Antyczna Przygoda - rainbow tours

18.07.07, 17:52
Czy był ktoś z was na objazdówce Antyczna Przygoda z biura rainbow tours?
Jakie macie wrażenia i czy warto jechać?Podoba mi się program wycieczki.
Niestety znalazłam również dużo kiepskich opinii o tym biurze. Zależy mi na
rzetelnych opiniach.
    • Gość: pom Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.chello.pl 18.07.07, 21:15
      nie wiem czy zauważyłaś ale z którymkolwiek biurem chcialabyś jechać zawsze na tym formu znajdziesz złe opinie, wg mnie RT to jedno z solidniejszych biur.
      pozdrawiam
      • Gość: Salmon Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.crowley.pl 19.07.07, 12:57
        co prawda nie jest to wypowedz odnosnie twojej wycieczki, ale chodzi tez o
        objazdowke - Balkańskie Skarby.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47913&w=65203092&a=66123329
        Generalnie jest OK. Ja jade na to samo 4 sierpnia.
        • kochanka_asmodeusza Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours 19.07.07, 16:47
          dzieki. ja jade na poczatku wrzesnia, jesli sie zdecyduje.

          niestety,slyszalam o niektorych ich objazdowkach od znajomych, ze grupy sa duze,
          co powoduje duze opoznienia i problemy ze zwiedzaniem. Stan hoteli ok, tylko
          polozone dosc daleko, co znacznie wydluza dojazdy i na samo zwiedzanie malo
          czasu zostaje

          Prosze o opinie kogos, kto juz byl na tej objazdowce.
          • Gość: Anka-gość Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.kalisz.mm.pl 19.07.07, 19:56
            Witam bardzo serdecznie. Jestem długoletnia klientką dzieki wyjazdom zwiedziłam
            bardzo wiele Włochy,Sycylia,Francja Hiszpania Portugalia. Prosze mi wierzyć nie
            zdarzyło mi siem abym wrócila niezadowolona. Były to przede wszystkim wycieczki
            autokarowe. Dla mnie najmilsze wspomnienia.Nie namawiam decyzja należy do
            Ciebie nie sugeruj sie opiniami na forum. Pozdrawiam. Zyczę wspaniałych wakacji.
            Ania
            • Gość: ekoss Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.chello.pl 19.07.07, 20:29
              Byłam z tym biurem na Klasycznej Helladzie.Było OK.Spotkaliśmy gdzieś grube z
              Atycznej nPrzygody-chyba w Atenach albo na peloponezie i byli zadowoleni
    • Gość: Matrioszka Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.dynamic.chello.pl 19.01.14, 21:53
      Temat stary, ale byłam w te wakacje i wycieczka zostawiła po sobie baaaardzo przyjemne wrażenie, więc się wypowiem :) Więc plan wycieczki - genialny jak dla mnie. Zobaczyliśmy to co chciałam zobaczyć, najbardziej zależało mi na Akropolu i Ateńskiej Place oraz Meteorach - polecam bo to trzeba zobaczyć na własne oczy :) Ale prawdziwego klimatu nadawała wycieczce pilotka - pani Kasia, która sprawiała, że wycieczka odbywała się w świetniej atmosferze. Było bardzo wesoło :) Polecam ogólnie wycieczkę oraz biuro.
      • Gość: GosiaSamosia Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.promax.media.pl 01.04.14, 15:04
        Witam, ja jadę już w sobotę :) (tzn. 5.04) i przekonam się na własnej skórze, czy warto :) Generalnie z RT już jeździłam i zawsze wracałam zadowolona, więc mam nadzieję, że i tym razem mnie nie zawiodą... a jak wrócę, to napiszę co i jak :) dla tych, którzy wyruszają w późniejszych terminach. Pozdrawiam.
        • Gość: benita Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.unitymediagroup.de 03.04.14, 15:32
          Mam zamiar wybrac sie na te wycieczke w lipcu , bardzo wiec prosze Cie Gosiu abys po powrocie z tej imprezy zamiescila tutaj wyczerpujaca relacje z niej , juz z gory b. dziekuje , pozdrawiam ;
          • Gość: GosiaSamosia Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.promax.media.pl 16.04.14, 21:31
            Benita - jedź :)! Dwa dni jazdy do Grecji da się przeżyć. Pierwszy hotel - Kornilios w Nea Chalkidona ok, ale jedzenie nędzne (kolacja to frytki, kawałek mięsa, pokrojona kapusta i galaretka bez smaku; śniadanie to bufet z mortadelą, gumowym serem i dżemem). W poniedziałek ok. 8 rano wyruszyliśmy do Kalambaki, żeby zobaczyć piękne klasztory - bardzo warto :) Wieczorem ok. 19 dotarliśmy do Aten, gdzie spaliśmy w 2 hotelach: Golden City - w ciut niefajnej uliczce (od razu znalazł się złodziej, który w trakcie wypakowywania bagaży chciał jeden zwędzić) i Crystal City niedaleko placu z pomnikiem Ikara. Wnętrza hoteli ok, jedzenie też niezłe. Od 8-ej zwiedzanie: Akropol, potem muzeum Akropolu, Agora Rzymska i Agora Grecka. Potem czas wolny, coś ok. 1,5 godz. w dzielnicy Plaka - pilot podpowiedział nam na lunch lokal u Pani Marzenki, bo to niby Polka i ma polskie menu - ale nie polecam, bo stosunkowo drogo za niezbyt smaczne jedzenie (ja wzięłam musakę za 9,5 euro i dostałam jakąś paćkę na talerzu; potem jadłam gdzieś musakę za 6 euro i była pyszna). Po przerwie dalej zwiedzanie Aten z autokaru, zmiana warty, w międzyczasie jakaś demonstracja pracowników portu w Pireusie :). Tego samego dnia wieczorem był fakultet: Wieczór Grecki za 30 euro. Prawie cała grupa stwierdziła, że to jakaś pomyłka - spęd ludzi i stąd tłok w tawernie, której nazwy nie pamiętam, jakieś śpiewy bez związku z folklorem greckim, taniec brzucha!, a potem się zrobiła z tego dyskoteka dla grupki młodzieży. Ogólnie nie podobało nam się to. Rano wyjazd w kierunku Koryntu, potem Mykeny, Epidauros. Wszędzie góra - dół i schody, ale daliśmy radę. Wiadomo antyki zobaczyć trzeba i już. Znowu gdzieś po drodze przerwa na lunch w ogromnej jadłodajni nastawionej na dużo i byle jak, ale przeżyć się da (koszt 9,5 euro). Potem już kierunek Tolo, gdzie był nocleg - znowu 2 hotele. My spaliśmy w Flisvos, drugiego nie pamiętam. Nasz był ok i jedzenie zjadliwe, tylko wszystko serwowane ciepło-chłodne. Miasteczko miłe i warto pospacerować po nim, bo jest na to czas. Rano ok. 8-ej wyjazd do Nafplion i najpierw zwiedzanie z pilotem centrum, a potem na chętnych czeka 899 schodów do twierdzy Palamidi, lub czas wolny. Ja postanowiłam wdrapać się na górę. Na końcu schodów czekał na nas mur, brama i ... kasa, gdzie trzeba zapłacić 4 euro, żeby móc wejść zwiedzić