Krym

06.12.01, 13:19
Czy ktoś z Was był na Krymie?
Jak lepiej się wybrać - z biurem czy indywidualnie?
Jeżeli z biurem - to kto organizuje takie wyjazdy i za jaką cenę ?
Jeżeli indywidualnie - doradźcie proszę jak tam dojechać i gdzie warto
zanocować.
Czekam na wszelkie informacje bo Krym jest przepiękny i podróż w ten rejon nęci
mnie od dawna
    • Gość: lara Re: Krym IP: 195.136.251.* 17.12.01, 11:24
      ela1001 napisał(a):

      > Czy ktoś z Was był na Krymie?
      > Jak lepiej się wybrać - z biurem czy indywidualnie?
      > Jeżeli z biurem - to kto organizuje takie wyjazdy i za jaką cenę ?
      > Jeżeli indywidualnie - doradźcie proszę jak tam dojechać i gdzie warto
      > zanocować.
      > Czekam na wszelkie informacje bo Krym jest przepiękny i podróż w ten rejon nęci
      >
      > mnie od dawna

      Byłam na Krymie w zeszłym roku. Wyjazd był zorganizowany przez klub turystyczny
      UNIKAT przy Uniwesrytecie Warszawskim i organizator nieźle na uczestnikach
      zarobił, więc zdecydowanie nie polecam jego usług. Dojazd na Krym jest prosty. W
      wersji drożzej, ale prostszej - 2 razy w tygodniu jest bezpośredni pociąg z
      Warszawy do Symferopola via Kijów (dwie doby w jedna stronę). Z Symferopola
      jeżdżą trolejbusy na wybrzeże. W wersji tańszej - autobusem do Lwowa i stamtąd
      pociągiem.Noclegi w kwaterach prywatnych to wydatek rzędu 5 USD od osoby,ale
      należy liczyć się z tym, że przez większą część dnia nie ma wody. Nietrudno
      znależć nocleg w hotelu, ja nocowałam w dość przyzwoitym miejscu w Ałuszcie, nie
      pamiętam nazwy, dwuosobowy pokój kosztował mniej więcej 30 USD.
      Poruszanie sie po Krymie nie stwarza problemów, w rachubę wchodzą autobusy,
      trolejbusy oraz stop.Ludzie są bardzo życzliwi i chętnie służą pomocą w razie
      kłopotów.
    • Gość: Stefan Re: Krym IP: 212.33.95.* 25.12.01, 16:16
      Byłem na Krymie w zeszłym roku. Wyjazd zoorganizowaliśmy przez internet
      rezerwując miejsca w hotelu "Jałta" w Jałcie.Po kilku dniach przenieszliśmy się
      do Ałuszty najpierw do prywatnego domu (bez ciepłej wody) a później do hotelu
      gdzie było zdecydowanie taniej. Z miejscami noclegowymi nie ma na Krymie
      najmniejszego problemu. Gorzej ze standartem kwater, bo jest on niski.Nie warto
      jechac na Krym przez biuro podróży, gdyż podnosi to cene wyjazdu.Dużo
      wiadomości na temat wyjazdu jest w internecie, w dużej mierze bazowaliśmy na
      nich organizując wyprawę.
      • ela1001 Re: Krym 28.12.01, 08:35
        Dzięki za informacje. Chyba się zdecyduję na wyjazd indywidualny.
        Mam kolejne pytania:
        Czy czuliście się tam bezpiecznie?
        Gdzie się żywiliście?
        Czy mieliście jakieś problemy z zakupem prowiantu?
        Ile średnio kosztuje nocleg w średniej klasy hotelu ( z wodą )?
        Czy były jakieś problemy z dotarciem do ciekawszych miejsc?
        Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
        Ela
        • Gość: lara Re: Krym IP: 195.136.251.* 02.01.02, 09:42
          ela1001 napisał(a):

          > Dzięki za informacje. Chyba się zdecyduję na wyjazd indywidualny.
          > Mam kolejne pytania:
          > Czy czuliście się tam bezpiecznie?
          > Gdzie się żywiliście?
          > Czy mieliście jakieś problemy z zakupem prowiantu?
          > Ile średnio kosztuje nocleg w średniej klasy hotelu ( z wodą )?
          > Czy były jakieś problemy z dotarciem do ciekawszych miejsc?
          > Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam.
          > Ela

          Krym, w przeciwieństwie do innych regionów Ukrainy, jest dość bezpieczny.
          Zwiedzanie jest dość łatwe. Prawie wszędzie docierają trolejbusy lub autobusy,
          których kierowcy w razie potzreby potrafią nawet zmienić trasę, żeby dowieźć
          turystów tam, gdzie sobie tego życzą. Natomiat problemem są ceny zwiedzania
          zabytków - zazwyczaj kilkakrotnie wyższe dla obcokrajowców niż swoich. Czasami
          udaje sie to obejść na różne sposoby, czy to drobną kwotą dla kasjera, czy
          udawaniem Rosjanina (Rosjanie nie są traktowani jako obcokrajowcy), a czasem za
          drobną opłatą można wejść przez dziurę w płocie ( w ten sposób zwiedziłam
          twierdzę w Sudaku, gdzie wstęp dla obcokrajowców wynosi 10 hrywien).Żywiłam się w
          hotelu, w zeszłym roku nocleg z wyżywieniem w dwuosobowym pokoju z wodą kosztował
          ok 70 hrywien, bez wyżywienia ok. 50 hrywien.Jedzenie jednak było tłuste i
          mięsne, więc "dożywiałam" się na miescie.Wszędzie można kupić bardzo tanie owoce,
          jest sporo różnych knajp, nie polecam jednak spożywania mięsa z uwagi na higienę
          przechowywania tegoż.
        • Gość: P Re: Krym IP: 195.94.222.* 11.01.02, 15:31
          Bylam w maju 2000 i porzadny pokoj z ciepla woda w hotelu Jalta w Jalcie
          kosztowal 26 dolarow za dwie osoby. To nie jest duzo a standard byl bardzo
          OK. Tylko, ze to bylo przed sezonem bo to byl przelom kwietnia i maja.

          Zapomnij o niebezpieczenstwie. Lokalny transport niewyobrazalnie wolny ale
          dziala i jest tani jak barszcz.

          Jedzienie - w knajpach dobre ale drogie, w sklepie zawsze kupisz chleb i
          kawalek sera, czasami konserwe. Zaopatrzenie duzo lepsze niz np. we Lwowie.
    • Gość: Ania Re: Krym IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 18.07.02, 17:45
      • Gość: hck Re: Krym IP: *.stacje.agora.pl 18.07.02, 21:36
        Ile trzeba przeznaczyc minimum czasu na dojazd tam i z pworotem i jeszcze co
        nieco zobaczyc? Czy 12 dni wystarczy, czy lepiej dozbierac :-)??
        pozdrawiam
        • Gość: bvn Re: Krym IP: *.kul.lublin.pl 19.07.02, 10:49
          z lwowa jedzie sie 28 godzi wiec na podroz 3 dni ,pozniej jak zechcesz .ja
          zrobilem tak zatrzymalem sie w symferopolu ,nie mialem duzo czasu wiec 1 dzien
          sewastopol,1 jalta,bakczysaraj,eupatoria,sam zobaczysz na miejscu
          • Gość: acton Re: Krym IP: *.jedwab.net.pl 21.07.02, 17:23
            Ja byłem rok temu na prawie 4 tygodnie. Zrobiłem sobie objzdówkę- od
            Sewastopola po Kercz. W każdym miejscu po kilka dni. Polecam jednak
            zdecydowanie wrzesień. 1000 złotych wystarczyło, a żyło mi się bardzo dobrze.Na
            ogół w kwartirach nie płaciłem więcej niż 2$. Tak 2$. Wiem, że w sezonie jest
            znacznie drożej, ceny w każdym elemecie są droższe (nocleg 5$). Nawet na Aj-
            Pietrii pozwoliłem sobie na dłuższą niż oferowane przejażdżki konno, a taxi do
            Wielkiego Kanionu, w sumie ok.70km + czekanie na mnie przez 3h na miejscu
            kosztowało mnie 40 zł. W sezonie chyba bym się przeraził. Co do inostrańców w
            muzeach itp., to najlepiej poprosić jakiegoś Ukraińca by kupił bilet po cenie
            dla Ukraińca. Ja ani słowa nie mówię po ukraińsku, czy rosyjsku, ale
            zdanie "dwa po tri" i ewentualnie "spasiba" wystarczyło, by kasjerka się
            nabrała. Na jakieś pytania najlepiej strzelać "da" albo "niet" tu liczy się
            intuicja co wybrać:)))
            • Gość: agnieszak@hoga.pl Re: Krym IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.02, 03:27
              Czy pamiętasz może jakieś adresy tych kwater? Z góry dziękuję.
              • Gość: acton Re: Krym IP: 62.233.208.* 05.08.02, 04:49
                Gość portalu: agnieszak@hoga.pl napisał(a):

                > Czy pamiętasz może jakieś adresy tych kwater? Z góry dziękuję.

                Szczerze mówiąc nocleg jest najmniejszym problemem. Na każdym dworcu babcie Cię
                oblegają. Pamiętaj, że musisz być max. twarda w targowaniu. Ty będziesz
                zadowolona bardzo jak utargujesz z 5 na 2$, ale Ukrainiec i tak ma za 0,5$ za
                nocleg. Za 2 już sie powinna godzić. W sezonie nie wiem, już może być problem,
                nie praktykowałem. W Kerczu (miasto nie za bardzo turystyczne) pod koniec
                września zdarzyło mi się, że nie było naganiających babuszek, ale zagadałem
                pierwszą lepszą, sprzedającą słoneczniki i nocleg miałem za 1$ za nocleg.
                Babuszka okazała się być emerytowaną nauczycielką rosyjskiego, bardzo miłą,
                mieszkanie b. zadbane, acz b. skromne. Takiej babci warto zostawić na
                pożegnanie troszkę więcej, bo dla Ciebie 1$ znaczy 1 piwo, a dla niej godne
                wyżywienie na kilka dni.
Pełna wersja