viva_barca
10.06.07, 14:03
Witam!
Niedawno prowadzilam wycieczke do Wloch z pewnego studenckiego biura
poznanskiego i to co przezylam z kierowcami to byla katastrofa!!!
Nie dosc ze caly czas probowali mnie obmacywac to jeszcze rzucali zboczone
komentarze do turystow i osmieszali mnie przed nimi. Cala droge spotkalam sie
ze zlosliwoscia, specjanie mylili droge i wysmiewali sie. W drodze do Wloch
zepsul sie autokar i trzeba bylo czekac 8 godzin na podstawienie a biuro
zgodzilo sie zeby w ramach rekompensaty pojechac po drodze do San Marino.
Tymczasem kierowcy, niby 'zachwyceni' tym pomyslem po drodze zwyczajnie
odmowili zjazdu, na nic zdaly sie telefony do biura, do ich szefa. Na koniec
okazalo sie ze gdybym zgodzila sie na poczatku na 'szybki numerek' to nie
musialabym tego przezywac. Po powrocie przyszlo kilka reklamacji na moja
osobe ze obiecuje rzeczy a ich nie wykonuje a biuro moja skarge na kierowcow
zignorowalo. Podobno bylo kilka takich skarg juz przedtem, ale to ja
przesadzam, to sa doswiadczeni kierowcy i na pewno to ja wyolbrzymilam sprawe
i nie znam sie na zartach.
Do tej pory nie mialam powazniejszych problemow ze wspolpraca z kierowcami,
staralam sie z nimi wspolpracowac i stac murem, ale tym razem to po prostu
nie do pojecia.
Poniewaz takie zachowanie kierowcow jest nie do zaakceptowania, zamierzam
skontaktowac sie z te sprawie z prawnikiem.