A nie boicie się?

19.11.07, 23:00
że traficie na jakiegoś człowieka, który względem was niekoniecznie
musi mieć dobre zamiary?
Przecież to niebezpieczne. Zboczeńców i różnej maści psycholi nie
brakuje.
    • tomek854 Re: A nie boicie się? 19.11.07, 23:33
      A czy zboczeńcy i psychole są jakoś szczególnie częstą grupą wśród kierowców?

      To w PKP przeżyłem bitwę kibiców w Chorzowie... To w PKP grożono mojemu koledze
      nożem. To w PKP okradli moich przyjaciół... To w PKS trafiłem na najbardziej
      pijanego kierowcę, jakiego w życiu widziałem (i nigdzie nie pojechaliśmy,
      poszliśmy na stopa a reszta pasażerów z policją czekała na kolejny autobus).
      • gosia_1985 Re: A nie boicie się? 20.11.07, 00:07
        no tak, ale w autobusach\pociągach jest więcej ludzi który w razie
        potrzeby mogliby pomóc. A w samochodzie będąc sam na sam z kierowcą
        może być różnie.
        • gosia_1985 Re: A nie boicie się? 20.11.07, 00:07
          oczywiście zakładając że podróżuje się samotnie.
        • sufler2006 Re: A nie boicie się? 20.11.07, 01:09
          Aha,napewno w polskich pociągach i w samej PL.Przejechałem całą
          Europe stopem i jak wjeźdzam do PL to sie zaczynam bać:/
        • tomek854 Re: A nie boicie się? 08.01.08, 23:52
          Ty myslisz ze ktos sie ruszy, zeby Ci pomoc? Ech, naiwnosci...
    • ingra Re: A nie boicie się? 16.12.07, 20:26
      Ja się bałam jak pierwszy raz jechałam sama na stopa,to był dopiero poziom
      adrenaliny;) Strach jest wpisany w ten "zawód". Pozdro
      • mlodaa1984 A nie boicie się? 08.01.08, 20:28
        Zdarzyło mi się raz natrafić na "głodnego" kierowce, który strzelał
        jakimiś podtekstami... wiec jechałam z Nim tylko 10min. na
        autostradzie wysiadłam i zabrał mnie jakiś inny... który był
        już "normalny". Decydując się na takie sposób podróżowania trzeba
        liczyć się z ryzykiem... ale zdecydowanie wole jeżdzić TIR-ami niż
        osobówkami, zdecydowanie bezpieczniej...
    • wadera01 Re: A nie boicie się? 10.01.08, 20:53
      minęło już 13lat mojego autostopowania.prawdziwy i notoryczny
      stopowicz wyrabia sobie siódmy zmysł.miałam parę grożnych sytuacji i
      naprawdę spodziewałam się najgorszego ale zachowanie kamiennego
      spokoju ostudza zapał napastnika.to prawdziwa szkoła psychlogi
      użytkowej
Pełna wersja