Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne

IP: *.ists.pl 26.08.08, 14:20
Witam

Chcialbym opisac sytuacje w ktorej znalazlem sie w chwili obecnej
wraz ze swoja rodzina.
W dniu 20 08 mielismy wyleciec na wakacyjny tydzien na Krete.
Wycieczka zostala wykupiona 3 tygodnie wczesniej w bp TUI. W ofercie
hotel ****+, pakiet allinclusive. Koszt wycieczki przekroczyl 9000
zl. Cala kwote zaplacilismy oczywiscie od razu. Jednak w przeddzien
wyjazdu 19 08 poznym wieczorem znalazlem sie w szpitalu na ostrym
dyzurze za sprawa silnego ataku woreczka zolciowego. Chirurg
stwierdzil wysokie ryzyko zagrozenia zycia i na drugi dzien
przeszedlem 3h operacje. Tak wiec nie udalo nam sie z przyczyn
losowych skorzystac z oplaconego wczesniej wyjazdu. Niestety biuro
podrozy TUI odmawia nam zwrotu pieniedzy. Ze swojej strony nie
oczekujemy zwrotu kosztow, tylko zmiane terminu wyjazdu na
pozniejszy. Jestesmy rowniez gotowi poniesc koszty biletow
lotniczych z wylotu na Krete oraz ewentualne koszty manipulacyjne
biura. Jednak wszystko co nam zaoferowano to wylacznie zwrot w
wysokosci 4%. Dodatkowo pracownica biura wykazala sie wyjatkowym
brakiem wyczucia i kultury dzwoniac do mojej zony w dniu operacji i
probujac na niej wymusic natychmiastowe zlozenie rezygnacji z
wycieczki. Bardzo prosze o wszelkie informacje co mozemy w obecnej
sytuacji zrobic.
    • koziorozka Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 26.08.08, 14:26
      1) przeczytaj dokładnie warunki ubezpieczenia - czy jest tam coś o nagłej rezygnacji
      2) poradż się rzecznika praw konsumenta w twoim mieście
      • Gość: web Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 15:07
        ubezpieczenie od rezygnacji miałes wykupione? Pewnie nie, bo zaoszczędziło
        się..... Chcą oddać 4%? czyli była to oferta TOP. Nalezy czytać warunki
        uczestnictwa. Dlaczego biuro ma cokolwiek ci proponować, twoje miejsce sie zgrzało.
        Gdyby pracownik wbil storno do systemu, to twoje miejsce mogoby byc sprzedane,
        albo przynajmniej pokoj wykorzystany. Wtedy mógłbyś prosic o wyliczenie
        faktycznej kwoty za storno.
        a tu jeszcze wygadujesz na pracownika..........
        • vandoom Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 26.08.08, 15:27
          Pracownik biura nie poinformowal nas o tym ze istnieje cos takiego
          jak ubezpieczenie od rezygnacji! Nie dbalem o pieniadze, dodatkowo
          poprosilem o rezerwacje samochodu poprzez biuro podrozy nie liczac
          ile moge zaoszczedzic robiac to samemu na lokalnym lotnisku. Poza
          tym trudno jest lezac pod kroplowka w szptalu 6 godzin przed startem
          samolotu zajmowac sie problemem co zrobi biuro podrozy z moim
          pokojem polozonym od sali operacyjnej, ktora na mnie czekala. Nie
          wiem pracownikiem, ktorego biura jestes ale z calego serca zycze Ci
          zebys Ty ani nikt z Twojej rodziny nie znalazl sie nigdy w podobnej
          sytuacji. Poza tym bardzo prosze o darowanie sobie "grypsowania"
          ktorego kompletnie nie rozumiem, jestem z kompletnie innej branzy.
          • iberia.pl Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 26.08.08, 15:46
            vandoom napisał:

            > Pracownik biura nie poinformowal nas o tym ze istnieje cos takiego
            > jak ubezpieczenie od rezygnacji!


            obawiam sie, ze to nie lezy w zakresie jego obowiazkow.Ubezpieczenie
            jest dobrowolne.No coz dobry agent o tym powie albo zapyta.Ale wez
            pod uwage, ze moze tez byc tak, ze wlasnie ten pracownik wczesniej
            proponowal innym klientom to ubezpieczenie i byc moze zostal
            potraktowany jako naciagacz...

            > Poza tym trudno jest lezac pod kroplowka w szptalu 6 godzin przed
            startem samolotu zajmowac sie problemem co zrobi biuro podrozy z
            moim pokojem polozonym od sali operacyjnej, ktora na mnie czekala.

            no oprocz Ciebie mial jechac ktos jeszcze, szkoda, ze ta osoba sie
            nie zainteresowala.
            • vandoom Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 26.08.08, 15:55
              iberia.pl napisała:

              > vandoom napisał:
              >
              > > Pracownik biura nie poinformowal nas o tym ze istnieje cos
              takiego
              > > jak ubezpieczenie od rezygnacji!
              >
              >
              > obawiam sie, ze to nie lezy w zakresie jego
              obowiazkow.Ubezpieczenie
              > jest dobrowolne.No coz dobry agent o tym powie albo zapyta.Ale wez
              > pod uwage, ze moze tez byc tak, ze wlasnie ten pracownik wczesniej
              > proponowal innym klientom to ubezpieczenie i byc moze zostal
              > potraktowany jako naciagacz...
              >
              > > Poza tym trudno jest lezac pod kroplowka w szptalu 6 godzin
              przed
              > startem samolotu zajmowac sie problemem co zrobi biuro podrozy z
              > moim pokojem polozonym od sali operacyjnej, ktora na mnie
              czekala.
              >
              > no oprocz Ciebie mial jechac ktos jeszcze, szkoda, ze ta osoba sie
              > nie zainteresowala.

              Wycieczka byla dla mojego syna, zony i dla mnie - probowalismy
              namowic wieczorem dzieciaka zeby lecial z dziadkami ale nie chcial,
              nikt w rodzinie nie chcial skorzystac z tego sponosorowanego przez
              nas wyjazdu, niestety. Moze bylo za malo czasu na organizacje lub
              poprostu zdecydowaly wiezi rodzinne, niewiem.

              >
              >
              • Gość: ada Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: 213.158.196.* 26.08.08, 21:52
                Wcale się nie dziwię, że nikt z rodziny się nie zainteresował i nie chciał
                lecieć. Jakoś łatwo mi sobie wyobrazić, że gdy maż i tata jest operowany ze
                wskazań życiowych to myśli się o paru innych sprawach niż wycieczka na Kretę...
                Ale chyba rzeczywiście jeśli nie miałeś ubezpieczenia (koniecznie sprawdź) to
                ciężko będzie odzyskać te pieniądze nawet w formie wyjazdu w innym terminie.
                Pomijając tę całą koszmarną dla Ciebie sytuację, biuro faktycznie poniosło koszty.
                Tak czy inaczej życzę powodzenia i dużo zdrowia.
    • iberia.pl Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 26.08.08, 15:21
      no coz, tak niestety bywa, dlatego placac za swoj urlop zdecydowanie
      mniej niz Ty ZAWSZE wykupuje ubezpieczenie od kosztow rezygnacji z
      wyjazdu, to tylko 3% kwoty imprezy, poki co nie musialam z niego
      korzystac.

      Proponuje dokladnie przestudiowac warunki imprezy a zwlaszcza
      paragraf o tym co sie komu nalezy w przypadku rezygnacji.
      • Gość: Gosc Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.Red-83-34-194.dynamicIP.rima-tde.net 26.08.08, 15:52
        Niestety w swietle prawa, przy braku wykupionego odpowiedniego
        ubezpieczenia sprawa jest skomplikowana.
        Mimo to uwazam, ze takie BP jak TUI powinno starac sie o rozwiazanie
        bardzej pozytywne dla klienta.
        • Gość: web Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 16:05
          u mnie tej imprezy nie kupowałeś. Ubezpieczenie proponujemy, nie każdy sie
          decyduje. A jak sie zdarzy cos takiego, to zawsze my jesteśmy winni.
          Potraktuj to jako naukę i opiernicz rodzinę, że nie poleciała za Ciebie. Ktos by
          skorzystał.
        • vandoom Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 26.08.08, 16:06
          Gość portalu: Gosc napisał(a):

          > Niestety w swietle prawa, przy braku wykupionego odpowiedniego
          > ubezpieczenia sprawa jest skomplikowana.
          > Mimo to uwazam, ze takie BP jak TUI powinno starac sie o
          rozwiazanie
          > bardzej pozytywne dla klienta.

          Zastanawialem sie co by bylo gdybym nazywal sie np. Hans Sztabke i
          wycieczke wykupil w biurze TUI w Hamburgu. Czy tez w zaistnialej
          sytuacji Pan Hans zajrzalby w wypiete w jego kierunku posladki
          niemieckiego renowanego biura? Podkreslam jeszcze raz, nie zadam
          zwrotu pieniedzy, godze sie z poniesieniem kosztow przelotu mojego i
          mojej rodziny, zgadzam sie na poniesienie kosztow mojej obslugi w
          biurze itp. Ale dlaczego mamy poniesc koszty niewykorzystanych
          pakietow All Inclusive, czy pelnych kosztow pobytu lub wynajetego
          samochodu?? Poza tym ja wogole nie chce tych pieniedzy z powrotem,
          chcielismy tylko od biura oferte wymiany wyjazdu na dowolny
          pozniejszy termin - oczywiscie godzac sie z w/w kosztami.
          Bardzo zalezalo nam na tym rodzinnym wyjezdzie z bardzo osobistych
          wzgledow.

          Przepraszam za literowki ale pisze z dosc niewygodnej pozycji.
          • Gość: web Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 16:12
            herr Hans Stabke ma dokładnie takie same warunki uczestnictwa jak Jan Nowak, z
            tym, że sa w języku niemieckim:)
            • iberia.pl Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 27.08.08, 11:43
              Gość portalu: web napisał(a):

              > herr Hans Stabke ma dokładnie takie same warunki uczestnictwa jak
              Jan Nowak, z tym, że sa w języku niemieckim:)


              warunki moze i tak, kolega pytal raczej od podejscie biura..czy
              niemieckie TUI tez stoi doopa do klienta czy moze usiluje znalezc
              rozwiazanie takiej sytuacji?
          • koziorozka odwołany wyjazd 26.08.08, 16:59
            nie umiem teraz tego znależć, ale na pewno jakiś zwrot ci się należy
            zadzwoń albo idż do rzecznika praw konsumentów
            • Gość: web Re: odwołany wyjazd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.08.08, 17:09
              nalezy mu się dokładnie 5% wartości imprezy. Kupił impreze tzw. TOP - według
              warunków w dniu odlotu lub nie pojawieniu sie przy odprawie....
              • Gość: Piotr gosc portalu Re: odwołany wyjazd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 18:09
                A dlaczego mieli przekladac ci termin wylotu skoro nie byles
                ubezpieczony od kosztow rezygnacji?Wina lezy po twojej stronie -bo
                tego nie zrobiles i po stronie twoich najblizszych-ktos mogl leciec
                z twoja zona!!!W koncu miales zabieg na woreczek ja na drugi dzien
                po bylem juz w domku.Odpusc sobie dalsze komentarze gdyz nic i tak
                ci nie daja....
                • Gość: ada Re: odwołany wyjazd IP: 213.158.196.* 26.08.08, 22:01
                  Ty sobie człowieku odpuść takie komentarze, bo są co najmniej nie na miejscu,
                  żeby nie powiedzieć chamskie. Nie Twój interes czy piszący leżał w szpitalu 2
                  godziny czy dwa tygodnie, nie poszedł sobie usunąć żylaków tylko miał ciężki
                  zabieg ze wskazań życiowych. Na pewno nie powlókł się na lotnisko zaraz po
                  wybudzeniu ze znieczulenia tylko z czystej złośliwości. I o ile dobrze pamiętam
                  nie prosił o burackie rady i opinie co miała zrobić jego rodzina.
                  • Gość: ines Re: odwołany wyjazd IP: *.rzeszow.mm.pl 26.08.08, 22:17
                    Tak czy owak trzeba wykupić dodatkowe ubezpieczenie od rezygnacji.
                    Jak się nie wykupi dodatkowego ubezpieczenia to nie ma co płakac na
                    forum na te "wszystkie okropne , bezduszne biura". Też czasem mam
                    obawy czy nie złamię nogi albo cos, a szukanie usprawiedliwienia
                    jest zrozumiałe. Ale niestety jest cos takiego jak dodatkowe
                    ubezpieczenie. Pewnych rzeczy nie przewidzisz.
                    • Gość: ja gosc portalu Re: odwołany wyjazd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.08.08, 22:28
                      Na litosc nikogo nie wezmiesz.Zrobiles babola ,ze sie nie
                      ubezpieczyles od kosztow rezygnacji.Nikt ci sponsorowal wyjazdu
                      chlopie nie bedzie.Zamowiles obiad w restauracji,kucharz
                      ugotowal,kelner podal a ty niestety ale nie mozesz zjesc bo musisz
                      wyjsc.I co???Placisz-nikt nie jest winny oprocz ciebie
                    • Gość: ada Re: odwołany wyjazd IP: 213.158.196.* 26.08.08, 22:33
                      Masz oczywiście rację. Zresztą to "nieprzewidywalne" widać w przypadku autora wątku.
                      Tylko naprawdę po co takie wręcz obraźliwe komentarze niektórych w tym wątku?
    • Gość: ada Link... IP: 213.158.196.* 26.08.08, 22:29
      Może się przyda...
      prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/10710,umowa_o_swiadczenie_uslug_turystycznych_bezprawne_oplaty_za_rezygnacje_z_wycieczki.html
      Polecam także lekturę dokumentu pt. RAPORT Z OGÓLNOPOLSKIEJ KONTROLI
      DZIAŁALNOSCI ORGANIZATORÓW TURYSTYKI przygotowanego przez UOKiK. Wrzuć to sobie
      w wyszukiwarkę i ze strony uokik można to sobie ściągnąć w pdfie.
      Nawiasem mówiąc lektura obowiązkowa dla turystów
      • Gość: Tui-Dziady Re: Link... IP: 84.10.103.* 27.08.08, 02:09
        Bedzie ciezko cokolwiek uzyskac od TUI, oni wogole nie chca isc na
        reke. Fajnie sie z nimi gada dópki nie zapłacisz za wycieczke, jak
        juz zapłacisz to maja cie gdzies.
        Tui na pewno na reke ci nie pojdzie, oni generalnie wypinaja sie na
        klientów i dodatkowo sa bardzo drodzy - no taka maja polityke w
        Polsce. Akurat biuro TUI to dziadostwo i juz dawno to odkryłem.
        Unikam wyjazdow z nimi i innym tez tak radze.
        A te komentarze pracowników biur olej bo to wazelniarze i bronią
        swego koryta.
        Nastepnym razem jak bedziesz miał jechac na wycieczke to zostanów
        sie dwa razy zanim wybierzesz biuro TUI.
        Mi sie udaje szczesliwie unikac tych dziadów z TUI :)

