Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji.

31.01.06, 18:18
Wybieramy się w tym roku do Tunezji do hotelu Fourati w Hamamecie.
Nie byliśmy tam nigdy i nie mamy pojęcia jak tam jest, na co trzeba uważać
itp. Czy wiecie może jak jest z wizą? Czy trzeba zaopatrzyć się w nią
samodzielnie, czy może biura podróży ją zapewniają? Może ktoś tam byl ze Scan
Holiday albo z Neckermanem?
Dziękuje serdecznie za cenne uwagi.
    • Gość: s Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.chello.pl 31.01.06, 22:26
      wydaje mi się,że w Tunezji nie ma wiz,ale ja byłem tam dawno...
      Fouriati to chyba ma tylko 3* a w Tunezji przydaje się ze 4*.Koniecznie trzeba
      jechać na wycieczkę na pustynię,bo to chyba najfajniejsza sprawa w Tunezji(El
      Jem,Matmata,Tamerza itp.)Jeżeli jedziecie z Neckermanna to może jakiś hotel z
      sieci Iberostar sobie weźcie one są całkiem fajne.
      Poczytaj inne posty tu chyba ludzie sporo piszą o Tunezji.
      Pozdrawiam
    • Gość: mira Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: 80.51.236.* 01.02.06, 11:56
      Tunezja to miły i przyjazny kraj. temperatura dużo znośniejsza jak w Egipcie ale
      morze niestety nie tak piękne. Zdarzają się rzadko kilkuminutowe deszcze i wtedy
      należy uważać na meduzy, jest ich masa i są niebezpieczne.Ceny są umiarkowane,
      ludzie mili i niezbyt natrętni, jedzenie wspaniałe. Mieszkałam w Hotelu Rosa
      Beach w okolicach Monastiru 5*****. Jedyny zgrzyt to hotel na pustyni ale myślę,
      że Nekermann zapewnia lepszy standard na wycieczkach. My mieszkaliśmy tam w
      fatalnych warunkach, ale np. mój brat w rewelacyjnym hotelu w ziemi. Ponoć
      niesamowite.Miłych weażeń.
      • Gość: apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 15:11
        pracownicy w biurze powinni udzielić Ci tak podstawowych informacji.
        Poza tym weź 4*
    • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 01.02.06, 15:32
      Dziękuję wam bardzo.
      Niestety wzięlam już ten Fourati. Trudno. Ale czytalam że pomimo swoich 3
      gwiazdek jest bardzo dobry. Jadę ze Scan Holiday a zaprzyjaźniona z nami
      rodzina z Neckermanna bo z jednej firmy w tym terminie nie bylo już miejsca w
      samolocie.
      Czy możecie mi napisać co tam np. wypada a co nie wypada. Chodzi mi o rzeczy
      typu - nie wchodzić na pocztę w krótkich spodniach itp....
      Czy w Tunezji jest też taki wysyp "toplesek" jak np. w Grecji.
    • silvya Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 01.02.06, 18:23
      Ile kosztują leżaki na plaży i oplata klimatyzaji poza sezonem?
      Czy 22 czerwiec to już szczyt sezonu czy jeszcze nie?
      • Gość: ddb2 Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.06, 18:56
        Nie nalezy kupowac nic do jedzenia u krazacych po ulicach sprzedawcow - oferuja
        jakies domowe slodycze, brazowe kulki, cos w rodzaju chrupkow, itp. Daja do
        sprobowania - nie probowac.
        W restauracjach napoj powinien byc otwierany przy zamawiajacym go gosciu.
        Chodzi sensacje zoladkowe, na ktore narazeni sa Europejczycy, mozna tego
        uniknac.
    • apja I jeszcze: 01.02.06, 18:46
      Czy spokojnie można tam jeśc lody?
      • Gość: wako Re: I jeszcze: IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.02.06, 19:52
        nie rozsmieszaj mnie apja:)!!!!
        • silvya do wako 02.02.06, 14:51
          powiedz mi dlaczego cię tak to rozśmieszylo? Skoro nie powinno się jeść
          kupowanych przy drodze owoców to logiczne że się ktoś pyta o lody.
    • Gość: kajka Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.aster.pl 01.02.06, 20:17
      o obowiazku wizowym badz tez jego braku najlepiej dowiedziec sie w ambasadzie
      tegoz kraju.Najlepsze zrodlo informacji.Jesli taki obowiazek istnieje,to nalezy
      zapytac w biurze o procedure z tym zwiazana.
    • Gość: S. Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.aster.pl 01.02.06, 20:48
      Hotele trzygwiazdkowe to nie za dobry wybor, ale może będziecie miec szczęście.
      Generalnie jest zasada, że w krajach muzumańskich, ale także np. w Grecji
      hotele to najczęściej standard o gwiazdkę niżej. Na plażach przyhotelowych, na
      których leżą Europejczycy, możecie czuć się swobodni. Tam też zdarza się, że
      niektóre panie opalają się topless, ale należy to raczej do rzadkości w
      porównaniu z innymi krajami. Na plaży ogólnej człowiek czuje się bardziej
      skrępowany.

