Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie)

19.03.07, 11:44
Kilka tygodni temu wykupiłam wycieczkę Neckermanna do Maroka w biurze Holiday
Land Poznań.
Ponieważ mam małe dziecko, zależało mi na tym, żeby lot był w rozsądnych
godzinach, a hotel przyjazny rodzinom z dziećmi.
Dość dużo podróżuję i korzystam z biur podróży, więc mam porównanie co do
jakości usług, lotu, itp. Dodam też, że nie kierowałam się ceną, zależało mi
na tym, żeby odpocząć i spędzić miło czas.
Wycieczka miała miejsce w dniach 11-18.03.2007.

Pierwsza niespodzianka.
Podczas rezerwowania wycieczki dowiadujemy się, że możemy zapłącić za nią na
lotnisku ponieważ biuro nie przyjmuje (sic!) płatności kartą kredytową ani
przelewem. Jedynie gotówka. OK. Dwa dni później informacja: nie, jednak nie
możemy zapłacić na lotnisku, trzeba pieniadze przesłać do Niemiec.

Druga niespodzianka.
Po opłaceniu wycieczki, dwa dni przed odlotem dostajemy informację, że 'z
powodu awarii samolotu' lot zostaje przesunięty z godziny 9 rano na 21
wieczorem. Przylot na miejsce planowany o 1.30 w nocy. Oczywiście za późno na
to, by z wycieczki zrezygnować bądź zmienić ją na inną.

Trzecia niespodzianka:
Central Wings obsługujące tę wycieczkę - siedzenia były upchane tak, że nie
sposób było usiąść wygodnie. Dostaliśmy miejsca w ostatnim rzędzie - pomijam
możliwość odchylenia foteli do tyłu, która w ogóle nie wchodziła w rachubę -
siedzenia były pochylone DO PRZODU, dodatkowo, pani stewardesa usiłowała
upchnąć za nasze siedzenia potężne lustro jakiegoś pana, który zakupił je w
Maroku i bał się nadać je na bagaż. Próbowano przesunąć siedzenia do przodu,
żeby 'pomóc jakoś panu'. Niestety się nie udało, lustro wylądowało w luku
bagażowym.
Jako że siedzieliśmy z tyłu, byliśmy obsługiwani jako pierwsi (dodam, że lot
odbywał się o 2 w nocy). Poprosiliśmy o herbatę z cytryną. "Nie ma cytryny,
skończyła się". Zdziwieni, zapytaliśmy, jak coś się może skończyć, jeśli
ledwo co samolot wystartował. Pani stewardesa z rozbrajającą szczerością
powiedziała, że dostają tylko 20 plasterków cytryny na 150 podróżujących
osób, że to jest ich lot powrotny i że po każdym locie przekazują skargi
rozżalonych klientów swojemu szefostwu, ale to nie reaguje.

Czwarta niespodzianka.
Podczas pobytu w Maroku usiłujemy się dowiedzieć, czy lot powrotny (planowany
na godz. 14) odbędzie się zgodnie z zapowiedzią. Dostajemy odpowiedź, że tak,
ale że potwierdzenie tego dostaniemy w dzień poprzedzający wyjazd, czyli w
sobotę.
W błogiej nieświadomości żyjemy do soboty. Wieczorem znajdujemy wsuniętą pod
drzwi kartkę:
"Mili Państwo,
otrzymaliśmy wiadomość o przesunięciu lotu w dniu 18.03.07. Proszeni są
państwo o opuszczenie pokoju DO GODZ. 12. Wylot z Agadiru o godz. 1:50, w
Warszawie o godz. 7:45 (!!!!!!!!!)
I jeszcze potem info o tym, że dostajemy 'darmowy' obiad i kolację i kwotę
220 MAD (od osoby) jako rekompensatę.
Na dole informacja, że biuro, w którym można osobiście odebrać pieniadze,
znajduje się w hotelu Tivoli ( zero informacji, gdzie ten się znajduje, jak
do niego dotrzeć) i rozbrajająca info, że punkt czynny jest do soboty do
godz. 18. Przypominam, że kartkę dostajemy późnym popołudniem w sobotę, wobec
czego zareagowanie na nią jest niemożliwe (mamy małe dziecko, wróciliśmy z
wycieczki, trudno jest rzucić wszystko i gnać do jakiegoś hotelu po
pieniądze).
Dzwonimy do rezydentki, która - delikatnie mówiąc - spuszcza nas na drzewo.
Nie potrafi wytłumaczyć, skąd to przesunięcie lotu, że to nie ich wina tylko
przewoźnika, że wtedy była awaria, a teraz - niewiadomo co.
Prosimy zatem o zapewnienie nam pokoju na czas, w którym musimy zostać w
hotelu (przed nami dodatkowe 11 godzin czekania). Pani zasłania się
regulaminem i mówi, że nie może pomóc, że to leży w naszym zakresie, itp.
Płacimy zatem za dodatkową dobę - 100 Euro (za syfiasty pokój od strony
ulicy, w którym nie można swobodnie rozłożyć walizki).
Przyjeżdżamy na lotnisko. Okazuje się, że nie wystartujemy o 1:50, ponieważ
właśnie o tej wylądował samolot z Polski i musimy czekać aż zostanie
rozładowany i zatankowany. A więc przywieźli kolejnych naiwnych, ciekawe, co
im powiedzieli? Niesłowny przewoźnik? Awaria samolotu? Zła pogoda?
Startujemy z opóźnieniem, w Warszawie lądujemy o 8 rano.

Trudno opisać naszą złość, bezradność, desperację. czujemy się po prostu
oszukani, nabici w butelkę. Jesteśmy osobami pracującymi, które miały
zobowiązania od rannych godzin w poniedziałek, tymczasem dzięki Neckermannowi
wylądowaliśmy po 24 h bez snu, w tragicznych (naprawdę, ludzie, uwierzcie,
warunki w tym samolocie przypominały pociąg osobowy relacji Warszawa-Ełk w
głebokim PRL-u: porwane fotele, syf, ciasnota, dramat. Ważę 50 kg, a ledwo
mieściłam nogi pod fotelem, patrzyłam ze współczuciem na ludzi ważących
więcej, o wysokich nie wspomnę).

Na pewno nie zamierzam tego tak zostawić i płakać w rękaw.
Po prostu mam dość głupich biur podróży, które uważają, że polski obywatel to
obywatel drugiej albo piątej kategorii, którego można transportować jak
bydło. Oszukiwać go, dawać byle co, licząc na to, że jest bezradny i że nie
zareaguje, niczego nie zrobi. Podróżowałam z różnymi biurami, kupowałam
wycieczki z wylotem w innych krajach i wiem, że tam się tak ludzi nie
traktuje. Dlaczego my mamy to akceptować? Za ciężką kasę. Za dwie dorosłe
osoby i małe dziedcko zapłaciliśmy prawie 2 tys Euro, ciężko zapracowane,
które nie miały być wywalone w błoto.
Tymczasem siedzę wkurzona i piszę. Może ktoś wyciągnie z tego wnioski i uda
mu się uniknąć bezczelnego 'organizatora wakacji', który robi z ludzi kpiny.

Ludzie, nie dajmy się!
Tym optymistycznym akcentem pozdrawiam wszystkich podróżujących :-)
    • Gość: wolny Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 12:17
      a gdzie tu polski turysto zakompleksiony widzisz wine biura podrozy Neckermann
      oszołomie lub oszolomko? Samo piszesz ze rezerwacje zakladaliscie w niejakim
      Land Holiday a nie w Neckermannie tak? zatem do kogo pretensje dotyczace
      platnosci?! Masz pretensje do biura neckermann o to ze siedzieliscie z tylu?! a
      moze trzeba bylo poprosic obsluge przy check in o konkretne miejsce? nie
      widzialem jeszcze by siedzenia byly pochylone do przodu w samolotach:).
      Opóznienia samolotow sie zdarzaja z roznych przyczyn i nijak nie moge doszukac
      sie tu winy biura neckermann dylatancie tyrystyczny. Pretensje do biura ze ktos
      przewozi lustro to juz megademagogia okraszona totalna głupota.Piszesz o 24 h
      bez snu ? akto ci bronil spac skoro oplaciliscie sobie jak sama piszesz dobe
      hotelowa do momentu wyjazdu na lotnisko?!Pewnie to ten ohydny neckermann wydal
      zakaz snu:)takze. Kolejna brednia frustrata oszoloma. Pretensje ze wielkie
      Panstwo nie otrzymalo cytryny do herbaty to juz wrecz tragikomedia!!!!!! Z
      pewnoscia neckermann zaniedbal sprawe cytryn:)!
      kolejny kompleks i mania przesladowcza ze NIEMCY, AMERYKANIE tydziez CHINCZYCY
      sa wszedzie traktowani lepiej.Prosze cie nie pisz ze podrozujesz bo tym samym w
      swietle tego co piszesz osmieszasz sie i tylko sie kompromitujesz.
      Piszesz o PRL zapewne znajc go z relacji bacbci i dziadka. Taki krzyki "nie
      dajmy sie" sa typowe dla takiej podrozujacej buraczyzny ktora ma kase a nie ma
      klasy. trzymaj sie cieplo:) pozdrawiam nowobagackich burakow.
      • pawel_zet Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 19.03.07, 13:01
        Nieźle się ubawiłem, czytając Twój post.
        Powinieneś występować w kabarecie. A może już występujesz?
      • planeta-ziemia Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 19.03.07, 13:04
        Kultura(?) Twojej wypowiedzi świadczy o tym, że daleko Ci do cywilizowanego
        świata odległego od PRL-u. I życzę Ci, żeby zdarzyło Ci się choć raz podróżować
        jak cywilizowani ludzie, a potem, dla odmiany, z Neckermannem. Zobaczysz, na
        czym poolega różnica.
        I wyluzuj. Miłego dnia życzę.

        Gość portalu: wolny napisał(a):

        > a gdzie tu polski turysto zakompleksiony widzisz wine biura podrozy
        Neckermann
        > oszołomie lub oszolomko? Samo piszesz ze rezerwacje zakladaliscie w niejakim
        > Land Holiday a nie w Neckermannie tak? zatem do kogo pretensje dotyczace
        > platnosci?! Masz pretensje do biura neckermann o to ze siedzieliscie z tylu?!
        a
        >
        > moze trzeba bylo poprosic obsluge przy check in o konkretne miejsce? nie
        > widzialem jeszcze by siedzenia byly pochylone do przodu w samolotach:).
        > Opóznienia samolotow sie zdarzaja z roznych przyczyn i nijak nie moge
        doszukac
        > sie tu winy biura neckermann dylatancie tyrystyczny. Pretensje do biura ze
        ktos
        >
        > przewozi lustro to juz megademagogia okraszona totalna głupota.Piszesz o 24 h
        > bez snu ? akto ci bronil spac skoro oplaciliscie sobie jak sama piszesz dobe
        > hotelowa do momentu wyjazdu na lotnisko?!Pewnie to ten ohydny neckermann
        wydal
        > zakaz snu:)takze. Kolejna brednia frustrata oszoloma. Pretensje ze wielkie
        > Panstwo nie otrzymalo cytryny do herbaty to juz wrecz tragikomedia!!!!!! Z
        > pewnoscia neckermann zaniedbal sprawe cytryn:)!
        > kolejny kompleks i mania przesladowcza ze NIEMCY, AMERYKANIE tydziez
        CHINCZYCY
        > sa wszedzie traktowani lepiej.Prosze cie nie pisz ze podrozujesz bo tym samym
        w
        >
        > swietle tego co piszesz osmieszasz sie i tylko sie kompromitujesz.
        > Piszesz o PRL zapewne znajc go z relacji bacbci i dziadka. Taki krzyki "nie
        > dajmy sie" sa typowe dla takiej podrozujacej buraczyzny ktora ma kase a nie
        ma
        > klasy. trzymaj sie cieplo:) pozdrawiam nowobagackich burakow.
        • Gość: misterium zla Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 13:55
          twoja natomiast wypowiedz planeto ziemio swiadczy najdobitniej o tym iz jestes
          przedstawicielem bananowej klasy gryzipiorkow, byc moze nie brak ci kasy ale
          klasy juz z pewnoscia i to wlasnie tobie brakuje jak widac luzu i dystansu.
          kultury brak przejawiasz TY rowniez wykrzykujac na forum jakies dyrdymały
          poprate komicznymi wrecz argumentami o cytrynkach:). Uwasz siebie za
          przedstawiciela cywilizowanego swiata? uwierz mi takimi postami nie zblizasz
          sie nawet odrobine do niego. Roznica polega na tym ze jestes burakiem a oni
          nie:)
          • an20 Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 19.03.07, 14:15
            Pewnei wykupiliscie wycieczke last minute. Powinniscie byc poinformowani przez
            agenta ze takie atrakcje przy takiej formie wycieczki sie zdarzaja. Neckermann
            nie ma z tym nic wspolnego, raczej to sa kombinacje biura podrozy gdzie
            wykupiliscie wycieczke. Wiele razy jezdzilam z biurem podrozy Neckermann i nie
            mam im nic do zarzucenia.
            • Gość: Bernadeta Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 14:56
              ">Poprosiliśmy o herbatę z cytryną. "Nie ma cytryny,
              skończyła się". Zdziwieni, zapytaliśmy, jak coś się może skończyć, jeśli
              ledwo co samolot wystartował. Pani stewardesa z rozbrajającą szczerością
              powiedziała, że dostają tylko 20 plasterków cytryny na 150 podróżujących
              osób."

              Piszesz że sporo podróżujesz...hehe dobre.. jestem od 4 lat na przeróżnych
              forach turystycznych i dawno sie tak nie uśmiałam..żenada poprostu żenada...
          • Gość: Bernadeta Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 15:01

            >jestes
            > przedstawicielem bananowej klasy gryzipiorkow


            buhaha dawno sie tak nie uśmiałam...do było the best..-)

      • Gość: Rafal Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.05.07, 15:38
        W tym kretynie że to neckermann był organizatorem wycieczki a nie linie
        lotnicze.Doznałem osobiście takich samych upokorzeń i wiem-nie domyślam się że
        takie praktyki nie są stosowane w stosunku do niemieckich turystów.Godziny
        lotów się zmieniają ale inne biura podróży-POLSKIE potrafię przedłużyć
        przeprosić i jako rekompensate przedłużyć dobę hotelową a nie jak to stosuje
        neckermann 20EURO do łapy i 16-snaście godzin w recepcji.Powinno nagłaśniać się
        takie sprawy i nie jest to oznaką KOMPLEKSÓW tylko przelewanie faktów na papier-
        może to uchroni następnych naiwniaków przed korzystaniem z tak "renomowanego"
        biura.Więc nie używaj obraźliwych słów ponieważ zapewne Ciebie to nie dotyczy
        Buraku a jeśli się mylę to w dalszym ciągu chowaj ten SWÓJ BURACZANY ŁEB W
        PIASEK i siedź cicho skoro nie wiesz o czym mowa.
    • Gość: mewa Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: 195.205.24.* 19.03.07, 15:26
      Planeta - ziemio widać że jednak mało podróżejesz po świecie.A Polacy są tak
      traktowani jak na to niejednokrotnie zasługują i wiele razy było mi wstyd za
      moich rodaków za granicą. A ok. 200o euro za trzy osoby do Maroka to wcale nie
      jest tak dużo. A jeżeli chce się mieć komfort to za to trzeba zapłacić. I tak
      płacą też wszyscy za granicą (nie Polacy). A My (Polacy) chcemy dużo ,
      komfortowo, luksusowo za minimalną cenę.Wiadomo przecież że czartery latają
      róznie i nie jest to wina biura turystycznego. Proszę sobie zapłacić normalny
      bilet do Maroka który w jedną stronę kosztuje ponad 2000 zł. Wtedy będzie
      punktualnie, miło i z cytrynką , nawe z drinkiem. Kiedy ludzie wreszcie
      zrozumieją że za jakość trzeba płacić. Trzeba było wykupić wycieczkę w TUI.
      • Gość: web Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 15:37
        cyt "Trzeba było wykupić wycieczkę w TUI."

        hmmm, tui leciało tym samym samolotem. O paskudne tui:)
    • planeta-ziemia Nie będę się już wypowiadać w tym wątku 19.03.07, 16:40
      Przykro mi, że tyle tu jadu i obrażania (oszołom, gryzipiórek itp).
      Założyłam go po to, by może kogoś ostrzec, by uniknął sytuacji, jakie mnie
      spotkały. Wyśmiewanie się ze mnie, że na pewno nic nie wiem o podróżowaniu,
      jest żenujące, bo już nawet nie przykre.
      Nie była to oferta last minute. Pieniądze przelewałam na niemieckie konto
      Neckermanna, a więc nie dla jakiejś agencji-krzak.
      Dla niektórych z Was śmieszny jest brak cytrynki, bo 'paniusia sobie jej
      zażyczyła' - nie chodzi o cytrynkę, a o głupie tłumaczenia stewardesy, że mają
      kiepską firmę cateringową, która na 150 osób daje 20 plasterków, choć ludzie
      proszą o więcej i wciąż się skarżą nie tylko na brak głupich cytryn.
      Jeśli kupuję wycieczkę z katalogu Neckermanna, który dotychczas uważałam za
      renomowaną firmę, to oczekuję, że jego partnerzy, z którymi podpisuje umowy, by
      mnie dostarczyli na miejsce i dali kawałek cytryny, jeśli akurat mam na nią
      ochotę (i za nią płacę) będą solidni. Nie obchodzi mnie, czy Neckermann wysyła
      mnie Central Wings czy liniami Emiratów Arabskich. Oczekuję, że będę podróżować
      jak człowiek a nie jak zwierzę.
      Idiotyczne jest sugerowanie, że mogłam poprosić o zmianę miejsc, podczas gdy
      samolot był wypełniony do ostatniego miejsca, tak jak to, że śmieszy kogoś
      fakt, że nie podobało mi się, że facet wniósł na pokład wielkie lustro i
      oczekiwał, że gdzieś się je postawi. Może powinniśmy wszyscy wchodzić na pokład
      z pięcioma walizkami, dywanami i czym tam jeszcze.
      Przykre i śmieszne.
      Pisząc tutaj nie spodziewałam się tyle jadu, wyśmiewania i głupoty.
      Pewnie, kupujmy sobie drogie wycieczki i podróżujmy tak, jak nam proponują -
      bez narzekania i kaprysów. Nie wiem, czy 2000 euro za 2 osoby plus malutkie
      dziecko to taniocha i norma, jak ktoś napisał.
      Możecie się śmiać i pisać sobie, co chcecie.
      Może norma dla jednego nie musi być normą dla drugiego. Dla mnie nowobogackie
      jest nieszanowanie własnych pieniędzy - płacenie za coś, co jest byle jakie i
      niezgodne z umową. Tak jak błędne informowanie przez Neckermanna czy też
      współpracujące z nim biuro o terminach wylotu - stewardesa poinformowała nas,
      że te godziny wylotu są takie od dawna i to Neckermann wprowadza w błąd swoich
      klientów, bo wielu z nich (tak jak ja i jeszcze wiele osób mających malutkie
      dzieci) nigdy nie zdecydowałoby się na tygodniowy urlop z dwoma zarwanymi
      nocami i powrotem w poniedziałek o ośmej rano. Biuro podróży przesłało mi faks
      od niemieckiego Neckermanna o tym, że zmienia godzinę wylotu, a więc to nie ono
      wymyśliło sobie tę zmianę.
      To tyle.
      Kończę te wywody i nie zamierzam nikogo przekonywać do tego, co jest normą a co
      nie. Widocznie każdy postrzega je inaczej, a niektórzy tylko czekają na to, by
      się powyżywać, powyśmiewać się i kogoś obrazić.
      • Gość: web Re: Nie będę się już wypowiadać w tym wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 17:00
        czekaj, czekaj. To ja na spokojnie ci odpowiem :)
        cyt "pieniądze przelewałam na niemieckie konto Neckermanna,"
        - Neckermann ma konto w Polsce, bank sie mieści w Warszawie, ma co prawda w
        nazwie Deutche, ale był to przelew krajowy
        cyt "dla niektórych z Was śmieszny jest brak cytrynki,...."
        - w Polsce nie ma za dużo firm charterowych, maroko w sam raz obsluguje
        centralwings - przelot bez cateringu. Nie ma wyboru. Więcej przewoźników lata z
        Niemiec. Zrozum proszę, że biura podróży nie mogą wybrać innego przewoźnika
        cyt "Idiotyczne jest sugerowanie, że mogłam poprosić o zmianę miejsc,"
        - przy odprawie, na lotnisku prosisz o przydzielenie miejsca, jak się pojawisz
        wczesniej masz pełen wybór.
        cyt " stewardesa poinformowała nas,że te godziny wylotu są takie od dawna"
        - od dwóch tygodni, pierwszego maila o zmianie dostaliśmy 9 marca :)
        cyt "od niemieckiego Neckermanna"
        - od polskiego neckermanna, Neckermann ma polską osobowośc prawną :)

        pozdrawiam
        • planeta-ziemia Web 19.03.07, 17:26
          Dzięki za to, że potrafisz mi odpowiedzieć spokojnie :)
          Nie wiem, dlaczego biuro poznańskie kazało mi przelewać kasę Neckermannowi w
          Niemczech, nie w Warszawie. Zwykle kupuję wycieczki gdzie indziej, w biurze, w
          którym zapłata kartą czy przelewem, nie stanowi problemu. Tym razem coś mi
          strzeliło do głowy i postanowiłam kupić wycieczkę gdzie indziej.
          Catering - kurczę, naprawdę potrafię żyć bez cytryn i 'pysznych' kanapek z
          samolotu, ale jak słyszę jako pierwszy obsługiwany pasażer, że 'cytryny się
          skończyły. Nie wiem, czy jest cola/sprite/cokolwiek - zaraz sprawdzę, czy
          JESZCZE mamy', a przede mną prawie pięć godzin lotu, przed którym nie mogłam
          sobie po prostu kupić butelki wody i wnieść jej do samolotu, bo takie teraz są
          przepisy i jestem skazana na to, czym mnie napoi firma cateringowa, to ogarnia
          mnie złość.
          Wybór miejsc - autokar przywiózł tłum ludzi, w tym mnie, którzy stoją w kolejce
          do odprawy. Doczłapanie się do niej w pierwszej kolejności, ze śpiącym
          dzieckiem w wózku, nie jest łatwe. Wpychanie się przed kolejkę, bo mam małe
          dziecko, też nie wchodzi w grę. Zaproponowano nam siedzenie osobno lub razem,
          na tylnych miejscach. Skąd mogłam wiedzieć, że będę skazana na siedzenie na
          baczność, z podgiętymi nogami.
          - Zmiana godzin wylotu
          Ja dostałam maila dwa dni przed odlotem i powiedziano mi, że jest to
          spowodowane awarią samolotu, co potem potwierdzała rezydentka (śmieszny
          argument) i dlaczego nie powiedziano mi wtedy, że powrót będzie w nocy?
          Powiedziano mi, że informację dostanę w sobotę.
          A dlaczego Maroko obsługuje tylko Central Wings? A jeśli ich serwis jest
          beznadziejny, to naprawdę wolę zapłacić więcej za lot i frunąć w ludzkich
          warunkach. A CW obsługuje byle jak, bo Neckermann to akceptuje.

