Coś o "Przodownikach Wycieczek"

IP: *.chello.pl 10.08.07, 15:27
Witam serdecznie,zwłaszcza naganiaczy ze wszystkich biur których na
tym forum nie brakuje!
Byłem na bardzo wielu wycieczkach objazdowych między innymi z
Triadą,Nakermanem,Holiey Travel,Sigma Travel itd.(~20 razy) i na
żadnej z nich nigdy nie było (przepraszam raz z Wigrą w Pradze)
profesjonalnego Przewodnika!Prawie zawsze młodzi ludzie znający
język kraju docelowego czy tranzytowego ale to wszystko."Opowieści
były czytane z ogólnie dostepnych przewodników (często"dukali" jakby
pierwszy raz widzieli ten tekst),nic od siebie,żadko znali dobrze
trasę.Często uczestnicy wycieczek byli bardziej zorientowani w
terenie niż przewodnki.Naprzykład-przepiękny wodospad 2km.od szosy
którą jechaliśmy.Rozumie oszczędności ale aż takie?
Ostatnio w Chinach przewodnik kupuje bilet zbiorowy do zwiedzanego
obiektu zbiera przykładowo po 2$ a w kasie bilet indywidualny jest
po 1,8$ ?? Na pytanie odpowiada to przecież Chiny!
I jeszcze jedno pytanie do "naganiaczy" Czy Wasze Biura wstydzą się
swoich "Przodowników"? Zapytacie skąd taki wniosek - otóż żadne
Biuro nie zaopatruje ich bardzo w prosty wysiegnik teleskopowy ze
swoim niewielkim logo.Biegają ci ludzie z parasolkami,apaszkami na
kijach(jeden ganiał nawet z czystą skarpetką-szarą na kiju)O ile
nikt na to nie wpadł oddaję ten patent za darmo!
Naprawdę serdecznie pozdrawiam :)
Pazdzioch
    • Gość: placek Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.07, 17:25
      Zacznij jeździc z biurami, które mają profesionalnych przewodników,
      takich, którzy znają język miejscowy, znają kraj bo tam mieszkali,
      studiowali, pracowali itp. i nie jest im potrzebny przewodnik
      książkowy. Przed wyjazdem pytaj w biurze kto jest pilotem. Nie
      podpowiem Ci jakie biura takich mają, bo zaraz ktos mnie posądzi o
      reklamę. Na pewno nie są to biura, które wysyłają tzw. "masówkę"
      samolotami czarterowymi a jak widac z takich biur korzystasz.
      • Gość: Pazdzioch Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.chello.pl 10.08.07, 18:44
        Drogi Placuszku!
        Korzystałem prawi ze wszystkich biur w Warszawaie,oferowały różny
        standard wycieczek ale standard przewodników podobny.Zaczołem sam
        sobie organizować wycieczki,jest to jednak bardzo czasochłonne a na
        te wycieczki trzeba jeszcze kiedyś zarobić,prawda?
        Pozdr.
        • Gość: Lena Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: 80.48.96.* 10.08.07, 20:27
          Wiele lat temu byłam na objazdówce z Logos Travel Marek Śliwka -
          Kuba i Meksyk, ze dwa lata temu z Neckermannem w RPA, zwykle jednak
          jeżdżę z mężem i w każdym kraju szukamy lokalnych przwodników i jest
          super. Jest to jak piszesz czasochłonne bo do takich wycieczek
          trzeba się samemu dobrze przygotować ... ale ile więcej wiemy niż
          wtedy gdybyśmy pojechali z "przodownikiem" z Polski i niczego
          wcześniej nie przeczytali :) Pozdrawiam
    • bikinikill Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" 10.08.07, 21:35
      Mylisz pojęcia. Ten kto, jedzie z Tobą autokarem nazywa się pilot, a
      przewodnik może być po mieście/obiekcie.
      Pilot ma znać trasę, pomagać kierowcy w związku z trasą- krótko
      mówiąc pilotować autokar do miejsca przeznaczenia. Pilot powinien
      znać trasę na tyle, żeby o ważniejszych miejscach opowiedzieć po
      drodze, mi osobiście nie przeszkadzało by, gdyby czytał o nich z
      przewodnika. Rolą podstawową pilota jest opeka nad turystami podczas
      podróży. Swoją drogą, taki pilot często oprowadza po mieście
      turystów nielegalnie.
      Co innego przewodnicy miejscy, którzy muszą wiedzieć o czym mówią i
      od nich wymaga się więcej.
      • magdalaena1977 Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" 10.08.07, 22:32
        Zgadzam się w kwestii rozróżniania pilota i przewodnika.
        Ale nie do końca w kwestii kompetencji pilota. Uważam, że jeśli ktoś nie ma
        podstawowej wiedzy, nie powinien nic o nim opowiadać. Nie jestem historykiem,
        nie kończyłam filologii itp, ale skończyłam porządne liceum o profilu
        humanistycznym. I standardowo wyłapuję błędy z zakresu podstawowej wiedzy
        historycznej z tekstów wygłaszanych w autokarze. Tak jakby pilot przeczytał raz
        książkę Pascala a potem opowiadał z pamięci.
        Ostatnio w Turcji pilotka myliła Arkę Przymierza z Arka Noego.
        • bikinikill Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" 11.08.07, 08:35
          magdalaena1977 napisała:

