Gość: gość
IP: 80.48.211.*
25.07.07, 23:44
Obiecałam sobie, że jak wrócę to im odpłace wiec mam zamiar wszystkich,
którzy się zastanawiają nad ofertą tej firmy zniechęcić do jej wybrania!!
Byliśmy w Portugalii w Algarve przez 14 dni. My tzn . ja, mąż i trzyletnie
dziecko. Wylot z Warszawy samolot wyleciał ponad godzinę po czasie, ale to
akurat pogoda zawiniła. Fakt faktem, że my w tym czasie siedzialeiśmy w tej
puszce zwanej dumnie samolotem. No i wydawało nam się naiwnie, że teraz to
już z górki;) naiwniacy ! W lutym jak wykupywaliśmy ten wyjazd podczas
rozmowy z travelplanet na pytanie jak daleko jest z lotniska do hotelu pan
powiedział, że to pół godziny drogi:) Ale potem z dokumentacji dowiedzieliśmy
się, że lądujemy w Lisbonie, a potem podróż autokarem o oddalonego o 250 km
Algarve! No wiec wylądowaliśmy i panie z Triady zaczeły nas dzielić na busy i
autokary itd, no i okazało się, że to nie tak, że sobie wsiadamy i jedziemy,
no nie, musimy jeszcze poczekać na inne 3 loty z Polski, ale to tylko chwilka
jak powiedziała pani z Triady. Zeszło nam 1,5 godziny w autokarze ze śpiącym
maluchem! Potem jeszcze tylko pani nas zliczyla 4 razy i w drogę. Była 1,30.
Na miejscu byliśmy o 5,30. Jechaliśmy z jedną 30 min. przerwą dla kierowców
(ale ok). Na miejscu wielki ośrodek we wszystkich kolorach, duży basen, nowy
a nawet za nowy jak sie za moment okazało!! Bo, niestety, pokoj juz mniej
ciekawy! Z balkonu widok na plac budowy! Pokoje niby nowe, sprzety ok klima,
pralka, lodówka, zmywarka, kuchenka, ale brudno!! Matko kanapa w pięknych
marynistycznych barwach cała w plamy wrrry. Na białym stoliku rozmazana
czekolada, okna chyba od nowości nie myte, wszędzie kurz!! Ok, myśle nie
posprzątali, podejdę do recepcji i ktoś coś z tym zrobi. No, ale pani na moje
uwagi zrobiła wielkie oczy, wysłala jakąś babke, która mało mnie wzrokiem nie
zabiła a ta zadzwoniła do recepcji po oględzinach pokoi i powiedziała ze
wszystko jest super. No i tak one sprzątały własnie przychodziła pani
przecierała środek podłogi w salonie, bo tam sie odbijało światło słoneczne.
Nawet nie tknęła podłogi w sypialni przez 14 dni!! Pozostała część salonu,
czy kuchnia nietknietas również!! W łazięce myła kibelek i wychodziła!!
Zajmowało jej to wszystko ok 5-8 min. Ja bywałam, już w różnych hotelach, ale
to było pierwsze takie miejsce! A teraz śniadania. Przez cały pobyt jedliśmy
mielonkę, żółty ser lub miód w kartonikach. I piliśmy okropną kawe i herbatę
nie do picia!! W hotelu nie bylo zaplecza kuchennego. Część gości wykupiła
jeszcze obiadokolacje i kleli na to okropnie!! Nie wiele można bylo w hotelu
robić tylko basen. Z listów do pani rezydentki pozostawionych na tablicy
Triady dowiedzieliśmy się, że wiele nie straciliśmy, bo wszyscy grozili, że
będą sie domagać zwrotu pieniędzy za wycieczki fakultatywne. Triada za 50
euro od osoby wysłała ludzi nieklimatyzowanym autokarem w 4 godzinna podróż
żeby mogli coś tam sobie zobaczyc z zewnątrz bo było zamknięte!! A inni
pisali, że ich opiekunem na innej wycieczce był rosjanin, który miał spore
problemy z j. polskim a po mieście oprowadzała ich niemka, która nie miała
licencji! Wiec ona mówiła a ten rosjanin tłumaczył ponoć głupoty, a w razie
kontroli mieli mówić, że ta niemka to ich ciocia!;))) Wracając do obiektu
Orada Marina, sam hotel poza basenami nie dysponował żadnymi atrakcjami!
Tylko szachownica tam chyba byla! A baseny też średniej jakości kafelki
odpadaly i śmieci tam pływały z baru przywiane. Lokalizacjia kiepska daleko
od miasta i plaży. Obok port jachtowy i ze dwie knajpy. Jesteśmy strasznie
rozczarowani wyjazdem, niedopowiedzeniami, jakością usług! To poprostu
niewiarygodne, zeby tak z ludzi robic wariatow!! I to za takie pieniądze!!
Nigdy nie pojedziemy juz na wyprawe z Triada zbyt ekstremalne warunki!!!
wybaczcie błędy, ale oczy mam zmęczone i troche mi się literki mylą:)))