BEST TOUR s.c.!!!!

IP: *.crowley.pl 01.06.06, 12:09
czy ktoś zna to biuro podróży?? Dzisiaj wpłacam pieniądze za kolonie syna i
chciałabym wiedzieć czy warto. Mają wszystkie certyfikaty.
    • Gość: Gościu Re: BEST TOUR s.c.!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.06, 13:56
      Jezeli maja w nazwe BEST to chyba sa najlepsi...
    • Gość: Yasiu BEST TOUR s.c.!!!! moje doświadczenia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.06, 20:48
      Taaaak.

      Sprawdzałem również. Certyfikaty są. I co z tego?
      Chcieliśmy wysłać naszego syna wraz z synem znajomych na "Wakacje z językiem".

      Pieniadze wpłaciłem jakiś czas temu, po czym ciiiiszaaaa. Długa i niczym nie
      przerywana:-( Trudno się dodzwonić, trudno się skontaktować. Znajomi dzwonią -
      proszą o rachunek i parę papierków (jego firma daje dotacje z Funduszu
      Socjalnego), ale nic nie przychodzi. Firma B-T twierdzi, że wysłała. Mi na razie
      nie nie zależy, bo i tak mi to nic nie daje, jeżeli chodzi o jakiekolwiek
      dotacje w mojej pracy. Niemniej jednak niepokoję się. Po jakimś czasie jednak
      przydałyby się jakieś informacje np. potwierdzenie miejsca pobytu dzieciaków na
      kolonii, znaki życia firmy. Po iluś tam telefonach i mailach w końcu odezwali
      się i w rozmowie pada (jest wtorek) "Wysłaliśmy duplikat rachunku do Państwa w
      piatek". OK. Proszę o potwierdzenie adresu, na jaki wysłali rachunek. Odpowiedzi
      nie ma, ale w czwartek przychodzi list priorytetowy, z pieczątką środową. MAMY
      RACHUNEK!. Tylko co z tego. Wymyśliliśmy z żoną, że zawieziemy naszego chłopaka
      do Szklarskiej Poręby na kolonie, a my zahaczymy się na długi weekend (15
      sierpień) w okolicy. Dzwonimy do domu wczasowego, w którym mają być
      zakwaterowane dzieciaki i pytam o wolne miejsca. Miejsca są, ale na pytanie czy
      są dzieci z pierwszego turnusu, pada odpowiedź " NIE MA", Czy są zarezerwowane
      miejsca na następne turnusy? Odp. "NIE".

      I co teraz?

      Czy ktoś ma jakieś pozytywne doświadczenia z tą firmą prawie* "THE BEST" jak się
      nazwali? PROSZE O JAKIEŚ OPINIE!

      * "prawie" robi wielką różnicę
      • Gość: Yasiu Re: BEST TOUR s.c.!!!! moje doświadczenia IP: *.gl.digi.pl 11.07.06, 09:38
        Dobra.

        Dzisiaj pare nowych wiadomosci.

        W czasie rozmowy z pania z biura zadaje pytanie "Dlaczego w osrodku wymienionym
        na Panstwa stronie internetowej nic nie wiedza o planowanych koloniach?".
        Zapada na kilka sekund kompletna cisza - zaskoczenie totalne. Po dluzszej
        chwili odpowiedz "Musimy to sprawdzic - oddzwonimy".

        Tymczasem znajomi dzwonia do tego osrodka. Roznica jest taka, ze oni dzwonia w
        poniedzialek rano, a ja dzwonilem w niedziele po poludniu. Wydaje sie, ze w tym
        czasie sa w domu wczasowym osoby lepiej poinformowane i potwierdzaja, ze maja
        umowe z B-T na kolonie.

        Sprawy zaczynaja wygladac lepiej:-)

        Poniedzialek po poludniu dzwonia z firmy B-T do znajomych i potwierdzaja
        lokalizacje w osrodku wskazanym na stronie internetowe, rezerwacje na wskazany
        turnus i ze karty uczestnictwa beda rozsylac tydzien przed rozpoczeciem
        kolonii.

        Wlasnie zadzwonila do mnie pani z B-T i powiedziala, ze jej dyrekcja wybiera
        sie na rozmowe z dyrekcja osrodka. Zdaje mi sie, ze moje pytanie ruszylo jakas
        lawine.

        Czekam z ciekawoscia na rozwoj wypadkow. Mam nadzieje na pozytywne zakonczenie
        tej sprawy. Pozytywne to znaczy, ze kolonie sie odbeda, a syn po powrocie
        popwie CO NAJMNIEJ "Bylo dobrze". Kibicuje pani z B-T.

        • Gość: Yasiu Re: BEST TOUR s.c.!!!! moje doświadczenia IP: *.gl.digi.pl 29.08.06, 12:21
          OK. Wracamy do mojej opowieści. Jest już po obozie. Z tym obozem, to też były
          przeboje. Zapisaliśmy (ze znajomymi) swoich synów na KOLONIE. Po jakimś czasie
          okazało się, że nie ma chetnych na kolonie, są chętni na OBÓZ. Różnica taka, że
          kolonie miały być dla dzieci w wieku 9-15 lat, zaś kolonie dla młodzieży do 19
          roku życia. Pierwsze pytanie, czy się zgadzamy. Następnie musimy się zastanowić
          nad wycieczkami fakultatywnymi (inny program dla kolnii, inny dla obozu).
          Następnie mieliśmy podpisać zgodę na zmiany na oświadczeniu („już wysyłamy
          stosowne oświadczenia”), które nigdy nie dotarło, ale to już mały problem.

          W międzyczasie okazało się, że lokum znalezione na długi weekend w Szklarskiej
          Porębie, u niezależnego hotelarza, już nie jest dostępne. Wynajął je innym
          ludziom, bo nie wpłaciliśmy zaliczki. Kiedy pytaliśmy się w czasie zamawiania
          noclegów, czy jakąkolwiek zaliczkę potrzebuje, odpowiedział „Nie”. Ale to już
          mało ważne. Noclegi w innym miejscu załatwione.

          Jedziemy do Szklarskiej Poręby. Parę dni wcześniej były solidne deszcze i
          podmyło kawałek drogi do przejścia w Jakuszycach. Droga zamknięta. Boimy się o
          to, w jakich warunkach będą nasze dzieci. Uspokajają nas w ośrodku, że co złe,
          to już przeszło, a ośrodek (obozowy) jest w bezpiecznym miejscu. Już na miejscu
          okazało sie, że przez miejsce naszych noclegów, parę dni wcześniej, przewaliła
          się dosłownie rzeka. Piwnica w tym domu nadal była mokra.
          13 sierpnia zawozimy chłopców do ośrodka obozowego. Warunki miejscami
          spartańskie, ale chłopcy to akceptują. Kierownik obozu okazuje się być
          wyjątkowo miłym i uczynnym człowiekiem, który troszczy się o wszystkich
          obozowiczów. Kiedy wszyscy już przyjechali, stwierdzamy, że nasi chłopcy są
          najmłodsi z całej grupy. Trochę się tego obawialiśmy, ale nie było z tego
          powodu żadnych problemów.
          cdn.
          • Gość: Yasiu Re: BEST TOUR s.c.!!!! moje doświadczenia IP: *.gl.digi.pl 29.08.06, 12:31
            cd:

            Tydzień obozu minął jak z bicza strzelił. Trzeba odebrać naszych chłopców ze
            Szklarskiej. Nam z Górnego Śląska trochę daleko (prawie 300 km). Wpadliśmy na
            pomysł, żeby poprosić firmę B-T, aby przywieźli chłopców do Wrocławia, mimo iż
            wcześniej zanaczyliśmy, że sami odbierzemy dzieci. Tutaj kolejna gehenna. Po
            konsultacjach z kierownikiem obozu zostajemy odesłani do organizatora. W
            porządku – to wydaje się normalne. Tylko dodzwonić się nie można. To znaczy
            można dzwonić, ale nikt nie odbiera. Wszystkie telefony, nawet na numer
            stacjonarny lądują w poczcie głosowej komórki. A ja nie chcę rozmawiać z
            automatem!. Po kilku próbach jednak poddaję się i nagrywam się na poczcie
            głosowej (ok. 14:00). Odzew pojawia się ok. godz. 20:30! Rozumieją naszą prośbę
            i sprawdzą możliwości załatwienia większego busa. Następnego dnia – jest bus,
            kosztuje tyle i tyle, tylko że telefon znowu ok. 20:00. W końcu dało się
            załatwić i chłopców odbieramy we Wrocławiu!

