m_arisol1 06.03.08, 12:49 Witam. Potrzebuję pomocy na temat sprawdzonego miejsca w okolicy Chianti, które zorganizowałoby degustację dla grupy. Ile kosztuje taka przyjemnośc. Będę wdzięczna za wszelką pomoc. Mariola Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ania.zywiec Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 06.03.08, 14:53 witaj, 602293214 zadzwon to mysle ze Ci pomoge, pozdrawiam Ania Odpowiedz Link Zgłoś
reisefuhrer Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 06.03.08, 15:03 a ile zapłacisz za pomysł i podzielenie się wiedzą? bo rozumiem że jesteś organizatorem wypoczynku.... Odpowiedz Link Zgłoś
turdoradca Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 06.03.08, 21:15 reisefuhrer: > a ile zapłacisz za pomysł i podzielenie się wiedzą? bo rozumiem że jesteś > organizatorem wypoczynku.... Bez przegięć z tym specyficznym budowaniem atmosfery tutaj... Nie pomogę Ci Mariolu tak jakbyś chciała, ale kilka informacji z moich doświadczeń. Degustacja zorganizowana w jakiejś restauracji dla pełnej grupy może być od 6EUR, choć są miejsca gdzie po prostu robi się to za darmo przy założeniu zakupu w danej piwnicy / winiarni, o czym za chwilę. Adresy, telefony, można znaleźć w internecie, czy choćby w przewodnikach. Ceny za wizyty w dobrych winnicach z najlepszymi winami mogą oscylować w okolicach 15EUR za już nie tak skromne rozlanie już rzeczywiście niebylejakich butelek z opcją dobrych cen np. za brunello z już niezłego rocznika (choć oczywiście nie 10letnie) od 15-20 EUR za butelkę (raz we włoskiej restauracji w Warszawie sprawdzałem ten sam rocznik kosztował 220 zł). Przy objazdówkach na dobrą degustację jednak zwykle nie ma czasu, bo wiadomo... program, program, program i gonitwa. Pewnym rozwiązaniem jest więc opcja ustaleniu z grupą zakupu za określoną kwotę w danej winiarni określonej liczby butelek z założeniem, że nie każdy później kupuje tylko ekipa sobie próbuje jak to smakuje i słucha tłumaczenia krótkiej historii każdego winka. Generalnie pozytywniej się później kupuje. To jednak potrafi zająć od nietaknieśpiesznych 40 minut przy małej grupie, do - przy sprawnej organizacji - conajmniej 1,5-2h przy standardowych ponad czterdziestoosobówkach. Jak Ci grupa dojeżdża do Montepulciano, to mogę polecić jedno bardzo wygodne miejsce w tym sympatycznym miasteczku. Może ktoś w bardziej satysfakcjonujący sposób raczy podzielić się sprawdzonymi miejscówkami bardziej w Chianti. Ja mam na myśli jeszcze dwa miejsca: jedno rzeczywiście w Chianti, nawet w stronę Florencji - zamek z winnicą i restauracją do degustacji (tam płaciłem 7EUR + spore zakupy grupy, zresztą zazwyczaj są one przyzwoite), ale nie mam namiarów. Drugie w centrum San Gimignano, ale to dla max. 10 osób. Czasem przewodnicy takie mają, ale w rzeczywistości jest to czasem kwestia bardziej interesów niż smaku, choć czemu nie spróbować popytać. Pozdrawiam i powodzenia, Odpowiedz Link Zgłoś
reisefuhrer Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 06.03.08, 22:38 Ja akurat nie musze na polskim rynku rynku szukac pracy jako pilotka.Wiec moge pisac to co mysle.Nie jestem z tych co napisza kilka slow na forum i czekaja na propozycje biura podrozy-bo niby wykazalam sie znajomoscia tematu.Ale z tego co zauwazam-gro biur podrozy szuka u pilotow rad jak zorganizowac wyjazd ktory dla turystow bylby atrakcyjny -dla pilota niekoniecznie-w koncowym efekcie proponuja im marne stawki za 24 godzinna sluzba.Po drugie-wlascicielami biur podrozy sa czesto osoby niekompetentne-to akurat rozumiem ,ale skoro ich wiedza na tematy w dziale turystyka zagraniczna jest tak niska to niech zatrudniaja pracownikow ktorym zaplaca za ich WIEDZE. Piloci wycieczek sa wykorzystywani na rynku polskim ,i niestety ,nic sie nie zmieni.Do tego mialby jeszcze pomagac w organizacji imprezy? alez to kosztuje,wiecej niz usluga pilocka.Otworzcie doswiadczeni piloci oczy(smiem twierdzic ze tacy tu nie zagladaja)w kazdej innej branzy zarobki rosna,tu nie ma szans na wzrost ,raczej duzo sie zmienia na gorsze (rynek polski) Odpowiedz Link Zgłoś
turdoradca ODP co do narzekania, pomagania i wynagradzania 07.03.08, 10:02 reisefuhrer napisała: > Ja akurat nie musze na polskim rynku rynku szukac pracy jako pilotka.Wiec moge > pisac to co mysle.Nie jestem z tych co napisza kilka slow na forum i czekaja na > propozycje biura podrozy-bo niby wykazalam sie znajomoscia tematu.Ale z tego co > zauwazam-gro biur podrozy szuka u pilotow rad jak zorganizowac wyjazd ktory dla > turystow bylby atrakcyjny -dla pilota niekoniecznie-w koncowym efekcie proponuj > a > im marne stawki za 24 godzinna sluzba.Po drugie-wlascicielami biur podrozy sa > czesto osoby niekompetentne-to akurat rozumiem ,ale skoro ich wiedza na tematy > w > dziale turystyka zagraniczna jest tak niska to niech zatrudniaja pracownikow > ktorym zaplaca za ich WIEDZE. > Piloci wycieczek sa wykorzystywani na rynku polskim ,i niestety ,nic sie nie > zmieni.Do tego mialby jeszcze pomagac w organizacji imprezy? alez to > kosztuje,wiecej niz usluga pilocka.Otworzcie doswiadczeni piloci oczy(smiem > twierdzic ze tacy tu nie zagladaja)w kazdej innej branzy zarobki rosna,tu nie > ma szans na wzrost ,raczej duzo sie zmienia na gorsze (rynek polski) Ja nie mam tyle śmiałości czy też może zuchwałości by oceniać Twoje doświadczenia, lub czy jesteś lepsza lub gorsza w tym co robisz, czy wreszcie że za mało wyceniali pracodawcy w Polsce Twoją pracę i kompetencje. Na kasę można narzekać, szczególnie jak się zna wypłatę za przysłowiowy "zmywak londyński" to później może nie chcieć się siedzieć przy polskich biurkach, czy w Twoim przypadku - w autobusach lub w hotelach. Wspólną racją jest to, że generalnie naszego zawodu osoby obsługującej bezpośrednio turystów na pewno nie można nazwać zawodem dla osób bardzo wymagających finansowo. Co do moich doświadczeń z różnymi organizatorami, to generalnie zmiana w ciągu ostatniej dedkady zarówno jeśli chodzi o wynagrodzenia jak i profesjonalizm przygotowywania imprez jest wyraźnie na plus. Choć oczywiście to zależy z kim pracujesz, jak się stara dany organizator, jaką turystykę proponuje i dla jakiego klienta (czyli również kogo zatrudnia do jego obsługi)... no i od Twych negocjacji i kwalifikacji. Życzę więc pozytywnych doświadczeń, a dodając od siebie w temacie pomagania innym (po co uważam, że akurat jest to forum) - to generalnie sam na dzieleniu się doświadczeniami za bardzo na gorsze nie wychodziłem. Ale oczywiście można uważać, że samemu pomocy nigdy nie będzie się potrzebować, a jak już to będzie można ją kupić... Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
malediwypiotrs Re: ODP co do narzekania, pomagania i wynagradzan 07.03.08, 18:25 Następny temat rzeka... Po pierwsze. Moim zdaniem pilotaż wycieczek przy średniej płacy 200zł za dzień to na nasze realia nie tak całkiem mało... Po drugie, czy jeśli pilot jeździ dla danego biura przez sezon, to łaske robi przekazując informacje które pomagają przy organizacji imprez??? Przecież to najczęśćiej piloci narzekają, że mają źle przygotowane imprezy bo organizator nie ma pojęcia co i jak. A z Waszych wypowiedzi można wywnioskować, że pilotowi się powinno dodatkowo płacić za CENNE informacje które ze sobą przywizie. A może prowizje dać jeszcze właśnie za tą wizytę w tej winnicy Chianti???... Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonemaki1 Re: ODP co do narzekania, pomagania i wynagradzan 07.03.08, 19:57 malediwypiotrs napisała: Moim zdaniem pilotaż wycieczek przy średniej płacy > 200zł za dzień to na nasze realia nie tak całkiem mało... Gdybyś porównał z pensją nauczyciela, to zdecydowanie - tak! Nauczyciel to u nas ostatnia bida (widziałem niedawno to środowisko) i tym, którzy mówią, że "dorobią na korepetycjach" powinno się języki ...! (Dorobią się, tylko czego)?! Porównanie ze średnią krajową już jest trudne, bo 99 proc. pilotów nie pracuje przez 25 dni w miesiącu. Jeżeli pracuje 15 (pół miesiąca), to 200 zł jest niewiele. Kiedyś pracowało się 8 godzin, teraz często 12 na dobę, więc pilot pracujący 15 dni PRZEZ 24 NA DODĘ ma kokosy?! Nie można porównywać do średniej a jak już to trzeba patrzeć na warunki pracy. A tu wcale nie jest tak "anielsko" - WSZYSCY WIEMY! Czy ktoś wraca WYPOCZĘTY z 10, czy nawet 5 dniówki? Jeżeli tak, to odwalił chałę!!! Zdarzyło mi się raz - na pielgrzymce - że każdą noc spałem 8 godz., zarobiłem "średnią" i jeszcze mnie wszyscy chwalili! Duża zasługa księdza! Reasumując: przy "normalnych" wycieczkach, 200 zł za DOBĘ pracy, gdy pilot pracuje kilka dni w miesiącu - to MAMY MARNIE! Co do CENNYCH informacji, to nie widzę w tym nic zdrożnego, żeby za nie płacić! Cenne informacje są dosłownie cenne, a jeżeli tak - to wszędzie są opłacane, bo opłacalne dla kupującego. Nie kupi - to straci. Płaci się za wszystko: za medal olimpijski, za patent techniczny, za program autorski, za ... bazy danych! Jeżeli biuro nie stworzy samo dobrego programu, bo ma słabe kontakty, czy niepełne wiadomości - to bije to głównie w pilota! Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: ODP co do narzekania, pomagania i wynagradzan 07.03.08, 20:29 Znowu dyskusja zjeżdża tam gdzie zawsze - na kasę. To dorzucę trzy grosze. 1.Chcieliśmy kapitalizmu no to mamy ceny rynkowe. A co, źle było za PRL-u? Jeździli piloci z pociągami przyjaźni do ZSRR,zawieźli dżinsy,kupili co nieco i interes się kręcił. Albo pohandlowali na patelni przed dworcem Keleti. I to była elita z Orbisu. Z oprowadzaniem nie było kłopotów, bo ludzi niespecjalnie interesowało, co zobaczą i co zwiedzą. 2. Nauczyciel zarabia 1500 zł, ale za 18 godzin tygodniowo. I nie chcę słyszeć frazesów o pracy poświęconej na przygotowanie się do lekcji i sprawdzanie prac uczniowskich. 3.Wiele razy pisałem - pilotowanie może być przyjemnością, pasją, fajnym sposobem na spędzanie czasu, jeśli lubi się pracę z ludźmi i potrafi to robić. Jak ktoś chce z tego wyżyć, to się musi wyprowadzić z domu i co najmniej 25 dni w miesiącu być w trasie. Da mu to 5 tysięcy za pracę w stresie i gotowość przez 24 godziny na dobę, przy średniej krajowej dochodzącej do 3000 zł (za etat). Pewno dojdą jeszcze jakieś prowizje, za skipasy, degustacje, itp. Zaraz mi reisefurerka napisze, że w Helmutlandzie to jezd inatschej i must be ordnung. Ale w tym kraju trzeba być organizatorem i pilotem albo mieć jeszcze inny zawód. Dojdziemy do tego za 20 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 07.03.08, 20:35 Wyluzuj, jak znasz jakieś dobre miejsce, knajpkę, hotel, winiarnię, podziel się tą wiadomością za darmo. Po pierwsze - może sam kiedyś skorzystasz z pomocy - po to jest to forum. A jak jesteś zaprzyjaźniona z właścicielem polecanego miejsca, to tym lepiej dla ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
malediwypiotrs Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 07:29 czerwonemaki1 Napisałem średnio 200zł/dzień. To przyzwoita stawka na nasze warunki. A to ile się dni w miesiącu pracuje to już jest całkiem inna sprawa. Przecież to oczywiste, pracujesz - zarabiasz, a "kto w domu siedzi nie ma miedzi..." A wszystkim pozostałym podkreślam, że pisze o średniej stawce. Dla początkujących to marzenie a dla bardzo doświadczonych może to być mało... Jak w życiu... I jeszcze jedna myśl mi się nasuneła. Kiedyś, nawet w tych czasach z dworcem Keleti, pilotaż to było marzenie. Przede wszystkim możliwość wyrwania się z tego kraju. Dziś ciągle się mówi o tym, że pilotaż to przede wszystkim pasja. Ale jak przyjdzie co do czego, to kasa ciągle za mała... Bo brało by się za sam pilotaż, za