twierdzę, tyle że czasu mamy akurat tyle, aby zrobić w tył zwrot i czym prędzej wrócić do autokaru. Potem jedziemy do Olimpii, zwiedzamy co trzeba zwiedzić... i lunch - tym razem szwedzki stół za 10 euro i naprawdę warto, bo jedzenie było pyszne. Stąd ruszamy już w kierunku Delf. Po drodze atrakcja - przejazd z Peloponezu na kontynent przez całkiem fajny most. Na miejsce dojeżdżamy ok. 21-ej. Tutaj śpimy w centrum Delf w hotelu Iniohos. My mamy pokój na poziomie -2, winda jest piętro niżej (ok. 20 schodów) i z innej strony się wsiada i na inną wysiada :). Ale jest. Ci co mają pokoje na poziomach dodatnich windy nie mają :)) W hotelu zaduch. Kolacja w miarę. Śniadanie blee. Znowu ok. 8-ej wyruszamy na zwiedzanie starożytnych Delf - najpierw ruiny, potem muzeum. Stąd ruszamy już w stronę Salonik. W trasie zatrzymujemy się na lunch - kolejne masowe danie: byle co i byle jak za 10 euro. Grecy chyba w ogóle nie znają warzyw i owoców!!! Takie można odnieść wrażenie, patrząc na to czym nas karmią. Po drodze zatrzymujemy się przy pomniku Leonidasa (bohatera Termopil) i pilot pokazuje nam gorące źródła nieopodal. Ok. 20-ej jesteśmy w hotelu Kornilios Palace w Aghialos. Hotel ok, ale okolica taka, że nie ma gdzie pójść - totalne zadupie. Jedzenie nie fajne: kolacja, to trochę rozgotowanego makaronu ryżowego i 3 małe mielone kiełbaski oraz trochę pokrojonej kapusty + kieliszek dobrego białego wina; śniadanie mortadela, żółty ser i dżem). Od 8-ej rano zwiedzanie Salonik. Kilka razy i miejscowa przewodniczka i pilot ostrzegają, żeby uważać na kradnących, wprowadzając wśród nas stan lekkiej paranoji :). Saloniki ogólnie nam się podobały bardziej niż Ateny, ale i tak cały autokar zgodnie stwierdził, że nr 1 to Meteora. Potem już jedziemy do granicy. Dwa razy postaliśmy trochę na granicy macedońsko-greckiej. W tamtą stronę 1,5 godz., a z powrotem 1 godz. No i jedziemy na nocleg w Serbii, ponoć najgorszy. Po drodze okazuje się, że nie będzie noclegu ani w Niszu, ani w Kruszewacu, ale w mieście Karljewo. Nadkładamy grubo ponad 100 km w jedną stronę (jutro trzeba będzie wracać). wszyscy już zmęczeni, więc sarkają. Pilot dozuje nam doznania. Po jakimś czasie informuje nas, że autokar nie może podjechać pod hotel i trzeba będzie wlec bagaże 150, a może i 200m. Sam nie wie, bo nigdy tam nie był i nie ma pojęcia czego oczekiwać. I tak nikt mu nic nie wypomina, bo generalnie to jest super kulturalny i ogarnięty człowiek. Nazywa się Krzysztof Mazurkiewicz i naprawdę wszyscy go chwalą. Stara się na bieżąco rozwiązać wszystkie problemy. Jest spokojny, zrównoważony. Ma ogromną wiedzę. Na nocleg w Serbii dojeżdżamy tuż po 23-ej. Po drodze wyjechał po nas pikap z hotelu, żeby nas pilotować na miejsce. Okazuje, że zabierze on co cięższe bagaże pod hotel (ja się załapuję :)).
            Hotel stoi przy placu, na którym wrze życie nocne (w przeciwieństwie do miejsc, w których nocowaliśmy w Grecji). Hotel - najlepszy ze wszystkich na trasie!!! W pokojach są nawet jednorazowe kapcie, grzebienie, stopery, łyżka do butów itd. Kolacji w tym dniu nie ma. Śniadanie - wyborne. Rano ruszamy zadowoleni do Belgradu - zwiedzanie, czas wolny. warto wtedy coś zjeść w knajpce, którą poleca przewodniczka Swietłana - bdb i duże porcje, no i można tam płacić też kartą lub w euro (kelner przelicza na żądanie, po kursie kantorowym) - ja zapłaciłam 11 euro za sałatę, polędwicę z grilla, zapiekane ziemniaczki i piwo. Pod wieczór ruszamy w drogę do domu. Acha - w Belgradzie można było wziąć fakultet: rejs po Dunaju za 12 euro. Ja nie brałam, Ci co byli, nie za bardzo byli zachwyceni - płynie się wzdłuż zarośli na wyspie, gdzie nic nie ma, tyle że pilot częstuje śliwowicą. Ogólnie - warto pojechać. Program zrealizowany w 100%. Pilot super. Miejscowi przewodnicy też ok. No i jeszcze pogoda: my mieliśmy temp. między 18 a 25 st.C, deszcze tylko przelotne i szczęśliwie zawsze, gdy akurat gdzieś przejeżdżaliśmy autokarem - warunki idealne do zwiedzania. Poza tym roślinność bujnie kwitnąca - po prostu feeria barw. W lipcu może Cię troszkę przygrzać :), ale naprawdę warto zobaczyć ten kawałek świata, by wyrobić sobie o nim własne zdanie.
            • Gość: Benita Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.unitymediagroup.de 18.04.14, 22:03
              Bardzo Ci dziekuje Gosiu-Samosiu za wyczerpujaca relacje z tej wycieczki, brzmi ona b.zachecajaco ! Jestem juz niemalze zdecydowana na 100 % , zawsze ta Grecja mnie "...necila" , a teraz w koncu nadszedl "ten" czas !!!!! Tylko tak naprawde jedno mnie ciut przeraza - ta dluuuuga , bez noclegu jazda , ja bede wyruszac z grodu Kopernika , tak wiec bedzie lacznie / o zgrrrozo !!! / ...jakies ponad 30 h w autokarze .....!!!!

              Pozdrawiam serdecznie ;))
              • Gość: Gosia Samosia Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.promax.media.pl 25.04.14, 18:09
                nie bój nic :) jeśli towarzystwo będzie fajne, to ten czas minie Ci jak z bicza strzelił :) przyjemności życzę i pozdrawiam
    • Gość: Karlica Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.dynamic.chello.pl 23.02.14, 15:46
      Wycieczka naprawdę warta tego, aby się na nią wybrać. Do biura, organizacji, logistyki itd. nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Program faktycznie świetny i taki jest na wycieczce. Do tego sporo swobody, nie ma pośpiechu, jest naprawdę super. Dla kogoś kto pierwszy raz jest w Grecji to podwójnie niesamowite przeżycie :)
      • wodna_37 Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours 23.02.14, 16:59
        ja chcę się na nią wybrać 24.05

        > Wycieczka naprawdę warta tego, aby się na nią wybrać. Do biura, organizacji, lo
        > gistyki itd. nie mam najmniejszych zastrzeżeń. Program faktycznie świetny i tak
        > i jest na wycieczce. Do tego sporo swobody, nie ma pośpiechu, jest naprawdę sup
        > er. Dla kogoś kto pierwszy raz jest w Grecji to podwójnie niesamowite przeżycie
        > :)
        • Gość: Kryszka Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours IP: *.pl 01.04.14, 00:05
          Potwierdzam. Rewelacja, byłam zachwycona całokształtem wycieczki. Warta swoich pieniędzy. Program dopięty na ostatni guzik. A Grecja to dla mnie must see, nie można umrzeć do Grecji nie wstąpiwszy ;)
    • warmianka35 Re: Antyczna Przygoda - rainbow tours 05.04.14, 10:40
      na temat tej wycieczki dużo informacji jest w poniższym linku. Ja również byłam na tej wycieczce, co prawda kilka lat temu, ale pewnie od tego czasu nie zmieniło się aż tak bardzo, więc proszę pytać jak ktoś chce coś wiedzieć

      forum.gazeta.pl/forum/w,19,147969443,148087388,Re_Antyczna_Przygoda_Rainbow_Tours.html
Pełna wersja