        Jezeli kiedys jednak z tymi dziadami z TUI bedziesz musiał jechac to
        pilnuj nawet najmniejszych szczegołów by wszystko zgadzało sie z ich
        ofertą. I jak tylko nawet jakies drobiazgi nie beda sie zgadzac z
        ich oferta to reklamuj wszystko, nawet najmniejsze niedociagniecia.

        • Gość: ania TUI - Bardzo solidne biuro IP: 80.50.234.* 27.08.08, 08:24
          Umowa rzecz święta, mają do tego pełne prawo i nie ma o czym gadać.
          Ja z powodu wypadku w pierwszym dniu wycieczki zmuszona byłam
          przerwać wycieczkę za kwotę 7000zł i też ani grosza zwrotu nie
          dostałam. Ale tak mówi umowa i pretensji o to do biura nie miałam.
          Na przyszłośc radzę ubezpieczenie od rezygnacji. Ono działa własnie
          w przypadku takich zadarzeń losowych jak choroba.
          • koziorozka przerwana wycieczka 27.08.08, 11:34
            Gość portalu: ania napisał(a):
            > Ja z powodu wypadku w pierwszym dniu wycieczki zmuszona byłam przerwać
            wycieczkę za kwotę 7000zł i też ani grosza zwrotu nie dostałam. Ale tak mówi umowa
            To bezprawnie mówi - jakiś zwrot za niewykorzystane bilety, posiłki ci się należy
            • Gość: Tui-D Re: przerwana wycieczka IP: *.chello.pl 27.08.08, 11:38
              No własnie, sama widzisz ania ze jakis zwrot ci sie nalezał.
              A biuro wykiwało Cie, jak juz zapłaciłas to juz sie nie liczysz dla
              nich.
            • squirrel9 Re: przerwana wycieczka 27.08.08, 14:22
              Na podstawie jakiego przepisu się należy?
              Bo pisanie, że jak umowa mówi to bezprawnie mówi może być
              nieuprawnione. I,że jakieś się nalezą ... to też jakieś takie
              jjakieś ...
              Może jakieś konkrety ...
              • koziorozka Re: przerwana wycieczka 27.08.08, 14:26
                squirrel9 napisała: Może jakieś konkrety ...
                Poczytaj na tym forum o klauzulach niedozwolonych i orzeczeniach UOKiK
                • squirrel9 Re: przerwana wycieczka 27.08.08, 14:32
                  Czytałam i nie ma tam o nieubezpieczonych wyjazdach za które "coś"
                  się nalezy. Pisanie o "cosiu" jest takie ... gooowniarskie.
                  Autor watku napisał ile chcą mu zwrócić ale on się z tym nie zgadza.
        • squirrel9 Hee,he... 27.08.08, 09:58
          Ale dowcip:)
          TUI bardzo drogie i niesolidne :)))) Hahahaha ...
          Najlepiej wybrac polskie biuro, oni oddaliby pieniądze bez
          najmniejszych wątpliwości :))))))
          Opiszę jak działają polskie biura:
          Kilka lat temu moja przyjaciółka wykupiła w ofercie last minute
          wyjzd w polskim biurze. Biuro nietanie, oferta nawet last minute
          nietania. Wykupiła w poniedziałek, wylot miał być w niedzielę a w
          środę jaj teściowa (fajna teściowa) miała wylew i nieprzytomna
          została odwieziona do szpitala (3 tygodnie później zmarła). Moja
          przyjaciółka w czwartek rankiem trafiła do biura by zapytać co może
          z tym zrobić, jak ewentualnie przepisać na kogoś ofertę, co z
          ubezpieczeniem tych osób (chciała wysłać np. swoich rodziców) i czy
          oni nie mogliby jeszcze pomóc sprzedać jej tej oferty taniej (jej
          mama jechać w ciepły kraj nie chciała). Fajni ludzie w biurze
          ustalili,ze spróbują sprzedać ofertę do piątku, jakby nie, to ona
          przed zamknięcie biura przyjedzie,przepisze ofetę na inne osoby. W
          piątek rano do niej do pracy (podała nr domowy i z pracy) zadzwoniła
          pani z biura,że jej oferta jest sprzedana, powiedziałą jakie koszty
          musi ponieść i jakie pieniądze jaj zwrócą. Koleżanka oddzwoniła i
          podała nr konta. Jeszcze w poniedziałek (również do pracy mojej
          koleżanki) zadzwoniono z biura,ze pieniądze prześlą po 2 tygodniach
          bo szef wyjechał i nie ma kto zlecić przelewu. Minęło 2 tygodnie, 3
          tygodnie, 4 tygodnie. Co zadwoniła do biura to słyzała,że właśnie co
          pieniądze jej przelali i tak minął drugi miesiąc. Moja przyjaciółka
          pojechała więc do biura a tam pani, która z nią rozmawiała nie
          wiedziała gdzie oczy podziać i odsyłała ją do szefa a szef nie
          odbierał telefonu. Wysłała więc do dyrekcji pismo z opisaną sytuacja
          na co dostałą pisamo,że nie jest dla nich stroną i nic o niej nie
          wiedzą, niech dochodzi się z biurem w którym wykupywała ofertę ...
          choć na 2 stronie umowy czarno na białym było napisane, że wszelkie
          sprawy sporne załatwiać należy z Dyrekcją...Zadxwoniła więc do
          dyrekcji a tam opryskliwa sekretarka powiedziała,że jest tylko
          angielskojęzyczny dyrektor. Gdy moja przyjaciółka ucieszyła się i
          porosiła o połączenie ... z drugiej strony zaległa głucha cisza po
          czym przewrano połączenie. Za drugim takim podejściem znów to samo.
          I tu okazało się,że te telefony do pracy mojej koleżanki miały
          zasadniczą wagę. Ona pracowała w firmie, gdzie wszytskie rozmowy
          przychodzące i wychodzące są nagrywane (nie było to call center i
          nie było jeszcze tej formułki przed połączeniem) i tak informatycy
          ściągnęli jej wszystkie rozmowy z biurem i od pracownicy
          (przedsawiającej się nazwiskiem i stanowiskiem) informującej ją o
          sprzedanej ofercie i jej o nr konta i rozmowy z panem kierownikiem
          (przedstawiającym się nazwiskiem i stanowiskiem) inforumjącym ją,ze
          pieniądze zostały wysłane a nawet taką rozmowę (ostatnią z rozmów) w
          której kierownik biura wyraźnie sugerował,ze niczego jej nie musi
          oddawać i jeśli nawet odda to byłaby to jego dobra wola. Zgrane
          rozmowy wysłała do Dyrekcji i po tygodniu dostałą telefon do
          kierownika biura,ze "załatwił" jej te pieniądze i przesyła
          natychmiast.
          Ponieważ było to jakieś 3-4 lata temu wolę nie pisać nazwy biura ...
          może coś się w tej "kulturze" poprawiło.
          • Gość: Tui-D... Re: Hee,he... IP: *.chello.pl 27.08.08, 11:35
            Tak Polski oddział TUI ma wysokie ceny - ich polityka to drogo i
            mało.
            Niestety nie licz sie z tym ze pojda ci na reke.
            Jezeli klient zapłcił to juz dla nich sie nie liczy.
            Na pewno jezeli nie musza to na reke ci na 100 % to biuro nie
            pojdzie (Tu nikt nie chce przeciez zwrotu kasy a przełozenie terminu
            spowodu wypadku losowego).
            TUI ci na pewno na reke nie pojdzie, tego badz pewny.

            Tak wiec tak jak pisałem unikac TUI Polska bo na pewno nie jest to
            zadne prestizowe biuro jak kiedys sie o nich mowiło. Nie dojsc ze
            jedno z najdrozszych to jeszcze działa w dziadowski sposob jak
            niektóre inne podrzedne polskie biura (ale oni to chociaz maja
            niskie ceny :))

            Tak wiec na przyszłosc unikaj ofert TUI i przekonaj do tego jak
            najwieksza liczbe znajomych.
            A jak juz z nimi pojedziesz to szukaj kazdych nawet najmniejszych
            szczegołów ktore nie zgadzaja sie z oferta i reklamuj !!!

            W koncu biuro ma obowiazek wywiazac sie w 100 % z oferty :) :) :)
            • Gość: pracownik TUI IP: 195.90.102.* 27.08.08, 12:23
              Myślę, że nie ma co winić Biura TUI - klient podpisując umowę
              akceptuje warunki uczestnictwa, w których większość jeśli nawet nie
              wszystkie biura podróży mają bardzo szczegółowe uregulowania kwestii
              rezygnacji z wycieczki i warunki rezygnacji dla klienta są niestety
              bardzo niekorzystne, można by nawet powiedzieć, że krzywdzące. Nie
              znam prcedur rozliczania się biura z hotelami i liniami lotniczymi i
              nie wiem faktycznie jak wysokie koszty musi biuro pokryć jeśli
              klient nie pojawi się w dniu wylotu, natomiast raczej te koszty nie
              sięgają 95% czy 90% wartości wycieczki. Nie zmiania to faktu, że
              jesli klient nie zjawi się na lotnisku koszty zwrotu mogą wynosić
              10% albo też 0% w przypadku niektórych touroperatorów i nie sądzę
              żeby w tym akurat przypadku pomimo bardzo przykrego wydarzenia Tui
              przebukowało Państwu wyjazd na inny termin wylotu bezkosztowo. Piszę
              z punktu widzenia pracownika biura - u nas podobne przypadki miały
              również miejsca i nigdy nie zdarzyło się żeby jakiś touroperator
              poszedł klientom na rękę i dał cokolwiek więcej niż to wynika z
              warunków uczestnictwa. Mieliśmy również przypadki, gdy klient w dniu
              wylotu znalazł się w szpitalu, ale ponieważ klienci nie mieli
              ubezpiecznia od kosztów rezygnacji biuro zwróciło jedynie 10%
              wartości wycieczki.
              • des4 moja uwaga, rozdzielmy dwie rzeczy 27.08.08, 12:40
                abstrahuję od zapalenia woreczka oczywiście ci współczuję itd. itp.
                bo faktycznie każda choroba, a tym bardziej taka to fatalna rzecz,
                to jest bezdyskusyjne...

                inna rzecz, że sam sobie strzeliłes w stopę swoim niedbalstwem
                wykupując wakacje bez ubezpieczwenia od rezygnacji...z reguły
                biura/agenci pytają się o to czy reflektujesz na to ubezpieczenie, a
                jeśli nawet nie w w każdym katalogu ja wół stoi opcja wykupienia
                takiego ubezpieczenia...są firmy ubezpieczeniowe, które zwracaja
                calu koszt wczasow, nawet jeśli wypadek losowy zaistnieje
                bezposrednio w dniu wylotu...

                rozumiem, ze to twoj pierwszy wyjazd zagraniczny z biurem, bo w
                innym wypadku wiedziałbyś o takim ubezpieczeniu...tym bardziej
                wspólczuję nieudanych wakacji...podejrzewam, ze raczej nic nie
                wywalczysz...
                • des4 Re: moja uwaga, rozdzielmy dwie rzeczy 27.08.08, 12:42
                  no i oczywiście nie zrobiłeś podstawowej rzeczy - nie doczytaleś
                  warunków uczestnictwa...
                • Gość: henk Re: moja uwaga, rozdzielmy dwie rzeczy IP: *.chello.pl 27.08.08, 14:28
                  Nie całą kwotę. Towarzystwo Ubezpieczeniowe zgodnie z OWU potrącają
                  udział własny. W PZU SA jest to 20% przysługującego odszkodowania.
                  Ważne jednak jest to, że odzyskuje się 80% z wydanych pieniędzy na
                  wczasy/wycieczkę. Jeżeli biuro podróży uzna, że może ze swojej
                  strony oddać klientowi od 5% do 20% wniesionej opłaty, to można
                  odzyskać prawie całą sumę. Wniosek jest jeden: nie patrz na biuro
                  podróży lecz wykup prywatnie taką polisę. Nie trzeba potem "żebrać"
                  i wykłócać się (nie mając podstaw) z biurem podróży. Oni kierują się
                  własnymi przepisami zawartymi w regulaminie uczestnictwa. Cena
                  ubezpieczenia chyba nie jest wysoka. Ja zapłaciłem za taka polisę 94
                  zł, tj. 4% od ceny moich wczasów, które kosztowały 2360 zł.
                  • des4 Re: moja uwaga, rozdzielmy dwie rzeczy 27.08.08, 21:06
                    oczywiście, że lepiej wykupić polisę indywidualnie, np. w Allianz
                    odzyskać mozna cala kwotę...
              • koziorozka Re: TUI 27.08.08, 14:05
                bardzo się cieszę, że zaglądają tu poza klientami także pracownicy biur/piloci -
                praktycznych rzeczy można się dowiedzieć :)
                Np. tego, że oczekiwanie zwrotu co najmniej 10% ceny wycieczki w razie
                niespodziewanej rezygnacji to wcale nie fanaberia
                • Gość: Sumite Oh. IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.08.08, 14:25
                  ... tu nie "zaglądają" pracownicy biur, tu cały czas siedzą :)))
                  • Gość: web Re: Oh. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 14:31
                    no coś Ty. Od czasu do czasu sprzedajemy imprezy:)
                    • squirrel9 Re: Oh. 27.08.08, 14:35
                      Dokładnie, to jakieś pracownice Oasis prowadzą akcję, to jakiś
                      fankklub Egithay, to znów jakieś małe biuro z czegoś tam ... to ktoś
                      próbuje przez tydzień sprezdać ofertę "na jutro" z różnych przyczyn.
                      To jakoś nic, najlepsi są ci, którzy obrzucają wyzwiskami skarżąch
                      się na ich biuro :)
                  • iberia.pl Re: Oh. 27.08.08, 18:54
                    Gość portalu: Sumite napisał(a):

                    > ... tu nie "zaglądają" pracownicy biur, tu cały czas siedzą :)))

                    czyzbys sądzila innych swoja miarka? :-DDD
                    • squirrel9 Re: Oh. 27.08.08, 19:31
                      uderz w stół ......... :)))))))))))))))
                      • iberia.pl Re: Oh. 28.08.08, 14:30
                        squirrel9 napisała:

                        > uderz w stół ......... :)))))))))))))))

                        tak, to ostatnio haslo-wytrych :-DDD, nawet nie wiesz jak smieszna
                        jestes w tych swoich teoriach spiskowych.No ale jesli w biurach
                        podrozy pracownicy zajmuja sie np.transportem ciezkim to masz racje-
                        ja tam pracuje :-DDDDD
            • squirrel9 Re: Hee,he... 27.08.08, 13:51
              ... ja nie opisywałam TUI, ja opisywałam prestizowe POLSKIE buiro !!!

              Nie uważam,ze musileiby mi oddać pieniądze gdybym nie jechała, mnie
              POLSKIE biuro chciało OSZUKAĆ. I to nie tylko jakaś tam placówka ale
              dyrekacja tego biura pokazała się jkao oszuści !!!!
              Spróbuj w Ecco Holiday'u, Itace. Oasisie, ... nie mówie już o
              Triadzie, .... hehehehe... oni by ci oddali ??? Oni by cię pewnie
              oszukali tak jak mnie próbowali. Bo jeszcze komuś byś dał tą ofertę
              i oni by na tym nie skrzystali!!!!!
    • Gość: Olenka Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: 212.160.138.* 27.08.08, 13:04
      A ja powiem tak: W kazdym innym przypadku byłabym zdania że biuro ma
      swoje warunki i skoro nie bylo wykupionego ubezpieczenia, to
      przeceiz kazdy sobie moze zrezygnowac i chciec pieniedzy. Ale tu
      byla sprawa naprawde losowa i majaca potweirdzenie lekarskie. Mysle
      ze powinienes do jakiegos Zarzadu TUI na Polskę dotrzeć i tam
      skierowac pismo.

      W podobnej sytuacji losowej BP Itaka zwróciło mi cały koszt
      wycieczki i wystarczyla pomoc biura w ktorym byla kupiona impreza,
      sami sie skontaktowali z "władzami" i zadzwonili powiadomic o decyzji
      • monia515 Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne 27.08.08, 13:15
        " Dodatkowo pracownica biura wykazala sie wyjatkowym
        brakiem wyczucia i kultury dzwoniac do mojej zony w dniu operacji i
        probujac na niej wymusic natychmiastowe zlozenie rezygnacji z
        wycieczki."

        No i może gdyby żona zrezygnowała z wycieczki, to ktoś inny mógłby
        skorzystać z hotelu czy wczasów. Wtedy może TUI oddałby ci więcej
        kasy lub zaproponował inny termin. A tak, to zablokowałeś hotel nie
        rezygnując z imprezy. Dlaczego zatem maja ci zwróć koszt czy dać
        inny termin- wszak dla nich byłeś na wczasach skoro z nich nie
        zrezygnowałeś.
        • bellemare Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu 27.08.08, 13:31
          Pracuje w biurze agencyjnym tui i mielisy niedawno podobna sytuacje. Klient
          wykupil rodzinne wakacje na kwote 6000 i nie chcial dodatkowego ubezpieczenia od
          kosztow rezygnacji. w przeddzien wylotu cos mu wypadlo w pracy i nie mogl
          jechac, jego zona i dzieci nie chcieli ejchac sami mimo, ze lecialy w sumie 4
          zaprzyjaznione rodziny. do ostatniej chwili szukali zastepstwo. wylot byl o 8mej
          a oni zamiast zadzwonic i poprosic o anulacje po prostu sie nie zjawili. W takim
          przypadku dla nas byli na wycieczce, ale zadzwonilam do centarli i moga napisac
          pismo w ktorym wyjasnia sytuacje, wysylamy to do warszawy do centrali a stamtad
          idzie do Hanoweru i sa szanse na jakies 20%.
          pozdarwiam!
          • jszafranski Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu 27.08.08, 14:17
            polska jezyk trudna jak widac :)
      • Gość: Tui-D Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.chello.pl 27.08.08, 15:49
        No własnie Itaka to nie TUI.
        Itaka zrobiło sie naprawde solidnym biurem.

        A TUI miało opinie prestiżowego biura a ja od dawna juz pisałem i
        zauwazyłem ze TUI Polska to zwykłe dziadostwo a nie żadne prestizowe
        biuro.
        Nie dosc ze maja przewaznie najwyzsze ceny na rynku (chociaz
        czartery maja z innymi czesto znacznie tanszymi biurami) to jeszcze
        olewaja i traktuja klientow w podobny sposob jak najtansze polskie
        pseudo biura.
        Wstyd !
        • Gość: TUI-D Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.chello.pl 27.08.08, 15:52
          ten powyzsz post miał byc odpowiedzia do postu autora: Olenka
          Jego tresc ponizej:

          "A ja powiem tak: W kazdym innym przypadku byłabym zdania że biuro
          ma
          swoje warunki i skoro nie bylo wykupionego ubezpieczenia, to
          przeceiz kazdy sobie moze zrezygnowac i chciec pieniedzy. Ale tu
          byla sprawa naprawde losowa i majaca potweirdzenie lekarskie. Mysle
          ze powinienes do jakiegos Zarzadu TUI na Polskę dotrzeć i tam
          skierowac pismo.

          W podobnej sytuacji losowej BP Itaka zwróciło mi cały koszt
          wycieczki i wystarczyla pomoc biura w ktorym byla kupiona impreza,
          sami sie skontaktowali z "władzami" i zadzwonili powiadomic o
          decyzji"
          • Gość: Sumite Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.08.08, 16:32
            Nie wierzę, moja znajoma mająca wyjazd własnie z Itaki byłą w takiej
            sytuacj i nie zwrócili niczego !!! Powiedzili jej,ze ubezpieczenie
            jest właśnie na tą okoliczność.
            Moze podasz mi konkretnie do kogo się zwrócić by jej pomogli.
            • Gość: Oleńka Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: 212.160.138.* 29.08.08, 09:01
              Moja sytuacja była taka: jednego dnia mój tata wykupil w Itace
              wycieczkę, tego samego dnia umarł. nastepnego dnia pojechałam do BP
              Itaka gdzie była kupiona wycieczka. Pani w biurze załatwiła sprawe
              na warunkach "indywidualnych" Skontaktowala sie z Centralą a oni
              zatwierdzili wypłate całości wplaconej kwoty.
              • Gość: Tuiowiece Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.chello.pl 29.08.08, 09:38
                TUI by tak na 100 % nie zrobił.
                Oni by powiedzieli zapłaciłas to teraz martw sie sama, my mamy to
                juz gdzieś bo twoją kase juz mamy a wg umowy nie musimy ci iść na
                ręke i na pewno nie pójdziemy.
                W zycuiu nigdy nikomu TUI nie pójdzie na ręke - taka jest polityka
                tej firmy. Jakość usług srednia, podobna jak w innych biurach a ceny
                najwyzsze i jak klient zapłaci i pojawi sie jakis często życiowy
                problem to zawsze wypną się do klienta tyłkiem (osobiscie
                sprawdzone).
                • Gość: Sumite Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... IP: *.multimo.gtsenergis.pl 29.08.08, 09:54
                  ... skąd wiesz co zrobiłoby TUI?
                  Mojej znajomej Itaka nie zwróciła pieniędzy mimo tego,że jej córka
                  znalazła się przed wyjzdem w szpitalu, z podejrzeniem zatrucia
                  zatruciem.
                  Podaj do kogo się zwróciłaeś w tej Itace, moze ona tam przedzwoni. W
                  przeciwnym razie uznam cię za KŁACĄ!!!!

                  No i nadal nie napisałeś co osobiście sprawdziłeś.


                  • squirrel9 Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... 29.08.08, 10:07
                    Daj spokój Sumite. Przecież wiesz,że nie poda ci niczego.
                    Może i gdyś umarał to by ci zwrócili w ramach indywidualnego
                    potraktowania :))) I to pewnie nawet taka Triada czy Itaka
                    podeszałaby "po ludzku" ale póki żyjesz tostosuja prawo.

                    Jak piszę,że siedzą tu pracownicy podrzędnych biurek i wypisują
                    teksty typu "oszuści z niemieckich biur", "nieuczciwe TUI" to
                    oburzają się ci pracownicy. A to widomo kto to jest, to są
                    ci "uczciwi" z polskiej Itaki i Traidy:)))))))))))). Sprzedać oferte
                    najlepeiej w First minute, jak nie ma chętnych to najwyżej każą
                    dopłacić opłatę paliwową (zwiększoną o spory narzut) a jak są chętni
                    to przekwwaterują cię do innego hotelu (zbliżonego standardem!!!).
                    Teraz mają nowy chłyt marketingowy - coraz częsciej to słyszę,
                    sprzedawać ofertę do hotelu którego w ogóle nie zakontraktowali.
                    Hehehehehe.
                  • Gość: Tui-D Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... IP: *.chello.pl 29.08.08, 11:20
                    Tak jak pisałem - z nieżyciwoym podejściem do klienta w biurze TUI
                    spotkałem się osobiście.
                    Nie bede sie wyżalał i opisywał swojego przypadku tym bardziej na
                    forum gdzie piszą głownie pracownicy biur bo oni i tak obojetnie co
                    by napisac to bedą bronić za wszelką cene swojego koryta :)
                    Dlatego napisze tylko krótko że byłem klientem tego biura i
                    doszedłem do takich wniosków.

                    Biuro TUI nie jest zadnych prestizowym biurem.
                    Ich ofert na pewno nie odbiega od standardowej oferty innych biur a
                    ceny maja praktycznie w przypadku wiekszosci ofert NAJWYZSZE.
                    Gdy klient wpłaci kase to totalna olewka i na pewno gdy pojawi sie
                    zyciwy problem to biuro toalnie cie oleje (Tym bardziej ze wcale nie
                    chodzło o zwrot kasy)
                    Teraz wiem ze od pewnych spraw jest ubezpieczenie ale mnie wczesniej
                    nikt o tym niepoinformował.

                    Oczywiscie pewno wszystko odbyło sie zgodnie z prawem ale mi chodzi
                    o podejscie do klienta na zasadzie: zapłaciłes i masz życiowy
                    problem to teraz martw sie sam, my mamy to
                    juz gdzieś bo twoją kase juz mamy a wg umowy nie musimy ci iść na
                    ręke i na pewno nie pójdziemy.

                    Ostatnio widze bardzo duzo postów ludzi ktorzy maja podobna opinie o
                    biurze TUI ktore niesłusznie miało opinie biura prestiżowego.

                    Dlatego uwazame ze teraz jezdzac na wycieczki z TUI to trzeba
                    naprawde pilnowac tego by biuro wywiazało sie w 100 % procentach z
                    przedstawionej oferty i czepiac sie nawet najmniejszych dupereli i
                    detali ktore beda niezgodne z przedstawioną ofertą.
                    Robic zdjecia itp. i pozniej wszystko co było niezgodne z
                    przedstawiona ofertą w biurze reklamowac i pognebic ich ile sie da
                    (oczywiscie tylko jezeli nie wywaza sie w 100% z przedstawionej
                    oferty - jezeli wywiąze sie na 100% z przedstawionej oferty to
                    oczywscie sprawy nie ma).
                    Bo w koncu trzeba działac zgodnie z prawem i biuro musi w 100 %
                    wywiazac sie z oferty (i nic ponadto! :)) NIEZALEZNIE CZY JEST TU
                    FIRST CZY LAST MINUTE NAWET ZA POŁOWE CENY (chociaz w tui takich
                    super ofert nie ma).
                    Nie moze byc nawet najmniejszych odstepstw od przedstawionej oferty
                    w przeciwnym razie reklamacja i innym radze robic podobnie.


                    Jezeli biuro chce sie tylko wywiazywac z uwmowy w 100 % i nic
                    podnadto to niech sie wywiązuje :D
                    • squirrel9 Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... 29.08.08, 12:11
                      Jeźziałm z TUI wiele lat (teraz zwykle jeżdżę we dwójkę z mężem
                      czyli indywidualnie), większość moich znjomych jak ma wybrać biuro
                      to weźmie Neckermanna lub TUI i wszyscy są zadowoleni. Wystarczy, ze
                      ktoś pojedzie na wyjazd z innego (polskiego) biura i już wraca do
                      niemieckich. Czemu? Bo wywiązują się w 100%, nie maz czego robić
                      zdjęć i czego się czepiać. Bo jak npiszą,ze 100m od morza jest
                      hotel, to jest. Jak napiszą,ze leżaki bezpłatne to są.

                      Do tego z niemieckich biur zawsze mogę kupić sobie pokój czy
                      apartament w danym kraju. Sam pokój np. na 2 dni w Sajgonie, 3 dni
                      na Moi Ne bez problemu. Spróbuj to w polskim biurze, pełne oburzenie

                      Nie napiszesz konkretów bo ich nie masz. Niczego nie potrafisz
                      napisać poza tym,ze podobno i,że mają najwyższe ceny. Sprawdź. I,że
                      nie pójdą ci na rękę i nie pomogą, tu się głęboko mylisz.
                      • squirrel9 Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... 29.08.08, 12:19
                        No i odpowiedz Sumite w którym to biurze jej znajoma moze załatwić
                        indywidualne podejście do jej problemu ...
                      • Gość: Tui-D Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... IP: *.chello.pl 29.08.08, 12:36
                        "I,że
                        nie pójdą ci na rękę i nie pomogą, tu się głęboko mylisz."

                        Tak na pewno sie mylę :) i jeszcze mam rozdwojenie jażni bo oni na
                        pewno poszli mi na ręke tylko ja o tym nie wiem :D :D :D

                        Czytaj ze zrozumieniem, chyba pisałem ze osobscie spotkałem ze
                        z "Zyciowym podejsciem" biura TUI.
                        Zreszta nie tylko ja, bardzo wiele osob podobnie narzeka na biuro
                        TUI, chocby pierwszy post w tym temacie.
                        Dlatego tak jak pisałem jezeli w 100% chca sie wywiazywac z umowy i
                        nic ponadto to trzeba tego dopilnowac by tak było i reklamowac oraz
                        gnebic pracowników biura za kazde nawet najmniejsze uchybienie ktore
                        nie zgadza sie z przedstawiona przez nich ofertą :D
                        W koncu wszystko musi byc w 100% zgodne z prawem i z przedstawioną
                        przez nich oferta i umową.
                        Prawda... ? ;)
                        • squirrel9 Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... 29.08.08, 13:12
                          Czytam ze zrozumieniem i widzę, Ze spotkałeś sie z Życiowym
                          podejściem biura TUI, tak więc nie wiem o co ci chodzi.
                          Nie pochwaliłes tylko w którym i co to było. Nie pochwaliłes nawet
                          tego z Itaki w którym też poszli ci na rękę. A szkoda. Mielibyśmy
                          coś konkretnego a tak, ja już jestem drugą osobą na tym forum któa
                          podejrzewa, że kłamiesz. Czyli jak samo na to wskazuje jesteś
                          kłamcą? Prawda?

                          Na dowód tego,że bardzo wiele osób się skarży podejesz ... jedyny
                          wątek z watpliwymi prawnie roszczeniami. No i twój ale to już
                          ustalilismy,ze jakoś mało prawdziwy. Prawda?

                          Chciałabym by polskie biura wywiązywały sie w 100% z tego co
                          obiecują w reklamie a ... często nie jest. Prawda? Nie chcemy
                          niczego ponad 100% tego za co sie płaci. Chcemy 100%. Prawda?
                          Klienci którzy reklamują te wyjazdy z Itaki nie reklamują niczego
                          ponad 100% obecanego. Prawada? :))

                          Jakoś nie ma tu skarg na niewywiązywanie się ze 100% ofert TUI?
                          Prawda? :)))

                          • Gość: Tui-D Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... IP: *.chello.pl 29.08.08, 13:26
                            oj kłamczuszku, dlaczego znowu kłamiesz ze czytasz ze zrozumieniem.
                            Pokaz mi gdzie napisałem ze biuro Itaka cos mi zwróciło ?
                            Moze naprawde znajdz chwile czasu i poczytaj te watki w spokoju i ze
                            zrozumieniem a nie odpisuj "na pałe".

                            Dokłdnie jak mowisz biura powinny wywiazywac sie w 100% z tego co
                            maja w ofercie. I nawet najmniejsze szczegóły nie powinny byc
                            pomijane. Jak jest tylko cos nie tak to powinno sie gnębic
                            pracowników biuro ile sie da. Oczywiscie tak jak pisałem gdy
                            wszystklo sie zgadza w 100% z tym co przedstawiło biuro to nie ma
                            sprawy ale nawet najmniejsze niedociagniecia trzeba reklamowac.
                            Uwazam ze biuro TUI mnie olało i chciało tylko wywiazac sie e z
                            umowy no to niech sie wywiązuje, bede tego pilnował i innym tez
                            radza nie dac sie kiwac.
                            Prawda ? :)

                            Moze napisz w jakim biurze pracujesz to moze przyjade wybrac jakas
                            oferte u Ciebie - tylko pamietaj ze bede sie czepiał nawet
                            najmniejszych błachych powdów i jak nie wywiazecie sie w 100% z
                            umowy to nie dam wam zyc :) :)
                            Chcecie zeby wszystko było w 100% z prawem, umowa i oferta - no to
                            ja wam pomogę :D :D
                            • squirrel9 Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... 29.08.08, 14:19
                              Oj, widzę,że jesteś nie tylko kłamcą ale i sklerotykiem!!! Nie
                              pamiętasz co wczoraj pisałeś? czy piszesz tak dużo,ze traci ci się
                              rachuba?
                              Ależ proszę cię bardzo:
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=83851524&a=83903880
                              I nie zapomnij odpisać Sumiete, bo czeka na to pewnie by dowiedzieć
                              sie w którym biurze Itaki załątwiają tak,ze zwracają pieniędze bez
                              ubezpieczenia a na wypadek losowy.

                              Jak będę pracowała w biurze turystycznym to na pewno prześlę ci info
                              tylko daj e-mailowy adres :) Może być słuzbowy :)))

                              • Gość: TUI-D Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... IP: *.chello.pl 29.08.08, 14:40
                                O boze, ile razy mam ci pisac CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM !!!
                                W tym poscie do ktorego wkleiłas wyraznie napisałem ze post
                                wczesniejszy ktory napisałem jest odpowiedzia na wczesniejszy post
                                OLENKI ktory zacytowałem !

                                Znajac zycie pewno dalej tego nie kumasz wiec wytłmacze to jeszcze
                                inaczej.
                                Olenska napisała post ktory jest tu:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=83851524&a=83895420
                                ja na tego posta ospisałem tu:
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19&w=83851524&a=83903752
                                tylko nie wiem dlaczego ale post ten nie pojawił sie pod postem
                                olenki tylko kilka postow nizej. Wiec zaraz pozniej wysłałem jeszcze
                                jednego maila forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                f=19&w=83851524&a=83903880 z informacja na jakiego maila
                                odpowiedziałem

                                Przyznaj sie Ty tak juz masz, czy tylko dzisiaj nie
                                kontaktujsz :D :D :D
        • Gość: Sumite Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.multimo.gtsenergis.pl 27.08.08, 16:29
          A tak dokłądnie co to oznacza,że TUI Polska to dziadowskie biuro? I
          że działa jak najtańsze polskie (wyglądałoby na to,ze tak jak
          Triada?) ?
          Można jakies konkrety?
          • Gość: gosc Re: Wypadek losowy w dniu wyjazdu - wazne IP: *.Red-83-34-194.dynamicIP.rima-tde.net 27.08.08, 20:40
            Te posty o TUI dziwnie mi wygladaja. Moze poprzesz je jakimis
            motywami?
    • Gość: gosc Re: umowa umową ale ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.08.08, 10:08
      Ale liczy się zysk i tu się dziwię że biuro nie jest troszkę
      bardziej elestyczne, bo:
      1. opłaciło przelot i inne opłty z tym zwiazane za klienta
      2. opłaciło ubezpieczenie ogólne
      3. załózmy że opłaciło transfery z/do lotniska
      i za to wszystko klient chce oddać kasę i nawet zgadza się żeby
      biuro doliczyło koszty manipulacyjne, a na wycieczkę i tak chce
      pojechać tyle że w innym terminie. Czyli w tej sytuacji biuro mogoby
      zarobić kwotę odpowiadającą kosztom manipulacyjnym (mozna w to
      wrzucić kilka procent) + zyskać zadowolonego klienta, który w
      przyszłosci pojechałby z nimi po takim załatwieniu sprawy. A i
      prosze nie wypiwywać że biuro zapłaciło za miejsce w hotelu i
      posiłki z góry, bo raczej mogą potrącić za wpłatę w ramach
      rezerwacji pokoju i to najczęściej jest za jedną dobę.
      Pozdrawiam i współczuję

      • squirrel9 Re: umowa umową ale ... 29.08.08, 10:24
        Chyba to nie do końca tak. Jesli biuro ma z góry "wykupione" miejsca
        w hotelu to muszą za to zapłacić bez względu na to czy pokój stoi
        pusty czy mają turystów. Nie znam się na turystyce (od strony
        organizacyjnej) ale nie wydaje mi się by biuro wystawiając oferty w
        swoich katalogach szukało tam dopiero miejsc po zdobyciu kasy od
        klientów. To nielogiczne. Tzn, logiczne jest w przypadku
        przeanalizowania poczynań niektóych polskich biur - kupujesz ogertę
        a po przylocie okazuje się,ze lądujesz w zupełnie innym hotelu.
        Tylko,że tak nie postępuje rzetelne biuro. Tak postępuje
        firma "kogucik".
    • squirrel9 Re: Zmienijący niki wielbicielu Itaki ... 30.08.08, 08:59
      Tak po ruski ty panimajesz bolsze, ja widu ;))
      Piszesz by pisać bo nic konkretnego nie możesz :D
      Najadrożsi, nierzetelni, a ty jesteś rzetelny? Nic nie napisałeś
      tylko jak mantrę ten sam teks, najdorżsi, nierzetelni, nie idą "na
      rękę" W przeciwuiństwie do Triaday, hahahaha.
Pełna wersja