Meksyk - pożuceni w Acapulco

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.10.08, 14:28
Hej

Ja i mój mąż w tym roku byliśmy w Meksyku a dokładnie w Mexico City, Taxo, Acapulco.
Niesamowite miejsce na ziemie, które na pewno warto zobaczyć.
Niestety całą przyjemność z wycieczki odebrał nam fakt, iż o mały włos nie wróciliśmy do kraju, bo firma turystyczna Ecco Travel pożuciła nas i nie dopilnowała formalności. O 0.30 w nocy miał przyjechać po nas transpotr (bus) by zawieżć nas ok 400 km z Acapulco do Mexioco City na lotnisko, skąd o 10 mieliśmi mieć check-in na samolot. Jednak o 3 w nocy dowiedzieliśmy się, że nikt po nas nie przyjedzie mimo, że wcześniej zapewniano, że transport się opoźmi. Pozostawieni sami sobie (my i jeszcze jedne małżeństwo) musieliśmy działać na własną rekę, więc ok 4 w nocy kombinowaliśmy transport do stolicy. Wzieliśmy dosłownie dwóch Meksykańców z ulicy, którzy za nie małą kasę zawieźli nas. No było trochę strachu i niepewność co z nami będzie.
Więc mieliśmy prawdzimy Meksyk:)
    • Gość: zeus Re: Meksyk - pożuceni w Acapulco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 16:11
      No to pare fizjonomi straci swoj ksztalt.
      Mam nadzieje ze tak bedzie.
      Jakby na mnie trafilo to jak amen w pacierzu.
      • Gość: Olaboga Re: Meksyk - pożuceni w Acapulco IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.08, 17:57
        Chyba się popłaczę...Porzuceni (o przepraszam pożuceni) w Acapulco...
    • Gość: asia Re: Meksyk - pożuceni w Acapulco IP: *.echostar.pl 21.10.08, 18:14
      "pożuceni"?? pisze się "porzuceni" :)
      oceniając Wasze zdolności ortograficzne podejrzewam, że napewno
      czegoś niedoczytaliscie, spóźniliście się na transfer albo olaliście
      powrót :) nie bronię tutaj biura podróży, ale jak widać WRÓCILIŚCIE
      :) a teraz "zganiacie" winę na wszystkich tylko nie na siebie.
      ja też kiedyś spóźniłam się na transfer, poprostu zaspałam. firma,
      która mnie i męża miała zawieźć na lotnisko "wydzwaniała" do nas,
      obudzili nas, ale na samolot było już zapóźno. Udało się nam na
      lotnisku zmienić bilet(lecieliśmy rejsówką,a lecąc czarterem takich
      przywilejów się nie ma!!!), fakt faktem polecieliśmy 8h póżniej, ale
      nas to czegoś nauczyło i dzięki temu mamy więcej doświadczenia w
      podróżowaniu. Pozdrawienia dla Polaków - "nie-malkontentów".

