Kochani Turyści!

03.06.07, 09:13
Kochani, zastanówcie się nad tym, czy warto wyjeżdżać z kraju i płacić firmom
za pobyty w krajach odległych, kiedy można przecież wyjechać na działkę lub
polskie morze i tam w kwaterach wygladać słońca czy modlić się do własnego
Boga o zanik opadów.

Prosimy Was, my, personel pracujacy na obczyźnie, abyście mocno weryfikowali
Wasze zachowania, Wasze miny mówią nam wyraźnie, że na działeczce może być
lepiej.
Kochani, już na lotniskach widać jasno, kto przyjechał naprawdę odpocząć, a
komu z żalu za wydanym groszem marzy się odnalezienie jakiegoś
niedociągnięcia, abyście tylko mieli pretekst do reklamacji i ewentualnej
zniżki na wyjazd następny.
MY to widzimy i żal nam Was niebywale, bo życzymy Wam miłego wypoczynku od
moherowej rzeczywistości, a Wy z chmurnymi minami warczycie na nas, że w
hotelu zimna woda, schabowego nie ma, kościoły w muzułmańskim kraju
zaanektowane na meczety a imam budzi Was z błogiego snu porannannym wyciem.
My Wam na to, że nam naprawdę przykro (naprawdę, słowo!), a Wy nam, że guzik
prawda, bo to MY właśnie jesteśmy tak złośliwi i atrakce tego typu dajemy
gratis. To my jesteśmy winni temu, że zamiast szynki zjadacie miejscowe
przysmaki i że firma nie zesłała wraz z Wami lunch pakietów z szynką zamiast
miejscowej mielonki :)
Nic to, jesteśmy personelem na Wasze usługi, staramy się odwrócić Waszą uwagę
od zimnej wody w stronę super atrakcyjnych wycieczek fakultatywnych, z
których mamy takie prowizje, że na Mc Donalda co drugi dzień wystarczy (w
hotelach nam jeść nie dają, oszczędzają też na nas ), ale Wy wolicie
zaoszczędzić 10 euro w biurach ulicznych i jechać bez ubezpieczenia,
narażając się na ewentualne niedogodności potem. Ale co tam, naszym nie
daliście zarobić. Nie szkodzi, aż tak pazerni nie jesteśmy i wcale płakać nie
będziemy.
Za to potem śmiało żalcie się nam i płaczcie nam na dyżurach, że nie dali Wam
tamci jeśc itd. Mamy z tego niezły ubaw potem :).
Lepiej jest jeszcze, kiedy ci, którzy byli z nami, chwalą imprezę, a Wy tylko
zagryzacie usta, bo przecież nie przyznacie nam, jak tam fajnie było, po co?
MY to wiemy, wiemy gdzie i z kim byliście, wiemy jak fajnie było. Też mamy
tam znajomych ;).
Ale życzymy Wam jak najlepiej i naprawdę staramy się nie pokazać ile nas to
obchodzi, że połowy programy nie widzieliście. Nic to, 10 euro w kieszeni
zostało, to najważniejsze.
Wasze kompleksy sa nam na tyle już znane, że nie dziwią nas pytania, dlaczego
zostaliście w hotelach "oznakowani" kolorowymi plastikowymi bransoletkami na
przegubach spracowanych dłoni i cierpliwie wyjaśniamy, że to tylko informacja
dla miejscowego personelu, że zapłaciliście za dwie gwiazdki a chcecie
serwisu jak na pięć...
Niemców nie oznaczyli, bo wiedzą, że zapłacili za pięć a wykorzystają za dwie
i do tego dadzą napiwek. Ale u nich komunizmu nie było i przywykli personel
traktowac tak, jak sami życzyliby sobie być traktowanymi.
Ach, poprawka, u Ruskich komunizm był, ale napiwki dają i coraz lepiej się
zachowują.
Nic to, dalej Wam służymy, nie zraża nas Wasze nadęte oblicze, przecież
życzymy Wam miłego pobytu i naprawdę udanych wakacji, słowo.
Bo i wtedy my jesteśmy szczęśliwi, że wyjezdżając ślecie nam uśmiechy a nie
wręczacie reklamacje. Szkoda, że nie wcześniej daliście znać, że pobyt nie
był udany ze względu na np. niesmacznąśródziemnomorską kuchnię . Moglibyśmy
jeszcze pertraktować. Jednakze rozumiemy Wasze obawy co do zgłaszania takich
problemów; a nuż ktoś naplułby Wam w zupę? W ten sposób nikomu się nie
narażacie, ale nie daliście NAM możliwości poznania Waszych niezwykle
skromnych upodobań.
Nadal życzymy Wam udanych wakacji.
    • nutka_re Re: Kochani Turyści! 03.06.07, 09:35
      Moze lepiej ty chłopie zostań w domu i czekaj na słonko.
    • Gość: Misiu Re: Kochani Turyści! IP: 212.122.214.* 03.06.07, 10:25
      Witam,

      Skoro tak się poświęcasz, tak dobrze informujesz swoich klientów (turystów), tak
      dobrze przewidujesz i znasz zachowania polskich klientów (turystów), a przy tym
      tak mało zarabiasz - mam dla Ciebie radę: zmień pracę, nie męcz się - dla dobra
      swojego i przyszłych klientów. Zaoszczędzisz na lekarza, może starczy również na
      jakiś kurs pt. etyka w biznesie. Długie przebywanie na słońcu Tobie w
      szczególności szkodzi, co najwyraźniej potwierdziłeś/aś tym wątkiem.


      Pozdrawiam,

      Misiu
      • Gość: tomasz z Ma sporo racji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.07, 11:43
        Niestety, ale on ma sporo racji. Czasem az sie dziwie po co Ci ludzie
        wyjezdzaja. Moze lepiej bylo siedziec w domu. Ja jezdze na wczasy po to zeby
        odpoczac, poznac nowych ludzi, zobaczyc jak zyja inni, smakowac ich kuchni itd.
        A tu juz przy zakwaterowaniu w hotelu slysze, ze prysznic za nisko albo za
        wysoko, ze lodowka mala, zaslony w brzydkim kolorze itd. Ludzie ne wszedzie
        wszystko wyglada tak jak u was w domu! Aha poza tym dawajcie napiwki kelnerom,
        barmanom !!!! Prosze. Zobzcycie ze nastana czasy kiedy bedziemy szanowanymi
        turystami.
        • Gość: Lena Re: Ma sporo racji IP: 83.136.224.* 03.06.07, 13:02
          A ja dziwię się pracownikom biur, tym wszystkim rezydentom którzy wiedzą,ze ich
          praca to głównie praca i kontakt z ludźmi a zachowują sie tak jakby tych
          turystów nie lubili. Co któryś człowiek trafia się marudny a nawet co któryś
          upierdliwy i rola pracownika biura jest umieć to załatwić ugodowo, porozmawiać,
          uśmiechnąć się, pomóc. Z rozżalenia niektórych i ich skarg na klientów odnoszę
          wrażenie,że nie jest to praca dla nich.
          • Gość: andrzej Re: Ma sporo racji IP: *.to.interklub.pl 03.06.07, 13:27
            A mnie najbardziej u polskich turystów poza ciągłym narzekaniem i szukaniem wad
            rozwala ustawianie sie w kolejke przed otwarciem sali z posiłkami.
            W tamtym roku mieliśmy z żoną "zaszczyt" obcowania z takimi turystami w
            Turcji dla nas to był szok.... i fakt Polak ( oczywiscie nie każdy, może nawet
            nie większość) jest zdziwiony tym że czasmi trzeba dać napiwek ( przecież
            zapłacił 1200zł za osbe..:) naprawde tak sie tłumaczyli )
            • Gość: meloder Re: Ma sporo racji IP: 88.242.24.* 06.06.07, 21:55
              Ma racji sporo, ale nie od teraz wiadomo, ze Polak zje spod siebie byle tylko
              na maxa skorzystac. Wszyscy to widza, a mi wstyd jak sie o byle co kluca
              Polacy, woda za zimna, chmury na niebie...
              Ma facet racje, szkoda tylko ze nas nie lubi. Bo za co naprawde, za wieczne
              marudzenie? Taka nasza uroda. Wstyd za granicom ludzie, wstyd jak cholera, oni
              tez widza nasze buractwo.
          • Gość: vist Re: Ma sporo racji zdecydowanie ma!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 14:31
            to jest doskonała riposta na to forumowe piekiełko frustratow i ich
            poplecznikow nudziarzy w stylu nutka re, lena i paru innych
            oszolomow. To Wy Leno i Tobiepodobni zachowujecie sie na tym forum
            jakbyscie nie tyle nie lubili biu podrozy co wrecz je nienawidzili a
            zwlaszcza polskie bo niemiecki balwochwalczo i slepo chwalicie:)!
            Z frustracji i kompleksow polskich zakazanych mord ( te najczesciej
            odzywaja sie na forach, tutaj daja upust swym kompleksom ) odnosze
            wrazenie ze wakacje nie dla nich a juz na pewno nie w obych krajach.
            Proponuje zostawac w swych norach a ja zamienie sie w cos w rodzaju
            turystycznej superniani i naucze Was przed wyjazdem jak sie
            zachowywaac na wakacjach by nie narazac sie na posmiewisko innych
            nacji i nie przynosic wstydu innym NORMALNYM rodakom:)! gratis:) dla
            dobra kolejnych pokolen bo WY juz jestescie niereformowalni
            frustraci forumowi hahahahahahaha
            • Gość: Lena Re: Ma sporo racji zdecydowanie ma!!! IP: 83.136.224.* 11.11.07, 22:28
              Rozbawiłeś mnie do łez. By kogoś nauczać trzeba samemu coś umieć a
              takowych kwalifikacji obawiam się, nie ujawiniłeś. Może jakieś masz
              więc przypuszczam,że nadawłabyś się na (nie)kulturalno-(omałoco)
              oświatowego na głęboką prowincję pół wieku temu. Mógłbyś puszczę
              pokazywać :)))))) i uczyć "kultury" :)))))))))
              • Gość: vist Re: Ma sporo racji zdecydowanie ma!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 16:57
                wbrew pozorom Twoim malpo puszcza wymaga o wiele wiecej kultury
                anizeli Twoj tepy tok rozumowania jest w stanie przewidziec:). twoja
                prowincja umyslowa jest bezkresna jak syberia, a posty suche i
                jalowe jak sahara. Dla dobra swiatowej turystyki swoje kompleksy
                kosmiczne lecz na forach dla niespelnionych gospodyn domowych;). Ty
                i Twoje zlote mysli juz nie bawia, one budza litosc tych ktorzy
                cokolwiek wiecej widzieli poza Twoja Pipidówka
                • Gość: Lena Re: Ma sporo racji zdecydowanie ma!!! IP: *.jachpol.net 12.11.07, 17:46
                  No to nauczyłeś...żubry :))))))))))))))))))))))))))))))))
      • Gość: aaa Re: Kochani Turyści! IP: 194.224.184.* 17.07.14, 18:11
        Misu to ham
    • d988 Re: Kochani Turyści! 07.06.07, 11:26
      Jedyna racja to małe zarobki.Są takie bo większość rezydentów zarabia na
      kontaktach z miejscowymi (oszukując turystów)ja jeżdżę bardzo często.Jedyny
      rezydent,który wiedział coś na temat kraju w którym przebywał,który cos
      robił,był na kubie.Zawsze sam organizuję czas i nie potrzebuję do tego pomocy
      rezydenta.jedyne czego od niego wymagam to pomoc w otrzymaniu tego co należy
      się według umowy i niestety przeważnie rezyden pomaga,ale temu kto mu daje
      dochód,czyli miejscowym a nie turystom
      • voyager747 Re: Kochani Turyści! 07.06.07, 12:51
        Zawsze można zmienić pracę jeśli nie jest się zadowolonym. Nie wiem gdzie
        stuffonly pracujesz, ale rezydenci przyjeżdżają na obiady do hoteli i tak np.
        rezydentka z Neckermanna przyjeżdżała na obiady do naszego hotelu i mówiła,że
        wybrała właśnie ten bo tam jest najlepsze jedzenie( Sycylia). Może to zależy od
        pracodawcy?
        • Gość: marek Re: Kochani Turyści! IP: *.lnet.pl 04.11.07, 19:47
          Postanowiłem się wypowiedzieć w sprawie wstydu za "naszych".
          Luuudzie, jak wchodzi gośc do knajpy w hotelu, wita go personel
          zwykłym "hello, how are you?".
          Jak nie odpowie i spojrzy spode łba- bankowo Polak, tak mi
          powiedział jeden Tunezyjczyk.
          Widziałem na Meteorach w Grecji ( objazd z Triadą) jedną wielce
          szanowną panią doktor z Torunia. Zasuwała jajca na twardo z
          plastikowego pojemnika a zapach rozsiewał się na cały klasztor, aż
          Japońce się gapiły. Jasne, że gwizdnęła je rano po śniadaniu ze
          stołówki hotelowej, nie? Szkoda było zapłacić 5 eura za obiad i
          obciachu se zaoszcędzić?
          W muzeum cywilizacji w Ankarze- kobieta karmi bliskich rąbniętą
          mielonką z knajpy hotelu, przegryzają pomidorkiem i popijają
          zeszłodniową wodą z torebki. A 1,5 litra w najbliższym markecie to
          koszt 0, 5 ytl.
          Nikt przewodniczki nie słucha, słychać jeno szelest spracowanej
          folii żywnościowej.

          W knajpie siedzimy na obiedzie. Tzn jest nas tylko 5 osób z całego
          autobusu, reszcie szkoda 5 eura na posiłek, wzięli wałówkę rano ze
          śniadania w hotelu... i tak dotrzymają do kolacjii, ale za nią
          płacili już w Polsce.
          Nawet koli nie wemą dla niepoznaki; palą fajki siedząc przy stoliku
          i udając paniska, na wodę szkoda kasy, wezmą w markecie 2 eu centy
          taniej, fuj.
          Nawet w kiblu udają że "babci" nie widza, przecież 1,200 pln za
          wywczasy już zapłacili!