      Chodzić mozna na ulicy w krótkich spodenkach bez problemu, oczywiście nie aż
      takich że prawie widac pośladki. Chodzenie na medinę z dużymi dekoltami i
      niemal "biustem na wierzchu" tez nie ejst dobrym pomysłem. Zdarza się jednak,
      że niektóre turystki są odważne.

      Opalanie się i przebywanie jedynie w miasteczku turystycznym nie pozwli Wam
      poznać tej prawdziwej Tunezji. Dlatego koniecznie skorzystajcie z wycieczki na
      Saharę. Po drodze wiele ciekawych rzeczy do zwiedzenia. A z innych miejscowości
      polecam śliczne Sidi Bu Said. Natomiast Tunis można sobie odpuścić...

      Jedzenie jest b.dobre. Ale nie nalezy przesadzać z harissą, czyli b.ostrą
      przyprawą. Nie każdy żołądek toleruje ją. Poza tym zęby należy przepłukiwac
      woda mienralną lub przegotowaną. Nie wolno pić wody z kranu ! Owoców z ulicy
      też lepiej nie kupować.

      W nocy nie chodzic po zakamarkach, ani po medynie. Targowac się z handlarzami,
      zawsze zawyżają mocno ceny. Nie bardzo chca wydawac resztę. Nie dyskutowac na
      temat religii. I generalnie nalezy szanowac obca kulturę.

      Ktoś pytał o czerwiec - te termin jest Ok.
      • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 02.02.06, 07:20
        Dziękuję bardzo za cenne rady. Chcialam jeszcze zapytać jeśli można, gdzie
        kupować wycieczki u rezydenta czy może lepiej tak jak np. w Grecji w
        miejscowych agencjach?
        • jolantas1955 Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 02.02.06, 08:15
          Ja kupowałam u rezydenta, z prostej przyczyny, owawiałam się jakiś kantów, a
          podobno mogą być problemy z ewentualnym odszkodowaniem za jakies nieszczęśliwe
          zdarzenie, które może cię trafić na wycieczkach nie zorganizowanych przez biuro,
          no i oczywiście chodzi o pilota polskojęzycznego. Koniecznie pojedz na wycieczkę
          na pustynię, choć akurat Hammamed to daleko od oaz górskich i najpiękniejszych
          miejsc na południu. Warto się jednak pomęczyć, bo bez tego - jak ktoś już
          napisał - nie ma Tunezji!!
        • Gość: s Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.chello.pl 02.02.06, 22:09
          Wydaje mi się,że wycieczki na pustynię kosztują wszędzie ok.100 usd(2 dni z
          noclegiem).My tyle płaciliśmy w 2001 roku
        • Gość: S Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.aster.pl 02.02.06, 22:35
          Z uwagi na bezpieczeństwo chyba lepiej wykupic w Biurze, przynajmnie co do
          wyjazdu na Saharę. Wiadomo,że jest drożej niż u miejscowych, ale w przypadku
          polskiego biura rezydent jest obecny w autokarze wiodącym na wycieczkę. W
          przypadku arabskiego biura trzeba jeszcze dodatkowo się targować, co jest
          często korzystne, ale może zniechęcić. Należy miec porównanie co do cen w
          Biurze, i u Arabów, żeby nie zostać nabitym w butelkę. Poza tym nie
          zapominajmy, że to mimo wszystko kraj arabski, a im dalej w kierunku Sahary,
          tym bardziej to poczujemy.
          • jolantas1955 Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 03.02.06, 11:44
            Ja byłam na 3 dniowym safari Dżipem, to dopiero byłą frajda! Porównując z
            tymi,którzy wybrali autokar! Autokarem nie zwiedza się oaz górskich, a
            przynajmniej nie wszystkie, bo po prostu autokar tam nie dojedzie.Tyle, że ja
            jechałam z Dżerby. więc nie wiem czy z Hammametu też jest taka możliwość.Jeżeli
            jest, to szczerze radzę!!
      • Gość: s Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.chello.pl 02.02.06, 22:06
        Ja też byłem w czerwcu w Hammamecie i było fajnie.
        Na wycieczce na pustynię byliśmy pod koniec naszego pobytu i pamiętam,że po tym
        trochę było kłopotów żołądkowych,wcześniej w Hammamecie-nie.
        W czerwcu w Kairuanie było ok. 16ej 40 stopni,trochę ciepło.
        Pozdrawiam
    • Gość: lazurek Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.06, 18:52
      Tak, zdecydowanie wycieczka na Saharę, dwudniowa.W miejscowościach turystycznych
      można czuć się dość swobodnie. W miarę możliwości warto zobaczyć Sidi bu Said
      niebiesko- białe urokliwe miasteczko.Tunis-mieszane uczucia, hałas i zgiełk.
      Ministerstwo turystyki w Tunezji ustaliło sztywne trasy wycieczek, więc
      wszystkie grupy zwiedzają podobnie, tak nasze biura jak i tamtejsze.Miłego
      wypoczynku, będzie fajnie.Ja byłam Nabeul a Hamamet jest ładniejszy i ciekawszy.
      • jolantas1955 do lazurek! 03.02.06, 11:46
        A w jakim hotelu byłaś? Ja w Piramidach.
        • Gość: lazurek Re: do lazurek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 15:49
          le Prince
    • silvya Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 03.02.06, 15:46
      Sluchajcie czy 2 letnie dziecko można zabrać na taką wycieczkę na Saharę? Czy
      lepiej zostać z nim w Hotelu a mąż pojedzie z 9 letnią córką?
      Jak myślicie?
      • Gość: lazurek Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.06, 16:07
        Były i takie maluchy. Jeśli nie będzie jeszcze dużych upałów, myślę, że można.
        Dużo zależy od dziecka.Przystanki są dość częste. Z tego co pamietam co ok. 3
        godz.lub częściej.W razie czego jedna osoba zostaje z maluchem w klimatyzowanym
        autokarze a druga zwiedza, potem odwrotnie, najlepiej zapytać rezydenta czy w
        autokarze będzie cały czas kierowca.Dojazd do oazy bryczkami nie jest męczący a
        zamiast jazdy na wielbłądzie może być spacer.Autokar podjeżdża blisko
        zwiedzanych obiektów. Polecam tę wycieczkę, warto pojechaći zobaczyć nawet
        część po drodze.
      • Gość: S Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.aster.pl 03.02.06, 19:00
        Przepraszam Cię, ale to bardzo zły pomysł - umęczysz dziecko, siebie i resztę
        turystów. Droga na Saharę z Hammamet jest naprawdę długa. Sahara jest kilka
        ładnych godzin od tego miasteczka, w środku kraju. A pamiętaj, że są duże
        temperatury, natomiast w autokaze klima, owieje dzieciaka i co dalej...? Do
        jeepa w góry Atlas, ani na wielbłąda tez go nie weźmiesz. przepraszam, ale to,
        delikatnie mówiąc, niemądry pomysł. Jednym słowem, zapomnij !
        • voyager747 Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 04.02.06, 19:02
          Z tego co pamietam to przy dwudniowej wycieczce na Saharę robi się auokarem
          ponad 1000km.Pamiętam jak rozmawialiśmy z kierowcą i on nam pokazywał trasę na
          mapie.
    • bunny72 Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 04.02.06, 19:18
      Cześć !Byłam w Tunezji z biurem Scan Holiday .Wczasy wspominam bardzo
      dobrze ,wszystko było na wysokim poziomie (wbrew temu co mówią ,że "brudno i
      byle jak " .Plaże szerokie ,piaszczyste ,nie ma fal ,długo jest płytko więc
      spokojnie mogą się kąpać dzieci .Mieszkańcy bardzo mili (a nasza rodaczka -
      rezydentka przeciwnie ),jedzenie bardzo dobre (mało owoców ).Można bezpiecznie
      poruszać się koleją do innych miejscowości . W podróż na pustynie również nie
      polecam brać małego dziecka za daleko ,za gorąco .Także polecam wyjazd bardzo
      gorąco .Mieszkałam w Souuse w hotelu Samara z przepięknym ogrodem z mnóstwem
      egzotycznej roślinności ,palm i kaktusów ,z basenami odkrytym i krytym i
      wieloma rozrywkami na terenie hotelu .Byłam na przełomie pażdziernika i
      listopada .Było barrdzo gorąco .Pozdrawiam .
      • Gość: ania Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 04.02.06, 23:08
        czesc ja byłam w Tunezji w czerwcu i jak dla niezbyt gorąco i parę dni padało
        oczywiście ni cały dzień tylko 1h lub 2 .Niebo zamglone i te słońce jakby nie w
        Afryce ale to są moje odczucia .Plaża w Hammamet przepiękna dech w piersi
        zapiera sama się przekonasz.Co do*** HOTELU 3 to mało na arabskie kraje zastanów
        się nad 4
        jeżeli jest taka możliwośc.Saharę zrób koniecznie i uważaj na tamtejszych
        sprzedających wycieczki-nie warto.Polecam knajpki parterowe w Medinie od strony
        morza smacznie,klimatycznie i znośne ceny. co do brudności to i owszem poza
        hotelem syf niemiłosierny(śmieci na drzewach i tona pogniecionych puszek to
        norma) ale w hotelu to już naprawde super starają się bardzo. Polecam również
        super olejek ichny z oliwy z oliwek z dodatkiem cytryny do kupienia w hotelu
        pięknie opala.Jeżeli chodzi o leżaki to jeżeli nie masz w cenie to naprawdę
        wychodzi drogo .Koniecznie dla siebie i dzieci coś od problemów żołądkowych
        .Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania daj znać pozdrawiam ania
    • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 06.02.06, 08:08
      Och dziękuję wam bardzo za odpowiedzi. Faktycznie zastanawialam sie nad tym
      wyjazdem na Sacharę z dzieciakiem. Co prawda on jest bardzo wytrzymaly,
      ostatnio zrobiliśmy ponad 1400 km w dwa dni i gość siedzial w foteliku
      przypięty pasem i ani nie kwiknąl i po przyjściu do domu dalej bawil się w
      foteliku. No ale jeśli tam jest gorąco to faktycznie może dam sobie spokój. Na
      wielblądzie jakby nie przejechal się to by mi żyć nie dal.
      • Gość: pi Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: 217.30.159.* 07.02.06, 08:44
        Byłam ze Scanholiday w Tunezji 3 lata temu. Byłam w hotelu 3*** i było naprawdę
        w porządku. Był to hotel należący do kompleksu, połozony w jakby takim wielkim
        ogrodzie z palmami i nad morzem (oddzielała go tylko ulica). Baseny do wyboru -
        kilka, wieczorem program animacyjny, ale głównie dla dzieciaków, no i
        wieeeelkie ilości pysznego jedzenia - w hotelu oczywiście. Poza hotelem oprócz
        napoi nie odważyłam się wiele kupić.
        Generalnie było super jak dla mnie i zdecydowanie polecam Scanholiday!!!
        • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 08.02.06, 15:58
          Co do wycieczek. Sahara na 100 % nawet z dwuletnim dzieckiem. Byłem ostatnio na
          przełomie września i października. Wprawdzie moja córka miała już 5 lat ale w
          autokarze i Toyocie jechało z nami małżeństwo z 22 miesięcznym synkiem.Wszystko
          normalnie wytrzymywał. jedyny problem to wstać dla dziecka w hotelu w Douz(na
          pustyni) o 4 rano. Wszystkie wycieczki niestety tak wstają, ponieważ trzeba
          zdążyć na wschód słońca nad Słonym Jeziorem (warto - piękny widok). Co do biur.
          Z małym dzieckiem lepiej u rezydenta. Jest tam jeszcze wspaniałe biuro
          miejscowe - Sahel i ma troszkę bogatszy program, ale właśnie przez ich
          wspaniałą jazdę po muldach pustyni nie polecam wyjazdu z małym dzieckiem. A że
          tunexja jest piękna, jestem tego najlepszym przykładem - wróciłem 6IX, a 22VI
          znowu lecę. Ostatnio byłem w Skanes, a teraz Hammamet.
          • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 09.02.06, 16:10
            Hej ja też lecę 22 czerwca z Warszawy ze Scan Holiday. I później do Hammmetu.
            A ty skąd jeśli można się zapytać?
            Nie wiesz czy są już godziny wylotów?
          • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 09.02.06, 16:12
            A ktoś mi mówił że na pustyni śpi się w namiotach. Jaka tam panuje temperatura
            w nocy?
            • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 09.02.06, 19:49
              Po pierwszę - lecę z Krakowa. Z tego co wiem, to loty Tunis Air w porównaniu do
              ubiegłego roku się nie zmieniły. Więc cała Polska z wyjątkiem Warszawy wylatuje
              w kilkudziesięciominutowych odstępach od ok. 8 rano. Ja około 10.45. Ale to
              jeszcze może się zmienić.
              • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 09.02.06, 19:53
                Dobrze Ci ktoś mówił. 3 dniowa wycieczka ma tą atrakcję, że 1 noc spędza się w
                oazie pustynnej w namiocie. Natomiast 2 dniówka jest tylko z nocą w hotelu w
                Douz, gdzie jak dobrze trafisz, to będziesz miała hotel z basenem z wodą
                termalną. Po całodziennym zwiedzaniu - coś pięknego. Aż nie chce się kłaść
                spać, mimo że pobudka jest o 4 rano. Trzeba zdążyć nad Słone Jezioro na wschód
                słońca (piękny).
                • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 09.02.06, 20:10
                  Jeszcze nikt dokładnie nie napisał Ci na temat wiz. Wizy są. Tylko te wizy to
                  nie takie jak amerykańskie, a bardziej podobne do egipskich. Zapłacisz na
                  lotnisku 10 $ i wiza w paszporcie.
                  • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 10.02.06, 08:36
                    Dziękuję Ci serdecznie. Fajnie Ci też chcialam z Krakowa ale nie bylo już
                    miejsc w samolocie.
                    jeśli możesz napisz mi jeszcze ile taka wycieczka kosztuje i czy za dzieci
                    placi się tyle samo co za doroslych.
                    • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 10.02.06, 16:35
                      Wycieczka na Saharę, to koszt ok. 140 DNT. To około 330 pln. Wybierz się.
                      Gwarantuję, że warto. Jak masz jeszcze jakieś pytania, pisz na maila;
                      razdan@tlen.pl . postaram się odpowiedzieć na wszystko. Nawet zdjęcia prześlę :-
                      ). Pozdrawiam Cię apia serdecznie
                      • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 11.02.06, 12:17
                        Dzieci oczywiście przez pół.
                        • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 13.02.06, 13:08
                          I taki 2-latek też przez pół?
                          • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 16.02.06, 17:19
                            2-latek - gratis
                      • czarnula992 Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 22.02.06, 19:45
                        wybieram sie w czerwcu na tydzień do Tunezji, mam bardo duzo ofert ale nie wiem
                        na która sie zdecydowac. czy możecie doradzic mi jakis sprawdzony hotel.
                  • Gość: arkadia Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.06, 16:33
                    Chyba Ci sie z Egiptem pomyliło, bo w Tunezji nie ma wiz dla wyjazdów
                    zorganizowanych-a taki tu pytano. Na lotnisku nic sie nie płaci, tylko trzeba
                    wypełnic jakiś papierek i już
    • jeanmichel Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 09.02.06, 09:29
      I ja planuję na przełomie sierpnia/września wyjazd do Tunezji .Co powiecie o
      wypożyczeniu samochodu ? Ostatnio w ten sposób cudownie zwiedziłem i zjeżdziłem
      Kretę . A jak jest w Tunezji ? Czy jest bezpiecznie ? Czy trzeba uważać na
      jakieś kruczki lokalnych wypożyczalni ? Jeśli możecie podzielić się
      doświadczeniem w tej materii będę wdzięczny .Hotel mam niedaleko Tunisu .
      • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 09.02.06, 11:29
        W Tunezji jest zdecydowanie gorzej z wypożyczeniem samochodu. Można ale nie
        polecam. Po pierwsze jeżdżą jeszcze gorzej niż w Egipcie, w samochodzie
        najważniejszy jest klakson. Po drugie: sądzę, że w tej samej cenie dostaniesz
        taksówkę z kierowcą. Niestety, to nie Europa. Wszystko co tam można zobaczyć
        oferują biura podróży. Polecam wyjazd na wycieczkę na Saharę (najlepiej z
        lokalnym biurem Sahel). Jeśli z dziećmi to 2-dniową, jeśli sami dorośli to 3-
        dniową. Skoro hotel masz pod Tunisem, to dużo zobaczysz sam, podróżując
        pociągiem. Można wszędzie spokojnie dojechać. Warto jeszcze zobaczyć Tunis,
        Sidi bou said oraz Kartaginę. Miłego wypoczynku.
      • Gość: piootr3 Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.itpp.pl 13.02.06, 16:15
        Jeżeli chcesz podróżować , to poleciłbym taksówki 8-mio miejscowe, zwane
        louage. Tak zjeżdziłem całą Tunezję (trochę skłamałem- za mało czasu miałem),
        jest to państwo policyjne i zatrzymywaliby na każdym rozjeżdzie. Szczególnie
        jeżeli nie umiesz po francusku ... Poza centrami turystycznymi można się
        dogadać praktycznie tylko po francusku, arabsku i po swojemu ... Jest co
        oglądać o ile interesują Cię zabytki rzymskie .
    • jsatriani Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 17.02.06, 12:34
      Witam.
      Wybieram sie na 2 tygodnie w drugiej polowie czerwca do Tunezji.Moze ktos wie
      jaka jest tam wtedy srednia temperatura, a najbardziej mnie interesuje ich
      waluta.Jak stoi? Czy mogę sprzedac tam euro?czy np bardziej oplaca sie wymienic
      dolary? Czy jest tam drogo w sklepach?Woda,jedzenie?
      Dziekuje i pozdrawiam
      • Gość: razdan Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.osk.enformatic.pl 19.02.06, 17:19
        Temp 27-30 stopni. W sklepach (oprócz General Magasine) ile utargujesz. Jak
        lubisz i umiesz się targować - to tanio. Co do waluty. We wrześniu i
        październiku nie było różnicy wielkiej przy wymianie Euro i Dolarów. To i to w
        przeliczeniu na polskie wychodziło między 2,4 a 2,43 PLN.
    • Gość: ja_goda Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:09
      Witaj Apia!
      Widze, ze podrozujemy w tych samych kierunkach :). Z tego co pamietam w zeszlym
      roku bylas na Krecie w Cactus Beach, tak jak ja :). Jak noga?
      My rowniez wybieramy sie w tym roku do Tunezji, ale na Djerbe i to niedlugo, bo
      24.02, troche zakosztowac wiosny :). Jedziemy w skladzie: babcia, 6 letni
      wnuczek, niespelna 2 letnia wnuczka i ja (czyli synowa :)). Mam pytanie do
      wszystkich: czy mozemy sie tam czuc bezpiecznie, czy bezpiecznie mozemy wziac
      taksowke i pojechac do Houmt Souk? Nie chce wykupywac wycieczek bo moje dzieci
      zapewne tego nie zniosa dobrze, znajac ich, a chcialabym jednak cos zobaczyc
      oprocz hotelu :). Pozdrawiam.
      • apja Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 20.02.06, 16:17
        Cześć :)
        Ja bylam w Katrin.
        Z nogą różnie. Ale da się żyć.
        Milego wypoczynku.
        • Gość: ja_goda Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 16:28
          Ooo, cos mi sie pomylilo w takim razie :). Lecimy ze Scan Holiday do 3
          gwiazdkowego hotelu, po powrocie opisze wrazenia, mam nadzieje, ze bedzie
          ok :). Pozdrawiam.
          • bebiak Re: Prośba o kilka uwag dotyczących Tunezji. 22.02.06, 00:51
            Oj, Apja, a cóż to za zdrada Hellady, co? :(((
            Byłam w Tunezji jakieś 5 lat temu, dwa tygodnie w Sousse, w hotelu Samara (ktoś
            go już tu wspominał; wtedy w Scan Holiday - z nimi byłam - był oceniony na ***
            i pół).
            Przyzwyczajona do pełnej swobody w Helladzie, łazikowania samotnie tu i tam
            (czyli wszędzie gdzie chcę) w Tunezji czułam się lekko ograniczona (ale cóż,
            chłopię chciało tam pojechać, no to pojechaliśmy, z 15-letnim wtedy synem).
            Wakacje były doprawdy udane i niczego mi tam nie brakowało, ale emocjonalnie
            dla mnie...Ech, daleko do Hellady i tyle.
            Wyżywienie miałam w hotelu (doskonały szwedzki stół), bo mnie przetrzegano z
            wszystkich kierunków, że w Tunezji winno się jadać na mieście w czymś wyższej
            kategorii aniżeli barki itp albo w hotelu. Ponieważ do zamożnych nie należę -
            wybrałam jedzenie w hotelu.
            Samotnie na szwędanie się nie rzuciłam, bo wydawało mi się to tam utrudnione
            (ależ jestem rozpasana przez Helladę!) i kupiłam dwie wycieczki (u rezydenta):
            - dwudniową z noclegiem na Saharę;
            - jednodniową: Tunis, Kartagina, Sidi Bou Said.
            Pieniądze wymieniałam w recepcji hotelu.
            W sklepikach kupowałam wodę wyłącznie kapslowaną.
            Wszystko co najlepsze mogę powiedzieć i o biurze, z którym pojechałam, i o tym,
            co mi tam zaproponowano (he he, w życiu nie mieszkałam w takim hotelu ale to
            też dlatego, że mnie przestrzegano przed niższą kategorią).
            Acha, wieczorkami lubiłam sobie z mojego Sousse pojechać taką śmieszną kolejką
            do Portu El Kantouoi (czy jak to się pisze... - nie wiem, trzy przewodniki
            zabrała koleżanka, która w czerwcu tam jedzie).
            Jeśli chodzi o te wycieczki to na Saharę biuro oferowało również trzydniową (to
            było chyba jeep safari czy coś takiego), ale ja wybrałam tę 2-dniową, bo miała
            w programie wszystko, co chciałam zobaczyć.
            Z tego wszystkiego co tam widziałam:
            - w zachwyt wpadłam na widok pysków wielbłądów - kurde.. one ciągle mają
            uśmiechnięte te pyski:-)
            - bliska uduszenia się z zachwytu byłam w Sidi Bou Said... niebiesko-białe
            śliczne miasteczko.. Skojarzenia z Cykladami (choć nie do końca) oczywiste stąd
            mój stan:-)
            - mozaiki w muzeum w Tunisie mnie ujęły, ale jestem na ich punkcie skrzywiona;
            - w Matmacie byłam pod niezłym wrażeniem;
            - w muzeum bajki arabskiej.. ech, gdzie to było? W Tozeur chyba - nawet mogłam
            poczuć się miejscami jak dziecko - fajne uczucie:)
            - miło wspominam wzięcie czynnego udziału (jako żabka!) w paradzie z okazji
            Dnia Republiki, choć drażniło mnie, że organizuje się ją z takim przepychem
            wydając tak wiele kasy, w kraju, w którym poza ośrodkami turystycznymi biedę
            widać gołym okiem.
            Większych emocji doznałam na cmentarzu w Douz.. chyba tam właśnie - pokryty
            drobniutkim piaskiem a wszystkie nagrobki zwrócone w stronę mekki.
            Rozczarowała mnie wizyta w domu berberyjskim - strasznie na pokaz i tylko dla
            turystów, ech:(
            Może i ja piszę o oczywistych rzeczach, ale pierwszy raz byłam w takim nieco
            innym kraju.
            Drażniło mnie to, że:
            - wciągali mnie do sklepów a tego nie lubię (nawet w Helladzie, ale tam się
            mniej denerwuje);
            - wieczorami zakładałam na spacery długą spódnicę (w sumie mój wybór, ale nie
            chciałam urażać tambylców);
            - nie czułam się bezpiecznie (z mezem i synem) w medinie w Tunisie kiedy
            oddaliliśmy się od szlaków, którymi chadzają turyści (ach, ten wrodzony pęd ku
            własnym ścieżkom);
            - nie czułam się bezpiecznie kiedy wędrowałam brzegiem plaży i wywędrowałam
            (sama) poza strefę hotelową natrafiając na jakieś koczowisko tambylców.
            Co do zasady to bezpieczny kraj, w Sousse miałam piękną plażę (piękną w
            rozumieniu naszym: drobniutki piasek, szeroka, zadbana).
            A, dodam jeszcze, że byłam w drugiej połowie lipca: woda w morzu w Sousse była
            taka, że żeby się ochłodzić to raczej basen na terenie hotelu.
            I jeszcze jedno: w czasie tej dwudniowej wycieczki na Saharę trzeba drugiego
            dnia bardzo wcześnie wstać (chyba coś po 4-tej.. dokładnie nie pamiętam).
            Oficjalnie to się nazywa "oglądanie wschodu słońca nad Saharą" (jest w
            programie i rzeczywiście go się ogląda), ale myślę, że to również dlatego, iż z
            takiego Sousse to jednak potężna trasa, ale nie byliśmy umordowani.
            Wszystko to co wyżej to moja opinia o wakacjach w Tunezji - ktoś inny może mieć
            wrażenia inne.
            I przypominam, że rzecz się działa w lipcu 2000 roku.

            Pozdrowienia. B.
            • apja Och dzięki Bebiaczku 22.02.06, 14:53
              Jak ja lubie jak Ty coś skrobniesz, czytam z zapartym tchem.
              A tak na marginesie to Hellady absolutnie nie zdradzam tylko tak wyszło. Miałam
              do wyboru albo Tunezja albo "wczasy pod jodłą" ( bo pod domem nawet gruszy nie
              mam). Więc wybrałam Tunezję. Jedziemy ze znajomymi a oni absolutnie nie chcą na
              własną rekę więc ta Tunezja wyszła nam dużo taniej.
              Pozdrawiam.
              Mam nadzieję, że wygram w totolotka i wtedy to już napewno odwiedzę moją
              wymarzoną Lesbos.
              • bebiak Re: Takie chyba praktyczne (drobne) uwagi 22.02.06, 21:49
                apja napisała:

                > Jak ja lubie jak Ty coś skrobniesz, czytam z zapartym tchem.

                Eeee, czasami lubię coś skrobnąć, ale żebyś czytała aż tak?.. Z zapartym
                tchem..? Eeee, no coś Ty Apjo:-) I tak najbardziej się cieszę kiedy ktoś coś
                dla siebie znajdzie w jakiejś mojej wypowiedzi (albo na mojej stronce na
                przykład).

