Gość: gość
IP: 217.153.99.*
21.05.07, 21:46
Witam wszystkich,
Mam pytanie do osób znających ofertę zagranicznych biur podróży: czy tam również są takie "fantastyczne" godziny lotów czarterowych? Bardzo często się zdarza, że loty są w nocy. Ja niedługo jadę do Egiptu, więc nie jest to jakaś wielka odległość. Wylot mam o 21:30, czyli dolecę na miejsce w nocy. Zanim przetransportują wszystkich do hoteli minie kolejna (mam nadzieję, że jedna) godzina. I dzień wylotu będzie liczony jako pierwszy dzień mojej wycieczki. Podobnie jest z powrotem. Moi znajomi spędzili ostatni dzień wycieczki koczując na plaży. Musieli się wymeldować z hotelu do 12:00, a wylot mieli o 01:00 w nocy. Chcieli sobie dokupić pokój na tą dobę - żeby nie siedzieć na walizkach, tylko jeszcze spokojnie pójść na plażę czy basen, ale akurat nie było wolnych (te, które zwolnili miały być przygotowane na grupę, która przyleci w nocy). Ja naprawdę wszystko rozumiem, ale ciężko nazwać w takim wypadku pierwszy i ostatni dzień wycieczki za udany. Ja jadę na 7 dni i jeśli tak ma wyglądać moja wycieczka, to zostaje mi 5 dni wypoczynku, a przecież po to lecę samolotem, aby jak najwięcej czasu spędzić w miejscu, które sobie wybrałam na moje wakacje. A co mają powiedzieć osoby, które jadą z małymi dziećmi?
Czy w zachodnich biurach też zrywają turystów tak wcześnie rano lub w nocy na samolot? Czy jest to znowu jakaś polska "przypadłość"? Przecież płacimy dużą kasę za samolot, więc czemu nie możemy podróżować o "normalnej" godzinie? Wiem, że dużo zależy pewnie od przewoźnika i lotnisk, ale jak to jest naprawdę? Czy biuro podróży ma na to jakikolwiek wpływ, czy musi się bez słowa podporządkować liniom lotniczym?
Dzięki za odpowiedzi :-)