narzekanie!!!narodowa dyscyplina polaków

IP: 80.50.32.* 06.05.07, 13:46
wszystkie posty na tym forum to same narzekania zadnych pochwal. ludzie
przestance wyjezdzac za granice bo wstyd przynosicie, kupujecie wycieczki za
2tys i spodziewacie sie niewiadomo czego. a nawet jesli wszystko jest ok to i
tak znajdziecie powod do narzekan a to ze samolot sie spoznil, ze jedzenie
nie takie, pokoj nie taki jak w hiltonie 5 *, rezydentka niemila, plaza
daleko, woda zimna no i slonca za malo. nie kozystajcie z biur tylko jedzcie
na wlasna reke i wtedy bedziecie mogli miec pretensje sami do siebie. no
chyba ze nie znacie jezykow bo bez tego ciezko samemu wyjechac i sie
dogoadac ;-) to niestety pozostaja wam biura i narzekanie na nie.
    • iberia.pl Re: narzekanie!!!narodowa dyscyplina polaków 06.05.07, 14:38
      nie ma sie co dziwic, skoro statystyczny Kowalski idzie do biura podrozy,
      obsluga pokazuje mu kolorowy katalog, kusi promocja i dochodzi do transakacji.A
      potem na forum watki pod tytulem:"jade do hotelu X-jak tam jest?". Rece
      opadaja.Zanim sie zostawi kase -czesto niemala- w biurze podrozy to moze warto
      najpierw poszukac w necie informacji o miejscu do ktorego sie jedzie, hotelu
      itd.Nie wiem moze ja jakas dziwna jestem, ale odpukac nie zdarzylo mi sie,
      zebym sie naciela-zawsze wszystko zgodnie z oferta itd.Ale....ale zanim pojde
      do biura podrozy i zostawie pieniadze to najpierw spedzam x czasu szukajac w
      necie roznych opinii, porownujac oferty itd.Jak widac to procentuje.

      Z drugiej strony nasze biura niezle sobie pogrywaja z turystami w majestacie
      prawa, ktore jak wiadomo jest u nas bardzo kulawe i dziurawe.
      • danutka661 Re: narzekanie!!!narodowa dyscyplina polaków 06.05.07, 15:02
        więc nie narzekajmy i nie zakładajmy kolejnych postów o narzekaniu...to do
        autora
        • Gość: Agata Re: narzekanie!!!narodowa dyscyplina polaków IP: *.Red-88-1-45.dynamicIP.rima-tde.net 07.05.07, 00:02
          Oprocz pytania " co to za hotel, co to za biuro", jak widze najczestrzym
          pytaniem jest: " z jakim biurem i jak najtaniej". A po powrocie trzeba napisac
          na forum co to za fatalne biuro, hotel nie taki jaki myslelismy, jedzenie
          mierne i rezydent nie byl z nami 24 godz. Narzekanie to nasza cecha narodowa.
    • Gość: Misiu Re: narzekanie!!!narodowa dyscyplina polaków IP: 212.122.214.* 07.05.07, 01:11
      No piękny wprost wątek, drogie Panie!

      W pierwszej kolejności - Paniom: @sylwii oraz @Agacie polecałbym za to jakiś
      słownik ortograficzny. Wypadałoby język ojczysty znać, nieprawdaż? ;-)

      Jak widzicie - współplemieńcy bywają różni;-)
      Również niedouczeni ;-)
      Nie to co Wy - "Światowe" Kobiety ;-)


      Pozdrawiam,

      Misiu
      • Gość: ? misiu nie narzekaj hehe IP: *.centertel.pl 07.05.07, 09:25
        misiu nie narzekaj hehehehe
        • Gość: julka Re: misiu nie narzekaj hehe IP: *.centertel.pl 07.05.07, 09:35
          prosze poczytac sobie forum TURYSTYKA NA SWIECIE. to sa prawdziwi podroznicy,
          nie narzekaja, jezdza sami i sa odpowiedzialni sami za swoje wyprawy. zawsze
          jezdze bez biura i wracam zadowolona. a tu na tym forum sami nieudacznicy nie
          potrafiacy zorganizowac sobie wczasow. juz po wyjsciu z biura narzekaja na
          sprzedajaca tam pania a poznie wracaja z wycieczki i zaczyna sie ... nigdy tu
          nie zagladalam ale jak weszlam nie moglam sie nadziwiwc jak tak mozna zrzedzic
          • Gość: Misiu do julki IP: 212.122.214.* 08.05.07, 00:06
            Witam,

            Skoro to takie proste - zorganizować wczasy, dlaczego biura nie potrafią
            wywiązać się W 100 % z powierzonych im zadań, w dodatku za opłatą? Przecież
            ponoszą za odpowiedzialność (teoretycznie)?

            Czy korzystając z jakichkolwiek usług, podpisując stosowną umowę - nie mam prawa
            domagać się wypełnienia jej w 100 % ?! To w ilu - 70, 80 % ?!
            Czy naprawdę wizja wyjazdu zagranicznego musi nam wszystko przesłaniać?
            Również zwykły zdrowy rozsądek?

            Przypuśćmy, że kupujesz jakiś samochód za X zł, ma mieć w wyposażeniu 8 poduszek
            powietrznych (zamiast standardowych sześciu). Jednak dostajesz 6, a płacisz za
            8. I co - w imię "niezrzędzenia", nie będziesz domagała się rabatu, nie wylejesz
            żalu mężowi, znajomym, etc. Nie będziesz składała reklamacji? Śmiem wątpić.
            Lekko to przełkniesz? Bo przecież masz swoje wymarzone autko, chociaż przedrożone.

            Ponadto, skąd u Ciebie tyle pogardy dla osób chcących kupić czy spędzać urlop
            inaczej niż Ty, tzn. za pośrednictwem biur podróży.
            Czy każdy musi mieć "żyłkę" podróżniczą. Może po prostu chce 2 tygodnie leżeć na
            słońcu i nic nie robić.
            Źle?
            A co Tobie czy mnie do tego. Każdy spędza urlop wedle uznania.

            Zamiast sztucznego hura optymizmu, wolę życzliwość i zrozumienie dla różnych
            potrzeb i oczekiwań potencjalnych współtowarzyszy podróży czy pobytu.


            Pozdrawiam,

            Misiu
            • mitort Słów kilka 08.05.07, 09:14
              Płacąc za wyjazd, który jakby nie patrzeć, jest produktem, podobnie jak
              samochód, mamy prawo oczekiwać, że otrzymamy usługi, za które zapłaciliśmy.
              Pojawia się tylko jeden problem, samochód to rzecz, której dotkniemy, sprawdzimy
              itd. produkt turystyczny ma niestety jedną podstawową wadę(bądź dla innych
              zaletę) jest wytwarzany na bierząco, w trakcie naszego korzystania z niego, nie
              mozemy go zmagazynować, sprawdzić czy np. "koledze" zadziałał bez zarzutu, to my
              też sobie skorzystamy. Każda impreza turystyczna to oddzielny mechanizm, który
              "żyje" własnym życiem, przez okres jej trwania. Tworzą go nie tylko instytucje,
              ale przede wszystkim ludzie, a jak wiadomo, nie ma ludzi nieomylnych. Co ważne,
              swój produkt w postaci wyjazdu tworzą też (a może przede wszystkim) sami
              zainteresowani czyli klienci. Zgadzam się, że mamy prawo być rozgoryczeni, jeśli
              nasz wyjazd zostanie w jakiś sposób, według nas zepsuty, mamy prawo (i
              obowiązek) wymagać jakości, jeśli inwestujemy w siebie wyjeżdżając, a przy
              okazji dajemy zarobić organizatorowi. Warto jednak pamiętać, że Turystyka to
              Ludzie, nie zaprogramujemy obsługi i przy okazji siebie i nie wciśniemy entera,
              by program wykonał narzuconą przez nas operację. Turystyka to tygiel ludzkich
              potrzeb, dążeń, oczekiwań, marzeń i ciężkiej, bardzo ciężiej pracy, całego
              łańcucha Elementów, który tworzą Ludzie, maszyny, pogoda i wiele czynników,
              których nikt nie przewidzi. Chyba nie da się powiedzieć, czy możemy oczekiwać
              100% czy 80%. Turystyka ma jedną cechę - jest tak naprawdę nie przewidywalna.
          • iberia.pl julia 08.05.07, 14:04
            Gość portalu: julka napisał(a):

            > prosze poczytac sobie forum TURYSTYKA NA SWIECIE. to sa prawdziwi podroznicy,

            tego nikt nie kwestionuje

            > nie narzekaja, jezdza sami i sa odpowiedzialni sami za swoje wyprawy.

            wow no i....

            >zawsze jezdze bez biura i wracam zadowolona.

            czy to znaczy, ze KAZDY z nas ma wybierac taka forme organizacji
            urlopu/wyjazdu?


            >a tu na tym forum sami nieudacznicy nie potrafiacy zorganizowac sobie wczasow.

            chyba troszke przeholowalas....jezdzisz bez biura-ok nic mi do tego, ja jezdze
            z biurem-z rozbych wzgledow i TOBIE do tego NIC.


            > juz po wyjsciu z biura narzekaja na sprzedajaca tam pania a poznie wracaja z
            wycieczki i zaczyna sie ...

            tak sie sklada, ze czesc tych zali jest uzasadniona, moze ty kupujac bulki
            placisz za 5 a dostajesz 3 i jestes zadowolona, inni widocznie maja inaczej.

            >nigdy tu nie zagladalam ale jak weszlam nie moglam sie nadziwiwc jak tak
            mozna zrzedzic

            a teraz spojrz na siebie i twoja krytyke...
Pełna wersja