oprowadzanie jak przewodnika nie ma, za tłumaczenie jak jest tylko nie polsko języczny, i za informacje jak się okazuje o ciekawej winnicy w Chianti... Aby otrzymać uprawnienia pilota wycieczek wystarczy dwumiesięczny kurs a nie 5 letnie studia mgr. A niektórym się wydaje, że to już jest wielka furtka na świat i obietnica ogromnych pieniędzy. A do wszystkiego niestety długo się dochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 09:53 No to ja mam ten komfort, że jak gdzieś jadę, to dlatego, że akurat lubię te miejsca, albo jadę gdzieś, gdzie mnie jeszcze nie było. A pieniądze zarabiam gdzie indziej. Żeby zarabiać, trzeba by brać też za oprowadzanie, wg stawek 100 - 150 euro za dzień, tak jak lokalni przewodnicy w dużych ośrodkach. Ewentualnie za tłumaczenie, wg stawek tłumaczy. Ale jedno i drugie TRZEBA UMIEĆ zrobić. Dobry pilot sobie z tym poradzi, młodzi gniewni albo się podciągną, albo odpadną. Nie wystarczy spakowany plecak i butelki coli dwie. Tylko co z idiotycznym monopolem lokalnych przewodników? Drogich i bardzo często marnych? Odpowiedz Link Zgłoś
m_arisol1 Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 12:34 MOI DRODZY! ZADAJąC PYTANIE NIE MIAłAM POJęCIA ZE TYLE EMOCJI WZBUDZI TEMAT. SERDECZNIE DZIęKUJę WSZYSTKIM ZA POMOC (SZCZEGóLNIE REISENFUHRER ZA ODPOWIEDź RZECZOWą I PRAWDZIWIE W TEMACIE ). JA CHYBA JESTEM NIE Z TEJ EPOKI BO MYśLę żE JEśLI BIURO DAJE MI W ROKU KILKANAśCIE PERFEKCYJNIE PRZYGOTOWANYCH IMPREZ, PłACI ZA NIE NIEźLE(WIęCEJ NIż WSPOMNIANE 200), TO KIEDY PRZYCHODZI KLIENT I ZAMAWIA NIETYPOWą IMPREZę ( Z ZAZNACZENIEM, żE TYLKO Z MARIOLą - BO TO JUż TRZECI WSPóLNY WYJAZD), TO CHYBA MOGę POMóC W LEPSZYM ZORGANIZOWANIU TAKIEGO WYJAZDU? WYDAWAłO MI SIę żE PIOTR STWORZYł TO FORUM WłAśNIE PO TO, żEBY POMAGAC SOBIE W TAKIEJ SYTUACJI. JEżELI KTOś Z WAS MA DO SPRZEDANIA NUMER TELEFONU DO WINNICY, HOTELU CZY DOBREGO PRZEWODNIKA TO ODSYłAM NA WWW.ALLEGRO.PL. JA W MIARę SWOICH MOżLIWOśCI BęDę POMAGA WSZYSTKIM ZA DARMO. POWIECIE żE JESTEM FRAJEREM. PEWNIE JESTEM. PRZEDE WSZYSTKIM JEDNAK JESTEM SZCZęśLIWA, ZADOWOLONA ZE SWOJEJ PRACY I ZAROBKóW, A TO Iż KLIENT WRACA DO BIURA I ZAMAWIA NASTęPNą IMPREZę "TYLKO ZE MNą" JEST DLA MNIE SPEłNIENIEM ZAWODOWYCH PRAGNIEń. CZEGO żYCZę Z CAłEGO SERCA WSZYSTKIM PILOTOM. MARIOLA Odpowiedz Link Zgłoś
m_arisol1 Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 12:36 Z GóRY PRZEPRASZAM ZA LITERóWKI ALE WYSIADł MI KOMPUTER I PRACUJę CHWILOWO NA ANTYCZNYM SPRZęCIE ! Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 12:48 Mariolciu, wierzę, że jesteś dobra, ale nie musisz się aż tak bardzo reklamować. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonemaki1 Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 13:47 > Mariolciu, wierzę, że jesteś dobra, ale.... dla mnie - bez żadnego "ale" - mamy przecież wolny rynek (Panie smerv)! Jestem zupełnie po Twojej stronie, tylko że sytuacja - można rzec - dotyczy każdego z piszących w nieco innym aspekcie lub w różnym stopniu. Twoja sytuacja jest zupełnie klarowna, ale inna jest reisefuhrer, malediwypiotrs, moja, smerv, a skrajnie inna poznanej przeze mnie kiedyś koleżanki pilotki z wielkiego miasta, która będąc nauczycielką musi dorobić, bo jak przytoczono: kto w domu siedzi ten nie ma miedzi. No więc od niej biura żądają: przyprowadź grupę (dzieciaków) - to pojedziesz! (Tutaj do smerva) - co Ty wiesz o życiu seksualnym mrówek - jak nie byłeś w mrowisku?! Z obecną młodzieżą ciężko wytrzymać, bo szkoła teraz to nie "trzcinka" belfra jak za starych przedkomunistycznych i komunistycznych czasów.... Może spróbuj wytrzymać miesiąć w szkole - będziesz pracował 18 godz. w tygodniu i wakacje długie.... Nie wytrzymałbyś tygodnia, a śpiewałbyś zupełnie inaczej! Że nie musisz? - to się ciesz TAK JAK JA, ale nie pieprz zasłyszanych w TV dyrdymałów. No! Tak więc > Mariolciu - każdy piszący ma inną sytuację i za to nie można go ganić. Ja często "nadaję" na BT - ale przecięż nie na wszystkie, lecz na te które usiłowały mnie oszukać, lub oszukały kogoś innego. A OSZUKUJĄ PERFIDNIE! Myślę, że jasno się wyrażam i sensu moich wypowiedzi nie można łączyć do sytuacji Twojej (ściśle i często współpracujesz z biurem), pilota malediwypiotrs (jest jednocześnie organizatorem), itp. Ale przecież jest duża grupa pilotów nie związanych ściśle z danym biurem (z różnych powodów - ja mam mało czasu, wielu jest niedoświadczonych)- to nie znaczy, że trzeba z nich pić krew!? Całkiem niedawno było ogłoszenie "przyjmiemy pilotów ze swoim programem" - CV, zdjęcie, programy - mailem. Żenujące! A co robią pracownicy biura... no modyfikują programy i później to już nie są pierwotnych autorów tylko ich! A spróbuj się zabezpieczyć, zastrzec - to szukaj dalej! Odpowiedz Link Zgłoś
malediwypiotrs Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 15:53 "Żeby zarabiać, trzeba by brać też za oprowadzanie, wg stawek 100 - 150 euro za dzień, tak jak lokalni przewodnicy w dużych ośrodkach. Ewentualnie za tłumaczenie, wg stawek tłumaczy." I to jest według mnie ta pilocka pazerność WASHendGo - Trzy w jednym... Do czerwonemaki1! Pozostali niech sobie darują dalszą lekturę tego postu... Miałeś widze chwilowy wyż intelektualny i udało Ci się sklecić kilka mądrych zdań. Powinieneś z tego wyżu skorzystać i przy okazji przeczytać kilka swoich wcześniejszych postów w innych tematach tego forum. Większość z nich dowodzi, że właśnie chyba kompletnie nie rozumiesz tego o czym teraz sam napisałeś... I jeszcze jedno mnie zastanawia. Często piszesz o oszustwach biur podróży, piszesz że często i Ciebie próbowały oszukać. O jakich oszustwach myślisz??? Bo gdybym Ci zaproponował wyjazd za 50zł dziennie, bez żadnych przewodników itp. i z programem napiętym od rana do wieczora to byś traktował to jako próba oszustwa czy też może mało atrakcyjną propyzcję ale mającą prawo bytu w ramach wolnego rynku o którym piszesz? A może to piloci są oszustami bo chcą naciągnąć biura i próbują wyrwać kase za pilotaż, przewodnictwo, tłumaczenie i przy okazji jakąś nową informację którą mogą się podzielić? I jeszcze mam dla Ciebie małą zagadkę na którą nie uzyskasz ode mnie odpowiedzi. W poniedziałek wyjeżdżam na 7mio dniową objazdówkę po Włoszech. Klient bardzo wymagający, program napięty, ponadto zaproponowany przeze mnie :-), Rzym bez przewodnika i to wszystko bez żadnego wynagrodzenia. Z braku czasu, dla organizującego ten wyjazd biura wyjeżdżam jako pilot 2-3 razy do roku bo jak już wiesz sam zajmuje się organizacją. W związku z tym nie zależy mi na tym, żeby zaimponować szefom biura a po prostu zależy mi z osobistych powodów na tym wyjeździe. A zagadka dla Ciebie? Zgadnij jakie mogą być te osobiste powody dla których przyjmuje z chęcią takie warunki :-) Jak napisałem wyżej, nie uzyskasz ode mnie odpowiedzi na to pytanie więc proszę, nie marnuj czasu na wypisywanie wyssanych z palca teori w celu urozmaicenia tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonemaki1 Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 16:33 To banalnie prosta zagadka! Odpowiedź: bo Ty jesteś 3 w 1! "> bez żadnego wynagrodzenia" - Doktor Judym (1), "Rzym bez przewodnika" - Arsen Lupin (2)- łamie obowiązujące prawo, - Wyrocznia w Turystyce, Pilotażu i Naukach Wszelkich (3)- chociaż by nie miał racji, to i tak ją musi mieć...jak u Kargulów... . Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 16:49 malediwypiotrs napisała: > I to jest według mnie ta pilocka pazerność WASHendGo - Trzy w > jednym... Nie Wash&Go, tylko sposób na wykształcenie się grupy dobrze wyszkolonych, kompetentnych i profesjonalnych ludzi, którzy będą mogli pracować w tym fachu, utrzymać się z tego, mieć czas na samokształcenie, przygotować się do wyjazdu. W sumie wyjdzie to turystom NA DOBRE!!! Monopol lokalnych przewodników powinien być zwalczany, bo jak wszystkie monopole, jest szkodliwy. Niech oni są, ale niech biuro ma możliwość wyboru. Dobre pieniądze spowodują pozytywną selekcję w tym zawodzie i wyeliminują partaczy, co poza przedstawieniem się nie potrafia ludziom nic powiedzieć. A tak - pozostaje tylko traktowanie tego jako pasji i przyjemności. Czego i innym życzę. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonemaki1 Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 17:47 Tak! TaaaK! - Nauczyciele na wycieczce są okropni! Ale w szkołach mają za swoje - a przede wszystkim "nie za swoje". W kontekście z niskimi zarobkami poprzednio napisałem, a nie żeby ich bronić. "Dobry pilot jest dla biura nieoceniony",... a dobre biura są przez pilotów szanowane. Sprzężenie zwrotne jest jedynym rozsądnym układem. Grzeczny cielak i dwie matki ssie, a niegrzecznego nawet własna odgania od cyca. Oczywiście, że są piloci złodzieje! Żeby wszystko hulało - i cielak i matka muszą być w porządku! Malediwy - na moje zakończenie w tym temacie: WYPOCZYWAJ i SAMOREALIZUJ SIE w tej Italii, i wracaj szybko bo tyle jeszcze jest innych tematów! Odpowiedz Link Zgłoś
malediwypiotrs Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 19:38 smerv napisał: > Nie Wash&Go, tylko sposób na wykształcenie się grupy dobrze > wyszkolonych, kompetentnych i profesjonalnych ludzi, którzy będą > mogli pracować w tym fachu, utrzymać się z tego, mieć czas na > samokształcenie, przygotować się do wyjazdu. W sumie wyjdzie to > turystom NA DOBRE!!! Monopol lokalnych przewodników powinien być > zwalczany, bo jak wszystkie monopole, jest szkodliwy. Niech oni są, Trudno się z tym nie zgodzić. Tylko jak dobrze poczytasz wypowiedzi na tym forum, mało któremu, szczególnie młodemu pilotowi chce się tak naprawdę nad sobą pracować. Większość che po prostu dużo zarabiać, baaardzo dużo zarabiać... A największym atutem jest oczywiście sam fakt posidania uprawnień pilota... Poza tym czytając uważnie to forum, można łatwo wywnioskować, kto ciężko pracuje, dobrze zarabia i nie ma problemów których się boją niedoświadczeni. I łatwo też wywnioskować komu się tylko wydaje, że już jest pilot pierwsza klasa a tak naprawdę szuka leku na swoje kompleksy... Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 20:35 U nas pilotowanie ciągle traktuje się jak fuchę z doskoku - dla studentów, dla emerytów, dla nauczycieli, jak sobie L4 załatwią i wyskoczą na parę dni. A trzeba zawodowców. Jest pewna grupa, ale oni nie pracują za 200 zł dziennie, bo wyliczyłem wcześniej, że z tego się nie da wyżyć. Za Wielką Wodą nie toleruje się dwuzawodowców, bo panuje powszechna w tamtym kraju opinia, że wtedy jeden zawod jest wykonywany kosztem drugiego. A żaden porządnie. Odpowiedz Link Zgłoś
malediwypiotrs Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 21:22 > A trzeba zawodowców. Jest pewna grupa, ale oni > nie pracują za 200 zł dziennie, bo wyliczyłem wcześniej, że z tego > się nie da wyżyć. Ciekaw jestem jak to przeliczyłeś.... Ja liczę tak: W miesiącu średnio 20dni po 200zł. Zakładam 6 miesięcy pracy.Daje nam to 20dx6mx200zł = 24000 I drugie pół roku leżycha... Uważasz, że to mało? Nie Ty jeden, dlatego spora część pilotów jeździ jeszcze zimą. Średnio 3 miesiące po 20 dni co daje dodatkowo 12000. Razem 36000 rocznie, a to już jest ponad średnią krajową o której wielu w tym kraju marzy... A to wszystko zazwyczaj bez dyplomów magisterskich i wykształcenia kierunkowego ale z licencją pilota którą można zdobyć po 2 miesięcznym kursie... To oczywiście tylko przykład. Wielu chciałoby tyle zarobić a wielu zarabia więcej albo to samo ale w krótszym czasie. Ale jak to mówią: Jaka praca taka płaca... Ja w przeciwieństwie do Ciebie znam wielu którzy tylko i wyłącznie żyją z pilotażu... Odpowiedz Link Zgłoś
reisefuhrer Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 22:02 Facet ,ale Ty w czasie tych 20 dni robisz TRZY etaty!Pracujesz 24/h.Jeśli coś sie wydarzy,a Ty w odpowiednim czasie nie zareagowałeś-Ty odpowiadasz,nie możesz sobie pozwolić na chwilę relaksu.Cały czas 24 godzinna służba.Chyba sie rozumiemy?To tak jakby lekarz na dyżurze w szpitalu był zadowolony ze mu płacą marne grosze,no bo przecież często ma spokój ,może nawet kimnąc:)Ale jest do dyspozycji,MUSI być i za to ma mieć płacone godziwe wynagrodzenie.Jesli Ciebie zadowala stawka 200 zl (Okolo 50 euro/24 h) to nic tylko wspolczuc-i pytanie-jestes ze sciany wschodniej?Tam jak dostana na etacie(JEDNYM) 1000 zl netto sa zadowoleni. Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 22:46 Wszystko zależy na jakim etapie życia jesteś, czy masz żonę, dzieci. Trzeba uwzględnić, że jak jeździsz 9 miesięcy w roku to musisz często chodzić do fotografa - żeby rodzina miała twoje aktualne zdjęcie. Ja nie protestuję przeciwko odpowiedzialnej pracy na 3 etatach. Tylko jak mam pracować po 14 godzin na dobę - średni dzień wyjazdowy to zbiórka o 8.00, powrót do hotelu o 22.00 - plus jeszcze fucha przewodnika, to powiem tak: biedny nauczyciel ma na etacie 1500 - 2000 zł za 18 godzin, czyli trzy dni w tygodniu po 6 lekcji. Jakieś nadliczbówki, korki, kółka, zajęcia pozalekcyjne, dojdzie do tej średniej krajowej. A ilość godzin zdecydowanie mniejsza. A odpowiedzialność? Zero. Zaraz na mnie ciało pedagogoczne naskoczy. Marzy mi się, żeby piloci, robiący rzeczywiście te trzy etaty, osiągnęli stawki adekwatne do wysiłku, mogli z tego wyżyć żeby to był sposób na całe życie, a nie tylko na ciekawą młodość. Drugi wątek - licencję można dostać po kursie. Żeby być pilotem, trzeba z pieć latek pojeździć. Odpowiedz Link Zgłoś
malediwypiotrs Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 09.03.08, 08:16 A Wy dalej wszystko do jednego wora... Po pierwsze pisałem o średniej... Mnie akurat ta średnia dawno przestała satysfakcjonować a poza tym mam rodzinę którą chciałbym oglądać codziennie... smerv napisał: > Wszystko zależy na jakim etapie życia jesteś, czy masz żonę, dzieci. Jeśli napiszę, że pilotaż jest przede wszystkim dla ludzi wolnego stanu to odkryję Amerykę??? A może Tobie nikt jeszcze tego nie powiedział i sam też jeszcze do tego nie doszedłeś??? > Trzeba uwzględnić, że jak jeździsz 9 miesięcy w roku to musisz > często chodzić do fotografa - żeby rodzina miała twoje aktualne > zdjęcie. A czytałeś uważnie co pisałem? 20 dni w pracy, 10dni w domu... To przez 9 miesięcy, plus pozostałe 3 pełne miesiące które zostajesz w domu. Ja nie protestuję przeciwko odpowiedzialnej pracy na 3 > etatach. Tylko jak mam pracować po 14 godzin na dobę - średni dzień > wyjazdowy to zbiórka o 8.00, powrót do hotelu o 22.00 - plus jeszcze > fucha przewodnika, to powiem tak: biedny nauczyciel ma na etacie > 1500 - 2000 zł za 18 godzin, czyli trzy dni w tygodniu po 6 lekcji. Wybacz ale Tyle masz pojęcia o pray i płacy nauczyciela co on o pracy pilota wycieczek... > Jakieś nadliczbówki, korki, kółka, zajęcia pozalekcyjne, dojdzie do > tej średniej krajowej. A ilość godzin zdecydowanie mniejsza. A > odpowiedzialność? Zero. Zaraz na mnie ciało pedagogoczne naskoczy. Jeszcze raz potwierdzasz, że nie masz zielonego pojęcia o pracy nauczyciela. Ciało pedagogiczne może w tym kraju wiele pozostawia do życzenia ale nic się nie zmieni jeśli ludzie będą mieli podobne podejście do Ciebie. "ODPOWIEDZIALNOŚĆ? ZERO" A kiedyś poślesz do nich swoje dzieci... > Marzy mi się, żeby piloci, robiący rzeczywiście te trzy etaty, > osiągnęli stawki adekwatne do wysiłku, mogli z tego wyżyć żeby to > był sposób na całe życie, a nie tylko na ciekawą młodość. Ci piloci którzy rzeczywiście robią na trzy etaty raczej nie martwią się o to czy "wyżyją". Zresztą przestał byś używać takiego sformułowania bo zaczyna mnie ogromna litość brać jak pomyśle o tych, którzy muszą pilotować... > Drugi wątek - licencję można dostać po kursie. Żeby być pilotem, > trzeba z pieć latek pojeździć. Znam takich co JEŻDŻĄ już i 10lat ale nigdy pilotami z prawdziwego zdarzenia nie będą... Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 16:39 Pudło. W mrowisku bywałem. Wiele lat z rzędu prowadziłem zagraniczne obozy językowe dla młodzieży 14 - 18 lat. Powiesz - wybierańcy, bo im starzy zafundowali i jeszcze tacy, co mieli motywację do uczenia. Ale też są inne aspekty. Jak mi z jednym turnusem przyjechał wychowawca (nauczyciel z zawodu, ale młody) co już w autobusie wypił z uczestnikami na "ty" (ja byłem już na miejscu, po poprzednim turnusie) a wieczorem się zataczał, to na drugi dzień wyleciał dyscyplinarnie. Jak to małolaty zobaczyły, to też zachowywały się przyzwoicie. Ale to nie były dla mnie wczasy, żadnych wieczornych wyjść czy balangi. Jak młodzież widzi, że kadra jest na miejscu, jest trzeźwa i wymaga od siebie, to też sie inaczej zachowuje. Parę razy dałem się namówić na prowadzenie szkolnych wycieczek. Ciało pedagogiczne rozsiadło się z przodu i umywa rączki. Poprosiłem, żeby się przesiąść, bo droga daleka a małolaty mogą mieć z domu zapasy. Oburzenie. Bilety wstępu - jak to możliwe, żeby pilot nie załatwił darmowego wejścia dla kadry. Ja mówię, że kołowrotek nie odróżnia, kto nim kręci, ale bez zrozumienia. Nie mówiąc już o kanapkach na drogę ze szwedzkiego stołu. No, ale (jednak ale) nie o systemie pedagogicznym mamy tu dyskutować. Nie mam nic przeciwko autoreklamie, w rozsądnych granicach. Dobry pilot jest dla biura nieoceniony. Mało jest takich, dinozaury a wymarciu. Oczywiście - drogie Panie Pilotki, nie chodzi o wiek, w końcu mamy dziś 8 marca. Odpowiedz Link Zgłoś
malediwypiotrs Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 19:30 czerwonemaki1! A prosiłem, żebyś się nie wysilał... Gdyby odpowiedź była taka prosta jak Cię wydaje, nie zadawał bym Ci takich banalnych łamigłówek... Odpowiedz Link Zgłoś
smerv Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 08.03.08, 20:16 Tylko jedna może być przyczyna - prawdziwa Rzymianka 88/60/92 Odpowiedz Link Zgłoś
margotravel Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 09.03.08, 21:13 czesc Mariolu. Jesli jednak otrzymałas od kogos takie pomocne informacje - a nie tylko te wszystkie wynurzenia na temat kasy, kupna informacji etc..to prosze napisz mi gdzie taka degustacje polecaja - bo tez mam taka grupe. bede wdzieczna.Podaje swój mail:mhaluszczak@wp.pl Bede wdzieczna i byc moze wymienimy sie informacjami na temat Toskanii.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
czerwonemaki1 Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 09.03.08, 23:25 Małgosiu! Nie bądź taka dowcipna. Sama widzisz, że rzeczowo w tym temacie mogła pomóc jej tylko ania.zywiec (podała telefon). Zadzwoń, zapytaj czy możesz porozmawiać i JĄ POPROŚ o ewentualne wiadomości - a nie Mariolę! Wy organizatorzy (znów - nie wszyscy), to naprawdę uprawiacie partyzantkę fidela...! Odpowiedz Link Zgłoś
valdi49 Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 11.03.08, 09:29 Po przeczytaniu wszystkich postów-zwłaszcza tych na temat kasy- doszedłem do wniosku, że za ŻADNE pieniądze tego świata(nawet gdybym miał umrzeć z głodu)nie popilotowałbym wyjazdu, w którym uczestnikami byliby piloci np.coś w stylu study tour.Większość wypowiadających się tu koleżanek i kolegów nie bierze pod uwagę tego, że to jest profesja, którą trzeba naprawdę lubić. Nie można "przejść obok"! A miało być o Chianti! Odpowiedz Link Zgłoś
reisefuhrer Re: Winnica lub trattoria Chianti- proszę o pomoc 11.03.08, 12:16 wiedza pilota jest bardzo cenna ,cenniejsza niż sama usługa....Jako org.wyp.powinieneś o tym wiedzieć.... Odpowiedz Link Zgłoś