Kierowcy ;(

16.07.08, 09:35
Cześć, to znowu ja, młoda pilotka ;)

Powiedzcie mi moi drodzy współbracia piloci jak upilnować kierowców by
dowieźli nas bezpiecznie do miejsca docelowego, nie dzieląc czy to wahadło czy
objazdówka.

Czy da się upilnować kierowców? Co z limitem ich czasu pracy?

Pytam bo wiem, że i my też jesteśmy odpowiedzialni za bezpieczny przejazd, a
czasem z kierowcami trudno dojść do jakiegoś konsensusu. Potrafią być czasem
bardzo aroganccy i apodyktyczni, aż odniechciewa się współpracy. To chyba
wynika z fakyu, iż np. dłużej jeżdżą z BP niż sam pilot...

Co Wy drodzy współbracia wtedy robicie, proszę o dobre rady - jak upiec dwie
pieczenie na jednym ogniu, mianowicie jechać bezpiecznie i być w dobrej
komitywie z kierowcami.

Dzięki za dobre rady...

Ciepło pozdrawiam ;)
    • kamyk4 Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 10:14
      Wiesz co, to jest pytanie za 100 punktow a odpowiedz warta miliony:)
      Proponuje traktowac sie nawzajem jak profesjonalisci, tzn. ty
      uznajesz umiejetnosci i wiedze kierowcow a oni twoja. Wtedy nikt
      nikomu nie bedzie sie wtracal do pracy i niepoptrzebnie sie
      wymadrzal. Tak jak ja nieznosze jak kierowcy mnie pouczaja tak mysle
      ze ich tez szlag trafia jak obcy czlowiek ktorego widza pierwszys
      raz na oczy wpada do autokaru i zaczyna sie panoszyc. Ale proponuje
      dla wlasnego komfortu liczyc czas pracy kierowcy, tzn. pisz sobie o
      ktorej stanal i o ktorej ruszyl i wtedy ty tez bedziesz wiedziec czy
      przypadkiem nie konczy wam sie czas i czy mozecie gdzies nie
      dojechac.
      Trzeba sie ze soba koniecznie komunikowac. Nawet jak sie
      poklociliscie i sie do siebie nie odzywacie musiscie ustalic gdzie
      stajecie, po ilu godzinach, o ktorej wraca grupa itd.
      A poza tym najwazniejsze: to nie ty odpowiadasz za czas pracy
      kierowcy tylko przewoznik i kierowca. A jesli wydaje ci sie ze cos
      jest nie tak, upewnij sie u kierowcy ze dobrze ci sie wydaje i
      zadzwon do biura. Niech oni decyduja.
      Obawiam sie ze nic madrego i odkrywczego nie napisalam:) ale moze
      pomoze...
    • sufler2006 Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 10:21
      A ja mam wraźenie ze jednak kobietą jest łatwiej.Ze zrozumiałych
      względów.W moim przypadku jest to zawsze próba sił.
      • smerv Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 11:07
        Jeśli już, to "kobietom". Ale to nieprawda. Wiele lat jeżdżę, nie
        miałem konfliktu z kierowcami. Za to nieraz łagodziłem scysje
        pomiędzy paniami pilotkami, a mistrzami kierownicy. Bo jak panienka
        przejechała właściwe skrzyżowanie i potem mówi do kierowcy pietrusa
        na środku ruchliwego miasta: "To cofnij pan 300 metrów", to ja bym
        się też zagotował.
        Trzeba ich trochę docenić, a sugestie przekazywać w postaci pytań.
        Wiedzieć, co im się należy i do czego są zobowiązani. Jak kierowca
        widzi, że pilot zna się na rzeczy, to nie fiknie. A jak widzi, że
        jest nieprzygotowany, nie zna trasy i jeszcze się wymądrza, to
        będzie bieda.
        • guendolin Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 12:00
          Szczerze mówiąc pilotkom bywa trudniej i to nie dlatego drogi Smervie, że
          jesteśmy kretynkami, które każą cofać na skrzyżowaniu ;-) Zdarzają się kierowcy,
          którzy miewają bardzo niewybredne żarty i zachowania i dodatkowo z tym sobie
          trzeba radzić.
          Ja staram się przede wszystkim wyczuć taki klimat żeby już sie prawie
          zaprzyjaźnić ale jeszcze utrzymywać dystans. Kierowcy mają wiedzieć, ze w tym
          momencie jesteśmy po prostu kolegami w pracy. I że jeśli będzie nam się razem
          dobrze współpracowało to czas wycieczki minie nam szybko i przyjemnie a i ludzie
          będą zadowoleni.
          A kiedy kierowca ma zmułę to po prostu robie mu kawę, kanapeczki i siedzę z nim
          gadam, opowiadam jakieś śmieszne historie. A gdy wyczuwam moment krytyczny to
          proponuje przerwę. Zamiast dopytywać się o czas pracy lepiej samemu patrzeć na
          zegarek i po prostu zaproponować kawę i papierosa gdzieś na parkingu.
          • turdoradca Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 15:18
            Tak jak Kamila napisala:

            > wymadrzal. Tak jak ja nieznosze jak kierowcy mnie pouczaja tak
            mysle
            > ze ich tez szlag trafia jak obcy czlowiek ktorego widza pierwszys
            > raz na oczy wpada do autokaru i zaczyna sie panoszyc.

            - to jest podstawa do sukcesu rozpoczetej imprezy.

            Ja kierowcow traktuje rowno, jak profesjonalnych partnerow (choc
            wiadomo ze po jednej i drugie stronie na bycie "profesjonalnym"
            trzeba troche popracowac). Zwykle kazdy (ja i oni) raczej zna swoje
            obowiazki :)

            Staram sie tez zawsze ma rownej stopie ustalic warunki wspolpracy.
            Czasem oczywiscie ma sie do czynienia z chamstwem (tak jak miedzy
            pilotami, chocby tu na forum), czasem wrednymi zachowaniami, i
            trzeba sobie radzic z probami manipulacji. Kierowcom kanaliom,
            ktorzy niestety i na szczescie rzadko sie zdarzaja, nie mozesz wtedy
            pokazac zadnej slabosci, ktora to tenze z przyjemnoscia chetnie
            wykorzysta. Lepiej wtedy tez wystrzegac sie jeszcze bardziej
            wszelkich bledow. W tych przypadkach mamy trudne zadanie umiejetnego
            wyegzekwowania tego po co obsluga jest zatrudniona. Po jakims
            przepracowanym czasie i wspolpracy z roznymi ludzmi za kierownica
            zwykle wychodzi to juz gladko i bez problemow.
      • j.dopieralski Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 13:28
        Ze jesteś kobietą, wcale nie oznacza, że jest łatwiej porozumiewac sie z
        kierowcami. Kierowcy głownie oczekują dobrej współpracy, nie mądzrenia się i nie
        wydawania im rozkazów. Zamiast powiedzieć, "Zatrzymujemy się za 20 minut na
        parkingu X, warto rzec: Czy może zatrzymalibyśmy się na parkingu X za 20 minut,
        pasuje ci z czasem jazdy??. Kierowca lubi, gdy pyta się go zdanie.
        Co do kobiet - pilotów, to wielu moich dobrych i znanych kierowców woli
        towarzystwo męskie. Np: dzielenie wspólnego pokoju, wspólne tematy, wspólne piwko.
        Co do zrozumiałych względów, to prosiłbym o rozwinięcie wątku.:)
        Pozdrawiam
        • la_lunna Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 14:17
          <<<<<<<dzielenie wspólnego pokoju, wspólne tematy, WSPÓLNE PIWKO>>>>>>>
          chyba zwariowałes............
          • turdoradca Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 15:34
            > <<<<<<<dzielenie wspólnego pokoju, wspólne tematy,
            > WSPÓLNE PIWKO>>>>>>>
            > chyba zwariowałes............

            kwestia wlasnego stylu wspolpracy z chlopakami\panami z ktorymi
            przyszlo Ci przez tydzien pracowac

            Ja sam zawsze od pierwszego kontaktu przechodze z kierowcami na "ty"
            i w niczym mi to nie przeszkadza, a wrecz moim zdaniem pomaga i
            pozytywnie wpylwa na atmosfere. Robilem tez tak jak bylem o 10 lat
            mlodszy. Sam zas kierowcom nigdy np. piwa nie proponuje, ale przy
            jednym, tak jak przy winie w trakcie kolacji, afery nie ma. Czasem
            jest za to naturalny i konkretny moj komentarz na temat alkoholu w
            pracy, bez moralizatorstwa czy protekcjonalizmu.

            Z pewnoscia zaraz sie tu ktos odezwie, ze nie wolno i tak dalej. Dla
            mnie to jest indywidualna sprawa wyczucia i umiejetnosci nie
            przekraczania jakichs barier. Bo w koncu jest tu potezna
            odpowiedzialnosc i turysci coraz bardziej swiadomi konsekwecji
            ryzyka i bezpieczenstwa autokaru. I bardzo dobrze! Mam wrazenie, ze
            kierowcy tez sa bardziej swiadomi i latwiej egzekwowac (jesli
            trzeba) ich dyscypline w tych sprawach.
            • voyagerpl Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 15:49
              Sam zas kierowcom nigdy np. piwa nie proponuje, ale przy
              jednym, tak jak przy winie w trakcie kolacji, afery nie ma.


              Afery nie ma,są wypadki.
              • turdoradca Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 16:06
                > Sam zas kierowcom nigdy np. piwa nie proponuje, ale przy
                > jednym, tak jak przy winie w trakcie kolacji, afery nie ma.

                voyagerpl napisał:
                > Afery nie ma,są wypadki.

                to zrobmy jeszcze afere
                • czerwonemaki1 Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 19:45
                  No właśnie wygląda na to, że zaczyna się afera!
                  Ludziska opamiętajcie się! A mało to w telewizji afer!?
                  Słyszę tu na forum: złamałem nogę - oddam wycieczkę (ostatnio "palec
                  u nogi"). No pewno, że są wypadki - jak widać wśród pilotów też! No
                  przecież przyczyną nie były piwo, czy wino do kolacji. W niektórych
                  przypadkach to nawet pilot wznosi toast (szkoda, że tak rzadko) -
                  jest to więc jego obowiązek! - Oczywiście trzeba wiedzieć kiedy się
                  wyłączyć, bo to sytuacja jakich wiele w życiu, a na nie wszystkie
                  jedyną radą jest ROZSĄDEK (po TRZYKROĆ). Tak jest na linii:
                  kierowca - alkohol (są różne alkohole i różne ich ilości) i na
                  linii: pilot - kierowca... . Ostrożność, rozsądek, rozwaga -
                  ZAWSZE!!! Ale nie dać się "zwariować", bo wtedy to ruch w przeciwną
                  stronę. Stare powiedzenie: "gdyby człowiek wiedział, że upadnie - to
                  by wcześniej sobie usiadł". Analogicznie z wypadkami na
                  drogach: "... zjechałby wcześniej na parking".
                  W żadnym przypadku nie namawiam do alkoholu; ani kierowców, ani
                  nikogo (nie miałem i nie mam w zwyczaju). Stworzenie właściwej
                  atmosfery wymaga czasem różnych środków ... dla niektórych jest to
                  małe piwo, kieliszek wina do kolacji, dla innych papieros za
                  papierosem, mocna kawa, dyskoteka do rana. A to wszystko szkodzi w
                  pewnym sensie, ale ile może pomóc!
                  Już kiedyś była tu mowa o relacjach pilot - kierowca. Ja tylko
                  zwrócę uwagę na dwie sprawy: * pilot to "pracownik umysłowy",
                  kierowca -"fizyczny" (bez obrazy), * wielu dobrych i inteligentnych
                  kierowców wyruszyło na saksy (obniżając średnią wartość tych z
                  którymi się spotykamy), a wśród pilotów takiego zjawiska nie ma.
                  Te dwie sytuacje powodują, że to właśnie MY piloci jesteśmy
                  ODPOWIEDZIALNI za tworzenie dobrej atmosfery w czasie wyjazdów.

                  Afero precz!!!
          • j.dopieralski Re: Kierowcy ;( 16.07.08, 19:30
            Tak, zwariowałem. Jedno wypite piwo z kierowcą po ciężkim dniu pracy to
            przestępstwo:), kierowca tak jak i pilot-przewodnik nie mają prawa się napić
            wieczorem piwa lub lampki wina. Kierowca ma prowadzić cały czas autobus, pilot
            cały czas opiekować się turystami. A wieczorem kolacja i spać. Aby rano znów
            służyć swoim kochanym klientom - turystom.
            Potwierdzam, zwariowałem, jak mogłem coś takiego napisac na forum dla pilotów.....
            • kasia.grecja22 Re: Kierowcy ;( 10.09.08, 16:11
              j.dopieralski napisał:

              > Tak, zwariowałem. Jedno wypite piwo z kierowcą po ciężkim dniu pracy to
              > przestępstwo:), kierowca tak jak i pilot-przewodnik nie mają prawa się napić
              > wieczorem piwa lub lampki wina. Kierowca ma prowadzić cały czas autobus, pilot
              > cały czas opiekować się turystami. A wieczorem kolacja i spać. Aby rano znów
              > służyć swoim kochanym klientom - turystom.
              > Potwierdzam, zwariowałem, jak mogłem coś takiego napisac na forum dla pilotów..
              > ...