      • Gość: Belferka Re: Meksyk - pożuceni w Acapulco IP: 80.48.45.* 21.10.08, 18:44
        Rzeczywiście, słowo "pożuceni" pisane z błędem ortograficznym, razi, ale jeśli
        chcesz zwracać komuś uwagę, sama chwyć do reki słownik i sprawdź, czy na pewno
        prawidłowo napisałaś następujące wyrazy: "zapóźno", "poprostu",
        "niedoczytaliście", "napewno", bo mnie się wydaje, że ortografia nie jest Twoją
        mocną stroną... :-)
        • elizabeth7 Brawo! 21.10.08, 20:17
          Ja tez uwielbiam takie debilki jak asia :)
        • Gość: anka Re: Meksyk - pożuceni w Acapulco IP: *.eranet.pl 24.10.08, 22:08
          Sorry, ale tak podstawowy błąd ortograficzny jak "pożuceni" aż daje po oczach.
          Słowo to zostało użyte przez autorkę postu dwukrotnie, raczej nie był to
          przypadek. Błędy wymienione przez Belferkę to raczej zykłe literówki i nie mrożą
          tak krwi w żyłach jak "pożuceni".
          Sorki, wiem że to off topic, ale pożucenie zwala z nóg.
          • elizabeth7 Re: Meksyk - pożuceni w Acapulco 25.10.08, 00:10
            Lo jezu, nastepna przyglupia! jesli uwazasz,ze bledy ktore wytknela
            bllferka to sa 'literowki' to wroc do podstwaowki.
            Mnie zwla z nog z nog ktos, kto nie ma pojecia o ortografii
            ale 'mroza mu krew w zylach' bledy innych. To jak maly Jasio w
            szkole, ktory nie potrafi nauczyc sie mnozyc ale jak ktos sie
            pomylil w dodawaniu to ma straszny ubaw. Uroslo mu poczucie wartosci.
            Koncz wacpanna, wstydu (sobie) oszczedz.
    • iberia.pl na drugi raz niech wam biuro podróży 21.10.08, 20:30
      podRZUci slownik ortograficzny....
      • lena575 Re: na drugi raz niech wam biuro podróży 21.10.08, 20:42
        NO i po co się "wymądrzasz"? Jesteś łatwym celem a nic cię to nie
        nauczyło ?
        • antyiberia.pl Re: na drugi raz niech wam biuro podróży 23.10.08, 15:54
          Dokładnie! Co to za wredne babsko, które się wszędzie wymądrza i
          obraża innych? Jak można całymi dniami siedzieć na forach i pleść
          bzdury? Dziwne, że jej jeszcze konta nie zablokowali.
          Pozdrawiam
          • Gość: anka Re: na drugi raz niech wam biuro podróży IP: *.eranet.pl 24.10.08, 22:11
            Pogięło Was? Zwrócenie uwagi na makabryczny błąd ortograficzny to wymądrzanie.
            Przecież to maksymalny obciach, tak pisać na publicznym forum (pożucenie).
            • wojtek37k Re: na drugi raz niech wam biuro podróży 24.10.08, 23:07
              Ty pogieło cię wolisz patrzeć na forme , czy na treść ?
    • lena575 Re: Meksyk - pożuceni w Acapulco 21.10.08, 20:49
      Wystąpcie do biura o odszkodowanie. Zażądajcie zworotu pieniędzy za
      prywatny przewóz i za starty morlane. Ja poszłąbym z tym do sądu bez
      najmniejszych wątpliwości.
      Dla tych, którzy nosa z biura nie wychylają i jedyną
      ich "merytytorycznA" uwagą ma najwyzej taka na poziomie iberi -
      Acapulco leży 300 km od Mexico City i jest pełne cwaniaków
      naciągających i okradających ludzi.
      Jeśli organizwoaliście sobie to sami to mieliście szczęście.
      Myślę,ze organizowaliście przez hotel.
      • Gość: magdalachowicz Re: Meksyk - porzuceni w Acapulco IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.08, 12:46
        Co do błedu to sorry, ale wydaje mi się, że nie powinien być to tematem naszej
        rozmowy.
        Co do kwestii, że sie spoźniliśmy na transfer to nie było tak. My czekaliśmy w
        miejscowości Acapulco na busa, który miał nas zawieść ok 400 km przez kraj w
        środku nocy na lotnisko do Mexico City. Bus miał być podstawiony pod hotel o
        godz. 0.30 w nocy. My czekaliśmy na niego od godz. 0:00 - wieć byliśmy przed
        czasem. Tak jak wcześniej napisałam, na początku przedstawiciele firmy
        telefonicznie zapewniali nas, że bus przyjedzie tylko się spóźni.
        Jednak później okazało się, że nikt po nas nie przyjedzie. Spanikowaliśmy
        strasznie, ja się rozpłakałam. Pracownicy w hotelu też nie chcieli nam pomóc.
        Powiedzieli tylko "We can't do nothing", więc załamaliśmy ręce. I wtedy
        zrozumieliśmy, że jesteśmy zdani tylko na siebie, że jakimś cudem musimy się
        dostać do Mexico City. Był środek nocy a my biegaliśmy z walizkami po ulicy i
        szukaliśmy transportu. No i znalazł się jakiś Meksykanin który zawiózł nas,
        jednak oczywiście musieliśmy mu odpowiednio posmarować.
        Firma turystyczna po powrocie zadzwoniła do mnie i przeprosiła za zaistniałą
        pomyłke i zaoferowali odszkodowanie 100 zl od osoby - śmiech na sali. Sprawa
        trafiła do sądu.

        Pozdrawiam
        • Gość: mateuszek Re: Meksyk - porzuceni w Acapulco IP: *.chello.pl 23.10.08, 16:56
          jak najszybciej składajcie reklamację w biurze (na piśmie, można poleconym)
          Podajcie w s z y s t k i e koszty zastępczego środka transportu z żądaniem zwrotu.
        • lena575 Re: Meksyk - porzuceni w Acapulco 25.10.08, 11:56
          abeli frankfurckiej jest wyraźnie napisane
          www.ultrasport.pl/tabela_frankfurcka_-_dla_niezadowolonych_turystow,artykul,492.html

          5) Brak transferu z lotniska (dworca) do hotelu - koszty zastępczego
          środka transportu

Inne wątki na temat:
Pełna wersja