albicilla2
24.01.10, 19:33
Oburzamy się, gdy widzimy,że na allegro sa sprzedawane kosmetyki po
zadziwiajaco niskich cenach.
Nie myslimy o tym,że sami czasami jesteśmy ich przyczynkiem.
Oto historia pewnej oferty.
Ktos"MP" "szuka" swojej konsultantki i co jej proponuje?
Za to,ze złoży zamowienie u niej za 300 zł ,owa konsultantka ma jej
sprzedać kosmetyki z 40% zniżką i przesyłka ma być za darmo.
Przeliczcie sobie co to znaczy 40% znizki.
Na przykładzie kosmetyku po cenie zakupowej 10 zł +(30% marzy) 3zł= 13 zł
cena katalogowa.
40% znizki z 13 zł to 5,20zł .
I jak myslicie czy owa "MP" znajduje chętne , gotowe jej sprzedawac o 2,20
zł taniej niz same kupowały?czyli nie za 10 zł a za 7,80zł?
Logika mówi ,ze to bez sensu i działanie na swoja szkodę, nawet gdy mamy
rabaty.
Podążając za ową "MP"(imie i nazwisko oraz adres) zostały wspólnymi siłami
odkryte,okazuje się,że ww. jest konsultantką Oriflame, ale od kat.3/09 nie
zrobiła żadnego zakupu.
Na allegro natomiast sprzedaje tylko 2 kosmetyki Oriflame, ale za to
podkladów sprzedaje
1000 sztuk, tak, tak słownie
tysiąc sztuk.
Skąd więc je ma , jesli nie kupiła od3/09 ani 1 szt. w firmie?
Odpowiedzcie sobie same

I spróbujcie mi wyjasnic logike sprzedawania na swoja niekorzyść ,bo ja
nijak tego pojąć nie potrafię