              To jest nas więcej, "wariatów". Mi tez bardzo często po całym dniu pracy
              kierowcy proponują piwo. Czasami "odbija mi" i korzystam z propozycji:) Po
              prostu straszne..... Pozdrawiam.
    • ania_alex Re: Kierowcy ;( 17.07.08, 09:43
      Witaj,to jest do zrobienia. Kierowcy na ogół sami pilnują czasu pracy bo jeśli
      nie przestrzegają płacą duże kary.Trzymaj się pozdrowionka.Pilotka
      • valdi49 Re: Kierowcy ;( 17.07.08, 10:02
        Prawie zawsze po całym dniu pracy, kiedy mam już wszystko
        pozałatwiane, wszyscy mają pokoje- przynoszę kierowcm klucz do ich
        pokoju,oni zawsze coś tam w autokarze robią i to oni prawie zawsze
        proponują wypicie piwka. Przecież zawsze go mają. Jedną z
        podstawowych cech pilota jest być dobrym psychologiem.
        • j.dopieralski Re: Kierowcy ;( 17.07.08, 11:08
          valdi49 napisał:

          > Prawie zawsze po całym dniu pracy, kiedy mam już wszystko
          > pozałatwiane, wszyscy mają pokoje- przynoszę kierowcm klucz do ich
          > pokoju,oni zawsze coś tam w autokarze robią i to oni prawie zawsze
          > proponują wypicie piwka. Przecież zawsze go mają. Jedną z
          > podstawowych cech pilota jest być dobrym psychologiem.

          Dokładnie.Tak właśnie najczęściej bywa:), jeśli to kierowca(y) proponują to
          oznacza, że szanują Ciebie jako pilota i jako człowieka. A jeśli ktoś nie ma
          ochoty na piwo lub nie lubi zawsze może delikatnie sie wymigać. A psychologia,
          elastyczność dopasowania do różnorodnych postaw ludzkich to podstawa w pracy
          pilockiej.
    • pieknypies Re: Kierowcy ;( 17.07.08, 12:12
      Dzięki wszystkim za dobre rady ;0)

      Fakt, w tym co napisaliście jest duzo prawdy, czasem tylko trudno ją wyegzekwować, ale podobno praktyka czyni mistrza.

      Dzięki jeszcze raz ;)

      Pozdrawiam ciepło
      • czerwonemaki1 Re: Kierowcy ;( 17.07.08, 15:08
        Trochę tu dużo o piwie, a koleżanka zadała pytanie jak upilnować
        kierowców. To fakt, w czasie nocy w hotelu ważne żeby mieć baczenie
        na "czas wolny kierowców", gdy są w trasie trzeba patrzeć na
        ich "stan psychofizyczny" (również przez pryzmat norm czasu pracy).
        Największym problemem jednak - jak to wynika z ostatnich wypadków -
        jest jazda nocna. Najczęściej dotyczy to grup młodzieży
        wyjeżdżających na- , lub wracających z wakacji (a niedawno mówiło
        się o rychłym wprowadzeniu zakazu przewozu dzieci i młodzieży nocą).
        Są takie trasy (w tym prawie każde wahadło), że kierowcy jadą dwie
        noce pod rząd, a wypoczynek 9 godzinny w "trumience" - w pełnym
        słońcu...fikcja!
        Gdy zdarzało mi się jechać z grupą nocą - siedziałem i gadałem z
        kierowcą częstując się nawzajem miętusami i redbulami. Temat jest
        nieważny (grupa smacznie śpi) - ważne żeby rozmawiać!
        A już najgorzej gdy grupa śpi, drugi kierowca śpi, kierowca nic nie
        mówi znużony ciszą i monotonią jazdy a PILOTOWI GŁOWA OPADA raz po
        raz! - Wtedy to już lepiej, żeby i pilot wyłożył się gdzieś bardziej
        z tyłu i nie "zarażał snem"... tak kiedyś opowiadał jeden z
        kierowców. Oczywiście nie wolno nam się "gdzieś tam bardziej do
        tyłu" udawać, bo mamy obowiązek czuwać nad bezpieczeństwem
        podróżnych właśnie m.inn. poprzez "czuwanie nad kierowcą". Uważam,
        że pytanie nie było "banalne" i wszystkie uwagi, które tu Koleżanki
        i Koledzy - Koleżance przekazali - przydadzą się Tobie i Innym dla
        coraz lepszej jakości pilockiego rzemiosła.
        • pieknypies Re: Kierowcy ;( 17.07.08, 15:50
          ;)
          Kiedyś jeden kierowca w bardzo niemiły sposób zwrócił mi uwagę, że jestm cały
          czas w pracy i nie wolno mi spać. A ja wtedy zapytałam, czy przez 60h mam
          funkcjonować na wysokich obrotach i nawet przez chwilkę się nie zdrzemnąć?

          Kierowcy mogą się przespać choć przez kilka godzin albo na fotalach albo w
          trumienkach, a my piloci to co...??? niby nie potrzebujemy snu???

          Później, kilka godzin po tej sytuacji próbował naprawić swoją uwagę, ale jakoś
          ciężko mu to wychodziło.

          Wydaje mi się, że najgorsze co może spotkać pilota to kierowca któremu się
          wydaje, że pozjadał wszystkie rozumy.
          Oprócz tego Sławnego Pana, reszta kierowców była rewelacyjna, a szczególnie Pan
          Stasiu. Kilka humorów, zdenerwowanie bo coś tam nie było tak jak należy, np.
          przeciekający autokar - ale ponad to bombowy facet. Doradzał i tłumaczył pewne
          rzeczy mi, a zarazem swoim kolegom po fachu. Pilnował by wszystko pod względem
          bezpieczeństwa i tempa podróży było oki.

          Sczerze Wszystkim Polecam takiego kierowcę jak Pan Stasiu ;)
          • aneczkaaxx Re: Kierowcy ;( 12.09.08, 19:46
            no własnie... co do spania pilota w autokarze.. spotykam sie z kierowcami ktorzy
            sami mi mowia ze moge sie zdrzemnac, a sa tacy ktorzy na sile chca mnie trzymac
            przy sobie cala noc. Dopoki dam rade, jestem z nimi, ale jesli przykladowo
            kierowca dopiero co skonczyl przerwe, spal ponad 4 godz a ja "pilotuje" od wielu
            godz, to mysle ze spokojnie moge go choc na 2 godz zostawic samego. Jesli sie
            rzucaja to zartuje ze pilot nie maszyna, tez spac musi i przechodzi;)
            jak to wyglada u was??
            • j.dopieralski Re: Kierowcy ;( 18.09.08, 14:47
              Kierowca na dalekich trasach nie potrzebuje wskazówek pilota, w skład jego
              obowiązków nie wchodzi tylko zmiana biegów oraz kręcenie kółkiem, ma też znać
              trasę. Co do snu w czasie przejazdu nocnego, to pilot może się jak najbardziej
              zdrzemnąć, ale też bez przesady. 2-3 godziny, nie więcej.
              • bluemar Re: Kierowcy ;( 18.09.08, 21:09
                j.dopieralski napisał:

                > Kierowca na dalekich trasach nie potrzebuje wskazówek pilota, w
                skład jego
                > obowiązków nie wchodzi tylko zmiana biegów oraz kręcenie
                kółkiem, ma też znać
                > trasę.

                A to jakaś nowość-a w jakiej firmie tacy jeżdżą? Chętnie z raz bym
                się z takimi przejechała-może i udałoby się chwilę zdrzemnąć.
                Nie twierdzę,że takich nie ma ale to raczej rzadkość a nie reguła.
                • free-znowak Re: Kierowcy ;( 18.09.08, 23:23
                  "Kierowca na dalekich trasach" powinien być świeżutki - po
                  przespanej w hotelu nocy! Podobnie jest z pilotem. Obaj to ludzie, a
                  nie maszyny z gwarancją na określony czas pracy! W Polsce ten znany
                  standard jest jeszcze daleki do osiągnięcia.
                  Widziałem Węgrów na parkingu jednej ze stacji benzynowych w Austrii:
                  w autokarze przystosowywali najnormalniejsze łóżka przed nocą! To
                  jednak taki trochę wschodni (oszczędności) FOLKLOR, który mnie się
                  spodobał jako ciekawostka, ale nie marzę o takich podróżach. Chociaż
                  to na pewno bezpieczniejsze niż podróż nocą. A u nas o
                  bezpieczeństwie mówi się tylko po katastrofach a potem znów cisza!!
                • wieslaw_bb Re: Kierowcy ;( 19.09.08, 01:28
                  A ja twierdzę, że takich Kierowców (przez duże K)
                  jest wielu. Wymienię kilku z Nich, z którymi
                  ostatnio współpracowałem:
                  Jacek, Marek, Grzesiu, Czesiek z Bielska-Białej
                  Paweł z Krakowa
                  Witek z Chojnic
                  Leszek z Wadowic
                  Staszek z Jastrzębia.....
                  Życzę Ci, żebyś kiedyś z Nimi miała przyjemność
                  jeźdźić.
                  Wiesław
                  • maddymad Re: Kierowcy ;( 22.09.08, 00:05
                    Tak sobie czytam te wszystkie rady, uśmiecham się i przypominam sobie różne
                    ciekawe sytuacji z tras. I myślę, że to też zależy od tego co masz w planie
                    wycieczki na kolejny dzień. Jeśli dojeżdżasz do hotelu i od razu ruszasz na
                    popołudniowe zwiedzanie to niestety musisz trochę pospać, bo nie wytrzymasz.
                    Grupa też po jeździe więc nie uważa. Jeśli zjeżdżasz już do Polski to możesz
                    siedzieć. Ja wracałam kilka dni temu z Francji i siedziałam całą noc z kierowcą.
                    Wspólnie pilnowaliśmy trasy, gadaliśmy itd. Kiedy podczas przejazdu morzy mnie
                    sen to pytam kierowcy czy mogę się zdrzemnąć chwilę czy coś potrzebuje. W 99 %
                    przypadków słyszę, że tak. Siadam czy kładę się tak, żeby w razie czego mógł
                    mnie zawołać jakby się coś działo. A najlepiej to w ogóle w takich sytuacjach
                    nie dyskutować tylko odczekać zmiany kierowców...
                    A hitem jest kierowca na linii, który twierdzi że pilot to nie pilot tylko
                    konduktor!
                    Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia na trasie.
    • a_nnuszka Re: Kierowcy ;( 02.10.08, 20:19
      Pomijając kwestie dobrych/złych kierowców, czy miał ktoś kiedykolwiek do
      czynienia z kierowcą-kobietą? Ale nie mam tu na myśli pań, które obsługują busy
      miejskie, tylko współpracują z BP?
      • krakus0 Re: Kierowcy ;( 03.10.08, 11:44
        Tak. Raz miałam taką przyjemność. Pani Ela prowadziła równo,spokojnie
        ,profesjonalnie na całej trasie. I ta sympatyczna atmosfera. Tylko sobie takich
        kierowców (niestety nie ma jeszcze dobrej formy żeńskiej) życzyć.
        • m_arisol1 Re: Kierowcy ;( 04.10.08, 09:20
          Chyba myślimy o tej samej osobie. Ja często jeżdżę z Elą i należy
          ona do moich ulubionych kierowców. Spokojna, opanowana.
          Zdarzyło mi się opowiadać o niej kierowcom z innych firm i wiecie co
          usłyszałam? Że baba to nadaje się do garów i może jeszcze do innej
          rzeczy. Na szczęście nie wszyscy są tak nastawieni. Mijający nas
          kierowcy z innych autobusów nie kończą na zwykłym pozdrowieniu ale z
          szacunkiem schylają głowę.
          Jeżeli ktoś dobrze wykonuje swoją pracę to naprawdę płeć nie ma tu
          nic do rzeczy.
          • a_nnuszka Re: Kierowcy ;( 04.10.08, 19:06
            A jakie było nastawienie pasażerów do Pani-kierowcy?
            • free-znowak Re: Kierowcy ;( 04.10.08, 20:06
              a_nnuszka napisała:

              > A jakie było nastawienie pasażerów do Pani-kierowcy?

              No, chyba nie sądzisz, że się obawiali o swoje bezpieczeństwo?!

              Jechałem na Ukrainę z panią i panem - kierowcami (przejazd nocny).
              Początkowo turyści sądzili, że pan kierowca wiezie żonę na
              wycieczkę, więc zaraz zasnęli. Po przerwie i zmianie kierowców -
              było troszkę uśmieszków, ale szybko nastąpił spokój i dalszy sen. Na
              granicy też się trochę przyglądano i szeptano po uszkach i
              uszyskach, ale odprawa nie była ani krótsza, ani dłuższa - jak
              zwykle długa!

              Widać już wszyscy zapomnieli o przodownicach pracy: traktorzystkach,
              kombajnistkach, suwnicowych... - tak u nas, jak i na terenie dawnej
              USRR!
            • m_arisol1 Re: Kierowcy ;( 05.10.08, 18:53
              Cóż, nie ma osoby która nie poderwałaby się z fotela, kiedy
              przedstawiając kierowców, mówię że teraz za kierownicą pani Ela. A
              na ostatnim wspólnym wyjeździe było tak jak napisał free-znowak. Ela
              była ze swoim mężem- kierowcą i włascicielem firmy jednocześnie,
              zabrali też swojego syna. Ludzie na początku myśleli że z nich
              żartujemy.
              Zauważyłam też, że pasażerowie z większym szacunkiem odnoszą się do
              Eli. Są bardziej uprzejmi i częściej "proszą o włączenie
              klimatyzacji" a nie krzyczą z tyłu że im gorąco.sic!
              Myślę że kobieta za kółkiem autokaru będzie coraz częstszym widokiem
              co wpłynie na ogólne podniesienie poziomu usług turystycznych. Amen
      • diabelski_tuzin Re: Kierowcy ;( 06.10.08, 09:07
        Tak - w niemieckich grupach przyjazdowych. Nie jest to widok częsty
        (nadal ogromną większość za kierownicą stanowią mężczyźni), ale też
        nie jest czymś nadwyczajnym i na pewno nie stanowi wśród tamtejszych
        turystów powodów do uszczypliwych komentarzy czy uśmieszków. W
        pamięci utkwiło mi szczególnie małżeństwo kierowców, które
        przyjechało dwoma autobusami, a właścicielką firmy przewozowej spod
        Rostocku, posiadającej kilka (bodajże 8) autobusów była właśnie ona.
        Pozdr. 13
      • valdi49 Re: Kierowcy ;( 07.10.08, 09:43
        a_nnuszka napisała:

        > Pomijając kwestie dobrych/złych kierowców, czy miał ktoś kiedykolwiek do
        > czynienia z kierowcą-kobietą? Ale nie mam tu na myśli pań, które obsługują busy
        > miejskie, tylko współpracują z BP?

        Miałem. W Hiszpanii - wycieczka fakultatywna do Barcelony oraz prowadziłem grupy
        niemieckie w Polsce, które przyjeżdżały z własnymi kierowcami{wtedy trafiały się
        kobiety za kierownicą). W obu przypadkach było ok. Rosa w Hiszpanii potrafiła
        nawet jak ją ktoś na drodze zdenerwował pokazać "fuck you" i krzyczeć. Było wesoło.
    • agnesbilinska Re: Kierowcy ;( 06.10.08, 12:43
      Hej!
      Cóż,ten zawód to też nie bajka,ale szczerze mówiąc,ja tylko raz(a
      pracuje od 01.2005)miałam tzw.problem z kierowcą.Uważam,że on ma
      swoja robotę do wykonania,a ja swoją.możemy sie nie lubić,ale znosić
      musimy.Mi pomogła rozmowa w cztery oczy bez świadków.

      Pozdrawiam
      Agnes
      • acate1 Re: Kierowcy ;( 13.10.08, 12:18
        Pozdrawiam wszystkich fajnych kierowców!
        z wieloma miałam przyjemnośc jeździć i chwała im za to .Trafiają
        się "buraki",trzeba ich znosić i wykonywać swoją pracę.Porządny
        kierowca nie powie,że "po to ma pilota"i nie ma nawet mapy kraju do
        którego jadą.My w tym czasie musimy zajmować się grupą a nie tylko
        siedzieć przy kierowcach.Wymaga sporo delikatności i dyplomacji, aby
        się z nimi dogadać. Na szczęście na palcach jednej ręki mogę
        wymienić tych mniej miłych i o dziwo nie widzę ich na trasach.
        Jeszcze raz pozdrawim kierowców, nie "szoferów".
        • bluemar Re: Kierowcy ;( 13.10.08, 12:49
          acate1 napisała:
          .Porządny > kierowca nie powie,że "po to ma pilota"i nie ma nawet
          mapy kraju do > którego jadą.My w tym czasie musimy zajmować się
          grupą a nie tylko > siedzieć przy kierowcach.Wymaga sporo
          delikatności i dyplomacji, aby > się z nimi dogadać.


          Ależ droga koleżanko "porządny kierowca' właśnie po to ma pilota by
          między innymi nie wozić map i jechać tam i tak dokąd i jak wskaże
          pilot-a do "zajmowania sie grupą " w czasie jazdy masz mikrofon i
          to powinno "porządnemu pilotowi" wystarczyć.
          A z kierowcami nie trzeba się "dogadywać" bo tu nikt nikomu nie
          robi łaski-tylko współpracować i być konsekwentnym.
          • la_lunna Re: Kierowcy ;( 13.10.08, 13:28
            Nie zgadzam sie z tobą bluemar.Konsekwencją ignorancji kierowców są mandaty
            które im wystawiają policjanci.I bardzo dobrze.Widziałam takiego ignoranta w
            akcji.Pilot opuscił autokar ,oczywiscie z grupą,a frajer (mimo ze miał wyranie
            okreslona drogę jak ma jechac na parking kilkugodzinny-tego tez mu nie musiał
            pilot tłumaczyć)tak się zaplątał w mieście że wjechał w strefę gdzie absolutnie
            mu nie było wolno wjechać.I dostał mandat ,pokaźny.Moze nastepnym razem zacznie
            myśleć?Bo jak pilot z grupą przebywa nie da się myslec za kierowce...A co
            powiesz na to że miejski przewodnik mówi do ignoranta "jedziemy w prawo a on się
            ustawia na pasie środkowym gdzie skrętu w prawo nie ma?Rozprzesttrzenił sie
            ostatnio III sort kierowców,przewożnicy są rózwniez w tym zgodni.
            • bluemar Re: Kierowcy ;( 13.10.08, 16:04
              la_lunna napisała:

              Rozprzesttrzenił sie
              > ostatnio III sort kierowców,przewożnicy są rózwniez w tym zgodni.


              I masz rację :) -ja piszę o sytuacjach idealnych,których........
              niestety prawie nie ma-a wspomniany III sort dotyczy nie tylko
              kierowców,popatrz na niektórych przewodników i naszych kolegów.
              Ja co drugą imprezę tracę plany miast,które zostawiam kierowcom z
              oznaczeniem dojazdu na parking kiedy idę z grupą-jeżeli nie
              pamiętam po powrocie do autokaru żeby zaraz zabrać to z reguły nikt
              mi planu nie oddaje.Ot taka pilocka rzeczywistość. :)
              • la_lunna Re: Kierowcy ;( 13.10.08, 16:51
                Widząc kiedyś w autokarze masę map i planów różnych miast wciśniętych na półkę
                pomyślałam sobie "przykłada się facet do pracy"Lecz w czasie podróży z nim
                ,zauwazyłam ze totalny ignorant.Teraz już wiem skąd są te mapy i plany.....
                • bluemar Re: Kierowcy ;( 13.10.08, 17:10
                  la_lunna napisała:

                  > Widząc kiedyś w autokarze masę map i planów różnych miast
                  wciśniętych na półkę
                  > pomyślałam sobie "przykłada się facet do pracy"

                  :-))) Pewnie połowa była moja.
    • aiklo Re: Kierowcy ;( 09.11.08, 19:58
      Ja wam opowiem, że na swój pierwszy wyjazd trafił mi sie kierowca, ktory
      niestety od biura uzyskał info ze jade pierwszy raz, pouczał mnie, mowil co mam
      mowic, kiedy co i jak. wkrewial mnie niesamowicie. w koncu powiedzialam mu ze
      bede mowic kiedy i co mi sie podoba kiedy tylko bede chciala.
      mialam rozne przygody z kierowcami.
      nawet z jednym bylam w poważnym zwiazku przez ponad rok. ano tak sie przydarzylo
      :) bylo super wtedy, ale rozpadło sie bo ja wrocilam na studia, w innym miescie.
      co do spania pilota. owszem zdarzalo sie ze mowili ze pilot nie moze spac, ale
      czasem wystarczyly wtedy moje maslane oczka, pytanie czy chca kawy bo ide spac,
      i zwykle wzdychajac mowili:" ech. no to zrob mi dwie czarne kawy... i wes sobie
      moj polar zeby ci bylo cieplo!" :) pozdrawiam
      • bluemar Re: Kierowcy ;( 09.11.08, 20:36
        aiklo napisała:

        > > mialam rozne przygody z kierowcami.
        > nawet z jednym bylam w poważnym zwiazku przez ponad rok. ano tak
        sie przydarzyl> o> :) bylo super wtedy, ale rozpadło :) pozdrawiam

        No to rzeczywiście powazny związek-nie został ci czasem namiar na
        tego kierowcę ? :)
        • aiklo Re: Kierowcy ;( 13.11.08, 14:18
          a co? zainteresowany? :> mam namiar mam..
Pełna wersja