                > A tak na marginesie to Hellady absolutnie nie zdradzam tylko tak wyszło.
                >Miałam do wyboru albo Tunezja albo "wczasy pod jodłą" ( bo pod domem nawet
                >gruszy nie mam). Więc wybrałam Tunezję.

                Hmm, przy takim wyborze też bym wybrała - przynajmniej masz gwarancję, że
                będzie piękna pogoda, no i jednak klimaty inne:D

                >Jedziemy ze znajomymi a oni absolutnie nie chcą na własną rekę więc ta Tunezja
                >wyszła nam dużo taniej.

                Moja bliska koleżanka ze swym bratem dwa lata temu w październiku wybrała się
                na szwędanko po Tunezji, a że nie należy do zamożnych w żadnym calu to nocowała
                tam, gdzie ją było stać [w niskich partiach, niskich]. Przywiozła z tej podróży
                jakieś skórne ścierwo i bardzo długo ją z tego leczyli (wciąż nie można było
                tego zidentyfikować, a i tym samym lekarstwa były nieco chybione). Bratu nie
                było nic, ale ona grzebała się w tym dobre dwa miesiące, jak nie więcej.

                > Mam nadzieję, że wygram w totolotka i wtedy to już napewno odwiedzę moją
                > wymarzoną Lesbos.

                Też powinnam zagrać, bo jak tak dalej pójdzie to Helladę w tym roku zobaczę
                tylko w przewodnikach (a przecież Lesbos jest na mojej tegorocznej liście - i
                cóż z tego?)

                Jeszcze zdanko odnośnie Tunezji:
                wiesz, jaki fajny piasek jest na Saharze? Dla mnie to właściwie nie piasek a
                taki prawie pył jaki pozostaje po ścieraniu cegły: strasznie to drobniutkie..
                mąka? Nie, taki właśnie pył z cegły - tak mi się najbardziej skojarzyło. Nawet
                sobie przywiozłam (weź jakąś małą torebkę foliową) i stoi w specjalnie nabytym
                słoiku - fajny w dotyku:)
                Ten piasko-pył wciska się dosłownie wszędzie (troszkę wiało jak jeździliśmy na
                wielbłądach po Saharze) i bardzo trudno się przed nim osłonić/ochronić. Miałam
                go i wewnątrz zamkniętego plecaczka, i wśród rzeczy znajdujących się w
                plecaku, wszędzie, w tym w "zakątkach" uszu moich: wcale nie tak łatwo i szybko
                schodzi pod prysznicem, trochę trzeba to pościerać:D Nieco okrężną drogą
                zmierzam do tego, że "TO" wciska się również w aparaty fotograficzne i kamery -
                nas uprzedzono, że parę osób straciło w ten sposób swój sprzęt (no to ja
                uprzedzam także). Jasne, że kilka zdjęć tamże zrobiłam, ale tylko kilka, bo nie
                miałam ochoty stracić aparatu w zasadzie na początku wakacji.

                Acha, i jeszcze coś: zdarzyło mi się coś takiego widzieć (kilkakrotnie, nie
                pamiętam gdzie, ale z pewnością przed muzeum bajki arabskiej w Tozeur):
                tam przed wejściem stoi taki nawet fajnie (kolorowo) ubrany tambylec, który
                wpuszcza do środka. Zanim wpuści proponuje dzieciakom zrobienie sobie z nim
                zdjęcia, co ofkors wzbudza radość u dzieciaków - on dopiero po zrobieniu
                zdjęcia mówi, że za to się płaci. W kilku miejscach się z tym spotkałam.. oo, w
                Tunisie: ktoś mi chciał pokazać w medinie gdzieś drogę... Nie wiem czy nie w
                oazie w okolicach Tozeur - tam było coś z takim tambylcem, który wspina się
                niczym małpka po pniu drzewa wysoko wysoko - też jakieś zgrzyty z opłatami tam
                były. Myślę, że po prostu trzeba PRZED skorzystaniem z jakiejkolwiek
                propozycji zapytać ile czy coś to kosztuje - żeby nie było niespodzianek.

                I jeszcze coś mi się przypomiało: to z kolei z Kartaginy.
                Uprzedzano nas tam aby nie robić zdjęć w pewnym kierunku (kurcze, nie wiem jak
                Ci to określić, w którym, ale może podpytasz na miejscu). Może się coś
                zmieniło, nie wiem, ale wtedy na jakimś wzgórzu (tam właśnie) znajdowała się
                chyba letnia rezydencja kogoś ważnego (może nawet prezydenta? nie pamiętam).
                Tego obiektu nie wolno było wówczas pod żadnym pozorem fotografować -
                skierowanie aparatu w tamtym kierunku (choćby dla sfotografowania czegoś niżej)
                mogło skutkować zniszczeniem filmu przez jakiegoś tajniaka (a tych w Tunezji
                cała masa).

                Aaaa, lubiłam słuchać w Tunezji muezina (czy jak mu tam) nawołującego (często,
                często) wiernych do modlitwy. Raz nawet polazłam pod jakiś meczet jak się
                ściemniło celowo z kamerą, żeby sobie to nagrać... Takie skrzywienie - lubiłam
                tego słuchać i już:)

                Ech, aż pod wpływem tego wątku przejrzałam właśnie moje zdjęcia z Tunezji
                (rzadko to jakoś czynię): najwięcej jest chyba ... drzwi sfotografowanych przez
                mego męża. Drzwi w Tunezji zachwycały go niesamowicie i fotografował je niczym
                w obłędzie:)
                Jeśli natomiast na jakimś zdjęciu pojawiam się ja to w bluzeczce z napisem: a
                to Halkidiki, a to Rhodes, a to Athens, a to Folegandros...:D
                Chyba się wtedy ostro oprotestowałam!
                Uściski. B.
                A na paradę w Sousse to chyba się nie załapiesz, bo Święto Republiki jest chyba
                25 lipca.
                • apja Re: Takie chyba praktyczne (drobne) uwagi 23.02.06, 16:26
                  Dzięki. Dobrze że napisałaś , to są naprawdę ważne rzeczy. Qrcze ciekawe jak by
                  mi zabrali ten film (mam aparat cyfrowy :)) - żartuje - caly aparat by
                  ztrzaskali. A on dla mnie więcej znaczy niż zdjęcia z niego. Wygrałam go w
                  jakimś losowaniu i dostalam 2 dni przed wylotem na Kretę w tamtym roku. Wiesz
                  jak się cieszylam?
                  Twoje rady są jak zawsze bardzo cenne. Nigdy nie przyszlo by mi do glowy
                  zapytać czy za to zdjęcie trzeba zaplacic, cieszylabym się tak samo jak moje
                  dziecko.
                  Dziękuję.
                  ps. Polecisz w tym roku na pewno. Zobaczysz. 3-mam kciuki.
                  • Gość: k_asia Re: Takie chyba praktyczne (drobne) uwagi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.06, 14:53
                    Czesć wszystkim. Ja mam zamiar wybrać się do Tunezji z moim przyszłym mężem na
                    podróż poślubna. Mam kilka pytań. Czy z tymi gwiazdkami w hotelu naprawde czeba
                    uważać? Z jakiego biura najlepiej skorzystać. Co sądzicie o Triadzie.I ile tak
                    wycieczka powinna kosztowac na 1 tydz. bez przepłacaia ale taż oszczęnie. z
                    góry dzięki za odpowiedz.Aha i jeszcze czy Tunalp to ciekwe miejsce na pobyt?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja