podróżni na lotnisku

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.08.03, 20:31
W dzisiejszych wiadomościach ujrzałam grupę podróżnych, którzy na skutek
awarii elektryczności w USA czwarty dzień koczują na lotnisku. Trochę
narzekali ,że dopiero po 2 dniach dali im składane łóżka. Polacy na ich
miejscu krzyczeli by tak ,że w Polsce byłoby słychać.
Ile razy były posty w stylu ;przesuneli bezprawnie wylot o 2 godz.
    • Gość: Radek Re: podróżni na lotnisku IP: *.Astral.Lodz.PL 18.08.03, 01:48
      co ma na celu ten watek???????
    • basia553 Re: podróżni na lotnisku 18.08.03, 07:50
      To przeciez jasne: uczmy sie na dobrych przykladach.
      Taka "wpadka" moze sie zawsze zdarzyc, nie tylko w Polsce, ale tylko w Polsce
      (lub Polacy) pienia sie w takich razach okropnie.
      • Gość: Radek Re: podróżni na lotnisku IP: *.Astral.Lodz.PL 18.08.03, 11:08
        przeciez tamta wpadka byla uzasadniona i to w sposob bardzo przekonywujacy!!!
        nie mieli pradu...
    • Gość: rsa127 Re: podróżni na lotnisku IP: *.riz.pl / 192.168.42.* 18.08.03, 11:14
      Różnica jest taka, że takie traktowanie zdarza się w bardzo wyjątkowych
      sytuacjach. Natomiast LOT i polskie biura podróży mają w standardzie takie
      traktowanie bez względu na warunki. Wykorzystują że klienci nie znają swoich
      praw lub nie będą ich egzekwować. Przykładowo w przypadku 2 godzin opóźnienia
      samolotu linia lotnicza musi zapłacić za rozsądne posiłki. LOT oczywiście o tym
      nie informuje, ani nie zapewnia posiłku (talonów) nawet przy dłuższych
      opóźnieniach. Można jednak samemu kupić posiłek i linia łaski nie robi, a musi
      zwrócić ten koszt.
      Ogólnie jest śmieszne prównywanie opóźnienia spowodowanego gigantyczną awarią z
      niekomptencją i olewaniem klientów. Problem jest w tym, że Polacy dużo krzyczą,
      ale nic nie robią. Nie składają reklamacji, nie egzekwują swoich roszczeń. A za
      rok jadą z tym samym biurem. Dopóki będziemy takimi frajerami, dopóty nikt nie
      będzie się przejmował krzykami klientów i ostrzeżeniami na forach.

      Gość portalu: malina napisał(a):

      > W dzisiejszych wiadomościach ujrzałam grupę podróżnych, którzy na skutek
      > awarii elektryczności w USA czwarty dzień koczują na lotnisku. Trochę
      > narzekali ,że dopiero po 2 dniach dali im składane łóżka. Polacy na ich
      > miejscu krzyczeli by tak ,że w Polsce byłoby słychać.
      > Ile razy były posty w stylu ;przesuneli bezprawnie wylot o 2 godz.
      • Gość: anwi Re: podróżni na lotnisku IP: 158.167.36.* 18.08.03, 11:33
        I to jest niestety prawda. W niemieckich biurach podróży (a podejrzewam, że nie
        tylko tam) obowiązuje lista "niedopatrzeń" za które można żądać zwrotu części
        (jakiej - to też jest podane) należności za nieudany urlop. I naprawdę są one
        do wyegzekwowania. A w naszym kochanym kraju...
    • Gość: malina Re: podróżni na lotnisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 11:56
      A skąd wiecie koczując na lotnisku, że wasze przesunięcie wylotu nie nie jest
      spowodowane równie ważnymi awariami? Może jakaś usterka ,skrzydło trzeba było
      dokręcić.Mojego znajomego cofnięto wraz z całym samolotem już z pasa
      startowego. Weszli do samolotu po trzech godzinach. Mimo zapewnień personelu,
      że wszystko jest już ok kilku podróżnych wejść nie chciało. Zrezygnowali z
      lotu. Lepiej się czują podróżni gdy nie wiedzą ,że były np. kłopoty z
      hamulcami , lub sterami wysokości.A może przed startem powinien rozlec się
      komunikat "Szanowni państwo mieliśmy małe kłopoty ,wyciekał płyn hamulcowy ,ale
      teraz jest już dobrze. Życzymy przyjemnej podróży"?
      Radek list jest po to, abyśmy się trochę zastanowili i nie krzyczeli biuro jest
      fe, bo przesuneli nam wylot ,z małymi dziećmi czekaliśmy na lotnisku 2 godz.Ani
      to od biura nie zależy, ani czasami i od linii lotniczych.
      • Gość: Radek Re: podróżni na lotnisku IP: *.Astral.Lodz.PL 18.08.03, 12:34
        malina widze ze chyba ty jestes główna krzycząca na wszystko i na wszystkich.
        • Gość: malina Re: podróżni na lotnisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 14:11
          I Ty Brutusie...
          • Gość: Radek Re: podróżni na lotnisku IP: *.Astral.Lodz.PL 18.08.03, 14:12
            Gość portalu: malina napisał(a):

            > I Ty Brutusie...

            jaki tam ze mnie Brutus, ja Radek jestem
            ps. wiesz ze dla Ciebie wszystko....;) pozdrawiam
      • mike_mike Re: podróżni na lotnisku 18.08.03, 15:21
        Gość portalu: malina napisał(a):



        >
        > to od biura nie zależy, ani czasami i od linii lotniczych.

        Ale biuro (jako jako firma z którą podpisałeś umowę) jest za to przed klientem
        odpowiedzialne.
        • Gość: malina Re: podróżni na lotnisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.03, 23:23
          "Na podstawie przepisów i umów stosowanych w międzynarodowym transporcie
          lotniczym zastrzegamy sobie możliwość zmiany miejsca odlotu, spółki lotniczej,
          typu samolotu , oraz planu lotu...Zmiany czasów odlotu mogą nastąpić w krótkim
          czasie,( w niektórych wypadkach nawet na kilka godzin przed planowanym odlotem)
          a spóźnienia stają się w ostatnich latach sprawą normalną.Spowodowane jest to
          nie tylko przez pogodę i nadmierne obciążenie korytarzy powietrznych..."

          W tych ,albo innych słowach biuro turystyczne informuje nas ,że nie bierze
          odpowiedzialności za przewoźnika. A my podpisując umowę akceptujemy to.
          No chyba ,że nie czytacie tego co podpisujecie.
          • Gość: rsa127 Re: podróżni na lotnisku IP: *.riz.pl / 192.168.42.* 19.08.03, 11:13
            Tak, tylko że można się zastanawiać czy taki zapis nie zostałby uznany za
            naruszenie zbiorowego interesu konsumentów przez UOKIK. Wniosek jest taki, że
            zapis w umowie nie musi oznaczać, że jest to zgodne z prawem i klient nie ma
            prawa domagać się czegoś innego. Umowy są pełne jednostronnych zapisów, które
            są niezgodne z prawem.

            Gość portalu: malina napisał(a):

            > "Na podstawie przepisów i umów stosowanych w międzynarodowym transporcie
            > lotniczym zastrzegamy sobie możliwość zmiany miejsca odlotu, spółki
            lotniczej,
            > typu samolotu , oraz planu lotu...Zmiany czasów odlotu mogą nastąpić w
            krótkim
            > czasie,( w niektórych wypadkach nawet na kilka godzin przed planowanym
            odlotem)
            >
            > a spóźnienia stają się w ostatnich latach sprawą normalną.Spowodowane jest to
            > nie tylko przez pogodę i nadmierne obciążenie korytarzy powietrznych..."
            >
            > W tych ,albo innych słowach biuro turystyczne informuje nas ,że nie bierze
            > odpowiedzialności za przewoźnika. A my podpisując umowę akceptujemy to.
            > No chyba ,że nie czytacie tego co podpisujecie.
    • klaus1 Re: podróżni na lotnisku 19.08.03, 09:24
      Gość portalu: malina napisał(a):

      > W dzisiejszych wiadomościach ujrzałam grupę podróżnych, którzy na skutek
      > awarii elektryczności w USA czwarty dzień koczują na lotnisku. Trochę
      > narzekali ,że dopiero po 2 dniach dali im składane łóżka. Polacy na ich
      > miejscu krzyczeli by tak ,że w Polsce byłoby słychać.
      > Ile razy były posty w stylu ;przesuneli bezprawnie wylot o 2 godz.

      CO TY PORÓWNUJESZ?
      ludzie przychodza na lotnisko kupuja bilet i lecą albo i nie lecą bo akurat nie
      ma biletów i czekaja na nastepny lot,
      a co to sie ma do imprez organizowanych gdzie samolot sie czarteruje, co mnie
      obchądza rozkłady rejsowe itp, zawarta jest umowa na wynajecie lotu na
      okreslonej trasie i zarówno przewoxnik jak i organizator mają dopilnować, jak
      terminy sa niedopilnowane to są kary umowne i tyle, w Europie funkcjonuje
      tabela frankfurcka (chyba tak to się nazywa) i za okreslone niedociągnięcia
      jest okreslony zwrot % kosztu imprezy i nikt nie dyskutuje tylko zwraca
      pieniądze, a unas jest niestety tak że czasami trzeba krzyknąć żeby ktoś sie
      raczył obudzic i zaczął działać.
    • Gość: Grodek Re: podróżni na lotnisku IP: *.studiokwadrat.com.pl 19.08.03, 12:16
      Przede wszystkim nie porównujmy lotów charterowych z rejsowymi. To dwie
      zupełnie różne rzeczy, a dyskusja zaczęła zbaczać w kierunku komentowania
      obsługi przez biura podróży.
      Loty charterowe mają to do siebie, że na ogół nie mają nic wspólnego z
      wcześniejszym rozkładem. I to nie tylko w Polsce - wierzcie mi. Ostatnio
      wracałem z Krety i zafundowano nam nieplanowane międzylądowanie w Atenach w
      celu zatankowania samolotu. Powodem było skrócenie pasa startowego w Chani.
      Według rozkładu lądowanie w Wawie było planowane na 6.30, a o tej godzinie
      dopiero startowaliśmy z Aten.
      I co na to może poradzić biuro podróży czy przewoźnik? A co miałem zrobić ja?
      Drzeć się? Walić pięścią w stół? Składać reklamację?
      Loty charterowe odbywają się na ogół do takich miejsc jak Teneryfa, Kreta czy
      Rodos, a to właśnie tam zdarzają się największe spóźnienia. Wystarczy jedno
      takie opóźnienie i cały rozkład na następny dzień diabli biorą.
      Samolotów rejsowych te problemy dotyczą w mniejszym stopniu.
      Tak więc nie uogólniajmy niczego. W każdym kraju zdarzają się pieniacze, którzy
      zrobią awanturę o cokolwiek. Moim skromnym zdaniem problem z naszymi rodakami w
      takich sytuacjach polega na tym, że przeciętny Polak rzadko lata samolotami i
      ma na ten temat niewielkie pojęcie. Wydaje mu się, że jak zapłacił za bilet lub
      wycieczkę i będzie się przemieszczał czymś tak niezwykłym jak samolot to
      wszystko musi być zgodnie z jego wyobrażeniami opartymi na filmach.
      • Gość: Aga Re: podróżni na lotnisku IP: 157.25.156.* 19.08.03, 13:12
        ok, ale jest tez inna sprawa. Klient placi, wiec wymaga. Na chwile obecna nie
        kazdy moze sobie pozwolic na wakacje z przelotem, w zwiazku z czym nie jest
        przyzwyczajony do warunkow panujacych na lotnisku i do zwiazanych z lotami
        sytuacji. A to, ze robia raban to im sie nie dziwie;-) I szczerze mowiac
        watpie, zeby grupa turystow wytrzymala grzecznie 4 dni na lotnisku;-) Nikt nie
        jest na tyle odporny, i nie ma to nic wspolnego z narodowoscia;-) Aha i prosze
        nie pisac "w naszym kochanym kraju":-) Jest jak jest, nie ma co narzekac bo to
        sytuacji nie zmieni. A jak sie komus nie podoba...;-))))) Mi mimo wszystko w
        naszym kochanym kraju jest calkiem, calkiem:-)
        Pozdrawiam wszystkich i zycze udanego dnia:-)
        A.
    • Gość: malina Re: podróżni na lotnisku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.03, 19:49
      Czy z Waszych dyskusji mogę wyciągnąć następujący wniosek?
      Podróżując z biurem turystycznym podpisaliśmy certyfikat, że zgadzamy się na
      prawie wszystko. Mogą nas wywieźć kiedy chcą, czym chcą, oby tylko dotarli na
      miejsce.Wszelkie reklamacje mogą się skończyć stwierdzeniem ;W umowie jest
      punkt który ....
      Lecąc liniami rejsowymi możemy domagać się za wszelkie spóźnienia i zmiany
      rekompensaty pieniężnej.

      Czy tak jest? Proszę o wyjaśnienia.
Pełna wersja