Dodaj do ulubionych

Dobra konsultantka - oczekiwania klientek

01.05.04, 23:30
Zastanawiam się czego oczekują potencjalne klientki od konsultantki.
Przyznam ,że zawsze mam wewnętrzne opory przed zaproponowaniem klientce
tego ,co moim zdaniem potrzebuje.
Z jednego powodu , aby nie być podejrzaną o to ,że chcę ją naciagnąć na jakiś
np.drogi krem .
Bezpieczniej dla mnie jest gdy dam katalog i ktoś sobie sam wybiera, wówczas
mogę odradzić.
Nie mam w sobie bezgranicznej wiary 1szegolidera ,że wszystko co z O jest
rewelacyjne.
Proszę o pomoc i odpowiedź , czego oczekują klientki od konsultantek ?
Obserwuj wątek
    • 1szylider Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 02.05.04, 00:47
      albicilla napisała:

      > Zastanawiam się czego oczekują potencjalne klientki od konsultantki.
      > Przyznam ,że zawsze mam wewnętrzne opory przed zaproponowaniem klientce
      > tego ,co moim zdaniem potrzebuje.
      > Z jednego powodu , aby nie być podejrzaną o to ,że chcę ją naciagnąć na jakiś
      > np.drogi krem .
      > Bezpieczniej dla mnie jest gdy dam katalog i ktoś sobie sam wybiera, wówczas
      > mogę odradzić.
      > Nie mam w sobie bezgranicznej wiary 1szegolidera ,że wszystko co z O jest
      > rewelacyjne.
      > Proszę o pomoc i odpowiedź , czego oczekują klientki od konsultantek ?

      Witam!

      Ale jak widzisz moja "bezgraniczna wiara" ostatnio przyjeła sie w nawet wśród
      Niemców...

      Ale mówiąc powaznie, to ja po prostu wiem, że każdy produkt O prawidłowo użyty
      zaspokoi w pewnym stopniu oczekiwania klientki...

      Oczywiście mamy w ofercie serie całkiem niezłe, bardzo dobre i jak sama
      cytowałaś badania niemieckie serie wybitne...

      Ale wcale może nie o to chodzi, aby wszystkie były najlepsze na swiecie jak
      nasza rutynowa już skin structures, ale aby były bezpieczne, a jako ziołowe
      naturalne kosmetyki są bezpieczne i pozatem są oferowane po przystępnych
      cenach...

      Ja takich badań znam wiele więcej...

      Swoja drogą zauważ jak skromna i nobliwa jest Oriflame, bo gdyby udało się w
      takim teście wygrac wielu innym np ogonowi Diorowi ( wybaczcie miłe Panie ale
      właśnie Diora daże niechęcią chyba największą, nie lubie go, bo jest jak
      francuskie wina: okrzyczany, ale nie lepszy od węgierskich czy bułgarskich), to
      już mielibysmy nachalna propagandę we wszystkich przekaziorach, że Dior jest
      najlepszy na świecie, a tu szwedzko-polski kopciuszek okazuje się
      najpieknieszy...
      smile))

      Ale ad rem do Twojego głownego pytania ( teraz od 1szego to chyba powinno się
      już mówić hauptfragusmile)) to uważam iż są rózne klientki...

      Jedna będzie chciała w zaciszu domowym przejrzec katalog i poradnik
      kosmetyczny, nawet sama wypróbowac próbki ( tu oczywiście dajemy tylko i
      wyłacznie próbki z zalecanej kolekcji, błędem jest dawać wszystko), a inna
      przeciwnie w przypadku, gdy jej nie zachwalisz, to będzie po amerykańsku
      uważała, że skoro nie rozpływasz się nad oferowanym produktem, to są jakieś
      watpliwości...

      To samo zjawisko obserwujemy przy sponsorowaniu: ktoś ma oczywiście uzasadnione
      watpliwości czy sobie poradzi i to my sponsorzy musimy mieć tę niezachwiana
      wiarę, że gdy ona tylko zechce, to bedziemy z niej dumni...

      Przeciez w tym systemie jest taka ujmująca prostota, że wielu ludzi robi
      podstawowe błędy komplikując go niepotrzebnie, bo np cóz moze znaczyć, że on da
      komuś "stówę od łebka", przeciez to jest absurd biznesowy i ekonomiczny...

      I co to za słowo łepek, chyba łepek tego sam nie przemyslał..?

      Ja mówię co innego, mówię iż każdemu pomoge osiągnąc co tylko bedzie chciał w
      Klubie Oriflamie przynajmniej do etapu Złotego Dyrektora Klubu Oriflame, a
      potem.., a potem niech pokaże iż jest zdolniejszy ode mnie...

      Bo przecież to zawsze jest marzenie każdego trenera aby mieć dużynę złożoną z
      samych Małyszów...



      Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
      Pozdrawiam i zapraszam!
        • 1szylider Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 02.05.04, 11:00
          bepeef napisała:

          > No tak...weszłam w ten wątek, myśląc naiwnie, że to potencjalne klientki są
          > pytane o zdanie - a to widocznie jakieś szkolenie w gronie konsultantów wink
          >
          > To już się nie odzywam...
          >

          Witam!

          No jasne, że są pytane, bo żeby zapytać to należy zapytać o coś, postawić tezę
          do dyskusji...

          A pozatem czy jedno wyklucza drugie?

          Ciekawe do jakiej grupy klientek Ty się zaliczasz?

          Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...  Katalog Oriflame
          Pozdrawiam i zapraszam!
    • querida8 Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 05.05.04, 21:00
      Wracajac do tematu czego oczekujemy od konsultantki:
      - musi miec wiedze z zakresu pielegnacji skory i wlosow oraz makijazu
      - musi znac kosmetyki, ktore sprzedaje smile
      - w przypadku drozszych kosmetykow pielegnacyjnych, perfum i kolorowki powinna
      dysponowac probkami - nie sposob wybrac zapachu czy koloru z katalogu. Wiem, ze
      niestety probki w takich firmach jak Oriflame czy Avon nie sa dla konsultantek
      bezplatne. Oczywiscie zawsze mozna zwrocic produkt, ktory nam nieodpowiada, ale
      jesli za trzecim razem nie trafie w kolor szminki to moge sie zniecierpliwic smile
      - musi byc dyskretna w oferowaniu kosmetykow, nikt nie lubi byc nagabywany
      - nie powinna mi niczego sugerowac, jesli bede miala watpliwosci czy oczekuje
      porady - zapytam sama smile
      - zakupione produkty powinny byc w estetycznej firmowej torebce i w zaleznosci
      od wielkosci zakupu licze na probki, gratisiki i tym podobne gadzety.
      - konsultantka powinna byc schludna, nie kupie niczego od dziewczyny z tlustymi
      wlosami i odpryskujacym lakierem na paznokciach. Nolens volens konsultantka
      jest wizytowka firmy smile
        • querida8 Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 09.05.04, 13:18
          albicilla napisała:

          > Czy może się odzywać nie bedąc równocześnie podejrzaną o nagabywanie, czy
          tylko odpowiadac na pytania?

          Niepotrzebnie sie tak oburzasz - odnioslam wrazenie, ze ton Twojej wypowiedzi
          jest nieco atakujacy. Jesli nie mam prawa wyrazic swojej opinii to zablokuj mi
          dostep na swoje forum. Jesli jednak interesuje Cie opinia potencjalnej klientki
          to ja po prostu przeczytaj. Jeszcze nigdy nie spotkalam konsultantki, ktora
          wiedzialaby wiecej o moich potrzebach i oczekiwaniach niz ja sama. I jesli
          takowa kiedys spotkam to z pewnoscia bede korzystac z jej porad.
          Zapewne nie zrozumialas intencji moijej wypowiedzi, wiec sprobuje to wyjasnic
          innymi slowami - nie chodzi o to, zeby konsultantka sie nie odzywala, chodzi o
          to, zeby nie zalewala mnie potokiem slow jak akwizytor reklamujacy srodki do
          czyszczenia dywanow czy Swiadek Jehowy pukajacy do drzwi z dobra nowina.
          Idealna sytuacja ( dla mnie ) to taka - konsultantka daje mi katalog, ja go
          sobie w wolnej chwili ogladam, zaznaczam co mnie interesuje. Po zapoznaniu sie
          z oferta umawiam sie z konsultantka i po prostu zamawiam. Wtedy jest tez dobry
          moment na rozwianie moich watpliwosci i dopytuje konsultantke o bardziej
          szczegolowe dane na temat niektorych kosmetykow.
          Oczywiscie nie wykluczam, ze sa klientki, ktore nie potrafia samodzielnie
          podjac decyzji i oczekuja, ze konsultantka im powie co maja kupic, ale ja do
          takich osob nie naleze i wyrazam opinie w swoim imieniu.
          • ignorant11 Oczywiście, że masz rację... 09.05.04, 13:52
            Sława!


            Bo dobry handlowiec najpierw słucha pragnień klienta i dopiero potem mowi...

            I mowi tylko, co jest istotne dla klienta, dla rozwiązania jego problemów.

            Natomiast nie jest tak iz klientka powinna wybierać sama z katalogu, gdyz wtedy
            najczęsciej kieruje sie ceną, wygladem opakowania oraz chwytliwie brzmiąca
            nazwą lub też opinią koleżanki, ktora naogół ma inne potrzeby

            Natomiast konsultantka jest od tego aby dobrac kolekcje do INDYWIDUALNYCH
            potrzeb klientki.

            Bardzo często zdarza mi się ingerować w wybór klientki i nakłaniac do zmiany
            zamówienia i najczęsciej są mi za wdzięczne...

            W tej dyskusji widzę iż są omawiane dwie skrajne postawy konsultantek:

            1. Konsultantka, która "wgadując w ścianę" chce sprzedać caly katalog na wcisk
            2. Konsultantka bierna, ktora ogranicza sie do roli gońca dostraczającego
            produkt do domu

            Oczywiście obie postawy sa niewłasciwe, a dobra konsultantka nie jest kimś
            pośrednim pomiedzy tymi skrajnościami lecz wykazuje sie trzecia odmienna
            omawianą postawą...

            PS Spotkałem się rownież z poglądem i zaleceniem(sic!), że konsultantka powinna
            wysłuchiwać godzinami żale do calego świata pewnej kategorii ludzi samotnych i
            zgorzkniałych, by te w drodze rewanżu z łaski zamowily coś...
            Takie zalecenia dawano w firmie, która bardzo mocno straciła, zatem takie
            poglądy pozostawie bez komentarza.


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
            www.pajacyk.pl
            Ignorant
            +++
          • albicilla Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 09.05.04, 23:12
            querida8 napisała:

            > albicilla napisała:
            >
            > > Czy może się odzywać nie bedąc równocześnie podejrzaną o nagabywanie, czy
            > tylko odpowiadac na pytania?
            >
            > Niepotrzebnie sie tak oburzasz - odnioslam wrazenie, ze ton Twojej wypowiedzi
            > jest nieco atakujacy. Jesli nie mam prawa wyrazic swojej opinii to zablokuj
            mi
            > dostep na swoje forum. Jesli jednak interesuje Cie opinia potencjalnej
            klientki
            >
            > to ja po prostu przeczytaj. Jeszcze nigdy nie spotkalam konsultantki, ktora
            > wiedzialaby wiecej o moich potrzebach i oczekiwaniach niz ja sama. I jesli
            > takowa kiedys spotkam to z pewnoscia bede korzystac z jej porad.
            > Zapewne nie zrozumialas intencji moijej wypowiedzi, wiec sprobuje to wyjasnic
            > innymi slowami - nie chodzi o to, zeby konsultantka sie nie odzywala, chodzi
            o
            > to, zeby nie zalewala mnie potokiem slow jak akwizytor reklamujacy srodki do
            > czyszczenia dywanow czy Swiadek Jehowy pukajacy do drzwi z dobra nowina.


            W najmniejszym stopniu miałam zamiar być atakujacą.
            Nie oburzałam się .
            Zadałam tylko pytanie.
            Ja się zawsze obawiam ,że informacje, które podaję mogą być odbierane jako
            nagabywanie, choć nigdy nie mam takiego celu.
            Kiedyś , gdy pani w średnim wieku chciała sobie kupić krem , nie dla niej , ale
            tańszy , próbowałam jej wytłumaczyć ,że dla jej cery i wieku są kremy inne ,
            niestety droższe.
            Usłyszałm ,że polecam bo na droższych więcej zarabiam.
            Dlatego staram się robić własnie tak jak pisałaś - daję katalog , kontaktuję
            się by przyjąć zamówienie i ewentualnie odpowiadać na pytania Klientki.
            • querida8 Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 09.05.04, 23:25
              Mysle, ze nie jest latwo osiagnac ten zloty srodek i trzeba byc naprawde
              niezlym dyplomata, zeby umiec kilenta zachecic, a jednoczesnie nie byc
              posadzonym o nagabywanie. Poza tym kazdy klient moze inaczej odbierac pewne
              zachowania czy wypowiedzi. Konsultantka musi wiec byc po trosze psychologiem smile
              • bepeef Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 09.05.04, 23:57
                querida8 napisała:

                > Konsultantka musi wiec byc po trosze psychologiem smile

                Ale tylko "po trosze" wink

                Ja lubię, gdy konsultantka ma odpowiedni dystans do tego wszystkiego, co
                sprzedaje. Czyli na przykład na uwagę, że "ten krem jest niedobry" - nie będzie
                zaprzeczać, jakby krem był jej dzieckiem, tylko zgodzi się, że ktoś może mieć
                inne odczucia niż przyznający odznaczenia wink.
                Co do tej pani w średnim wieku, która chciała kupić krem dla młodych...
                Tu bym była ostrożna: wiek metrykalny nie zawsze idzie równolegle
                z wiekiem kostnym czy też wiekiem skóry/mięśni/włosów...
                I wcale nie zawsze wybór tańszego kosmetyku wskazuje na skąpstwo klientki -
                czasem jest to po prostu świadomy wybór, oparty na znajomości swoich
                potrzeb.

                Natomiast częstowanie klientki na pokazie tortem z dużą ilością kalorii
                uważam za przygotowywanie sobie rynku zbytu dla preparatów wyszczuplających wink
                • ignorant11 Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 10.05.04, 00:25
                  bepeef napisała:

                  > querida8 napisała:
                  >
                  > > Konsultantka musi wiec byc po trosze psychologiem smile
                  >
                  > Ale tylko "po trosze" wink
                  +++ Nie musi być psychoterapeutka, ale powinna być świadoma ludzkich zachowań.
                  Powinna tez czuc rozmaite temperamenta klientek
                  >
                  > Ja lubię, gdy konsultantka ma odpowiedni dystans do tego wszystkiego, co
                  > sprzedaje. Czyli na przykład na uwagę, że "ten krem jest niedobry" - nie
                  będzie
                  > zaprzeczać, jakby krem był jej dzieckiem, tylko zgodzi się, że ktoś może mieć
                  > inne odczucia niż przyznający odznaczenia wink.

                  +++Oczywiscie, że nie ma sensu polemizować z kapryśna klientką, wytarczy uwagą
                  iz niektore klientki chwalą...

                  > Co do tej pani w średnim wieku, która chciała kupić krem dla młodych...
                  > Tu bym była ostrożna: wiek metrykalny nie zawsze idzie równolegle
                  > z wiekiem kostnym czy też wiekiem skóry/mięśni/włosów...

                  +++ Tu jednak nagól idzie, chić nie da sie tego ścisle stabelaryzować, to
                  jednak fizjologia zmienia się z wiekiem...

                  > I wcale nie zawsze wybór tańszego kosmetyku wskazuje na skąpstwo klientki -
                  > czasem jest to po prostu świadomy wybór, oparty na znajomości swoich
                  > potrzeb.

                  +++Rzadko tak bywa, bo aby mógl byc to świadomy wybor, to trzeba znać dobrze
                  wymagania pielęgnacyjne oraz same produkty, jeśli to wtedy tak.

                  >
                  > Natomiast częstowanie klientki na pokazie tortem z dużą ilością kalorii
                  > uważam za przygotowywanie sobie rynku zbytu dla preparatów wyszczuplających ;-
                  )

                  +++Dobresmile))))))))
                  Tu mas super pomysl marketingowy: byc jednocześnie konsultantką AMC oraz
                  Herbalife...
                  • bepeef Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 10.05.04, 07:28
                    ignorant11 napisał:

                    > +++Oczywiscie, że nie ma sensu polemizować z kapryśna klientką, wytarczy uwagą
                    > iz niektore klientki chwalą...

                    Nie znoszę określenia: "kapryśna klientka" sad
                    Od razu przypominają mi się czasy komuny, gdy klient miał być szczęśliwy,
                    że w ogóle udało mu się kupić c o k o l w i e k!
                    A uwaga "niektóre klientki chwalą" jest z serii usprawiedliwiających.
                    Przecież wiadomo (wiadomo?), że jeśli kosmetyk jest w ofercie, to znaczy, że
                    ktoś już go testował i wyrażał się o nim pozytywnie.


                    > +++ Tu jednak nagól idzie, chić nie da sie tego ścisle stabelaryzować, to
                    > jednak fizjologia zmienia się z wiekiem...

                    Ale ponieważ zdarzają się wyjątki - akurat kwestii wieku nie podnosiłabym
                    przy doradzaniu kremu smile


                    > +++Rzadko tak bywa, bo aby mógl byc to świadomy wybor, to trzeba znać dobrze
                    > wymagania pielęgnacyjne oraz same produkty, jeśli to wtedy tak.

                    I znowu coś, co mnie denerwuje: to przekonanie, że klient "rzadko kiedy"
                    dokonuje świadomego wyboru! (Czy to jest przekazywane na szkoleniach?)
                    • albicilla Też bywam klientką 10.05.04, 08:36
                      i mam określoną wiedzę i zdanie na temat swojej np. skóry czy potrzeb.
                      Zakładam ,że większosć kobiet , zdecydowana większość, jest świadoma tego
                      również.
                      Nauczyłam się także ,że moje odczucia i reakcje mojej skóry na kosmetyki są
                      TYLKO MOIMI ODCZUCIAMI I REAKCJAMI i nic więcej , nie mogę je przekładać na
                      inne klientki.
                      Rozmawiając o kosmetyku mogę powiedzieć o moich relacjach z nim , ale nie
                      zakładać ,że będą one takie same u drugiej osoby.
                      Doświadczyłam tego na pewnych pomadkach , nie znoszę ich na moich ustach, w
                      związku z tym mam o nich niezbyt dobre mniemanie i nigdy nikomu nie polecałam.
                      Okazało się ,że jest to tylko moje indywidualne odczucie , bo gdy były w
                      promocji , kupiłam kilka na pokaz i klientki były nimi zachwycone - sprzedałam
                      ich 42 szt. w miesiącu.
                      Byłam zdumiona ich zachwytami , próbowałam więc przełamać swoje uprzedzenie ,
                      ale niestety nadal nie lubię.
                      Reakacje skóry na dany kosmetyk są bardzo indywidualne- teraz np. reklamuje się
                      kosmetyk o 24 godz, nawilżaniu sprzedawany w sklepach - wypróbowałam .
                      Po 5 minutach mogę go sobie zetrzeć ze skóry (przy dotykaniu), wałkuje mi się i
                      spadają takie makaroniki .
                      Tak reaguję na wszystkie kosmetyki tej firmy. Wygląda na to ,że moja skóra ich
                      nie przyjmuje.
                    • ignorant11 Re: Dobra konsultantka - oczekiwania klientek 11.05.04, 14:19
                      bepeef napisała:

                      > ignorant11 napisał:
                      >
                      > > +++Oczywiscie, że nie ma sensu polemizować z kapryśna klientką, wytarczy u
                      > wagą
                      > > iz niektore klientki chwalą...
                      >
                      > Nie znoszę określenia: "kapryśna klientka" sad
                      > Od razu przypominają mi się czasy komuny, gdy klient miał być szczęśliwy,
                      > że w ogóle udało mu się kupić c o k o l w i e k!
                      > A uwaga "niektóre klientki chwalą" jest z serii usprawiedliwiających.
                      > Przecież wiadomo (wiadomo?), że jeśli kosmetyk jest w ofercie, to znaczy, że
                      > ktoś już go testował i wyrażał się o nim pozytywnie.

                      +++Dokładnie tak! Pozatem gdy produkt jest juz wprowadzony do oferty, to znaczy
                      że został zaprojektowany dla pewnej kategorii kobiet.
                      Natomiast ztestami jest zupełnie odwrotnie niż sobie wyobrażasz, gdyż produkt
                      był testowany wielokrotnie juz fazie komponowania; każdy skałdanik był badany
                      dermatologicznie nie tylko na sztucznej skórze ale i na ochotnikach, potem
                      kompozycja, która ostatecznie trafia na rynek.
                      Produkt w ofercie wprowadzony na rynek jest testowany juz tylko marketingowo.
                      Oczywiście dlasze badania nad jego udoskonaleniem trwaja nadal. I dlatego np
                      Royal Velvet jest dzisiaj o wiele doskonalszy niz np 8 lat temu...


                      >
                      >
                      > > +++ Tu jednak nagól idzie, chić nie da sie tego ścisle stabelaryzować, to
                      > > jednak fizjologia zmienia się z wiekiem...
                      >
                      > Ale ponieważ zdarzają się wyjątki - akurat kwestii wieku nie podnosiłabym
                      > przy doradzaniu kremu smile

                      +++Wyjątki? To raczej reguła iz po stowaniu kosmetyków Oriflame zgodnie z
                      zaleceniami firmowymi klientkom ubywa lat...
                      smile)))))))

                      >
                      >
                      > > +++Rzadko tak bywa, bo aby mógl byc to świadomy wybor, to trzeba znać dobr
                      > ze
                      > > wymagania pielęgnacyjne oraz same produkty, jeśli to wtedy tak.
                      >
                      > I znowu coś, co mnie denerwuje: to przekonanie, że klient "rzadko kiedy"
                      > dokonuje świadomego wyboru! (Czy to jest przekazywane na szkoleniach?)

                      +++ A jak może wybrac swiadomie gdy nie zna oferty i zastosowania
                      poszczególnych produktow?
      • 1szylider Święte słowa, ale... 06.05.04, 18:03
        querida8 napisała:

        > Wracajac do tematu czego oczekujemy od konsultantki:
        > - musi miec wiedze z zakresu pielegnacji skory i wlosow oraz makijazu
        > - musi znac kosmetyki, ktore sprzedaje smile
        > - w przypadku drozszych kosmetykow pielegnacyjnych, perfum i kolorowki
        powinna
        > dysponowac probkami - nie sposob wybrac zapachu czy koloru z katalogu. Wiem,
        ze
        >
        > niestety probki w takich firmach jak Oriflame czy Avon nie sa dla
        konsultantek
        > bezplatne. Oczywiscie zawsze mozna zwrocic produkt, ktory nam nieodpowiada,
        ale
        >
        > jesli za trzecim razem nie trafie w kolor szminki to moge sie
        zniecierpliwic smile
        > - musi byc dyskretna w oferowaniu kosmetykow, nikt nie lubi byc nagabywany
        > - nie powinna mi niczego sugerowac, jesli bede miala watpliwosci czy oczekuje
        > porady - zapytam sama smile

        +++I własnie tu mam jedyne watpliwości...
        Bo przeciez naogół będzie tak, że konsultantka ( dobra) zna ofertei
        przeznaczenie dużo lepiej niż najlepsza nawet klientka...
        Jeśli ma niczego nie sugerować, to jaka ma być jej rola, przecież ona nie ma
        byc gońcem mającycm dostraczyc konkretny produkt, bo to mozna załtwic taniej
        sprzedając kosmetyki z automatu lub wysyłkowo...
        Wedlug mojego zdania i doswiadczenia to wlasnie konsultatka ma Tobie ułożyć
        program kosmetyczny, ZAGUGEROWAĆ kolekcje kosmetyczną i poszczególne zabiegi
        jak częstotliwośc scrubu, maseczki itp...
        Ja np gdy cyklinowałe podłogi, to sluchalem cykliniarza, gdy robiłem gladzie-
        gipsiarza, gdy wymieniałem okna-okniarzy

        Wreszcie gdy idziesz do kosmetyczki, to jej się radzisz jaki zabieg wykonać,
        podobnie nie bierzesz lekospisu i wypisując z niego sama recepte lecisz do
        apteki, ale raczej lekarz wypisuje Tobie receptę...


        > - zakupione produkty powinny byc w estetycznej firmowej torebce i w
        zaleznosci
        > od wielkosci zakupu licze na probki, gratisiki i tym podobne gadzety.

        +++Próbki tylko kategorii sugerowanych zakupów dla Ciebie ( doboru dla Ciebie)
        gratisiki to ja wdrażam karty stałego klienta ( nawet bez wypisywania
        bloczków), bay co 11 ty kosmetyk dawać w prezencie.
        Technicznie to tak: po zakupienie każdego 10tego produktu masz pulę 5% wartości
        zakupów, za która możesz wybrać dowolny produkt.., a gdy sie w niej nie
        mieścisz, to masz prawo dopłacić...
        Oczywiście katalogi zawsze zostawiamy klientkom.

        > - konsultantka powinna byc schludna, nie kupie niczego od dziewczyny z
        tlustymi
        >
        > wlosami i odpryskujacym lakierem na paznokciach. Nolens volens konsultantka
        > jest wizytowka firmy smile
        +++Może juz nawet nie samej firmy, ale głownie samej siebie, bo przeciez ze 100
        tys konsultatek Oriflame możesz zawsze wybrac taką, która będzie...
        • bepeef Re: Święte słowa, ale... 08.05.04, 20:05
          1szylider napisał:

          > Wreszcie gdy idziesz do kosmetyczki, to jej się radzisz jaki zabieg wykonać,
          > podobnie nie bierzesz lekospisu i wypisując z niego sama recepte lecisz do
          > apteki, ale raczej lekarz wypisuje Tobie receptę...

          To chyba nie jest podobne smile
          Co powiesz o leczeniu u lekarza, który nie bierze od Ciebie pieniędzy za
          badanie, a zarabia na prowizji ze sprzedaży lekarstw, które przepisuje?

          Myślałam i myślałam i chyba niewiele wymyśliłam wink
          "Moja" konsultantka powinna mieć mniej więcej tyle lat co ja (a na pewno nie
          może być sto lat młodsza wink, używać tych samych kosmetyków, które poleca mnie
          ( a przynajmniej powinna chcieć uzyskać ten sam efekt co ja, po stosowaniu
          danych kosmetyków smile
          Ha ha - właśnie sobie uświadomiłam, że odkąd się zwolniła u nas młodziutka
          koleżanka, która była konsultantką Avonu i "nastała" konsultantka w moim wieku
          (przedtem nie ujawniała się, bo nie chciała młodej wchodzić w paradę)
          zaczęłam dużo więcej kupowaćsmile)
          • ignorant11 Re: Święte słowa, ale... 08.05.04, 20:26
            bepeef napisała:

            > 1szylider napisał:
            >
            > > Wreszcie gdy idziesz do kosmetyczki, to jej się radzisz jaki zabieg wykona
            > ć,
            > > podobnie nie bierzesz lekospisu i wypisując z niego sama recepte lecisz do
            >
            > > apteki, ale raczej lekarz wypisuje Tobie receptę...
            >
            > To chyba nie jest podobne smile
            > Co powiesz o leczeniu u lekarza, który nie bierze od Ciebie pieniędzy za
            > badanie, a zarabia na prowizji ze sprzedaży lekarstw, które przepisuje?

            +++Na ogól biorą...
            Pozatem czy pamietasz owe chrakterystyczne torby lekarskie, które tak chętnie
            dla szpanu noszą adepci medycyny..?
            Dawniej lekarz woził w niej leki, które od razu sprzedawał choremu.


            > Myślałam i myślałam i chyba niewiele wymyśliłam wink
            > "Moja" konsultantka powinna mieć mniej więcej tyle lat co ja (a na pewno nie
            > może być sto lat młodsza wink, używać tych samych kosmetyków, które poleca
            mnie
            > ( a przynajmniej powinna chcieć uzyskać ten sam efekt co ja, po stosowaniu
            > danych kosmetyków smile

            +++????????? A to czemu? Dobra konsultantka powinna umiec doradzić kadzej
            klientce. I znowu mój ulubiony przykład: czy masz zaufanie tylko do lekarza
            rowieśnika, tylko kobiety i do tego tak samo chorej np na grypę( pozostańmy
            przy tej jednostce aby nie wywaoływac wilka z lasu), bo ja natychmiat
            zrezygnowałemz usług lekarza dermatologa, który leczył moja grzybicę, gdy tylko
            dowiedziałem się iz ma to samo od lat...

            > Ha ha - właśnie sobie uświadomiłam, że odkąd się zwolniła u nas młodziutka
            > koleżanka, która była konsultantką Avonu i "nastała" konsultantka w moim wieku
            > (przedtem nie ujawniała się, bo nie chciała młodej wchodzić w paradę)
            > zaczęłam dużo więcej kupowaćsmile)
            +++I dlatego polecam Tobie rówieśniczkę z Oriflame.
            smile))
              • 1szylider Re: Święte słowa, ale... 08.05.04, 22:56
                bepeef napisała:

                > ignorant11 napisał:
                >
                > > +++????????? A to czemu? Dobra konsultantka powinna umiec doradzić kadzej
                > > klientce.
                >
                > Niby tak smile
                > Ale ja nie pisałam o "każdej" klientce, tylko o sobie wink

                +++ No tak TY jestes wyjatkowa!

                Ale dobra konsultatka powinna być dobra i dla wyjatkowej...
                smile)))
                >
                  • ignorant11 Re: Święte słowa, ale... 09.05.04, 04:14
                    albicilla napisała:

                    > Ponieważ nie ma dwóch takich samych ludzi, to każdy człowiek jest
                    > niepowtarzalny i wyjątkowy.
                    > W związku z tym każda Klientka jest dla mnie też wyjątkowa.

                    Sława!

                    Własnie to miałem na mysli, że dobra konsultantka każdą klientke traktuje tak
                    jakby byla ona jej jedyną i najbardziej wyjątkową...
                    smile))

                    Bo to jest ta głowna zaleta MLM oraz sprzedaży bezposredniej, że umozliwia
                    indywidualne traktowanie klienta, co wiecej w naszym przypadku konsultatka
                    pracuje nad klientka dlużej, więc zna znacznie lepiej jej potrzeby i problemy
                    niż przypadkowy nawet lekarz dermatolg przyjmujący pacjentów(klientów) prawie
                    hurtem co 15 min...


                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                    Forum Słowiańskie
                    nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
                    www.pajacyk.pl
                    Ignorant
                    +++
        • querida8 Re: Święte słowa, ale... 09.05.04, 13:40
          1szylider napisał:

          > Bo przeciez naogół będzie tak, że konsultantka ( dobra) zna ofertei
          > przeznaczenie dużo lepiej niż najlepsza nawet klientka...

          Oferte zna - zgoda. Ale czy zna moje potrzeby ?

          > Jeśli ma niczego nie sugerować, to jaka ma być jej rola, przecież ona nie ma
          > byc gońcem mającycm dostraczyc konkretny produkt, bo to mozna załtwic taniej
          > sprzedając kosmetyki z automatu lub wysyłkowo...

          Ale po co konsultantka ma mi sugerowac zakup idealnego dla mnie kremu, kiedy
          mam w zapasie trzy sloiczki, a obecnie poszukuje szamponu ? Naprawde nie unikam
          pytania konsultantki, kiedy mam watpliwosci, ale przeciez nie zapytam jej czy
          do mojej 25-letniej wrazliwej cery poleci mi ten nowy kremik przeznaczony dla
          pan po piecdziesiatce, prawda ?

          > Wedlug mojego zdania i doswiadczenia to wlasnie konsultatka ma Tobie ułożyć
          > program kosmetyczny, ZAGUGEROWAĆ kolekcje kosmetyczną i poszczególne zabiegi
          > jak częstotliwośc scrubu, maseczki itp...

          Niezupelnie sie z tym zgadzam. To ja wiem jak moja skora reaguje na peeling i
          to ja decyduje jak czasto go stosowac. Zawsze jest tez informacja na
          opakowaniu, np. "stosowac 2-3 razy w tygodniu" - i co mi tu pomoze
          konsultantka ? To moja skora mi odpowie czy dwa razy wystarczy czy nie smile
          O co do ustalenia programu kosmetycznego to wole by ustalila go moja
          kosmetyczka, ktora zna od lat moja cere, bada ja, widzi jak sie zmienia pod
          wplywem roznych preparatow. Takiego zadania nie powierze konsultantce, ktora
          widze pierwszy czy drugi raz w zyciu.

          > Wreszcie gdy idziesz do kosmetyczki, to jej się radzisz jaki zabieg wykonać,
          > podobnie nie bierzesz lekospisu i wypisując z niego sama recepte lecisz do
          > apteki, ale raczej lekarz wypisuje Tobie receptę...

          Kosmetyczka czy lekarz podejmuja na ogol decyzje o zabiegach i leczeniu na
          podstawie doglebnych informacji o mnie i wynikow badan. Konsultantka nie zbada
          wieku mojej cery, ani nie zdiagnozuje jakich mineralow i witamin mi brakuje w
          danym momencie. Nie sadze, zeby konsultantka miala takie mozliwosci
          diagnostyczne jak gabinet lekarski czy kosmetyczny.

          • ignorant11 Re: Święte słowa, ale... 09.05.04, 16:29
            querida8 napisała:

            > 1szylider napisał:
            >
            > > Bo przeciez naogół będzie tak, że konsultantka ( dobra) zna ofertei
            > > przeznaczenie dużo lepiej niż najlepsza nawet klientka...
            >
            > Oferte zna - zgoda. Ale czy zna moje potrzeby ?

            +++Jej zadaniem jest poznać.
            >
            > > Jeśli ma niczego nie sugerować, to jaka ma być jej rola, przecież ona nie
            > ma
            > > byc gońcem mającycm dostraczyc konkretny produkt, bo to mozna załtwic tani
            > ej
            > > sprzedając kosmetyki z automatu lub wysyłkowo...
            >
            > Ale po co konsultantka ma mi sugerowac zakup idealnego dla mnie kremu, kiedy
            > mam w zapasie trzy sloiczki, a obecnie poszukuje szamponu ?

            +++ To dobierze Tobie szampon.

            Naprawde nie unikam
            >
            > pytania konsultantki, kiedy mam watpliwosci, ale przeciez nie zapytam jej czy
            > do mojej 25-letniej wrazliwej cery poleci mi ten nowy kremik przeznaczony dla
            > pan po piecdziesiatce, prawda ?

            +++????????????? Mamy też dla 25 latek kolekcje pielegnacyjne, jej zadaniem
            jest odpowiednio dobrać.

            >
            > > Wedlug mojego zdania i doswiadczenia to wlasnie konsultatka ma Tobie ułoży
            > ć
            > > program kosmetyczny, ZAGUGEROWAĆ kolekcje kosmetyczną i poszczególne zabie
            > gi
            > > jak częstotliwośc scrubu, maseczki itp...

            +++Oczywiście, że tak!
            >
            > Niezupelnie sie z tym zgadzam. To ja wiem jak moja skora reaguje na peeling i
            > to ja decyduje jak czasto go stosowac. Zawsze jest tez informacja na
            > opakowaniu, np. "stosowac 2-3 razy w tygodniu" - i co mi tu pomoze
            > konsultantka ? To moja skora mi odpowie czy dwa razy wystarczy czy nie smile

            +++Praktyka zawsze koryguje założenia.
            Zjawisko bardzo znane np lekarzom, na ktorych tak bardzo powołujesz sie.

            > O co do ustalenia programu kosmetycznego to wole by ustalila go moja
            > kosmetyczka, ktora zna od lat moja cere, bada ja, widzi jak sie zmienia pod
            > wplywem roznych preparatow. Takiego zadania nie powierze konsultantce, ktora
            > widze pierwszy czy drugi raz w zyciu.

            +++Zależy jaką masz kosmetyczkę, bo postęp w branży jest ogromny!
            Jeszcze niedawno spotkałem pseudo-kosmetyczkę, która twierdziła iż kremow
            nawilązjących nie wolno stososować zimą (sic!), co może było i prawdą ale 30
            lat temu i może być prawda wobec nivea, czyli eucerynowego nic ( cos w rodzaju
            masła)
            >
            > > Wreszcie gdy idziesz do kosmetyczki, to jej się radzisz jaki zabieg wykona
            > ć,
            > > podobnie nie bierzesz lekospisu i wypisując z niego sama recepte lecisz do
            >
            > > apteki, ale raczej lekarz wypisuje Tobie receptę...
            >
            > Kosmetyczka czy lekarz podejmuja na ogol decyzje o zabiegach i leczeniu na
            > podstawie doglebnych informacji o mnie i wynikow badan. Konsultantka nie
            zbada
            > wieku mojej cery, ani nie zdiagnozuje jakich mineralow i witamin mi brakuje w
            > danym momencie. Nie sadze, zeby konsultantka miala takie mozliwosci
            > diagnostyczne jak gabinet lekarski czy kosmetyczny.
            >
            • querida8 Re: Święte słowa, ale... 09.05.04, 23:08
              > +++ To dobierze Tobie szampon.
              > +++????????????? Mamy też dla 25 latek kolekcje pielegnacyjne, jej zadaniem
              > jest odpowiednio dobrać.

              Dlaczego zakladasz, ze klientka nie potrafi czytac ? Doprawdy nie wiem jakim
              cudem mialabym niedoczytac w katalogu ktory szampon jest do suchych wlosow, a
              jaki krem do cery w wieku 25 lat ? Chyba katalog jest zrodlem podstawowych
              informacji o produktach ? Czy sugerujesz, ze katalog moze wprowadzic klientke
              blad ? Naturalnie jesli w ofercie byloby 5 roznych szamponow o takim samym
              dzialaniu to chcialabym sie dowiedziec czym sie roznia i ktory bylby dla mnie
              najodpowiedniejszy. Jednak tak naprawde firmy kosmetycznie nie wypuszczaja pod
              jedna marka produktow rownoleglych, wiec odszukanie wlasciwego produktu nie
              jest trudne.
              Jeszcze raz chce podkreslic, zeby byc dobrze zrozumiana - bardzo chetnie
              wypytuje konsultantke o szczegoly oferty, gdy katalog nie dostarcza wszystkich
              informacji, jakich bym oczekiwala. Ale nie zgadzam sie, by konsultantka
              decydowala co powinnam kupic. Tak naprawde trudno zaufac komus, kto
              reprezentuje tylko jedna firme, majac swiadomosc, ze od tego ile i za ile mi
              sprzeda zalezy jego zarobek.

              A juz na koniec - sadzilam, ze w tym watku maja sie wypowiadac potencjalne
              klientki na temat tego czego oczekuja od swoich konsultantek. Tymczasem
              przedstawione przeze mnie oczekiwania sa okazja do polemiki i sa wrecz
              torpedowane. Tytul watku powinien brzmiec "Co my konsultanci chcemy, zeby
              klientka od nas oczekiwala ?"
              Drodzy Konsultanci - otworzcie oczy i uszy na to, co oczekuja klientki. Sa
              rozne i maja rozne potrzeby, ktore nie zawsze sa zgodne z Wasza teoria na ten
              temat. I prawa handlu wyraznie wskazuja, ze to Wy musicie sie dostosowac do
              oczekiwan klientow, a nie odwrotnie smile
              • ignorant11 Re: Święte słowa, ale... 09.05.04, 23:42
                querida8 napisała:

                > > +++ To dobierze Tobie szampon.
                > > +++????????????? Mamy też dla 25 latek kolekcje pielegnacyjne, jej zadanie
                > m
                > > jest odpowiednio dobrać.
                >
                > Dlaczego zakladasz, ze klientka nie potrafi czytac ? Doprawdy nie wiem jakim
                > cudem mialabym niedoczytac w katalogu ktory szampon jest do suchych wlosow, a
                > jaki krem do cery w wieku 25 lat ? Chyba katalog jest zrodlem podstawowych
                > informacji o produktach ? Czy sugerujesz, ze katalog moze wprowadzic klientke
                > blad ? Naturalnie jesli w ofercie byloby 5 roznych szamponow o takim samym
                > dzialaniu to chcialabym sie dowiedziec czym sie roznia i ktory bylby dla mnie
                > najodpowiedniejszy. Jednak tak naprawde firmy kosmetycznie nie wypuszczaja
                pod
                > jedna marka produktow rownoleglych, wiec odszukanie wlasciwego produktu nie
                > jest trudne.

                +++Gdyby tak było, to niepotrzebne byłyby konsultantki, bo każda klientka
                poprosiłaby o przesłąnie katalogu i z niego wybrała, zreszta tak działa wiele
                firm wysyłkowych.

                > Jeszcze raz chce podkreslic, zeby byc dobrze zrozumiana - bardzo chetnie
                > wypytuje konsultantke o szczegoly oferty, gdy katalog nie dostarcza
                wszystkich
                > informacji, jakich bym oczekiwala. Ale nie zgadzam sie, by konsultantka
                > decydowala co powinnam kupic. Tak naprawde trudno zaufac komus, kto
                > reprezentuje tylko jedna firme, majac swiadomosc, ze od tego ile i za ile mi
                > sprzeda zalezy jego zarobek.

                +++Zatem nie ufaj księgowemu, urzednikowi, lekarzowi, aptekarzowi, politykom
                ani żadnym innym sprzedawcom...
                smile))

                >
                > A juz na koniec - sadzilam, ze w tym watku maja sie wypowiadac potencjalne
                > klientki na temat tego czego oczekuja od swoich konsultantek. Tymczasem
                > przedstawione przeze mnie oczekiwania sa okazja do polemiki i sa wrecz
                > torpedowane. Tytul watku powinien brzmiec "Co my konsultanci chcemy, zeby
                > klientka od nas oczekiwala ?"
                > Drodzy Konsultanci - otworzcie oczy i uszy na to, co oczekuja klientki. Sa
                > rozne i maja rozne potrzeby, ktore nie zawsze sa zgodne z Wasza teoria na ten
                > temat. I prawa handlu wyraznie wskazuja, ze to Wy musicie sie dostosowac do
                > oczekiwan klientow, a nie odwrotnie smile

                +++MY mamy oczy i uszy szeroko otwarte, a Ty dziwnie chcesz nas zredukowac do
                roli gońców. Jak
                juz pare razy powiedzialem Tobie firmy s.b. róznia się od firm wysyłkowych,
                internetowych, hipermarketów itp tym włąsnie, ze daja Tobie do dyspozycji
                konsultantke, która ma Tobie doradzić jak masz dbac o swoją urode i zdrowie i
                ma to zrobić najlepiej. Tak aby Cie olsnić, abyś była zadowolonna, abyś kazde
                nastepne zamowienia składala jeszcze większe i na dodatek polecała wsytkim
                dookoła.
                To nasz sytem pracy z klientami wypiera i hipermarkety i sprzedaż wysylkową i
                sprzedaż sklepową, bo jest najlepsza dla klienta i relatywnie najtańsza formą
                wspólpracy z klientem.

                A Ty żądąsz aby konsultantka nie była konsultantka ale gońcem, więc po co Ci
                konsultantka, przeciez listonosz tez Ci przyniesie gdy zamowisz pocztą.

                Już pisalem, ze gdy czujesz się na tyle samodzielna, że potrafisz sama sobie
                dobrac odpowiednią kolekcję( w co watpię), to wstap do Klubu i wtedy sama
                bezposrednio zamopwisz sobie u producenta, ale mimo Twojego dobrego
                samopoczucia polecam Tobie przejście gruntownych szkoleń firmowych, bo wtedy
                będziesz umiała dobrac sobie najlepiej.
                • querida8 Re: Święte słowa, ale... 10.05.04, 19:15
                  > +++Gdyby tak było, to niepotrzebne byłyby konsultantki, bo każda klientka
                  > poprosiłaby o przesłąnie katalogu i z niego wybrała, zreszta tak działa wiele
                  > firm wysyłkowych.

                  Nie rozumiesz tego co pisze lu po prostu nie czytasz - napisalam, ze zawsze
                  pytam konsultantki gdy mam watpliwosc - nie chce tylko by sterowala ona moimi
                  zakupami smile Ponizej cytat z mojej wypowiedzi:
                  > > Jeszcze raz chce podkreslic, zeby byc dobrze zrozumiana - bardzo chetnie
                  > > wypytuje konsultantke o szczegoly oferty, gdy katalog nie dostarcza
                  > wszystkich
                  > > informacji, jakich bym oczekiwala. Ale nie zgadzam sie, by konsultantka
                  > > decydowala co powinnam kupic.

                  > +++Zatem nie ufaj księgowemu, urzednikowi, lekarzowi, aptekarzowi, politykom
                  > ani żadnym innym sprzedawcom...

                  Znowu czegos nie rozumiesz a to takie proste...

                  > +++MY mamy oczy i uszy szeroko otwarte, a Ty dziwnie chcesz nas zredukowac do
                  > roli gońców.

                  Jak mozesz pisac, ze masz oczy i uszy szeroko otwarte, kiedy wcale mnie nie
                  sluchasz ? Nigdzie nie napisalam, ze chce zredukowac konsultantow do roli
                  goncow, chce po prostu by byli dyskretni i dyplomatyczni.

                  > A Ty żądąsz aby konsultantka nie była konsultantka ale gońcem, więc po co Ci
                  > konsultantka, przeciez listonosz tez Ci przyniesie gdy zamowisz pocztą.

                  A ten cytat zamieszczam, zeby po raz kolejny pokazac, ze mnie nie sluchasz (
                  nie rozumiesz )

                  > Już pisalem, ze gdy czujesz się na tyle samodzielna, że potrafisz sama sobie
                  > dobrac odpowiednią kolekcję( w co watpię), to wstap do Klubu i wtedy sama
                  > bezposrednio zamopwisz sobie u producenta, ale mimo Twojego dobrego
                  > samopoczucia polecam Tobie przejście gruntownych szkoleń firmowych, bo wtedy
                  > będziesz umiała dobrac sobie najlepiej.

                  I to jest wlasnie to, czego absolutnie od konsultanta NIE oczekuje:
                  - dyskredytuje moje zdanie
                  - poddaje w watpliwosc moje umiejetnosci
                  - prezentuje postawe atakujaco-natretna - a tego nie lubie

                  Chetnie wzielabym udzial w szkoleniach niezaleznych. Malo interesujace i
                  przekonujace sa natomiast te, ktore dotycza produktow tylko jednej firmy.

                  Jak dla mnie EOT - przekonales mnie, ze nie interesuja Cie moje oczekiwania
                  jako klientki Przedstawiasz swoja firme w nienajlepszym swietle. Na szczescie
                  wsrod tak duzej liczby konsultantow na pewno znajda sie tacy, ktorzy beda
                  respektowac moje oczekiwania.
                  • ignorant11 Re: Święte słowa, ale... 11.05.04, 15:22
                    querida8 napisała:

                    > > +++Gdyby tak było, to niepotrzebne byłyby konsultantki, bo każda klientka
                    > > poprosiłaby o przesłąnie katalogu i z niego wybrała, zreszta tak działa wi
                    > ele
                    > > firm wysyłkowych.
                    >
                    > Nie rozumiesz tego co pisze lu po prostu nie czytasz - napisalam, ze zawsze
                    > pytam konsultantki gdy mam watpliwosc - nie chce tylko by sterowala ona moimi
                    > zakupami smile Ponizej cytat z mojej wypowiedzi:
                    > > > Jeszcze raz chce podkreslic, zeby byc dobrze zrozumiana - bardzo chet
                    > nie
                    > > > wypytuje konsultantke o szczegoly oferty, gdy katalog nie dostarcza
                    > > wszystkich
                    > > > informacji, jakich bym oczekiwala. Ale nie zgadzam sie, by konsultant
                    > ka
                    > > > decydowala co powinnam kupic.

                    +++Ależ konsultantki własnie po to są aby sterowaly Twoimi zakupami!
                    Aby dobrac optymalnie kolekcje dla Ciebie. Abyś uzyskałą najlepszy efekt za
                    najmniejsze pieniądze.

                    >
                    > > +++Zatem nie ufaj księgowemu, urzednikowi, lekarzowi, aptekarzowi, polityk
                    > om
                    > > ani żadnym innym sprzedawcom...
                    >
                    > Znowu czegos nie rozumiesz a to takie proste...

                    +++????????????? Sama tak napisałaś, ja tylko sparafrazowalem Twoja wypowiedż.

                    >
                    > > +++MY mamy oczy i uszy szeroko otwarte, a Ty dziwnie chcesz nas zredukowac
                    > do
                    > > roli gońców.
                    >
                    > Jak mozesz pisac, ze masz oczy i uszy szeroko otwarte, kiedy wcale mnie nie
                    > sluchasz ? Nigdzie nie napisalam, ze chce zredukowac konsultantow do roli
                    > goncow, chce po prostu by byli dyskretni i dyplomatyczni.

                    +++Dyskretni? Jasne powinni dochowywać tajemnicy handlowej. Dypolomatyczni
                    również.
                    Ale ja szkole swoje konsultantki głownie tak aby były widzoczne w srodowisku i
                    na rynku...

                    >
                    > > A Ty żądąsz aby konsultantka nie była konsultantka ale gońcem, więc po co
                    > Ci
                    > > konsultantka, przeciez listonosz tez Ci przyniesie gdy zamowisz pocztą.
                    >
                    > A ten cytat zamieszczam, zeby po raz kolejny pokazac, ze mnie nie sluchasz (
                    > nie rozumiesz )
                    >
                    > > Już pisalem, ze gdy czujesz się na tyle samodzielna, że potrafisz sama sob
                    > ie
                    > > dobrac odpowiednią kolekcję( w co watpię), to wstap do Klubu i wtedy sama
                    > > bezposrednio zamopwisz sobie u producenta, ale mimo Twojego dobrego
                    > > samopoczucia polecam Tobie przejście gruntownych szkoleń firmowych, bo wte
                    > dy
                    > > będziesz umiała dobrac sobie najlepiej.
                    >
                    > I to jest wlasnie to, czego absolutnie od konsultanta NIE oczekuje:
                    > - dyskredytuje moje zdanie
                    +++Kto?

                    > - poddaje w watpliwosc moje umiejetnosci

                    +++ Zawsze będą niższe niz specjalnie szkolonej konsultantki>

                    > - prezentuje postawe atakujaco-natretna - a tego nie lubie

                    +++???????? Caly czas tylko bronie prawa i obowiązku konsultantki do pomocy w
                    najlepszym skompletowaniu kolekcji kosmetycznej dla klientki.

                    >
                    > Chetnie wzielabym udzial w szkoleniach niezaleznych. Malo interesujace i
                    > przekonujace sa natomiast te, ktore dotycza produktow tylko jednej firmy.

                    +++ Niezaleznych od kogo? Tu juest sprzecznośc w zalożeniach. Bo jesli
                    szkolenie ma być nt programów kosmetycznych Oriflame, to z samego zalożenia są
                    one "zależne" od Oriflame, nie sądzisz?
                    Szkolenie na temat wszystkich firm? A czy wiesz, że na polskim rynku działa
                    ich ponad 400? Czy rzeczywiście chcesz? Ciekawe kto miałby cos takiego
                    organizować i po co? A juz zupelnie niewyobrażam sobie jak wygladałaby
                    autoryzacja...


                    >
                    > Jak dla mnie EOT - przekonales mnie, ze nie interesuja Cie moje oczekiwania
                    > jako klientki Przedstawiasz swoja firme w nienajlepszym swietle. Na szczescie
                    > wsrod tak duzej liczby konsultantow na pewno znajda sie tacy, ktorzy beda
                    > respektowac moje oczekiwania.

                    Sława!

                    Ciekawe jest to, co piszesz, ale wiele firm reprezentuje każda przeciętna
                    drogeria.

                    Sieć MLM sprzedająca produkty wielu firm?
                    No są takie sieci w ubezpieczeniach tzw multiagenci, ale nie ma dobrego zdania
                    nt jakości ich usług i wolę raczej wysłuchać agentów kilku porządnych firm do
                    których mam zaufanie i sam wybrać komu mam powierzyć dalsze moje interesy. Nie
                    ufam wieloflagowcom, przeciwnie gdy przedstawiana jest oferta jednej firmy, to
                    wiem iż to, co mówi jej agent jest autoryzowane przez dana korporację
                    ubezpieczeniową.

                    Ciągnąc ten temat ubezpieczeń ( latwo odejść do tego przykladu,gdyż nie zajmuje
                    się tą branżą mimo iz znam ją dobrze) to ja najpierw fiormułuje cel jaki chce
                    osiągnąć i potem pytam kolejnych agentów jak potrafia rozwiązać moje zadanie.

                    Np typowe zadanie dla agenta ubezpieczniowego będzie tak: chcę byc ubezpieczony
                    na 500 tys zl w razie śmierci, chcę mieć dodatki w postaci polisy na leczenie w
                    kraju i zagranicą, transport zwłok do kraju i nie chcę płacić za więcej niż np
                    300zł miesiecznie...

                    Wtedy dobry agent pyta mnie czy często prdrózuję do niebezpiecznych regionów,
                    czy wykonuje niebezpieczny zawód ( vide Waldemar Milewicz by bylo na czasie),
                    dalej zapyta mnie: po co mi te pół bańki po śmierci, czy mam dzieci, które chcą
                    studiowac np w Cambridge, czy zona pracuje i ile zarabia, czy część moich
                    dochodów może być dziedziczona ( z Oriflame tak), jakimi inymi zabezpieczeniami
                    dysponuję itp i dopiero wtedy ułoży indywidualną oferte dla mnie...


                    Zadanie dla przedstawiciela funduszy inwestycyjnych: inwestuje np 200 tys zł i
                    chcę mieć np 100 tys dobrze zabezpieczone aby przynosiło staly niewielki i
                    pewny, z drugiej stówy chcę mieć wysoka stope zwrotu, moge część stracić...

                    I do tego jest ukladany program.

                    W przypadku konsultantki kosmetycznej będzie: jestem alergiczka mam bardzo
                    sucha i zwiotczałą cerę, lubie makijaż dyskretny, duzo przebywam na słońcu,
                    jadę do ciepłych i słonecznych krajów, moje ręce sa bardzo wysuszone, lamią mi
                    się paznokcie, przetłuszczają wlosy, mam pryszcze, cere bardzo tlustą i
                    swiecącą, włosy suche i zniszczone bez połysku, rozdwajają mi się końcówki...
                    Peka mi skóra na stopach itp...



                    Pozdrawiam i zapraszam na:
                    Forum Słowiańskie
                    nakarm dziecko, kliknij w pajacyka TERAZ:
                    www.pajacyk.pl
                    Ignorant
                    +++
          • ignorant11 Re: Święte słowa, ale... 09.05.04, 16:37
            querida8 napisała:

            > 1szylider napisał:
            >
            > > Bo przeciez naogół będzie tak, że konsultantka ( dobra) zna ofertei
            > > przeznaczenie dużo lepiej niż najlepsza nawet klientka...
            >
            > Oferte zna - zgoda. Ale czy zna moje potrzeby ?
            >
            > > Jeśli ma niczego nie sugerować, to jaka ma być jej rola, przecież ona nie
            > ma
            > > byc gońcem mającycm dostraczyc konkretny produkt, bo to mozna załtwic tani
            > ej
            > > sprzedając kosmetyki z automatu lub wysyłkowo...
            >
            > Ale po co konsultantka ma mi sugerowac zakup idealnego dla mnie kremu, kiedy
            > mam w zapasie trzy sloiczki, a obecnie poszukuje szamponu ? Naprawde nie
            unikam
            >
            > pytania konsultantki, kiedy mam watpliwosci, ale przeciez nie zapytam jej czy
            > do mojej 25-letniej wrazliwej cery poleci mi ten nowy kremik przeznaczony dla
            > pan po piecdziesiatce, prawda ?
            >
            > > Wedlug mojego zdania i doswiadczenia to wlasnie konsultatka ma Tobie ułoży
            > ć
            > > program kosmetyczny, ZAGUGEROWAĆ kolekcje kosmetyczną i poszczególne zabie
            > gi
            > > jak częstotliwośc scrubu, maseczki itp...
            >
            > Niezupelnie sie z tym zgadzam. To ja wiem jak moja skora reaguje na peeling i
            > to ja decyduje jak czasto go stosowac. Zawsze jest tez informacja na
            > opakowaniu, np. "stosowac 2-3 razy w tygodniu" - i co mi tu pomoze
            > konsultantka ? To moja skora mi odpowie czy dwa razy wystarczy czy nie smile
            > O co do ustalenia programu kosmetycznego to wole by ustalila go moja
            > kosmetyczka, ktora zna od lat moja cere, bada ja, widzi jak sie zmienia pod
            > wplywem roznych preparatow. Takiego zadania nie powierze konsultantce, ktora
            > widze pierwszy czy drugi raz w zyciu.

            +++I dlatego warto mieć stała zaufana konsultantke lub samemu wstapic do Klubu
            i korzystać ze szkoleń firmowych.
            >
            > > Wreszcie gdy idziesz do kosmetyczki, to jej się radzisz jaki zabieg wykona
            > ć,
            > > podobnie nie bierzesz lekospisu i wypisując z niego sama recepte lecisz do
            >
            > > apteki, ale raczej lekarz wypisuje Tobie receptę...
            >
            > Kosmetyczka czy lekarz podejmuja na ogol decyzje o zabiegach i leczeniu na
            > podstawie doglebnych informacji o mnie i wynikow badan. Konsultantka nie
            zbada
            > wieku mojej cery, ani nie zdiagnozuje jakich mineralow i witamin mi brakuje w
            > danym momencie. Nie sadze, zeby konsultantka miala takie mozliwosci
            > diagnostyczne jak gabinet lekarski czy kosmetyczny.

            +++??????? A który gabinet lekarski, cy kosmetyczny to zdiagnozuje?
            Pozatem bez jaj, gdyż pomiedzy kosmetyka , a dermatologia jest spora róznica
            już w samych założeniach.

            Na potrzeby kosmetyki każda konsultantka ma wystarczającą wiedzę i metody
            diagnostyczne, aby dobrac kolekcję dla Ciebie i zalecić Tobie częstotliwośc
            zabiegów: scrubu, maseczek, kremów, balsamów itp
            >
            • albicilla Nadal czekam na wypowiedzi Klientek 09.05.04, 23:22
              Cenię sobie to co usłyszałam od Was Klientek.
              Po to założyłam wątek by wysłuchać tego co macie do powiedzenia.
              Uważam ,że jako konsultantka nie usłyszę tego wszystkiego bezpośrednio z ust
              kientki.
              Jest to bardzo dobra szkoła . Słucham , notuję w pamięci.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka