Meksyk - na własnę rękę czy z biurem?

IP: 157.25.119.* 25.11.02, 16:02
Witam!

planuje dwutygodniowa podroz do Meksyku w celu zwiedzenie maksymalnej ilosci
miejsc i mam kilka pytan do tych z Was, ktorzy moga cos doradzic:

1. Czy lepiej (tzn. bezpieczniej i ciekawiej) na wlasna reke czy szukac
wycieczek w biurze podrozy?
2. Czy przelom sierpnia i wrzesnia jest dobrym czasem na taka podroz (tylko
wtedy moge miec urlop w pracy)? Jak z pora deszczowa?
3. Co z transportem na wlasna reke, drogi, tani, czy wystarczajacy aby
podrozowac przez ok. 2 tygodnie po Meksyku?
4. Ile, mniej wiecej, kosztuje "zycie" tygodniowo (jedzenie, niezbyt drogi
hotel itd.)?

Z gory serdecznie dziekuje za Wasze info!
    • Gość: podróżnik Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 18:03
      od razu piszę jak jest - mam biuro podróży, licencyjne. Dlatego zachęcam
      znajomych do korzystania z ofert z mojego biura. ja zarabiam, chociaż i tak
      schodzę z prowizji, znajomi są zadowoleni - bo maja pewność, że wszystko gra.
      Meksyk? Do tej pory nie miałem tego, ale juz niedługo do mojej firmy - matki
      wchodzi bardzo duży operator - z tego co już widziałem Meksyk jest
      interesujący, względnie niedrogi. Gdybys był zaintersowany to daj znać w tym
      wątku.
      • Gość: Lola Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: *.supermedia.pl / *.cza.warszawa.supermedia.pl 25.11.02, 21:49
        Niedrogi... tzn? ile twoje biuro liczy sobie za meksyk?
        • Gość: dodo Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: *.sympatico.ca 26.11.02, 03:13
          musisz sie zdecydowac jaki rejon meksyku chcesz zobaczyc - jest to wielki kraj
          z dosc kiepskimi drogami wiec sznas na zobaczenie "wszystkiego" w dwa tygodnie
          wiekszych nie ma. wybierz sobie np. okolice mexico city albo polwysep yucatan,
          albo polnocny meksyk i wtedy zaplanuj wycieczke. pozyczenie samochodu jest
          ciut drozsze niz np. w europie, podobnie z ubezpieczeniem ale osobiscie
          uwazam, ze to najlepszy sposob podrozowania po meksyku. dobrze jest, gdy choc
          jedna osoba zna choc troszke hiszpanski - nawet w bardzo dobrych hotelach na
          prowincji trafialo nam sie miec do czynienia z obsluga, ktora "no hablamo
          englese" wiec pozostawal body language ;-)
          polecam serie "lonely planet" w wyborze przewodnikow. noclegi w nawet
          przyzwoitych hotelach (klasa holiday inn) sa realtywnie tanie i np. poza
          totalnym sezonem (zima i wczesna wiosna) miejsca mozna dostac bez klopotu.
          warto pamietac, ze drogi nie sa najlepsze wiec dojazdy zabieraja troche czasu
          ale ogolnie podrozuje sie relatywnie bezpiecznie (za dnia!) pomijajac proby
          naciagania przez sprzedawcow na stacjach benzynowych ale tego czlowiek uczy
          sie unikac dosc szybko.
          moze masz jakies konkretniejsze pytania - daj znac.
          meksyk jest piekny, zabytki sa wspaniale i przyroda tez bywa cudowna - jako
          przygoda wakacyjna - bardzo warte polecenia.
          • Gość: grg Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: 157.25.119.* 27.11.02, 15:21
            Serdecznie Was witam i wszystkim Wam bardzo dziekuje za porady i informacje nt.
            Meksyku. Tak tez myslalam, ze najlepiej jest wybrac sie indywidulanie, a nie z
            wycieczka. Nie jestem entuzjastka lazenia cala grupa, wiec mysle, ze postaram
            sie zorganizowac ten wyjazd na wlasna reke tak jak doradzacie!

            Jak myslicie, jakie miejsca w Meksyku nalezy koniecznie zobaczyc, mam na mysli
            oczywiscie zabytki takie jak w Chichen Itza. Czego nie wolno przeoczyc? Wiem,
            ze dwa tygodnie to niewiele, ale niestety tylko na taki urlop moge sobie
            pozwolic w przyszle wakacje, no i oczywiscie jedynie na przelomie
            sierpien/wrzesien.

            Z pewnoscia bede miala wkrotce jeszcze jakies konkretniejsze pytania i pozwole
            sobie zawrocic Wam tym glowe :o)) Jesli znajdziecie czas i bedziecie mieli
            chec, to prosze odpiszcie.

            Raz jeszcze dziekuje i wszystkich pozdrawiam! :o))

            • Gość: dodo Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: 209.226.65.* 27.11.02, 19:00
              jesli interesuje cie chichenitza, to juz to samo okresla rejon, ktory bedziesz
              zwiedzac - polwysep yucatan. polecam kobe, palenke, tulum - to te najbardziej
              znane i uczeszczane przez turystow ale po drodze jest mnostwo mniejszych acz
              rownie ciekawych ruin - labna, kohunlich, xcaret itd. mnostwo tego. no i sa
              inne rzeczy do ogladania - twierdza w campeche, okolice chetumal, aqua azul
              kolo palenke itd.
              jesli bedziesz w stanie, wybierz sie na tez isla del cozumel (promy odplywaja
              z playa del carmen) - tam tez sa ruiny do zwiedzania (gervasio) a i sama wyspa
              jest uroczym polaczeniem wygody dla turystow z dzikoscia plaz, na ktore
              dojezdza sie pozyczonymi skuterami.
              zacznij od przewodnika, jak juz pisalam, osobiscie polecam ten z serii lonely
              planet - jest jeden napisany specjalnie o yucatan - bardzo wysmienity.
              milej podrozy.
              • Gość: grg Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: 157.25.119.* 28.11.02, 16:35
                Gość portalu: dodo napisał(a):

                > jesli interesuje cie chichenitza, to juz to samo okresla rejon, ktory
                bedziesz
                > zwiedzac - polwysep yucatan. polecam kobe, palenke, tulum - to te najbardziej
                > znane i uczeszczane przez turystow ale po drodze jest mnostwo mniejszych acz
                > rownie ciekawych ruin - labna, kohunlich, xcaret itd. mnostwo tego. no i sa
                > inne rzeczy do ogladania - twierdza w campeche, okolice chetumal, aqua azul
                > kolo palenke itd.
                > jesli bedziesz w stanie, wybierz sie na tez isla del cozumel (promy odplywaja
                > z playa del carmen) - tam tez sa ruiny do zwiedzania (gervasio) a i sama
                wyspa
                > jest uroczym polaczeniem wygody dla turystow z dzikoscia plaz, na ktore
                > dojezdza sie pozyczonymi skuterami.
                > zacznij od przewodnika, jak juz pisalam, osobiscie polecam ten z serii lonely
                > planet - jest jeden napisany specjalnie o yucatan - bardzo wysmienity.
                > milej podrozy.

                Witam Was ponownie!!

                I ponownie bardzo dziekuje za wszelkie wskazowki. Sa one dla mnie niezmiernie
                cenne, gdy w temacie Meksyku jestem jak dziecko we mgle! :o)) Co i rusz
                przychodza mi do glowy nastepne pytania, wiec pytam i teraz :o))) Jak i kiedy
                (czy duzo wczesniej?) rezerwowac i kupowac bilety lotnicze tak, aby sie nie
                zrujnowac finansowo?? Na jakie polaczenia zwrocic uwage, ktore sa bardziej
                ekonomiczne, a ktore nie? Gdzie lepiej sie przesiadac: Frankfurt, Amsterdam??
                Ktore linie lotnicze oferuje bardziej ludzkie ceny na trasie do Meksyku??
                Opierajac sie na Waszym doswiadczeniu, uwazacie, ze mozna zalapac sie na jakies
                promocje lotnicze na sierpien/wrzesien, czy to raczej moje naiwne nadzieje?
                Czy uwazacie, ze powinnam starac sie o rezerwacje hoteli na sierpien/wrzesien?
                Jesli nie, to nie ryzykuje spania na ulicy?? :oPP

                Jeszcze raz, wielkie dzieki za wszelkie informacje, jest mi niezmiernie milo,
                ze moge skorzystac z Waszych doswiadczenia! :o))