          pozdrawiam :)
          • Gość: web Re: Web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 17:38
            ja też nie wiem, dlaczego biuro kazalo Ci przelewać kasę do Niemiec. Nawet za
            produkt niemieckojęyczny placi się w złotówkach na konto w Polsce.
            O jakości CW wiem i też mnie złości.
            Nasi klienci jeszcze 4.03 wylecieli o czasie, ale wracali razem z Wami. Pewnie
            przyjda zmyć mi głowę, chociaż może nie, bo oni to drugi tydzień luźni byli.
            Przynajmniej napewno nie spóźnili się na samolot :)))
            Taką obsługę zmuszone jest również akceptować TUI, Rainbow, Orbis itp. Nie tylko
            Neckermann.
            Czy Maroko Wam się podobało ?
            • planeta-ziemia Re: Web 19.03.07, 18:02
              Hmn... Gdyby powiedzieli mi od razu o godzinach wylotu, a nie czarowali mnie i
              okłamywali i zapewnili hotel, zamiast mówić, że 'takie rzeczy się zdarzają'
              każąc płacić 100 Euro, to z całą pewnością moje podejście do nich byłoby
              bardziej wyrozumiałe. Dotychczas korzystałam przede wszystkim z Tui i nigdy nie
              musiałam płacić za kilka dodatkowych godzin w pokoju, jeśli z winy przewoźnika
              lot był opóźniony. Chodzi mi o podejście do turysty. Klienta, który zapłacił za
              wycieczkę, która pewnie nie jest ostatnią w jego życiu. Który pewnie za parę
              miesięcy będzie chciał wyjechać znowu.
              Dla mnie wrzucenie kartki pod drzwiami i podejście rezydentki, która nie
              wykonała ani jednego ruchu, żeby jakoś załatwić tę sytuację, było skandaliczne.
              Tak jak i ten cały nieszczęsny lot.

              A Maroko jest piękne. Przyjaźni i otwarci ludzie i pyszna kuchnia. Wrócę tam
              znowu, ale na pewno nie z Neckermannem.
              • Gość: Paweł Z. Re: Web IP: *.dint.wroc.pl 19.03.07, 18:28
                Pierwsza rada: daj sobie spokój z biurami podróży. Ciekawiej i niekiedy taniej
                jest bez.
                Druga rada: nie przejmuj się PT pacanami, którzy sugerują Ci, że jesteś głupia.
                Pamiętaj, że jesteśmy w Polsce, więc poziom kultury osobistej ludzi, w tym
                także tych pisujących w Internecie, jest niski. Ponadto weź poprawkę na to, że
                większość aktywnych uczestników tego forum to pracownicy biur podróży - w ich
                interesie jest sugerowanie, że polski turysta, który płaci "mało" (tj. 2000
                EUR - he, he, nawet dla Niemca to sporo kasy), nie powinien od organizatora
                oczekiwać właściwie niczego i cieszyć się, że w ogóle go gdziekolwiek
                kiedykolwiek zawiozą.
                • planeta-ziemia Do Pawła Z. 19.03.07, 18:44
                  Trafiłeś w samo sedno.
                  Dziękuję :-)
                  Gość portalu: Paweł Z. napisał(a):

                  > Pierwsza rada: daj sobie spokój z biurami podróży. Ciekawiej i niekiedy
                  taniej
                  > jest bez.
                  > Druga rada: nie przejmuj się PT pacanami, którzy sugerują Ci, że jesteś
                  głupia.
                  >
                  > Pamiętaj, że jesteśmy w Polsce, więc poziom kultury osobistej ludzi, w tym
                  > także tych pisujących w Internecie, jest niski. Ponadto weź poprawkę na to,
                  że
                  > większość aktywnych uczestników tego forum to pracownicy biur podróży - w ich
                  > interesie jest sugerowanie, że polski turysta, który płaci "mało" (tj. 2000
                  > EUR - he, he, nawet dla Niemca to sporo kasy), nie powinien od organizatora
                  > oczekiwać właściwie niczego i cieszyć się, że w ogóle go gdziekolwiek
                  > kiedykolwiek zawiozą.
                • Gość: coto Re: Web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 18:48
                  coz za filozoficzny wywod:)!!!! 2000 euro na 3 osoby to w Niemczech wydaja
                  gastarbeiterzy hahahaha wiec nie pisz mi proszę debilizmow ze to duzo dla
                  Niemca. Dla takiego co ślęczy godzinami na necie by zaoszczedzic 2 euro ( tym
                  bardziej nie dziwi ze 2000 to dla ciebie duzo za 3 osoby )to tylko
                  wytłumaczenie ze ciekawiej i TANIEJ bez biur podrózy hahahahaha. Taka wymówka
                  dusigrosza;). Zatem sam jestes pacan srajac w swoje gniazdo piszac ze poziom
                  kultury Polakow jest niski....no chyba ze jestes aborygenem lub
                  volsdeutchem:).Mylisz sie ze wiekszosc uczestnikow forum to pracownicy biur
                  podrozy, oni juz raczej nie maja ochoty czytac wynurzen kolejnego frustrata-
                  buraka, panienki bananowej czy innych oszolomow bo najzwyczjanie rzygac im sie
                  chce sluchajac lub czytajac ciagle te same wymiociny. Ale pozytywny aspekt ze
                  takich filozofow bez klasy i dystansu jest coraz mniej i gros podrozujacych
                  Polaków to jest na poziomie, z roku na rok coraz wiecej.....i tym
                  optymistycznym akcentem nie pozdrawiam podrózniczej i internetowej chołoty:)!
          • Gość: mona Re: Web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 18:37
            No i sama sobie NA SPOKOJNIE odpowiedziałaś kretynko ze nie neckermann zawinil
            a bardziej linie, biuro w ktorym wykopowalas impreze i Twoja oczywiscie
            niewiedza a raczej głupota skoro tyle jak podkreśliłaś podróżujesz a
            zachowujesz sie jakbys z ksiezyca spadła ksiezniczko:)! zanim cos napiszesz to
            wez relanium i zdystansuj sie przede wszystkim do siebie radze:)
            • Gość: mona2 Re: Wez relanium IP: *.zgora.dialog.net.pl 19.03.07, 23:10
              ...bo chyba tobie bardziej jest potrzebny.Autorka watku moze pogubila sie co
              jest a nie jest wina Neckermanna,ale po co nazywac ja kretynka?To swiadaczy
              tylko o tobie...ze sloma z butow ci wystaje ..hmm..ksiezniczko:-DDDDD
          • iberia.pl Re: Web 22.03.07, 15:48
            planeta-ziemia napisała:

            >> Catering - kurczę, naprawdę potrafię żyć bez cytryn i 'pysznych' kanapek z
            > samolotu, ale jak słyszę jako pierwszy obsługiwany pasażer, że 'cytryny się
            > skończyły. Nie wiem, czy jest cola/sprite/cokolwiek - zaraz sprawdzę, czy
            > JESZCZE mamy', a przede mną prawie pięć godzin lotu, przed którym nie mogłam
            > sobie po prostu kupić butelki wody i wnieść jej do samolotu, bo takie teraz
            są przepisy i jestem skazana na to, czym mnie napoi firma cateringowa, to
            ogarnia mnie złość.


            bzdura, moglas przeciez kupic sobie napoj w strefie wolnoclowej-te akurat wolno
            wniesc na poklad....oj, chyba nie podrozujesz tak czesto jak napisalas.

            > Wybór miejsc - autokar przywiózł tłum ludzi, w tym mnie, którzy stoją w
            kolejce do odprawy. Doczłapanie się do niej w pierwszej kolejności, ze śpiącym
            > dzieckiem w wózku, nie jest łatwe. Wpychanie się przed kolejkę, bo mam małe
            > dziecko, też nie wchodzi w grę.


            nikt nie mowi o wpychaniu sie, o ile wiem to osoby z malymi dziecmi sa
            obslugiwane w pierwszej kolejnosci, no ale jak czekalas, az przez megafon Cie
            zaprosza to sie przeliczylas....

            > - Zmiana godzin wylotu
            > Ja dostałam maila dwa dni przed odlotem i powiedziano mi, że jest to
            > spowodowane awarią samolotu, co potem potwierdzała rezydentka (śmieszny
            > argument)

            moze jak kiedys bedzie Ci dane przezyc katastrofe lotnicza z powodu awarii
            samolotu to zmienisz zdanie i wtedy bezie to dla ciebie powazny argument.
            Zmiany godzin lotow czarterowych sa zy to nam sie podoba czy nie i poza tym,
            ze wylejemy swoje zale na forum nic zrobi niestety nie mozemy.

            >i dlaczego nie powiedziano mi wtedy, że powrót będzie w nocy?

            bo moze wcale nie tak mialo byc?

            > Powiedziano mi, że informację dostanę w sobotę.
            > A dlaczego Maroko obsługuje tylko Central Wings?

            zapytaj biuro dlaczego wybralo takiego przewoznika.

            >A jeśli ich serwis jest
            > beznadziejny, to naprawdę wolę zapłacić więcej za lot i frunąć w ludzkich
            > warunkach.

            to idz i kup wycieczke w niemieckim TUI i lec na urlop z Berlina.

            >A CW obsługuje byle jak, bo Neckermann to akceptuje.

            a to juz inna para kaloszy, problem w tym, ze biur podrozy jest na rynku wiecej
            niz przewoznikow....
            • Gość: anika Re: Web IP: *.eranet.pl 04.05.07, 23:28
              "bzdura, moglas przeciez kupic sobie napoj w strefie wolnoclowej-te akurat wolno"

              Wolno. I w tejże ów napój musisz wypić bo nie przejdziesz z butelką płynu przez
              kontrolę na bramce. Chyba, ze jej nie ma (kontroli, co byłoby dość ciekawe Anno
              Domini 2007) albo na bramce jest sklep. Inaczej-po butelce.

              "nikt nie mowi o wpychaniu sie, o ile wiem to osoby z malymi dziecmi sa
              > obslugiwane w pierwszej kolejnosci, no ale jak czekalas, az przez megafon Cie
              > zaprosza to sie przeliczylas...."
              Tylko jeśli same się wepchną, bo inaczej bez szans, a na czarterowych rejscah
              życzliwi rodacy rzucą jeszcze kilka ciepłych słów. Osobną obsługę dla rodzin z
              małymi dziećmi widziałam tylko na transatlantyckich rejsach Lufthansy.

              "moze jak kiedys bedzie Ci dane przezyc katastrofe lotnicza z powodu awarii
              > samolotu to zmienisz zdanie i wtedy bezie to dla ciebie powazny argument.
              > Zmiany godzin lotow czarterowych sa zy to nam sie podoba czy nie i poza tym,
              > ze wylejemy swoje zale na forum nic zrobi niestety nie mozemy."

              To jest argument, co? Jak przeżyjesz katastrofę (nawiasem mówiąc z katastrof
              lotniczych raczej nie wychodzi się w jednym kawałku) to przyznasz czarterom
              prawo do robienia co im się żywnie podoba za twoje własne pieniądze. Dla mnie
              ekstra.

              • iberia.pl Re: Web 05.05.07, 13:00
                Gość portalu: anika napisał(a):

                > IBERIA: "bzdura, moglas przeciez kupic sobie napoj w strefie wolnoclowej-te
                akurat wolno"

                > Wolno. I w tejże ów napój musisz wypić bo nie przejdziesz z butelką płynu
                przez kontrolę na bramce. Chyba, ze jej nie ma (kontroli, co byłoby dość
                ciekawe Anno Domini 2007) albo na bramce jest sklep. Inaczej-po butelce.

                dziwne co piszesz, bo ostatnio lecialam do Egiptu i wlasnie w strefie
                wolnoclowej kupilam butelke wody mineralnej z ktora zostalam wpuszczona na
                poklad bo przed samym wejsciem do samolotu nie ma juz kontroli....tak samo bylo
                przy powrocie z SSH.

                >
                > IBERIA :"nikt nie mowi o wpychaniu sie, o ile wiem to osoby z malymi dziecmi
                sa
                > > obslugiwane w pierwszej kolejnosci, no ale jak czekalas, az przez megafon
                > Cie> zaprosza to sie przeliczylas...."

                > Tylko jeśli same się wepchną, bo inaczej bez szans, a na czarterowych rejscah
                > życzliwi rodacy rzucą jeszcze kilka ciepłych słów. Osobną obsługę dla rodzin z
                > małymi dziećmi widziałam tylko na transatlantyckich rejsach Lufthansy.

                tu juz pretensje do obslugi naziemnej bo powinni na pcozatku odprawy poprosic
                wlasnie osoby podrozujace z dziecmi.Ja zawsze przepuszczam rodziny z dziecmi-
                ich moze niepisane prawo do obslugi poza kolejnoscia.

                >
                >IBERIA "moze jak kiedys bedzie Ci dane przezyc katastrofe lotnicza z powodu
                awarii > samolotu to zmienisz zdanie i wtedy bezie to dla ciebie powazny
                argument. > Zmiany godzin lotow czarterowych sa zy to nam sie podoba czy nie i
                poza tym,> ze wylejemy swoje zale na forum nic zrobi niestety nie mozemy."
                >


                > To jest argument, co?

                tekst jest adekwatny do tego co pisala autorka....

                >Jak przeżyjesz katastrofę (nawiasem mówiąc z katastrof
                > lotniczych raczej nie wychodzi się w jednym kawałku) to przyznasz czarterom
                > prawo do robienia co im się żywnie podoba za twoje własne pieniądze. Dla mnie
                > ekstra.

                have fun.
      • Gość: wujek samo zlo Re: Nie będę się już wypowiadać w tym wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 18:30
        najlepsza cenzurke wystawilas sobie piszac ze nic Ciebie nie obchodzi jakimi
        liniami lata neckermann:). Oto cala prawda o Tobie i Tobiepodobnych burakach.
        Otoz zapewniam cie ze neckermann moglby zakontraktowac lot fly emirates tylko
        kto by latal wtedy za taka cene?! niestety firma niemiecka musi dostosowac tzw
        produkt do kieszeni polskich klientow, a czasem wrecz jest zmuszona do tego
        biorac pod uwage sytuacje na rynku przewoznikow czarterowych na naszym rynku (
        brak konkurancji, upadajace linie itd.)TO wlasnie zatem Twoj post byl tyle
        smieszny co idiotyczne a opisane w nim pretensje mogly dac powody czytelnikom
        jakiego typu klientem byc mozesz nie mowiac juz o tym jakim czlowiekiem. Jesli
        chcialas ostrzec to chyba udalo ci sie tylko ostrzec innych by ustrzegli sie
        takiego zachowania jak twoje:). Jesli zas mowa o zmianie miejsca w samolocie to
        jak sie domyslilem ( TY kolejny raz jak wnosze nie ) chodzilo o prosbe przy
        check in o konkretne miejsca ( w pierwszym rzedzie chocby skoro tyle latasz w
        cywilizowanym swiecie powinnas to wiedziec;) prawda? ).Dla mnie to TY jestes
        przykra i zenujaco niestety smieszna. Sama narazasz sie wypisujac kretynizmy na
        posmiewisko i obraze.
        • Gość: mewa Re: Nie będę się już wypowiadać w tym wątku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 19:12
          Rodacy nie ośmieszjcie się z tymi żadaniami za małe pieniądze. Raz będąc w
          sklepie za granicą usłyszałam bardzo przykre słowa które wypowiedział
          sprzedawca do dwóch Polaków którz chcieli coś kupić bardzo tanio, cytuję "Wy
          Polacy to wszystko chcielibyście za darmo".Nic dodać nic ująć.Proszę też nie
          zapominać że to są tanie linie lotnicze . A 600 euro dla Niemca miły "Webie",
          to żadne pieniądze.A w Maroku też byłam i akurat wiem ile kosztuje tam pobyt.
          A czartery we wszystkich państwach mają opóźnienia. Latałam różnymi liniami i
          są też problemy.
        • Gość: anika Re: Nie będę się już wypowiadać w tym wątku IP: *.eranet.pl 04.05.07, 23:16
          Och, a niechże Neckermann konraktuje najdroższe nawet linie lotnicze świata,
          chętni zawsze się znajdą. I to z przyjemnością. Ja myslę, ze kontraktuje tani
          chłam nie dlatego, ze klienci mało wybredni tylko dlatego, ze są tanie jak
          barszcz i firma więcej zarabia. Tym bardziej, ze firma wcale nie musi korzystać
          z CW. A klienta w ogóle nie powinno obchodzić czy leci na wakacje Lufthansą,
          Sabeną czy Air Shit bo kupił kompleksową usługę i za bardzo konkretne pieniądze
          oczekuje wykonania tej usługi.
          A co do określonych miejsc w samolocie-taki wyga jak ty powinien wiedzieć, ze to
          zależy od kolejności check in, możesz poprosić o określone miejsce nie ma
          sprawy, rzecz polega na tym czy ono jest jeszcze wolne. Ponadto jeśli autorka ma
          doświadczenia z samolotów rejsowych to tam troszkę inaczej wygląda sytuacja niż
          w czarterach. Siedzenia nie sa upchnięte to granic niemożliowści, i to w którym
          jesteś rzedzie nie ma większego znaczenia, tym bardziej, ze pierwszy nalezy do
          klasy biznes.
          Post autorki nie był ani śmieszny-wręcz przeciwnie, ani idiotyczny. To co
          naprawdę żenujące to takie jak twoja odpowiedzi
      • Gość: Rafal Re: Nie będę się już wypowiadać w tym wątku IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 04.05.07, 16:02
        Zgadzam się z Tobą w stu procentach,czytając Twoją historię przypomniał mi się
        najgorszy z koszmarów-wyjazd od Egiptu z Neckermannem.Nie znam słowa które
        potrafiłoby opisać to co przeżyliśmy-żenada!!!Przesuniecie lotu,ok-ale im się
        to zdarza nagminnie,mało tego-POLSKIE BIURA PODRÓŻY PRZEDŁUŻAJĄ DOBĘ HOTELOWĄ
        DO GODZIN ODJAZDU NA LOTNISKO natomiast tak renomowane ale jakże
        przereklamowane i drogie biuro jak w/w jako rekompensate daje kilka euro-kwotę X
        (w moim wypadku 20ERO-nie wiem na jakiej podstawie wyliczona) i proponuje super
        atrakcje-cały dzień i ważniejszą część nocy w recepcji.Cieszę się że ktoś w
        końcu poruszył ten wątek-są sytuacje kryzysowei tego nie da się uniknąć ale
        liczy się sposób ich rozwiązywania i to swiadczy o biurze podróży którym nie
        nazwę już nigdy NECKERMANNA.Jeśli Ty jesteś burakiem to w takim razie cała
        reszta wypowiadająca się w ten sposób o Tobie nigdy nie widzieli buraka a to
        tylko dlatego że nie mają w domu luster.I prośba-niech się wypowiadają osoby
        których to dotknęło,reszta buraczanych "facjat" głowa w piasek.Rafal
    • catty_m Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 19.03.07, 19:20
      ech, to co piszesz to fakt nie jest wina neckermanna. ale poziom wiekszosci odpowiedzi jest zenujacy. i skas to znam - ja chcialam ostrzec innych przed oewnym biurem i dowiedzialam sie ze wygaduje glupoty. zaraz obroncy sie znalezli. po prostu mialas pecha i tyle, czasem sie tak zdarza. pisz reklamacje i daj znac jak poszlo.

      aha - do tych ktorzy mowia za 2k to malutko - wezcie pod uwage ze to jeszcze nie sezon na takie wycieczki, a wiec ceny sa duzo nizsze.
      • Gość: mewa Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.07, 19:38
        Sa kraje w których sezon jest cały rok bo klimat na to pozwala. Do takich
        zalicza się też Maroko. Teraz tam jest 25 stopni. Ja byłam przełom listopada i
        grudnia i też było ciepło. Nawet jest lepiej bo nie jest tak gorąco jak
        w "naszym" sezonie czyli w lipcu i sierpniu kiedy to temperatura dochodzi do
        40 stopni.
        • catty_m Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 19.03.07, 21:47
          z sezonem chodzilo mi o to, ze w wakacje (szczegolnie w sierpniu) turysci wala drzwiami i oknami, natomiast na wyjazdy w marcu decyduje sie znacznie mniej osob (brak dzieci w wieku szkolnym itp.).
          • Gość: gras Re: planeta ziemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 00:24
            dzięki za ostrzeżenie,wybierałem się z tym biurem do maroka,teraz już nie.a
            burakami , w większości pracownikami biur podróży nie przejmój się, na
            szczęście odwiedzają to forum zwykli turyści
            • Gość: web Re: planeta ziemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 09:50
              jak odpisujecie, to patrzcie komu. Bo zostalo mi przypisane to co nie pisalem.
              Ale i tak pozdrawiam :)
              • Gość: ja Re: planeta ziemia IP: 195.205.24.* 20.03.07, 10:12
                Drogi grasie . zapamiętaj sobie - uje sie nie kreskuje !!!!!
                Ortografia się kłania.
            • Gość: mewa Re: planeta ziemia IP: 195.205.24.* 20.03.07, 10:15
              Przepraszam Webie, faktycznie pomyliłam się. To było do Pawła Z.
              Pozdrawiam.
            • Gość: misterium Re: planeta ziemia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 10:32
              Ty najpierw ZWYKŁY turysto naucz sie pisac po polskiemu;) zanim zaczniesz sie
              publicznie wypowiadac.
    • Gość: ania Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.piaseczno.robbo.pl 20.03.07, 13:22
      Witam, na przekór rzucanym wyzwiskom, wytykanym braku znajomosci warunków
      podróżowania, relacji cena-jakość i innym zarzutom wobec autorki postu odpowiem
      tak: nie podrózuje często, raz w roku wakacje rodzinne i to wszystko.
      Pozdróżuje od kilku lat z Neckermannem, biurem które nie jest najdroższym, ale
      i nie jest też najtańszym, od którego wymagam pewnego poziomu. Zawsze byłam
      zadowolona z wyjazdów, od zeszłego roku moje wymagania wzrosły, bo zaczęłam
      podróżować z dzieckiem (małym). Może gdyby nie to nie zwracałabym uwagi na
      niedogodności, które się zdarzają w każdej podróży. Mi również zdarzył się
      opóźnione loty, niekompetentny rezydent, dla mnie również nie straczyło kanapek
      z szynką i miejsca na nogi w małym (ciasnym) samolocie ;)) Ale poza tym wakacje
      mieliśmy fantastyczne. Po powrocie pochwały, których nie brakowało i uwagi
      krytyczne zgłosiliśmy do biura, ponieważ to ono odpowiada za partnerów
      (przewoźnik) i pracowników (rezydent). Ponieważ minusy tj. organizacja przelotu
      i rezydent nie przesłoniły nam plusów wyjazdu, w tym roku na wakacje wybieramy
      sie z tym samym biurem. Myślę, że jeżeli komuś sie coś nie podoba, powinien to
      zgłosić, bo to są nasze pieniądze i nasze wakacje. A jeśli to nie obchodzi
      biura podrózy, to je po prostu zmienić. A pożalić się każdy może swoją drogą na
      forum. Pozdrawiam autorkę postu, proszę się nie przejmować tymi odpowiedziami i
      zyczę udanych kolejnych wypraw.
      • Gość: montreal Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.07, 13:32
        zgodzę się z toba Aniu. jest tylko jedno ale...............spojrz sobie na dosć
        tendencyjny tytuł autorki:). Coz wniosł do jej sprawy ten beznadziejnie głupi
        post? pomogła tym sobie czy sie ośmieszyła? w moim przekonaniu mimo , iż nie
        mam nic wspólnego z turystyka wystawiła się na pośmiewisko. Przyznam ,że mnie
        takie zachowanie ludzi ponoć tyle podróżującyhc równiez bawi. I nie dość ,że
        Pani zachowała sie idiotycznie to jeszcze to opisuje zatem nie dziwota ,że
        wystawia sie na szyderstwa.
        • Gość: Ania Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.piaseczno.robbo.pl 20.03.07, 22:01
          Nie pani opisująca sprawę zachowała się idiotycznie, a niektórzy
          odpowiadający.. Pani tylko skierowała swoje pretensje w złą stronę. Ja na
          przykład składałam w neckermannie reklamacje na rezydenta, który był wyjątkowo
          niekompetentnym osobnikiem, składałam reklamacje na przewoźnika, bo jak się
          okazało były z nim problemy od poczatku sezonu, a ja leciałam we wrześniu i
          biuro mogło uprzedzić o tych problemach (opóźnieniach w jedną i w drugą
          stronę), a nie zrobiło tego. Inaczej przygotowałabym się do podróży i tyle. Dla
          mnie ważniejsze od braku szynki i ciasnawym samolocie, w którym spedziłam razem
          prawie sześć godzin, było to, że spędzilismy z rodzinką fantastyczne dwa
          tygodnie, tam gdzie chciałam i tak jak chciałam.
          • Gość: Ewa Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.echostar.pl 21.03.07, 16:40
            Wina za warunki lotu leży oczywiście po stronie Neckermana. To firma
            kontraktuje loty z przewoźnikiem. To Neckermann wybrał jednego z najgorszych
            przewoźników w Polsce (obok reaktywowanego Air Fischer). To Neckermann czerpie
            olbrzymie zyski z turystyki w Polsce. Ja latam z Berlina też tanimi liniami -
            ich cena niewiele różni się od Polskich tanich lini, ale sprawiają wrażenie
            znacznie bezpieczniejszych, są bardziej wiarygodne (mniej opóźnień)i znacznie
            schludniejsze.
            Proszę nie przejmować się wulgaryzmami wypisywanymi przez najprawdopodobniej
            niedouczonych pracowników firmy. Slogan "dumny jestem, bo jestem Polakiem" już
            dawno nieaktualny. Jest zupełnie odwrotnie!!!
            Lepiej rzadziej latać ale bezpieczniej - polecam wyloty z niemieckich lotnisk.
            • Gość: wandala Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 10:52
              najpierw przemadrzała ewuniu przeanalizuj odpowiednie ustawy, monitory i
              dzienniki, warunki uczestnictwa by ferowac takie kretynskie wyroki i slogany.
              Pracuje w liniach lotniczych juz ok 10 lat i takiego merytorycznego zera
              jeszcze nie czytałam. na podstawie czego wyrokujesz ze dane linie sa najgorsze?
              mniemam ze z forum hehehe. Neckerman czerpie olbrzymie zyski? a mozesz
              skonkretyzowac jakie i skad te informacje masz? robilas u nich
              audyt? "sprawiaja wrazenie znacznie bezpieczniejszych?" , pewnie tak samo jak
              Twoj post robi wrazenie jakby pisała go jakas domorosła wykształciucha -
              mądrala:).Piszesz schludniejsze? a moze idac twoim tokiem rozumowania ( jesli
              posiadasz w ogole taka umiejetnosc ) , moze dlatego ze nie lata nimi w twoim
              rozumowaniu polskie bydło co?:) czymze Ty jestes jesli nie niedouczonym ,
              przemadrzałym, szmatławym zerem piszac ze bycie dumnym Polakiem jest
              nieaktualne?! A kimze ty jestes? obywatelem europy? piszac takie brednie smiem
              twierzdic ze czwartej kategorii. ja bylam, jestem i bede dumna z tego ze jestem
              Polka bez wgledu na to gdzie jestem, skad latam i z usług kogo korzystam. I to
              nie zaden slogan, tymi posługujesz sie Ty wyuczonymi lecz ,żle pojetymi bo
              mozliwosc rozumienia polskiego zatraciłas widocznie wraz z wypisywaniem takich
              herezji. Odwrotnie czyli wstydzisz sie własnej narodowosci? to wypie..j na
              niemieckie lub do Irlandii.lataj tanimi liniami skad chcesz łachudro ale od
              polaków wara
              • Gość: gaga Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 12:23
                I znowu ta sama osoba co wczoraj zaczyna się nakręcać i obrażać innych ludzi.
                Twój poziom jest godny pożałowania! Przestań prowokować!
                • Gość: kolejorz Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.centertel.pl 22.03.07, 13:35
                  tochyba ty nia jestes bo dla mnie obrazaniem jest to co wypisuje to cos ewa sie
                  podpisujace,zenada jak mozna bronic takich szmatlawych tekstow o polakach, nie
                  wspomne o merytorycznym chlamie
                • Gość: dogagi Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.07, 16:58
                  obrażaniem narodu sie nie przejmujesz gago? i te faszystowskie nastawienie ze
                  gowno was Polska obchodzi, jesli ciebie obchodzi tylko twoja kieszen to TY
                  jestes godna pozalowania i politowania. Cisza nad ta trumna i tyle.
    • Gość: Weronika Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 22.03.07, 14:58
      Mam rozumiec ,ze Central Wings jest taki tragiczny?
      • pietnacha40 Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 22.03.07, 16:58
        Normalna,tania linia.Mniejsze samoloty,na krótkie loty da sie wytrzymać.Posiłek
        najczęsciej trzeba kupić samemu,czasami bilety nie mają zaznaczonego
        miejsca.Ale ostatnio zawsze miałam.Jeśli ktoś chce znależć powód do
        narzekania,to go znajdzie.Ktoś ,kto twierdzi,że dużo podróżuje i ma określone
        potrzeby ,sprawdza jaką linią leci ,co ta linia oferuje,jaką ma
        opinię.Opóżnienia mają wszyscy i duzi i mali.I Polacy i Amerykanie.Ja,
        przykładowo,sprawdzam jedynie godziny wylotów z różnych lotnisk,żeby jak
        najwięcej czasu złapać na miejscu.Zabolało mnie kiedyś,że Warszawa była rano,a
        wracała w nocy - zyskiwała prawie dwa dni.Nie wpadłam na to,żeby Itakę wyzywać -
        to było w rozkładzie.No to teraz sprawdzam.Jadąc z małym dzieckiem też bym
        sprawdziła,a mając określone potrzeby,może na tego typu przewożnika bym się nie
        zdecydowała. No i to o czym ktoś wspomniał wyżej.Ktoś kto twierdzi,że dużo
        podróżuje,wie,że rodziny z małymi dziećmi wywoływane są jako pierwsze.Reszta
        póżniej.
    • Gość: Misiu Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: 212.122.214.* 04.05.07, 17:13
      No, no - daliście ludziska popis :(

      Takiego chamstwa, jadu dawno nie uświadczyłem.
      I najsmutniejsze jest to, że autorami tych postów są głównie kobiety - żenada i
      wstyd!!!
      • Gość: waltereucken Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.07, 17:25
        Popieram!
        Z przykrością stwierdzam, że w zeszłym roku chciałem w podobny sposób podzielić
        sie złymi doświadczeniami i ostrzec innych.
        Też nawalił pośrednik, też w Agadirze. Linie lotnicze też były tanie (już nie
        istnieją - sic!)- tyle, że dla mnie nie brakło nie cytryny, a soli (obsługa do
        mnie powiedziała: "Za sół biuro nie zapłaciło").

        Skąd w was ludzie tyle złości?
        A na marginesie - jak zapłacone, to cytryna też się należy. Popatrzcie na
        Niemców - o dbaja o standard swoich biur podróży - i takim błotem na forach się
        nie obrzucają, kochani rodacy!
    • Gość: anika Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.eranet.pl 04.05.07, 23:02
      Witam, dobrze, ze stworzyłaś ten wątek. Kupujemy od biura podróży konkretną
      usługę, która obejmuje także podróż. Nie jest są Twoim problemem rozkłady lotów,
      awarie i tym podobne. Tak się składa, ze Ty jesteś klientem a nie odwrotnie, i
      nie ty miałaś za zadanie bukować loty i wybierać przewożnika tylko korzystałaś z
      usług bądż co bądź renomowanej firmy nawet jeśli kupiłaś usługę u posrednika. ja
      doskonale rozumiem co oznacza taka podróż z małym dzieckiem-bo my dorośli zawsze
      damy sobie jakoś radę- i cieszę się, ze opisałaś swoje przygody-dla mnie to
      ważna informacja. To tylko my klienci możemy wymusić odpowiednią jakość usług a
      nie cieszyć się, ze biuro było tak łaskawe, ze nas dowiozło i przywiozło.
      Och,cóż za łaskawcy... i to pewnie charytatywnie działają...
      Poziom niektórych postów w tym wątku możesz tylko potraktować jako przykład
      niesłychanego wprost chamstwa, którego pełno na forach internetowych. Coż
      niektórzy frustraci poniewierani na codzień tylko tak się mogą wyładować a
      niestety pozatym nic nie mają do powiedzenia. Na żaden temat.
      • voyager747 Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 05.05.07, 00:13
        Tak się właśnie składa,że akurat Neckermann jest jednym z solidniejszych biur w
        Polsce i jest wiele dużo gorszych. Z nimi byłem kilka razy i nigdy nie zawiedli:
        Teneryfa,Sycylia,Meksyk,Majorka. Z pewnością mogę kupić u nich kolejny wyjazd i
        nie obawiam się,że zostanę np. w Meksyku bez hotelu i samolotu. Turyści mają o
        wiele większe problemy z biurami podróży i jeśli nie Neckermann, TUI, to kto?
        Z kim latać na wakacje? Dodam tylko,że jeśli sami sobie wykupicie lot w jakiejś
        taniej linii, to też możecie czekać 6 godzin na lotnisku i nie jest to
        tajemnica(rejsowe samoloty też mają czasami opóźnienia).
        Jeśli ktoś się wybiera na wakacje z małym dzieckiem, to musi wziąć pod uwagę
        fakt,że może się coś wydarzyć nieoczekiwanego i samolot to nie tramwaj.
        Czego się dowiedziałaś z tego postu: nie ma idealnych biur, mogą być opóźnienia,
        zawsze i wszędzie. Czyli co: nie jeździć z biurami, nie jeździć wcale?
        • Gość: justyna Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: 195.117.172.* 05.05.07, 12:33
          no dobrze
          tylko jedno dla mnie jest niezrozumiałe?
          Dlaczego na tym forum niektórzy tak wielbią niemców. Oni nas nie wielbią
          niestety powiedziałabym .....wręcz przeciwnie
          Polacy dbajmy o własny wizerunek na świecie , kupujmy w polskich biurach (
          oczywiście w tych solidnych) a muszę wam powiedzieć że są takie w Polsce. Nie
          napiszę jakie bo ktoś zarzuci że jestem agentem biura , a nie jestem.
          Jeżeli zaczniemy szanować się nawzajem , dbać o wizerunek Polski kiedy
          wyjeżdzamy do innych krajów i popierać rodzime sprawdzone biura , to może z
          czasem na świecie zaczną nas szanować i niemieckie biura typu neckermann
          przygotują nam oferte porównywalną z tą dla niemców.
          • voyager747 Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 05.05.07, 13:40
            Ja jeżdżę też z Itaką i parę razy zabrałem głos w dyskusji na temat Itaki(efekt
            wiadomy- jestem pracownikiem Itaki :)). Nikt nie wielbi niemieckich biur ale nie
            powiesz mi,że np. niemieckie samochody też są gorsze niż polskie.To jest kwestia
            obiektywizmu, jeśli np. Neckermann jest dobrym biurem to obojętnie czy jest
            polski czy niemiecki ja napiszę,że tak jest.To proste może być niemiecki,
            polski, włoski jak jest dobry to się chwali i tyle.
            P.S. Wypadałoby o Niemcach także pisać wielką literą, nie tylko o Polakach.
          • Gość: waltereucken Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 17:35
            Nie chodzi o wielbienie Niemców, ale o fakt - niemieckie TUI jest lepsze!!!!
            Już o tym pisałam na forum, chyba o Maroku. Byliśmy 3 razy z TUI Deutschalnd -
            bez zarzutu, i 1 raz z TUI Poland - i z całym szacunkiem, nasi rodacy jako
            współturyści dali mi nieźle popalić.
            Pplacy generalnie skłaniają się ku skrajnościom!!!
            Nie odróżniają zarzutów pod adresem piliota, od zarzutów pod adresem biura,
            itd.
            Jeśli słyszę: "Czego Pani chce od pilota, przecięż dopiero Pani mówiła, że
            Maroko jest super?" - to wybaczcie, ale nie mamy o czym rozmawiać.
            Najpierw trzeba przyjąc kryteria oceny, sprecyzować jej przedmiot, a potem się
            wypowiadać.
            • voyager747 Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 05.05.07, 19:28
              Byłem kiedyś z TUI w Kenii i tam było też mnóstwo Niemców ze swojego biura i nie
              było różnicy jeśli chodzi o hotel, jedzenie, transport itp. My lecieliśmy KLMem
              a oni pewnie jakimś Condorem albo Lufthansą.W liniach lotniczych są jakieś
              różnice, ale akurat KLM i KA były całkiem fajne. Czym się różni taka oferta z
              Polski od tej z Niemiec, oprócz tego,że pewnie Niemcy płaca mniej? Mieszkamy w
              tym samym hotelu, wszystko jest identyczne, gdzie są te różnice?
              Mieszkałem też kiedyś w Meksyku z Niemcami w tym samym hotelu, zero różnic
              oprócz linii lotniczej, bo ja z Warszawy i tyle.To była właśnie wycieczka z
              Neckermanna, miałem super pokój z widokiem na morze( można na zdjęciach
              obejrzeć). Jakoś nie czułem się gorzej traktowany od Niemców, to oni raczej byli
              zdziwieni,że kelnerzy w hotelu nie mówią po niemiecku.:)
              • Gość: waltereucken Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.07, 19:47
                Primo: Niemcy płacą mnie za podobne świadczenia, albo za podobną cenę otrzymują
                dużo lepsze świadczenia. To tak mało!? Pewnie dla niektórych tak, bagatela nasz
                PKB per capita nie stanowi nawet 50% tego samego miernika dla Niemiec.
                Secundo: A mówisz rewelacyjnie po niemiecku? To mógłbyś się przekonać na
                własnej skórze, co znaczy być turystą Polakiem a turystą "Niemcem".
                Ja mam takie doświadczenia za sobą!
                Tertio: Hotele w polskich i niemieckich katalogach nie są sobie równe. Ten sam
                hotel TUI Deutschland sprzedaje jako 2,5*, TUI Poland jako 3*, a ScanHoliday
                (spółka-córka TUI)3,5* lub nawet 4*. Vide: ubiegłoroczne katalogi,
                np. "Maroko".
                • voyager747 Re: Jak Neckermann robi ludzi w bambuko (długie) 05.05.07, 20:07
                  To,że ceny są niższe to akurat wiem, ale co zrobić jeśli np. w USA samochody są
                  o połowę tańsze niż u nas? W Polsce wiele towarów ma wyższe ceny niż gdzie
                  indziej na świecie. Jeśli Niemcy i Polacy mieszkają w tym samym hotelu to co u
                  licha mają lepszego? Ja mieszkałem w hotelu 4* i tak była kategoria miejscowa.
                  Gwiazdki przyznawane przez biura( swoje) mają pomóc się zorientować , czy według
                  biura hotel jest lepszy czy gorszy niż oficjalne. Nie mówię rewelacyjnie po
                  niemiecku i wcale nie muszę dyskutować z rezydentem po niemiecku,że by się
                  dowiedzieć czegoś np. o Kenii( zawsze kupuję przewodniki).
Pełna wersja