Gość: dosia
IP: *.upc-f.chello.nl
25.08.06, 15:55
Dziś zadzwoniłam do biura podróży(nazwa j.w.) we Wroclawiu przy
ul.Horbaczewskiego, z zapytaniem o wycieczkę do Rzymu.Pani przedstawiła mi
kilka ofert, ale już każde moje dodatkowe pytanie związane z wyjazdem było
dla Pani problemem.W jej głosie dawało sie odczuć narastającą irytację.W
końcu zapytałam "czy może Jej w czymś przeszkadzam?"i usłyszałam
potwierdzającą odpowiedź.Strasznie zdziwiona zapytałam "czy może mi się
przedstawić?" odpowiedziała mi "że nie", a na moje pytanie "dlaczego?"
usłyszalam "bo nie mam ochoty!!!" i poprostu odłożyla telefon.Prosty z tego
wniosek: szukając atrakcyjnego wyjazdu trzeba niestety chodzić po biurach a
nie korzystać z telefonów, bo przecież telefony to przeżytek przynajmniej dla
tej Pani i w tym biurze.Dlatego już teraz biorę plecak z prowiantem i
wyruszam na rajd po wrocławskich biurach podróży.Wracam za tydzień(oczywiście
jeżeli coś znajdę atrakcyjnego).Pozdrawiam dosia podróżniczka