!!!!!!!Czarna Lista !!!!!!!!Work & Travel !!!!!!!!

04.07.06, 15:48
uwaga studenci, uczniowie, podroznicy, zarobkowicze. proponuje nawiazac to
forum w oparciu o oszustwa, których doznałem poprzez uczestnictwo w
programach Work&Travel. koncepcja jest banalna ale proponuje żeby bbyła forma
zachowana tego forum i apelulę gorąco do administratorów gazety.pl , zeby ten
wątek był cały rok aktualny.

forma (wzór):
MAJA I GUCIO(nazwa firmy duzymi literami) - 2006(trzeba podac rok wyjazdu) -
powody dlaczego i jak oszukali.
    • vegah Re: !!!!!!!Czarna Lista !!!!!!!!Work & Travel !!! 04.07.06, 15:58
      WORK4YOU - 2006 - wyjechac chcialem do anglii na rok. wszystko fajnie, umowa
      gites, mili ludzie. w biurze we wrocławiu powiedzieli mi ,ze praca bedzie juz
      załatwiona na miesiac przed wyjazdem a dzisiaj(4 dni przed wyjazdem) zwodzony,
      ze mam jeszcze czekac na odpowiedz od pracodawcy brytyjskiego, dowiedzialem
      sie, ze oferty dla mnie nie ma.pan ktory obsługuje work experience uk (dominik
      markowski) chce oddac pieniadze ale z potrąceniem 50 złotych(Bóg wie za co), bo
      mówi ,ze tak jest w umowie.rzeczywiście w umowie takie coś jest ale jak
      pracodawca brytyjski mnie nie zaakceptuje(a sam mi powiedział ,ze nawet
      takowego nie znalazł).pomijam tez fakt ,ze umowa zgodnie ze swoją treścią
      mowi,ze jest ona wiążąca do 7 dni przed wylotem/wyjazdem z czego wynika,ze w
      moim przypadku (przypomne) wyjeżdżam za 4 dni a w ankiecie zaznaczyłem ,ze za 6
      dni chce podjac pracę) ta umowa mnie juz nie obowiazuje,bo został złamany
      przykaz 7 dni. pan dominik uważa, ze ten paragraf umowy mnie nie
      dotyczy.ciekawe ktowy mnie dotyczy skoro wszystkie strony umowy podpisalem.
      UWAGA NA TO BIURO!!! ODRADZAM!!! kolejny fakt ,ze zamknęli biuro we
      wrocławiu ,do ludzie ktorzy tam siedzieli po prostu sobie wyjechali...o
      ironio...na work & travel do stanów.
    • vegah Re: !!!!!!!Czarna Lista !!!!!!!!Work & Travel !!! 04.07.06, 16:05
      JDJ BACHALSKI - 2004 - przedstawiciele tegoż biura (studenci,ktorzy tez
      jezdzili na W&T) mowili cos o tym ,ze jak czlowiek z nimi pojedzie do USA to na
      lotnisku ktos bedzie na nas czekal i zawiezie nas na 1 noc do jakiegos kampusa
      i pokieruje pozniej na miejsce pracy. nic z tego...malo tego...wyslali nas tam
      w polowie lipca a praca byla załatwiona od 8 sierpnia i to w niepełnym wymiarze
      godzin...malo tego...załatwiali prace przez Intrax, ktory miał byc naszą deską
      ratunku i w razie czego trzeba bylo sie z nimi kontaktowac.jak wyladowalismy w
      stanach i jak zaczely sie problemy to intrax nie odbierał telefonow.od
      nikogo...malo tego...jdj miał załatwić ubezpieczenie.kolega ulegl wypadkowi i
      pokazał kartę intraxu.tydzien pozniej przyszedl mu rachunek ze szpitala na 600
      $...chyba nas nie ubezpieczyli...
      • Gość: Lolek Re: !!!!!!!Czarna Lista !!!!!!!!Work & Travel !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.06, 17:19
        Dużo tu emocji. Ja tylko odnośnie ubezpieczenia. Z reguły jest tak,ze rachunki
        za leczenie płaci się na miejscu, a po powrocie przesyła je wraz z opisem
        zdarzenia, diagnozą lekarską, wypisem ze szpitala i wypelnionym formularzem
        ubezpieczyciela do firmy ubezpieczeniowej. Na podstawie tych dokumentów sa
        później wypłacane pieniadze i po sprawie.
        • nagare Re: !!!!!!!Czarna Lista !!!!!!!!Work & Travel !!! 18.07.06, 10:05
          Nie do końca się z Tobą zgodzę. Uczestnik, który jest wysyłany przez biuro
          podróży i przez nie ubezpieczany, ponosi koszt leczenia tylko do pewnej kwoty
          (jej wysokość zależy pewnie od rodzaju ubezpieczenia i firmy ubezpieczającej
          ale jest to ok. 100 Euro).
          Koszty wyższe, związane np. z pobytem w szpitalu, operacjami czy innymi
          zabiegami dokonywanymi w ramach ubezpieczenia - powinno rozliczać już biuro ze
          szpitalem/przychodnią a ubezpieczalnią. Oczywiście obowiązkiem uczestnika lub
          szpitala jest poinformowanie biura o zaistniałej sytuacji - bo trudno żeby się
          biuro zajęło formalnościami, jeśli nie wie że w ogóle coś się stało.

          Sam płacić i sam rozliczać takie faktury z ubezpieczycielem, to możesz jak
          jedziesz indywidualnie i sam się ubezpieczasz.
          Po to płacisz firmie wysyłającej Cię - tymbardziej na wyjazd typu Work &
          Travel - żeby w takich sytuacjach, kiedy się coś poważniejszego zdarzy,
          pracownicy danej firmy załatwiali formalności typu rozliczenia między szpitalem
          a ubezpieczycielem.
          Nie dajmy się zwariować, w końcu biuro nie wysyła uczestników za darmo.
          ____ ____ ____
          Zrobisz jak zechcesz - ale głupio zrobisz ;)
Pełna wersja