wyrzucenie z hotelu

06.11.07, 11:24
Cześć wszystkim,
Niedawno zdecydowalem sie pojechac z wyjazdem naukowym z ASP do
Paryza. Nasi kochani studenci zachowywali sie tak dobrze ze hotel
postanowil prosic ich przy pomocy policji o opuszeczenie obiektu.
Moze ktoros z szanownych kolezanek i kolegow poradzi co w takiej
sytuacji zrobic z grupa
    • papryczka_ag Re: wyrzucenie z hotelu 06.11.07, 12:01
      W takiej sytuacji, to sie powinno rozwiązać z nimi umowę, bo chyba
      jakis regulamin był?

      Praktycznie - nalezałoby znaleźć hotel i skasować ich z gotówki na
      opłaty. Jesli nie dysponuja taką kwotą, wracamy do Polski. Koniec
      kropka.

      Dzieki bogu nie pojechałam na ten wyjazd bo chyba wiem o czym mówisz.
      • kamyk4 Re: wyrzucenie z hotelu 08.11.07, 09:12
        Zadzwonilabym tylko do najblizszego hotelu, zrobila im rezerwacje,
        dala numer telefonu na taksowke i okreslila miejsce i godzine
        zbiorki na nastepny dzien. I poszla spac! Biuro zapewnilo warunki?
        Zapewnilo? Ty masz realizowac program? No to go realizuj. A dorosli
        ludzie niech odpowiadaja za siebie.
      • ra.kr Re: wyrzucenie z hotelu 09.11.07, 12:42
        Cześć czyżbyś też myślała o "studentach" Wojciecha z ASP. Skurczy
        konik wtryniał mi się w robotę tak że z Paryża chciałem wracać na własną rękę
        • papryczka_ag Re: wyrzucenie z hotelu 12.11.07, 16:03
          Jesli to nie tylko paryż to miałam chyba propozycję tej roboty -
          muzea francuskie.
          • ra.kr Re: wyrzucenie z hotelu 12.11.07, 17:02
            Dokladnie
            • papryczka_ag Re: wyrzucenie z hotelu 15.11.07, 11:31
              naprawdę współczuję.
              słyszałam o nich wczesniej i nie wziełam tego - szkoda ze nie
              zgadaliśmy się wczesniej.

              Jak się sytuacja rozwiązała?
              • ra.kr Re: wyrzucenie z hotelu 15.11.07, 18:38
                papryczka_ag napisała:

                spacyfikowalem grupe. ale drugi raz nie bede sie juz ztakimi ludzmi
                bawil. POzatym napisalem do rektoratu
                • papryczka_ag Re: wyrzucenie z hotelu 17.11.07, 13:23
                  I słusznie.
                  Współczuję naprawdę. Myślałby kto, że wrażliwe artystyczne dusze...
                  To ciężki orzech do zgryzienia.
                  • skylaar Re: wyrzucenie z hotelu 17.12.07, 00:37
                    miałam podobny problem na rezydenturze, pierwszy raz w zyciu i oby ostatni. problemowy turysta bardzo zdenerwowal obsluge hotelowa (nie smakowalo mu jedzenie z czym sie obnosil, przeszkadzajac innym gosciom). probowalam go grzecznie pacyfikowac, proponowac zmiane hotelu - niestety musialby doplacic, wiec nic z tego nie wyszlo.
                    po rozmowach z moim biurem ustalilismy wypowiedzenie umowy - wobec tego sam musial znalezc sobie hotel i zapewnic transfer na lotnisko. ciezka sytuacja, tym bardziej ze nie byla to jakas jednoznacznie duza agresja, po prostu gosciowi nie podobalo sie w hotelu i wszystkim to okazywal, przeszkadzal innym itp.
                    podobno sprawa trafila do sadu, a ja sie czasami zastanawiam, czy dobrze zrobilam? ktos mial podobne doswiadczenia?
                    • sabina85 Re: wyrzucenie z hotelu 17.12.07, 17:57
                      swoją drogą Palacy to jacyś pseudo arystokraci.Wymagania
                      przynajmniej mają na takim poziomie.Nic im "nie dorasta do pięt".Im
                      się należy.Wszystko.Najlepiej poobserwować Polaków w Disneylandzie w
                      Paryżu.Kolejki do atrakcji są ogromne ale wszystkie nacje spokojnie
                      czekają.Wszystkie ,tylko Nasi się wściekają i komentują, że co to za
                      porządki.Kiedyś, w Tunezji jeden z turystów przez całe dwa tygodnie
                      narzekał na wszystko!!!Z góry zakładał, że wszystko czego dotknie
                      czarna ręka jest parszywe. Nie wiem po co tam pojechał.Może mu sie
                      kierunki pomyliły, był przekonany że leci na Północ?
                      Skylaar,cokolwiek byś nie zrobiła to i tak miałabys kłopoty.To są
                      tak zwane wrzody...nie sprecyzuję wypowiedzi bo nie
                      wypada.Pozdrawiam.
    • uplawa Re: wyrzucenie z hotelu 16.02.08, 15:35
      ra.kr napisał:

      > Cześć wszystkim,
      > Niedawno zdecydowalem sie pojechac z wyjazdem naukowym z ASP do
      > Paryza. Nasi kochani studenci zachowywali sie tak dobrze ze hotel
      > postanowil prosic ich przy pomocy policji o opuszeczenie obiektu.
      > Moze ktoros z szanownych kolezanek i kolegow poradzi co w takiej
      > sytuacji zrobic z grupa
      Jako pilot/ka zrobiłaś podstawowy błąd w technice pilotazu -
      zachowanie grupy z pewnością stało sie skandaliczne, ale nie w
      jednej chwili lecz musiało narastać przez pewien okres czasu. Nie
      zareagowałaś w odpowiedniej chwili. Będąc dobrą ciocią zapłaciłaś ,
      skołatanymi nerwami ale już bez możliwości poprawy sytuacji.
      Sam miałem juz kilka tego typu zdarzeń we Włoszeech w apartamentach.
      Gdy studenci rozpoczynali hałaśliwe , pijackie imprezy , wzywałem
      natycmiast kogoś z obsługi z regulaminem pobytu. Gdy to nie pomagało
      otrzymywali pierwsze ostrzeżenie "żółtą kartkę" o mozliwości
      usunięcia. Zwylke juz to wystarczyło . Dwukrotnie warunkowo musieli
      złozyć na recepcji kaucję w gotówce - jako zabezpieczenie
      ewentualnego odszkodowania dla innych turystów, skracających pobyt
      ze względu na ich zachowanie. O wczesniejszym kontakcie z biurem nie
      muszę chba pisać oraz o pisemnych notatkach ze zdarzeń z recepcją
      Niestety nie to ta przyjemna strona pilotażu.
      • valdi49 Re: wyrzucenie z hotelu i autokaru 19.02.08, 11:48
        Koleżanki i koledzy - taki przykład: mam nocny przejazd, w tyle
        autokaru piją i niestety narzygali. Czy mam prawo "pożegnać" takiego
        delikwenta np. oddając go w ręce policji za wywoływanie
        niebezpieczeństwa w przewozie pasażerskim? Dodam, że było to na
        początku wycieczki i udało mi się ich utemperować ale wiadomo, że są
        różne osoby, często wychodzące z założenia " przecież JA
        zapłaciłem"! Czy miał ktoś taką sytuację ijak sobie poradził?
        • wizg Re: wyrzucenie z hotelu i autokaru 21.02.08, 12:17
          Miałam "przyjemność" jechać piętrusem do Francji na narty i analogicznie pełny
          skład, większa grupa z Warszawy mniejsza,która zajęła miejsca z tyłu ze Śląska;
          szybko się znieczulili i zabawa ruszyła na całego. Kiedy uciszanie nic nie dało,
          prośby ani groźby nie skutkowały - sami faceci w dodatku dużo starsi z
          nastawieniem smarkula nie będzie nami rządzić; poprosiłam o pomoc kierowcę.
          Facet jak dąb - dałam mu jasne wytyczne co ma powiedzieć - przemówił do nich
          swoją posturą i poskutkowało mimo że powtórzył moje słowa. Faktem jest że gdyby
          jego interwencja nie zadziałała wezwałabym policję. Trzeba jednak szukać wyjścia
          i chwilkę pokombinować zanim się sięgnie po słuchawkę. Tym bardziej że taka
          interwencja opóźni całą grupę i to znacznie.
          • kamyk4 Do uplawa 24.02.08, 13:57
            Nie oceniej prosze nikogo pochopnie bo wcale sytuacja nie musi
            narastac. Ostatnio na nartach 4 osobowa grupa zrobila w 10 minut
            taka jazde ze wlascicielka hotelu wyskoczyla w bieliznie do mnie do
            pokoju wrzeszczac w nieboglosy ze ich wywali za moment a za nia
            podobno lecial goly maz tylko chyba sie zreflektowal i nie
            dolecial:) Najgorsze ze rzecz dziala sie 2 pietra wyzej i nie mam
            pojecia kto mial racje. Jedynym argumentem przemawiajacym na
            niekorzysc turystow byla ilosc spozytego alkoholu- 2 litry smifnoffa
            na 4!!
            • uplawa Re: Do kamy4 - od uplawa 24.02.08, 14:30
              Podziwiam zmysły pilockie - domyslajace się istnienia wirtualnego
              gołego męża włascicielki hotelu,a nie słyszace zapewne narastającego
              gwaru upijajacych się turystów. Pół litra wódki na 1 osobe trudno
              wypić w ciągu 10 minut , no chyba ze prosto z butelki. Nie
              uspawiedliwiajmy sie w ten sposób - jedynym sposobem mogacym
              rozładować sytuacje jest reakcja pilota ale przed upiciem sie
              turystów. Pózniejsze działanie pilota jest zawsze spóznione, a my
              szukamy dla siebie zawsze uspawiedliwienia.
Pełna wersja