mój facet nienawidzi podróży:((((

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 23:34
Mój chłopak nie znosi podróży, na wakacje trzeba go wyciągać końmi, a
podczas wyjazdów źle sie czuję i chce do domu...
A ja - zagorzała podrózniczka, aktywnie i na własna rękę przez ponad
dziesięć lat oglądajaca piekno kuli ziemskiej - siędzę przy nim i się męczę.
Trzeci (a idzie juz na czwarty) rok. A gna mnie strasznie! Śni mi się i
planuję, czytam reportaże i ogladam filmy, ale te ersatze jakoś nie
starczają. Jak wytrzymać?
Jesli nikt nie odpowie - nie ma sprawy, chciałam się wyżalić
    • Gość: ................ Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 01.12.02, 01:25
      Nie widze tu zadnego wiekszego problemu. Co Cie powstrzymuje od
      podrozowania obecnie- Twoj facet? Niech se posiedzi czas od czasu
      sobie sam, skoro nie lubi jezdzic. Mysle, ze jezeli Cie naprawde
      szanuje to pozwoli Ci pojechac tam gdzie sobie zyczysz na
      jakies 2 tygodnie. Mozesz przeciez pojechac z kolezanka/kolezankami
      a i kolegami tez w niczym nie powinno nikomu przeszkadzac,
      chociaz z reguly dla mezczyzny inny mezczyzna u boku zony
      wprowadza go w stan niepewnosci, zazdrosci itp. Czy on Ci
      zabrania podrozowania, czy Ty sama nie chcesz jechac bez niego?
      Pozdrawiam
      • kokpit Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( 01.12.02, 20:42
        współczuje, moja tez nie lubi
        • Gość: lofa Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.12.02, 00:03
          I to jest prawdziwy dramat, bo nie chodzi nawet o to, że trudno patrnera
          przekonać do wyjazdu samemu (czyli bez niego). Smutne jest to, że nie można
          dzielic z nim tylu przyjemnych, związanych z podróżą rzeczy - on po prostu
          uważa je za nudne, nieciekawe, męczące i stresujace. Dla mnie to
          niewyobrażalne!!! Zresztą wpierwsze wyjście tez nie należy do łatwych: jak
          przekonać kogos bliskiego, że oto marza o rozsztaniu z nim na 6 miesiecy (na
          tyle zaplanowałam najbliższą podróż)? No po prostu nie da się!
          • Gość: ................. Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 02.12.02, 01:12
            W takim razie ja mu sie wcale nie dziwie. Ja ogolnie lubie
            podrozowac, ale na 6 miesiecy niestety nigdy bym nie chcial
            wyjezdzac (pod warunkiem, ze mialoby to byc jedno z ulubionych
            miejsc gdzie czulbym sie nie turysta). Mozliwe, ze zrobilas
            pomylke w swoim zamazpojsciu. Trzeba bylo wyjsc Ci za jakiegos
            Cygana, a wtedy nam bys tu sie nie zalila ze musisz siedziec
            w domku. Pozdrawiam
          • iza47 Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( 02.12.02, 13:09
            Ja też kocham podróże, wprawdzie nie półroczne bo pracuję i nie widzę nawet
            możliwości snucia aż takich planów. Staram się wyjeżdzać dwa razy w roku na
            znacznie krótsze wyprawy . Byłam kiedyś związana z mężczyzną, który, tak jak
            Twój, nie znajdował w tym żadnej przyjemności, wyciągnięcie go gdziekolwiek
            było nie lada problemem. Rozstaliśmy się po kilku latach z zupełnie innego
            powodu, ale dopiero teraz wiem, że tak jest lepiej również z powodu moich
            zainteresowań. Moim zdaniem najważniejszą rzeczą między dwojgiem ludzi to, żeby
            chcieli w życiu z grubsza tego samego. Pierwsze zauroczenie po jakimś czasie
            mija i potem coraz łatwiej o wzajemne pretensje, że nie robimy w życiu tego, co
            byśmy naprawdę chcieli. Sama musisz sobie odpowiedzieć na pytanie co jest dla
            Ciebie najważniejsze w życiu, jak ważne jest poznawanie świata. Czy partner,
            mimo że nie podziela Twoich zainteresowań rekompensuje Ci wspomniane braki
            czymś innym, może czymś, co jest równie a nawet bardziej cenne? Jeśli nie, to
            może, tak jak sugeruje mój Przedmówca, popełniłaś błąd? Jedno jest pewne - on
            taki jest i taki pozostanie - nikogo nie zmienisz na siłę tylko dlatego, że Ty
            tak chcesz. Wprawdzie za mnie życie podjęło decyzję, ale wiem, że jeśli się
            znowu z kimś zwiążę to tylko z osobą, która w jakimś stopniu będzie podzielała
            moją pasję - bo realizowanie jej jest dla mnie bardzo ważne. Pozdrawiam.
            • Gość: ................. Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( IP: *.dial.van1.sprint-canada.net 03.12.02, 01:57
              Ja raczej jej niczego nie sugerowalem gdy chodzi o pomylke z
              zamazpojsciem - poprostu trzeba to odebrac jako zart z mojej
              strony. W koncu dziewczyna skoro z nim jest, tzn. ze jej pasuje
              z nim byc. To, ze nie wszystko jest tak jakby sobie zyczyla, to
              juz........... ale kazda z was chcialaby cos zmienic w swoim
              facecie, nieprawdaz? A ona wlasnie szuka wsrod nas pomocy jak z
              niego zrobic podroznika. Moze znowu troche zartujac sprobuje
              cos zasugerowac. Powiedz mu, ze wyjezdzasz na pol roku( moze nie
              pol, sprobuj najpierw wyciagnac go na jakies 3 tygodnie) i
              mocno sobie zyczysz miec go z boku. W tym drugim (odmownym)
              przypadku dodaj, ze sama nie bedziesz i kogos sobie w jego
              zastepstwo przydybasz. Powiedz mu tez, ze kobieta powinna sie
              czuc bezpiecznie i on jako mezczyzna powinien Ci to
              bezpieczenstwo zawsze i wszedzie gwarantowac. Mysle, ze Cie
              poslucha i.............. wtedy bedziesz miala pozniej ekstra
              bagaz z racji niego i zapewne dodatkowy bol glowy, ale to juz
              inna sprawa. No i jeszcze cos, co jest wazne. Na wyjazdach
              nie wolno zachwycac sie tylko krajobrazem. Nie wolno tez
              zapominac, ze mezczyzna zawsze chce cos od kobiety. Pozdrawiam
              • iza47 Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( 03.12.02, 10:12
                Ale ona nie zrobi z niego podróżnika!!! Nikogo nie można zmienić na siłę, nawet
                najukochańszej osoby. Przerobiłam to samo, próbowałam różnych metod, sposobów
                perswazji, zachęty itp. Wszystko na nic. Zresztą ona jest z nim kilka lat, więc
                napewno próbowała nie raz go przekonać. Prawda jest niestety smutna: albo
                akceptujemy partnera takim, jakim jest i musimy się różnych rzeczy wyrzec,
                robimy to świadomi czekających nas konswekwencji albo dochodzimy do wniosku, że
                to nie ta osoba...Niestety najczęściej nie chcemy zrobić ani jednego ani
                drugiego tylko uważamy, że partner zmieni się pod naszym wpływem i zacznie
                chcieć tego, co my. To bezcelowe. Pozdrawiam
            • Gość: Agnes Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( IP: *.post.easy.com.pl / 192.168.10.* 03.12.02, 17:41
              Zgadzam się w zupełności. Mój partner akurat uwielbiał podróżować, ale
              brakowało mi przy nim tak wielu innych rzeczy, że po bolesnym rozstaniu
              stwierdziłam, że dobrze się stało. Na szczęście decyzja też była podjęta za
              mnie.
        • Gość: mankam Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( IP: *.swps.edu.pl / 192.168.17.* 05.12.02, 10:16
          czyzby?
          czy pamietasz zebym chco raz narzekala?
    • krotki Re: mój facet nienawidzi podróży:(((( 04.12.02, 08:20
      Gość portalu: lofa napisał(a):

      > Mój chłopak nie znosi podróży, na wakacje trzeba go wyciągać końmi, a
      > podczas wyjazdów źle sie czuję i chce do domu...
      > A ja - zagorzała podrózniczka, aktywnie i na własna rękę przez ponad
      > dziesięć lat oglądajaca piekno kuli ziemskiej - siędzę przy nim i się męczę.
      > Trzeci (a idzie juz na czwarty) rok. A gna mnie strasznie! Śni mi się i
      > planuję, czytam reportaże i ogladam filmy, ale te ersatze jakoś nie
      > starczają. Jak wytrzymać?
      > Jesli nikt nie odpowie - nie ma sprawy, chciałam się wyżalić



      Jak sie nie dogadujecie w tej sprawie to pewnie i w innych tez nie zatem
      doradzam rozstanie i na osłodę Wielką Podróż szkoda, że beze mnie moja jakos
      też ostatni usiadła ale ma motyw małe dziecko ale niech tylko podrośnie wracamy
      juz w trójke na szlak
      Pozdrawiam wszstkich włóczęgów i nie tylko
Pełna wersja