Urlop za granicą a nieznajomość języka?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 00:46
Jak sobie poradzić w Turcji bez znajomości obcego języka. Z tego co wiem to
rezydenta nie ma w hotelu tylko pod telefonem. Tylko proszę nie udzielać rad
typu "naucz się języka" bo właśnie się uczę ale widać opornym uczniem jestem:(
Może ktoś ma jakieś praktyczne wskazówki. Jak to wygląda przy zakwaterowniu,
na stołówce, jakich chociaż zwrotów warto byłoby się nauczyć itp.
Pozdrawiam
    • pietnacha40 Re: Urlop za granicą a nieznajomość języka? 03.06.06, 08:57
      Mini rozmówki są pomocne.
      • Gość: N_nataliaa Re: Urlop za granicą a nieznajomość języka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.06, 10:15
        Ja nigdy nie używam rozmówek, choć kilka razy kupowałam te książeczki z
        rozmówkami, ale ja znam angielski. Ale zawsze warto kupić na wszelki wypadek...
        • Gość: gość Re: Urlop za granicą a nieznajomość języka? IP: *.chello.pl 03.06.06, 10:56
          nie martw się, jest mnóstwo takich ludzi co nie znają języka i jeżdżą. Prawie we
          wszystkich hotelach jest szwedzki stół i wybierasz co chcesz, przy
          zakwaterowaniu chcą zwykle paszport, większych konwersacji nie ma.
    • Gość: Lena Re: Urlop za granicą a nieznajomość języka? IP: 80.48.96.* 03.06.06, 11:45
      Kilka zwrotów po angielsku dobrze byłoby znać by dogadać się z obsługą, zamówić
      jakiś napój np. wodę, porosić o sztućce lub talerz jeśli nie ma. Poza tym
      lepiej wziąć rozmówki polsko-angielskie lub polsko -niemieckie i mieć je cały
      czas przy sobie i jakoś pójdzie. bez obaw :)))
      • sumire Re: Urlop za granicą a nieznajomość języka? 03.06.06, 16:35
        w takiej sytuacji to już lepiej polsko-tureckie ;) tubylcy zawsze się cieszą,
        kiedy się próbuje mówić w ich języku.
        a angielski to inna para kaloszy. obowiązkowo. choćby po to, żeby na lotnisku
        nie płakać rzewnie.
    • dcms Re: Urlop za granicą a nieznajomość języka? 03.06.06, 17:15
      Zobaczysz, że bez problemu się porozumiesz.

      A przy zamawianiu czegoś przydatny będzie słownik angielskiego.


      Kiedy i do jakiego miasta jedziesz? Też się wybieram w lipcu.
      • emi99 Re: Urlop za granicą a nieznajomość języka? 03.06.06, 17:43
        Zwykle wszystko jest tak zorganizowane, że w ogóle nie trzeba się odzywać. W
        recepcji podajesz tylko paszport i voucher, na stołówce pokazujesz klucz z
        numerem pokoju żeby wiedzieli, że jesteś gościem hotelowym, a potem tylko
        zamawiasz napój (coca-cola każdy umie powiedzieć :). Ręcznik na basenie to też
        nie problem, po prostu po niego podchodzisz bo przeciez co możesz innego chcieć
        od faceta, który rozdaje ręczniki?
        Gorzej jeśli pojawiają sie problemy typu zepsuta klimatyzacja itp, wtedy trzeba
        niestety trochę pogadać.
        Oczywiście miło jest móc z każdym porozmawiać, pożartować, wymienić opinie, ale
        to, że ktoś nie umie języka to nie znaczy, że nie może jeździć na wakacje prawda?
Pełna wersja