mój narzeczony boi sie latać samolotem.....

IP: *.ray.net.pl 31.01.08, 21:31
co mam w tej sytuacji zrobić? chce jechać w podróż poślubną...najlepiej
greckie wyspy...ale mój chłopak nie che lecieć samolotem. poradźcie mi coś,
starać sie jakoś go nakłonić na samolot czy dać sobie spokój i jechać autokarem.
    • Gość: Tomek Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... IP: *.icpnet.pl 31.01.08, 21:48
      Nakłaniać:)autobusem odechce Wam się wszystkiego,też się boję ale
      latam:)
    • Gość: Jj Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... IP: *.streamcn.pl 31.01.08, 21:57
      Wybrać na podroz poślubną Pragę czy Budapeszt i bez problemow z
      podroza ,miejsca romantyczne a bliskie
      • voyager747 Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... 31.01.08, 22:42
        To niestety spory problem, bo można oczywiście wybrać Pragę, ale na świecie jest
        mnóstwo pięknych miejsc, do których ciężko dotrzeć samochodem itp. Latanie jest
        super, nie ma się czego bać. Jazda samochodem po naszych ulicach jest o wiele
        niebezpieczniejsza. Przekonuj go ile się da, może się uda. Grecja jest piękna i
        leci się krótko 2-3 godziny, więc nie ma się czego bać. Niech pomyśli o
        ludziach, którzy pracują w lotnictwie i przez 30 lat codziennie latają i jakoś
        żyją. :)
        • Gość: shino Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 09:37
          ja co prawda nie boje sie latac samolotami, od dziecka duzo latalam
          i uwielbiam latac, ale zazwyczaj tym, ktorzy sie boja pomoga ze 2-3
          kieliszki szampana lub koniaku i juz sie nie boja :) wiele osob w
          samolocie pije alkohol, zeby zatopic w nim swoj stres :)
          • voyager747 Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... 02.02.08, 11:24
            To akurat moim zdaniem nie jest dobry pomysł, ale faktycznie sporo ludzi tak
            robi. :))
            • Gość: shino Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 11:51
              lepiej sobie strzelic 2-3 lampki winka przy kazdym przelocie niz
              siedziec w domu i zwiedzic tylko te miejsca do ktorych mozna dostac
              sie droga ladowa :)
    • Gość: Małgośka Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 12:00
      może na początek Korfu -autokarem do Wenecji i dalej luksusowym
      promem na wyspę,podróż trochę trwa ,ale jest urozmiaicona.
      • voyager747 Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... 02.02.08, 12:07
        Albo 2 godziny samolotem.
        • nitika Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... 04.02.08, 14:49
          Ja panicznie się boję latać , ale ponieważ wiem ,ze jest to
          irracjonalny strach 2-4 razy w roku dokonuje "samogwałtu" i lecę.
          Alkohol rzeczywiście pomaga, ale to na krótkich lotach. Teraz się
          wybieram do Wenezueli( z międzylądowaniem!!!!!) nie wiem jak ja to
          przezyję.
          • jolantas1955 Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... 04.02.08, 16:55
            Gdy mój mąż leciał po raz pierwszy na Dzerbę był bardziej zielony od ubranka,
            jakie miał na sobie:))Potem było już coraz lepiej.Gdy przeżył awaryjne lądowanie
            w Meksyku - przestał się bać, a przynajmniej nic juz o tym nie mówi. Więc
            powodzenia! Musisz chłopa przekonać, bo im będzie starszy, będzie trudniej, a
            tyle fajnych miejsc na świecie warte obejrzenia!!
            • Gość: Arnie Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... IP: *.icpnet.pl 04.02.08, 18:28
              O matko!Awaryjne lądowanie brrr,ja już przy turbulencjach myślę o
              swoich bliskich:)
    • hanskloss45 Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... 07.02.08, 19:05
      ...człowiek musi sobie czasami polatać...tak twierdził klasyczny duet
      Himilsbach-Maklakiewicz.to jest słuszna opcja i należy się jej
      trzymać.wszystkiego najlepszego na nowej drodze i udanej podróży poślubnej!
    • Gość: 0nna Re: mój narzeczony boi sie latać samolotem..... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 07:02
      Ja sie tak strasznie boję,że chyba serce mi sie zatrzymuje.
      Mam w rodzinie byłą stewardessę, która jakoś żyje po wieloletnim
      lataniu, to jakoś optymizm mnie trzyma.

      Chęć wyrwania sie i wygrzania zimą "kosteczek" jest jednak silniejsza
Inne wątki na temat:
Pełna wersja