Dodaj do ulubionych

Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystycznego

12.08.08, 10:56
słowo "KOSZMAR". Wyskoczą dziesiatki narzekań na biura podróży
napisane przez niezadowolonych forumowiczów którzy zaraz obrzucą
biura gnojem, ostrzegą innych przed korzystaniem z ich usług,
oczywiscie napisza: "uwaga oszuści!" a za rok i tak wrócą do tego
samego touroperatora.
Pracuję jako pilot od 13 lat, jezdziłem z wszystkimi największymi
biurami w Polsce. Uwierzcie mi, ale nierzadko podczas wycieczki czy
pobytu słyszę narzekania, groźby i oświadczenia typu "to ostatni raz
z tym biurem" a za rok... widze te same osoby jadące na inną
wycieczke z tym samym operatorem. Okazuje się, że złość przeszła a
przede wszystkim cena okazała się atrakcyjna.
Kiedyś twierdziłem ze przecietny polski turysta jest głupi, biedny i
wymagający. Było tak, że poziom wiedzy o swiecie i komunikatywnosci
oraz niskich kwot zapłaconych za usługę szedł w parze z ogromnymi
wymaganiami. Tylko jedna cecha sie zmieniła - ceny wczasów i
wycieczek samolotowych są na poziomie światowym. Polski turysta -
przeciętniak nadal boi się swiata, bo nie zna języków, i nadal miewa
pretensje do biura ze nie ostrzegło iż na objazd po Indiach powinno
się zabrać również inne buty niż tylko szpilki (przysięgam -
autentyk).
Z drugiej strony, my piloci jesteśmy beneficjentami tej ignorancji
naszych rodaków - dzięki niej mamy pracę :)
Reasumując. Narzekajcie, narzekajcie - płacą nam za słuchanie Was i
grzeczne potakiwanie. Piszcie skargi do biur - wasze maile,
nierzadko ze zdjęciami zrobionymi telefonem, najpierw rozbawią
pracowników biur i ich znajomych, a potem trafią do kubła. Wy
dostaniecie tylko przeprosiny z templete'a i obietnicę poprawy z
propozycją 2% znizki w przyszłym roku (80% z Was z niej skorzysta).
Producenci klawiatur również powinni być wdzięczni temu forum...

Pozdrawiam

PS
Przepraszam jesli ktos nieznający języków obcych poczuł się urażony.
Spotkałem mnóstwo fajnych turystów którzy znaja tylko Polski, ale
ich podejscie do zycia, optymizm i pogoda ducha sprawia ze niegdy
nie zaliczyłbym ich do tych głupich i upierdliwych.
Obserwuj wątek
    • neuro99 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 11:24
      Dość duże uogólnienie. Jeśli czepiają się szczegółów i pierdół , to nic dziwnego
      ,że wracają do tej samej firmy.(na spokojnie i bez emocji łatwiej ocenić) Jeśli
      natomiast zdarzy się coś poważnego to nie sądzę żeby po raz kolejny próbowali.
      Nieznajomość języków obcych nie ułatwia zwiedzania świata - ale też i nie jest
      przeszkodą.
      • isihac Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 11:44
        Oczywiście, że nie wracają jesli firma totalnie schrzani im wakacje.
        Ja oczywiście mówię tu o drobiazgach które czasem nabierają rozmiaru
        tragedii (szczególnie po długim locie, nieprzespanej nocy czy
        forsownym spacerze). Co do języków, to masz rację, zresztą
        przyznałem to w post scriptum, nie trzeba ich znać aby zwiedzać
        świat. Ba, miałem również do czynienia z turystami znającymi
        swietnie języki a których pieszczotliwie określiłbym mianem 'buraka'
        albo 'upierdliwca-idioty'. Mój 'artykuł' jest oczywiście dość
        emocjonalny, subiektywny i może niesłuszmnie generalizować. Staram
        się nie wrzucać wszystkich do jednego worka, bo łatwo obrazic lub
        urazić. Myślę jednak, że turysta na pewnym poziomie postrzegania
        świata, nie zareaguje agresywnie na moje posty bo między wierszami
        doczyta się tego co chcę powiedzieć.
          • squirrel9 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 12:47
            Od czasu do czasu pracownicy biur chcą się tu wyżalić na upiedliwość
            klientów. Sami często do pracy z ludźmi nie sa przygotowani. Jak sie
            coś wymyka ich nastawieniu to szok!!!
            Akurat w Indiach nie jest najmniejszym problemem pomóc turystce
            kupić buty inne niż szpilki, choćby po 2 tygodniach miały się
            rozlecieć :))) Powiesz boywi w hotelu o ona za 10 minut przyniesie
            20 par butów do wyboru :)


            • isihac Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 22:03
              dziekuję Ci!!! uratowałes mi radą o butach życie... Co prawda
              spędziłem tam w sumie około roku podrózując jako backpacker, pół
              roku jako rezydent i przepilotowałem około 20 wycieczek objazdowych
              po subkontynencie Indyjskim to costam wiem. Człowiek się całe życie
              uczy :) jak następnym razem tam wyląduję to już bede wiedział co
              dalej robic.
              A na poważnie - ja nie pisałem o tym ze mam problem z tym co w
              takiej sytuacji zrobić a o tym że takie sytuacje maja miejsce.
              Ludzie jadąc na 7 + 7 do takiego kraju jak Indie powinni chocby
              odwiedzic fora lub kupic sobie jakis przewodnik czy chocby pooglądać
              Travel Channel.
              • squirrel9 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 18.08.08, 00:49
                Jesli piszesz to jako przykład "problemów" to ci podpowiadam :) Nie
                musisz dziękować:)
                Dla mnie to żaden problem - za pierwszym pobytem w Indiach na to
                wpadłam więc wielkorotny "rezydent" jśli pisze to jako "zdziwkę" -
                to dla mnie dooopa nie rezydent.
                Nie napisałabym o problemach z którymi muszę radzić sobie w pracy bo
                od tego jestem i za to mi płacą. Chyba,że nie radziłąbym sobie z
                problemem. Myslałam,że sobie nie radzisz :)
    • amagda80 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 15:35
      tez bylam pilotka ale cos nas rozni: dla mnie głupii,biedny,
      upierdliwy, przecietniak, nie znający języków turysta to "KLIENT"
      ktory bez wzgledu na to jaki jest i kim jest ma prawo do
      kompetentnej i profesjonalnej obslugi przez pilota czy rezydenta;
      nawet jesli ma problem bo nie ma dobrych butow czy ma za ciasny
      pokoj w hotelu;

      ty sie nazywasz beneficjentem- od razu widac ze brak ci zapalu i
      polotu do pracy; jak w urzedach- pracuja bo jakos trezba zarobic na
      zycie ale zeby cos zalatwic... uhuhu, trzeba sie nachodzic i
      nadenerwowac;tak samo w biurach turystycznych; jakos wielu pilotow
      zapomina ze wykonuja prace "uslugowa" i tak jak oczekujesz od krawca
      ze uwzgldeni wszytkie twoje wymagania co do szytego ubrania tak ty
      masz obowiazek uwzglednic zadania turystow; a przynajmniej sprobowac
      je uwzglednic (bo obydwoje wiemy ze nie zawsze sie da);
      ja niecierlpliwie czekam na czasy az biura podrozy zauwaza ze to oni
      sa dla klienta a nie odwrotnie i ze zafajdanym obowiazkiem pilota i
      rezydenta jest jak najlepiej obsluzyc turyste a nie czuc sie jak na
      wakacjach za ktore w dodatku ktos ci zaplaci;
      • maj18-98 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 17:15
        Dziękuję bardzo za tą uwagę. Podoba mi się Twoje podejście do pracy.

