BIG BLUE - biuro do odstrzału!!!

IP: *.acn.waw.pl 15.07.03, 17:28
Takie biura powinny być eliminowane!

1) W lutum sprzedano nam hote Hydramis na Krecie, o którym parę dni przed
wylotem dowiedzieliśmy się, że nie został jeszcze oddany do użytku(SIC!.
I to bynajmniej nie od pracowników biura, ale pocztą pantoflową.
Pracownicy biura do ostatniej chwili zaprzeczali, jakoby to była prawda.
Do wyboru w zamian dano nam tylko jeden hotel, czy nam się to podobało, czy
nie.
2) Opieka polskiej rezydentki poniżej krytyki! Niesprawdzone informacje lub
ich brak. Po ewidentnym wprowadzeniu nas w błąd odnośnie bezpłatnego wstępu
do Knossos w niedziele (który bezpłatny owszem bywa, ale w niedziele w
zimie!), pani rezydentka bez żenady odpowiada: "ale jeszcze dwa lata temu
tak było!" - czujecie? To tylko przykład, tak było na każdym kroku.
3) No i wreszcie wyjazd. HORROR to mało powiedziane. Tak jak wspomniał już
ktoś na tym forum, koniec doby hotelowej o 12-ej transfer na lotnisko 14
godzin później!!! Ludzie zostawieni samym sobie,najczęściej z małymi
dziećmi, bez możliwości wykąpania się, posiłku i choćby kilku godzin snu
przed i tak zarwaną już nocą. Wylot 4.40 następnego dnia !!!
4) Od początku do końca biuro stosowało taktykę nieudzielania informacji,
bądź unikania jej udzielania, traktowało nas niepoważnie, żeby nie
powiedzieć bezczelnie.
NIGDY WIĘCEJ !!!!!
    • Gość: BUKA Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.acn.waw.pl 15.07.03, 18:43
      A już miałam decydowac się na podróż z nimi...
    • Gość: A. Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 10:25
      No cóż, kazdy dostaje to, na co zasluzył. Nie ma czegos takiego jak tanie i
      dobre. Tlumaczylem już ten problem komuś w watku o Ryanair, ale nic nie
      zrozumial. Nieważne, zrozumie, podobnie jak Ty, na wlasnej skorze.

      A.
      • Gość: Iwona Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.inet.cns.fra.dlh.de / 172.20.6.* 16.07.03, 12:10
        Gość portalu: A. napisał(a):

        > No cóż, kazdy dostaje to, na co zasluzył. Nie ma czegos takiego jak tanie i
        > dobre. Tlumaczylem już ten problem komuś w watku o Ryanair, ale nic nie
        > zrozumial. Nieważne, zrozumie, podobnie jak Ty, na wlasnej skorze.
        >
        > A.

        Ty też jesteś pracownikiem biura Big Blue?
        Dla mnie te wakacje bynajmniej nie były tanie (3-os.rodzina!)
        Wybór biura nie był podyktowany jedynie ceną, ale porównaniem JAKOŚCI oferty do
        ceny, która to jakość okazała się teorią.
        Dlatego przestrzegam innych!!!
        Iwona
        • Gość: AdamM do Iwony IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.03, 18:19
          Zrozum moja panno, ze nie jestem zadnym pracownikiem Big Blue, ani zadnego
          innego biura. Po prostu Twoja postawa jest w Polsce tak czesta, ze az się juz
          od niej slabo robi. Charakterysuje ją:
          1. Wstret do rozwiazań prostych
          Zamiast wybierać sprawdzone i pewne oferty (Orbis, Rainbow Tours, Itaka Ving,
          Sports Tourist, etc.) to Ty w tej swojej pokretnej umyslowosci chcesz być
          madrzejsza od innych i wybierasz kota w worku bo tanio (tylko mi nie mow, ze
          nie o to chodzilo). No to masz tanio i byle jak. Kazdy z nas musi oszczedzac
          pieniadze i pilnowac budzetu, ale to nie zwalnia od myslenia.

