albo09
17.06.09, 00:04
Czy ktoś ma jakieś pozytywne doświadczenia w tym względzie? Ja jestem w
sytuacji, że mam wycieczkę opłaconą, ale moje dziecko złamało rękę i nie jest
wskazane, by w jakikolwiek sposób ją forsowało. Wyjazd jest w przyszłym
tygodniu. Zastanawiam się nad rezygnacją całkowitą, ewentualnie na wyjazdem
jako singiel. Czy w sytuacji takiego wypadku biuro podróży powinno pójść na
rękę i zwrócić większą część opłat? Czy te 80-90%, które chcą zabrać, nie jest
jednak po prostu przestępstwem?