          > Zgadzam się w kwestii rozróżniania pilota i przewodnika.
          > Ale nie do końca w kwestii kompetencji pilota. Uważam, że jeśli
          ktoś nie ma
          > podstawowej wiedzy, nie powinien nic o nim opowiadać. Nie jestem
          historykiem,
          > nie kończyłam filologii itp, ale skończyłam porządne liceum o
          profilu
          > humanistycznym. I standardowo wyłapuję błędy z zakresu podstawowej
          wiedzy
          > historycznej z tekstów wygłaszanych w autokarze. Tak jakby pilot
          przeczytał raz
          > książkę Pascala a potem opowiadał z pamięci.
          > Ostatnio w Turcji pilotka myliła Arkę Przymierza z Arka Noego.


          Podstawowa wiedza (a nawet ciut wiecej ) owszem, ale Autor watku
          wymaga od pilota bycia przewodnikiem wlasnie. Jeśli miałabym podać
          kolejność, to najwięcej powinno wymagac się od przewodnika-rezydenta-
          pilota.
          • Gość: Lena Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.jachpol.net 11.08.07, 14:39
            Paździoch pisze dokładnie właśnie o tych "pilotach" którzy robią za
            (a przynajmniej strają się robić wrażenie) przewodników. To właśnie
            jest paranoja !!!! Znam takie osoby które jadą pierwszy raz np. do
            Francji z grupą wycieczkową i to na "objazdówkę" i robią za
            przewodnika. To znaczy w pewnych miejscach (historycznych perełkach)
            zarezerwowany jest jakiś kompetentny przewodnik ale poza tym trzeba
            wycieczce coś jeszcze powiedzieć. Tylko jak jeśli samemu jedzie się
            pierwszy albo drugi raz. Nie ma taki człowiek pojęcia o mijanych
            miejcscach, próbuje coś doczytać po drodze i przeczytać to
            wycieczce. Tylo czy o to chodzi ???
            Na objazdówkach pilot powinien być przewodnikiem a nie zapchajdziurą
            administarcyjną. A może przewodnik również pilotem.
            • bikinikill Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" 11.08.07, 15:18
              Gość portalu: Lena napisał(a):

              > Na objazdówkach pilot powinien być przewodnikiem a nie
              zapchajdziurą
              > administarcyjną. A może przewodnik również pilotem.


              Zgadzam się...tylko zatrudnianie profesjoalnych przewodników nie
              opłaca się BP, więc tą funkcją obarczają pilota. Chyba że to
              porządne biuro, specjalizujące się w objazdówkach (nie Triada).
    • Gość: xxx Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.07, 21:01
      halo, jak można zatrudnić przewodnika do pilotowania wycieczki??!!
      Przewodnik jest opłacany przez biuro do oprowadzenie grupy po danym
      mieście czy obiekcie. Nie ma pojęcia przewodnika np po Francji,
      chyba że w formie książki. Odnośnie pilotów to miałeś stary
      najwyraźniej pecha, albo z założenia nikt nie jest tak doskonały i
      wszystko wiedzący jak ty. Uwielbiam taki typ człowieka!!
      • Gość: Pazdzioch Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.chello.pl 12.08.07, 00:08
        XXX-Kto by się nie krył za tym,czy to do mnie?
        Nie jestem omnibusem i nawet nie przyszło mi do głowy za takiego się
        uważać ale zważ proszę,85%czasu wycieczkowicz spędza z pilotem-
        przewodnikiem i płaci nie tylko za przejechanie trasy od A przez
        B<C<D itd.Do takiego"spędzania czasu"wystarczy autobus rejsowy za
        znacznie mniejsze pieniądze!
        Pozdr.:)
    • Gość: ewa Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.chello.pl 12.08.07, 12:13
      Dość niechętnie jeżdżę na autokarowe objazdówki - głównie dlatego,
      że nie lubię autokarowych "rozrywek" w wykonaniu rodaków. Tym nie
      mniej jesli ktoś chce pojechać, zobaczyć i mieć pilota-opiekuna a
      zarazem fachowego przewodnika to polecam biuro podróży Barbara w
      Warszawie na Konwiktorskiej. Polecam z czystym sumieniem zwłaszcza,
      gdy sprzedaje własne imprezy.
    • Gość: b5 Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.devs.futuro.pl 12.08.07, 12:31
      Też wiele już podróżowałem i tylko raz spotkałem profesjonalnego przewodnika.
      Było to w Egipcie na wycieczce do Kairu. Był to pracownik Eximu, chyba miał na
      imię Jarek (albo Jacek), było to z 3-4 lata temu. Miał ogromną wiedzę, był super
      zorganizowany i pomocny. Na wycieczce do Luxoru była jakaś przewodniczka ale to
      była porażka. Pan Jarek coś mówił że ma zostać szefem rezydentów w Sharmie.
      Oby więcej takich przewodników.
      • koziorozka Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" 12.08.07, 14:22
        na objazdówce
        1) pilot = polski opiekun. Pilnuje trasy, czasem ją zmieni, tłumacz, sprowadzi
        lekarza, zawiezie na policję, jak ci ukradną kamerę. W tym czasie pozostali mogą
        coś zwiedzać
        2) pracownik lokalnego tour operatora
        Ta dwójka jest na stałe z grupą
        3) przewodnik = lokalny guide, wynajmowany w konkretnych obiektach, miastach.
        Np. w Egipcie obowiązkowy
        Ich jakość bywa różna i to już od polskiego biura naprawdę nie zależy.
        • Gość: Olenka Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.aster.pl 12.08.07, 16:26
          Byłam na wielu wycieczkach i nigdy nie było dwojki o ktorej piszesz.
          Pilot tak ale przedstawiciel na wycieczce? Po co? Nigdy nie bylo
          • koziorozka Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" 12.08.07, 18:13
            jeżdżę na objazdówki tylko z Rainbow i Logosem - oni tak mają. Myślałam, że
            wszyscy...
            • Gość: Olenka Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.aster.pl 12.08.07, 19:44
              No to bardzo ciekawe bo moj maz akurat pracuje dla obu tych firm i
              nie nie jezdzi z przedstawicielami biura
              • monia515 Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" 13.08.07, 08:49
                Ja jeżdżę na objazdówki z Itaką i Rainbow- podczas zwiedzania zawsze
                byli przewodnicy. W tym roku byłam we Włoszech- po Rzymie
                oprowadzała nas 8 godzin przewodniczka- mieliśmy słuchawki w uszach-
                było to naprawdę świetne rozwiązanie.
                Po Wenecji i florencji oprowadzały również przewodniczki- bez
                słuchawek, ale każda miała mikrofon. Po Asyżu oprowadzał nas ksiądz.
                Wszyscy Ci przewodnicy mieli ogromną wiedzę i mogliby opowiadać w
                nieskończoność...
                • Gość: ryba 75 Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.knc.pl 13.08.07, 19:55
                  kilka lat temu byłam na objazdówce po włoszech z itaką , naszą
                  pilotką a zarazem przewodniczką była pani ania ( niestety nie
                  paimiętam nazwiska ) młoda pełna pasji osoba, nie dość że świetnie
                  przygotowana pod względem merytorycznym to jeszcze była taką duszą
                  towarzystwa, umiała zintegrować całą grupę, miała dar przekazywania
                  wiedzy, słuchało się jej z prawdziwym zainteresowaniem,to była
                  właściwa osoba na tym miejscu, nigdy później w przyszłości już nie
                  trafiłam na takiego przewodnika.
                  • Gość: Pazdzioch Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.chello.pl 13.08.07, 21:12
                    > kilka lat temu byłam na objazdówce po włoszech z itaką , naszą
                    > pilotką a zarazem przewodniczką była pani ania ( niestety nie
                    > paimiętam nazwiska ) młoda pełna pasji osoba
                    A może by tak zamiast chwalić BP pokusić się o"pogłaskanie"dobrego
                    przewodnika-niczki? Wymienić się poglądami o ich profesjonalizmie
                    (oczywiście z naszego wycieczkowiczów punktu widzenia)?
                    Nie koniecznie chodzi o imię,nazwisko ale właśnie Pani Ania,Pak
                    Kazik itd.Pewnie było by im przyjemnie a i organizatorom trż dało by
                    do myślenia.

                    Pozdr.:)
                    • Gość: Olenka Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.aster.pl 13.08.07, 22:20
                      Jest taki temat na forum
                      • Gość: Pazdzioch Re: Coś o "Przodownikach Wycieczek" IP: *.chello.pl 17.08.07, 00:04
                        Sorki:( brak dosatecznej uwagi z mojej strony.
                        Pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja