Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca?

05.02.09, 17:19
O dziwo, odpowiedź brzmi - nie.
Czy nie przyjemniej polecieć np. do Madrytu samolotem, tam na
krótkiej trasie dojechać do hotelu miejscowym autokarem, a potem
przez cały czas pobytu cudownie spędzać czas ze swoją grupą,
realizując jak najlepiej program.
Ile dzięki temu zyskujemy!
Pasażerowie nie będą narażeni na chamstwo kierowców, na ich
zgryźliwe uwagi, gdy zechcą w czasie jazdy skorzystać z toalety,
lub zjeść jabłko (" jak ktoś ma chory pęcherz, to niech siedzi w
domu", albo: " co za Rumuny, muszą wpier... w autobusie").
Biuro nie będzie musiało zaspokajać nieskończonych roszczeń
kierowców, którym przecież wszystko się należy ( pilotowi nie).
Doprawdy, wi mię oszczędzania nerwów pilotów i wycieczkowiczów
domagam się stanowczo od biur: skończmy z zatrudnianiem kierowców!
Dopiero wtedy uczestnicy naprawdę wypoczną. Niech na imprezę jedzie
ten, który jest niezbędny, czyli pilot, a nie osoba z zupełnie
innej bajki, kompletnie nieprzystosowana, nieprzeszkolona do jazdy
z turystami, czyli szofer, potrafiący popsuć pilotowi najlepiej
przygotowaną imprezę.
    • monika.87 Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 05.02.09, 17:48
      Zgodzę się częściowo. Raz trafił mi się kierowca ekstremalny,
      totalnie nieugodowy, wprowadził tak nerwową atmosferę, że tylko
      myślałam o tym, by szczęśliwie dojechać z grupą na miejsce. Musiałam
      się prosić o włączenie filmu czy muzyki dla młodzieży, od początku
      jazdy wysłuchiwałam pretensji, że bagaż się nie mieści w lukach, w
      dodatku dowiedziałam się, że obowiązkiem pilota jest parzenie kawy i
      herbaty! W skrócie przypadek typu j.w. Ale zdarza się też, że trafi
      się grupa wredna nad wrednymi, nikogo o ludzkim obliczu, albo tylko
      jednostki... I w całym tym kramie super ekipa kierowców. I to oni
      wtedy dają to duchowe wsparcie. Podsumowując, wszędzie są wady i
      zalety;)

      Pozdrawiam!
    • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 05.02.09, 18:10
      Kierowcy-pierwsi w restauracji i najgłośniejsi-najlepszy pokój bo
      muszą odpocząć-zwierzyła mi się początkująca pilotka,że wmówili jej
      przysługujący im dzień wolny.Jak nie pasuje trasa ( bo przecież
      trzeba jechać autostradą jeszcze szef pochwali za dodatkowe
      kilometry) to głośno nadają do klientów,że trasa np panoramiczna
      jest -niebezpieczna albo,że jechali tydzień temu i
      były "roboty",ładowanie bagaży przed śniadaniem? a skąd przecież
      muszą w spokoju zjeść,z hotelu wyjazd najlepiej o 5.00 rano bo będą
      korki ,a jak się wcześnie wyjeżdża to i wcześniej trzeba wrócić bo
      rano wstali a przecież w ich rękach życie turystów-muszą odpocząć
      (najlepiej i najskromniej przy kilku piwach).Kawa za darmo od
      organizatora? - nie ma wody!Droga powrotna-najlepiej bez
      przystanków bo...jutro o 5.00 rano wyjeżdżają w następną trasę-
      właśnie dzwonił szef (nawet jak to jutro będzie w następnym
      roku).Itp,itd
      bubus1956 napisał:
      > szofer, potrafiący popsuć pilotowi najlepiej przygotowaną imprezę>
      -sporo w tym prawdy
      Ale...niestety samolot nie zastąpi autokaru-zupełnie inny rodzaj
      kontaktu z grupą,poczucie "pochłanianych kilometrów",zmieniający
      się pejzaż za oknem,przypadkowe postoje w miejscach ,w których się
      na ogół nie bywa i wiele innych zalet.
    • uzman Re: Czy na wycieczce potrzebni są turyści? 05.02.09, 20:31
      O dziwo, odpowiedź brzmi - NIE!
      O ile przyjemniej...
      I można tak dalej w ten deseń. ;)
      • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebni są turyści? 05.02.09, 21:06
        A wiesz,ze też kiedyś na to wpadłam :) i poleciałam w imieniu firmy
        pooglądać hotele do Turcji-na całe dwa tygodnie i...dziwnie się
        czułam -nikt ode mnie nic nie chciał ,nawet hotelarze byli mili i
        nie mieli pretensji o wysadzone korki ,płacenie za zawartość
        pokojowych barków ani o zapchane umywalki.Bardzo się nudziłam.
        • smerv Re: Czy są w ogóle potrzebne wycieczki? 06.02.09, 01:00
          Absolutnie NIE! Wszystko można pooglądać w iternecie, a grila
          rozpalić i wypić flaszkę na działce lub w ogródku. I jeszcze dużo
          taniej wyjdzie. Nikt nie będzie narażony na wypadki, chamstwo
          kierowców, nieudolność pilota, brudną pościel w hotelu i inne
          niedogodności. Technologia idzie naprzód, już jest 3D, a niedługo
          będzie taka wirtualna rzeczywistość, że w środku zimy zrobimy sobie
          rejs po Nilu siedząc przed domowym komputerem i trzymając nogi w
          misce.
          • bluemar Re: Czy są w ogóle potrzebne wycieczki? 06.02.09, 09:23
            A najważniejsze,że nie trzeba będzie zatrudniać pilotów.
            • uzman Re: Czy są w ogóle potrzebne wycieczki? 06.02.09, 09:50
              Pilot mógłby napełniać miskę wodą. Kierowca zaś dowieźć rzeczoną
              miskę do domu. Organizator policzyłby sobie za dowiezienie miski i
              nalanie wody odpowiednią marżę. Plus ubezpieczenie na wypadek
              utonięcia w misce.
              • smerv Re: Czy są w ogóle potrzebne wycieczki? 06.02.09, 13:56
                No to pomysł na turystykę w kryzysie juz mamy.
                A że forint leci na łeb na szyję jeszcze szybciej niż złotówka, to z
                większych misek zostanie tylko Balaton.
    • niedbalski.niedbalski Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 07.02.09, 21:30
      Drodzy Piloci!
      Bardzo szanuję Wasze opinie na temat kierowców. Niestety uważam że te opinie nie
      są ani odrobinę obiektywne ale zbyt tendencyjne. Przez długi czas pracowałem
      jako kierowca autokaru i stwierdzam że piloci też bywają rożni. Jedni są w
      porządku, znają swój zakres obowiązków i swoją pracę wykonują tak że współpraca
      na linii kierowca-pilot jest z korzyścią dla obu stron. Jeździłem nawet z takimi
      którzy chcieli podzielić kasę z tzw. barku dla siebie(to odnośnie tego że
      kierowca kazał zrobić kawę i herbatę). Natomiast proponuję zrozumieć kierowców
      którzy często mają dany autokar na stanie i traktują je jak swoje mieszkania.
      Dbają o nie cały rok, sprzątają i starają się żeby wszystko było sprawne.
      Następnie wsiadają ludzie którzy uważają że mogą pić, rozlewać soki(które ciężko
      sprać) i rzucać(wciskać) śmiecie gdzie się da, a gdy zwróci się spokojnie uwagę
      w odpowiedzi leci "przecież ja za to zapłaciłem". I jestem przekonany że także
      wielu z Was miało na imprezach do czynienia z tzw. nowobogackimi Którzy jadą do
      Hiszpanii za 1100 zł i myślą że są bogami. Co do toalety to dzisiaj robi się już
      tak wiele przerw w cywilizowanych miejscach że bywają już prawie zbędne. Jak
      jedzie kulturalna grupa to rozumie co znaczy wozić ze sobą po ciepłych krajach
      przez dwa tygodnie swoje "skarby" i wydobywające się z tego "miłe" zapachy.
      Jeżeli chodzi o znajomość przepisów to już dzisiaj jest tak że pilot jest
      współodpowiedzialny za czas pracy i odpoczynku kierowców. Pewnie że ten
      odpoczynek jest różnie rozumiany. Często jednak przy objazdówkach po każdym dniu
      autokar jest sprzątany i myty, wtedy gdy my już śpimy, albo odpoczywamy(tak jest
      w firmie w której pracuje). A jeżeli chodzi o picie to po całym dniu jazdy już
      się nie chce i wielu z kierowców zasypia nie dopijając nawet jednego piwa. Co
      innego jest wtedy gdy jadą na "pobytówkę" i mają kilka dni wolnych. Wtedy to
      jest ich czas kiedy mogą pić do woli ale tak żeby tego nie widzieli klienci. I
      wtedy jest wszystko ok. Staram się nie być stronniczym, ale tak jak kierowcy
      często nie rozumieją pilotów tak Wy też nie potraficie postawić się w ich
      miejscu. Jak się coś stanie to są najbardziej winni a pracują za dużo mniejsze
      pieniądze niż piloci. A to kto ma bardziej odpowiedzialną pracę to już jest
      kwestia. I sądzę że nawet nie da się do końca tego rozstrzygnąć.
      Pozdrawiam jako pilot.
      • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 07.02.09, 21:54
        niedbalski.niedbalski napisał:
        > Wtedy to jest ich czas kiedy mogą pić do woli ale tak żeby tego
        nie widzieli klienci. I wtedy jest wszystko ok.>

        Czy aby na pewno?
      • la_lunna Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 07.02.09, 22:01
        Ależ zgadzam się z Tobą.
        Tylko że nie skomentowałeś uwag tu przytaczanych,Nikt nie neguje tego ze
        autokar to Twój warsztat pracy,dla niejednego kierowcy to więcej niż dom i chce
        mieć porządek.I tu się zgadzam.
        Zgadzam się ze na pobytówce ,jak ma przerwę dostatecznie długą może sobie
        wypić.Jego sprawa.
        Nie zgadzam się z tym, ze pije w porze nocnej ,gdy rankiem rusza w rejs.Skacowany.
        Nie zgadzam się z tym ze pije na parkingu w czasie gdy turyści zwiedzają
        obiekty.I nieważne ze oni tego nie widzą.
        Zgadzam się ze z toalet lepiej korzystać na przerwach do tego wyznaczanych.
        I uwaga o której nie napisałeś-brak kompetencji ze strony kierowców,brak
        wyobraźni,brak znajomości przepisów ruchu drogowego kraju docelowego.Przeoczenia
        znaków drogowych.Wjazdy z strefy zakazane dla autokaru.I to nie tylko z
        turystami.Widziałam kierowce który podwiózł turystów pod obiekt,miał dojechać
        zapewne na parking i znalazł się tam gdzie znależć nie powinien.Oczywiście
        potęzny mandat.Dotyczy to kierowców III sortu.Tacy nawet nie rozumieja co się do
        nich mówi-vide przewodniczka miejscowa w Wiedniu-do kierowcy ,który wie ze
        jedziemy na Prater:zjedż na środkowy pas-na szyldzie jak byk napisane Prater w
        lewo,a on sie pyta czy ma skręcac w lewo czy prawo.Babka sie rozzłościła(i
        słusznie)i ryknęła-stoi szyld czytaj!Na jednej ze stron web sami przewoźnicy
        przyznawali że nie mają kogo wysyłać na wycieczki..Ci wspaniali wyjechali.Mam
        nadzieję ze wrócą.Kiedyś ,jeszcze parę lat temu nie było mowy o problemach na
        linii:pilot-przewodnik-kierowca.


        ::::A to kto ma bardziej odpowiedzialną pracę to już jest
        > kwestia. I sądzę że nawet nie da się do końca tego rozstrzygnąć.:::


        Wg mnie sprawa jest jasna-jest odpowiedzialny za zdrowie i życie turystow i
        dlatego jego kompetencje powinny być nieskazitelne.
        Zadne biuro nie zyczy sobie autokaru w rowie.Pilota zawsze można wymienić.Bezbólowo.
      • pilotkapilotka Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 09.02.09, 23:03
        niedbalski.niedbalski napisał:
        > Drodzy Piloci!
        > Bardzo szanuję Wasze opinie na temat kierowców. Niestety uważam że te opinie ni
        > e
        > są ani odrobinę obiektywne ale zbyt tendencyjne

        a kierowcy nie oceniaja pilotow subiektywnie i nietendencyjnie? wybacz kochaniutki ale to nie rekolekcje ale dyskusja a kierowcy ani piloci nie sa swieci i kazdy swoje grzechy ma

        i to ci gotowych nawyrzucac komu sie da grzesznikow nie brak
    • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 07.02.09, 22:52
      >(to odnośnie tego że kierowca kazał zrobić kawę i herbatę).>

      Kazał? no,no.

      >Natomiast proponuję zrozumieć kierowców którzy często mają dany
      autokar na stanie i traktują je jak swoje mieszkania>

      I to się chwali - tylko często zapominają,że turysta to nie jest
      gość w ich domu ale ktoś kto ten "dom" wynajmuje -z dozorcą.

      >A jeżeli chodzi o picie to po całym dniu jazdy już się nie chce i
      wielu z kierowców zasypia nie dopijając nawet jednego piwa .Co
      innego jest wtedy gdy jadą na "pobytówkę" i mają kilka dni
      wolnych. Wtedy to jest ich czas kiedy mogą pić do woli >

      I tu się mylisz czy pobytówka czy objazdówka klient płaci za
      wynajęcie autokaru na cały czas a Twoim obowiązkiem jest być w
      dyspozycji i TRZEŹWYM !!!

      Wiesz - to dobrze,że zrobiłeś kurs pilota -najlepiej Ci wyjdzie
      pilotowanie samego siebie.Powodzenia
      • niedbalski.niedbalski Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 08.02.09, 12:43
        Po pierwsze zrobiłem kurs pilota i nie narzekam na brak ofert ponieważ wielu z
        NAS nie wie nawet jakie są jego prawa i obowiązki. Rozmawiamy coraz częściej o
        stawkach i narzekamy że biura źle traktują i słabo płacą. I jeżeli pilot jest
        sprawdzony to można mu dać więcej bo z góry wiadomo że klient będzie zadowolony.
        I tak samo jest z przewoźnikami. Są lepsi kierowcy, którzy znają Europę i
        potrafią czytać znaki, ale też są tacy którzy niekoniecznie byli w każdym
        zakątku naszego kontynentu(przykładem są kierowcy z PKS-ów, których trzeba cały
        czas pilnować). Ale chciałbym przypomnieć iż to do nas należy także pilotowanie
        autokaru i znajomość tras. Niektórzy jeszcze ani razu nie jechali w dany rejon
        ale jak przychodzi do uzgadniania stawek za dzień to oczywiście oni wszystko
        wiedzą, wszędzie byli, a dopiero potem okazuje się że nie ma pojęcia gdzie
        jechać. Miałem przypadki że piloci prosili mnie o mapę bo nie mieli pojęcia
        gdzie się znajdują, a jak budzili się w nocy z głębokiego snu gdy zrobiłem
        krótki postój nagle mieli pretensje że nie uzgodniłem tego ze "śpiącym
        królewiczem". Przypominam że to do nas należy pilotowanie kierowców i mają oni
        prawo nie znać trasy. Oczywiście każdy z nas cieszy się jeżeli trafia na takiego
        który zna Europę i jej drogi, a najlepiej jak powie że wie jak jechać i możemy
        się w nocy trochę przespać.
        Drogi bluemar!
        Wiem że turysta nie jest gościem w moim domu ale czy faktycznie pilot jest
        dozorcą czy raczej ma gdzieś to w jakim stanie autokar wróci do kraju. On
        wysiądzie a kierowca zostaje z tym na następne długie godziny. Gdybyś wiedział
        że dobre posprzątanie autokaru do następnej imprezy często trwa więcej jak osiem
        godzin zapewne inaczej podszedłbyś do tego zagadnienia. I co powiesz na sytuacje
        tego typu: wyjazd na narty, na dwóch pierwszych schodach wycieraczki i jakieś
        szmaty do wycierania butów. Dowóz turystów trwa rano i po południu po 30 min. a
        autokar trzeba sprzątać 2-3 godzin bo nikt z 45 osób nie raczył nawet spojrzeć
        pod nogi. Oczywiście możemy powiedzieć tak jak mówią oni , że za to zapłacili i
        już. A gdzie jest kultura. Jak kierowca poprosi grzecznie żeby wycierać buty
        także dla dobra klientów by mogli podróżować w czystych komfortowych warunkach
        to następuje oburzenie, albo udawanie że nikt nie słyszy.

        Natomiast co do picia.
        Jeżeli kiedykolwiek macie zastrzeżenia co do trzeźwości i sprawności
        psychoruchowej kierowcy to proponuje zgłaszać to każdorazowo na policje.
        Co do pobytówek to jest to często sprawa między pracodawcą a kierowcą. Jeżeli
        kierowca wie z góry że ma sześć dni wolnych to nie masz prawa w jakikolwiek
        sposób wypominać im że są do dyspozycji 24 na dobę. Chyba że szybciej zostało
        uzgodnione to że autokar w niektóre dni będzie wykorzystany na fakultety.
        • valdi49 Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 08.02.09, 13:04
          Ja zawsze wychodzę z założenia, że realizacja programu i znajomość trasy należy
          do mnie jako pilota i o tych sprawach ja decyduję - ZAWSZE! Jest dobrze jak
          kierowcy znają odwiedzane miejsca ale nigdy nie uważam tego za warunek konieczny
          - to jest mój obowiązek.
          • la_lunna Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 08.02.09, 13:12
            Nikt nie pisze ze kierowca musi znać trasę.Gdzie to napisano?
            Musi znać PRZEPISY RUCHU DROGOWEGO.Ja nie muszę posiadać prawa jazdy,mogę nawet
            np nie wiedzieć jak wygląda znak "zakaz wjazdu dla pojazdów ponad 3,5 tony"On to
            MUSI wiedzieć.
            • valdi49 Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 08.02.09, 13:16
              Właśnie o tym piszę - niech każdy wypełnia co do niego należy.
              • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 08.02.09, 14:49
                valdi49 napisał:
                > Ja zawsze wychodzę z założenia, że realizacja programu i
                znajomość trasy należy> do mnie jako pilota i o tych sprawach ja
                decyduję - ZAWSZE! Jest dobrze jak> kierowcy znają odwiedzane
                miejsca ale nigdy nie uważam tego za warunek konieczn> y> - to jest
                mój obowiązek

                Oczywiście,że masz rację-ja prawdę mówiąc to nawet wolę jechać z
                takim "nie objeżdżonym" byle wiedział jaki zakres obowiązków do
                niego naprawdę należy

                niedbalski.niedbalski napisał:
                > Natomiast co do picia.> Jeżeli kiedykolwiek macie zastrzeżenia co
                do trzeźwości i sprawności> psychoruchowej kierowcy to proponuje
                zgłaszać to każdorazowo na policje.>

                Akurat pilot nie ma co robić tylko biegać na policję a pijany
                kierowca w tym czasie zajmie się turystami? KIEROWCA MA NIE PIĆ -a
                w skrajnych przypadkach to oczywiście należy wezwać policję.

                niedbalski.niedbalski napisał:

                >Jeżeli> kierowca wie z góry że ma sześć dni wolnych to nie masz
                prawa w jakikolwiek> sposób wypominać im że są do dyspozycji 24 na
                dobę. Chyba że szybciej zostało> uzgodnione to że autokar w
                niektóre dni będzie wykorzystany na fakultety.>

                A co to za firma,która wysyła kierowców na 6 dniowe wczasy?-autokar
                jest w ciągłej dyspozycji a ogranicza jego użycie jedynie czas
                pracy regulaminowy oraz uzgodniony limit kilometrów!Zrozum,że
                jeżeli jedziesz jako kierowca to nie masz NIC do programu -nawet
                nie musisz go oglądać przed wyjazdem -to pilot decyduje ,którego
                dnia dokąd jedzie a nie Ty!
                Ty w wolnym od jazdy czasie masz wypocząć zgodnie z
                przepisami ,sprzątnąć autokar i być TRZEŹWY-bo klient może sobie w
                każdej chwili zażyczyć wzbogacenia programu i jeżeli za to dopłaci
                i uzgodni z pilotem a ten z organizatorem to musisz jechać.

                • niedbalski.niedbalski Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 09.02.09, 20:07
                  Po pierwsze mówiąc o piciu nie chodzi mi o sytuację że kierowca jest 24h na dobę
                  pijany tak że nie ma z nim kontaktu. Natomiast zdarzają się wyjazdy przykładowo
                  na narty i po dojechaniu na miejsce przez 6 dni nie obchodzi kierowcę to co
                  dzieje się z ludźmi, nie musi nikogo nigdzie dowozić, ma zakwaterowanie i
                  spotyka się ponownie z pilotem i klientami po tygodniu. Tak ma powiedziane i
                  może sobie wyłączyć telefon i być wolny jak ptak. Takie wyjazdy się zdarzają i
                  często miałem przyjemność brak udział w takich imprezach. Czy uważasz że wtedy
                  też kierowca jest do Twojej dyspozycji?
                  Jeszcze jeden wątek.
                  Kwestia drogi, trasy. Coraz częściej zdarza się tak że kierowcy także dostają
                  programy imprez i droga z góry jest uzgodniona. I jak pilot ma zamiar zmienić
                  sobie trasę to niekiedy musi to z kimś konsultować. A kierowca pojedzie tą trasą
                  tylko wtedy gdy dostanie takie polecenie od swojego nadrzędnego. Ktoś mu daje
                  wypłatę i go z tego rozlicza. Zdarzają się sytuacje że biuro które wynajmuje
                  autokar nie chce potem zapłacić za kilometry ponad ustalony limit. Kto zostanie
                  obciążony. Potem jest tak że właściciel mówi kierowcy że jak zrobił tak bo mu
                  pilot kazał to niech teraz się z nim dogaduje.
                  Wiem że to nie jest dobre, ale nie wszyscy są nieomylni. A łatwiej egzekwować
                  kasę od swojego pracownika niż od pilota który jest zatrudniany przez kogo innego.
                  • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 09.02.09, 20:39
                    Tak na 99% jestem pewna,że albo masz własny autokar albo jeździsz u
                    szwagra-to co wypisujesz to Twoje pobożne zyczenia-żeby tak było.A
                    nie jest-ktoś płaci za Twoje żarcie i pokój w hotelu przez te 6 dni-
                    jak piszesz-chyba nie firma transportowa ze stawki za kilometr.
                    Podsumowując-to bardzo dobrze,że zrobiłeś kurs pilota - będziesz
                    się sam z sobą dobrze czuł.Współczuję pilotowi,który na Ciebie
                    trafi nie mówiąc już o turystach.Jak chcesz mieć drogę "z góry
                    uzgodnioną" to Twoje miejsce na linii a nie w turystyce.No to
                    siup....żeby Ci się dobrze jechało i wypoczywało.
                    • malediwypiotrs Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 09.02.09, 22:20
                      A ja już mam 99% pewności, że kompletnie nie masz pojęcia bluemar o
                      organizacji imprez turystycznych...
                      • smerv Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 09.02.09, 23:02
                        Śmiałe stwierdzenie. Są wyjazdy np. tygodniowe na narty, ale dobry
                        organizator stara się zrobić kilka turnusów i obsługiwać dojazdy
                        wahadłem, albo policzy, że autokar może wrócić do Polski i zarabiać
                        jeżdżąc, a nie funduje kierowcy parodniowych wczasów. Chyba, że
                        firma uważa, że i tak koszty przenosi się na klienta. Pięć dni
                        pobytu dwóch kierowców w hotelu w Austrii - 400-500 euro plus diety,
                        2000 km autokaru - 2000 zł (dojazd z centralnej Polski, tylko
                        paliwo, reszta to i tak koszty stałe), więc taniej. Więc jeśli firma
                        ma pracę dla autokaru, to kierowcom wczasów fundować nie będzie.
                    • pilotkapilotka Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 09.02.09, 22:54
                      bluemar napisała:
                      > Tak na 99% jestem pewna,że albo masz własny autokar albo jeździsz u
                      > szwagra

                      po tym co piszesz nie dziwie sie fudzijamo-bluemar ze tak cudownie
                      spasowaliscie ze soba z czerwonymakiem i ci sami milosnicy sie
                      odzywaja do Was w takim tonie jak ja czyli z kpina i ironia ktorych
                      to rzekomo mam nie odrozniac od chamstwa

                      wy po prostu jestescie tacy sami
                      • niedbalski.niedbalski Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 09.02.09, 23:18
                        Nie mam 25-letniego doświadczenia w turystyce, ale robię to co kocham. Jestem
                        pilotem nie dlatego że nie umiałem współpracować z pilotami takimi jak...
                        Znam swój zakres obowiązków jako pilot i jako kierowca. I dlatego wiem czego
                        mogę wymagać jak jadę jako driver. I dodam bardzo nieskromnie że moje współprace
                        z pilotami były na bardzo wysokim poziomie. Dlatego jak jadę jako pilot to moja
                        współpraca z kierowcami przebiega idealnie ponieważ potrafię ich zrozumieć!!!
                        Proponuję każdemu postawić się w ich sytuacji i zastanowić czy robiłbym to co on
                        za 100-150 zł na dobę?

