Boje sie leciec samolotem?

IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 09:34
Bardzo boje sie leciec samolotem.Szykuje mi sie wyprawa do USA.Taka podroz
marzen,a im blizej do wyjazdu,tym bardziej sie martwie,co to bedzie kiedy cos
zlego sie wydarzy. Napiszcie jak Wy sobie radzicie z takimi lekami???
    • Gość: LAST/POP Re: Boje sie leciec samolotem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 15:16
      CZERWONE WINO POKŁADOWE :)DOBRA KSIĄŻKA :) LEISZ SAM POSTARAJ SIE USIĄŚĆ KOŁO
      JAKIEJŚ SAMOTNEJ PANI :) NAJLEPIEJ ŁADNEJ TO CZAS CI JAKOS MINIE :)
      STARY TO SAME PLUSY :)
    • Gość: dudek Re: Boje sie leciec samolotem? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.02.03, 16:35
      Tak naprawdę to nie masz wyboru , no moze jeszcze statek, ale tam jest jeszcze
      gorzej. Nic się nie mart wszystko będzie dobrze, teraz samoloty są b.
      bezpieczne.Nie wolno tylko wpadać od razu w zły nastrój. Trzeba myśleć
      pozytywnie, jeżeli po alkoholu nie zachowujesz się agresywnie to poprostu po
      starcie jakieś 30 minut wypij dużo- urznij sie i idź spać.
      Niektórym to pomaga
      • rose2 Re: Boje sie leciec samolotem? 06.02.03, 16:52
        Czy bedzie to Twoj pierwszy lot?
        Jesli pierwszy lot to na pewno boisz sie nieznanego i twoja wiedza oparta jest
        na telewizyjnych wiadomosciach, czyli katastrofy, bomby, samobojcy. Jest to
        obraz zupelnie nie odzwierciedlajacy rzeczywistosci. Czy wiesz ile samolotow
        codziennie startuje i laduje bezpiecznie, setki a moze nawet tysiace.
        Prawdopodobienstwo, ze cos sie stanie jest naprawde bardzo male. Ja mam za soba
        setki lotow i nic mi nie jest (znajomi smieja sie, ze niedlugo zostane
        pilotem...). Musze sie przyznac, ze czasami popadam w fobie (czyli mam
        przyslowiowego pietra, szczegolnie jak sa turbulencje). Napisz kiedy lecisz.
        Pewnie na wiosne lub latem. To najlepszy czas na podniebne przygody. Najgorzej
        jest jesiena wtedy strasznie trzesie i jesli masz wrazliwy zoladek...Oczywiscie
        im wiekszy samolot tym mniej telepie. No i na pewno NIE PIJ ALKOHOLU to w
        niczym nie pomaga jak to sugeruja poprzednicy, na mnie alkohol dziala
        oglupiajaco i wtedy najmniejsze turbulecje czuje 100x mocniej, poza tym alkohol
        ma ujemny wplyw na krazenie, a wiec podczas dlugich lotow najlepiej jest pic
        duze ilosci wody i wstawac od czasu do czasu. Jesli naprawde sie boisz i
        panikujesz, to zaopatrz sie w jakis srodek uspokajajacy (moze nasenny)i to
        wszystko.
        • Gość: Bajutek Re: Boje sie leciec samolotem? IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.03, 17:24
          Dzieki Rose!
          Twoje slowa bardzo pokrzepiajace!!! Lece 9 marca do Atlanty. Samolotem
          Lufthansy! Boje sie bardzo ale coz,rezygnujac stracilabym pewno wiele milych
          wrazen!
          • Gość: acton Re: Boje sie leciec samolotem? IP: *.w / *.net.pl 06.02.03, 19:12
            Tia, jak teraz robisz w majty, to pocieszę Cię: apogeum przyjdzie jak
            wsiądziesz już do samolotu:) Pamiętaj, najwięcej katastrof lotniczych jest przy
            starcie, czyli emocje masz na samym początku. Potem już spokojnie, chyba że
            jakaś burza, to wtedy turbulencje itd- też ciekawe. W sumie nie wiem, czy nie
            więcej jest katastrof przy lądowaniu... Whatever, śmierć całkiem efektowana,
            takie jest moje pocieszenie. Nie pij przed startem, bo jakby co, to zapomnisz
            słów litanii po pijaku, a to w takich chwilach może się przydać. Aha, przed
            startem na ogół pokazują procedury na wypoadek nieszczęść w samolocie, gdzie
            jest maska, jak usiąść itd. Raczej to jest tylko pocieszenie, bo zawsze lepiej
            mieć jakąś nadzieję. Tia, ostatnio miałem pietra, bo leciałem Syryjskimi
            liniami (całkiem nowoczesny airbusik) i tak jakby dziwnie skrzydło się kiwało,
            ale to chyba norma. Generalnie, przyjmij, że co będzie to będzie, nie masz na
            to wpływu, chyba, że jak być może jak niektórzy będziesz przewoził ładunek
            wybuchowy w podeszwie. Aha, jeszcze jedno, jak chcesz wymiotować, to powinieś
            mieć gdzieś tam woreczek, on właśnie służy jako pojemnik zawartości
            wymiotnych:)
            Niom, teraz ku pokrzepieniu serc, jak masz pietra przed lotem, to powinieneś
            mieć tysiąckroć większego wsiadając do samochodu. Nie pietraj, bo nie ma takiej
            potrzeby.
            Pozdrówka
          • Gość: ela Re: Boje sie leciec samolotem? IP: 132.198.175.* 06.02.03, 21:06
            Latam lufthansa bardzo czesto. Jest naprawde mila obsluga. LH to bezpieczne
            linie, naprawde wszystko bedzie dobrze. Z tym alkoholem to ani tak ani tak. Po
            pierwsze nikt ci o pol godzinie od startu nie da nic alkoholoweho. Przed
            obiadem (lub lunchem) dostaniesz dopiero a to moze byc i godzine i poznie po
            starcie. Lampka wina lub kieliszek koniaku nic ci nie zaszkodzi. Wody
            faktycznie pij duzo. W Lufthansie nawet bedzie film jak sie gimnastykowac -
            warto to zrobic bo nie staniesz na nogi jak sie nie przejdziesz lub nie
            pogimnastykujesz.
            Jesli masz jakie kolwiek podejrzenia ze mozesz chorowac to zazyj cos na chorobe
            lokomocyjna. Nie wiem co jest w Polsce dostepne - my uzywamy Dramaminy (ale to
            US) - u mnie choruje mlodsza corka i maz - jak nie wezma to jest wesolo.

            A z takich praktycznych rad to:
            1. jesli lecisz np z Frankfurtu (lub innego niemieckiego miasta) nie licz na
            gazety w innym jezyku niz niemiecki. wiec na lotnisku w Warszawie (na gate - sa
            za darmo- wiec nie kupuj sa ZW, GW, i jeszcze pare innych
            2. jesli bezposrednio to nie ma klopotu
            3. Jesli zamowisz sobie specjalny posilek (maja wegetarianski, rybny, i jeszcze
            cos - zapytaj - mozna zamowic telefonicznie - nie ma dodatkowej oplaty) - to
            twoj posilek jest swiezszy, dostajesz go zanim inni dostana swoj i zjesz zanim
            inni zjedza. Jaki z tego pozytek? ano taki ze gdy inni beda jedli ty pojdziesz
            do lazienki - zobaczysz o czym mowie jak sie przelecisz.
            4 zorientuj sie czy moglbys dostac miejsce w rzedzie z wyjsciem awaryjnym -
            wcale nie zartuje - tam bedziesz mial najwiecej miejsca na nogi. W innych
            miejscach jestes scisniety - chyba ze masz 1.50 w kapeluszu
            A najwazniejsze to sie nie martw. Masz wieksze szanse zginac w samochodzie
            wiozacym cie na lotnisko niz w samolocie
Pełna wersja