          2. Brak wiedzy, że: "Nie ma tanio i dobrze". Zapamietaj to sobie raz na zawsze.

          A.
          • Gość: P.. Re: do Iwony IP: NEO:* / 10.10.10.* 17.07.03, 17:00
            Gość portalu: AdamM napisał(a):

            > Zrozum moja panno, ze nie jestem zadnym pracownikiem Big Blue, ani zadnego
            > innego biura. Po prostu Twoja postawa jest w Polsce tak czesta, ze az się juz
            > od niej slabo robi. Charakterysuje ją:
            > 1. Wstret do rozwiazań prostych
            > Zamiast wybierać sprawdzone i pewne oferty (Orbis, Rainbow Tours, Itaka Ving,
            > Sports Tourist, etc.) to Ty w tej swojej pokretnej umyslowosci chcesz być
            > madrzejsza od innych i wybierasz kota w worku bo tanio (tylko mi nie mow, ze
            > nie o to chodzilo). No to masz tanio i byle jak. Kazdy z nas musi oszczedzac
            > pieniadze i pilnowac budzetu, ale to nie zwalnia od myslenia.
            >
            > 2. Brak wiedzy, że: "Nie ma tanio i dobrze". Zapamietaj to sobie raz na
            zawsze.
            >
            >
            > A.
            No nie wydaje mi sie, zeby Sports Tourist bylo biurem pewnym i sprawdzonym.. o
            ile mi wiadomo jest toczone przeciwko nim postepowanie karne za dokonywanie
            oszustw!!!wiec drogo, nie koniecznie znaczy dobrze, a moze znaczyc, ze w
            ogole!! P..
    • Gość: zofia Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.media 16.07.03, 11:53
      dużo koloryzowania i niezadowolenia,przedłużali dobe jeśli wylot był w nocy,
      upierdliwych klientów rezydenci tak traktują, jak chcesz prowadzenia za rączkę,
      obsługi na każdym kroku to wyjedź na kolonie albo leepiej na zielona szkołę
      zachowanie Polaków na Krcie to w większości żenada.
      • Gość: Iwona Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.inet.cns.fra.dlh.de / 172.20.6.* 16.07.03, 12:06
        Gość portalu: zofia napisał(a):

        > dużo koloryzowania i niezadowolenia,przedłużali dobe jeśli wylot był w nocy,
        > upierdliwych klientów rezydenci tak traktują, jak chcesz prowadzenia za
        rączkę,
        > obsługi na każdym kroku to wyjedź na kolonie albo leepiej na zielona szkołę
        > zachowanie Polaków na Krcie to w większości żenada.

        I właśnie dlatego, że podejście do własnego urlopu jest takie jak Twoje, takie
        biura pozwalają sobie tak traktować swoich klientów!
        Współczuję!!!
        No chyba że jesteś pracownikiem biura Big Blue, to wszystko tłumaczy.
        Iwona
        • Gość: el_la Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.hydroprojekt.com.pl 16.07.03, 17:20
          Tanio jest tanio
          Ja teraz usiłowałam załatwić dla mojej rodziny 2+2 wakacje nad morzem (polskim)
          we względnie przyzwoitym ośrodku i twardo wychodziło mi tyle, ile zapłaciłam w
          BB za 4* (porządne) w Grecji z przelotem.
          Myślę, że cena biura wynika min. z tych godzin czarterów.
          A wątek rezydentów jest wałkowany co roku na każdym forum. Czasmi mam wrażenie,
          że ludzie lecą tam dla rezydentów a potem generalnie czują się zawiedzeni, bo
          rezydent nie pani przedszkolanka i pewnie też w większości brany z łapanki. No
          bo komu opłaca się pracować przez 7 miesięcy w roku i na dodatek użerać z
          ludzmi, którzy do rezydenta lecą z pretensjami czy problemami. Ja tam od
          rezydenta wymagam aby mnie odwiózł do hotelu a potem na lotnisko i tyle. Na
          ogół do wyjazdu przygotowywuję się solidnie i więcej wiem o kraju, do którego
          lecę niż rezydent. Samochód też sobie załatwię i z recepcją się dogadam. Myślę,
          że należąłoby zrobić spis biur z opiekuńczymi rezydentami i takie polecać
          ludziom, którzy za granicą są niesamodzielni.
          • Gość: do el_la Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.inet.cns.fra.dlh.de / 172.20.6.* 17.07.03, 11:50
            Gość portalu: el_la napisał(a):

            > Tanio jest tanio
            > Ja teraz usiłowałam załatwić dla mojej rodziny 2+2 wakacje nad morzem
            (polskim)
            >
            > we względnie przyzwoitym ośrodku i twardo wychodziło mi tyle, ile zapłaciłam
            w
            > BB za 4* (porządne) w Grecji z przelotem.
            > Myślę, że cena biura wynika min. z tych godzin czarterów.
            > A wątek rezydentów jest wałkowany co roku na każdym forum. Czasmi mam
            wrażenie,
            >
            > że ludzie lecą tam dla rezydentów a potem generalnie czują się zawiedzeni, bo
            > rezydent nie pani przedszkolanka i pewnie też w większości brany z łapanki.
            No
            > bo komu opłaca się pracować przez 7 miesięcy w roku i na dodatek użerać z
            > ludzmi, którzy do rezydenta lecą z pretensjami czy problemami. Ja tam od
            > rezydenta wymagam aby mnie odwiózł do hotelu a potem na lotnisko i tyle. Na
            > ogół do wyjazdu przygotowywuję się solidnie i więcej wiem o kraju, do którego
            > lecę niż rezydent. Samochód też sobie załatwię i z recepcją się dogadam.
            Myślę,
            >
            > że należąłoby zrobić spis biur z opiekuńczymi rezydentami i takie polecać
            > ludziom, którzy za granicą są niesamodzielni.

            To jest naprawde przykre, jak wielu z was nic nie zrozumialo z tego, co
            napisalam. Nie chodzi o samodzielnosc/niesamodzielnosc, czy opieke, bo
            oczywiscie, ze obeszlismy sie bez uslug biura na miejscu i zalatwilismy
            wszystko sami.
            Chodzi o NIEKOMPETENCJE rezydentow i wrecz bezczelny stosunek do klientow
            wlasnego biura, poczytaj sobie inne maile chociazby na tym formu, ktore
            dokladnie to potwierdzaja. To nalezy pietnowac! Zadziwiajace jest to, jak wielu
            z was broni zaciekle takiej wlasnie jakosci uslug naszych biur podrozy,
            uwazajac to wrecz za normalne.
            Jezscze raz powtarzam, ze dzieki takiemu podejsciu klentow biura te wlasnie tak
            traktuja ludzi.
            • Gość: el_la Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.hydroprojekt.com.pl 17.07.03, 19:04
              To może inaczej.
              Z BB już wyjeżdzałam i nie mam zastrzeżeń do jego usług - a może raczej nie
              mam istotnych zastrzeżeń, które powodowałyby, żebym chciała biuro napiętnować
              publicznie. Poza jedną panią animator na Santorini nie spotkałam się z
              niekompetencją czy z chamstwem. Wręcz przeciwnie. Mogę oczywiście uważać, że
              wycieczki fakultatywne są za drogie - ale to mój wybór czy na nie pojadę czy
              nie, samochody mogę wybierać w innych agencjach itp itd. W tym roku na moje oko
              BB ograniczył liczbę rezydentów. Ja na tym foum wyraziłam moje zadowolenie, a
              ponieważ dyskusja się przeniosła na tematy moim zdaniem śmieszne np samoloty
              nad głową to i w niej wzięłam udział. Jak kupuję dom, to patrzę czy za oknem
              nie mam autostrady, widoku na miejskie wysypisko śmieci itp. Jeżeli wybieram
              hotel 5 km od lotniska to mój wybór nie biura, że samoloty nad głową latają.
              Zresztą mi na ogół latają , bo kocham greckie wysepki - im mniejsze tym lepsze
              a tam lotnisko każdy ma za płotem. Mój wybór i decyzja.
              Ja jestem zadowolona z usług biura BB, kto inny nie i jego prawo. Jeśli nie
              znikną z rynku, nadal będę z nimi podróżowała. Tyle już zaoszczędziłam gdybym
              pojechała do tego samego miejsca np. z TUI, że mogę już sobie na wpadkę
              pozwolić.
              e.
    • vivawawa Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! 16.07.03, 13:17
      przeglądając stronę www Big Blue ze dziwieniem stwierdzam, że Big Blue ma
      bardzo dużo czarterów do różnych dziwnych porach wylotów,
      inne tzw. renomowane biura mają np. w wawy jeden góra dwa czartery tygodniowo
      na daną destynację; czyli należy uznać, że Big Blue kupuje niesprzedane miejsca
      w samolotach dla swoich Klientów
      czartery w godzinach wieczorno/nocnych są też tańsze
      Big Blue wiele czarterów ma z wylotem z wawy ok. 20-21; jak dodamy czas lotu 3-
      4 godziny czyli mamy jeden dzień z głowy - potem powrót - doba hotelowa kończy
      się o godz. 12 - i klienci szanującego sie biura ok. 18 byliby już na lotnisku,
      ale jak widać BigBlue ma lot powrotny o godz. 4 rano :-)))

      ja wybierając ofertę wypoczynku - poza kwestią cenową dużą uwagę zwracam na
      godziny czarterów = najlepiej by czarter był rano, ale widziałem już
      niezadowolonych rodaków, gdy po przyjeździe do hotelu ok. 11 - zostali
      poinformowani Że doba hotelowa zaczyna się o godzinie 14 a kończy o 12 !!!!
      • Gość: lilu Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 21:38
        dwa lata temu bylam w Tunezji z malego polskiego biura. W tym samym hotelu
        byli turysci polscy i niemieccy z Neckermana.Nam doba hotelowa konczyla sie o
        12 i zaraz mielismy wyjazd na lotnisko. Im takze konczyla sie o tej samej
        godzinie ale autokar na lotnisko mieli o 12 w nocy. Hotel mielismy ten sam
        takie samo wyzywienie z tym , ze oni zaplacili wiecej bo jechali
        z ''dobrego''biura.
    • norepinefryna Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! 16.07.03, 18:56
      Gość portalu: Iwona napisał(a):

      > 3) No i wreszcie wyjazd. HORROR to mało powiedziane.
      Tak jak wspomniał już
      > ktoś na tym forum, koniec doby hotelowej o 12-ej
      transfer na lotnisko 14
      > godzin później!!! Ludzie zostawieni samym
      sobie,najczęściej z małymi
      > dziećmi, bez możliwości wykąpania się, posiłku i choćby
      kilku godzin snu
      > przed i tak zarwaną już nocą. Wylot 4.40 następnego
      dnia !!!

      O takie rzeczy zawsze pytam przed wyjazdem. Twoim
      obowiazkiem jest wszystko doczytac - podejrzewam, ze
      bylas powiadomiona o godzinie powrotu? Tego typu dane
      zawarte sa juz w katalogach. A doba w wiekszosci hoteli
      konczy sie wlasnie o 12. Czytaj umowy i wyobrazni troche
      - nie zrobi ci sie od tego guz na mozgu.
      I, uprzedzajac, nie jestem pracownikiem biura Big Blue
      ani zadnego innego.
      • Gość: Iwona do norepinefryna IP: *.inet.cns.fra.dlh.de / 172.20.6.* 17.07.03, 12:09
        Twoj komentarz jest na takim poziomie, ze wlasciwie nie zasluguje na odpowiedz,
        ale zrobie to jedyny raz. Otoz przykro mi, ze nic nie zrozumiales/las z tego,
        co napisalam ani jakie byly moje intencje.
        Chodzilo wlasnie o napietnowanie sposobu traktowania klientow, czyli w tym
        wypadku utrzymywania do ostatniej chwili w tajemnicy godzin lotow, celowe
        nieudzielanie informacji czy wrecz wprowadzanie ludzi w blad, zeby nie
        powiedziec gorzej - oszustwo.
        Ja wiem, kiedy konczy sie doba hotelowa w wiekszosci hoteli, bo pewnie w
        przeciwienstwie do ciebie, zjezdzilam juz kawal swiata. Ja nie mialam nic
        przeciwko temu, zeby z tego hotelu o 12-ej wyjechac, ale biuro Big Blue
        postanowilo "przedluzyc" nam pobyt do 4.40 nastepnego dnia, pozostawiajac nas z
        malymi dziecmi na korytarzu przez 14 godzin(transfer na lotnisko 1.40 w nocy).
        A o tym, ze tak wlasnie bedzie zostalismy poinformowani DZIEN WCZESNIEJ!
        Jezeli ty masz tak bardzo rozwinieta wyobraznie, ze potrafilbys/labys
        przewidziec cos takiego, to tylko pogratulowac. Mi nie starczylo mojej
        wyobrazni, bo to po prostu nie miesci sie w glowie.
        Chyba jest logiczne, ze gdybym wiedziala o tym przed wyjazdem,to albo nie
        skorzystalabym z tej oferty, albo nie mialabym do nikogo pretensji po powrocie!
        Jesli nie wiesz, jakie informacje sa zawarte w katalogach biura lub w umowie,
        to nie zabieraj na ten temat glosu, bo jest to po prostu zenujace.
        Iwona
    • odyseusz Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! 17.07.03, 04:36
      Przecież było już dawno pisane na Forum, że BB to parodia biura, ale oburzano
      się tutaj, że to nieprawda, więc o co chodzi?
      • Gość: jajo Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.03, 13:17
        Albo mówimy o tym samym biurze, albo nie, mnie odrazu poinformowano - jeszcze
        zanim zaczęłam się zastanawiać czy z nimi jechać i gdzie, że do ostatniej
        chwili zmieniają godziny odlotów, i albo mi to nie przeszkadza i biorę, albo
        nie biorę i nie kwękam, pozatym jest to napisane jak wół w katalogu BB, więc
        nie rozumiem po co tyle jadu..., słońce nie świeciło, mąż nie dopieścił??
        • Gość: rsa127 Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.riz.pl / *.gazeta.pl 17.07.03, 14:24
          Jajo jesteś ograniczonym chamem. Nic nie upoważnia cię do takich dopisków.
          Spróbuj zrozumieć, że zmiana godziny (zgodna z regulaminem BB) nie oznacza
          zmiany daty. Zdaje się, że byłem na tym samym turnusie co Iwona, więc znam
          sprawę dobrze. Umowa określała dzień powrotu 5 lipca. Wylot był 6 lipca o 4.40.
          Chyba zatem regulamin i umowa były złamane?
          • Gość: A. Sharon Z pewnością IP: *.konin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 14:30
            można powiedziec jedno: wspołczuję rezydentom z Big Blue, ze mieli z Tobą do
            czynienia. Niestety takie indywidua ciagle marudzą zwalając winę na innych za
            wlasną glupotę. A z ta postawą roszczeniowa to moze idź Ty lepiej pod kosciół -
            tam chyba jest Twoje miejsce.

            A.S.



            • Gość: misiek Re: Z pewnością - popieram IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.03, 15:50
              Po tym wszystkim, co się mówi, słyszy, widzi, czyta, po tych wszystkich wpisach
              na forum GW - jeśli ktoś wyjeżdża z Big Blue, a potem ma wielkie żale i
              pretensje - sam jest sobie winien i nie powinien marnować miejsca na tym
              serwerze ani żadnym innym. Wcale mi nie jest szkoda turystów za małe pieniądze
              ubolewających po powrocie nad tym co przeżyli. Nie każdego stać na wczasy na
              poziomie, ale jak ktoś płaci grosze i wierzy, że otrzyma za to Bóg wie co, to
              jest.... (niedokończę)
              • Gość: brava Re: Z pewnością - popieram IP: *.acn.waw.pl 17.07.03, 16:29
                Ciekawa jestem tylko, kto wam powiedzial, ze w Big blue placi sie grosze?!
                To chyba jakies nieporozumienie albo mylenie Big Blue z innym biurem.
                Spojrzcie do ich katalogu!!!
                • Gość: misiek Re: Z pewnością - popieram IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.03, 17:18
                  Moim zdaniem +/- 1500 za 2 tygodnie z wyżywieniem, to grosze. Jak ktoś tyle
                  płaci i nie widzi w tym nic dziwnego, to chyba w ogóle nie widzi co się dzieje.
                  Mówię o cenach last minute.
                  • Gość: rsa127 Re: Z pewnością - popieram IP: *.riz.pl / *.gazeta.pl 17.07.03, 17:33
                    Zależy to od hotelu. Ja zapłaciłem na 4 dni przed wylotem 2500 PLN za dwa
                    tygodnie od osoby. Teraz ten rzekomo 4 gwiazdkowy hotel kosztuje 3200 PLN. Czy
                    to mało? Dla mnie nie ma znaczenia czy cena jest wysoka czy niska. W
                    odróżnieniu od wielu osób czytam umowę. Jeśli w umowie będzie napisane: "drogi
                    kliencie wrócisz +/- dwa dni od określonej daty, będziesz miał posiłki albo
                    nie, a nasz rezydent może nie będzie cię lekceważył w swój dobry dzień" to będę
                    się zastanawiał, czy za daną cenę decyduje się na to. Ja zdecydowałem się na
                    określony standard i określoną umowę. I nic więcej nie oczekiwałem. Za to
                    zapłaciłem.

                    Gość portalu: misiek napisał(a):

                    > Moim zdaniem +/- 1500 za 2 tygodnie z wyżywieniem, to grosze. Jak ktoś tyle
                    > płaci i nie widzi w tym nic dziwnego, to chyba w ogóle nie widzi co się
                    dzieje.
                    >
                    > Mówię o cenach last minute.
            • Gość: rsa127 Re: Z pewnością IP: *.riz.pl / *.gazeta.pl 17.07.03, 17:01
              Ciekawe. Czy ja oczekuje czegoś więcej niż spełnienie warunków umowy? Ja ze
              swojej strony się wywiązałem - zapłaciłem. Dlaczego mam nie oczekiwać, że druga
              strona się wywiąże z umowy? Jeśli kupujesz samochód z klimatyzacją, czy nie
              będziesz mieć zastrzeżeń, że jej nie ma, dostarczony jest dwa miesiące później
              i bez koła zapasowego? Chyba nie.

              Gość portalu: A. Sharon napisał(a):

              > można powiedziec jedno: wspołczuję rezydentom z Big Blue, ze mieli z Tobą do
              > czynienia. Niestety takie indywidua ciagle marudzą zwalając winę na innych za
              > wlasną glupotę. A z ta postawą roszczeniowa to moze idź Ty lepiej pod
              kosciół -
              >
              > tam chyba jest Twoje miejsce.
              >
              > A.S.
              >
              >
              >
          • Gość: el_la Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.hydroprojekt.com.pl 17.07.03, 19:14
            Ja też ale z Rodos odlatywałam o godz. 4:00 następnego dnia. I ja BYŁAM
            ZADOWOLONA. Dalczego ?
            A bo miałam dzień ekstra w mojej ukochanej Grecji. A mam też dzieci i to nie
            takie duże 5 i 9 lat. Wydawałoby się, że powinny się martwić bo im się będzie
            chciało spać. A i one były zadowolone. I mąż też. Cała zadowolona rodzina. I
            żal mi było tych smutasów snujących się cały dzień w rynsztunku bojowym zamiast
            cieszyć się dłuższymi wakacjami. Ludzie a jakbyście wylatywali o 4 dnia
            wcześniejszego to bylibyście zadowoleni ? - byłoby zgodnie z regulaminem ! Ja
            tak miałam, na Krecie i wcale się wtedy nie cieszyłam, wolałabym jeszcze
            nacieszyć się Grecją.
            e.
            • Gość: Kama Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: 81.15.160.* 20.08.03, 12:52
              Ja rowniez wolalabym wracac pozniej i zostac dluzej nad morzem, basenem itp. i
              nie wracac o 7.00...ale niestety mialam pecha i wrocilam zgodnie z planem.
    • Gość: bingo Iwona "wzorzec polskiego turysty" IP: *.leczna.dialup.inetia.pl 19.07.03, 22:13
      Polski"turysta":
      1.Kupuje wakacje letnie w lutym 2003 w biurze które powstało 17.01.2003.Ciesz
      się że wyleciałaś i wróciłaś za pośrednictwem biura któro nie miało jeszcze
      miesiąca.
      2.Rezydent nie jest animatorem ,Ty sama masz sobie zorganizować czas na
      wczasach ,to nie są kolonie.Rezydent nie jest też przewodnikiem i nie musi znać
      aktualnych kosztów wstępu do muzeum.Rezydent jest przedstawicielem biura w
      sensie techniczno-logistycznym.
      3.Na całym świecie doba hotelowa kończy się o 12.00(czasami o 14.00).Jeśli o
      tym nie wiedziałaś to teraz już wiesz i na następnych wakacjach będziesz się
      śmiała z takich żółtodziobów jak Ty w tym roku,co o niczym nie mają pojęcia a o
      wszystko mają pretensje.
    • Gość: AniaK Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.poczta.okay.pl 19.08.03, 21:41
      Ależ wększość z was jest beznadziejna !!!Plujecie jadem, nie piszecie na temat
      i jeszcze wciskacie ludziom ciemnotę że to co złe jest dobre !Każdy ma prawo
      sądzić według siebie ! Jednych cieszy zostanie dłużej innym nie podoba się
      koczowanie na korytarzach hotelu przez parenaście godzin i to jeszcze z małymi
      dziećmi w upale. Ludzie tu chodzi o to aby powiedzieć innym jak było z tego
      biura na jakim wyjeżdzie i ludzie sami zdecydują czy jechać czy nie ! A nie
      targować sie czy wczasy to kolonie, zielone szkoły czy inne bzdety.Ci co tak
      napastliwie komentują krytyczne wypowiedzi innych chyba jeszcze nie dorośli do
      normalnych dyskusji.Idżcie sobie gdzie indziej i nie zajmujcie tu miejsca !!!
      A Ty który z takim lekceważeniem piszesz o wyjazdach za 1500 zł przyjmij do
      wiadomości że dupek jesteś i tyle.Nie każdy ma złote góry i ty też możesz je
      stracić.Więc nie pogardzaj tymi którzy za mniejszą kasę też chcą zwiedzać świat!
    • Gość: oszukany Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: 213.199.196.* 19.08.03, 22:09
      Gość portalu: Iwona napisał(a):

      > Takie biura powinny być eliminowane!
      >
      > 1) W lutum sprzedano nam hote Hydramis na Krecie, o którym parę dni przed
      > wylotem dowiedzieliśmy się, że nie został jeszcze oddany do użytku(SIC!.
      > I to bynajmniej nie od pracowników biura, ale pocztą pantoflową.
      > Pracownicy biura do ostatniej chwili zaprzeczali, jakoby to była prawda.
      > Do wyboru w zamian dano nam tylko jeden hotel, czy nam się to podobało, czy
      > nie.
      > 2) Opieka polskiej rezydentki poniżej krytyki! Niesprawdzone informacje lub
      > ich brak. Po ewidentnym wprowadzeniu nas w błąd odnośnie bezpłatnego wstępu
      > do Knossos w niedziele (który bezpłatny owszem bywa, ale w niedziele w
      > zimie!), pani rezydentka bez żenady odpowiada: "ale jeszcze dwa lata temu
      > tak było!" - czujecie? To tylko przykład, tak było na każdym kroku.
      > 3) No i wreszcie wyjazd. HORROR to mało powiedziane. Tak jak wspomniał już
      > ktoś na tym forum, koniec doby hotelowej o 12-ej transfer na lotnisko 14
      > godzin później!!! Ludzie zostawieni samym sobie,najczęściej z małymi
      > dziećmi, bez możliwości wykąpania się, posiłku i choćby kilku godzin snu
      > przed i tak zarwaną już nocą. Wylot 4.40 następnego dnia !!!
      > 4) Od początku do końca biuro stosowało taktykę nieudzielania informacji,
      > bądź unikania jej udzielania, traktowało nas niepoważnie, żeby nie
      > powiedzieć bezczelnie.
      > NIGDY WIĘCEJ !!!!!



      popieram
      • Gość: Radek Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! IP: *.Astral.Lodz.PL 20.08.03, 12:56
        BB jest ok
    • znawca3 Re: BIG BLUE - biuro do odstrzału!!! 20.08.03, 15:29
      tylko czy tego doczekamy??
      w BB nieżle kombinują i na razie się im udaje przeżyć wszystkie.... ,
      a brudy jakie z tego powstają dotykają niestety także uczciwych przedsiębiorców
      z branży turystycznej
Pełna wersja