        Zgadzam się że jeśli nawet klient jest męczący i ewidentnie nie ma
        racji to obowiązkiem pracownika, pilota czy rezydenta jest
        potraktować go uprzejmie i w miarę możliwości pomóc.
        Pracuję z tzw. problemowymi dziećmi, chyba nawet nie możecie sobie
        wyobrazić jak problemowi bywają ich rodzice. Staram się jednak
        zachowycwać wobec nich uprzejmie i kulturalnie. A zachowanie
        niektórych pilotów i rezydentów, które miałam okazję zaobserwować
        było po prostu chamskie.
        Może się mylę ale wyczuwam w słowach założyciela wątku pogardę dla
        polskich turystów, którzy nie znają języka, są nieobyci i można się
        z nich wyśmiewać. Proszę pamiętać, że to są osoby dzięki którym wy
        piloci zarabiacie na życie.
        Traktujcie innych w swojej pracy tak jak chcecie aby Was traktowano
        jako klientów.
      • isihac Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 22:50
        Dla mnie to też klient dzięki którem zarabiam na zycie. Jasne że ma
        prawo do profesjonalnej obslugi i takową ode mnie otrzymuje. Ja
        jestem człowiekiem, który również ma prawo do wyrażania opinii na
        temat ludzi do których się usmiecha. Forum jest niezłym miejscem na
        dzielenie się opiniami choć większość komentujących mój post
        nastawiona jest do mnie źle. Moznaby powiedziec, ze zafajdanym
        obowiązkiem klienta jest przeczytac umowę z biurem zanim się ją
        podpisze.
        Niestety, ale jesteśmy (klienci i obsługujący ich piloci)
        również "ofiarami" młodego rynku gdzie biura chcą się szybko dorobic
        kosztem jednych i drugich.
    • elzsko Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 18:29
      @isihac
      na podstawie tego co zostało przez Ciebie napisane- stwierdzam, że absolutnie
      nie życzyłabym sobie takiego pilota spotkać na jakiejkolwiek wycieczce, nawet
      jako wsparcie transferowe z lotniska do hotelu
      zdaję sobie sprawę,że nie jest to łatwa praca, ale cóż..nikt nikogo nie zmusza
      do wybory profesji
    • voyager747 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 20:04
      Jeśli jesteś taki mądry i oczytany, to chciałem tylko wtrącić, że język "
      polski" to się piszę małą literą. Polscy turyści nie znają języków obcych, a ich
      przemądrzali piloci nie znają nawet polskiego.
      Dawno już nie czytałem głupszego postu na tym forum.
      Nie wiem po co wypisujesz tutaj takie rzeczy.
      Te kawałki o skargach w koszu, to już lekkie przegięcie.
      Ceny wycieczek są na poziomie światowym, ale jakość usług polskich biur już nie.
      Mam nadzieję, że nigdy Cię nie spotkam na swojej wycieczce.
      Nie pozdrawiam.
      • izis52 Re: chyba się nie spotkamy? 12.08.08, 20:52
        Jak jakiekolwiek biuro mogłoby zatrudnić pilota prostaka, co za
        pieniadze klientów "liznął" (przepraszam) trochę swiata i uważa się
        za obytego i uprawnionego do cynicznych uwag. Szcześliwie
        spotykałam dotąd w wiekszości pilotów z klasą i dużą wiedzą, a
        często pasjonatów regionu i to faktycznie niwelowało
        niedociągnięcia biur podrózy. Bywają zajęci li tylko sprzedażą
        wycieczek fakultatywnych i sobie znanym biznesem.
        Wielu Polaków, a zwłaszcza wyksztalconych i zamożnych wykupuje
        wczasy w niemieckich, angielskich czy amerykańskich biurach lub
        samemu organizuje wczasy i nie musi zmagać się z przekłamaniami,
        bezczelnością, a często płaci mniejsze pieniądze za lepszą jakość.
        I tak trzymać, aż przebudzą się szefowie biur turystycznych.
        • isihac Re: chyba się nie spotkamy? 12.08.08, 22:27
          Na jakich byłaś wycieczkach - może ja byłem tym pilotem? Ja nie
          gloryfikuję pracy biur podróży (jakoś z odpowiedzi na moj post tak
          troche wynika). Wiele razy musiałem ratować imprezę bo jakis
          niedouczony i niedofinansowany referent z biura podróży spierniczył
          wszystko co się dało. Nie gadaj ze biura niemieckie czy angielskie
          są idealne bo tam też, jak wszędzie, zdarzają się potknięcia. Jeśli
          sądzisz ze za pieniądze klientów 'liznąłem' trochę świata to ównież
          się mylisz bo wiele lat przed zrobieniem licencji pilota juz
          podróżowałem po świecie. Pozdrawiam,
      • isihac Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 22:20
        No właśnie - Twoja odpowiedz jest tylko potwierdzeniem moich tez. Na
        to czekalem, choć mój post nie był prowokacją. Skupiasz się na
        błędzie ortograficznym i na tej podstawie masz gotową ocenę mnie
        jako pilota. Ok, nie jestem polonistą. Kawałki o skargach w koszu
        są, niestety prawdą i to wcale mnie nie bawi, bo wolałbym pracować
        na rynku gdzie poziom usług (również odpowiadania na reklamacje i
        obsługę posprzedażną) jest wysoki. Piszesz, ze to głupi post -
        dlaczego??? Ze względu na błąd? Chyba tak, bo zadnych mądrych
        argumentów nie podałeś.
        Ja również mam nadzieję, ze nigdy się nie spotkamy na wycieczce choć
        może właśnie juz się spotkaliśmy... Ja pozdrawiam
        • voyager747 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 23:06
          Człowieku, nie jesteś pierwszym pracownikiem biura, który założył na forum taki
          wątek. Wcale to nie jest odkrywcze, ani nowe. Poszukaj sobie wyszukiwarce("
          Klienci wszystkich biur podróży" itp. było tego sporo).
          Wątek nie jest głupi ze względu na błąd, tylko ze względu na treść.
          Twoje traktowanie klientów z góry i naśmiewanie się z nich jest żałosne. Jak
          chcesz to możesz to robić w swojej firmie ze swoimi kolegami, a nie na forum,
          gdzie właśnie najwięcej jest turystów.
          Wątpię abyśmy się spotkali, bo ja nigdy nie byłem na objazdówce i nie jeżdżę z
          biurami o których piszesz.
            • voyager747 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 13.08.08, 15:45
              Za przeproszeniem odwal się ode mnie. Sporo osób wyraziło swoje opinie, więc
              czep się kogoś innego. Pisanie poprawnie po polsku nie jest grzechem, a raczej
              zaletą.
              Jeśli pan pilot się nabija, że turyści nie znają języków obcych, to niech sam
              pisze poprawnie po polsku, po to była ta uwaga.
              Masz coś do mnie osobiście ?
                • Gość: ines Re: k2 IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.08, 16:09
                  Ja widze różnicę i to ogromną. Tamto forum jest prywatne. To
                  publiczne i sprawdz tytuł i podtytuł. Gdzie jest napisane, że jest
                  dla klientów biur wyłącznie? Załóż sobie forum prywatne "turystyka
                  zorganizowana- skargi i żale, wstęp wyłącznie dla klientów biur".
                  Przeszkadza Ci ten wątek i większosć jest święcie oburzona
                  niby "chamstwem". A nie są chamskie niektóre wpisy i
                  uwagi "turystów"??
                  • voyager747 Re: k2 13.08.08, 17:51
                    A czy ja gdzieś założyłem wątek :typu tragedia, czy ja gdzieś narzekam na biura,
                    czy ja płaczę, że Triada oszukuje ludzi itp. ??
                    Założyłem, czy nie ? Dlaczego piszesz to do mnie, skoro ja takich rzeczy tu nie
                    piszę ?
                    Nie jest dla klientów wyłącznie, ale tamto jest wyłącznie dla pilotów.
                    Czy ja gdzieś narzekam i zakładam takie wątki ?
                    Po co takie rady mi dajesz?
                    • Gość: ines Re: k2 IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.08, 18:34
                      Nie prześledziłam Twoich wpisów, bo nie jestem stałym bywalcem tego
                      forum. Odniosłam się tylko do tego, co wyczytałam w Twoich wpisach z
                      dziś i sprzed 1-2 dni. Piszę do Ciebie, bo przeganiasz tego pilota
                      na forum prywatne jakby nie miał prawa wylewac żalów na forum
                      publicznym czy pisać uwag. A jak najbardziej może, bo to forum
                      Turystyka zorganizowana i nigdzie portal GW nie zastrzega czy dla
                      klientów czy dla biur/pilotów dostępne.
                      Jak radzisz innym i przepędzasz na fora prywatne to ja też radzę
                      założyć takowe, skoro przechodzą tu ubolewania(często wydumane)
                      klientów, a wielkie oburzenie wzbudza wpis pilota, który pozwolił
                      sobie na ocenę od drugiej strony.
                      Może bolesne dla niektórych to zwierciadełko czyli ocena z drugiej
                      strony, stąd taka obraza, oburzenie i teksty, że cham .
                      • voyager747 Re: k2 13.08.08, 19:25
                        Forum jest dostępne dla wszystkich i wszyscy na nim piszą, pracownicy też i to dużo.
                        Jeśli pisze takie rzeczy o turystach, to nie ma się spodziewać, że wszyscy mu
                        przyklasną.
                        Nigdzie go nie wyganiam, ale nie licz na to, że się z nim zgodzę.
                        To wszystko już było wielokrotnie omawiane i były już Tole i inni pracownicy
                        piszący to samo.
                        Wiele wątków jest wydumanych, ale też wiele skarg jest zasadnych.
                        Nie można się godzić na to, aby biura robiły co im się podoba.
                        Też mi się nie chce czytać kolejnego setnego wątku o Triadzie, że kogoś oszukała
                        itp.
                        Jeśli wszyscy by byli tacy zaradni, to biura nie miałyby wcale klientów i nasz
                        pan pilot straciłby pracę.
                        Odrobina szacunku dla klientów by się przydała.
                        • Gość: ines Re: k2 IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.08, 19:37
                          Zaprzeczasz sam sobie. Wygoniłeś go pare wpisów temu na forum
                          prywatne dla pilotów. Co do uwag to każdy ma do nich prawo. To,że
                          wiele skarg na biura/pilotów jest zasadnych też prawda. Ale jakoś
                          zauważ na tym forum te żale klientów są akteptowane, za to wpis
                          pilota wzbudza takie wielkie emocje i oburzenie. Może dotknął sedna?
                          Bo wcale nie był bardziej chamski niż wiekszość niezadowolonych
                          klientów szafujacych słowami oszustwo, skandal i wymieniajacych z
                          nazwiska pilotów na forum publicznym(a nawet jeśli nie z nazwiska to
                          z imienia+ biuro). To sie bardziej nadaje do sądu niż jakieś
                          ogólnikowe wpisy na temat "klientów biur" autora watku.
                          • voyager747 Re: k2 13.08.08, 20:18
                            Napisał w swoim pierwszym wpisie, że turyści są głupi, biedni itp.
                            Spodziewasz się, że ci głupi turyści go poprą ?
                            Ja go nie wygoniłem, tylko podałem linka do forum dla pilotów. Tam można
                            naśmiewać się do woli z turystów i inni pewnie to porą, a tu nie.
                            Nie wiem czy dotknął sedna. Ja nie jeżdżę na wycieczki z tymi biurami o których
                            pisał ( tylko z Itaką byłem, ale nie na objazdówce).
                            Może klienci Triady są biedni, ale klienci którzy jeżdżą np. z TUI 3 razy do
                            roku na wakacje raczej biedni nie są. Często są to ludzie z wyższym
                            wykształceniem, bardzo mądrzy i kulturalni. Nieważne zresztą klient jest klient
                            i nawet jak skończył podstawówkę, to odrobina szacunku mu się należy.
                            Może pracując w tanich biurach nie miał okazji poznać mądrych, bogatych i
                            oczytanych klientów.
                            Też spotykam różnych ludzi na wakacjach i nie wszyscy się zachowują tak jak trzeba.
                            Jeśli chodzi o żale klientów, to prawie każdy wątek na forum wygląda tak samo:
                            ktoś pisze, że biuro X to oszust, a zaraz ktoś inny pisze, że był z biurem X 5
                            razy na wycieczce i było super. Tak jest o każdym biurze na forum, poczytaj.
                            Jeśli ktoś wypisuje głupoty, że zupa była za słona, to też zaraz inni napiszą,
                            że nie ma racji, przesadza itp.
                            Reasumując: bzdurne zarzuty na forum też nie są akceptowane i spotykają się z
                            reakcją innych turystów.
                            Tak to się kręci od dawna.
                            • Gość: ines Re: k2 IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.08, 20:25
                              No ja na przykład jestem głupia i głupia umrę, co do zamożności to
                              też nie bardzo . Wystarcza mi, ale jakbym chciała codziennie jeśc
                              kawior i mieszkać w Ritzu to nie bardzo byłoby mnie stać.
                              Czyli widzisz i głupia i biedna, ale jednak bardziej popieram jego
                              wpisy.
    • annie2003 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 20:37
      samobójca czy prowokator?
      praca w usługach ma to do siebie, że spotykamy się z różnymi ludźmi,
      różnymi oczekiwanami i różnymi reakcjami...też mam
      najprzeróżniejszych klientów każdego dnia i naprawdę ksiązkę by
      można napisać, co niektórzy potrafią
      wymyślić/napisać/powiedzieć/zrobić, ale niezależnie od tego, czy
      byłoby to w sensie pozytywnym czy skrajnie negatywnym, nigdy nie
      przyszłoby mi do głowy, by pisać o tym na forum...co sobie pomyślę,
      to moja sprawa, ale prać brudy publicznie...bynajmniej nie robiąc
      sobie samemu dobrej reklamy...conajmniej niesmaczne i żenujące...

      ciekawe z jakiego biura (o ile w ogóle..)..pewnie z
      Tragedii...:)))))))
            • voyager747 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 22:50
              Takiego buca o wysokim mniemaniu o sobie dawno tu nie było.
              Jesteś żałosnym człowiekiem i marnym pracownikiem, powinni cię wywalić z roboty
              za pisanie takich nędznych wypocin.
              Znalazł się światowiec co to ma wszystkich swoich klientów za nic.
              Przeczytaj sobie swoje wypracowanie, to się dowiesz co to jest żółć.
              Spotkałem już wielu głupich pilotów, ale ty bijesz wszystkich na głowę.
              • isihac Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 23:02
                Widzisz jak to fajnie być zmieszanym z błotem w sposób głupi i
                bezczelny??? Wcale nie sądzę że robisz złe zdjęcia tylko dałeś sie
                sporowokować takim samym chwytem poniżej poziomu.
                Nie mam wielkiego mniemania o sobie - poczytaj to co piszę. Gardzę
                głupotą, bezmyślnością i bezczelnością turystów - ot co. Ty wolisz
                od razu wrzucic mnie do wora "głupi, leniwi i bezczelni piloci"
                zamiast przeczytać to czym chcę się tu podzielić.
                Jakim prawem nazywasz mnie żałosnym człowiekiem?????? Znasz mnie?
                Jesli potrafisz to na podstawie mojego IP dowiedz się kim jestem -
                tego typu wypowiedzi są dopiero żałosne.
                • voyager747 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 23:13
                  Nie obchodzi mnie kim jesteś, swoimi wypowiedziami dałeś świadectwo o sobie. Nie
                  znam Cię i nie chcę poznać. Dawno już na forum nikt mnie tak nie podpuścił i
                  wkurzył, w tym jesteś dobry.
                  Napisałem na tym forum ponad 3 tyś. postów i raczej na nikogo nie naskakuję,
                  staram się być spokojny i nikogo nie obrażać, chociaż wiele tu głupot ludzie
                  wypisują. Wkurzanie ludzi wychodzi Ci dobrze, znowu masz medal z ziemniaka.
              • voyager747 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 13.08.08, 19:37
                Dokładnie tak, to o mnie napisał, że pojechałem w szpilkach na objazdówkę z
                Triadą do Indii. To wszystko było o mnie i dlatego tak bardzo mnie zabolało. To
                ja jeżdżę co roku na objazdówkę z Triadą za 1000 pln, a później zakładam na
                forum tysiące wątków o Triadzie, że koszmar itp. To ja nie znam języków i bez
                pomocy pilota nic nie potrafię załatwić. To ja nie czytam przewodników i nie mam
                pojęcia o świecie. To ja jestem tym mitycznym turystą przygłupem i burakiem, co
                to męczy i narzeka. Dodatkowo wymagam nie wiadomo czego za marne grosze i Triada
                to moje ulubione biuro.
                Zostałem trafiony i nie mogę się podnieść, ale mam ubaw mimba.londyn.
                Ludzie, którzy pojawili się na forum 3 dni temu wiedzą wszystko i najlepiej. :)))
      • amagda80 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 12.08.08, 22:19
        mialam niejednego "buraka" i "upierdliwca- idiote" ale pilot z klasa
        to taki, ze pomysli sobie co ma pomyslec a inteligencja i
        umiejetnosciami personalnymi W MIARE MOZLIWOSCI bedzie lagodzil
        kazdy problem i zgrzyt- bo taka jest jego rola; i nie da sie
        wyprowadzic z rownowagi a tym bardziej nikogo nie wysmieje
        publicznie;
        tym sie roznia dobrzy piloci od takich leszczy jak ty ktorym wydaje
        sie, ze sa panem i wladca na wlosciach (czyt. w autobusie,
        samolocie, na wycieczce) a wszyscy wkolo to biedne upierdliwe
        polaczki ktorzy sa tylko po to by utrudniac zycie kierowcom, pilotom
        i rezydentom a na koniec jeszcze zloza do biura skarge;
        zalosne
      • Gość: ines Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc IP: *.rzeszow.mm.pl 12.08.08, 23:18
        I te skargi i pisma mogą być rzeczywiscie śmiechu warte. Tak jak
        jedno, które spłodził uczestnik wycieczki(nie podpisałam się acz
        zażalenie krążyło po autokarze).
        Te pretensje o 1 godzinną awarię prądu w hotelu i oczekiwanie, że to
        szpital , w którym godzinna przerwa w dostawie to dramat.
        Te lamenty, że opóznienia tanich czarterów- jakby to był samolot
        prezydencki z pierwszeństwem przelotu i brak zrozumienia, że w
        chmurach taki tłok jak na drogach:)
        Wspólczuję pilotom bycia na 1 linii frontu i wysłuchiwania tych
        nieraz durnych skarg.
              • Gość: ines Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc IP: *.rzeszow.mm.pl 12.08.08, 23:39
                Ale też ma prawo do wpisania swoich uwag na forum wiec nie rozumiem
                skad to oburzenie, że spostrzeżenia ma takie, a nie inne. I chyba
                dosć trafne, skoro ja będąc klientka biur widzę całkiem podobnie.
                Choć ja na ich miejscu to napisałabym jakaś rozprawę z socjologii:)
                Materiał mają rewelacyjny.
                A często musza świecic oczami za klientów, np. wynoszacych ze
                sniadania. Na którymś wyjezdzie delikatny pilot juz nie wiedział jak
                prosić, żeby nie wynosić.
                  • Gość: ines Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc IP: *.rzeszow.mm.pl 12.08.08, 23:58
                    No i autor wątku właśnie o tym głównie pisał. Dlaczego wciąż
                    wybierają Polacy te biura , na które narzekają? Masochizm? W dobie
                    internetu mozna sobie zorganizowć samemu skoro się nie docenia i
                    skoro jest się niezadowolonym. Ale chyba przyczyny niekorzystania z
                    zachodnich biur po części wyłożył autor...:)Wczytaj się. Polskie
                    biura koszą kasę na braku otwartosci Polaków, nieznajomosci jezykow,
                    zagubieniu. I to widać na tym forum skoro rezydent niemalże
                    potrzebny na wyciagniecie ręki.
                    PS. Co do uczestników to 95% jest super. Ale czasem jedna osoba jest
                    tak upierdliwa, że tylko warto współczuc roboty takiemu pilotowi,
                    który musi zachować grzeczność i cierpliwośc.
                    • voyager747 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 13.08.08, 00:08
                      Ja wybieram dobre biura i nie narzekam, czyli jednak można. Potrafię też sam
                      sobie zorganizować wyjazd i przemądrzały pilot nie jest mi do niczego potrzebny.
                      Też jestem zwyczajnym polskim turystą, takim półgłówkiem co to nie ma o niczym
                      pojęcia.
                      Jak starsza pani wieku mojej babci poprosiła mnie o pomoc w zakwaterowaniu w
                      hotelu w Hiszpanii, to się z niej nie naśmiewałem, że nie zna języka. Ona
                      wykupując wakacje z opieką rezydenta myślała, że rezydent pomoże jej się
                      zakwaterować. Co w tym dziwnego, że ktoś nie zna języka obcego? Np. Niemcy w
                      Meksyku nie potrafili się dogadać z kelnerem, bo są przyzwyczajeni że wszyscy
                      mówią wszędzie po niemiecku( a tam tylko angielski, hiszpański i francuski).
                      Nie wszyscy są tacy sami i nie można wrzucać wszystkich do jednego wora.
          • izis52 Re: "biedny, głupi, wymagajacy.." 13.08.08, 08:37
            Cytuję slowa,które nie powinny zostać użyte nawet w t.z.w.
            odsłanianiu kuchni. Sadzę,że turysta mało wymagający, bo jeśli
            umowa o usługę określa,co powinien otrzymać za zapłaconą cenę
            imprezy, to bez względu na okoliczności albo to otrzymuje, albo
            wysokie odszkodowanie i powinien tego dochodzić. Niestety dominacja
            usługodawców z czasów PRL-u trwa, a dziurawe prawo nie pozwala na
            uzyskanie adekwatnie wysokich odszkodowań, które eliminowałyby z
            rynku biura nie przestrzegajace standardów (jednoznaczne określenie
            przedmiotu usługi i nie stosowanie klauzul wykluczajacych
            odpowiedzialność). Pilot reprezentuje biuro, a jego służebna wobec
            klienta rola powinna sprowadzać się do pomocy w egzekwowaniu
            obowiazków biura. Czy założyciel wątku przy swojej pogardzie dla
            klienta informował chlebodawców o niewywiązywaniu się kontrahentów
            z obowiazków, czy też współuczestniczył w procederze naciągania?
            Powie ktoś, czy to daloby efekt ? Bezrobocie nie jest już
            problemem, a o dobrych pracowników naprawdę trudno. Iza
            • isihac Re: "biedny, głupi, wymagajacy.." 13.08.08, 09:57
              Cały czas twierdzisz ze pogardzam klientami. Napisałem juz czym
              gardzę a co i kogo cenię. Czy ty szanujesz wszystko i wszystkich?
              Jesli mówimy o raportowaniu niedociągnięc kontrahenta, to robimy to
              cały czas i staramy się wpływać na biura by ofertę poprawiały.
              Bardzo często dzieki naszym działaniom klieci nawet nie wiecą że cos
              było 'niedorobione'.
              Kolejna sprawa - firmy nie działają w oparciu o metody z PRL - to
              kolejny, często powtarzany frazes i uogulnienie. Metody działania
              90% biur w Polsce to kombinacja źle pojętego kapitalizmu i
              dziadostwa (zdaję sobie sprawę z mało naukowej definicji). Firmy
              chcą się szybko 'nachapać' (do voyagera747 - 'h' czy 'ch'?) i żerują
              na naiwności klienta. Zerują również na naiwności młodych pilotów
              którzy sparzeni nie chcą pracować w tym zawodzie.
              Przez ostatnią dekadę pracowałem nie tylko jako pilot ale zdazalo mi
              się pracować w biurach przy tworzeniu produktu turystycznego.
              21 latek z marną znajomoscią językow (mimo licencjatu w obsłudze
              ruchu turystycznego) i marną wiedzą siada i za 1300 zl ma pracować
              nad produktem albo sprzedawać go 'z lady'. Pracownicy biur podróży
              g... wiedzą na temat swoich destynacji, na study toury zamiast ludzi
              sprzedających produkty wysyła sie mamę kierownika biura biura (to w
              końcu wakacje za polowe ceny).
              Pozdrawiam, Karol
              • koziorozka pilot/biuro versus klient 13.08.08, 10:13
                isihac NIE wybrał dla swoich przemyśleń forum pilotów wycieczek (
                forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30389 ) tylko forum klientów biur
                podróży i pisze o nich:
                - powinni chocby odwiedzic fora lub kupic sobie jakis przewodnik
                - zafajdanym obowiązkiem klienta jest przeczytac umowę
                - Gardzę głupotą, bezmyślnością i bezczelnością turystów
                Może jest świetnym pilotem i umie na wycieczce ukryć swoje m.in. dydaktyczne
                zapędy, ale mi tak się nie podoba
                  • isihac Re: pilot/biuro versus klient 13.08.08, 17:50
                    Prostak? Cham? Jesli juz tak zwięźle mnie oceniasz to jednak może
                    rozwiń trochę temat. Napisz co jest we mnie takiego złego co
                    potwierdza twój osąd. Nie chce pouczać, ale jeśli mnie tak dobrze
                    znasz to weź pod uwagę moje wykształcenie, tło rodzinne, towarzystwo
                    i doświadczenia zawodowe. Jestem człowiekiem otwartym na
                    konstruktywną krytykę, nastawionym na doskonalenie i ciągłą edukację
                    (np: do konca zycia zapamiętam, że 'polski' pisze się przez małe 'p'
                    i to własnie dzięki temu forum!). Do dzieła 'turysto'.
                  • Gość: ines Re: pilot/biuro versus klient IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.08, 18:37
                    Gość portalu: turysta napisał(a):

