Dodaj do ulubionych

CZY BYŁ KTOS W TRANSYLWANII ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.03, 16:39
Obserwuj wątek
      • Gość: gamesza Re: CZY BYŁ KTOS W TRANSYLWANII ? IP: 62.233.197.* 21.07.03, 20:56
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > tak, ja byłem. nie ma tam wampirów...
        >
        > A tak na prawdę, co chcesz wiedzieć???

        Wiedzialam, ze padnie ten temat, a juz mialam nadzieje na randke z Nosferatu.
        A tak powaznie, ukazal sie ponoc przewodnik o podrozach po Tarnsylwanii, zanim go kupie chcialabym poznac opinie kogos kto tam byl. Ale widocznie nikt nie wpadl na taki pomysl. A szkoda, ponoc to przepiekne miejsce.
        Pozdrawiam
        • gph to prawda. bardzo piękne 22.07.03, 11:58
          tylko de facto nazwa Transssylwania jest nie do końca ścisła i może wprowadzać
          pewne zaburzenia. W przyszłości używaj lepiej nazwy Siedmiogród :)
          A co do urokliwości tamtych terenów - wyjątkowa. Konkrety mogę na priv, jeżeli
          coś konkretnie Cię interesuje.

          • Gość: omnic Re: to prawda. bardzo piękne IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.07.03, 19:24
            gph napisał:

            > tylko de facto nazwa Transssylwania jest nie do końca ścisła i może wprowadzać
            > pewne zaburzenia. W przyszłości używaj lepiej nazwy Siedmiogród :)
            > A co do urokliwości tamtych terenów - wyjątkowa. Konkrety mogę na priv, jeżeli
            > coś konkretnie Cię interesuje.
            >
            a moze zamiast na priva, napiszasz kilka zdan o tym rejonie na ogolnym forum, inni tez sa ciekawi doniesien z tamtych okolic;
            bede wdzieczny
            • gph kilka zdań. 23.07.03, 10:58
              chodzi o to, że lepiej odpisywać na konkretne pytania, niemniej skoro tak..

              co lubię w Siedmiogrodzie?

              Nocne spacery po misteczkach takich jak Sybin, Sigishoara, Brasow, Alba Julia -
              z udownymi starymi centrami aktualnie remontowanymi, niemniej ciągle
              zachowyjącymi to cos, co zachwyca. Szczególnie Sigishoara - kompletnie
              zachowane średniowieczne miasteczko na czczycie wzgórza, z murami obronnymi,
              wieżami i blankami robi duże wrażenie (ale tez i w sezonie relatywnie dużo
              turystów tam przyjeżdża)
              Przejazdy przez góry po niekończących się seprentynach, drzemanie w samochodzie
              na poboczu, poranki z widokiem ośnieżonych szczytów Karpat (w lecie - odpada)
              Łażenie po ruinach zameczku w Pojenari (zdecydowanie odradzam Bran, no chyba że
              ktoś jest zdesperowany w poszukiwaniu śladów Vlada Tepesa..)
              Włóczenie się po bocznych drogach i odkrywanie wioch, gdzie upalnym popołudniem
              nie ma żywej duszy na ulicy a trzaskające okiennice sprawiają, że można poczuć
              się nieco nieswojo...
              Trochę dalej uwielbiam drogę prowadzącą z Braszowa do Valeni de Munte przez
              górską miejscowość Cheja, oraz inne okoliczne drogi. Widoki są po prostu
              przecudne.
              Lubię tez tropić w zagubionych w górach wioskach starusieńkich garncarzy,
              którzy niczym reliktu z zupełnie inej epoki siedzą przygarbieni w swoich
              piwnicznych warsztatach i z gliny wytwarzają cuda i cudeńka (jak kto lubi
              ceramikę - polecam)\
              itepe... itede..
                • nowamloda Re: kilka zdań. 23.07.03, 14:41
                  A ja polecam jeszcze Oradeę. Leży tuż tuż przy granicy węgierskiej i ostatnio
                  zrobiła się całkiem przytulnym miastem (3 lata temu na głównym deptaku nie było
                  się nawet gdzie kawy napić, a teraz jest parę możliwości).
                  Jakbyś leciał samolotem z Bukaresztu do Oradei czy Baia Mare, to najlepiej
                  poproś hotel (albo kogoś znajomego), żeby Ci zawezwał taksówkę na lotnisko. Coś
                  takiego jak miejski transport na lotnisko nie istnieje (poza Bukaresztem), a
                  taksówki jeżeli w ogóle są to bezczelnie drogie (ja zapłaciłam 2 tygodnie temu
                  w Oradei 10 euro za taksówkę, bo była jedna jedyna, a do miasta 10 km - takie
                  odcinek w Bukareszcie kosztuje max. 45000 lei).
                    • nowamloda Re: noclegi ? 24.07.03, 14:15
                      Ja nocowalam zawsze tylko w Oradei w hotelu Dacia Continental (nie taki znowu
                      continental jak nazwa by wskazywala, ale w sumie OK). Kosztuje 100 Euro za
                      dobe, czy mniej wiecej polowe tego, co taki sam standard kosztuje w
                      Bukareszcie.
                      Jest taka strona (w zalaczeniu), gdzie znajdziesz poszczegolne miasta (nie
                      tylko w Transylwanii, ale i w innych rejonach Rumunii) i informacje o nich i
                      jeszcze jedna, gdzie nie ma specjalnie duzo o tym, co w nich mozna zobaczyc,
                      ale jest za to o noclegach w poszczegolnych miastach.
                      students.missouri.edu/~romsa/destinations/index.html
                      www.rotravel.com/hotellst/index.htm
                      Milej pozdrozy!
                    • Gość: mharek Re: noclegi ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 22:18
                      w branie znajdują się dość tanie kwatery z noclegami po ok. 8$. Na dworcu
                      kolejowym stoją młodzi ludzie znający angielski i "naganiają" do takich
                      pensjonatów. W cenę zazwyczaj jest chyba wliczony koszt taksówki na miejsce...
                      Standart miejsca w którym nocowałem w zeszłym roku nie odbiegał od typowych
                      kwater zakopiańskich.

                      Ponadto w branie 2 lata temu znajdowało się schronisko młodzieżowe "Hotel
                      Transylwania" (w zeszłym roku jak byłem w branie to spałem w prywatnej
                      kwaterze, też za 8$...

                      W branie na dworcu kręciła się dziwna starsza kobieta, która mamrotała pod
                      nosem coś w dziwnym języku (mieszaninie wielu języków). Jej kwatera jest
                      kiepska (nie ma tam bierzącej wody, ma 1 łóżko (choć mówi o tym - kwatera 3
                      osobowa).

                      W tym mieście kwaterę znajdziesz chyba o każdej porze dnia - w zeszłym roku
                      dojechałem do branu o 24 i nie było problemu.

                      Sibiu - tu chyba nie ma prywatnych kwater, ale jest chotelik o wdzięcznej
                      nazwie LEO, którego adres znajdzesz w przewodniku pascala po rumunii. Tam
                      noclegi są za 5 - 10 $ a chotel jest na prawdę ładny. Zresztą sibiu jest
                      prześlicznym miastem i polecam zajżenie do niego, podczas wizyty w Rumunii...
                      • Gość: gamesza Re: noclegi ? IP: 62.233.197.* 24.07.03, 23:17
                        Gość portalu: mharek napisał(a):

                        > w branie znajdują się dość tanie kwatery z noclegami po ok. 8$. Na dworcu
                        > kolejowym stoją młodzi ludzie znający angielski i "naganiają" do takich
                        > pensjonatów. W cenę zazwyczaj jest chyba wliczony koszt taksówki na miejsce...
                        > Standart miejsca w którym nocowałem w zeszłym roku nie odbiegał od typowych
                        > kwater zakopiańskich.
                        >
                        > Ponadto w branie 2 lata temu znajdowało się schronisko młodzieżowe "Hotel
                        > Transylwania" (w zeszłym roku jak byłem w branie to spałem w prywatnej
                        > kwaterze, też za 8$...
                        >
                        > W branie na dworcu kręciła się dziwna starsza kobieta, która mamrotała pod
                        > nosem coś w dziwnym języku (mieszaninie wielu języków). Jej kwatera jest
                        > kiepska (nie ma tam bierzącej wody, ma 1 łóżko (choć mówi o tym - kwatera 3
                        > osobowa).
                        >
                        > W tym mieście kwaterę znajdziesz chyba o każdej porze dnia - w zeszłym roku
                        > dojechałem do branu o 24 i nie było problemu.
                        >
                        > Sibiu - tu chyba nie ma prywatnych kwater, ale jest chotelik o wdzięcznej
                        > nazwie LEO, którego adres znajdzesz w przewodniku pascala po rumunii. Tam
                        > noclegi są za 5 - 10 $ a chotel jest na prawdę ładny. Zresztą sibiu jest
                        > prześlicznym miastem i polecam zajżenie do niego, podczas wizyty w Rumunii...



                        wielkie dzieki za info, o to mi wlasnie chodzilo...10 Euro to calkiem mila cena..pozdrawiam
                • gph Bran 24.07.03, 14:50
                  to miejsce zupełnie wyprute z klimatu - tzn. zamek jako budowla bardzo ładny,
                  niemniej przez lata odpicowywany stracił trochę duszę. Dodatkowo przylepiona do
                  niego legenda, jakoby miał być siedliskiem Drakuli ściąga tam setki tysięcy
                  turystów (w rzeczywistości Vlad Dracul urodził się w Sigishoarze a mieszkał w
                  Pojenari). Być może ciekawy jest rozlokowany u stóp zamku miniskansen, ale poza
                  tym cała wiocha jest zrobiona pod znakiem drakuli..
                  osobiśie nie lubię takich miejsc, więc odradzam. może na wyrost.
                  a w Rumunii bywałem często. czułem się tam wyśmienicie i tylko raz zostaliśmy
                  obrobienie - zresztą z winy własnej głupoty. wspomnienia mam cudowne, a że już
                  dwa lata nie byłem, przyszedł czas zmierzyć je z rzeczywistością. i w zasadzie
                  wiem, że się nie zawiodę:)

                  btw. wydawnictow "bezdroża" wydało przewodnik po transylwanii. nie czytałem
                  jeszcze, niemniej dotychczasowe ich pozycje były bez wyjątku doskonałe. sam
                  zamierzam nabyć zaniedługo :)
                  • Gość: gamesza Re: Bran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.03, 15:18
                    Tak, slyszalam o przewodniku. Powiedz, gdzie nocowales ? Przyznam, ze przytoczona cena 100 Euro zmrozila mnie okrutnie. Dotychczas, podrozujac po roznych krajach udawalo nam sie znalezc sensowne kwatery w odpowiednich cenach. Moglbys podac jakies namiary ?

                    Pozdrawiam
                    • nowamloda Re: Bran 24.07.03, 15:59
                      Gamesza, ten hotel za 100 euro byl wielogwiazdkowy (co prawda 3 mu sie nie
                      nalezaly, ale za to cena calkiem rozsadna). Jak zobaczysz na te linki, co Ci
                      wyslalam, to podaja w roznych miastach rozne mozliwosci od jednej gwiazdki (i
                      bez gwiazdki tez). Ja do Rumunii jezdze sluzbowo, wiec nocuje na koszt
                      niezupelnie moj wlasny.
                    • gph Re: Bran 25.07.03, 10:13
                      Gość portalu: gamesza napisał(a):

                      > Tak, slyszalam o przewodniku. Powiedz, gdzie nocowales ? Przyznam, ze
                      przytoczo
                      > na cena 100 Euro zmrozila mnie okrutnie. Dotychczas, podrozujac po roznych
                      kraj
                      > ach udawalo nam sie znalezc sensowne kwatery w odpowiednich cenach. Moglbys
                      pod
                      > ac jakies namiary ?
                      niestety nie. przyznam się, że jeżdżąc po Rumunii grupą spaliśmy pod chmurą -
                      tam, gdzie się nam wieczorem spodobało. być może najrozsądniejsze to nie było,
                      niemniej... (zdarzały się dzięki temu eksta rzeczy - np. facet przyszedł kiedyś
                      rano (absolutnie sam z siebie) z miednicą i wiadrem, naciągnął wody ze studni,
                      żebyśmy się umyli, zaprosił na kawę, a skończyło się na picu palinki o 9 rano
                      (oczywiście przez tych, którzy nie prowadzili:) dodam, że było nas 7 osób i
                      żadna nie mówiła po rumuńsku - ale rozmawialiśmy o wszystkim...

                      natomiast z pierwszego wyjazdu do Rumunii (kiedy to poruszaliśmy się
                      transportem publicznym) zapamietałem jednak niezliczone tłumy, które przewalały
                      się po dworcach, kiedy przyjeżdżał dalekobieżny pociąg. oferowali pokój z
                      łazienką, za przystępną cenę... trzeba tylko sprawdzić, czy nie ma pluskiew,
                      gdyż od jednej przemiłej staruszki w Konstancy wyszliśmy po nocce potwornie
                      pokąsani...

                      • Gość: gamesza Re: Bran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 09:31
                        >
                        > niestety nie. przyznam się, że jeżdżąc po Rumunii grupą spaliśmy pod chmurą -
                        > tam, gdzie się nam wieczorem spodobało. być może najrozsądniejsze to nie było,
                        > niemniej... (zdarzały się dzięki temu eksta rzeczy - np. facet przyszedł kiedyś
                        >
                        > rano (absolutnie sam z siebie) z miednicą i wiadrem, naciągnął wody ze studni,
                        > żebyśmy się umyli, zaprosił na kawę, a skończyło się na picu palinki o 9 rano
                        > (oczywiście przez tych, którzy nie prowadzili:) dodam, że było nas 7 osób i
                        > żadna nie mówiła po rumuńsku - ale rozmawialiśmy o wszystkim...
                        >
                        > natomiast z pierwszego wyjazdu do Rumunii (kiedy to poruszaliśmy się
                        > transportem publicznym) zapamietałem jednak niezliczone tłumy, które przewalały
                        >
                        > się po dworcach, kiedy przyjeżdżał dalekobieżny pociąg. oferowali pokój z
                        > łazienką, za przystępną cenę... trzeba tylko sprawdzić, czy nie ma pluskiew,
                        > gdyż od jednej przemiłej staruszki w Konstancy wyszliśmy po nocce potwornie
                        > pokąsani...

                        dzieki za wyczerpujace informacje :) Przyznam, ze chodzac po stronach Rumunii mile mnie zaskoczylo to, ze ten kraj swietnie sie rozwija i oferuje dobry standard uslug. Wszystko poszlo do przodu, a u nas pokutuje nadal opinia, ze jest tam zacofany Siedmiogrod ..Pozdrawiam

                        >
                        • nowamloda Re: Bran 28.07.03, 09:57
                          Ten siedmiogrod to nie takie znowu zacofany. Przynajmiej gospodarczo
                          Transylwania uwazane jest za bogatsza czesc Rumunii (W Walachii tyko Bukareszt
                          pozytywnie sie wyroznia na tle ogolnej nedzy, ale tylko glowne ulice wygladaja
                          w miare, jak wejdziesz na stare miasto to przypomina krajobraz the day after...)
                          • Gość: gamesza Re: Bran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.03, 11:03
                            nowamloda napisała:

                            > Ten siedmiogrod to nie takie znowu zacofany. Przynajmiej gospodarczo
                            > Transylwania uwazane jest za bogatsza czesc Rumunii (W Walachii tyko Bukareszt
                            > pozytywnie sie wyroznia na tle ogolnej nedzy, ale tylko glowne ulice wygladaja
                            > w miare, jak wejdziesz na stare miasto to przypomina krajobraz the day after...
                            > )
                            Ok, przytoczylam powiedzenie, ktore czesto jest powtarzane przez rodakow, tak naprawde nie zdajac sobie sprawy z mylnosci sytuacji. Rumunia jest naprawde pieknym krajem, ktory rozwija sie bardzo szybko. Dlatego chcialabym tam pojechac i przekonac sie na wlasne oczy. Pozdrawiam
                            • Gość: AdamM do gameszy IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.03, 11:09
                              Bardzo polecam Transylwanię. Zwiedzilem ją jezdżąc trochę na rowerze i
                              pociągami (1998 r). Zdecydowanie perla regionu jest Shigishoara stare miasto
                              (wpisana chyba w 1999 roku na Unesco World Heritage List). W sierpniu jest tam
                              organizowany odjazdowy festiwal średniowiecza. Inne ciekawe miasta to Braszow,
                              Sibiu. Rumunia jest bardzo dynamicznie rozwijajacym się krajem a Rumunów
                              cechuje duża kultura osobista. Cyganie rumunscy to osobny rozdzial. Problem
                              takze dla samych Rumunow. Najlepiej chyba pojechać z Przemysla do Suczawy
                              autobusem (kontakt w PKS Przemysl) i zobaczyć malowane klasztory (też na World
                              Heritage List), a potem pociągiem do Braszowa lub Szigiszoary.

                              A.
                              • Gość: gamesza Re: do gameszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.03, 10:53
                                Gość portalu: AdamM napisał(a):

                                > Bardzo polecam Transylwanię. Zwiedzilem ją jezdżąc trochę na rowerze i
                                > pociągami (1998 r). Zdecydowanie perla regionu jest Shigishoara stare miasto
                                > (wpisana chyba w 1999 roku na Unesco World Heritage List). W sierpniu jest tam
                                > organizowany odjazdowy festiwal średniowiecza. Inne ciekawe miasta to Braszow,
                                > Sibiu. Rumunia jest bardzo dynamicznie rozwijajacym się krajem a Rumunów
                                > cechuje duża kultura osobista. Cyganie rumunscy to osobny rozdzial. Problem
                                > takze dla samych Rumunow. Najlepiej chyba pojechać z Przemysla do Suczawy
                                > autobusem (kontakt w PKS Przemysl) i zobaczyć malowane klasztory (też na World
                                > Heritage List), a potem pociągiem do Braszowa lub Szigiszoary.
                                >
                                > A.

                                Bardzo dziekuje za cenne informacje, zbieram je skrzetnie. Nie pozostaje mi nic innego, jak wkrotce je wykorzystac. Pozdrawiam
    • Gość: Joanna Rumunia - samochodem IP: *.ciechanow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.03, 19:50
      Czytam i czytam, to co piszecie i serce mi się wyrywa do podróży do Rumunii.
      Jak rozumiem co niektóre opowieści o tym kraju mozna włożyć między bajki. Ale
      interesuje mnie na ile bezpiecznie można pojechac do Rumunii samochodem (czy
      jest to kraj porównywalny z Rosją czy raczej z Węgrami, bo o ile jeszcze do
      Rosji nie odważe się pojechać samochodem to co do Węgier nie mam żadnych
      zastrzeżeń)?
      • Gość: gamesza Re: Rumunia - samochodem IP: 62.233.197.* 02.08.03, 20:12
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Czytam i czytam, to co piszecie i serce mi się wyrywa do podróży do Rumunii.
        > Jak rozumiem co niektóre opowieści o tym kraju mozna włożyć między bajki. Ale
        > interesuje mnie na ile bezpiecznie można pojechac do Rumunii samochodem (czy
        > jest to kraj porównywalny z Rosją czy raczej z Węgrami, bo o ile jeszcze do
        > Rosji nie odważe się pojechać samochodem to co do Węgier nie mam żadnych
        > zastrzeżeń)?

        No właśnie, jestem tez bardzo ciekawa...Może ktoś napisze na tem temat ?
        • gph Re: Rumunia - samochodem 04.08.03, 10:23
          Gość portalu: gamesza napisał(a):

          > No właśnie, jestem tez bardzo ciekawa...Może ktoś napisze na tem temat ?

          jeżeli mechanik nie będzie miał nic przeciw, to oczywiście jadę samochodem.

          sądzę, że przy zachowaniu zdrowego rozsądku nic się wydarzyć nie powinno.
          trzeba uważać na gości, którzy przy "zepsutych" samochodach machają, żeby się
          zatrzymać. a jak gość zacznie ściemniać, że ma np. 100 euro, czy cóś, i żebvy
          mu rozmienić, to po prostu ruszyć z kopyta (inaczej zostaje się w garści z
          jakimś nic nie wartym banknotem..:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka