TRAVEL SHOP - kto ich zna??

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.03, 15:23
czy ktos mógłby mi udzielić informacji co to za biuro? Podobno mieli swoje
biura w polskich supermarketach i co się z nimi stało. Wykupiłem od nich
wyjazd na Teneryfe, może ktoś tam już był? Bede wdzieczny za informacje.
    • Gość: M Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 05.08.03, 15:45
      W Plazie /Kraków/ biuro jest puste. przykro mi. :(
      • Gość: x Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 14:41
        Jest na Zakopiańskiej 62
    • Gość: Andy Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.crowley.pl 23.10.03, 17:19
      Oni są tylko agentem. wykupiłeś wycieczkę jakiejś innej firmy zapewne. Sprawdź
      i skontaktuj się z organizatorem
    • Gość: przyjaciel Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.Red-81-37-147.pooles.rima-tde.net 30.10.03, 16:17
      wlasciciele uciekli na tenerife,pracuja w reegency resort,nazwizko ,,hilldrith
      paul i beta
      • Gość: marcin Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.03, 15:05
        zgadza sie, to byl agent ktory wciskal ludziom apartamenty na teneryfie
        Resident Resort, Wlasicielem jest hilldrith
        paul i beta. centrala biura byla/jest w krakowie, mieli sporo oddzialow, w
        gdansku sie tez zwineli.


        • Gość: x Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.04, 14:00
          jeju , co za bzdury wypisujecie, uciekli - hihi
          bylam z nimi teraz na teneryfie
          Jezeli nie czyta sie umowy, to potem sie wypisuje dlupoty, typu "wciskal
          apartamenty"
          • Gość: Zainteresowany Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: 213.17.131.* 03.02.04, 17:02
            Bylas z nimi na Teneryfie? Kiedy i gdzie mozna kupic ich oferte?
    • Gość: tomek Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.crowley.pl 03.02.04, 22:56
      Ja też chetnie bym się dowiedział.
      • Gość: x Re: TRAVEL SHOP - kto ich zna?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.04, 12:04

        chyba u nich w biurze mozna kupic. od nich dostaje sie apartament za 100
        euro ale przelot i jedzenie trzeba sobie samemu oplacic, na miejscu jest
        spotkanie z jakims opiekunem, który informuje o mozliwosci kupienia apartamentu
        ale do niczego nie zmusza i nie trzeba za nic placic jak sie powie "nie"
        ale o tym ze trzeba isc na takie spotkanie dowiedzialam sie juz w momencie
        podpisywania umowy, a nie na miejscu
        Smiesza mnie wiec teksty typu - wciskaja, oszuci, uciekli itp
Inne wątki na temat:
Pełna wersja