Gość: errabundi
IP: 88.220.41.*
26.06.07, 22:00
Terefere! Nie daj Boże wypadnie święto państwowe, to konsul będzie "z wizytą u organizacji polonijnych", "przyjmował ważnych gości", albo "prowadził akademię". Jednym słowem - każe stawić się w konsulacie o godz. 8.30 pierwszego dnia roboczego po święcie... ;)
To właśnie przydarzyło 11 listopada w Mendozie w Argentynie, gdy złodzieje ukradli mi paszport. Do konsultatu w Buenos Aires było ok. 1500 kilometrów, a 12 musiałem być w chilijskim Santiago.