                PS. Dodo, dziekuje za zyczenia milej podrozy, mam nadzieje, ze wlasnie
                dokladnie taka bedzie :o)) Kupie tez przewodnik, ktory polecasz, dzieki
                na "cynk"! Dzieki takze za wszelkie info! :o))

                PS. Cracovian, Tobie tez BARDZO DZIEKUJE za tak dokladne wiadomosci. Z
                pewnoscia duzo z nich skorzystam, aby lepiej przygotowac sie do mojej
                podrozy. :O))

                POZDRAWIAM WSZYSTKICH!!
                • cracovian Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? 29.11.02, 19:17
                  Najlepsze polaczenie to chyba z Frankfurtu do Mexico City Lufthansa. Mexicana
                  (druga co do wielkosci linia lotnicza w Meksyku) jest w Star Alliance
                  z "Luftwaffe" to mozna by pewnie lot polaczyc na tym samym bilecie Lufthansy ze
                  skokiem na Yucatan albo gdzie indziej.
    • Gość: Mierk Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: proxy / 10.30.1.* 26.11.02, 10:23
      1. zdecydowanie indywidualnie - jedziesz gdzie chcesz kiedy chcesz i zwiedzasz
      jak dlugo chcesz i gigantycznie taniej
      2. co do pory deszczowej sie nie wypowiem sie - ja bylem w marcu
      3. ja podrozowalem autobusami i cena zalezy od odleglosci - blisko miejscowe
      taniocha, dalej ja podrozowalem LUXami bo noca i wcale nie byly takie drogie
      4. hotele w zaleznosci od miejsca i upodoban -
      ja oscylowalem w granicach 10-15$za 2osobowy z lazienka ( mozna znalesc taniej )
      jedzenie to tez w zaleznosci od miejsca i upodoban od 1$ do nieskonczonosci

      generalnie to najlepiej kupic tani bilet lotniczy, zrobic wstepny plan co
      chcesz zobaczyc ( ja korzystalem z Pascala ) i pojechac tam bo warto -
      dwa tygodnie to troche malo ale mozesz np kupic bilet do MEX a wracac z CUN
      zaoszczedzisz troche na czasie i drodze
      • ladybird77 Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? 26.11.02, 14:04
        Gość portalu: Mierk napisał:

        > 1. zdecydowanie indywidualnie - jedziesz gdzie chcesz kiedy chcesz i
        zwiedzasz

        tylko i wylacznie samemu!!!

        > jak dlugo chcesz i gigantycznie taniej

        > 2. co do pory deszczowej sie nie wypowiem sie - ja bylem w marcu
        ja bylam w styczniu

        > 3. ja podrozowalem autobusami i cena zalezy od odleglosci - blisko miejscowe
        > taniocha, dalej ja podrozowalem LUXami bo noca i wcale nie byly takie drogie

        ogolnie system autobusow jest genialny, nie ma zadnych problemow, wygodne na
        ogol nowoczense!!!


        > 4. hotele w zaleznosci od miejsca i upodoban -
        > ja oscylowalem w granicach 10-15$za 2osobowy z lazienka ( mozna znalesc
        taniej

        sa juz od 5$ za noc z lazienka i nawiewem, w styczniu nie mialam problemow, nie
        mialam rezerwacji i wszystko bylo spoko!

        meskyk to cudowny kraj!

        jesli chcesz blizszych info to napisz na priv!
        sama opracowalam trase, doskonale ja zrealizowalam,poznalam super ludzi
        podrozujacych i miejscowych!


        > jedzenie to tez w zaleznosci od miejsca i upodoban od 1$ do nieskonczonosci
        >
        > generalnie to najlepiej kupic tani bilet lotniczy, zrobic wstepny plan co
        > chcesz zobaczyc ( ja korzystalem z Pascala ) i pojechac tam bo warto -
        > dwa tygodnie to troche malo ale mozesz np kupic bilet do MEX a wracac z CUN
        > zaoszczedzisz troche na czasie i drodze
        >
    • Gość: cracovian Re: Meksyk - na własnę rękę czy z biurem? IP: proxy / *.bankofamerica.com 27.11.02, 22:39
      Ja praktycznie w Meksyku mieszkam, bo jezdze tam pare razy w roku :-) Na
      Yucatanie polecalbym zatrzymac sie na wlasna reke w stolicy Yucatanu:, Merida -
      to zdecydowanie jedno z najpiekniejszych miast w Meksyku: piekna architektura
      kolonialna, kafejki, usmiechnieci ludzie, piekne kobiety, wiele regionalnych
      tancow i muzyki, szczegolnie w weekendy.

      Stamtad jest tez bardzo blisko do wielu atrakcji i ruin. Osobiscie polecam
      jednodniowa wycieczke autobusem do plazowej miescinki Celestun i potem przejazd
      prywatna lodka na ogladanie tysiecy ptakow Flamingo w czasie migracji w tym
      wlasnie okresie. Niedaleko Meridy jest Uxmal, to zdecydowanie lepsze, bardziej
      rozlegle i, powiedzialbym, piekniejsze miejsce nawet od Chitchen Itza. Na ta
      wycieczke najlepiej pozyczyc jednak samochod. Po drodze mozna zobaczyc wiele
      innych fascynujacych zabytkow Ruta Puc. Droga jest calkiem przyjemna i z
      niewielka iloscia samochodow. Za samochod trzeba zaplacic ok. $40 na dzien.
      Bilet wstepu do Uxmal albo Chitchen Itza potrafi uderzyc po kieszeni, wiec
      proponowalbym niedziele - wtedy najwiecej sie dzieje (wieczorny light show) no
      i jest to dzien darmowy w calym Meksyku :-) Autobusem mozna regularnie i tanio
      pojechac z Meridy do calkiem, calkiem plazy w Progreso. Polecalbym pozniej
      jazde do Cancun i stamtad szybko promem na Isla Mujeres ($5 za wolny prom -
      45min. $15 za szybki - 15 min.) gdzie jest duzo ladniej i taniej ($25-$100+ za
      noc). Niedaleko sa przepiekne ruiny w Tulum nad morzem karaibskim i zaraz obok
      super park wodny w Xel Ha gdzie za wszystko (wstep, nieograniczone jedzenie i
      picie, caly ekwipunek do nurkowania, itd.) placi sie $50/dzien. To tak w
      skrocie... Wiem, ze na Yucatanie mozna byc miesiacami i wszystkiego sie nie
      zobaczy (godne polecenia sa najrozniejsze "cenotes", szczegolnie Dzintup kolo
      miasta Valladolid).

      Jesli chodzi i hotele to towarzysze forumowicze mowia, ze da sie znalezc w
      granicach $5-$15. Ja w zyciu takich jeszcze w Meksyku nie widzialem i nie
      jestem pewien czy bym nawet chcial :-) Najtanszy hotel ze wzglednie normalnymi
      warunkami to byl w Merida za ok. $30. Reszta to przynajmniej $50, ale to moze
      moje przyzwyczajenia i zamilowanie do klimatyzacji bez ktorej szczegolnie w
      sierpniu i wrzesniu ciezko sie obejsc?

      Tak czy owak jest duzo innch wspanialych miejsc w Meksyku, ktore juz odkrylem i
      jeszcze wiecej, ktorych jeszcze nie widzialem. Moi tesciowie wlasnie wybudowali
      sobie dom w Tepic w stanie Nayarit po przejsciu na emeryture (3 godziny od
      Guadalajary), wiec wybrzeze Pacyfiku na polnoc od Puerto Vallarta (San Blas,
      Guayabitos, San Francisco, itd.) tez bardzo mi sie podoba. Tam wlasnie niedawno
      uderzyl huragan, ale poza zdewastowanym San Blas i Vallarta, inne miejsca jako
      tako to przyzyly.

      Niedaleko Guadalajary (cztery godziny jazdy autostrada) jest przepiekne i
      czysciutkie miasto Zacatecas ze swoja kolejka linowa i kopalnia srebra, ktore
      widzialem przelotem, ale do ktorego pragne jak najszybciej powrocic. Do Mexico
      City D.F. najlepiej, szczegolnie bez znajomosci jezyka, samemu sie nie pchac.
      Tam sa wspaniale zabytki i jeszcze bogatsze zycie kulturalne, ale latwo jest
      tez oberwac po glowie jesli sie nie zna okolicy i nie placi wygorowanych cen za
      hotele w bezpiecznych miejscach. To na razie tyle...
Pełna wersja