                        Jeszcze wrócę do pewnej kwestii którą ktoś poruszył, że kierowca powinien znać
                        trasy i umieć czytać znaki.
                        Jak kierowca jest tak zdolny że zna języki, trasę, potrafi pięknie mówić i
                        załatwić hotele i przewodników to po co im piloci? Proponuję wrócić co niektórym
                        na egzamin i przypomnieć sobie zakres obowiązków.
                        • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 10.02.09, 07:38
                          >Jak kierowca jest tak zdolny że zna języki, trasę, potrafi pięknie
                          mówić i
                          załatwić hotele i przewodników to po co im piloci?>
                          Pilot nie jest dla kierowcy-pilot jest dla organizatora i turystów
                          a to,że mówi kierowcy którędy i kiedy ma jechać to służy wykonaniu
                          programu imprezy- znowu dla organizatora i turystów.
                          Nikt od kierowcy nie wymaga żeby znał trasę - znaki drogowe
                          natomiast jak najbardziej i raz jeszcze -trzeźwość (dziwię się,że
                          tak usilnie starasz się udowodnić,że kierowcy mają prawo "pić do
                          woli" na imprezie kiedy nie ma jazdy-ja jestem innego zdania).
                          W którymś z poprzednich wpisów.: >a pracują za dużo mniejsze
                          pieniądze niż piloci.>
                          Przytoczę anekdotę krążącą po pewnej firmie (nie związanej z
                          turystyką) ale wyjaśniajacą tą subtelną kwestię i różnicę w
                          zarobkach.
                          Sprowadzono swego czasu z miasta Świętochłowice pewne kosztowne
                          urządzenie-działało - tylko ciągle był jakiś stukot -specjaliści
                          firmy nie mogli tego usunąć więc po długich naradach wezwano
                          eksperta z politechniki-posłuchał,popatrzył i powiedział jedno
                          krótkie zdanie:proszę mi podać 5-cio kilogramowy młot.Młot
                          otrzymał,podszedł do urządzenia i walnął jeden raz -stukot zniknął.
                          Po jakimś czasie przychodzi do firmy faktura :5005 zł.,księgowy
                          dzwoni do eksperta i pyta skąd taka dziwna kwota -dlaczego te 5
                          zł,lepiej byłoby zaokrąglić.Na to ekspert : te 5 zł to za to,że
                          walnąłem młotem,a te 5000 tysięcy to za to ,że wiedziałem gdzie
                          uderzyć.

                          Nie pilotowałam nigdy wahadła ale sądzę,że Twoje doświadczenie jest
                          właśnie z takich wyjazdów niewiele różniących się od pracy na linii.
                          • malediwypiotrs Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 10.02.09, 10:59
                            smerv napisał:
                            > Pięć dni pobytu dwóch kierowców w hotelu w Austrii - 400-500 euro
                            plus diety,

                            jak rozumię jest to jakiś skrajny przykład hotelu 4 lub 5*...


                            > 2000 km autokaru - 2000 zł (dojazd z centralnej Polski, tylko
                            > paliwo, reszta to i tak koszty stałe),

                            Rozumię, iż wydaje Ci się, że jesteś już ekspertem w temacie
                            organizacji bo dokonałeś arcytrudnych wyliczeń przewidując dystans
                            do przejechania, znając koszty paliwa i średnią spalania
                            przeciętnego autokaru... A to o czym zielonego pojęcia nie masz
                            nazywasz "kosztami stałymi":-))) A przepraszam, czy wiesz ile na
                            przykład ta reszta wynosi przy przejeździe przez Austrię np. do Val
                            di Sole we Włoszech?

                            Nie bez powodu dałem taki przykład bo w najbliższy piątek wyjeżdża
                            mój znajomy ze studentami na narty właśnie w tamtym kierunku. Jeśli
                            chodzi o szczegóły umowy i naszych ustaleń autokar ma go dowieźć na
                            miejsce i przywieźć spowrotem do Polski. Klient nie płaci za
                            tygodniowy postój autokaru więc co ja z nim zrobię w tym czasie to
                            całkowicie moja sprawa. Ja oczywiście w takiej sytuacji autokar
                            zostawiam na miejscu bo nie bardzo mam po co go ściągać do Polski a
                            koszt noclegu kierowców i ich diet jest niższy niż koszt paliwa
                            i "kosztów stałych". Dodatkowo nie muszę eksploatować autokaru
                            nabijać licznik dodatkowo 3tyś km.
                            I co by tutaj najwieksza ekspertka w temacie organizacji bluemar nie
                            powiedziała, to sprawa potencjalnego picia w tym czasie kierowców to
                            już jest sprawa pomiędzy pracodawcą (organizator) i pracownikami
                            (kierowcy), Bo dla klienta przez tydzień czasu owi kierowcy po
                            prostu nie istnieją...
                            • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 10.02.09, 11:46
                              Jasne i jak grupa dowie się,że w sąsiedniej miejscowości jest jakaś
                              ciekawa impreza np folklorystyczna i przyjdzie do Ciebie z
                              propozycją dodatkowej opłaty za zawiezienie to Ty powiesz nie mogę
                              bo kierowcy właśnie wypili "do woli" i jeszcze dostaniesz pochwałę
                              od szefa,że nie przerwałeś kierowcom imprezy bo Twojej firmie na
                              dodatkowym zysku nie zależy.Albo jak na stok zejdzie lawina i
                              będziesz mial pecha,że wszyscy Twoi wrócą do hotelu.
                              • malediwypiotrs Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 10.02.09, 12:15
                                bluemar napisała:
                                > Jasne i jak grupa dowie się,że w sąsiedniej miejscowości jest
                                jakaś ciekawa impreza np folklorystyczna i przyjdzie do Ciebie z
                                propozycją dodatkowej opłaty za zawiezienie to Ty powiesz nie mogę
                                bo kierowcy właśnie wypili "do woli"

                                Idąc takim tokiem rozumowania nie powinno funkcjonować coś takiego
                                jak wahadło bo a nuż grupa zechce zapłacić pare groszy za
                                dowiezienie na imprezę folklorystyczną...

                                "Ty powiesz nie mogę bo kierowcy właśnie wypili "do woli"

                                Nie, tak nie powiem, ale przepraszając go, ze nie mogę spełnić jego
                                prośby przypomnę, że zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami nie ma w
                                świadczeniach autokaru podczas pobytu na miejscu, a teraz choć
                                bardzo bym chciał po prostu nie jest to możliwe.

                                A z drugiej strony, oczywiście wszystko jest do załatwienia. Nie
                                odsyła się klienta z kwitkiem. Zawsze można zamówić miejscowy
                                autokar jeśli klient wbrew temu co wcześniej ustalił nagle zechce
                                się przejechać. KLIENT NASZ PAN!

                                O tajnikach organizacji ciąg dalszy...
                                Tak jak napisałem, to czy w opisanej przeze mnie sytuacji kierowcy
                                bedą w tym czasie pili to sprawa pomiędzy organizatorem i
                                kierowcami. Gdyby klient zdecydował sie na usługę przewozu w okresie
                                w którym nie chciał płacić za postój autokaru spokojnie mógłbym mu
                                odmówić. Nie pojedzie to następnym razem na wszelki wypadek sam
                                będzie prosił, zeby ten autokar miał do dyspozycji cały tydzień. Ale
                                w przytoczonym wcześniej przypadku chętnie to zlecenie przyjmę, bo
                                mam w okolicy jeszcze 3 autokary które codziennie dojeżdżają na stok
                                i 6 kierowców którzy w tej sytuacji muszą przestrzegać bezwzględnej
                                abstynencji. Więc jak widzisz i na taką sytuację jestem przygotowany.

                                bluemar! Ja mam propozycję, żebyś ograniczała swoje wypowiedzi w
                                tematach na których nie masz za bardzo pojęcia. Jeszcze niedawno
                                rozpisywałaś się o dyskryminacji płci gdy napisałem, że ma sens
                                spełnianie prośby klienta zbiorowego co do płci pilota obsługującego
                                jego grupę, a teraz sugerujesz, że powinienem trzymać w gotowości
                                autokar i kierowców przez cały tydzień bo a nuż klientowi zechce się
                                jechać na jakiś folklor, pomimo że wcześniej zdecydowanie bronił się
                                przed tym, żeby obciążać go kosztami postoju tego autokaru...

                                A co do lawin na stoku, imperez folklorystycznych i innych
                                nieszczęśc.... Rzucanie tego typu skrajnych przykładów jako
                                argumentów do dyskusji przychodzi Ci niezwykle łatwo. Natomiast
                                wyraźnie masz ograniczenie myślowe co do różnych możliwości
                                logistycznych, wariantów imprez, świadczeń czy zobowiązań wobec
                                powyższych.
                                • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 10.02.09, 12:33
                                  A kto bierze na siebie koszty postoju autokaru?Organizator?W
                                  ramach "tygodnia dobroci"? Myślałam do tej pory,że jako
                                  marketingowiec i pilot od przypadku do przypadku jesteś na
                                  właściwym miejscu ale teraz nabrałam wątpliwości-a słowa logistyka
                                  lepiej wcale nie używaj ,bo szkoda byłoby usłyszeć,że firma z
                                  tradycjami traci płynność finansową.
                                  • malediwypiotrs Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 10.02.09, 13:09
                                    Będziesz zdziwiona!!! Ale żeby zarobić, czasami trzeba włożyć...
                                    A tydzień dobroci to jest wtedy, gdy się czeka na pobożne życzenia
                                    klienta na okoliczność imprez folklorystycznych...
                                    Wiedziałem, że słowo "logistyka" Cię przerazi. Na szczęscie istnieje
                                    google... Ale ciesze się, że słowniczek Ci się nieco powiększy...
                                    • niedbalski.niedbalski Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 11.02.09, 23:09
                                      Dzięki malediwypiotrs.
                                      Teraz już wiem że są tutaj leż ludzie którzy znają się na organizacji imprez
                                      turystycznych. I mam pewność że dokładnie wiesz ile co kosztuje podczas
                                      wyjazdów. I bardzo dobrze ponieważ ja też zajmuję się tworzeniem programów
                                      przeróżnych wyjazdów. Masz całkowitą rację.
                                      Dla bluemar!
                                      Mam nadzieję że chociaż trochę rozumiesz na czym polega turystyka. Wydaje mi
                                      się, że co do zachowań kierowców posługujesz się typową teorią, ale jeżeli
                                      chodzi o pilotowanie imprez to rządzi Tobą wirtuozeria i dowolność interpretacji
                                      zakresu Twoich obowiązków.
                                      I nie życzyłbym Ci żebyś trafiała na takiego kierowcę jak ja(nie mam uprzedzeń
                                      do pilotów), bo miałabyś ciężko. Potrafię współpracować z każdym ale ten ktoś
                                      musi wiedzieć co może a czego nie. I mam wrażenie że Tobie wszystko wolno, a
                                      kierowca ma być na każde Twoje skinienie palca.
                                      Natomiast jeśli wypowiadasz się na temat mojego doświadczenia to podaję do
                                      wiadomości że nie moja firma na co dzień nie obsługuje linii ani wahadeł. No
                                      chyba że w drodze wyjątku i okazjonalnie by pomóc innej firmie. Dlatego myślę że
                                      powinnaś zastanowić się nad sensownością Twoich argumentów.
                                      • czerwonemaki1 Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 12.02.09, 11:23
                                        niedbalski.niedbalski napisał:

                                        > Dzięki malediwypiotrs.
                                        > Teraz już wiem że są tutaj leż ludzie którzy znają się na
                                        organizacji imprez
                                        > turystycznych. I mam pewność że dokładnie wiesz ile co kosztuje
                                        podczas
                                        > wyjazdów. I bardzo dobrze ponieważ ja też zajmuję się tworzeniem
                                        programów
                                        > przeróżnych wyjazdów

                                        Nie odkryłeś Ameryki, ani prawa ciążenia... . Od dawna na tym Forum
                                        wiadomo kim jest kolega "malediwypiotrs" i że działa z krzywdą dla
                                        Normalnych Pilotów (zwłaszcza tych młodych, mało obeznanych w
                                        realiach rynku ofert dla pilotów). Zawsze trzyma stronę
                                        organizatora, zamiast Pilota - a to przecież Forum dla pilotów!
                                        Z tobą jest podobnie - jesteś Pilotem, Kierowcą, to znów "zajmujesz
                                        się tworzeniem programów". - Tak skąd wiatr zawieje?! Niby można ci
                                        zazdrościć że możesz pełnić więcej funkcji... . Ale kto to jest
                                        Kierowca? Zrobił prawko w wojsku, bo mu załatwili, żeby z kałachem
                                        nie ścigał się na piechotę z zającami... . Ponieważ wszyscy dobrzy
                                        kierowcy pojechali do Norwegii, Anglii i gdzieś tam, to w Polsce
                                        wyrósł na poszukiwanego i dobrze płatnego wyrobnika! A czy myślisz,
                                        że Zwykły pilot nie "współtworzy programów"?! Do pięt nie dorastasz
                                        maestrią i fachowością np. Bluemar - którą to spłaszczasz wtórując
                                        Piotrowi S. takimi głupimi wpisami jak ten ostatni.
                                        (> Mam nadzieję że chociaż trochę rozumiesz na czym polega
                                        turystyka. Wydaje mi się, że co do zachowań kierowców posługujesz
                                        się typową teorią>).

                                        A tutaj to już przegiąłeś zupełnie:

                                        > I nie życzyłbym Ci żebyś trafiała na takiego kierowcę jak ja(nie
                                        mam uprzedzeń
                                        > do pilotów), bo miałabyś ciężko. Potrafię współpracować z każdym
                                        ale ten ktoś
                                        > musi wiedzieć co może a czego nie

                                        Panie szoferze! (bo mam wątpliwości czy jesteś pilotem wycieczek,
                                        czy może tylko pilotujesz jadący za tobą jakiś ciężki lub
                                        ponadgabarytowy pojazd!!!?)! Przypomnę ci więc, że to Pilot jest
                                        Przedstawicielem Organizatora na wycieczce i Zwierzchnikiem
                                        kierowcy! To Kierowca pracuje u Organizatora, a nie odwrotnie! I
                                        żeby nie było tak miłego dla ciebie zakończenia, to
                                        napiszę: "kierowca jest OD KÓŁKA TRZYMANIA - jak d... od s....."!
                                        A że ci się kiedyś trafiło tak jak straszysz Bluemar, to się ciesz,
                                        że nie trafiłeś na mnie i módl się abyś nie trafił!
                                        • malediwypiotrs Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 12.02.09, 12:14
                                          No i w tak dugiej i ciekawej dzskusji pojawił się w końcu długo
                                          oczekiwany post jednego z najwiekszych autorytetów na tym forum. A
                                          pojawil się bo tradycyjnie ambicja mu nie pozwoliła przejść obok
                                          postu pozytywnie odpowiadającego na to co napisał malediwypiotrs.
                                          i co ten autorytet pisze?:

                                          "Przedstawicielem Organizatora na wycieczce i Zwierzchnikiem
                                          kierowcy! To Kierowca pracuje u Organizatora, a nie odwrotnie! I
                                          żeby nie było tak miłego dla ciebie zakończenia, to
                                          napiszę: "kierowca jest OD KÓŁKA TRZYMANIA - jak d... od s....."!

                                          Przede wszystkim rzeczywiście współczuje kierowcom którzy muszą
                                          ścierpieć Twoje towarzystwo. I jednocześnie jako pilot i
                                          organizator, za co z góry Cię przeprasza, zastanawiam się, od kiedy
                                          pilot jest ZWIERZCHNIKIEM kierowcy, poza oczywiście sytuacją gdy ten
                                          drugi ma formalną umowę na wykonywanie pracy na rzecz tego
                                          drugiego...
                                          Oczywiście mam nadzieję czerwonemaki1, że poza kilkoma inwektywami
                                          napiszesz również w swoim poście coś co pozwoli nam pilotom,
                                          organizatorom i kierowcom poszerzyć swoją małą w porównaniu z takim
                                          autorytetem jaki Ty wiedzę.

                                          I jeśli możesz, to bardzo bym Cię prosił, zebyś opowiedział nam o
                                          tym, co zrbiłeś jako pilot dla młodych i początkujących pilotów, tak
                                          abym ja, prześladowca tego narybku, mógł się od Ciebie czegoś
                                          wartościowego nauczyć. Z góry wielkie dzięki!
                                          • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 12.02.09, 13:12
                                            Tak Malediwy nareszcie pojawił się pilot-(nie mam na myśli
                                            czerwonegomaka oczywiście-bo ten to jakiś niepojętny jest - tyle
                                            się nad nim napracowałeś a on swoje) ,który doceni tak wspaniałego
                                            pracownika organizatora za jakiego się uważasz i możesz być dobrej
                                            myśli-będzie ich coraz więcej-facet zrobi prawko w wojsku-parę
                                            kursów,nauczy się trzymać nóż i widelec-potem pójdzie śladem
                                            prasowych ogłoszeń: " Przyjdź do nas matura w jeden rok-czesne na
                                            raty "-potem urząd pracy zapewni bezrobotnemu kwalifikacje pilota
                                            bezpłatnie i tylko wysłać CV do Cz. i świat stoi otworem a jak go
                                            wyślesz np do San Marino to i flaszka się trafi a jak się bliżej
                                            poznacie to i w pracy ulżyć może -programik napisze i podrzuci -
                                            będziesz mieć więcej czasu na forum -wszyscy na tym skorzystamy.
                                            • malediwypiotrs Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 12.02.09, 13:40
                                              blueamar! To co podoba mi się w Tobie najbardziej, to z kazdym
                                              postem błyskawiczna zmiana meritum dyskutowanej sprawy i Twoje wolne
                                              interpretacje... W ten sposób możemy znowu bawić się w
                                              nieskończoność, ewentualnie do momentu gdy braknie Ci weny i
                                              napiszesz po prostu "Ty głupku"...

                                              A teraz wersja bardziej zrozumiała tego co wcześniej napisałem
                                              specjalnie dla bluemar:

                                              "kierowca jest OD KÓŁKA TRZYMANIA - jak d... od s....."! - to od
                                              pilota w stosunku do kierowcy

                                              "pilot jest OD DO MIKROFONU GADANIA - jak d... od s....."! - A to
                                              moglibyśmy usłyszeć np. od kierowcy któremu na pytanie, dlaczego nie
                                              opowiadasz nic przez mikrofon, próbowaliśmy wyjaśnić wszystkie
                                              punkty ustaw które przeczytaliśmy na tym forum a które raczyła
                                              znaleźć dla nas w sieci bluemar, za co należy jej się piękny ukłon.
                                              Aha, no i mogłyby się posypać jeszcze gorsze porównania gdybyśmy
                                              starali mu się wytłumaczyć, że jesteśmy jego zwierchnikami...

                                              W przeciwieństwie do czerwonemaki1 ja raczej nie jestem z tych,
                                              którzy chcieliby aby któryś z kierowców "trafił na mnie"...
                                              Oczywiście trafiają się różne przypadki ale jeszcze nie zdażyło mi
                                              się mieć potrzebę tak dosadnie im wyjaśniać od czego są. Może
                                              dlatego, że nie traktuję ich jak swoich podwładnych ale jako kolegów
                                              i partnerów w pracy. Nawiasem mówiąc zatruwanie sobie życia nawzajem
                                              nie ma sensu, bo nie uśmiecha mi się jazda zawsze zgodnie z
                                              przepisami. Poza tym jakby nie było, wsiadając w autokar jednak
                                              powierzam w ręce kierowcy swoje życie. Bo idąc tokiem myślenia
                                              kolegi czerwonemaki1, jak sobie ten tyłek nie daj Bóg nie w tą
                                              stronę co trzeba podetrze, to może mnie już więcej moja rodzinka nie
                                              zobaczyć. I dlatego ja zwykle nie sypiam w autokarze, a z innego
                                              wątku na tym forum wynika, że większość chciałaby wtedy uciąć sobie
                                              dłuższą drzemkę, choćby pod nogami klientów...





            • alikmix Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 10.05.09, 09:48
              I pilot też powinien je znać ! Pilotuję od 1993 roku, ale pamiętam jak dziś kurs i egzamin. Właśnie na egzaminie staneliśmy na rozjeździe i kierowca ze stoickim spokojem zapytał w lewo czy w prawo ? W lewo był zakaz :-) Na kursie wykładowca podkreślał, że pilot też musi znać znaki drogowe. To pilot prowadzi kierowcę, który nie musi mieć nawet mapy, ale w razie jak kierowca wpadnie na jakiś "genialny" pomysł, to zadaniem pilota jest powstrzymać jego zapędy, chociaż ze względu na bezpieczeństwo grupy. A pilot odpowiada za bezpieczeństwo grupy ! Pamiętasz wypadek z pielgrzymami ? Uważam, że jeden i drugi jest winny, kierowca, bo się nie dostosował do znaków, a pilot, bo go nie powstrzymał.

              Swoją drogą pamiętam jeszcze uwagę z kursu, która mnie serdecznie ubawiła, że kierowca to delikatna materia :-))
    • bluemar Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 12.02.09, 15:16
      malediwypiotrs napisała:

      > A to moglibyśmy usłyszeć np. od kierowcy któremu na pytanie,
      dlaczego nie opowiadasz nic przez mikrofon, próbowaliśmy wyjaśnić
      wszystkie punkty ustaw które przeczytaliśmy na tym forum >

      A co to za "cienki" pilot,któremu kierowca odważy się zadać takie
      pytanie a ten jeszcze uważa,że powinien się wytłumaczyć?
      Pracowałam przez kilka lat,w kraju z którego cały świat czerpie
      wzory jak obsługiwać turystów,w kraju tym wiele rzeczy, o których
      piszesz byłoby nie do przyjęcia między innymi kierowca zadający
      tego typu pytanie pilotowi lub dzwoniący do szefa z pytaniem czy ma
      wykonać polecenie pilota -zostałby wymieniony na trasie i to nie
      przez pilota tylko przez tegoż szefa.W kraju tym kierowcy nawet nie
      przyjdzie do głowy myśl ,że mógłby usiąść do posiłku przy jednym
      stole z turystami-ba nawet w tej samej sali.
      No chyba że organizator jest zagraniczny i przywiezie ze sobą
      maniery z Wąchocka lub Kłobucka i kierowcę do tego swoim
      zachowaniem upoważni.
      • malediwypiotrs Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 12.02.09, 15:38
        To nie "cienki" ale tak samo niewychowany kierowca jak i ten pilot...
        A cienki, bo taki który się naczytał wstawianych przez Ciebie postów
        na temat czego nie musi robić pilot...

        > Pracowałam przez kilka lat,w kraju z którego cały świat czerpie
        > wzory jak obsługiwać turystów,w kraju tym wiele rzeczy, o których
        > piszesz byłoby nie do przyjęcia między innymi kierowca zadający
        > tego typu pytanie pilotowi

        Nie wiem czy powinienem Ci współczuć, ze wróciłaś do tego naszego
        rodzimego bałaganu i całą frustrację z tego powodu przelewasz w
        swoje posty...

        A czy w kraju w którym pracowałaś byłoby do przyjęcia takie
        wyrażenie o kierowcach ze strony pilota??? Czy na stronach
        internetowych tego kraju poświęconych turystyce są tolerowani trole
        internetowi? Pewnie nie, dlatego piszesz na stronach polskich...

        >W kraju tym kierowcy nawet nie przyjdzie do głowy myśl ,że mógłby
        usiąść do posiłku przy jednym stole z turystami-ba nawet w tej
        samej sali

        A czy piloci też jedzą w osobnej sali czy razem z plebsem???

        No i ostatnie pytanie. Czy my aby na pewno ciągle mówimy o tym
        samym? Czy aby Twoje tęskonoty do TEGO kraju i panujące tam zwyczaje
        mają coś przeciwko temu, żebym szanował kierowcę i nie musiał
        przypominać mu do czego jest a musiał dowartościowywać się wmawiając
        sobie, że jestem jego zwierzchnikiem?

        Moja wiedza na tema krajów gdzie, turystyka jest na wysokim poziomie
        jest tak, że kierowcy są tam
    • kinja2 Re: Czy na wycieczce potrzebny jest kierowca? 16.04.09, 14:35
      Nie wiem, czy jest sens wypowiadać się po tak długim czasie, bo kto to
      przeczyta, ale spróbuję. Nie jestem bardzo doświadczonym pilotem, jednak
      podróżowałam jak dotąd głównie autokarem i niewielkie doświadczenie w tej
      materii jednak zebrałam. Otóż moim skromnym zdaniem, wszystko powinno polegać na
      współpracy, a nie udowadnianiu kto tu jest ważniejszy. Pilot powinien być trochę
      psychologiem i jeżeli jest w stanie dogadać się z grupą to dlaczego nie może się
      dogadać z kierowcami? Z niektórych postów wnoszę, że nie może... Atmosfera
      podczas wyjazdu jest niezwykle ważna więc jeżeli są tarcia na linii kierowcy -
      pilot to na ogólną atmosferę chyba niezbyt dobrze wpływa. Ja staram się zawsze
      znaleźć porozumienie z kierowcami, w sytuacjach konfliktowych kompromis i jak
      dotąd nieźle mi się udawało. Może to jakaś metoda?
Pełna wersja