          Słoma z butów, moi drodzy, słoma z butów. wszyscsy to widzą, a nam
          się wydaje że tacy cwani jesteśmy.
          • Gość: opt Re: Kochani Turyści! IP: *.tsi.tychy.pl 04.11.07, 21:40
            Mnie jakoś nie obchodzi to jak ktoś jest ubrany,ile i gdzie je ,czy
            nie je.Kto chce,to niech kupuje sobie obiadki,ale ja nie muszę,bo
            skromne jesdzenie szczególnie w ciepłym klimacie pozwoli mi i mojej
            żonie zrzucić kilka zbędnych kilogramów,śniadania mogę nie jeść,ale
            nikt mi w związku z tym nie ma prawa zabronić zabrania kilku suchych
            ciasteczek na drogę,bo je z jednej strony lubię,a z drugiej nie będę
            szukał sklepu i tracił czasu na kupienie czegoś podobnego.Bardzo
            lubię obfite kolacje,bo taki w ciągu długich lat życia ukształtował
            się styl życia,chociaż wiem ,że trochę to nie zdrowo,ale to moja
            sprawa i to ja mam się czuć dobrze w hotelu i każdy gość ,a nie
            zatrudniony personel-ktoś tu pomylił role.Natomiast zawsze z dużym
            zażenowaniem odbierałem takie zachowania rodaków i nie tylko
            radaków ,jak:
            -brak stosowania zwrotów grzecznościowych w języku tubylców,
            -nakładanie na talerze nadmiernej iliści potraw i pozostawianie ich,
            -wyczekiwanie na posiłki przed otwarciem lokalu,
            -blokowanie różnymi sposobami miejsc na basenie,plaży itp,
            -bicie brawa,domaganie się bisu,a gdy wędruje koszyczek na datki
            mówienie "dziękuję nie poczęstuję się proszę podać dalej",
            -fotografowanie tubylców z ukrycia,podstępem,np.przez
            zagadywanie,pozorowanie zakupu tylko w tym celu ,by z nienacka
            zrobić sobie lub współtowarzyszącym atrakcyjne zdjęcie.
            Zawsze korzystam z interesujących mnie wycieczek fakultatywnych,ale
            czsem nie potrafię zrozumieć pazerności oferantów,bo jak to inaczej
            nazwać kiedy:
            - marża sięga 50%,to już nie biznes to zdzierstwo,
            - w czasie objazdu kilka razy mijamy interesujący nas obiekt i go
            nie zwiedzamy i to tylko dlatego,by go zwiedzić fakultatywnie w
            czsie pobytu,tracac niepotrzebnie czas,pieniądze,więc pytam
            inicjatora dyskusji: czyje interesy tu są prezentowane i czy o
            uczciwą i naleążną zapłatę tu chodzi.
            • Gość: Piotr Re: Kochani Turyści! IP: 157.158.14.* 10.11.07, 18:02
              Sniadanie jest po to aby jesc je na sniadanie a nie podbierac
              ciasteczka ktore sa na sniadanie a nie dla tych ktorzy sie afiszuja
              bo nie jedza i maja prawo, a jednak nie masz drogi turysto zjesc do
              woli w godzinie sniadanie na sali gdzie ono sie odbywa a jesli nie
              pasuje twoj problem a podbieranie to brzydka sprawa jednak lepiej
              pojsc do sklepu niz wypominac rodakom liczne wady, jednych denerwuje
              to drugich tamto ale zasady sa dla wszystkich
        • Gość: morał Re: Kochani Turyści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 14:41
          nie wiem skad ten atak na rezydentow skoro autor nie pisze jasno ze
          jest rezydentem/tka?:) nawet w tym poscie widac wasze natsawienie
          negatywne do rezydentow;).......ze oszukuje, ze je w hotelu ( pewnie
          na Twoj koszt co;)? ).....a przeciez nie tylko rezydenci dostrzegaja
          wszechlatajaca buraczyzne i kmiotow polskich, w dzisiejszych czasach
          staff w turystyce to takze obsluga na lotniskach, personel w
          hotelach polski, w wypozyczlniach aut, w restauracjach itd. Oni
          takze dostrzegaja polskie chamstwo i wstyd im za nas Polakow:)
      • Gość: vist Re: Kochani Turyści!do d988 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 13:50
        Ty tez pewnie oszukujesz wszystkich w swej pracy , kazdy mierzy
        innych swoja zlodziejska miarka:), coz za niekonsekwencja nie
        potzrebujesz rezydenta czy potrzebujesz?..................:)
    • Gość: matako1 Re: Kochani Turyści! IP: *.Red-81-37-61.dynamicIP.rima-tde.net 04.11.07, 21:29
      Duzo w tym prawdy. Niestety nie jestesmy najlepszymi turystami.
      Wiekszosc uwaza ze jak zaplacila to wszystko dla nich i wszystko im
      wolno. A reszta jest tylko po to zeby okradac i zepsuc im urlop ( bp
      i rezydenci). Kupuja w najtanszych biurach, najtansze oferty, a
      wymagaja serwisu luksusowego.
      • Gość: mturek Re: Kochani Turyści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.07, 23:04
        faktycznie chyba najwiecej obciachu to sobie robia Polacy -
        oczywiscie tylko niektorzy- przy jedzeniu,smieszy mnie jak np babka
        biegnie z 2 talerzami jedzenia, jeszcze nie zaczela jesc, ale juz
        deser ma na stole i wszelkie dostepne dodatki;)zdarza sie
        najlepszym;) ale nie wiem moze tak trafilam, na naprawde super
        grupe, nie bylo zadnych reklamacji, zero problemow,a przewodniczka
        prawie sie poplakala jak wyjezdzalismy:)wiec to chyba zalezy jak sie
        trafi, jasne ze sa tacy ktorzy z zalozenia jada ponarzekac, taki
        typ! ale jak sie czasami poczyta co ludzie na forach wypisuja o
        rezydentach to tez nie ma co oczekiwac od turystow sympatii, jak
        rezydent nie potrafi zalatwic najprostszych problemow!i nie ma co
        zwalac winy tylko na turystow bo rezydenci, jak to ludzie nie sa
        aniolkami, i zdarza im sie byc w zlym humorze i w srednim
        nastawieniu do turystow!
      • Gość: jaszczur Re: Kochani Turyści! IP: *.toya.net.pl 04.11.07, 23:13
        Rozmawiałem kiedyś z rezydentką TUI w Egipcie w trakcie jej dyżuru w hotelu
        ,rozmowa była luźna nie związana z pobytem bo,na spotkanie nikt oprócz mnie nie
        przyszedł , a rezydentka załatwiała mi prospekty z kilku hoteli dla znajomego ,
        który prowadzi biuro podróży . Zapytałem dlaczego na pierwszym spotkaniu nie
        namawiała , jak w innych biurach na fakultety i dowiedziałem się , że jak
        pracowała dla innych biur to zmuszało ją do tego życie , bo biuro po kilka
        miesięcy opóźniało wypłaty , jej część zabierało bo było dużo reklamacji , a że
        firma biedna to potrącali rezydentom itp. A odkąd dostała posadę w TUI to ma
        stałą , wyższą pensję i już nie musi kombinować .
        Dlatego moje stwierdzenie jest takie MY nie potrafimy być turystami , bo
        popieram wszystkie wcześniejsze uwagi na nasz temat , a REZYDENCI nie potrafią
        robić co do nich należy - z różnych względów , jednak nie każdy kto zna język
        obcy , chce mieć pracę w ciepłym kraju do tego lżejszą od spania i za ogromne
        pieniądze - musi być REZYDENTEM .
        • Gość: vist Re: Kochani Turyści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 14:51
          jak praca rezydenta z polskimi turystami jest lzejsza od spania to
          sprobuj sam baranie nim zostac, nic prostszego a potem bedziesz
          wydawal wiarygodne opinie na forum matolku:)!
          • Gość: jaszczur do vist IP: *.toya.net.pl 05.11.07, 19:34
            Czytanie ze zrozumieniem to coś obcego dla Ciebie - wczytaj się jeszcze ze dwa
            razy a potem jeszcze kilka razy to zrozumiesz o co mi chodzi . Dla Ciebie zrobię
            wyjątek i wytłumaczę - nie napisałem , że praca rezydenta jest lżejsza od spania
            , tylko rezydenci chcieli aby ich praca taka była , a po drugie ja nie nadaję
            się na rezydenta dlatego nim nie jestem i uważam że do wykonywania każdego
            zawodu potrzebne jest to "coś" - bakcyl , jak go nie masz nigdy nie będziesz
            dobrym rezydentem , ale również nie będziesz dobrym piekarzem , muzykiem ,
            listonoszem itd. ZROZUMIAŁEŚ ?
            I kto tu jest "baranem" i "matołkiem" ?
            A jacy są rezydenci naprawdę wszyscy wiedzą .
            • Gość: vist Re: do szczura jaszczura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 13:42
              nie tylko nie nadajesz sie na rezydenta ale takze nigdy bys nim nie
              zostal bo nie zdalbys dosc trudnych egzaminow panstwowych barania
              glowo:), przerasta cie to jak wnosze:). Jacy sa piekarze, muzycy,
              listonosze i inni tez wszyscy wiedza....dobrzy, rewelacyjni, kiepscy
              i beznadziejne pomylki. Rozumiem ze ty zapewne w swoim zawodzie masz
              powolanie i jestes swietny choc nie wiemy jaka jest Twoja
              profesja.wiemy jedno ze rownie latwo byloby twoja prace zgnoic na
              forum madralo. ZROZUMIALES BARANIE?:)Obawiam sie ze Cie to przerasta.
              Twoje zlote mysli typu ze rezydenci chcieliby by praca ich byla
              lzejsza od spania pozwalaja okreslic cCiebie jako totalnego jelopa
              skoro nigdy nie byles rezydentem a tak latwo takie opinie wydajesz.
              Rozumiem tym samym ze Twoje wysilki skupiaja sie na tym by utrudniac
              sobie prace tak? Nic tylko przyklasnac Twojej szlachetnej glupiznie;)
              • Gość: jaszczur vist IP: *.toya.net.pl 06.11.07, 19:25
                Nie znasz mnie , więc piszesz różne bzdury , a przy tym robisz błędy - nie chce
                mi się z Tobą gadać idioto .
                • Gość: vist Re: vist do szczura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 16:42
                  o jakie bledy ci chodzi analfabeto merytoryczny? by ze mna
                  rozmawiac ( gadac pisza tylko niewyksztalciuchy ) trzeba
                  przynajmniec miec cos do powiedzenia a Ty jestes merytorycznym
                  zerem!!! laikiem na forum turystycznym ktory ubliza komus od
                  zlodziei i oszustow sam bedac szmatlawym forumowym anonimkiem:)
                • Gość: miras jaszczur fenomen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 17:49
                  ma nadzieje jaszczurze ze piszac niepochlebne opinie o rezydentach
                  znasz miales okazje poznac ich wszystkich i dlatego osmielasz sie
                  pisac ze wszyscy wiedza ( wiesz ) jacy sa. Zmierzyles ich swoja
                  miarka oszusta czy zlodzieja ze " piszesz rozne bzdury" a przy tym
                  jestes takim fenomenem , ze nie robisz błędów. Nic tylko klekać i
                  bić pokłony:)!
                  • Gość: jaszczur do miras IP: *.toya.net.pl 07.11.07, 19:15
                    Nie krępuj się , klękaj !
                    • Gość: vistula Re: do miras IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 15:49
                      nie przed takim merytorycznym zerem a juz na pewno nie przed taka
                      kobyła jak TY:)
                      • Gość: Lena Re: do me IP: 83.136.224.* 11.11.07, 22:38
                        O!!! Znów sięujawniasz i - jak napisałeś wyżej - mógłbyś "uczyć" jak
                        się zachować. Rany boskie, ty bijesz na głowe wszystkich najgorzej
                        zachowujących się truystów nawet z sowieckiego sojuza :)))
                        Nic to, najważniejsze to twoje samopoczucie :)))))))))))))))
                        Czy ty chłopie w ogóle normalnie umiesz rozmawiać (a cgociażby
                        gadać) czy te braki komplenie cie blokuja ??????
                        • Gość: vist Re: do me? do leny nielota:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 16:49
                          o czym ty do mnie rozmawiasz kobietonie przemarzaly?!:) rozmawiasz
                          ze soba czy o sobie?:) O ujawnianiu raczej nie pisz pls bo kazde
                          Twoje pojawienie sie na forum to jak stek bzdur i kompleksow
                          forumowego turysty ( buehehehe ) - madrali:). skad te wnioski o moim
                          podrozowaniu? jakos nie mialem watpliwej "przyjemnosci" podrozowania
                          z Toba po swiecie bo musialbym znizyc sie do poruszania palcem po
                          mapie:).czy Ty babo w ogole potrafisz cos sensownego napisac na tym
                          forum poza szerzeniem manii przesladowczych i kompleskow?:) mam
                          wrazenie ze masz jakies zaburzenia osobowosci powazne i blagam cie
                          jak wyzdrowiejesz poinformuj nas o tym ok?
                          ps. Ty nie rany boskie wywoluj a raczej lecz swoje rany psychiczne,
                          ktos Cie musial mocno skrzywdzic ogarku forumowy:)
                          • Gość: Lena Re: do me? do leny nielota:) IP: 83.136.224.* 12.11.07, 19:16
                            Nic mnie tak nie bawi jak to,że kompletne dno forumowe, kliniczny
                            przykład chamstwa nieumiejący wymienić kilku uwag z kimkolwiek na
                            forum bez buraczanego prostactwa próbuje pouczać innych jak to niby
                            powinni się zachowywać ze szczególnym uwzględnieniem zachowania
                            wobec pracowników biura podrózy :( zapisz się chłopino do PiS-u
                            będziesz pasował jak ulał :)))))))))))))))))))))))))))))
                            • Gość: vist Lena nielotawa:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 16:25
                              Nic mnie tak nie bawi jak to, ze kompletna szczyna merytoryczna,
                              toksyczna trucizna rzeczowej wymiany na forum, niewyparzona geba
                              kazdego zalozonego watku na forum, filozof podrozowania, Dyzma
                              turystyki, wreszczie biedna chora zakompleksiona kurka domowa ktora
                              we wwszystkim i wsrod wszystkich wypowiedzi na forum weszy spisek
                              biur podrozy lub pracownikow biur podrozy probuje narzucic innym
                              jedyna sluszna idee awanturniczego sarmackiego i nowobogackiego
                              stylu i sposobu bycia na wkacjach i na forum:). Ciebie babsztylu
                              sfrustrowany nawet PiS nie uratuje , jedynie psychoanalityk;). I
                              uwazaj gosposiu by zupa nie byla za slona bo wp...ol murowany od
                              swojego pana jak wroci ze swej pracy gryzipiorek;)
                              • Gość: Lena Re: Lena nielotawa:) IP: *.jachpol.net 19.11.07, 15:26
                                Nic mnie tak nie bawi jak kompletne forumowe ZERO (ani jednego merytorycznego
                                wpisu) do potęgi ze to ze 100% chamstwem (to musi być wrodzone, tego w żadnej
                                szkole nie nauczą). Jesteś 100% antyprzykładem CZŁOWIEKA. Trzymali przez tydzień
                                w ZOO i pokazywali?
                                • Gość: vist Lena nielotawa:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 12:36
                                  nic mnie tak nie bawi jak kompletne forumowe MNIEJ NIZ ZERO ( ani
                                  jednego merytorycznego lub pozytywnego wpisu ) do potęgi za to ze
                                  100% grafomanstwem zakompleksionej mądrali ( kompleksy jednak nie sa
                                  wrodzone, je sie nabywa co gorsza ) Jestes 100% antyprzykładem
                                  rzeczowej polemiki, natomiast 100% przykładem polskich frustratow,
                                  awanturnikow, chamow, manipulantow forumowych, negatywnej demagogii,
                                  manii przesladowczych, netowej filozofii podrozowania rodem z
                                  prowincji.
                                  Ciebie lepiej nie pokazywac POtworze rzeczowej wymiany porad i uwag
                                  na tym forum, siedz dalej w necie i lecz kompleksy:) mutacjo
                                  wszystkich zwierzat małpy, osła, kury, lisa, hieny, psa itd:)
                                  • Gość: Lena Re: Lena nielotawa:) IP: *.jachpol.net 20.11.07, 13:01
                                    Jesteś ZEREM :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))) Czy z
                                    prowincji to już bez znaczenia :(((((((((((((((((((((((
                                    • Gość: vist Re: Lena nielotawa:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.07, 13:45
                                      jestes jak juz pisałem MNIEJ NIZ Z(dzi)ERO:)prowincjuszko
                                      • Gość: Lena Re: Lena nielotawa:) IP: *.jachpol.net 20.11.07, 20:08
                                        JEATEś DNO I 100 METRóW MUłU :)))))))))))))))))))))))))
                                        • Gość: vist Lena nielotawa:)i mułowata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.07, 16:11
                                          no tak faktycznie muła mozna sobie wyobrazic z malpa zmutowanego
                                          czytajac te twoje rzygowiny merytoryczne na forum:)
                                          • Gość: Lena Re: Lena nielotawa:)i mułowata IP: 80.48.96.* 24.11.07, 22:15
                                            DNO FORUMOWE :) Wyobrazić sobie nie można jeśli się ciebie nie przeczyta ;((((((
    • Gość: ola Re: Kochani Turyści! IP: 212.244.174.* 05.11.07, 09:58
      Brawo, wreszcie szczerze, trafnie i z humorem do tego ktoś opisał
      naszych "klientów":):):)
      • Gość: PItot,rezydent Re: Kochani Turyści! IP: *.aster.pl 05.11.07, 10:21
        Swięta racja,nie jedno widziałam jako pilot,rezydent w mojej długiej
        karierze.....Trafne,trafne.I jeszcze jedno!!nie wszyscy piloci
        kłamią i nie wszystkie biura to złodzieje.Pozdr.
    • Gość: hak Re: Kochani Turyści! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.07, 12:35
      Zdaję sobie sprawę, że części naszych rodaków nie powinno dawać się
      paszportów(podobnie jak części niemców, rosjan, anglików, chińczyków
      itd.). Z drugiej strony ja nigdy nie spotkałam profesjonalnego
      polskiego rezydenta;/. Nic nie widzę, nic nie słyszę, nic nie
      powiem... to motto tej grupy zawodowej. Sorki ale takie jest właśnie
      moje zdanie o rezydentach. W zasadzie jedyną rzeczą z którą sobie
      radzą to sprzedawanie wycieczek (ograniczające się do wypisania
      pokwitowania, bo odpowiedź na jakiekolwiek pytanie poza ceną, i
      godziną wyjazdu przekracza ich możliwości) . Zdarza się, że w
      porozumiewaniu się trzeba im pomagać, bo znajomość języka wątpliwa,
      wiedza o kraju w którym pracują jest na poziomie kiepskiego
      przewodnika sprzed 10 lat. Napewno wśród rezydentów (i pilotów) są
      wyjątki-pasjonaci, osoby wykształcone, komunikatywne itd., jednak
      osobiście nie miałam szczęscia spotkać...
      • Gość: Agata Re: Kochani Turyści! IP: 80.51.246.* 05.11.07, 13:37
        Nie dość, że jesteśmy ludźmi ciągle narzekającymi to jeszcze nie
        mamy poczucia humoru, dystansu do siebie i własnych wad. Smutne... A
        ten wątek tak dobrze się zapowiadał. Pozdrawiam
    • Gość: mortadela Re: Kochani Turyści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.07, 14:12
      zajebiscie fajne.bravo!:)
    • Gość: jozefa1 Re: Kochani Turyści! IP: *.crowley.pl 05.11.07, 14:29
      Bez przesady z tym złym zachowaniem polskich turystów, jeżdżę od lat
      i owszem zdarza, się że Polacy upiją się już w samolocie i robią nam
      obciach, ale inni turyści też nie lepiej. W tym roku w hotelu na
      Rodos skandalicznie zachowywali się holendrzy-pijatyki, rozruby,
      brytole wydzierali się na cały hotel nie licząc się z tym, że ktoś
      może chce spać, a skandynawowie nie pilnowali swych bezstresowo
      wychowywanych bachorów. Co do rezydentów to niestety w większości
      ludzie nie przygotowani do swej roli, aroganccy, nastawieni na to by
      wcisnąć turyście za drogą wycieczkę. Na wiele wyjazdów tylko 2 razy
      trafiłam kompetentnych pilotów-z Sigmy i Neckermana, reszta to dno.
      • Gość: klient Triady Re: Kochani Turyści! IP: *.aster.pl 05.11.07, 19:09
        ha,ha,ha straszne biuro w niskiej cenie...jezdżę z nimi od lat.Nie
        zawsze było cacy ale opnia o nich mocno przesadzona.Trafiłem tak na
        extra pilotów.
        Ci piloci to:Hanna Sołtysiuk,Anna Bartczak,Dariusz Filusz i inni
        których nie pamietam,ale wiem ze byli super!!!byli też i
        kiepscy....trochę ich mnie trafiłem.Ogólnie??zostaję z triadą.
        • stuffonly Re: Kochani Turyści! 06.11.07, 13:53
          Kochani turysci!

          Duuzo pracy w tym sezonie, uff.

          Dzieki Wam bardzo za doswiadczenia tegoroczne; moja wiedza sie
          wzbogaca.
          Jednakze z przykroscia wielka stwierdzam dalej, ze mnostwa
          rzeczy jeszcze nie wiem, ale sie dowiem; za to mi placa, tak?
          Zaopatruje sie w ksiazki na tematy Was interesujace i pilnie
          studiuje dalej; czlowiek sie uczy cale zycie. Bede sie starac, aby
          Was nie zawiesc ;).

          Mam nadzieje rowniez, ze i Wy wyniesiecie cos z Waszych podrozy, cos
          poza resztkami prowiantu z restauracji ;).
          Czasem troszke warto poobserwowac tubylcow i nawet zapytac o pewne
          sprawy a problem "jak sie zachowac" nie bedzie tak wielki.
          Nie trzeba ich na sile "odchamiac" i uczyc naszych zachowan, bo one
          w tamtym "klimacie" moga nam sie nie nie tylko nie przydac; one nam
          moga powaznie narobic klopotow.
          Ale ja Was rozumiem, "od czarnych mamy sie uczyc???", niech oni ucza
          sie od nas. Chociazby tego, ze drzewka nie sluza jedynie ku
          urozmaiceniu krajobrazu a toalety bywaja platne i zbyt to duzo na
          kieszen europejskiego turysty pelna geba.
          Wybaczcie, to moglo byc nie fair.

          Jednak kiedy "wizytuje' strony forow, "spotykam" i rozpoznaje swoich
          turystow, a jakze! Jakze jestescie czytelni! Witam Was i serdecznie
          pozdrawiam :).
          Widze jednak, ze musze poprawic swoja komunikacje, bo spotykam
          wypowiedzi moich Kochanych Turystow, ktorzy nic a nic nie
          zapamietali z informacji przeze mnie im przekazanych; wrecz wkladaja
          mi na forum w usta slowa, ktore nigdy nie zostaly przeze mnie
          wypowiedziane! Fuj ;)A niby mowimy tym samym jezykiem a wlasciwie
          chce powiedziec, ze mamy ten sam jezyk ojczysty...:(

          Generalnie Was lubie i zyczliwie podchodze do nowo przybylych na
          wakacje waszego zycia i staram sie z calych sil, aby takimi je dla
          Was uczynic, ale...?
          Zarzucicie mi stronniczosc i brak wiedzy, ale i czasem bedziecie
          miec racje, jak zawsze.
          Staram sie z calych sil, ale ciagle widac mam ich zbyt malo.

          Dziekuje i tym, ktorzy narazajac sie na zarzuty czesci grupy o
          podlizywanie sie, starali sie jakos pomoc w tuszowaniu
          niedoskonalosci i wydobywaniu zalet na wierzch, aby w oczach
          tubylcow nasza sloma z butow zostala nazwana jedynie przyschnieta
          trawa, pamiatka z kraju ojczystego.
          Jestesmy tak z nim przeciez zwiazani, a najwymyslniejsze frykasy
          miejscowej kuchni nie zastapia schabowego i szyneczki, kto by tam
          jadal wodorosty!

          Pozdrawiam Pania, ktora kwieciscie instruuje jak nalezy radzic sobie
          na obczyznie. Ja juz nie pamietam, że na dwa dni przed powrotem do
          domu ( po 12 dniach wakacji) pytala w ktora strone idzie sie nad
          morze. No tak, basen w hotelu z all incl a plaza...kto by sobie
          glowe zalewal slona woda bez procentow, desperat jakis, nie?

          Wybaczcie jak i ja Wam wybaczam; taka praca. Jak to niektorzy mowia-
          lzejsza od spania! :) Takiej i ja Wam zycze, z calego serca. Obyscie
          tylko szczesliwymi byli :))))

          Nie zawsze mi sie wszystko udaje i za to Was przepraszam.Doskonalmy
          sie ku wspolnej uciesze!
          Biegne zamowic podreczniki psychologii.

          • Gość: faraway staffonly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 12:12
            Czytając twoje posty mam wrażanie, że !!!dużo!!! się musisz o
            ludziach nauczyć np. tego, że spolaryzowane postrzeganie świata na
            zasadzie ja pilot vs. oni banda nieobytych "turystów", ja jedyny
            wychowany i kulturalny Polak vs. cała ta pozostała przynosząca wstyd
            hołota, ja jeden obyty w świecie (rozumiem, że w Twoim przypadku
            arabskim) vs. mieszkańcy Pipidówka na pierwszych wakacjach, nie może
            przynieść pozytywnych efektów. Wydaje się, że brakuje ci nie tylko
            wiedzy z zakresu psychologii, ale także zwykłego szacunku do
            człowieka. Powinieneś też zauważyc w jakiej relacji pozostajecie:
            oni zapłacili twojemu pracodawcy (czyli w efekcie także i tobie)
            więc mają prawo wymagać od ciebie pewnych rzeczy, twoim zaś
            obowiązkiem jest wykonywać dla nich usługę a nie oceniać ich
            zachowanie. Proponuję ci rozważyć zmianę miejsca pracy, bo jeśli
            jestes pracownikiem bylejakiego biura podróży i obsługujesz **
            hotele w Egipcie nie powinno być dla ciebie zaskoczeniem kto tam
            przyjeżdza, że ludzie ci często oszczędzają na wszystkim, że często
            ten najtańszy wyjazd pochłania oszczędności ich życia, w końcu, że
            twoje BP sprzedało im ruinę w porcie jako wakacje w raju i na
            miejscu przeżywają szok (nie sprawdzili informacji w internecie, bo
            go nie obsługują, nie mają też doświadczenia w czytaniu katalogów i
            umów). Wake up!!! jesteś rezydentem i nikomu swoją bytnością w
            danym miejscu wielkiej łaski nie robisz, a tęga pani ze spaloną
            trwałą i jej wąsaty mąż w skarpetkach i sandałach wcinający w muzeum
            kabanosy utrzymują twoje miejsce pracy
            • Gość: miras Re: staffonly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 17:34
              czytajac posty oponentow staffonly oraz kilku innych stałych
              frustratow na tym forum mam nieodparte wrazenie ze!!!duzo musiecie
              sie o ludziach nauczyc np. tego, ze polaryzowane postrzeganie swiata
              na zasadzie ja turysta vs. biuro podrozy oszusci, ja strasznie
              poszkodowany wczasowicz vs. cala ta banda rezydebtow leniuchow z
              praca lzejsza od spania zainteresowana tylko sprzedaza wycieczek
              fakultatywnych, ja polski cwaniak europejczyk pelna geba vs. banda
              nieokrzesanych "brudasow" nie znajacych polskiego itd (wymieniac by
              dlugo ) ja jedyny nieomylny na forum vs. oplacani forumowi klakierzy
              biur podrozy nie moze przyniesc pozytywnych efektow. Wydaje sie ze
              nie tylko brak wam klasy podrozowania, ale takze zwyklego pogodnego
              nastawienia do swiata, a w szczeegolnosci dystansu do samych siebie.
              Nie powinniscie tez wychodzic z zalozenia ze skoro zaplaciliscie to
              macie licencje na ublizanie hotelarzom, wlascicelom pensonatow,
              recepcjonistom, obcym kulturom i zwyczajom. Zastanowcie sie takze
              nad tym jakze latwo przychodza wam slowa oszusci i zlodzieje i czy
              czasem w swej nieskazitelnej zapewne pracy nie maci sobie nic do
              zarzucenia i jakbyscie sie czuli gdyby jeden czy drugi oszolom gnoil
              was na forum i wasza prace szufladkujac do jednego wora;).
              Proponuje Wam drodzy niezadowoleni i nieskazitelni pozostawac w
              swych luksusowych ( a jakze ) willach, sterylnie czystych. I
              zdecydowanie sprawdzajcie informacje w internecie a w szczegolnosci
              na forach ) wtedy tylko utwierdzicie sie w przekonaniu ze decyzja o
              pozostaniu we wlasnym 'palacu" byla decyzja sluszna bo kiedy tylko
              wysuniecie swe cwaniackie zakompleksione nosy poza swoja Panska
              zagrode to czyhaja na was demoniczni rezydenci, biura potwory, i
              wampiry hotelarze tylko po to by was skroic na waszej jakze zasobnej
              kieszeni;). Wake up !!! jestescie mala garstka jakze wysmiewana nie
              tylko przez rezydentow ale jakze niemile widziana przez caly staff
              pracujacy w branzy turystycznej na swiecie, nikomu swoja bytnoscia
              gdziekolwiek swym marnym groszem zycia nie uratujecie, bywaja tacy
              ktorzy placa i wymagaja adekwatnie do tego co zaplacili a jesli
              uwazaja ze tak nie jest nie odsadzaja wszystkich od czci i wiary,
              nie ublizaja innym i nie wypisuja bredni i nadinterpretacji na
              forach. Kasa niestety nie oznacza klasy a tega pani ze spalona
              trwala i jej wasaty maz w skarpetkach i sandalach sa jakze mile
              widziani zawsze jesli tylko nie bedziemy musieli sie za nich
              wstydzic, jesli nie bedziemy musieli byc wzywani o 2 w nocy do
              hotelu przez recepcjoniste i interweniowac by przestali robic
              pijackie libacje przy basenie itd itd............kazdej pracy nalezy
              sie szacunek tak jak i temu ktory ja Twoim zdaniem utrzymuja......bo
              idac twoim tokiem rozumowania mozesz plikiem spietych banknotow
              rzucic komus w pysk bo przeciez Panisko placisz a ktos kto dostal
              dolarami w twarz powinien Panisko przeprosic i podziekowac za laske
              zycia :)
              • Gość: faraway Re: staffonly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.07, 20:16
                Każdy odpowiada za swoje zachowanie. Ja nie robię burd przy
                basenie , nie wynoszę jedzenia ze stołówki, rezydenta widzę zwykle
                dwa razy w czasie pobytu , bo sama załatwiam swoje sprawy, więc nic
                nie mam sobie do zarzucenia. W hotelach w których jestem jest zwykle
                niewielu polaków, a większość z nich zachowuje się całkiem ok.
                Jednak zdaję sobie sprawę z tego, że ludzie są różni, a do pracy
                z "różnymi" ludźmi trzeba mieć predyspozycje, jeśli twoi klienci
                zachowują się tak źle zmień pracę, zatrudnij się np. jako rezydent
                do obsługi niemców, anglików czy holendrów, przecież wszyscy poza
                polakami są kulturalni, mili i nic nie chcą (ha, ha). Albo wogóle
                zmień zawód (chyba dość nerwowy jesteś). W każdej, ale to każdej
                pracy spotyka sie rózne niewychowane typy, itd. zawsze wychodząc z
                domu jestesmy narażeni na kontakt z takimi osobami. Wiem, że nasi
                turyści zachowują się czasem nieodpowiednio, ale wiadomo, że nikt
                tego nagle nie zmieni, ja zachowuję się ok, więc zwykle jestem
                traktowana ok i tyle. Marzę, żeby w pracy spotykać tylko miłych,
                kulturalnych, dobrze wychowanych i utrzymujących odpowiedni dystans
                ludzi, niestety jest to niemożliwe
                • Gość: teżczasemrezydent Re: staffonly IP: *.lnet.pl 07.11.07, 21:41
                  Moje doświadczenie zawodowe mówi, że nie wszyscy turyści z Polski są
                  tacy okropni. Większość z nich to naprawdę fajni ludzie.

                  Zdarzają się ciężkie przypadki, są i całkiem nieuleczalne, niestety.

                  Stylizowanie się na wielkiego turystę co to wszystko już wie, bo się
                  naczytał na forach, że jak się rezydenta nie objedzie z góry na dół,
                  to się mu nie będzie chciało czterech liter ruszyć i załatwić Panu
                  Turyście TO czy OWO.
                  Ja takich czuję na kilometr i wierzcie, że po pobycie już nie są
                  tacy hardzi.Mogę im życie ułatwić albo utrudnić, zależy jak się
                  wobec mnie zachowują. Chamów tępię precyzyjnie, czasem zdarza się że
                  zrozumieją i przeproszą, czasem nic im już nie pomoże.

                  Jeszcze popularniejsze bywa chwalenie się swoją zapobiegliwością i
                  znajomością tematu i ostentacyjne komentowanie oferty fakultetów
                  firmy z którą się przyjechało. Rzecz jasna że na minus, plusami
                  cwaniak głowy nie będzie nabijał, on jest tylko od krytyki.
                  Taki jestem cwaniak, że rezydentowi naciągnąć się nie dam i kupuję w
                  biurze lokalnym. Brawo, wcale nie musicie płacić nam, jakoś wyżyjemy
                  i bez tego.
                  Miło by jednak było i może bardziej taktownie, gdyby ci sami ludzie
                  nie przyłazili potem do rezydentów ze skargami i pretensjami, że oni
                  czegośtam nie wiedzieli.bo oni zapłacili i żądają obsługi w
                  najgłupszych nawet kwestiach często do rezydenta nie należących, ale
                  mimo wszystko wykonywanych dla świętego spokoju lub po prostu z
                  litości.
                  Mi też się zdarza zarzekać, że tego idiotę, co resztę grupy namawia
                  aby mnie zlali z fakultetami ja też oleję. Ale potem jak sobie ten
                  sam narobi kłopotów lecę mu pomagać, inaczej nie umiem. I zawsze
                  mówię sobie, że to ostatni raz, eh.
                  Nie wiedzieli, bo albo nie przychodzą na spotkania, albo z góry
                  zakładają, że rezydent to oszust i tylko czyha na ich mamonę.Tylko
                  czemu jak tacy madrzy i oczytani na forum to pędem do tego rezydenta
                  lecą i już innym głosikiem wołają o pomoc w zupełnie durnych
                  sprawach.
                  Taaak, bo oni zapłacili i żadają, aby rezydent był na każde
                  gwizdnięcie. I dziwią się, że rezydent jest tylko 2 razy na tydzień
                  w hotelu a nie czeka grzecznie na darcie ryja cały dzień. No to ja
                  wam mówię, że nie płacą mi za to i ja też mam czasem wolne. Oni mi
                  na to, że skandal i że będą reklamować. A na zdrowie!

                  Bo nasi mają taką przypadłość- chcą jechać za najmniejsze możliwe
                  pieniądze, wyszukują najtańsze oferty a żądają dużo więcej. No i
                  myślą, że rezydenta kupili razem z wycieczką. Jak go od początku
                  ignorują czy nawet od razu okrzyczą na wszelki wypadek, wtedy są
                  zaradni a nie chamscy, w żadnym wypadku, skąd! Do tego kupują
                  wycieczki w biurach lokalnych co oznacza, że nie dali się oszukać i
                  naciągnąć- oooo, to już super-turysta!
                  Po dwutygodniowym pobycie nad basenem (na wycieczki nie jeździ,
                  oszukać się nie da) pisze posta na forum pt. "byłem tu czy tam,
                  pytajcie o co chcecie". Potem pisze ludziom takie bzdety, że my tu
                  płaczemy ze śmiechu a i czasem z rozpaczy. Skąd im się takie bzdury
                  biorą? Miasta ani okolicy nie widzieli a piszą!Ludzi nie poznali, bo
                  im się nie chciało nawet być w sprawach codziennych miłymi, warczeli
                  na brudasów. Ale znają ich a jakże, wszystko o nich wiedzą. I piszą
                  bzdety.

                  Mam tylko jedną do was prośbę- traktujcie wszystkich w taki sposób,
                  w jaki sami byście chcieli być traktowani.
                  A ja was potraktuję wegług waszego gustu, spoko.
                  I od was zależy wszystko, chcecie miec fajne wakacje- to się
                  nauczcie zachowywać z godnością, bo mówią, że w sposobie traktowania
                  innych uwalniamy własne lęki i kompleksy!

                  • Gość: oloff Re: staffonly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.08, 16:34
                    W każdym zawodzie są ludzie z misją i ludzie z przypadku, w kazdym fachu są
                    fachowcy i fuszeranci. Spotkałem naprawdę fantastycznych rezydentów, spotkałem
                    takich, których wykopałbym w ..... daleko, za niewiedzę i arogancję. Ale
                    generalnie uważam, że dobry rezydent jest nieoceniony przy wyjazdach
                    zorganizowanych i niejednokrotnie to jego postawa stanowi 50% sukcesu. Podziwiam
                    tych, którzy szanują swoją pracę i swoich klientów, podziwiam głównie za to że
                    wytrzymują z bezgraniczną czasem głupotą swoich podopiecznych. Uważam , że
                    tworzenie barykady i ustawianie po dwóch jej stronach rezydentów i wczasowiczów
                    to najgorsze co można zrobić. Zawsze jadę z nastawieniem, że spotkam się z
                    fachową i miłą obsługą rezydencką , z którą wieczorem można skoczyć na
                    miejscowego drinka. Sparzyłem się dwu lub trzykrotnie, z czego raz srogo, ale i
                    tak nigdy nie zakładam z góry że trafi się ignorant ,leń i cham.
                • Gość: bustrofedon Re: staffonly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 15:48
                  nie korzystasz z uslug rezydenta a wydajesz pracy rezydentow tak
                  jednoznaczne i tendencyjne opinie? A Twoje zdanie na koncu postu
                  jest odpowiedzia na Twoja polemike ze staffonly cyt " ...ja
                  zachowuje sie ok, wiec zwykle jestem traktowana ok i tyle .....";).
                  Dalczego mialby zmieniac prace ktora lubi z powodu chamstwa i
                  burakow?! jeszcze tego brakowalo by pasjonatow terroryzowali
                  prymitywy i chamy i swym zachowaniem zmuszali do zmiany zajecia? To
                  wlasnie typowo polskie myslenie, przykre...a moze raczej postarac
                  sie zmieniac mentalnosc burakow i chamow lub eliminowac ich?:) Kazda
                  nacja ma swoje wady, anglicy pija, niemcy sa glosni, szkoci sknerusi
                  itd. jednakowoz w mysl starego przyslowia polskiego autor uderzyl w
                  stol a mam wrazenie ze odezwaly sie tylko nozyce:), to norma na tym
                  forum:). Zauwaz ze autor nie napisal nigdzie o Polakach jako takich
                  lecz o polskich pseudoturystach ktorzy zachowujac sie jak chamy i
                  buraki nie maja sobie nic do zarzucenia, malo tego wypisuja brednie
                  na wszelakich forach!!! 90 % podrozujacyhc rodakow posiada wiecej
                  klasy anizeli inne nacje, lecz ten znikomy ulamek chamstaw i
                  buraczyzny psuje nasz wizerunek w swiecie oraz w branzy turystycznej.
        • erka4 Re: Kochani Turyści! 07.11.07, 10:49
          Gość portalu: klient Triady napisał(a):

          > ha,ha,ha straszne biuro w niskiej cenie...jezdżę z nimi od lat.Nie
          > zawsze było cacy ale opnia o nich mocno przesadzona.Trafiłem tak
          na
          > extra pilotów.
          > Ci piloci to:Hanna Sołtysiuk,Anna Bartczak,Dariusz Filusz i inni
          > których nie pamietam,ale wiem ze byli super!!!byli też i
          > kiepscy....trochę ich mnie trafiłem.Ogólnie??zostaję z triadą.
          I ja też.A co do pilotów to jeszcze P.Nina/Janina/ Tekeli
          suuuuperpilotka !!
          • matako1 Re: Kochani Turyści! 07.11.07, 14:15
            To jest forum turystyczne a wiec 100% uczestnikow to turysci. Jako,
            ze nasza cecha narodowa to brak samokrytyki, nie oczekuj, ze ktos
            choc przez chwile pomysli - "cos w tym jest, ja tez spotkalem sie z
            nieodpowiednim zachowaniem naszych rodakow". Ja, jak wszyscy tutaj
            tez jestem turysta,ale z krytyki wyciagam wnioski i uwazam ze z niej
            mozna sie duzo nauczyc. To ze ktos placi i wymaga jest sluszne, ale
            trzeba wiedziec co, gdzie, u kogo i jak wymagac. A przede wszystkim
            nie krzykiem , brakiem kultury i wychowania. Nikt nikomu, a wiec i
            pilotowi czy rezydentowi, nie placi za wysluchiwanie
            obelg,wrzaskow, czy braku szacunku. Nie jest tez zadnym
            wytlumaczeniem to, ze ktos odbiera sobie chleb od ust przez caly
            rok, zeby pojechac na wymazone wakacje, wykupic je w kraju
            egzotycznym, ale w najtanszym BP i jak mozliwe to z oferty, a potem
            nazekac, ze hotel nie taki, wyzywienie malo urozmaicone, do plazy
            daleko. Nie trzeba biegle wladac internetem, czy nie wiem ile
            przewodnikow przewertowac, zeby wiedziec, ze od ceny jaka zaplacimy,
            bedzie zalezalo gdzie ten hotel bedzie polozony, czy bedzie mial
            pilota do telewizora i jak urozmaicone posilki nam podadza.
            Stwierdzenie, ze my nie tacy zli, ze niemcy to jeszcze gorsi, a
            anglicy szkoda mowic, jest odpowiednie do prostactwa. Trzeba kochani
            popatrzec na tych co zachowuja sie lepiej niz oni, odpowiednio do
            sytuacji i starac sie dojsc do ich poziomu.
            • mrs.white Re: Kochani Turyści! 07.11.07, 14:50
              Myślę, że autor tego wątka nie założył go po to, aby naśmiewać się z
              turystów. Może chciał przekazać coś innego, na przykład pokazać że
              się z nas śmieją w świecie, ale my nadal nie widzimy tego a już w
              dużej częsci nie rozumiemy dlaczego.

              • Gość: Ewa Re: Kochani Turyści! IP: 195.205.24.* 08.11.07, 10:44
                Święta prawda.Jężdżę średnio 3 razy w roku i to od kilku lat.
                Niestety nic się nie poprawia. Można pisać, mówić , krytykować , a
                to wszysko jak grochem o ścianę. Polski turysta nie jest
                reformowalny.Jedna pani pytając o wyjazd do Fatimy przede wszystkim
                zainteresowana była czy w hotelu jest basen !!!!!. No comments.
                Pozdrawiam wszystkich prawdziwych tyrystów.
                • Gość: faraway Re: Kochani Turyści! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 11:43
                  A jaka jest definiacja "prawdziwego turysty"?
                  chciałabym wiedzieć czy mogę się czuć pozdrowiona?
                  • Gość: mando Re: Kochani Turyści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 15:59
                    mniemam, wrecz mam pełne przekonanie, ze ze swym motto "place i
                    wymagam" mozesz byc co najwyzej niemile widzianym turysta:)!!!!!
                    Nawet ruski mafioso ze zlotym lancuchem na swym sterydowym karku ma
                    wiecej klasy od Ciebie, roznicie sie tylko tym ze on naprawde ma
                    kase, a tobie wydaje sie tylko ze ja masz hahahahaha:)!
                  • Gość: faraway Re: Kochani Turyści! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.07, 19:53
                    Mam nadzieję, że pomyliłeś się wybierając adresata odpowiedzi, bo ja
                    tylko zapytałam się (w dobrej wierze) kto jest "prawdziwym turystom"
                    (dla mnie taka osoba nie korzysta z BP, podróżuje, zwiedza na własną
                    rękę, ma zieloną koszulkę i kapelusz:).
                    A tak poza wszystkim to:
                    1. kto powiedział, że mam kasę?!
                    2. jestem bardzo naprawdę kulturalna, w dodatku wymagam niewiele
                    (chociaż jakby coś było nie tak upomniałabym się o swoje), rezydenci
                    mnie w zasadzie mnie nie widują
                    3. co mnie wkurza to: niesprawiedliwe wrzucanie wszystkich do
                    jednego worka ("polski turysta"), wypowiedzi rezydentów w tym wątku
                    opisujące jakiś nieznany mi obraz,
                    4. chodzi o to, że zdarza się, z tego co ludzie mi opowiadają na
                    wyjazdach i piszą na tym forum, że rezydenci zachowują się jakby się
                    wkurzali, że im ktoś wakacje przerywa, a to jest nie fair
                    4. a poza wszystkim to skąd ty możesz wiedzieć czy ja mam klasę czy
                    nie i kim jesteś żeby to oceniac?
                    • Gość: BOR Re: Kochani Turyści! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.11.07, 15:39
                      a kimze Ty jestes by oceniac prace kogos kogo nie znasz lub znasz
                      tylko z forum jak sama przyznajesz.............
                      • wojtek37k Re: Kochani Turyści! 10.11.07, 18:10
                        Drogi panie rezydencie , założycielu tego wątku .

                        Wiele racji jest w pana słowach , bo "nasi" nie spisują się nieraz
                        na wakacjach zbyt światowo . To prawda , że często w was rezydentach
                        nie widzą zwykłych pracowników , którzy mieć powinni ok. 40 godz
                        tydzień pracy , jesteś wręcz półbogami , którzy muszą nawet papier
                        toaletowy zalatwić jak się skończy w łazience , do pokojowego się
                        nie zwrócą bo kurcze on jakoś po polsku nie kuma . Denerwuje też
                        fakt wylewania frustracji na nieudane imprezy fakultatywne , kupili
                        w dobrej wierze o 20-40% taniej , ale okazało się , że ciaśniej
                        miejsca w autokarze powstawiano , aby wyjść na swoje i w pojeździe
                        przecież jak ich zapewniano prawie "nowym" klimka siadła na 40
                        kilometrze , a tu np. do Kairu zostalo jeszcze ledwie 6 h. jazdy w
                        jedną stronę , o powrocie nie wspominam .
                        Tylko powiedzmy co jest tego przyczyną , w większości wypadków jest
                        nim wasz pracodawca - tanie biuro podroży , ktore wmawia "naszym" w
                        momencie zakupu , że za tą żałosną kasę 1200-1400 zł zorganizuje im
                        wspaniały wyjazd wypoczynkowy , agentka sprzedająca zapewnia
                        o "luksusowych" warunkach *** hotelu i że jedzenie pyszne i że
                        bedzie czysto . Nie mówi im , że jeśli wymagają komforu to muszą
                        zapłacić odpowiednio dużo , bo mogą pójść gdzie indziej wydać
                        pieniądze , jak im tak powie . Sprzedaje im , ich własne
                        wyobrażenie , za małe pieniądze , które nie prawa mieć pokrycia w
                        rzeczywistości . Rzeczywistość , ta wymarzona , jest okrutna i
                        niestety duużo droższa . Najlepiej wasz pracodawca spisuje się
                        wtedy , kiedy sprzedaje coś , czego ma pełną wiedzę , turysta nigdy
                        nie dostanie - wymarzony hotel . To nic , że ten piękny , zadbany i
                        przy plaży już dawno zerwał umowę , w katalogu jest dalej , bo
                        chętnie wybierany . Najwyżej "naszego" przeniesie się do
                        innego "dużo bardziej" komforowego hotelu , ważne aby destynacja
                        kraju się zgadzała , bo z biletami lotniczymi to lepiej nie kręcić .
                        Wam , swoim pracownikom w terenie , zostawia to szczęście
                        zawiadomienia "naszego" , że właśnie trafił "los na loterii" tak
                        zupełnie w ostatniej chwili , tuż po wylądowaniu i trafi do "dużo
                        lepszego i komfortowego" hotelu , ale nie tego za który zapłacił .
                        Nieraz taką "promocję" , wasz pracodawca prezentuje nawet kilkunastu
                        rodzinom z jednego samolotu - łaskawiec , aż się łezka w oku kręci .
                        Po kilkunastu wyjazdach jakie odbyłem , muszę przyznać ,że często
                        naprawdę wy rezydencji jesteście w porządku i przyjaźni i pomocni,
                        ale niekiedy kiedy idę do was po radę , bo pierwszy raz jestem w
                        oklicy i pytam gdzie mam żonę zabrać na romantyczną kolację , albo
                        gdzie na mieście podają najlepsze owoce morza - to widzę tę myśl w
                        waszych oczach - przyjechał i o robale pyta , ma przecież all , to
                        ma wszystko w hotelu i czego to musię jeszcze zachciewa , że pyta ,
                        bo to ja na robale chodzę , czy co ?

                        Ja pozdrawiam pana serdecznie i współczuję serdecznie "naszych" .

                        Wojtek
                    • Gość: mela Re: Kochani Turyści! IP: 85.110.97.* 19.11.07, 13:23
                      usmialam sie do lez...

                      bylam swiadkiem jak turysci psioczyli na rezydentke ze nigdy nie
                      mozna jej zastac w ogole nie ma jej w hotelu a jak 2 godziny pozniej
                      byla na dyzurze to czekala sobie samotnie az ktos sie zjawi a pani
                      psioczaca nagle problemu juz nie miala i usmiechala sie wdziecznie
                      do pani rezydentki...


                      jedzenie w hotelu ciagle to samo..codziennie placek ten sam...a
                      przeciez w Polsce to codziennie panie serwuja sobie sernik wiedenski
                      prosto w Wiednia
                      ...jakby nie wyszli na miasto i nie zjedli to by nic nie
                      sprobowali...moze warto sie doinformowac ze Turcy glowny posilek
                      jadaja wieczorem
                      a jedzenie srodziemnomorskie..typowa kuchnia turecka ale dla pani to
                      byla ''baklazan z jogurtem???????? To ma byc jedzenie?????'''No nie
                      przy 40% stopniach jajka na tatarze zaserwuja nam Turcy dla
                      przegryski golonke...bo przeciez swiatowi Polacy za 1200zl sie
                      zjechali...
                      Zanim wyjedziecie gdzies zagranice doinformujcie sie o panujacej tam
                      kulturze a nie
                      ''Jade do Turcjii. czy 100€ mi wystarczy na 2 tyg pobytu??''
    • Gość: rep Re: Kochani Turyści! IP: *.aster.pl 31.12.07, 01:40
      Moi drodzy
      Już latem myśleliśmy o założeniu forum o upierdliwych turystach. Pewnie by Wam
      papcie spadły gdybyście sobie poczytali na bieżąco o poczynaniach naszych
      niektórych rodaków. Jasne, że to tylko procent ale czasem ten procent zatruwa
      nam życie a potem przyleci następny. Wysiada taka baltona na lotnisku i już im
      się nie podoba, bo za gorąco, bo za wilgotno i nawet jak mówią do tubylców wolno
      i wyraźnie to buraki udają , że ich nie rozumieją. A potem jest info i na info
      trzeba rezydenta z.. bo z rezydentami tak trzeba, jak stwierdziła pewna pani
      tego lata. Otóż moi kochani, rezydent też człowiek i niczyją szmatą do podłogi
      nie będzie. Miłej osobie można załatwić wszystko, chamowi tylko minimum. Praca
      lżejsza od snu, to fakt, więc spać wcale nie trzeba. Można do rezydenta dzwonić
      24 h, o 3 w nocy że pilot od telewizora nie działa, o 5 bo monopolowy zamknęli.
      17 razy w ciągu jednej nocy to mój rekord - żadna ze spraw nie wymagała
      natychmiastowego kontaktu. My z zasady nic nie robimy. Wycieczki prowadzą się
      same, dyżury olewamy, autokary na transfery też się same układają, a hotele też
      od razu wszytsko wiedzą więc zadnych pokoi nie musimy potwierdzać. A jak nie
      przyjedziemy natychmiast bo jesteśmy 70 km dalej i potrzebujemy godzinę to
      jesteśmy chamscy i niekompetentni bo oszczędzające na nas biuro dało nam tylko
      samochody a nie urządzenia do teleportacji. Wiedzę też mamy zerową bo rezydenta
      można wiąć z ulicy i nikt nie potrzebuje uprawnien, a to że mieszkamy w danym
      kraju czasem przez kilka lat nie daje nam szansy na jakąkolwiek znajomość
      tematu. Wszystko jest naszą winą, że świeci, że pada, że wieje. Szczytem były
      reklamacje, że woda za słona, muchy latają a na piaszczystej plaży jest za mało
      piasku w piasku. To nie są moje wymysły a teksty z tegorocznych reklamacji.
      Można jeszcze dorzucić kila zwrotów, które nasi turyści używają jako formy
      komunikacji np. ty głupia blond dziwko (jestem brunetką). A jak się nie chce w
      środku nocy zmienić pokoju, bo fizycznie nie ma takiej możliwości to pan czule
      pyta: co pani powie jak pani łeb ukręcę? no cóż... wtedy już nic nie powiem...
      Kochani turyści. Uwielbiam tę pracę (choć to uczucie wraca do mnie po jakiś
      dwóch miesiącach od zakończenia sezonu) i wszystkich fantastycznych ludzi,
      którzy przyjeżdżają na urlop cieszyć się wakacjami i odpocząć. Ale czasem dwóch
      oszołomów w jednej grupie potrafi nas wykończyć nerwowo. Każdy ma pewien pułap
      wytrzymałości. Nie można nami pomiatać a potem oczekiwać cudów. Niestety akcja
      powoduje reakcję. Znam wielu fantastycznych rezydentów z ogromną wiedzą, może
      czas na wakacjach tą wiedzę wykorzystać a nie tylko się pastwić bo ktoś nad nami
      pastwił się przez cały rok pracy to teraz nasza kolej. Chcecie mieć rezydentów z
      klasą? To traktujcie ich tak jak sami chcecie być traktowani.
      ps. pozdrawiam wszystkich którzy spędzili udane wakacje na greckich wyspach.
      Pieniaczy zachęcam do odwiedzenia ciechocinka.
      • Gość: oloff Re: Kochani Turyści! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.01.08, 17:13
        W każdym zawodzie są ludzie z misją i ludzie z przypadku, w kazdym fachu są
        fachowcy i fuszeranci. Spotkałem naprawdę fantastycznych rezydentów, spotkałem
        takich, których wykopałbym w ..... daleko, za niewiedzę i arogancję. Ale
        generalnie uważam, że dobry rezydent jest nieoceniony przy wyjazdach
        zorganizowanych i niejednokrotnie to jego postawa stanowi 50% sukcesu. Podziwiam
        tych, którzy szanują swoją pracę i swoich klientów, podziwiam głównie za to że
        wytrzymują z bezgraniczną czasem głupotą swoich podopiecznych. Uważam , że
        tworzenie barykady i ustawianie po dwóch jej stronach rezydentów i wczasowiczów
        to najgorsze co można zrobić. Zawsze jadę z nastawieniem, że spotkam się z
        fachową i miłą obsługą rezydencką , z którą wieczorem można skoczyć na
        miejscowego drinka. Sparzyłem się dwu lub trzykrotnie, z czego raz srogo, ale i
        tak nigdy nie zakładam z góry że trafi się ignorant ,leń i cham.
      • Gość: lelilath Re: Kochani Turyści! IP: *.lublin.mm.pl 20.01.08, 22:49
        Potwierdzam! Ludzie bywaja okrutni. Jestem odporna ale doprowadzono
        mnie do łez (na szczescie oni tego nie widzieli)a zachowanie tych
        osób było po prostu ordynarne. A mimo to kocham swoją prace i staram
        sie nie narzekac.
        Telefony nocne są moją ulubioną rozrywką! Wśrod faworytow ostatniego
        sezonu jest pani dzwoniąca o połnocy ze skargą, iż klimatyzacja na
        balkonie sie popsuła, bo jak na niego wychodzi to tam jest gorąco!
        To nie jest zart!! Pani naprawde oczekiwała by klima działała na
        otwartym powietrzu i za nic nie dala sobie wytłumaczyc, ze to
        niemozliwe. Przecież ona za to zapłaciła!!
        Nie przecze czasem zdarzaja sie sytuacje ciezkie, wymagajace naszej
        interwencji, ale w wielu przypadkach ludzie przesadzaja! Kochani
        bądzcie tez ludzmi. Nie jestesmy niewolnikami których można bic
        (bylam raz uderzona przez pijanego turyste, ktory molestowal
        kelnerke i za to mial zostac usuniety z hotelu) mimo ze staramy sie
        Wam pomóc (zostal w nim!); nie mozecie nas wyzywac od dziwek jesli
        nie macie na to dowodów - bo to wszystko jest karalne (o ile
        powiadomimy prokuratora), w końcu i my tez mamy prawo skorzystac z
        tej furtki, skoro Wy tak lubicie straszyc tym samym.
        Na szczescie na swojej drodze spotykam tez wielu milych ludzi,
        którzy sprawiaja ze chce sie wracac do tej pracy. Wszystkim pilotom
        i rezydentom zycze aby Ci byli w wiekszości! A przykre przepadki
        zdarzały sie sporadycznie.

        Ktos z wypowiadajacych sie na forum napisal ze nas utrzymuje bedac
        turystą, owszem to prawda, tylko co turysta zrobi w sytuacji gdy
        zabraknie chetnych do tej "lekkiej" pracy podczas ktorej
        niejednokrotnie turysta traktuje go jak psa? Bedzie pisal reklamacje
        na tublców? Pamietajcie pieniadze nie czynia Was lepszymi!
        • Gość: RYS Re: Kochani Turyści! IP: 155.140.133.* 01.02.08, 08:05
          mialem kiedys w grupie (jestem pilotem) przejrzalą, zawansowaną w
          wieku i hałaśliwą panienkę, ktorej samotnosc i zmiany hormonalne
          okresu menopauzy odbierały chyba rozum, wbila się we mnie ssawkami i
          przez caly wyjazd nie chciala odczepić robiąc posmiewisko z siebie i
          za mnie na oczach calej grupy;
          a moze na wzor biura informacji kredytowej stworzyc biuro informacji
          o nieznosnych klientach biur podrozy i odmawiac im wyjazdu dla dobra
          i biura i komfortu podrozy wspoltowarzyszy;

        • Gość: Aga Re: Kochani Turyści! IP: *.rainbowtours.pl 01.02.08, 17:04
          klima na balkonie to niestety nie jedyny przypadek szczytu głupoty,
          turystom nie odpowiadają pomidory greckie bo są za mało słodkie, na
          balkonie w hotelu za mało wieje wiatr i jest gorąco, a jednemu Panu
          zupa w Hiszpani nie smakowała bo była "zimna i bez klusków" - podano
          gazpacho ;)
          no cóż....Polacy dopiero raczkują w dziedzinie podróży więc nie
          oczekujmy za wiele.
Pełna wersja