Meksyk-co poradzicie?

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 29.12.02, 18:22
Parę dni temu rozpocząłem ten wątek, ale jakoś go wcięło...Wiem, że poruszany
był ten temat, ale prosze o aktualne porady i informacje dotyczące
podróżowania w Meksyku. Na co należy zwrócić uwagę, jakie są ceny, gdzie i co
jeść, czy po angielsku sie dogadam. Nie pytam o przejazdy i noclegi, bo to
juz mam załatwione - bedziemy podróżowac ze znajomymi po Jukatanie wynajetym
samochodem. Z góry serdeczne dzięki!
    • Gość: pidżej Re: Meksyk-co poradzicie? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 21:42
      nic nie wcieło tylko jesteś bałaganiarz jak mniemam. Wątek jest i ma się
      dobrze, na Forum > Turystyka > na świecie. albo wybierz "+ więcej" po powrocie
      do menu Turystyka.
      • Gość: Jot Re: Meksyk-co poradzicie? IP: 213.17.157.* 30.12.02, 11:30
        Gość portalu: pidżej napisał(a):

        > nic nie wcieło tylko jesteś bałaganiarz jak mniemam. Wątek jest i ma się
        > dobrze, na Forum > Turystyka > na świecie. albo wybierz "+ więcej" po pow
        > rocie do menu Turystyka.

        Masz racje, przyznaję sie bez bicia...Jestem świeżym forumowiczem i chyle czoła
        przed doświadczeniem.
    • agua Re: Meksyk-co poradzicie? 01.01.03, 15:26
      > Na co należy zwrócić uwagę, jakie są ceny, gdzie i co
      > jeść,

      Należy zwrócić uwagę szczególnie na swój bagaż :), jeść - na Jukatanie raczej w
      restauracjach, standard jest wyższy niż np w Chiapas.

      czy po angielsku sie dogadam.

      Na Jukatanie raczej się dogadasz, dla Meksykanów każdy biały to Amerykanin
      Z tym jednak, że ceny dla Amerykanów są 2x wyższe :)

      • Gość: Szybki Re: Meksyk-co poradzicie? IP: *.proxy.aol.com 02.01.03, 04:21
        Z pewnoscia po angielsku nie mam problemu w Meksyku- jezeli chodzi o jedzenie
        to w restauracjach tez bez problemu(woda to raczej z butelki i tylko z butelki)
        Ja latam do Meksyku co roku i bez problemu.... Przyjemnych wakacji a pogoda to
        zawsze bedzie swietna. Pozd. z Kaliforni.
    • Gość: Turysta Re: Meksyk-co poradzicie? IP: *.active.ch 03.01.03, 11:47
      Przy kupowaniu pamiatek radze ostro sie targowac. Ceny wywolawcze sa z reguly 2
      razy (lub wiecej)wyzsze niz ostateczne... Wode radze pic tylko z butelek. Poza
      tym na Jukatanie jest duzo fajnych miejsc do zwiedzania szczegolnie tych
      zwiazanych z kultura Majow. Warto zobaczyc tez Celestun (mam nadzieje, ze
      dobrze pamietam nazwe) na pln-zach czesci polwyspu i wybrac sie na przejazdzke
      lodka - wspaniale miejsce gdzie zimuja flamingi - sa ich tam setki...
    • Gość: Jasio Re: Meksyk-co poradzicie? IP: *.proxy.aol.com 05.01.03, 08:17
      Uwazaj na samochod. Kradna w calosci lub czesciach prawie jak w Polsce.
      Powinniscie sie tez czuc swojsko w przypadku kontaktu z tamtejsza policja, albo
      jak to u nas mowia "misiami" . Bedziecie traktowani jak amerykanie, mozecie
      czuc sie dumni, ale to odpowiednio kosztuje. Tamtejsi poluja na takich jak wy,
      turystow, bo inaczej by nie wyzyli. Innymi slowy, swojski klimat. Miejscowi
      wkladaja odpowiednie zalaczniki do dokumentow podczas kontroli. Nie wiem jak
      z "gringos" bo ja zawsze mialem miejscowego kierowce.
      Pozdrowienia
    • Gość: Sancho Villa Re: Meksyk-co poradzicie? IP: *.lo9.szczecin.pl 09.01.03, 11:43
      Jakaż tu mozliwa jest porada - NIE JEDŹ!!!
    • Gość: cracovian Re: Meksyk-co poradzicie? IP: proxy / *.bankofamerica.com 10.01.03, 21:06
      Ach... w moje ulubione miejsce na tym swiecie jedziesz tzn. Jukatan -
      GRATULUJE :-) Zatrzymaj sie w Merida (stolica stanu Jukatan), to jest
      przepiekne miasto, szczegolnie w kazda niedziele (tance, super kafejki, piekne
      dziewczyny i nie duzo biedy zeby sie zamartwiac). Celestun i flamingi, tak jak
      ktos powiedzial, sa warte zobaczenia. Dwie godziny na poludnie od Merida jest
      Uxmal - tam trzeba pojechac i zostac na wieczorny light show. Po drodze jest
      mnostwo niesamowitych ruin na Ruta Puc - w nich mozna sie zatrzymac, za pol
      darmo obejrzec i wody w butelkach troche kupic. Najlepiej do Uxmal i Chitchen-
      Itza pojechac w niedziele - wtedy jest wstep za darmo - w inne dni wychodzi
      wszystko b. drogo. Mozna wyskoczyc do Valladolid i pokapac sie w Dzintup i
      innych niezliczonych cenotes, tzn. jaskiniowych jeziorach. Z samochodu, jak
      wypozyczysz, to od razu zedrzyj ta ogromna tylna naklejke biura. Wklej ja do
      bagaznika zeby pozniej mozna bylo spowrotem na miejsce przykleic jak samochod
      oddasz. Po tej naklejce pozna Cie policja albo nawet wojsko, ktore b. czesto
      blokuje drogi na Jukatanie na tzw. inspekcje szukajac narkotykow. Nie panikuj,
      nie jedz za szybko i wszystko bedzie OK.

      W stanie Quintana Roo (tam gdzie jest Cancun) jest odpowiednio drozej. Do
      Cancun nawet bym nie jechal, bo po co chyba, ze $300/noc w dobrym hotelu mozesz
      wydac. Na Isla Mujeres nie pojedziesz, bo przeciez macie samochod, a szkoda :-(
      To bylaby doskonala alternatywa do Cancun. Na poludnie od Cancun trzeba
      pojechac do Tulum - tam nie tylko znajduja sie wspaniale ruiny, ale sa calkiem
      niezle plaze i jest wzglednie tanio. Niedaleko jest rowniez Xel Ha - park wodny
      gdzie za $50 mozna na jeden dzien mozna znalezc sie w raju.
    • Gość: asbb Re: Meksyk-co poradzicie? IP: *.dip.t-dialin.net 10.01.03, 21:50
      odradzam taka podroz, jezeli koniecznie "Meksyko" to tylko w USA- czysciej,
      zdrowiej i............ mozna sie nawet po angielsku dogadac :)
      Pozdrawiam
      asbb@gazeta.pl
      • Gość: Jasio Re: Meksyk-co poradzicie? IP: *.proxy.aol.com 11.01.03, 04:23
        Gość portalu: asbb napisał(a):

        > odradzam taka podroz, jezeli koniecznie "Meksyko" to tylko w USA- czysciej,
        > zdrowiej i............ mozna sie nawet po angielsku dogadac :)
        > Pozdrawiam
        > asbb@gazeta.pl

        Yankesi to zupelnie inna para kaloszy. To inny swiat. Nie myl jej z MEXICO.
        Taka rade daje sie swoim wrogom
        Cheers
Pełna wersja