Gość: klient Itaki
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.04.07, 16:27
W grudniu wykupiłem imprezę BP Itaka, zapłaciłem parę tysięcy zł, wybieram
się w maju i własnie dostałem pismo (cytuję fragment)od przedstawiciela biura
Nowa Itaka,w związku z podniesieniem ceny imprezy:
...
"Niniejszym pismem pragniemy poinformować Państwa, iż linie lotnicze Prima
Charter, z których usług korzystamy na trasie Państwa lotu, wprowadziły
podwyżkę cen za miejsca paseżerskie. Podwyżka ta dotyka wszystkich
touroperatorów w Polsce, których imprezy obsługiwane są liniami Prima
Charter. Mimo optymistycznych prognoz i doświadczeń z poprzednich lat nie
udało się niestety uniknąć zmiany cen także w tym roku.
...
Jednocześnie pragniemy poinformować Państwa, że rozważamy możliwość, aby w
przyszłym roku Klientom, którzy rezerwacji wybranej imprezy dokonają w czasie
trwania promocji organizowanej w pierwszych miesiącach sprzedaży oferty (od
grudnia do końca) zagwarantować niezmienność ceny. To jednak będzie możliwe w
przypadku wynegocjowania takich warunków z przewoźnikiem. W kilku przypadkach
udało się to już w tym sezonie. Niestety Prima Charter w przeciwieństwie do
innych przewoźników nie zgodziło się na zamieszczenie podobnej klauzuli w
zawartej umowie.
Mamy nadzieję, że taka informacja zachęci Państwa do kontaktu z nami w
przyszłym roku i potwierdzi opłacalność podejmowania decyzji dotyczących
planów wakacyjnych z tak dużym wyprzedzeniem."
Cóż, rozczuliłem się zachętą, ale niestety nie skorzystam w przyszłym roku z
oferty biura Itaka. Planami rozważenia opcji niezmienności cenny, przy
wukupie imprezy na pół roku przed, BP traktuje swoich dotychczasowych
klientów niepoważnie. A zaistaniała sytuacja nie potwierdziła opłacalności
decyzji dot. planów wakacyjnych na ten rok. Jak widać przywiązanie klientów
do marki jest mniej opłacalne, niż poniesienie dodatkowych kosztów przez
biuro. A my nadal bedziemy jeździć na wakacje, tylko z inną firmą, która nie
tłumaczy się ze swoich niedociągnięć w tak zabawny sposób.