            Tutaj przepraszam kierownika obozu i inne osoby wiezione tym busem. W sobotę –
            dzień powrotu – dzwonie do syna, żeby poinformował mnie, kiedy WJADĄ w granice
            Wrocławia, bo my na pewno będziemy wcześniej we Wrocławiu i nie zamierzamy
            czekać cały czas na przystanku. Po godz. 13:00 (pierwsza możliwa pora przyjazdu
            busa do Wrocławia) dzwonię do syna „Jak leci podróż i czy są daleko od
            Wrocławia?” – „Już 5 minut czekamy na przystanku.” !@#$%^&*()_!!!!!!


            Jeszcze raz bardzo przepraszam za 20 minutowe spóźnienie.


            Podsumowanie 1: Obaj chłopcy tj. mój syn i syn znajomych określili te wakacje
            jako NAJLEPSZE z tych na które ich wysłaliśmy do tej pory (kilka już było). Na
            obozie była super atmosfera, dużo dobrej zabawy, wycieczki ciekawe, zajęcia z
            angielskiego na dobrym poziomie, jedzenia wystarczająco i do tego smaczne. Będą
            dobrze wspominać ten wyjazd.

            Podsumowanie 2: Dla dzieci były to „Wakacje z językiem.” Dla nas były
            to „Wakacje z dreszczykiem.” Przez nieustające kłopoty z kontaktem z biurem
            podróży odczuwaliśmy nieustające napięcie, czy wszystko się uda, czy się w
            ogóle odbędzie. Życie pokazało, że ten obóz nawet nieźle zorganizowali i chwała
            im za to.
            Niemniej jednak zwracam się z apelem do biura podróży „BEST-TOUR”:
            Kochani. Trochę więcej uwagi na konieczność kontaktu z klientami. Jak
            dzwonicie, że coś wysyłacie, to wyślijcie. Jak nie zamierzacie niczego wysyłać,
            to powiedzcie, że nie potrzebujecie żadnych papierków z naszej strony, Wam
            wystarczy informacja telefoniczna i nie zawracajmy sobie wtedy głowy zbędną
            pisaniną. Jeśli nie poprawicie tej strony działalności, to narazicie się na
            niechęć ze strony klientów. Być może nie zdajecie sobie sprawy z tego, jak
            jesteście postrzegani przez innych.
            To jest jedyny zarzut z mojej strony.
            Poprawcie się! :-)

            Podsumowanie 3: Odpowiadając na pytanie postawione jeszcze w czerwcu: Jeżeli
            ktoś pozna tę opowieść i stwierdza, że kłopoty z dodzwonieniem nie są
            problemem, to warto. Zapewne Malina posłała dziecko na podobny obóz, jak i ja.
            Może to ten sam turnus:-) Teraz sama zna odpowiedź.

            Malina - dopisz się!

            Pozdrawiam
            Jan G. z Rybnika

            Na tym kończę moją opowieść w tym wątku. Jeśli ktoś miał cierpliwość przeczytać
            to wszystko, gratuluję :-).
    • aleobozykolonie Re: BEST TOUR s.c.!!!! 05.01.15, 12:52
      Oprócz kwestii "jaki obóz/firmę wybrać?" proponuję także zastnaowić się nad formą podpisania umowy i negocjacji z biurem podróży. Kiedy wysyłamy na obóz rodzeństwo oczekujemy - słusznie z resztą - rabatu, ale jeśli jednak wysyłamy swoje dziecko i namawiamy na obóz znajomych rodziców, to sprawa nie jest już taka oczywista. Dlatego polecam nową aplikację aleobozykolonie, która obsługiwana jest przez FB, a pomaga zgłosić taki wspólny wyjazd organizatorowi, dzięki czemu otrzymujemy kod rabatowy. Im więcej ludzi tym taniej - wpierw o 50zł, poprzez kilkaset złotych, aż do momentu kiedy otrzymujemy 100% zniżki! :) jak ktoś chce więcej na ten temat to zapraszam na stronę: aleobozykolonie.pl
Pełna wersja