uważajcie na biuro BIG BLUE!!!!

IP: *.chello.pl 10.06.03, 09:09
Uważajcie na biuro podróży BIG BLUE! Choć cała poniżej opisana historia jest
w myśl regulaminu Big Blue wydarzeniem dopuszczalnym, ja nie zawaham nazwać
się tego oszustwem.

Miesiąc temu zapłaciłam za wycieczkę na Kretę - wybrałam mały hotelik w
upatrzonej miejscowości.
Oczywiście wpłata 100% kwoty.

Na dwa dni przed wylotem uprzejmi państwo z Big Blue zadzwonili do mnie z
informacją, że w wybranym przeze mnie hotelu nie ma już miejsc i proponują
mi inny hotel. Oczywiście na zmianę hotelu mam się zdecydować z miejsca,
szybko, bo ilość miejsc jest ograniczona!

Ten inny hotel jest kilometr od plaży, ale to właściwie nie jest plaża tylko
troszkę piasku między skałami... no dobra, tak naprawdę do prawdziwej plaży
jedzie się autobusem... no i organizator ostrzega, że w hotelu może
przeszkadzać hałas dobiegający z sąsiadującej z hotelem drogi. Jednym słowem
"oaza spokoju" w samym centrum nicości i beznadziejności... Czarny humor...
ale co innego mi pozostaje?

Kiedy nie zgodziłam się na nowe warunki [w końcu jadę nad morze a nie
pojeździć autobusem!!] pan z biura BIG BLUE bez chwili negocjacji
[kontroferty, czy nawet pozornego zainteresowania sprawą] powiedział:
"możemy zwrócić Pani pieniądze!" - co z przyjemnością uczyniłam [tylko to
raczej wątpliwa przyjemność zostać tak potraktowanym na 2 dni przed
urlopem!].

Acha, jeszcze jedno: w wybranym przeze mnie na początku tej historii hotelu
jest mnóstwo wolnych miejsc [bo oczywiście zatelefonowałam do hotelu na
Kretę! i bez problemu zarezerwowałam pokój!!!] natomiast hotel ten nie
współpracuje już z biurem Big Blue od początku sezonu (profesjonalistom z
Big Blue zajęło to jednak kilkanaście dni aby mnie o tym poinformować -
wiadomo pieniążki były wtedy na ich koncie i skromne bo skromne, ale zawsze
procenty wędrowały na ich konto).

Jednym słowem gorąco odradzam, proszę ostrzec znajomych, którzy mieli zamiar
wybrać się z nimi na wakacje. W końcu nie po to wertujemy katalogi i
wybieramy optymalne dla nas miejsce [np. hotel w malutkiej miejscowości obok
piaszczystej plaży], aby biuro na dwa dni przed odlotem mogło zmienić
charakter naszych wakacji [hotel bez plaży za to obok głośniej dyskoteki]

p.s. z tego co zdążyłam się zorientować podobna przygodna z Big Blue
spotkała nie tylko mnie!!!
    • Gość: As Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.crowley.pl 10.06.03, 15:47
      Gość portalu: Kasia A. napisał(a):

      > Acha, jeszcze jedno: w wybranym przeze mnie na początku tej historii hotelu
      > jest mnóstwo wolnych miejsc [bo oczywiście zatelefonowałam do hotelu na
      > Kretę! i bez problemu zarezerwowałam pokój!!!] natomiast hotel ten nie
      > współpracuje już z biurem Big Blue od początku sezonu (profesjonalistom z
      > Big Blue zajęło to jednak kilkanaście dni aby mnie o tym poinformować -
      > wiadomo pieniążki były wtedy na ich koncie i skromne bo skromne, ale zawsze
      > procenty wędrowały na ich konto).
      >
      > Jednym słowem gorąco odradzam, proszę ostrzec znajomych, którzy mieli zamiar
      > wybrać się z nimi na wakacje. W końcu nie po to wertujemy katalogi i
      > wybieramy optymalne dla nas miejsce [np. hotel w malutkiej miejscowości obok
      > piaszczystej plaży], aby biuro na dwa dni przed odlotem mogło zmienić
      > charakter naszych wakacji [hotel bez plaży za to obok głośniej dyskoteki]
      >
      > p.s. z tego co zdążyłam się zorientować podobna przygodna z Big Blue
      > spotkała nie tylko mnie!!!

      Witam

      Z tekstu celowo wybrałem ten fragment, który potwierdza wcześniejsze inne
      posty, że jednak Big Blue ma problemy ze spłatą swoich zobowiązań i dlatego
      działa teraz jako nowa firma (chodzi o fragment, że hotel nie współpracuje już
      z Big Blue, a Big BLue nie poinformowało o tym klientki).

      Nic dodać nic ująć.
      • Gość: pracownikBB Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.jeleniag.cvx.ppp.tpnet.pl 30.06.03, 00:49
        witam,
        biuro Big Blue współpracuje z wymienionym hotelem
        nic dodać nic ująć.

        panią Kasię pragniemy przeprosić za niefachowe wyjaśnienie całej sytuacji.
        Kontrakt hotelowy z hotelem jest podpisany na określoną liczbę dni w sezonie.
        Cześć hotelu w której są kwaterowani nasi goście jest oddzielnym budynkiem ze
        swoim dodatkowym basenem. W naszym interesie jest by jego obłożenie od momentu
        przyjecia naszych pierwszych gości było maksymalne. Niestety w okresie kiedy
        była pani zainteresowana pobytem w owym hotelu jego obłożenie było nikłe.
        Niestety ze względów ekonomicznych nie możemy "otwierać" całego hotelu jedynie
        dla kilku pełnych pokoi. W związku z tym zaproponowaliśmy naszym klientom
        zakwaterowanie w innym hotelu o takim samym standardzie oraz 2 posiłkach
        dziennie (zamiast jedynie śniadań) w ramach rekompensaty za zmiany.
        Rozumiem, że dla pani znaczenie miała lokalizacja hotelu a nie forma
        wyżywienia, ale proszę zrozumieć, że niestety, w niektórych przypadkach nie
        mozemy postępować inaczej. Jeszcze raz przepraszam za wynikłą sytuację.
        Informuję, jednocześnie, że hotel jest już otwarty i będzie przyjmował gości do
        początku października.

        pozdrawiam
        • Gość: Kasia Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.chello.pl 30.06.03, 13:42
          tylko dlaczego przez cały miesiąc, kiedy BB miało moje pieniądze na koncie
          hotel miał dla mnie miejsce? a tuż przed wyjazdem przestał nimi dysponować?
          [rezerwacja została potwierdzona następnego dnia po wykupieniu wycieczki i na
          dodatek musiała wpłacić od razu 100% sumy]

          i dlaczego tak trudno było odebrać od biura pieniądze? zwodzenie: będą jutro
          jest bardzo nieładnym zagraniem - zwłaszcza, gdy ktoś chce te pieniądze wydać
          na inną wycieczkę.

          i dlaczego niejaki Pan Dariusz B. z Big Blue zamiast przeprosić traktuje mnie
          jak śmiecia a nie jak klienta? [wypowiedzi cytowac nie będe, bo w chili
          obecnej mogę coś przekręcić] - podczas kiedy ja grzecznie i kulturalnie z nim
          rozmawiam [a może jakiś jeszcze inny hotel, nie chcę jechać do tego miasta,
          które mi Państwo oferujecie].

          i dlaczego tak dużo osób napisało do mnie na maila, że miało takie same
          przejścia z Big Blue?

          co się stało to się nie odstanie. zostałam potraktowana tak a nie inaczej i
          raczej już z Big Blue nigdzie nie pojadę.

          • Gość: Kasia Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.chello.pl 30.06.03, 13:44
            ach i jeszcze jedno. dlaczego te argumenty, które Pan/Pani mi przedstawia nie
            zostały mi przekazane podczas rozmowy o zmianie hotelu? dlaczego usłyszałam:
            nie bo nie! jak pani nie pasuje to.. [coś w stylu spadać mi bo nie mam czasu].
            • Gość: nacia Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 05.07.03, 19:09
              A ja Pani wierzę, bowiem z tego co wiem na Krecie juz dużo hoteli z nimi nie
              chce współpracować, gdyz mają ogromne długi jeszcze z zeszłego sezonu.
              • Gość: pestka Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.org / 192.168.1.* 09.07.03, 22:26
                Gość portalu: nacia napisał(a):

                > A ja Pani wierzę, bowiem z tego co wiem na Krecie juz dużo hoteli z nimi nie
                > chce współpracować, gdyz mają ogromne długi jeszcze z zeszłego sezonu.


                Wiem z pewnego źródła że BB ma ok 3 000 000 Euro zadłużenia na Krecie , wiec
                nie wiem jak długo jeszcze Hotele bedą przyjmować ich gości
          • Gość: hanna Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 01.07.03, 14:52
            Pani Kasiu, rozumiem pani zdenerwowanie nagla zmiana planow wakacyjnych, ale
            adresowanie pod konkretnym nazwiskiem pracownika takich zarzutow to juz jest
            lekka przesada i delikatnie mowiac brak kultury osobistej-bo przeciez zaden z
            pracownikow biura nie decyduje o zmianach wylotow czy tez przekwaterowaniu do
            innego hotelu od tak sobie zeby Pani zepsuc wakacje...a jesli nie potrafi pani
            tego zrozumiec...no coz, proponuje zamknac oczy i przenies sie w kraine Pani
            marzen gdzie zaden odglos cywilizacji nie zakloci pani spokoju bo Grecja to
            nie Raj dla Marzycieli tylko kraj otwarty na turystow a skoro sa tam turysci-
            chalas jest nieunikniony:) a poza tym jesli ma pani jakies uwagi do biura BB
            dlaczego pani pisze o tej sprawie tutaj??? jesli o mnie chodzi nie spotkalam
            sie z takim potraktowaniem ze strony BB wrecz przeciwnie i dlatego nie wierze
            ze w tej sytuacji zostala pani i pani oczekiwania bestialsko
            zignorowane.pozdrawiam
            • Gość: Urko Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.nat.VisNet.PL 01.07.03, 20:14
              Gość portalu: hanna napisał(a):

              > Pani Kasiu, rozumiem pani zdenerwowanie nagla zmiana planow wakacyjnych, ale
              > adresowanie pod konkretnym nazwiskiem pracownika takich zarzutow to juz jest
              > lekka przesada i delikatnie mowiac brak kultury osobistej-bo przeciez zaden z
              > pracownikow biura nie decyduje o zmianach wylotow czy tez przekwaterowaniu do
              > innego hotelu od tak sobie zeby Pani zepsuc wakacje...a jesli nie potrafi
              pani
              > tego zrozumiec...no coz, proponuje zamknac oczy i przenies sie w kraine Pani
              > marzen gdzie zaden odglos cywilizacji nie zakloci pani spokoju bo Grecja to
              > nie Raj dla Marzycieli tylko kraj otwarty na turystow a skoro sa tam turysci-
              > chalas jest nieunikniony:) a poza tym jesli ma pani jakies uwagi do biura BB
              > dlaczego pani pisze o tej sprawie tutaj??? jesli o mnie chodzi nie spotkalam
              > sie z takim potraktowaniem ze strony BB wrecz przeciwnie i dlatego nie wierze
              > ze w tej sytuacji zostala pani i pani oczekiwania bestialsko
              > zignorowane.pozdrawiam

              Szanowna Pani Hanno
              nie rozumiem Pani zdziwienia, byc moze Pani kilka razy do roku wyjezdza na
              wczasy zagraniczne i dla Pani jeden nieudany wylot to nic strasznego ale czy to
              uprawnia to pisania nieprawdy? Nieprawda jest ze uzyto nazwiska konkretnego
              pracownika. Zarzucanie przez Pania braku kultury osobistej jest chyba zartem,
              zartem niewybrednym. To ze dany pracownik biura nie decydyje o wylotach to
              jedno, to w jaki sposob rozmawia z KLIENTEM to drugie, to w jaki sposob
              zalatiwiany jest klient to trzecie, drugie i trzecie zaleza tylko i wylacznie
              od pracownika biura.
              Co do drugiej czesci Pani wypowiedzi to zycze sukcesow w tolerowaniu
              nierzecznego traktowania klientow, z takim podejsciem jakie Pani dyskretnie
              sugeruje w polskich uslugach nigdy nie bedzie dobrze.
            • Gość: Kasia A. Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.chello.pl 02.07.03, 10:02
              Gość portalu: hanna napisał(a):

              > Pani Kasiu, rozumiem pani zdenerwowanie nagla zmiana planow wakacyjnych, ale
              > adresowanie pod konkretnym nazwiskiem pracownika takich zarzutow to juz jest
              > lekka przesada i delikatnie mowiac brak kultury osobistej-bo przeciez zaden
              z
              > pracownikow biura nie decyduje o zmianach wylotow czy tez przekwaterowaniu
              do
              > innego hotelu od tak sobie zeby Pani zepsuc wakacje...a jesli nie potrafi
              pani
              > tego zrozumiec...no coz, proponuje zamknac oczy i przenies sie w kraine Pani
              > marzen gdzie zaden odglos cywilizacji nie zakloci pani spokoju bo Grecja to
              > nie Raj dla Marzycieli tylko kraj otwarty na turystow a skoro sa tam turysci-
              > chalas jest nieunikniony:) a poza tym jesli ma pani jakies uwagi do biura BB
              > dlaczego pani pisze o tej sprawie tutaj??? jesli o mnie chodzi nie spotkalam
              > sie z takim potraktowaniem ze strony BB wrecz przeciwnie i dlatego nie
              wierze
              > ze w tej sytuacji zostala pani i pani oczekiwania bestialsko
              > zignorowane.pozdrawiam

              kultury osobistej mi nie brakuje, skoro pracownik wypowiada się w imieniu
              biura, ja zadaję pytanie "a propos biura" - to po pierwsze.

              po drugie - byłam 3 lata temu z BB i bawiłam się wyśmienicie - i życzę
              każdemu, aby trafił na taki wyjazd. jednak po moim poście wiele osób napisało
              do mnie maila, gdyż zostały postawione w takiej samej sytuacji - bardzo dużo
              osób!

              proszę nie wierzyć, wolna wola - ja tylko uczulam! wiem, że nikt po
              przeczytaniu posta nie zrezygnuje raz na zawsze z usług Big Blue [ani mi na
              tym nie zależy, ani nie jestem głupia] - ale może popyta po znajomych? ja
              dowiedziałam się post factum od znajomej na temat jej przygody z Big Blue -
              mogłam porozmaiwać z nią wcześniej... oszczędziłabym sobie kłopotów.

              ach i skoro zarzuca mi Pani kłamstwo nie mam skrupułów, aby zarzucić Pani brak
              znajomości ortografii.

              również pozdrawiam z uśmiechem i życzę udanych wakacji!
            • Gość: Kasia A. Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.chello.pl 02.07.03, 13:00
              a jednka moe zdenerwowanie zmianą miejsca zakwaterowania tuż przed odlotem
              [mimo miesięcznego wyprzedzenia w opłatach] nie jest moim chorym 'widzi mi
              się'.

              www.radiozet.pl
              www.radiozet.pl/wiadomosc.html?wid=1150794&kat=&katn=&widn=Wakacyjni+naci%B1gacze

              Uwaga turyści! Większość biur podroży naciąga swoich klientów - wykazała
              kontrola Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

              Kontrolerzy sprawdzili umowy turystyczne w 229 biurach podroży i okazało się,
              że aż 60 procent umów jest niezgodnych z prawem.
              ------------------------------------------------------------------------------

              pod linkiem jest relacja reportera. Urzędowi też nie podoba się to, że biuro
              podróży ma prawo do zmiany miejsca zakwaterowania bez żadnych konsekwencji.
            • Gość: Kasia Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.chello.pl 02.07.03, 13:01
              Gość portalu: hanna napisał(a):

              > Pani Kasiu, rozumiem pani zdenerwowanie nagla zmiana planow wakacyjnych, ale
              > adresowanie pod konkretnym nazwiskiem pracownika takich zarzutow to juz jest
              > lekka przesada i delikatnie mowiac brak kultury osobistej-bo przeciez zaden
              z
              > pracownikow biura nie decyduje o zmianach wylotow czy tez przekwaterowaniu
              do
              > innego hotelu od tak sobie zeby Pani zepsuc wakacje...a jesli nie potrafi
              pani
              > tego zrozumiec...no coz, proponuje zamknac oczy i przenies sie w kraine Pani
              > marzen gdzie zaden odglos cywilizacji nie zakloci pani spokoju bo Grecja to
              > nie Raj dla Marzycieli tylko kraj otwarty na turystow a skoro sa tam turysci-
              > chalas jest nieunikniony:) a poza tym jesli ma pani jakies uwagi do biura BB
              > dlaczego pani pisze o tej sprawie tutaj??? jesli o mnie chodzi nie spotkalam
              > sie z takim potraktowaniem ze strony BB wrecz przeciwnie i dlatego nie
              wierze
              > ze w tej sytuacji zostala pani i pani oczekiwania bestialsko
              > zignorowane.pozdrawiam

              ach - udało mi się znaleźć na Krecie Raj Dla Marzycieli - bez hałasu! okolice
              Kolimbari, Rapaniany, Kamisiany...
              • Gość: hanna Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.jgora.dialog.net.pl 04.07.03, 10:49
                Gość portalu: Kasia napisała
                > ach - udało mi się znaleźć na Krecie Raj Dla Marzycieli - bez hałasu!
                okolice
                > Kolimbari, Rapaniany, Kamisiany...
                W takim razie zycze udanego pobytu:), mam nadzieje ze tym razem
                bez "niespodzianek" (i bez HALASU)ktore moglyby wytracic pania z rownowagi a
                tym samym wypelnic ponad trzy dni ciaglym i nieustawicznym komentowaniem jakze
                haniebnego pani potraktowania ze strony biura ...
                PS Przepraszam rowniez za literowke "przenies" ale majac malo czasu na
                polemizowanie z pania, nie przywiazywalam uwagi do ksztaltu wypowiedzi ale jej
                tresci...
                • Gość: el_la Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.hydroprojekt.com.pl 04.07.03, 14:55
                  O biurz BB na forum wypowiadam się dobrze, jestem klientem od kilku lat i
                  raczej nie mam zastrzeżeń - ale też nie jestem przesadnie wymagająca i anam
                  wartośc mojego pieniądza.
                  Tym razem nie podaba mi się jednak sposób odpowiedzi. To w sumie pani Kasia A.
                  jest waszą usługobiorczynią a wy jako usługodawcy powinniście dążyć do tego aby
                  jako Klienta była zadowolona. Czasmi ludziom pomaga zwykłe słowo przepraszam i
                  ewentualnie darmowy drink czy pamiątkowy breloczek czyli potraktowanie jak
                  człowieka. W zeszłym roku miałam do czynienia z niejaką p. karoliną, która
                  sswoim zachowaniem "podkładała" się ludziom i - jak sądzę - mogła być powodem
                  kilku skarg do biura. W tym roku widziałam, jak rezydentki na rodos
                  grzecznością i uprzejmością rozbrajały niektórych niezadowolonych turystów.
                  Ja rozumien, że dla was to praca, ale dla wielu ludzi to czasami jedyne 2
                  tygodnie w ciągu roku wakacyjnej beztroski - i taki Klient wymaga dopieszczenia
                  a nie sztorcowania, jak w sklepie warzywniczym - że maca kapustę.
                  Ja osobiście czuję się dopieszczona i miło wspominam i tegoroczne wakacje i te
                  wcześniejsze. Pisałam gdzieś na forum o naszej agentce, która sprzedaje nam
                  marzenia a nie usługę.

                  Bądzie mili a ludzie was pokochają ;)
                  Z wakacyjnym pozdrowieniem
                  e/.


                  Gość portalu: hanna napisał(a):

                  > Gość portalu: Kasia napisała
                  > > ach - udało mi się znaleźć na Krecie Raj Dla Marzycieli - bez hałasu!
                  > okolice
                  > > Kolimbari, Rapaniany, Kamisiany...
                  > W takim razie zycze udanego pobytu:), mam nadzieje ze tym razem
                  > bez "niespodzianek" (i bez HALASU)ktore moglyby wytracic pania z rownowagi a
                  > tym samym wypelnic ponad trzy dni ciaglym i nieustawicznym komentowaniem
                  jakze
                  > haniebnego pani potraktowania ze strony biura ...
                  > PS Przepraszam rowniez za literowke "przenies" ale majac malo czasu na
                  > polemizowanie z pania, nie przywiazywalam uwagi do ksztaltu wypowiedzi ale
                  jej
                  > tresci...
                • Gość: Kasia A. Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.chello.pl 04.07.03, 16:50
                  Gość portalu: hanna napisał(a):

                  > Gość portalu: Kasia napisała
                  > > ach - udało mi się znaleźć na Krecie Raj Dla Marzycieli - bez hałasu!
                  > okolice
                  > > Kolimbari, Rapaniany, Kamisiany...
                  > W takim razie zycze udanego pobytu:), mam nadzieje ze tym razem
                  > bez "niespodzianek" (i bez HALASU)ktore moglyby wytracic pania z rownowagi a
                  > tym samym wypelnic ponad trzy dni ciaglym i nieustawicznym komentowaniem
                  jakze
                  > haniebnego pani potraktowania ze strony biura ...
                  > PS Przepraszam rowniez za literowke "przenies" ale majac malo czasu na
                  > polemizowanie z pania, nie przywiazywalam uwagi do ksztaltu wypowiedzi ale
                  jej
                  > tresci...

                  muszę Panią zaskoczyć, ale nie należę do ludzi, którzy lubią sterczeć pod
                  stołówką i narzekać na wszystko począwszy od temparatury wody po menu. nie
                  wiem skąd takie domysły? czy Pani byłoby miło gdyby wybierałaby się Pani do
                  Krakowa a kazano by jechać Pani do Wrocławia? hmmm..
        • Gość: Urko Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.nat.VisNet.PL 30.06.03, 20:37
          Wasza bezczelnosc graniczy tylko z zachowaniem radzieckich celnikow sprzed
          15 laty. Przeprosic to powinniscie nie za niefachowe wyjasnienie a za klamstwa
          jakimi sie poslugujecie, za zerwanie umowy, za nerwy jakich kobieta
          doswiadczyla 2 dni przed urlopem, za oszukanie klienta. I niech Pan laskawie
          nie daje do zrozumeinia ze daliscie jej gratis drugi posilek bo to zakrawa na
          sarkazm w porownaniu z wymuszeniem zmiany hotelu na bardziej halasliwy!
          Gowno obchodzi klienta jakie macie kontrakty z hotelami! Sprzedajecie usluge i
          to jest wazne a wycofanie sie z niej dwa dni przed terminem to kpina.
          Mozna miec jedynie nadzieje na szybkie wejscie zachodnich biur podrozy ktore
          wymiota nieuczciwym i nieznajacych sie na swojej robocie posrednikow Waszego
          pokroju! Swoja wypowiedzia potwierdza Pan ze zawsze mzoecie 2 dni przed wylotem
          zmienic klientowi hotel "niemozemy postepowac inaczej" - no to ladne reklama.
          Przez miesiac czasu przetrzymywaliscie pieniadze! Nie mozna bylo szybciej sie
          zorientowac ze nie macie oblozenia hotelu? To juz zwyle klamstwa a one maja
          krotkie nozki. Pinokie to przy Was maly pikus!
          LUDZIE! WEZCIE WY SIE DO ROBOTY! UCZCIWEJ ROBOTY! BO BEDZIECIE PLAKAC JAK JUZ
          NIKT NIE BEDZIE CHCIAL Z WAMI PODROZOWAC !
          • Gość: el_la Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: 217.96.29.* 01.07.03, 00:54
            Zachodnie biura już weszły ... tylko dla większości ludzi mają ceny zaporowe.
            Do mnie wyjaśnienie bezimiennego pracownika BB przemawia. Ponieważ biuro jest
            tanie, działa pewnie na granicy opłacalności więc musi zapewnić sobie pełne
            hotele i pełne czartery. Gdyby wywieźli panią Basię pustym samolotem i
            zakwaterowali ją samą jedną w hotelu to już następni raczej nigdzie by nie
            polecieli. Ja latam z BB, bo jest tanie, bo już się przyzwycziłam, bo nie mam
            istotnych zastrzeżeń. Ja też byłabym bez wątpienia wkurzona gdyby mi zmienili
            coś w moich planach wakacyjnych, tak jak wkurzała mnie ciągle zmieniająca się
            godzina wylotu a w zeszłym roku pani aanimatorka - niejaka Karolinka, ale
            ludzie, zastanówcie się--płacicie mniej niż za zagrzybiony domek na mazurach a
            siedzicie na słoneczku pod palmą z drinkiem i jeszcze kwękacie ?! Zapłaćcie
            zamiast 1500 zł dziesięć tysięcy jakimś zachodnim potentatom turystycznym i
            wtedy będziecie podróżować jak Paniska.
            • Gość: lilu Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.03, 01:15
              brawo i to ma sens zwlaszcza te ceny w Polsce
              • vivawawa Re: BIG BLUE wyjaśnienie 01.07.03, 08:20
                big blue jest biurem bardzo tanim, ten sam hotel w ofercie innego biura podrozy
                jest np. drozszy o ok. 300-400zł.
                wybor biura nalezy do klienta - kupujac ten sam hotel duzo taniej trzeba miec
                na uwadze ewentualne niedogodnosci jak np. nocny lot lub ciagle przesuwanie
                godzin lotu itp.
                aby wymagac trzeba zaplacic
                • m0nk Re: BIG BLUE wyjaśnienie 01.07.03, 14:45
                  czy wy caly czas nie mowicie o ofercie last minute? jezeli tak to skad te
                  pretensje - wszystko jest pewnie czarno na bialym napisane? jezeli nie to
                  przepraszam.
                  • Gość: Urko Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.nat.VisNet.PL 01.07.03, 20:01
                    przepraszaj przepraszaj, przeczytaj najpier pierwotny post w ktorym stoi czarno
                    na bialym, ze kobieta wykupila wycieczke na miesiac PRZED!
                  • Gość: Kasia A Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.chello.pl 02.07.03, 10:13
                    wycieczka nie była Last Minute! a raczej coś w rodzaju: kupujesz wcześniej -
                    oszczędzasz [bodajże 100zł] - ale nie o to chodziło.. ja kupiłam wcześniej, bo
                    właśnie zależało mi na tym, abym trafiła do wybranego przeze mnie hotelu.

                    mieszkam przy ruchliwej ulicy i średnio interesowały mnie hotele przy
                    autostradzie! naprawdę dla mnie standard hotelu nie liczy się tak bardzo jak
                    otoczenie [ruchliwa ulica przy dyskotece czy "wiocha zabita dechami" -
                    wskaźnikiem nie jest TV, lodówka, suszarka w pokoju i takie tam].

                    wiele argumentow rozumiem, ale jednego nie! to normalne, że dopiero w czwartek
                    o 17:00 [kiedy wylot planowany jest w sobotę na 14:00] ktoś mi mówi, że nie ma
                    miejsc w hotelu?? hmm.. dobra organizacja. wyśmienita.
            • Gość: Urko Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.nat.VisNet.PL 01.07.03, 19:59
              czyz to usprawiedliwia klamstwa, oszukiwanie?
              ja rozumiem ze BB musi sie oplacac i aby jednostkowa cena byla niska oblozenie
              wycieczki musi byc max, ale okalmano kobiete twierdzac ze nei ma miejsc w danym
              hotelu, zrobiono jej ten numer 2 DNI PRZED WYLOTEM, nie zycze nikomu
              nastawienia sie na wycieczke i 2 dni przed dostania takiej informacji
            • Gość: Karla Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: 217.153.6.* 02.07.03, 15:38
              wolę zapłacić zagranicznemu organizatorowi wycieczki i czuć się jak panisko na
              wakacjach niż potem kwękąć i żalić się jak to mnie wrobiło polskie biuro
              podróży.
        • Gość: Anonim Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.polkomtel.com.pl 10.07.03, 15:15
          Zasady, na jakich Big Blue układa sobie współpracę z hotelami czy liniami
          lotniczymi żadnego klienta BB nie obchodzą. Jak idę do sklepu po chleb, to nie
          interesuje mnie skąd piekarz mąkę kupował ani czy długo stał w kolejce.

          Biuro podróży jest po to, by sprawnie, skutecznie i w rozsądnej cenie
          zorganizować klientowi wyjazd na np. wakacje. Główną miarą profesjonalizmu
          biura jest zadowolenie klientów. BB (i kilka podobnie szacownych biur) najpierw
          mija sie z prawdą w prospektach, potem "na odwal się" wykopuje klienta mniej
          więcej tam, gdzie chciał, w trakcie zas próbuje z niego zdzierać bandyckie
          opłaty za usługi, które za rogiem ulicy sa dostępne taniej i lepiej.

          Ja byłem z Big Blue na wakacjach jeden raz i więcej tego nie powtórzę. Hotel
          nie odpowiadał standardowi (żadnemu chyba), a "restauracja hotelowa"
          przypominała PRL-owską stołówkę z zapyziałej prowincji. Śniadania były prawie
          niejadalne, na dodatek często nie było miejsc siedzących. O innych rozkoszach
          oferowanych przez BB nie wspomnę. Jak jakiś czas potem rozmawiałem z
          pracownikami pewnej agencji pośredniczącej w sprzedaży wycieczek wielu biur, to
          przyznali, że boją sie oferować wycieczki z BB, bo klienci przychodzą potem z
          pretensjami.

          Zanim wybrałem się na wakacje z BB, bywałem z Orbisem, ale także z Vingiem,
          Neckermannem, TUI (i to zarówno polskim jak i austriackim). Spośród kilkunastu
          wyjazdów w ciągu ostatnich lat tylko 2 były gruntownie uprzykrzone przez "biuro
          podróży": Kreta z BB a ostatnio Egipt z innym biurem, którego nazwy jakoś sobie
          przypomnieć nie mogę.
        • Gość: Magda Re: BIG BLUE wyjaśnienie IP: *.ipartner.com.pl 02.10.03, 15:20
          Nam zdarzyła się podobna sutyacja, i jeszcze kilka innych i również uważam to
          za skandal i po prostu zwykłe oszustwo. Nic mnie nie interesuje wasza polityka
          firmowa, jakos inne biura nie pozwalają sobie na tego typu numery. Nasz hotel
          również działał, mamy to nagrane na video, BB powiedziało że hotel jest
          nieczynny. Chamstwo! Tak wiele nieprzyjemności wyniknęło na organizowanym przez
          Was wyjeżdzie, ze na pewno nie skorzystamy z oferowanego przez Was rabatu. To
          po prostu jakieś żarty,żeby w odpowiedzi na reklamację Waszych usług przysyłać
          rabat na nowe usługi. Mam nadzieje że rynek szybko to zweryfikuje i
          przestanieci działać.
        • Gość: raf Re: BIG BLUE PADACZKA IP: *.smrw.lodz.pl 04.10.03, 20:17
          pracownik BB miał widać doskonałe rozeznanie że tylko do początku pażdziernika
          wszak po 03 10 biuro już nie wysłało nikogo tzw. klopsik pozdrawiam szczególnie
          przedmówce za szerzenie prawdy i ostrzerzenie którego jak widać na krecie i w
          egipcie jelonki nie posłuchały
    • Gość: czarny Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.06.03, 16:18
      Podaj nazwe tego hotelu w takim razie, zebysmy wiedzieli... i byli ostrzezeni
      jezeli Twa wypowiedź jest prawdziwa...a nie kolejna zagrywka konkurencji, bo sa
      posty ludzi wracajacych z konkretnych hoteli co daje mozliwosc
      sprawdzenia..prawdziwosci wypowiedzi.
      • Gość: As Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.crowley.pl 10.06.03, 17:28
        Gość portalu: czarny napisał(a):

        > Podaj nazwe tego hotelu w takim razie, zebysmy wiedzieli... i byli ostrzezeni
        > jezeli Twa wypowiedź jest prawdziwa...a nie kolejna zagrywka konkurencji, bo
        sa
        >
        > posty ludzi wracajacych z konkretnych hoteli co daje mozliwosc
        > sprawdzenia..prawdziwosci wypowiedzi.

        czarny ma rację. Więcej danych prosimy...
      • Gość: Kasia A. Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.chello.pl 02.07.03, 10:17
        to był hotel Sissi Bay - ale z tego co pisze wyżej Agent BB - "już są" miejsca
        w hotelu [pewnie nie ma w innym :-)]
    • Gość: czarny Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.06.03, 20:43
      ..w watku poniżej na forum ogólnoturystycznym pod tytułem• "BIG BLUE - nowe
      umowy dla agentów". pani kasia a. odslania swa twarz mowiac nasze biuro zerwalo
      juz komtakty z big blue... ciekawe turystka czy pracownik agencji..
      szkoda komentarza..(
      • Gość: Kasia A Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.chello.pl 27.06.03, 15:53
        "nasze" znaczyło - to u którego kupowałam wycieczkę! przepraszam za
        nieścisłość. nie pracuję w turystyce!!!

        sorry za zwłokę, ale byłam na wakacjach. hotel, do którego miałam jechać z Big
        Blue to Sissi Bay w miejsocowści Sissi - natomiast zaproponowany w zamian to
        hotel Lavris.
    • Gość: lilu Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.03, 20:59
      No i co pani Kasiu ,podstep sie nie udal!!!!
      • Gość: As Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.crowley.pl 11.06.03, 09:31
        Myślę, że nie chodzi tu o podstępy, ale o rzetelną informację. Przeczytajcie
        nowy wątek Andy-ego na temat kilku naszych biur. Jest tam artykuł z
        Rzeczpospolitej. Coś w tym musi być, skoro tyle gazet to opisuje.

        Pozdrawiam
        • Gość: czarny Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 09:53
          Gość portalu: As napisał(a):

          > Myślę, że nie chodzi tu o podstępy, ale o rzetelną informację. Przeczytajcie
          > nowy wątek Andy-ego na temat kilku naszych biur. Jest tam artykuł z
          > Rzeczpospolitej. Coś w tym musi być, skoro tyle gazet to opisuje.
          >
          > Pozdrawiam

          Podaj te gazety i przyklady rzetelnej informacji, a wogole niech tu opisują swe
          doswiadczenia ze wszystkimi biurami POWRACAJACY ze szczegolami do sprawdzenia..


          • Gość: Kasia A. Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.chello.pl 02.07.03, 10:20
            byłam z Oasis Tours w tym roku i jestem bardzo zadowolona, ale już na tym
            samym wyjeździe w innym hotelu były jakieś "ale". podobno "walczyli o
            jedzenie" - nie znam dokładnie sytuacji - być może wynosili coś ze stołówki i
            im nie pozwolono - w każdym razie były wyrazy niezadowolenia [choć wielu ludzi
            się "czepia" i trzeba przeżyć samemu i dopiero ocenić. podobno zaś w tym roku
            w Tunezji jest niezbyt miło z Oasisem - ale to też w zależności, gdzie się
            trafi. wiecie co? szczerze mówiąc za rok nie będę wiedziała jakie biuro
            wybrać :(
            • Gość: el_la wynoszenie jedzenia IP: *.hydroprojekt.com.pl 02.07.03, 11:33
              Zaobserwowałam w hotelach, obłożonych naszymi rodakami tendencje do ściągania
              na talerz z bufetu wszystkiego, co się tylko da zaraz po wpadnięciu do
              restauracji a potem robienie sobie kanapek "na potem". Gdy ktoś zwróci uwagę,
              jest wielkie obrażanie się.
              Ilość gwiazdek nie ma tu znaczenia.
              Ciekawe skąd to się bierze ?
              e.
              • vivawawa Re: wynoszenie jedzenia 02.07.03, 11:54
                byłem na Kos w hotelu royal kipriotis village (4* superior)
                i zaobserwowałem, że jedna para z anglii codziennie na śniadaniu robiła
                kanapki :-))))
                było to komiczne jak chowali te kanapki do torby, ja bym bał się jeść takie
                kanapki, bo było strasznie gorąco

                ze śniadania wynosiłem tylko owoce - chyba wzięcie 1 jabłka nie jest dużym
                przestępstwem ?????
                • Gość: Kasia A. Re: wynoszenie jedzenia IP: *.chello.pl 02.07.03, 12:55
                  vivawawa napisał:

                  > byłem na Kos w hotelu royal kipriotis village (4* superior)
                  > i zaobserwowałem, że jedna para z anglii codziennie na śniadaniu robiła
                  > kanapki :-))))
                  > było to komiczne jak chowali te kanapki do torby, ja bym bał się jeść takie
                  > kanapki, bo było strasznie gorąco
                  >
                  > ze śniadania wynosiłem tylko owoce - chyba wzięcie 1 jabłka nie jest dużym
                  > przestępstwem ?????

                  jasne, że to nie przstępstwo zabrać kawałek ciasta na potem [bo już się nie
                  mieści w brzuchu], ale uwierz, że ludzie potrafią wynosić jedzenie torbami.
                  widziałam w Tunezji jak pani i pan w reklamówkę ładowała stertę kromek chleba,
                  masełka, owoce.. oczywiście wszystko pod stołem - a miny mieli takie, że na
                  pewno nikt nie zauważył che che [ i bynajmniej nie brali tego dla kogoś kto
                  nie był na siłach przyjść na posiłek, gdyż przyjechali sami a proceder
                  powtarzali często - i nie byli odosobnionym wyjatkiem].
    • Gość: Kasia A Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.chello.pl 03.10.03, 12:23
      to znów ja!!!!!!!!!!!!!!!!!

      wszystkim niedowiarkom!wszystkim co mnie obrażali! polecam link do artykułu o
      BIG BLUE! info.onet.pl/808424,11,item.html



    • Gość: Kasia A. Re: uważajcie na biuro BIG BLUE!!!! IP: *.chello.pl 03.10.03, 12:32
      ach i jeszcze: www.bigblue.pl

Inne wątki na temat:
Pełna wersja