                    > To zwyczajny prostak i cham. Najśmieszniejsze jest to, że część
                    turystów jeszcz
                    > e
                    > przyznaje mu rację. To własnie z Was się wyśmiewa pan pilot, he he
                    he.


                    Nawet jeśli to co? Dlaczego ma we mnie uderzać jakaś ogólnikowa
                    opinia na forum anonimowym? A nawet jeśli się śmieje to co? We mnie
                    to nie uderza.
                    • Gość: gość Re: pilot/biuro versus klient IP: *.chello.pl 13.08.08, 19:42
                      Jeśli to o Tobie pisze to wszystko to faktycznie nie ma się o co obrażać.
                      Dobrze, że będziesz wiedzieć następnym razem co myśli o Tobie pilot Twojej
                      wycieczki. Daj mu duży napiwek, na pewno warto.
                      Pracownik firmy pogardzający swoimi klientami, hm... ciekawe co by jego szef na
                      to powiedział, pewnie by się ucieszył.
                      • Gość: ines Re: pilot/biuro versus klient IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.08, 19:58
                        Co mnie może obchodzic zdanie jakiejś obcej osoby na mój temat na
                        wakacjach? Trzeba być nie wiem jak zakompleksionym, żeby brać takie
                        ogólniki na forum internetowym do siebie. Jak dla mnie może ze mnie
                        śmiać i nie obraża mnie to.
                        I dlaczego nie ma się pośmiać na anonimowym forum z kogoś kto jedzie
                        w 40 stopniowe upały z filtrem 8 i trzeba biegać z takim delikwentem
                        po aptekach, bo sam nie umie sobie kupić kremu z dobrymi filtrami .

                        • Gość: ines Re: pilot/biuro versus klient IP: *.rzeszow.mm.pl 13.08.08, 20:09
                          Co do mnie to jestem "typem niewidzialnym" na wyjazdach.
                          Jak nie działa klimatyzacja czy brak jest ręcznika w hotelu to idę
                          do recepcji, a nie do pilota. Nie przepytuję ich ze znajomości
                          historii sztuki. Chyba nie mam cech rewolucjonisty. Nie realizuję
                          sie też jako "pisarz" tworząc zażalenia na wyjazd, a parę
                          takich "dzieł" czytałam i wstyd byłoby się podpisać(ostatni hit to
                          brak mydelniczki w kabinie prysznicowej, która była za mała- kabina
                          zresztą o standardowych wymiarach tudziez tekst o tym,że właściciel
                          hotelu przez brak klimatyzacji chciał żebyśmy umarli, żeby zrobić z
                          nas hamburgery- autentyk:)).
                          • voyager747 Re: pilot/biuro versus klient 13.08.08, 20:26
                            Taki właśnie klient jest wymarzony dla biura, nie marudzi, nie pisze skarg i nie
                            narzeka. Ja też nigdy nie pisałem żadnej skargi i nie domagałem się
                            odszkodowania. Nie robię problemów i nie zakładam na forum wątków: skandal,
                            koszmar itp. Staram się wybierać dobre biura i hotele, żeby nie mieć na co narzekać.
                            Ostatnie moje 4 wyjazdy były z Itaką i też było ok( jeden taki sobie), chociaż
                            ludzie na forum narzekają na to biuro.
                        • Gość: Misiu Re: pilot/biuro versus klient IP: 212.122.214.* 13.08.08, 23:51
                          Gość portalu: ines napisał(a):

                          > Co mnie może obchodzic zdanie jakiejś obcej osoby na mój temat na
                          > wakacjach? Trzeba być nie wiem jak zakompleksionym, żeby brać takie
                          > ogólniki na forum internetowym do siebie. Jak dla mnie może ze mnie
                          > śmiać i nie obraża mnie to.
                          > I dlaczego nie ma się pośmiać na anonimowym forum z kogoś kto jedzie
                          > w 40 stopniowe upały z filtrem 8 i trzeba biegać z takim delikwentem
                          > po aptekach, bo sam nie umie sobie kupić kremu z dobrymi filtrami .
                          >



                          Witam,

                          Tytułem wstępu - ile Ty masz lat? Bo na podstawie Twoich wypowiedzi - domyślam się, że ledwo co stałaś się osobą pełnoletnią.

                          Dlaczego nie można się wyśmiewać - bo jest coś takiego jak etyka zawodowa (w tym wypadku pilota), a w zasadzie to po prostu nie wypada, i tyle.

                          Jeżeli nie rozumiesz tych oczywistych - dla pewnych ludzi - faktów, to proponuję poproś swoją Mamę lub Ojca, bądź kogoś starszego, wykształconego, kulturalnego, obytego w świecie człowieka, pracującego z klientem - to Ci wyjaśni w czym rzecz.


                          Pozdrawiam,

                          Misiu
                          • Gość: ines Re: pilot/biuro versus klient IP: *.rzeszow.mm.pl 14.08.08, 00:04
                            No widzisz na podstawie wypowiedzi nie można wywnioskować kim się
                            jest. To publiczne, anonimowe forum. A ja od dawna jestem
                            pełnoletnia, ale ten pouczajacy ton z forów jest mi znany.
                            Czy etyka zawodowa lekarzy zabrania anonimowo mówić ogólnie o
                            pacjentach przychodzących niedomytymi do gabinetu?
                            Zamiast zacząć od siebie lepiej się oburzać. To zawsze jest
                            wygodniejsze. Oburzenie i konformizm. I wyświechtane slogany na
                            dokładkę, które szumnie brzmią(etyka zawodowa)
                            • Gość: Misiu Re: pilot/biuro versus klient IP: 212.122.214.* 14.08.08, 00:37
                              Gość portalu: ines napisał(a):

                              > No widzisz na podstawie wypowiedzi nie można wywnioskować kim się
                              > jest. To publiczne, anonimowe forum. A ja od dawna jestem
                              > pełnoletnia, ale ten pouczajacy ton z forów jest mi znany.
                              > Czy etyka zawodowa lekarzy zabrania anonimowo mówić ogólnie o
                              > pacjentach przychodzących niedomytymi do gabinetu?
                              > Zamiast zacząć od siebie lepiej się oburzać. To zawsze jest
                              > wygodniejsze. Oburzenie i konformizm. I wyświechtane slogany na
                              > dokładkę, które szumnie brzmią(etyka zawodowa)


                              Witam,

                              Ja nie tyle oburzam się, raczej cały ten wątek uważam za niesmaczny. Etyka
                              zawodowa lekarzom nie zabrania anonimowo mówić ogólnie o niedomytych pacjentach.
                              To jest kwestia wychowania. Lekarza przede wszystkim, ale również i pacjenta.
                              Jakkolwiek nie wszyscy moi klienci (jestem informatykiem) są zawsze pachnący
                              bądź posługują się poprawną polszczyzną w stopniu choć dostatecznym. Ale w tym
                              momencie nie to jest przecież najważniejsze. Wbrew pozorom pamiętam kto jest dla
                              kogo, ale nie tylko. Te "wyświechtane slogany", jak je nazywasz, dla niektórych
                              mają znaczenie. To, że ich nie przestrzegasz, No, cóż... Twój wybór.


                              Pozdrawiam,

                              Misiu
                              • Gość: ines Re: pilot/biuro versus klient IP: *.rzeszow.mm.pl 14.08.08, 00:48
                                Lekarz nie powie pacjentowi, że ma brudne majtki, a dentysta,że
                                pacjent nie umył zębów. Zrobi swoje, bo to jego zawód. Tak jak ten
                                autor wątku, który z tego co pisze jest profesjonalistą. Ale
                                dlaczego na anonimowym forum nie można ogólnikowo dać do myślenia
                                klientom biur?
                                Tak samo lekarze mówią anonimowo, ale powszechnie o pacjentach
                                niedomytych.
                                Urażać i obrazić mogą sie tylko Ci chodzący faktycznie niedomyci:)
                              • Gość: ines Re: pilot/biuro versus klient IP: *.rzeszow.mm.pl 14.08.08, 01:16
                                >Ale w tym
                                >momencie nie to jest przecież najważniejsze. Wbrew pozorom pamiętam
                                >kto jest dla
                                >kogo.

                                I założyciel wątku chyba też. Oczywiscie nie piszmy w ogóle o
                                upierdliwcach, którzy zatruwają wakacje wspołtowarzyszom podróży,
                                przy których taki cierpliwy pilot to prosto do beatyfikacji. W imię
                                poprawności(etyki zawodowej) milczmy aż do śmierci o brudasach u
                                lekarzy. I nie piszmy o tym nawet na anonimowym forum. I żyjmy ze
                                świadomościa, że jesteśmy ok tylko inni nie są ok.
                      • isihac Re: pilot/biuro versus klient 13.08.08, 20:32
                        Od kiedy to polscy turyści dają napiwki pilotom? Pewnie zaraz
                        powiesz ze nie dostałem bo jestem marny... Jesli chodzi o moje
                        zatrudnienie, to prowadzę działalność i w związku z tym jestem
                        własnym szefem. Jeśli któremuś prezesowi nie odpowiada to co MYŚLĘ
                        na temt NIEKTÓRYCH turystow to jego problem. Inny prezes ma to w
                        nosie i zwykle nikogo to nie obchodzi co myslę. Odprawiam się na
                        wycieczke, biorę teczkę z listami, polisami, voucherami i jadę.
                        Osoba zlecająca mi pilotaż może spać spokojnie że grupa przyjedzie
                        zadowolona.
                        Nie... Nie jestem zadufany w sobie - praca ta nie jest jakimś
                        wielkim wyczynem na miarę fizyki kwantowej czy neurochirurgii i po
                        ponad dekadzie pracy można się uznać za fachowca.
                        Ja, zeby jeszcze bardziej namieszać w tym wątku, bardzo lubię swoją
                        pracę.
                          • isihac Re: pilot/biuro versus klient 13.08.08, 23:03
                            Lubię swoją pracę bo:
                            1. Jestem istotą społeczną i towarzyską. Mimo, że to i owo mnie
                            drażni u turystów, mam potrzebę bycia z ludźmi.
                            2. Poznaję świat który mnie fascynuje. Praca daje mi możliwość
                            dotarcia wszędzie na ziemi. Od razu uprzedzam uwagi... Wcale nie za
                            darmo, bo płace za to rozstaniami z rodziną, nieregularnoscią zycia,
                            spania, jedzenia itp więc nie jest zupełnie tak że "se" jade i
                            jeszcze mi za to płacą
                            3. Zarabiam nieźle porównaniu do urzędnika, nauczyciela czy
                            szeregowego pracownika biura podróży. Oczywiście, pracując 24h/dobę
                            wypadałoby podzielić kwoty na 3 i wtedy nie ma juz rewelacji.
                            Jednakowoż, akceptuję to tym bardziej ze mam jeszcze inne,
                            okazjonalne dochody (jestem aktorem - od czasu do czasu mnie słychac
                            w telewizyjnych reklamach).

                            Naprawdę nie jestem ani bucem, ani tym bardziej chamem. Każdy
                            pracując w swojej branży styka się z nieszczęsnikami którzy swoim
                            niezadowoleniem dzielą się z innymi - później nazywa się ich róznie
                            i to często pogardliwie nawet jesli są klientem który kupuje nasze
                            usługi czy towary...

                            Pozdrawiam,
    • squirrel9 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 18.08.08, 11:13
      Obawiam się,ze tłumaczenie "entelygentnym" pilotom, by o turystach
      nie pisali na takim forum jest walką z wiatrakami. Misiu ma rację,że
      istnieje coś takiego jak etyka, zabraniająca wypowiadaniu sie
      publicznych (nawet anonimowo) na temat klientów bo to niczemu nie
      służy a stawia w złym świetle krytykujących. Gdybym słyszała jak
      znajomy lekarz mówi źle o swoich pacjetnach to po prostu
      powiedziałabym mu co o nim myślę i na pewno nigdy do niego nie
      poszła. Nawet wtedy gdyby mówił o niedomyciu, brudnych majtkach czy
      nieumytych zębach a ja zawsze byłabym umyta, pachnąca w świezutkich
      majteczkac i właśnie co umytych żębach. Gdyby mój mechanik
      przeglądający mój samchodód skarżył sie klientów-buców w drogich
      samochodach to ja-chodząca grzeczność już więcej do niego bym nie
      pojechała. I tak zrobiłąbym ogromna większość noemalnych ludzi. Bo
      to własnie ten krytykujący ludzi z których pracy on żyje jest chamem
      i bucem !!! I nic nie poradzi na to,ze tak jest - nawet jak
      zaznaczy, że on nie wszystkich krytykuje (tylko tych których nie
      szanuje) i normalni się nie powinni poczuć.

      Jeździałam z biurami i bez, korzystałam z lokalnych przewodników i
      biur i NIGDY nie słyszałam skarg pilotów, rezydentów z innych biur
      (czy to lokalnych czy zachodnioeuropejskich). Nawet jak siadalismy
      nocką ciemną i popijaliśmy wspólnie wino czy piwo.
      Spróbujcie "zaprzyjaźnić się" z polskim pilotem czy rezydentem,
      pogadajcie wieczorkiem i zapytajcie o pracę a usłyszycie ... kogo
      oni szanują ... jak to klienci im nie dorastają ...
      • Gość: nie pilot Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc IP: *.CNet2.Gawex.PL 20.08.08, 21:40
        Dość ciekawy temat poruszyliście. Wiele razy jeździłem i powiem
        szczerze że różnych rezydentów spotkałem. Są wśród nich uczciwi,
        zaangazowani w to co robia, zawsze uczynni i pomocni. Są też
        niestety tacy którym sie nic nie chce, uciekają od klientów, nie
        odbierają telefonów gdy jest potrzebna ich pomoc. Pamietam jak raz
        rezydent zapomniał powiedzieć nam i nie wywiesił kartki na tablicy o
        tym ze zmieniono godzinę wylotu na wczesniejszą. Gdyby nie przypadek
        pewnie spóźnilibysmy się na samolot bo 3 godziny wczesniej
        wyjeżdżaliśmy z hotelu. Innym razem rezydent starszemu panu który
        nie znał języka angielskiego odpowiedział że to jest jego problem -
        a ten pan chciał tylko żeby zamówił mu budzenie w recepcji przed
        wycieczką fakultatywna. Zaznaczam, że pan był bardzo grzecznym
        turystą. Niestety w czasie mo0ich podróży zauważyłem że tacy właśnie
        rezydenci są w tych naszych 100% rodzimych biurach jak Triada, Itaka
        itp. Nigdy nie trafiłem na takiego rezydenta w Neckermannie, Scan
        Holiday Tui. Tam wszystko zawsze było perfekcyjne. Zawsze pomocny
        rezydent, załatwił wszystko i turysta faktycznie nie musiał sie o
        nic martwić. Myslę też ze biura podróży takich solidnych rezydentów
        nie wypuszczają i doceniają ich pracę. W zwiazku z tym skoro autor
        tego postu pracował w tak wielu biurach to jednak się chyba w żadnym
        nie sprawdził i go nie chcieli na nastepny sezon. Poza tym nie
        dziwię sie też że skoro takich rezydentów właśnie zatrudniają nasze
        biura to ze tak są opluwane potem na forum.
        I tak na koniec - zgadzam sie z tym że rezydent jest dla klienta i
        jest w pracy a nie na urlopie za darmo. T jego obowiązek pomagać
        turystom i dbać o to żeby byli zadowoleni. My płacimy - wy jesteście
        na naszych usługach. Tak jest świat skonstruowany. nie podoba się to
        lepiej zmień pracę i nie będziesz musiał patrzyć na tych ohydnych
        turystów a jak nie to grzecznie, posłusznie i z kulturą się odnoś do
        tych co Cię utrzymują.
        A tak na marginesie - to co w umowie pisze BP nie jest w 100% zgodne
        z prawem bo prawo konsumenta i turystyki jest ważniejsze i biuro
        moz4e pisac co chce a i tak jeśli jest to na niekorzyść klienta to
        nie ma racji - np odpowiedzialność za przewoźnika (wg prawa
        polskiego i unijnego ponosi ją BP bo z nim zawieramy umowę)
              • Gość: taka duża Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc IP: *.who.vectranet.pl 27.08.08, 20:43
                Nie rozumiem skąd tyle świętego oburzenia?

                Wszyscy poczuli się dotknięci?

                Polscy turyści (nie umiem podac %% z dokładnością do dziesięciu, ale
                dla potrzeb tej dyskusji opierając się na swoim podróżniczym
                doświadczeniu przyjmę, że 60% ) są zakompleksieni, oczekują Bóg wie
                czego, żyją w 16-piętrowych blokach w Katowicach czy innej Zielonej
                Górze a na wakacjach za 1,500 zł wymagają cudów. Wielkorotnie
                podróżowałam z osobami z którymi z wyboru nie spędziłabym ani
                kwadransa. Naturalnie, zdarzają się i pasjonaci, osoby pozytywnie
                nastawione do świata i ludzi.
                Prawda jest taka, że jak ktoś jest burakiem w Zabrzu, Pcimiu czy
                innej Koziej Wólce Małej to zabiera to do Turcji czy Egiptu
                pomnożone przez 3. Osoby takie upijają się już w samolocie,
                awanturują i poniżają kelnerów i obsługę hotelową, traktują pilota
                jak swojego osobistego służącego, skarżą się dla samej przyjemności
                ponarzekania (mójh najnowszy przypadek - podrozowałam z panem który
                reklamował w biurze wycieczkę nad Eufrat poniewaz myślał, że to
                większa rzeka więc żadał zwrotu 80 dolarów za ten fakultet)

                Isihac obnażył starą prawdę o psach w sypialni "Ludzie dzielą się na
                tych który śpią ze swoimi psami i na tych ktorzy sie do tego
                przyznają", to parafraza tego, że każdy nienawidzi swoich klientów,
                ale nie każdy się do tego przynaje. Ja swoich nienawidzę (nie
                wszystkich, ale większość) :)

                Przedostatnią rzeczą której wymagam od pilota na wycieczce jest to,
                aby mnie kochał. Ma być profesjonalistą, nie oszukiwać mnie i się
                uśmiechać.

                A Isihaca pozdrawiam, robi na mnie wrazenie kompetentnego i
                asertywnego człowieka. Bo przede wszystkim jest człowiekiem, w
                którejś tam kolejności dopiero pilotem. Tak trzymaj, i mam
                nadzieję, że kiedyś będziesz ze mną pracował.



                Wszyscy nienawidzą
                • Gość: taka duża Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc IP: *.who.vectranet.pl 27.08.08, 21:00
                  Nie rozumiem skąd tyle świętego oburzenia?

                  Wszyscy poczuli się dotknięci?

                  Polscy turyści (nie umiem podac %% z dokładnością do dziesięciu, ale
                  dla potrzeb tej dyskusji opierając się na swoim podróżniczym
                  doświadczeniu przyjmę, że 60% ) są zakompleksieni, oczekują Bóg wie
                  czego, żyją w 16-piętrowych blokach w Katowicach czy innej Zielonej
                  Górze a na wakacjach za 1,500 zł wymagają cudów. Wielkorotnie
                  podróżowałam z osobami z którymi z wyboru nie spędziłabym ani
                  kwadransa. Naturalnie, zdarzają się i pasjonaci, osoby pozytywnie
                  nastawione do świata i ludzi.
                  Prawda jest taka, że jak ktoś jest burakiem w Zabrzu, Pcimiu czy
                  innej Koziej Wólce Małej to zabiera to do Turcji czy Egiptu
                  pomnożone przez 3. Osoby takie upijają się już w samolocie,
                  awanturują i poniżają kelnerów i obsługę hotelową, traktują pilota
                  jak swojego osobistego służącego, skarżą się dla samej przyjemności
                  ponarzekania (mójh najnowszy przypadek - podrozowałam z panem który
                  reklamował w biurze wycieczkę nad Eufrat poniewaz myślał, że to
                  większa rzeka więc żadał zwrotu 80 dolarów za ten fakultet)

                  Isihac obnażył starą prawdę o psach w sypialni "Ludzie dzielą się na
                  tych który śpią ze swoimi psami i na tych ktorzy sie do tego
                  przyznają", to parafraza tego, że każdy nienawidzi swoich klientów,
                  ale nie każdy się do tego przynaje. Ja swoich nienawidzę (nie
                  wszystkich, ale większość) :)

                  Przedostatnią rzeczą której wymagam od pilota na wycieczce jest to,
                  aby mnie kochał. Ma być profesjonalistą, nie oszukiwać mnie i się
                  uśmiechać.

                  A Isihaca pozdrawiam, robi na mnie wrazenie kompetentnego i
                  asertywnego człowieka. Bo przede wszystkim jest człowiekiem, w
                  którejś tam kolejności dopiero pilotem. Tak trzymaj, i mam
                  nadzieję, że kiedyś będziesz ze mną pracował.
                  • squirrel9 Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc 27.08.08, 22:41
                    Byłam niedawno w banku i musiałam odczekac jakiś kwadrans w kolejce.
                    Na początku tej kolejki siedziała starsza pani (bo to była taka
                    część "poczekalni" z krzesełkami), która opowiadała swoją historię
                    każdemu przesuwającemu się w kolejce. Oczywiście słyszałam całą tą
                    historię bo mówiła głośno. Tej pani zamrał mąż i ona wiedząc,ze on
                    ma ozczędności w banku szukała banku w którym te pieniądze są
                    ulokowane, bo mąż nie oddawał jej pienięzy ani nie mówił gdzie je
                    trzyma. Z jej opowiadania wynika,że jej mąż nie był dobrym
                    człowiekiem.
                    Gdy ja przysiadłam przy niej opowiadała jak jej mąz umierał w
                    szpitalu."pani, jak on był nerwowy, jak on qu..wał po tych
                    pielęgniarkach, jak on je od ..... wyzywał" - mówiła o mnie.

                    Wyobraź sobie,że na forum pielęgniarek cytasz o tym co one myślą o
                    pecjentach bo czasem jej się taki zdarza. Odważne, cholera, odważne!
                    Poczułabyś się dotknięta choćbyś w szpitalu "tylko" dziecko
                    urodziła ?
                    Myślisz,ze współchorujący z tobą w szpitalu poza nim spędziliby choć
                    kwadrans? Że inni na wycieczce tez?
                    Jeździj sama! Masz wybór - ja tak robię. Pracownik biura też ma
                    wybór!
                    • Gość: gosc ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa na tur IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.09.08, 14:33
                      zaraz odezwie sie gro ludkow, z piana w ustach krzyczacych, ze jak
                      to w ogole mozna obrazac swoich klientow. Podobny temat juz byl i
                      oni nie potrafili zrozumiec, ze to nie zawsze turysta ma racje.
                      Nie warto-naprawde. Najwyrazniej spora czesc ludzi o ktorych mowa,
                      udziela sie tu na forum i dlatego tak ich to ubodlo.
                      pozdrawiam zdrowych na umysle i pozytywnie nastawionych do swiata
                      ludzi:)
                      • Gość: Sumite Re: ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa n IP: *.multimo.gtsenergis.pl 02.09.08, 00:09
                        Oczywiście,że nie zawsze, jak klient w każdej instytucji. To,że
                        klient nie ma racji nie oznacza,ze nalezy go od buraków i komiotów
                        wyzywać. To, że normalny człowiek nie zgadza się na obrażanie
                        klientów nie oznacza,że to "ludzie o których mowa". Po tym, jak
                        pracownik danej insytucji odnosi się do klientów tej instytucji
                        poznać pracownika. Niestey, z tej najgorszej strony. Co ciekawe,
                        pracownik biura podrózy jako klient innej firmy jest oburzony ich
                        traktowniem klenta!!! Może należałoby zawsze postępować tak jakby
                        się chciało być traktowanym. Udowodnij drugiemu człowiekowi, że nie
                        ma racji, jego roszczenia są bezpodstawne, ale nie musisz go obrażać.
                        • Gość: gosc Re: ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:33
                          nie przypominam sobie, aby jakikolwiek pracownik biura wyzywal tutaj
                          klientow.wrecz przeciwnie kazdy pisze po prostu co uwaza za
                          niestosowne w zachowaniu klienta. to raczej klient wypisuje dane
                          pracownika biura podrozy i pisze ze to oszust(byla kiedys taka
                          sytuacja)itd itp. A jesli pracownik biura nie obraza klientow, to
                          czemu sa tacy oburzeni jak sie o nich pisze?
                          dlatego uwazam, ze nie warto sie odzywac na temat klientow na tym
                          forum, bo co by sie nie napisalo to powiedza, ze sie ich obraza.
                          • Gość: gosc Re: ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 14:39
                            aha no i oczywiscie uwazam ze kazdy czlowiek, ktory jest swiadkiem
                            podobnego zachowania jakie nieraz serwuja klienci(nie tylko biur
                            podrozy), nie musi ukrywac, ze dla niego klient jest swiety, skoro
                            tak sie zachowuje. Jestesmy ludzmi, dla mnie osoba, ktora przychodzi
                            do biura i zada aby podczas lotu na Kube mogla sobie zapalic i
                            koniec kropka, oraz inne przyklady tu czesto przytaczane nie jest do
                            konca normalna i czy bylabym pracownikiem biura czy nie sadzilabym
                            to samo. A turysci nieraz jada gorzej po innych turystach niz
                            pracownik biura.
                              • Gość: Karol Re: ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa n IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.08, 08:11
                                Przysłowia mądrością narodów: " Po uderzeniu w stół nożyce się odezwą" - i
                                odezwało się wiele nożyc.
                                voyager także, chociaż pisząc cyt.: "Ja wybieram dobre biura i nie narzekam,
                                czyli jednak można. Potrafię też sam
                                sobie zorganizować wyjazd i przemądrzały pilot nie jest mi do niczego
                                potrzebny." - w ogóle powinien omijać to forum. Tu swoje zdanie powinni mieć
                                możność wypowiedzieć (napisać) wszyscy mający coś wspólnego z tzw. turystyką
                                zorganizowaną, najlepiej posiadający poza umiejętnością pisania także
                                umiejętność czytania ze zrozumieniem. Przeważają jednak frustraci, smutne.
                                Pozdrawiam zadowolonych, tych mniej i tych bardziej - także.
                                • voyager747 Re: ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa n 13.10.08, 10:19
                                  Masz coś do mnie? Z tymi nożycami, to niby do mnie ? Wszyscy mający coś
                                  wspólnego z turystyką zorganizowaną, to są też ludzie, którzy jeżdżą z biurami
                                  podróży i takie chyba było założenie tego forum. Nie powstawało ono jako forum
                                  dla pracowników biur, chyba że się mylę.
                                  To, że ja potrafię wybrać biuro nie oznacza, że wszyscy potrafią i jak ktoś pyta
                                  jak było z jakimś tam biurem gdzieś tam to ja mu odpowiem jeśli wiem. Właśnie po
                                  to jest to forum.
                                  Znowu ktoś odgrzebał ten wątek i znowu będziemy klepać to samo, a już prawie o
                                  nim zapomniałem.
                                  • elizabeth7 Re: ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa n 13.10.08, 23:51
                                    Tak, voyager, tu powinni pisac wyklacznie pracownicy biur ukrywajacy
                                    sie pod szyldem 'zadowolonych klientow'. Niestety ty i kilka
                                    udzielajacych sie tu osob normalnie probujecie zniwelowac im
                                    poczucie wizji, misji i paru jeszcze marketnigowych pierolek. A tak
                                    byloby prosto i pieknie szukac naiwnego frajera gdyby nie kilku
                                    znawcow. Psuja im cala szyta grubymi nicmi robote. Jestscie beeeeeee.
                                    • annie2003 Re: ale naprawde nie warto pisac tu zlego slowa n 17.10.08, 12:29
                                      elizabeth7 napisała:

                                      > Tak, voyager, tu powinni pisac wyklacznie pracownicy biur
                                      ukrywajacy
                                      > sie pod szyldem 'zadowolonych klientow'. Niestety ty i kilka
                                      > udzielajacych sie tu osob normalnie probujecie zniwelowac im
                                      > poczucie wizji, misji i paru jeszcze marketnigowych pierolek. A
                                      tak
                                      > byloby prosto i pieknie szukac naiwnego frajera gdyby nie kilku
                                      > znawcow. Psuja im cala szyta grubymi nicmi robote. Jestscie
                                      beeeeeee.

                                      elizabeth7, Twoją paranoję powinno się już leczyć...szkoda tylko, że
                                      puste słowa są Twoim jedynym orężem, a ja jestem w stanie udowodnić,
                                      gdzie pracuję i bynajmniej nie jest to biuro podróży...czy mam
                                      pisać, że jestem niezadowolona z wybranych przeze mnie biur podróży,
                                      żeby Tobie było lepiej i żebyś mnie tu nie szkalowała? rozczaruję
                                      Cię, nie mam zamiaru kłamać dla Twojej przyjemności...a czy Ty
                                      jesteś zadowolona ze swoich wyjazdów? jeśli tak, kolejne pytanie -
                                      czy masz to wyłączność? a może też pracujesz w biurze podróżym, tyle
                                      że w konkurencji, pod którą trzeba dołki kopać? naprawdę, jak czytam
                                      kolejne wątki z takimi "oskarżeniami", to już nie wiem czy się śmiać
                                      czy płakać...
    • Gość: przeczytaj Re: Wpiszcie sobie do wyszukiwarki forum turystyc IP: *.chello.pl 13.10.08, 23:29
      znalazlam artykul, przeczytajcie a moze pomoze wam wybrac kolejny ulop:

      Nadszedł czas na wakacyjne porządki!

      Bottighofen, środa, 24. wrzesień 2008
      Nadszedł czas na … „wakacyjne” porządki.
      HolidayCheck zamiata „śmieci” na rynku turystycznym.

      Bottighofen, 24.9.2008: poranione stopy w brudnym basenie, budzące wstręt i
      wywołujące mdłości jedzenie, odrażające pokoje i niewygodne, poplamione łóżka -
      to wakacyjna rzeczywistość wielu polskich turystów, którzy swoje wakacje
      spędzają w hotelach, które są z daleka omijane przez niemieckich i szwajcarskich
      turystów. Efekt tego jest taki, iż co piąty Polak jest niezadowolony ze swojego
      urlopu.

      Niejeden Polak, aby odkryć tajemnice Egiptu lub wypocząć na tunezyjskiej plaży,
      popijając w słońcu zimne koktajle, musi skrupulatnie odkładać na ten cel
      fundusze. Coraz częściej ten, tak długo wyczekiwany tydzień urlopu, okazuje się
      nie wart wielomiesięcznych wyrzeczeń.

      Informacje dostarczane przez biura podróży w katalogach turystycznych, choć
      brzmią zachęcająco, w rezultacie nie odpowiadają na wiele pytań stawianych przez
      potencjalnych urlopowiczów. Brak w nich bieżącej aktualizacji i wzmianek o
      drobnych elementach, które całkowicie mogą odmienić urlop. Ilu z nas odpoczywało
      w tym roku na plaży w towarzystwie koparek i dźwigów? Złota piaszczysta plaża
      przypadkiem okazała się pokrytym kamieniami wysypiskiem śmieci? A hotelowa
      elegancka restauracja to tylko uboga stołówka z monotonnymi posiłkami, gdzie
      każde krzesło było na wagę złota.

      W rezultacie niedostatecznego dostępu do informacji, powstały takie serwisy jak
      HolidayCheck, które całkowicie zrewolucjonizowały rynek turystyczny. Od roku
      HolidayCheck działa również w Polsce, udostępniając polskim turystom cenne
      informacje turystyczne. „W sieci nic się nie ukryje. Każde niedociągnięcie ze
      strony hotelu: plac budowy pod oknami, zdewastowany basen, niekompetentna
      obsługa, czy notoryczne niedziałająca klimatyzacja przy 40 stopniowym upale
      natychmiast zostaje opisane przez pokrzywdzonych turystów, którzy za pomocą
      platformy chcą ostrzec innych przed czyhającym na nich niebezpieczeństwem ” mówi
      Beata Czajkowska z HolidayCheck.

      Zamieszczane na platformie obszerne i szczegółowe opinie o hotelach, tysiące
      zdjęć i filmów, sprawiają iż oferowane na rynku turystycznym usługi stają się
      bardziej przejrzyste. „Chcemy dać naszym użytkownikom dostęp do możliwie jak
      najdokładniejszych i aktualnych danych. Ważne jest dla nas, aby potencjalni
      turyści byli dobrze poinformowani, zanim zdecydują się dokonać rezerwacji swojej
      tak długo oczekiwanej wycieczki. Opisy katalogowe, co potwierdzają zamieszczone
      na platformie oceny hoteli i zdjęcia od turystów, często nie przedstawiają
      rzeczywistości, z którą zderza się sfrustrowany turysta po przybyciu na miejsce
      wymarzonego wypoczynku. Chcemy, aby z nami bezbronny wczasowicz uniknął tego
      nieprzyjemnego rozczarowania i cieszył się swoim urlopem przez kolejny rok, aż
      do następnego wyjazdu.” dodaje Beata Czajkowska.

      Internet, jako źródło informacji związanych z urlopem, odgrywa coraz większą
      rolę w społeczeństwie. Przekonali się już o tym niemieccy touroperatorzy, którzy
      w swoich katalogach oferują tylko te hotele, które są dobrze oceniane na
      HolidayCheck. „Niestety hotele, których niemieccy turyści już nie chcą
      odwiedzać, oferowane są polskim, turystom, którzy wydają swoje wielomiesięczne
      oszczędności na wakacyjny wypoczynek. Efekt tego jest taki, iż polscy turyści są
      niezadowoleni ze swoich podróży” – podkreśla Beata Czajkowska. Dzięki
      ogólnodostępnej informacji, szybkości przekazu w sieci, zaangażowaniu
      użytkowników, którzy dzielą się swoimi przeżyciami z urlopu, HolidayCheck
      kładzie kres tym nieuczciwym praktykom.
      Odpowiedzialny za kontakt z prasą

      HolidayCheck AG
      Beata Czajkowska
      Müligässli 1
      CH-8598 Bottighofen

      Tel.: +41 (0) 71 686 5014
      Fax: +41 (0) 71 686 9009

      prasa@holidaycheck.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka