niezadowolony z wakacji i tylko szuka dziury w całym.
      Obawiam się,że to forum pełni rolę z jednej strony informacyjną (warto o coś
      zapytać, przerzucić się informacjami) a z drugiej takiej "książki skarg i
      zażaleń". Bo co ma robić niezadowolony klient, gdzie szukać wsparcia i osób np.
      oszukanych przez biuro turystyczne ? Ma na drzwiach niura napisać informację?
      Inetrenet to dzisiaj potęga i bardzo dobrze,że można tu się odnaleźć i wymusić
      prawa klienta.
      Zadowolona byłam z zeszłorocznych wrześniowych wakacji w Tunezji - Hotel Medi
      Sea w Borji Cedria i zadowolona byłam z grudniowych wakcji w Brazylii Hotel
      Porto Zarpa Pod Salvador de Bahia. Łamaliśmy się czy Brazylię "wziąć" objazdowo
      czy polecieć sobie samym (ja z mężem) i pozwiedzać, poznać i w zależności od
      kosztów "wziąć" ją indywidualnie. Stanęło na tym,że przeloty załatwiane
      indywidualnie - chciałam zobaczyć Rio, wodospady Iguasu, elektrownię (umówić
      sobie zwiedzanie indywidualne - to moja profesja) byłyby dużo dużo droższe od
      wycieczki obajzdowej więc pożyczyliśmy samochód i zwiadzaliśmy Salvador i
      okolice i wiemy,że tam wrócimy.
      • Gość: riosbravos Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 10:41
        nie dajmy z forum zrobic "ksiazki skarg i zazalen" oraz wzajemnego opluwania
        sie konkurencji!!!! Brawa za ten watek:)))). Chetnie sluze radami dotyczacymi
        Krety. Mieszkalem tam przez kilkanascie lat:). pozdrawiam wszystkich
        zadowolonych.
        • Gość: dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 26.01.06, 11:37
          Pare lat temu ,kiedy Polacy zaczeli miec mozliwosc zwiedzania Swiata(nie tylko
          zarobkowo)wydawalo sie ze,czekajac na to od lat i zazdroszczac innym
          narodom,beda czerpac z turystyki tylko przyjemnosci.Swiat stoi otworem i dla
          tych ktorzy maja chudsza kiese i dla tych co uwielbiaja super komfort.Mozna
          poleciec na urlop z biurem podrozy ,mozna tez pojechac swoim samochodem,spac pod
          golym niebem i cieszyc sie ze ,Swiat jest taki piekny.Bo przeciez tak naprawde o
          to chodzi.Na cale zycie zostaja w nas wspomnienia
          krajobrazow,architektury,ludzi,smaku potraw,kolorow i zapachu kwiatow.Z
          przerazeniem czytam listy ludzi ktorzy caly urlop narzekali,marudzili,byli zli
          obwiniajac wszystkich dokola za nieudane wakacje.Najgorsze jest to ze swiecie w
          to wierza ze ,ich problem lezy w karaluchu,brudnej wannie,kiepskim pokoju,zlym
          jedzeniu,malym basenie,dalekiej plazy,brzydkiej rezydentce,krzywej minie
          dyr.hotelu(mozna wybrac co komu pasuje lub raczej nie pasuje).Nie wiem czy ktos
          pamieta jak jezdzilo sie kiedys w Polsce na slynne wczasy FWP.Najpierw
          tluklismy sie 15 godz.autokarem(ze Slaska)w upale,deszczu tylko z malymi
          przystankami na
          wyprostowanie nog.Domy wczasowe byly rozne ale najczesciej posiadajace skrome
          pokoje (czesto ze wspolna lazienka).Wyzywienie -kazdy mogl zjesc tyle co na
          talerzu( sniadanie:plasterek sera,plasterek wedliny i plasterek pomidora)reszte
          dopychalo sie na tzw.miescie.Morze zimne,plaza piekna piaszczysta a pogoda jak
          sie udalo.Pamietam 2 tygodnie w deszczu ,bylismy przemoknieci do bolu ale urlop
          byl super bo poznalismy fantastycznych ludzi i bawilismy sie z nimi mimo
          kiepskiej pogody.Z mojego pierwszego urlopu na Krecie ktory spedzilam w skromnym
          hotelu kolo Rethymnonu wrocilam zachwycona i szczesliwa.Wszystko mi sie podobalo
          i kiepskie pokoje i maly basen i daleko do plazy i brzydka plaza.Cykady
          towarzyszyly mi przez cale dwa tygodnie i nie wyobrazam sobie bez nich Grecji-a
          przeciez sa takie brzydkie.Zwiedzilismy Krete wzdluz i wszerz ,poznalam i
          zobaczylam miejsca wobec ktorych moj kiepski hotel nie mial znaczenia.A jak
          uznalam ze ,jest niewystarczajaco posprzatany ,zrobilam to sama i mialam swiety
          spokoj. Na urlop biore swoje reczniki zeby uniknac przykrych niespodzianek
          typu -hotelowe podarte i niedoprane.Jedzenie zawsze nam smakuje bo nie musze
          robic zakupow,wymyslac,gotowac i zmywac.Bylam w roznych miejscach na calym
          Swiecie i spedzalam urlop w roznych hotelach.Kazdy wyjazd uczyl mnie ze, tylko
          od nas zalezy jak go spedzimy i co jest dla nas wazne.Bo przeciez zawsze mamy
          wybor i mozemy zostac w domu.
          • Gość: me do DUSZY IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 11:48
            ja nie ryzykowałbym takiej wypowiedzi na tym forum:). Zaraz pojawi sie cala
            sfora dzikich bulterierow z tajemniczym Panem R na czele i bedzie ujadac, ze
            jestes pracownikiem biura;)i ze skoro placa to wymagaja ( czyt. wymagaja
            penthousow u RITZA ).pzdr
            • Gość: dusza Re: do DUSZY IP: 80.50.250.* 26.01.06, 12:52
              Nie jestem pracownikiem biura podrozy,chociaz uwazam ze,jest to bardzo fajna
              praca.Jestem tylko klientem i turysta .Rozumiem ze,pod ;zadowolonym Polakiem;
              musi sie zaraz cos kryc .Bo My jestesmy tak z natury ze wszystkiego
              niezadowoleni ,lubimy krytykowac i szukac ;dziury w calym;.Nikt mi nie placi za
              pozytywne wypowiedzi a wrecz to ja place jak chce gdzies pojechac.Nie
              powiedzialam z jakim biurem podrozuje(bylo kilka ale od paru lat trzymam sie
              jednego ).Przed urlopem staram sie zdobyc troche wiedzy o kraju w ktorym spedzam
              urlop i wiem czego sie spodziewac.Oprocz tego co mozemy zobaczyc ,przydaja sie
              informacje o kulturze,mentalnosci,kuchni,tradycjach danego narodu.Latwiej jest
              wtedy zrozumiec ich zachowanie i traktowac to jak folklor a nie jak przejaw
              zlego zachowania.Moze z wiekiem(srednim) czlowiek ma wiekszy dystans do wielu
              spraw? Na koniec aforyzm Aldousa Huxleya;Przerazajaca ilosc ludzi podrozuje
              wylacznie dlatego,poniewaz ich sasiedzi rowniez podrozuja;.pozdrawiam

          • Gość: Do Duszy _2 Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:41
            Brawo jestem z Ciebie bardzo dumna
        • Gość: Turyska Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:36
          Chętnie nawizałabym z Toba kontakt. Ponieważ bardzo bym chciała na własna rekę
          pojechac do Grecji. NIE z biurem, bo znam ich prace i oszustwa, jakie sie zdażają.
          Dziękuje za brawa. Mysle, ze czas oczyścić to forum.bo jest zaśmiecone tymi
          kłamstewakami. Nie zawsze ale w duzym stopniu własnie tutaj można anonimowo sie
          wypowiedzieć i ponadodawać ile dusza chce.
          Pozdrawiam
          • Gość: kot-ka Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.icpnet.pl 26.01.06, 21:17
            Do "Turystki":
            Lubię ludzi zadowolonych z wakacji i sama do nich należę.
            Zastanawiam się jednak, co Ciebie skłoniło do rozpoczęcia tego wątku?
            Szukasz zadowolonych? Przeczytaj zatem samą siebie:
            "Mam już dosyć marud, skner, malkontentów itd itp.
            >Dosyć tego. Dojdzie do tego że wymyślą powiedzienie że NUDNY JAK POLAK,
            >BRUDNY JAK ŻIGOLAK"
            i kilka postów dalej:
            "bardzo bym chciała na własna rekę
            > pojechac do Grecji. NIE z biurem, bo znam ich prace i oszustwa, jakie sie
            zdażają."
            Jakbym czytała tych wszystkich niezadowolonych - biura są BE! Sami oszuści,
            złodzieje, cwaniaki!
            I Ty piszesz na temat zadowolonych??? Dziewczyno, jesteś jedną z pierwszych,
            która przy TAKIM nastawieniu opluwała by biuro za byle niedociągniecie - więc
            może lepiej jednak, abyś Ty (i inni Tobie podobni) jeździli na własną rękę.
            Tylko po co ta hipokryzja?...
            (A na marginesie: "zdarzają" pisze się właśnie tak!)
            Do "Duszy":
            Jesteś moją BRATNIĄ DUSZĄ! Podpisuję się pod wszystkim, co napisałaś! I
            serdecznie pozdrawiam!


            • Gość: dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 26.01.06, 22:24
              Milo, ze sa ludzie, ktorzy czuja i mysla podobnie.Chcialabym zeby pozytywne
              myslenie towarzyszylo nam w czasie tegorocznych wakacji ,ktore juz tuz.tuz...
              Mozna je spedzic tak naprawde wszedzie.I na tym polega ich urok.Wybierajmy
              miejsca ktore pozwola nam zapomniec o zmeczeniu i troskach dnia codziennego i
              naprawde nie musza to byc odlegle laguny i lazurowe morza.Wazne jest zebysmy
              kazdy dzien spedzony na wakacjach traktowali jak wakacje od zlych
              humorow,niezadowolenia,braku tolerancji,krzywych min i zlosliwosci.Wtedy i nam i
              wszystkim wokol bedzie z nami milej i radosniej,bo czy nie szkoda
              czasu,pieniedzy i zdrowia(stresy)na zatruwaniu sobie i innym urlopu.Marze o tym
              zeby zobaczyc jeszcze tyle wspanialych miejsc na Swiecie,ale kocham wszystkie
              miejsca w ktorych bylam ,bo zostawilam tam czastke siebie. Wracamy wspomnieniami
              nie do kiepskich hoteli i zlej obslugi, ale do przezyc,chwil,
              fascynacji i zachwytow.Ja, gdziekolwiek jestem, poznaje zawsze fantastycznych
              ludzi ,bo wazne jest zeby moc sie z kims podzielic swoimi myslami ,uczuciami i
              wrazeniami.I nie jest w dobrym tonie ciagle narzekanie i wieczne niezadowolenie.
              Jestesmy ludzmi Europy i pokazmy ze ,potrafimy temu sprostac.Przeciez wszedzie
              tam gdzie jestesmy nasze byc swiadczy o nas.
            • Gość: Turystka Do Kot-ki IP: *.chello.pl 27.01.06, 09:35
              Właśnie po to by probować jeździć samemu. Samemu odkrywać piękno podróży i być
              zdanym na siebie po to założyłam ten wątek. NIGDY NIE OPLUWAŁAM BIUR PODRÓŻY!! I
              nawet nie chcę. Cenię ludzi kreatywnych,którym nie wystarcza tylko plażą i basen
              hotelowy i all inclusive.
              Chcą czegoś więcej. POZDRAWIAM CIĘ :-D
      • Gość: Turystka Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.01.06, 12:33
        Wiesz. rozmumiem że internet to potęga. MOże zniszczyć niewinne biuro ale także
        może wypromować inne. Ciesze, że ci sie uadały wakacje. Ale faktycznie to forum
        to praktycznie książka zażaleń i skarg. Nie można juz chyba nic napisać
        pochlebnego bo wszyscy wietrzą jakiś spisek.
        Pozdrawiam cię gorąco i więcej udanych wojaży.
        • Gość: N_natalia Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.01.06, 18:57
          A ja jestem bardzo zadowolona z wakacji:) Zawsze było cudownie:):):):) I bardzo
          się cieszę, że są jeszcze tacy ludzie. I to co napisała Dusza to święta
          prawda.:) Ja jestem zadowolona chociaż jedżę z Triadą,a tu się tak okropnie o
          niej pisze. Ja myślę, że to zależy od wymagań i jak się trafi. Bo niu mówię, że
          zwsze jest idealnie. Najważniejsze do cieszyć się urokami życia:)
      • ewazetka Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 03.02.06, 17:26
        Gość portalu: Lena napisał(a):

        > To nieprawda,że Polak jest niezadowolony z wakacji i tylko szuka dziury w
        całym
        > .
        > Obawiam się,że to forum pełni rolę z jednej strony informacyjną (warto o coś
        > zapytać, przerzucić się informacjami) a z drugiej takiej "książki skarg i
        > zażaleń". Bo co ma robić niezadowolony klient, gdzie szukać wsparcia i osób
        np.
        >
        > oszukanych przez biuro turystyczne ? Ma na drzwiach niura napisać informację?
        > Inetrenet to dzisiaj potęga i bardzo dobrze,że można tu się odnaleźć i
        wymusić
        > prawa klienta.
        > Zadowolona byłam z zeszłorocznych wrześniowych wakacji w Tunezji - Hotel Medi
        > Sea w Borji Cedria i zadowolona byłam z grudniowych wakcji w Brazylii Hotel
        > Porto Zarpa Pod Salvador de Bahia. Łamaliśmy się czy Brazylię "wziąć"
        objazdowo
        >
        > czy polecieć sobie samym (ja z mężem) i pozwiedzać, poznać i w zależności od
        > kosztów "wziąć" ją indywidualnie. Stanęło na tym,że przeloty załatwiane
        > indywidualnie - chciałam zobaczyć Rio, wodospady Iguasu, elektrownię (umówić
        > sobie zwiedzanie indywidualne - to moja profesja) byłyby dużo dużo droższe od
        > wycieczki obajzdowej więc pożyczyliśmy samochód i zwiadzaliśmy Salvador i
        > okolice i wiemy,że tam wrócimy.
        Bardzo proszę o informacje i ewentualnie zdjęcia z hotelu Medi Sea w Tunezji
        Pozdro EWA
    • Gość: pietnacha40 Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 26.01.06, 19:03
      Jestem z tych bardzo zadowolonych,ale nigdy mi nie zmieniono hotelu,nie kazano
      opuszczać pokoju trzy dni przed czasem,moje samoloty zawsze odlatywały,pokoje
      były czyste.I oby tak dalej.Ach,raz mi zmienili apartament.Włosi nie mieli dla
      nas miejsca,dali inny.Był bardziej luksusowy,a w ramach przeprosin nie
      płaciliśmy za pościel i sprzątanie :)
      • cairo7 Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 27.01.06, 00:22
        Dusza-jestes slodka!I o to w tym wszystkim chodzi.Bardzo czesto jezdze tam gdzie juz bylem...i w
        gruncie rzeczy biura sa ok....ooprocz Pegas Touristik-to biuro traktuje Cie jak smiecia....zapraszam z
        nimi do Turcji w tym roku.....bedzie bolalo.Prosze sprawdzic moje posty z pazdziernika na forum Turcja.
        • Gość: dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 27.01.06, 01:08
          Ja slodka?Chyba bys sie zdziwil!!!A chodzi o to zeby miec dystans do rzeczy
          ,spraw,sytuacji ,ludzi,slow,spojrzen ktore nie sa naszym byc albo nie byc.
          Jak cos mi sie nie podoba to tylko raz,jak kogos nie lubie to go nie ma.Pamietaj
          ze ,mamy komfort wyboru.Jak wybrales zle, wyciagnij wnioski,bo zycie to ciagla
          nauka i poszukiwanie swojej drogi.A co do bolu,to zdecydowanie bardziej mnie
          boli opinia o nas turystach w Swiecie niz podrozowanie z Pegasem.Zapominajac ze,
          wszedzie gdzie jestesmy reprezentujemy siebie ,zostawiamy czasami po sobie opinie
          ktore przynosza wstyd i zazenowanie.Jest taka zasada ktora warto sie
          kierowac-najpierw wymagajmy od siebie ,pozniej od innych.Mam nadzieje ze ,jeden
          kiepski urlop nie zrazil Cie do podrozowania.A czy patrzac z perspektywy czasu
          bylo cos pozytywnego i milego co bylo wazniejsze od klopotow z biurem podrozy?
          W Turcji bylam kilka razy.Zachwycily mnie jej zabytki i krajobrazy.I nawet
          kiepskie piwo mi smakowalo.Bo pilam je spedzjac cudowne wakacje ktorych nic i
          nikt nie byl w stanie mi zaklocic.Uwierz ,czlowiekowi do szczescia potrzeba
          niewiele.Slonce,woda ,troche przygody,ukochana osoba sprawia ze ,wszystko inne
          da sie przezyc.Radze sprawdzaj przed wyjazdem swoj biorytm,bo jak bedziesz mial
          kiepski to lepiej zostan w domu bo sila wyzsza...
          pozdrawiam
          • Gość: Agata Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 62.233.204.* 27.01.06, 13:32
            Bardzo podoba mi się ten wątek i oby było wiecej takich ludzi jak Wy.
            Z przerażeniem obserwowałam na lotnisku (lecieliśmy na Korfu) pana, który
            zrobił awanturę pracownicy lotniska za to, że wylot się opóźniał... CAŁE 15
            MINUT!!! Pozdrawiam serdecznie wszystkich pozytywnie nastawionych :)
            • Gość: Turystka Sposób na malkontenta IP: *.chello.pl 27.01.06, 23:06
              Na takiego Pana jest prosty sposób: Wykręcamy numer 112 i informujemy, że mamy
              do czynienia z osobą niepoczytalną, która utraciła kontakt z rzeczywistością.
              Awanturuje się, powtarza się, jest agresywna. Potrzeba kaftanika.
              Lekarze są bardzo wyrozumiali i sprawę szybko załatwią. Sprawdziłam - działa.
              Pozdrawiam
          • lena575 Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 27.01.06, 15:41
            Obawiam się,że nie do końca masz rację. Nasze wczasy może zepsuć nie tylko
            nasze nastawienie, zła pogoda i coś co zupełnie nie zależy ani od nas ani od
            organizatorów. Jeżdżę dużo po świecie i wiem co i gdzie oznazcają 3***, jeśli
            pokój mi nie odpowiada to wolę wsunąć 10-20 USD w rękę recapcjonisty i poprosić
            o zmianę, pani lub panu sprzątającemu dawać systematycznie napiwki i grzecznie
            porosić o posprzątanie czegoś (nie kupowałabym mopa ani środków czystości by
            sprzątać sobie sama - to przesada), woże ze sobą "zestaw naprawczy", taśmę
            scotcha i trzymam się pewnych zasad. Między innymi nigdy nie zostawiam klucza
            od pokoju w recepcji, nawet gdy wyjeżdżam na kilka dni. Spotkałam się już z
            przypadkami kradzieży np. z zeszłym roku rezydentka prosiła całą wycieczkę by
            oddali klucze na recepcję przed wyjazdem na zorganizowaną wycieczkę a po
            powrocie okazało się,ze wszysscy jej uczestnicy mieli rozbebeszone walizki, ci
            którzy mieli zakodowane - pocięte walizki lub wyłamane zamki (zniknęły
            pieniądze, biżuteria, perfumy, komuś laptop). Gdy przyjechała ściągnięta przez
            turystów policja - rezydentka zniknęła, nawet nie miałą zamiaru
            pomóc.Recepcjoniści nagle zapomnieli j.angielskiego a policjanci w ogóle go nie
            znali. Może gdybyś powiedziała im o biorytmach to chociaż byłoby im weselej :)))
            Część turystów liczy na pomoc rezydentów nie znając w ogóle innego niż polski
            języka, część mocno oszczędza na te wczasy i na miejscu dawanie bakczyszów za
            zmianę zagrzybionego lub zapluskwonego pokoju na lepszy, naprawę klimatyzacji,
            ciągłe płacenie za sprzątanie lub wymianę pościeli czy ręczników jest dużym
            wydatkiem. To,że mnie stać, jeżdżę dużo, wiem czego się spodziewać, jak się
            zachować bo już doświadczenie mnie nauczyło nie oznacza,że mogę krytykować
            krytykujących. Choć faktem jest,że malkontentów nie brakuje. Ale też nie
            brakuje ludzi z dużym poczuciem humoru. Kiedyś samolot do Tunezji opóźnił nam
            się o 5 godzin i nikt nie marudził. Poczęstowano wszystkich małym posiłkiem i
            napojem (wystarczyło) a towarzystwo tak się zintegrowało,że żałowaliśmy,że nie
            jedziemy do tego samego hotelu.
            Jeśli chodzi o retrospekcję dotyczącą schyłkowej komuny (głębokiej nie mogłabym
            pamietać) to dla mnie jest ona bardziej egzotyczna niż wyjazd do chin :))
            Pamiętam buty na kartki i radośc z tego,ze te które się kupiło nadawały się w
            ogóle do chodzenia. Nie czuje jednak nostaligii i bez skrupułów zreklamowałabym
            rozsypujące się buty a nie oddała je do szewca i cieszyła się,że mi je jakoś
            połatał :))) Pamiętam radość z "czegokolwiek" co się wtedy kupiło co nie
            oznacza,ze dziś nie patrzę na jakość i nie oddaję bubli. Człowiek się
            cieszył,że "fachowiec" raczył przyjść (dziś Kobuszewskiego słucha się z
            rozbawieniem). Turystyka to także rynek usług i nie ma co z sentymentu do
            dawnej bidy niekwestionować zgrzebności.
            Przez całe lata jeździłam do Zakopanego na narty i w Kuźnicach z zapartym tchem
            wśród tabunu ceprów oczekiwaliśmy "pojedzie- nie pojedzie" to cholerna gondola
            i jakoś w Austrii jeżdżąc codziennie po szlakach innego środka narciarskiego
            nie chcę nawet tego pamiętać choć była fajnie i wesoło (jak super,że udało się
            np. 10 razy zjechać z Kasprowego!!!). Dzisiaj za niwiele większe pieniądze jest
            mi fajniej w Austrii. Na Słowacji też fajniej.
            • Gość: kot-ka Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.icpnet.pl 27.01.06, 18:51
              Lena 575 napisała:
              "Jeżdżę dużo po świecie i wiem co i gdzie oznazcają 3***, jeśli
              > pokój mi nie odpowiada to wolę wsunąć 10-20 USD w rękę recapcjonisty i poprosić
              > o zmianę, pani lub panu sprzątającemu dawać systematycznie napiwki i grzecznie
              > porosić o posprzątanie czegoś"
              i dalej:
              .."część mocno oszczędza na te wczasy i na miejscu dawanie bakczyszów za
              > zmianę zagrzybionego lub zapluskwonego pokoju na lepszy, naprawę klimatyzacji,
              > ciągłe płacenie za sprzątanie lub wymianę pościeli czy ręczników jest dużym
              > wydatkiem."
              A nie pomyślałaś Leno o tym, że to właśnie TACY JAK TY, których stać na dawanie
              10-20 $ recepcjoniście lub bakszyszu za posprzątanie pokoju itp uczą złych
              nawyków obsługę hotelu, która zamiast robić, co do nich należy czeka na napiwek?
              Pieniadze, to nie wszystko...
              Ja najeździłam się po świecie też sporo (a może i więcej?);D i bez w/w praktyk
              NIGDY nie miałam problemów z otrzymaniem należnych świadczeń (a jestem
              konsekwentna w ich egzekwowaniu), ale też, podobnie jak DUSZA, nie przywiązuję
              wagi do drobiazgów. Hotel jest dla mnie głównie miejscem, w którym mogę się
              wykapąć i wyspać - ciepła woda i czysta pościel (ręczniki zawsze mam swoje), to
              jest dla mnie najważniejsze i nigdy nie odpuszczę, ale BEZ BAKSZYSZU.
              Niedociągnięcia w tym temacie są raczej rzadkością, ale jeśli już są i
              reklamuję, to otrzymuję co powinnam, z przeprosinami. A reszta udanego urlopu to
              zwiedzanie, poznawanie uroków bliższych i dalszych miejsc, ludzi, lokalnej
              kuchni. Czy może być coś przyjemniejszego niz wieczorem, po trudach zwiedzania,
              usiąść w greckiej czy chorwackiej (czy jakiejkolwiek innej) nadmorskiej
              (niekoniecznie, może być w staromiejskich uliczkach czy w każdym innym urokliwym
              miejscu) knajpce, chłonąć atmosferę miejsca i słuchając lokalnej muzyki smakować
              miejscowych potraw? Dlatego też w hotelach (uwielbiam małe, kameralne, rodzinne)
              wykupuję co najwyżej śniadania - nie muszę być o określonej porze na kolacji,
              mogę jeść tam gdzie chcę i na co mam ochotę, robić, co chcę, wracać na nocleg,
              kiedy mi pasuje. Może to właśnie jest recepta na zadowolenie ;)))? Dla mnie na
              pewno; sądzę, że jest wiele osób o podobnym nastawieniu (i one na pewno nie
              należą do forumowych malkontentów - nie zauważyliście, że najwięcej maruderów
              jest wśród "all-incluse'owców"?).
              Ale też po tygodniowym pobycie (z reguły tylko na taki mogę sobie, jeśli chodzi
              o czas, pozwolić), który zawsze spędzam na intensywnym zwiedzaniu (wyjeżdżając
              już przeważnie dokładnie wiem, co chcę zobaczyć, ale też na miejscu odkryć można
              rzeczy i miejsca, o których przewodniki milczą - i to jest piękne!) wracam
              wypoczęta, zadowolona, bogatsza o mnóstwo wrażeń i wspomnień. I nawet nie wiem
              np.jakiego koloru były ściany w moim hotelowym pokoju i czy nie było na nich
              jakichś plam, rys i innych niedoskonałości, bo im sie nie przyglądałam - po co?
              -i ani razu nie włączyłam telewizora, bo wieczorem wolę słuchać cykad,
              regionalnej muzyki w jakiejś fajnej knajpce czy pogadać z kimś z miejscowych.
              Ech, rozpisałam się...

              DO DUSZY: myślę, że się rozumiemy.... :-)))
              • Gość: dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 28.01.06, 19:36
                fajnie byloby sie spotkac nie tylko na tym forum,mysle ze tematow by nam nie
                zabraklo.Lubie z takimi ludzmi jak Ty spedzac urlop ktorzy oprocz pokoju w
                hotelu widza cos jeszcze.pozdrawiam
              • Gość: dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 28.01.06, 19:39
                ostatni list byl do kot-ki,ktora serdecznie pozdrawiam
            • Gość: Dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 27.01.06, 22:50
              Kilka uwag i refleksji:
              1.Za standard hotelu i wszystko co jest z nim zwiazane powinny odpowiadac biura
              podrozy .Ale bywajac tyle w Swiecie wiemy ze hotel hotelowi nierowny.Dlatego
              wczesniej staramy sie dowiedziec mozliwie najwiecej o miejscu gdzie jedziemy,a
              nawet kiedy(np.pora deszczowa )i rozumiemy ze,to co dla nas jest be wcale takie
              (np.w Tunezji)dla nich byc nie musi.
              2.Nie woze ze soba mopa i srodkow czystosci ale zdarzylo mi sie umyc wanne lub
              brodzik bo nie chcialo mi sie uczyc pani sprzataczki jak to sie robi i do konca
              pobytu mialam spokoj.Napiwek nie poskutkowal .Ale sa dwie szkoly i mozna i tak i
              tak.Nie stanowilo to jednak dla mnie az takiego problemu zebym musiala
              wszystkich o tym donioslym zdarzeniu informowac.
              3.Generalnie mam zaufanie do hoteli w ktorych jestem,czasami korzystam z sejfu
              (po to sa)place kartami,aparaty ,kamere nosze ze soba,paszporty sa w recepcji.
              W wakacje odpoczywam od bizuteri,laptopow,perfumy w tych temperaturach sa nie do
              zniesienia pieniadze patrz wyzej.Lubie fajne wygodne letnie ciuchy ale jeszcze
              nikt sie na nie nie polakomil.Ani na kosmetyki.
              Jak sama napisalas przydaje sie znajomosc jezyka bo czasami lepiej liczyc na
              siebie.A tak przy okazji to gdzie Ty dziewczyno bylas?Przeciez to horror!
              Jesli chodzi o biorytmy tez sie ciesze jak mam dobry.
              3.Zamiast stresowac sie w zarobaczonym pokoju bez klimatyzacji i ze wstretnym
              jedzeniem,wycierac sie brudnymi recznikami i spac w nieswiezej poscieli gdzies w
              Tunezji czy innym Egipcie polecam wczasy pod grusza .Bez biur podrozy,tanio
              ,czysto,jedzenie domowe i jezyk bardziej swojski.Krajobrazy tez super; bo cudze
              chwalicie swego nie znacie;!
              4.Z Komuny nie pamietam bidy tylko to ze ,sie wyjezdzalo.Mimo wszystko.I
              nabywalo sie od najmlodzych lat tzw.kultury wczasowicza.A byla to dobra szkola i
              wielu dzisiejszym turystom bardzo by sie przydala.Nietaktem bylo ciagle
              narzekanie a normalnoscia czyste pokoje i mila obsluga.Reczniki wtedy wozilo sie
              swoje.I moze dlatego ze u nas morze bylo przewaznie zimne, wakacje nad cieplym
              byly takie wspaniale.Wypady na narty (jezdze w Szczyrku)byly spotkaniem z
              przyjaciolmi z ktorymi po szalenstwach na stoku czasami do rana ,pijac grzane
              wino,bawilismy sie do upadlego.I gdziekolwiek teraz jestesmy wszyscy pamietamy
              tamte spotkania.Nie twierdze ze ,na stokach w Austrii czy we Wloskich Dolomitach
              jest zle,jest super ale tam teraz wieczorami rozmawia sie o
              hotelach,pokojach,jedzeniu,nowych samochodach,telewizorach i najnowszych
              modelach butow i nart.Mysle ze,nie wszystko mozna kupic za pieniadze.
              5.Mam szczescie bo udalo mi sie zapomniec o tych zgrzebnych czasach.Ale mysle ze
              w tych nowych lepszych czasach udalo mi sie pozostac soba i zyc w zgodzie z
              wlasnymi przekonaniami.
              Z tych lat pozostala mi dwie slabosci-dobre buty i podroze.
              pozdrawiam serdecznie


              • lena575 Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 28.01.06, 14:41
                Problemem jest to,że nie każdy lubi to samo. Nie każdy zamiast zwiedzania
                pięknej i egzotycznej Tunezji, Maroka , Egiptu woli wczasy pod gruszą.Niektórzy
                już pozwiedzali Polskę lub robią to krótkimi wypadami (taka praca)jak ja
                przemierzając Polskę na rowerze (pozdrawiam rowerzystów !!!!). Niektórzy oprócz
                tego,ze pozwalają sobie na tydziń urlopu biorą jeszcze laptop bo muszą
                popracować. To co opisałam zdarzyło się akurat w Tunezji. Nie wierzę w to,że
                można przez tydzień/dwa wycierać się jednym ręcznikiem lub spać pod spoconą
                pościelą ale faktem jest,ze wolałaby sama przeprać niż wykłócać się z
                rezydentem. Bakczysz czyli napiwek jest mormalną w cywilizowanym świecie formą
                podziekowania za usługę. Powiem więcej, w wielu krajach mało się płaci
                pracownikowi mającemu kontakt z klientem właśnie dlatego,ze napiwek jest czymś
                oczywistym (jeśli obsługa jest ok). Zwiedziłam (i nadal zwiedzam) samodzielnie
                bez zorganizowanych wycieczek prawie wszystkie kraje Europy, Australię,
                Tajlandię, Indie, nawet trochę Afryki (Kenię i Zanzibar,Tunezję,Maroko) trochę
                Ameryki południowej, w Kanadzie mieszkałam ponad rok, czasem gdy nie da się
                inaczej (np. Canaima, Angel Fals) zabieram się ze zorganizowaną wycieczką,
                czasem biorę objazdówkę bo warto a w ten teren już nie wrócę, czasem wracam
                kilkakrotnie (nurkownie w Egipcie i pracą nad laptopem wieczorkami) i
                troszeczkę znam świat i ludzi. Dlatego raczej dziwi mnie,że was dziwi,że inni
                są inni. Powiem więcej, czasem takie jak wasze wpisy sugerują ludziom (czasem
                początkującym turystom),że oni sami są odpowiedzilni za oszukńcze działania
                biura podróży z którym pojechali, niewywiązywanie się rezydentki z
                elementarnych jej obowiązków. Sugerujecie im,że na ich miejscu wy
                postąpilibyście zupełnie inaczej, was by cos takiego nie spotkało. To jest nie
                fair. Macie rację,ze nasz własny charakter determinuje nam wczasy (niektórzy
                zachowują się tak jakby cały życiowy biorytm mieli na minusie :))) ale czasem
                nie od nich to zależy. Na tym forum widzę raczej spory przelew informacji a
                może po prostu nie wchodzę w wątki niezadowolonych... ale faktem też jest,ze
                zadowolonych nie lubią. kiedyś ktoś szukał ludzi na wspólne wyprawy, mamy z
                mężem w planach od kilku lat RPA (skrzyknąć ludzi na 2-4 samochody z zwiedzać
                samym). Napisałm jakie mamy doświadczenia w podróżowaniu po świecie we dwójkę i
                zarzucono mnie stekiem obelg - to,że mam fantazję i kłamię
                było "oczywistością".
                • lena575 PS 28.01.06, 14:43
                  Oczywiście, pozdrawiam wszystkich zadowolonych :))) ŚWiat jest tak piękny,że
                  drobiazgami nie należy się przejmować. Na wszystlo należy popatrzeć z
                  dystansem, ja zawsze gdy mnie coś spotyka zastanawiam się jak o tym będę
                  myślała za 10 lat :)))
                  Pozdrawiam :))
                • Gość: Dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 28.01.06, 19:30
                  zaczne od konca(Twojego Listu)
                  dyskusja nie polega na tym ze sobie przytakujemy ,tylko na tym ze,wymieniamy
                  poglady i mysli ,czesto rozne ,bo w innym przypadku szybko by sie skonczyla albo
                  bylby to monolog.Co byloby nudne i dla nas i dla wszystkich ktorzy nas czytaja.
                  Masz chyba dzisiaj zly biorytm,bo zbyt doslownie traktujesz nasza rozmowe ,to
                  ze,ktos sie z Toba nie zgadza lub odbiera pewne rzeczy inaczej niz Ty nie znaczy
                  ze,Cie tym obraza lub zarzuca Ci klamstwo.Potrzeba Ci wiecej dystansu i troche
                  poczucia humoru bo inaczej bedziesz myslala ze,kazdy kto na Ciebie zle spojrzy
                  od razu Cie nie lubi.A na pewno jestes fajna i madra kobieta.
                  Tez jezdze sporo na rowerze,ma sie dobra kondycje,szczuple nogi i jest zdrowe.
                  A teraz moje odpowiedzi na Twoje
                  1.Naucz sie, albo praca albo wypoczynek,jesli bedzie wszystko razem, nie
                  bedziesz umiala tego rozdzielic.Nie wierze (a mam wlasna firme)ze nie da sie
                  wygospodarowac czasu na urlop.To od nas zalezy jak dysponujemy wlasnym czasem.
                  Wyjatkiem sa podroze sluzbowe,ale to inny temat.
                  2.Faktycznie wycieranie sie przez dwa tygodnie tym samym recznikiem nie nalazy
                  do przyjemnosci,dlatego biore zawsze 2 lub 3 na zmiane.I wybieram hotele gdzie
                  jest pralnia.I problem z glowy.Jak wiesz posciel w hotelu ,nawet 3*, zmieniaja
                  min.3 razy w tyg.
                  3.napiwek jak sama napisalas jest forma podziekowania a nie forma egzekwowania
                  tego co powinno byc oczywiste.Jesli obsluga w moim hotelu jest ok,zawsze na
                  koniec wyrazam swoje zadowolenie wreczajac napiwki.Jesli jest inaczej egzekwuje
                  nie place.
                  4.Nie dziwi mnie ze,ktos jest inny, bo mam wtedy mozliwosc poznac inne poglady
                  niz moje.
                  5.Uwazam ze nikt nikomu nie moze sugerowac ani podpowiadac co jest dla niego
                  dobre ani jak ma postepowac ,bo kazdy na wlasnej skorze musi sie o tym przekonac
                  i wyciagnac wnioski.To co dla jednych jest dobre nie musi byc takie dla innych i
                  odwrotnie.
                  Wlasne doswiadczenia sa zawsze najcenniejsze.
                  5.zapomnialam o wczasach pod grusza -sa naprawde fajne i bezstresowe.
                  6.Duzy plus za zwiedzanie Swiata i oczywiscie fantazje
                  pozdrawiam serdecznie
                  • lena575 Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 28.01.06, 22:38
                    Sprawdziłam biorytm, jest całkiem ok :) Poczucia humoru mi nie brakuje, cudze
                    spojrzenia mnie nie peszą i daleka jestem od odczytywania drugich i następnych
                    den w cudzym wzroku ani tym co mówią - co sugerujesz. Rozróżniam to od
                    napisania mi,że podróżuję sobie palcem po mapie i siedząc przy komputerze
                    fantazjuję ile wlezie. Nie "rusza mnie" to, przypuszczam,że każdy sądzi według
                    siebie. Komputer do różnych celów ludziom służy.
                    Z laptopem nie wyjeżdżam na zwiedzanie, wyjeżdżam gdy mam pilną pracę,
                    wygospodaruję na to tydzień, potrzebuję spokoju (nie wpadną znajomi, telefon
                    nie zadzwoni, nie przyjdzie mi do głowy gotowanie i sprzątanie a mam podane
                    śniadanie i przynajmniej obiadokolację, mam gdzie popływać, wyznaczam sobie
                    dokładne godziny pracy, dyskotekę i nurkowanie traktuję jako premię. Łączę
                    pracę z przyjemnością a nie odwrotnie i jadę np. do Egiptu lub Tunezji
                    (najbliżej). Właśnie mam taką pracę ...
                    Niestety znam takich pracujących w dużych korporacjach dla których laptop na
                    wakacjach i dyżur przy komórce to norma. Woleliby tak nie mieć ale musieliby
                    zmienić pracę i pewnie ją zmienią.
                    Myślę,że nie do końca się rozumiemy. Ja - niepoprawna optymistka i wiecznie
                    zadowolony człowiek włączam się w takie dyskusję gdy widzę gdy ludzie wpisują
                    coś w opozycji do innych. Gdy wpisują się ludzie zadowoleni to muszą od razu
                    napisać,ze oni w przeciwieństwie do tych co gdzieś tam napisali,ze było tak i
                    tak, ich spotkało coś tam a my byśmy na to to i tamto. Jakoś jestem zadowolona
                    bez względu na to co mają inni (nie piszę z jakiego biura pani rezydentka
                    wypięła się na okradzionych turystów bo myslę,że była początkująca i po prostu
                    nie wiedziała jak się zachować, może powinna była zadzwonić do starszej stażem
                    koleżanki ale licho wie jakie tam układy). I o to mi chodzi, bądźmy zadowoleni,
                    nauczmy się egzekwować swoje prawa (wtedy gdy jesteśmy niezadowoleni) i będzie
                    ok.
                    Pozdrawiam.
                    • Gość: dusza Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: 80.50.250.* 01.02.06, 00:15
                      Droga leno575,nigdy nie podejrzewalam Cie ze ,podrozujesz palcem po mapie i ze
                      ,Twoja fantazja sluzy Ci do wymyslania roznych podrozniczych historyjek.
                      Po prostu kazda z nas napisala co mysli.Poniewaz sa to ;rozmowy ;obcych
                      anonimowych ludzi ,napisalam zeby miec do tego dystans.Teraz dodam -i to duzy.
                      Pewnie ze,kazdy sadzi wedlug siebie ,bo wlasne przezycia sa najbardziej dla nas
                      samych wiarygodne.W tych postach nie rozmawiamy o pracy podczas ktorej wyrywamy
                      troche czasu na odpoczynek ,tylko o WAKACJACH.A to wedlug mnie nie jest to samo!!
                      Kiedys tez tak robilam,bo wydawalo mi sie ze,jak nie bede trzymala reki na
                      pulsie wszystko sie beze mnie zawali.Nie zawalilo sie.A ja nauczylam sie
                      szanowac swoj wolny czas i wolny czas ludzi z ktorymi pracuje.Owszem korzystam
                      tak jak Ty z urokow podrozy sluzbowych, ale , nie jestem taka zorganizowana jak
                      Ty, bo pracuje w lekko zwariowanej branzy , ciezko jest mi wyznaczyc sobie
                      godz.pracy.Wlasciwie wszystko sie u mnie przeplata praca i przyjemnosci.Ale
                      wakacje sa wakacjami.
                      Napisz gdzie spedzilas wakacje swojego zycia .Tylko tak z sercem.Bez laptopa i
                      napiwkow.pozdrawiam Cie serdeczie
    • Gość: carolasc jestem baardzo zadowolona IP: 87.207.49.* 27.01.06, 13:36
      ze swojego pobytu w Czarnogórze ( Budva nad Adrią) - piękne miejsce!!!
      • Gość: Czołgista Re: jestem baardzo zadowolona IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.02.06, 22:42
        Aż miło przeczytać, że są ludzie zadowoleni z wakacji. Ode mnie też nie
        usłyszycie nic złego. W zależności od warunków finansowych i czasu jakim
        dysponowałam jeździłam i jeźdźę nadal na wakacje. Byłam na trampingu w Turcji
        potem w Grecji. Sprawdział sie wyjazd na zorganizowany obóz na południe Francji
        i Korsykę. Piękna Chorwacja i wyspa Brać z niezpomnianym promem, zdała świetnie
        egzamin. W ubegłym roku pozwoliłam sobie na Kretę, tym razem komfortowo bo
        samolotem...I wiem jedno wszystkie te wyjazdy były wyjątkowe, pozostały super
        wspomnienia, kolorowe zdjęcia a przede wszystkim ludzie. Poznałam ich na tych
        właśnie wyjazdach..i co ciekawe znamy sie do dziś. Odrobina optymizmu, wiara że
        wszystko będzie ok, zdrowe podejście do świata i ludzi sprawi że może będzie
        nas więcej ... zadwolonych Polaków. Pozdrawiam i do zobaczenia...Czołgistka
    • Gość: Rysia Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.06, 13:25

      Kooocham wakacje, zwłaszcza w listopadzie i w ciepłym miejscu. Najlepsze to
      te, które organizowaliśmy sobie sami (naprawdę , jak sie ktoś raz odważy i ma
      w sobie żyłke przygody, to nie będzie chciał jeżdzic z biurem - warunek -
      troche znajomosci języka). Polecam także sprawdzone na własnej osobie Chiny
      (trasa prezydencka) z CT POLAND oraz Indie i Nepalem z Logostour (z tym
      ostatnim mam teraz zamir odwiedzić Maroko -najlepszy program na rynku).Wybieram
      rozważnie, kierując się nie tyle ceną, co programem zapewniającym jak np. w
      Chinach dodatkowe atrakcje wieczorem, z których nie muszę korzystać, ale mogę,
      bo nie zawsze np. dwie samotne kobiety beda miały co zrobić z tzw. "czasem do
      własnej dyspozycji" (zwłaszcza wieczorem). Decydując sie na wyjazd, chcę
      zobaczyć jak najwięcej, więc wracam pełna wrażeń. I to są najlepsze wakacje!
    • kalasanty76 Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 03.02.06, 13:57
      ja jestem też zadowolony. Byłem w Londku. Zrobił na mnie niesamowite wrażenie.
      POmimo 7 milionów ludzi oficjalnie tam mieszkających nie czułem się jak sam w
      wielkim mieście. Niesamowici są Angole.
      pozdr
      m
      • Gość: Turystka DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA WPISY. IP: *.chello.pl 05.02.06, 10:16
        Witam wszystkich
        Serdecznie dziękuje osobom, które sie wpisały na tym forum.
        Bardzo dziękuję, widze, że jednak Polacy potrafią się cieszyć ze swoich
        wakacji.WSZYSTKIM DZIĘKUJĘ
    • Gość: magda Re: wakacje to jest to! IP: *.ghnet.pl 07.02.06, 07:39
      jestem bardzo , bardzo zadowolona! Jak tylko wracam już myślę o następnych,
      jeżdzimy indywidualnie(przez ostatnie trzy lata do Włoch, w tym na Majorkę).
      dawniej jeżdziłam z biurami i też byłam zadowolona, ale indywidualne wyprawy są
      stanowczo fajniejsze, częściej ocierają się o przygodę...
    • jeanmichel Re: Zadowoleni z Wakacji - zapraszam do wpisu 07.02.06, 11:21
      Już samo w sobie słowo WAKACJE wywołuje na mojej twarzy uśmiech i
      zadowolenie .Kochamy z żoną podróżowanie , poznawanie świata i chyba ...nawet
      na pewno nie wróciliśmy z żadnych wakacji niezadowoleni .To nie znaczy , że
      jesteśmy bezkrytyczni , ale w tzw. bilansie plusów i minusów...Wystarczy
      przecież widok jakiegoś urzekającego krajobrazu , tchnienie minionych wieków
      zamkniętych w jakichś ruinach , spotkanie z niepowtarzalnie inną kulturą , a
      już nie pamiętamy o...No właśnie o czym ? Lubimy organizować wycieczki
      indywidualne i jeżdzimy na te zorganizowane .Jest cudownie , jest co wspominać
      przeglądając zdjęcia czy nakręcone filmy .Kiedyś w jakimś "poradniku życia"
      wyczytałem : STARAJ SIĘ JEŻDZIĆ NA WAKACJE Z RODZINĄ NAWET GDY CIĘ NA TO NIE
      STAĆ . WSPOMNIENIA BĘDĄ BEZCENNE .
Pełna wersja