Gość: Dorota IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 12:07 Jak sie zabezpieczyc przed choroba wysokosciowa? Moze chcecie sie podzielic jakimis innymi wrazeniami. Dzieki, Dorota Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
joe_stru Był 30.07.03, 12:23 Gość portalu: Dorota napisał(a): > Jak sie zabezpieczyc przed choroba wysokosciowa? Moze chcecie sie podzielic > jakimis innymi wrazeniami. > Dzieki, Dorota ----->pytaj , co Cię interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru co do soroche... 30.07.03, 12:29 Nie koniecznie musi cie to dopaść. Nam przez dwie godziny trochę kręciło sie w głowach. Siedząc w knajpie czuliśmy się tak jak w pociągu. Niewielka dawka alkoholu i ustąpiło. Faktem jest natomiast ,ze przez cały pobyt , ok. 10 dni dostawaliśmy zadyszki. Nie należy biegać , chodzić po schodach , zbyt gwałtownie się schylac itp:)takze w "turystyce miejskiej" za bardzo nie przeszkadza. Co innego jak planujesz jakieś trampingi i inne takie wygibasy. Wtedy może być gorzej. Na górze Chacaltaya - 5350 npm - już rzeczywiście oddychać trudno. Mimo to , nie mamy wprawy ani nie chodzimy po górach , weszliśmy, zeszliśmy i żyjemy.pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: co do soroche... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 12:56 A czy herbate z koki mozna kupic? Podobno ten specyfik moze uchronic przed zadyszka i zawrotami glowy. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dorota Re: Był IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.07.03, 13:00 Przede wszystkim, czy jest bezpiecznie na ulicach. Co warto zobaczyc w samym La Paz? No i oczywiscie jakie sa ceny, gdzie mozna dobrze zjesc. Dzieki. joe_stru napisał: > Gość portalu: Dorota napisał(a): > > > Jak sie zabezpieczyc przed choroba wysokosciowa? Moze chcecie sie podzieli > c > > jakimis innymi wrazeniami. > > Dzieki, Dorota > ----->pytaj , co Cię interesuje. Odpowiedz Link Zgłoś
joe_stru Re: Był 30.07.03, 13:21 Mówią ,ze herbatka z koki pomaga , ale w sumie nie wiem czy to prawda. Nie wiem , bo starałem się unikać , jest niedobra , smakuje trochę jak ziółka przygotowane na wodzie w której gotowano rybę:)Piłem chyba dwa razy i żadnych sensacji nie doświadczyłem. podobnie zresztą z żuciem liści koki. Można je kupić wszędzie za grosze , podbnie jak herbatkę. Tyle ,że sprzedawcy liści nie życzą sobie by ich fotografować. Na ulicach jest bezpiecznie , dużo policji. Sporo demonstracji - załapaliśmy się raz na gaz łzawiący , który policja puścila na demosntrujących studentów. Trochę pokichaliśmy i tyle.łaziliśmy wieczorami i nikt nas nie zaczepiał - faktem jest ,ze rzecz się działa w centrum. Po El Alto , na górze raczej po zmroku bym nie spacerował. jedzenie jest na każdym poziomie cenowym. Na placu za grosze , moźna jeść bez obaw. najesz się za 5 złotych jak będziesz chciała. W drogich restauracjahc ceny jak w całym świecie. Z jedzenia polecam mięso z lamy robione na milion sposobów. Ale tu akurat wartowydać trochę wiecej , na lepszą restauracje. W tanich lub silnie turystycznych miejscach dania z lamy są takie sobie. Ale dobrze zrobiona jest pyszna. Koniecznie spróbuj empanadas - pierozków z mięsem pieczonych , nie gotowanych. Do nabycia na ulicy ze specjalnych wozków. Doskonałe , ale uwaga , po nadgryzieniu wycieka z nich sos. Każdy nowicjusz załatwia sobie w ten sposób koszulkę. Przy konsumpcji należy pochylić się do przodu. Jest jeszcze takie danie , które przypomina trochę leczo - niestety zapomnialem jak się nazywa. Znajdziesz je w rubryce menu "traditional dishes". Uwaga - jest propozycja dla hrdcore'owców. Z powodu ilości chili język bolał mnie przez kilka godzin. Białe zimne wino łagodzi nieco ból. Alkohol raczej tani , miejscowe wina bardzo przeciętne , ale obiad spłukać mozna bez szkody dla zdrowia. Tyle na razie.jakby co pytaj , pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KONDOR Re: Czy byl ktos w BOLIWII, w La Paz??? IP: 217.153.35.* 30.07.03, 13:31 Gość portalu: Dorota napisał(a): > Jak sie zabezpieczyc przed choroba wysokosciowa? Moze chcecie sie podzielic > jakimis innymi wrazeniami. > Dzieki, Dorota Zucie liści koki, albo herbatki z koki. Liscie kupisz w każdym sklepie, herbatki w torebkach, w knajpach, albo z dystrybutorów. Odpowiedz Link Zgłoś
gph Re: Czy byl ktos w BOLIWII, w La Paz??? 30.07.03, 14:26 to zależy jak się chcesz dostać. ogólnie rzecz birąć najlepsze jest powolne aklimatyzowanie się - jak przyjechaliśmy autobusem z Ariki w Chile bezpośrednio do La Paz, przez przejście bodajże chungara, to nie bylo zbyt miło lekko i przyjemnie. sprzedają tam jakieś specyfiki na tą przypadłość ale w sumie to nie wiem, czy działają. najlepszy ze wszystkiego był zdecydowanie napar z czegoś, co się nazywało "ciaciakoma" - tzn jakoś tak było wymawiane - żółte jak siki ale momentalnie usuwało wszystkie choroby. a w LaPaz - oczywiście targ czarowników - co prawda mocno skomercjalizowany, ale można znaleźć niezłe rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pablo Re: Czy byl ktos w BOLIWII, w La Paz??? IP: *.chello.pl 01.08.03, 22:42 Ja zupełnie uniknąłem "jazdy" związanej z wysokością. Herbatkę polecam, wyśmienicie smakuje parzona samemu (wystarczy zalać liście wrzątkiem), można też żuć liście ale razem z sodą, która pełni rolę katalizatora i coś tam uwalnia. Zwykle sprzedawcy mają oprócz liści minerał zawierający sodę. Smakuje tak sobie ale przynajmniej zagłusza głód i pragnienie. Przydatne na długich trasach, np. Inca Trail. La Paz to chyba jedyne miasto w Boliwi, gdzie można natknąć się na kieszonkowców. Odpowiedz Link Zgłoś