azra5
21.07.07, 06:33
Wykupiłem sobie wycieczkę dość wcześnie i skorzystałem z promocji First Minute więc cena była niższa od katalogowej. Niestety z braku chętnych wycieczkę odwołano. Zaproponowano mi zwrot pieniędzy lub wycieczkę podobną -część programu się nawet pokrywała-wybrałem wiec niewiele myślączastępcza wycieczkę. Druga wycieczka miała cenę katalogową nieco wyższą od 1 ale w momencie zakupu obowiązywała na nią promocja LAST MINUTE. Mi policzono za 2 wycieczkę dokładnie tyle co za 1. Po 2 dniach od kupna w wolnej chwili zacząłem się zastanawiać, czytać umowę i zaczęło mi coś nie grać. Przecież jakbym pomyślał to zrezygnowałbym z 1 wycieczki, dostał 100% zwrotu kosztów i wykupił już w promocji LAST MINUTE 2 wycieczkę. Co ciekawe w umowie nie ma napisane jak szybko ma nastąpić zwrot pieniędzy; na stronie innego biura w umowie jakie ma większośc biur doczytałem ,że podobno niezwłocznie. Pisze również,że po odbyciu wycieczki zastępczej nie przysługuje żadne odszkodowanie.Pisałem do centrali o zwrot różnicy w cenie- nie odpisano mi, nie dostałem nawet potwierdenia przeczytania maila, krakowski oddział na 1 maila nie odpisał, 2 wysłałem dopiero po powrocie z 2 wycieczki i dostałem odpowiedź ,że z ich strony wszystko jest OK. Może się mylę ale wg. mnie to jednak nie. Napisałem w tej sprawie do prawnika z Urzedu Ochrony Konsumenta. Dostałem odpowiedź ,że jeżeli 2 wycieczka była o NIŻSZYM standardzie (a raczej nie była) to racja jest po mojej stronie, a w innym wypadku mogę domagać się odszkodowania na drodze sądowej. Różnica w cenie wyniosła ze 200zł więc to nie dużo poza tym nie mam czasu i chęci szarpać się ew. z biurem. Chętnie przeczytam opinie kogoś znającego się na prawie czy racje ma biuro czy ja ?