Naturalność i naturalnośc wg Oriflame

06.11.05, 10:53
Witam!

Z pojęciem naturalnosci wiąże się wiele nieporozumień...

Pamietam, gdy jako początkujacy konsultant śledziłem caly rynek i na wlasna
ręke badałem nasze miejsce wśród innych.

Np zauważyłem,że pewna uchodząca za bardzo znakomita i jeszcze bardziej
okrzyczana firma miała tusze z kaszmiremsmile)

Zfascyniowany tym przylecialem na szkolenie kosmetyczne do oddziału i
opowiadam: czy pani dr wie o tym,ze firma X ma kaszmir w tuszach (waw)...

Na co zatrudniona w charakterze szkoleniowca lekarz NATO, a czy Wy wiecie,że
Oriflame wlasnie szczyci sie tym, ze tusze NIE zawierają częsci włóknistych...
smile))

Innym razem ktos inny znalazł na rynku jakieś "supermydło", a przeciez
Oriflame znowu szczyci się tym, że produkty NIE zawierają mydeł...
smile))

Po pewnym czasie juz nieco spoufalony z pania dr, przynosze "hiobową"
wieśc,że konkurencja ma krem o znacznie bogatszym skladzie niż nasze...

A przeciez Oriflame szczyci sie tym, że programowo projektuje "ubogie" składy
zawierajace co najwyżej 1-2, góra 3 substancje czynne...

Chcesz więcej,klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
Pozdrawiam i zapraszam!
    • asiek_asiekowaty Re: Naturalność i naturalnośc wg Oriflame 06.11.05, 11:48
      Tylko co to ma wspolnego z naturalnoscia? Na kaszmirach w tuszach sie nie znam,
      ale o co chodzi z mydlem? Przeciez teraz wszystkie zele do muycia twarzy,
      ciala, higieny intymnej nie zawieraja mydla, jedyne, co zawiera mydlo, to...
      mydlo (czy w plynie, czy w kostce). Co do ilosci skladnikow, to liczy sie
      ogolna ich ilosc (nie tylko skl. aktywnych), a za najlepsze ropzwiazanie uwaza
      sie uzywanie do 10 skladnikow (kremy dla dzieci np. ten warunek spelniaja).
      • 1szylider Re: Naturalność i naturalnośc wg Oriflame 06.11.05, 12:19
        asiek_asiekowaty napisała:

        > Tylko co to ma wspolnego z naturalnoscia? Na kaszmirach w tuszach sie nie
        znam,

        +++DO oczu substancje włokniste???????

        >
        > ale o co chodzi z mydlem? Przeciez teraz wszystkie zele do muycia twarzy,
        > ciala, higieny intymnej nie zawieraja mydla, jedyne, co zawiera mydlo, to...
        > mydlo (czy w plynie, czy w kostce). Co do ilosci skladnikow, to liczy sie
        > ogolna ich ilosc (nie tylko skl. aktywnych), a za najlepsze ropzwiazanie
        uwaza
        > sie uzywanie do 10 skladnikow (kremy dla dzieci np. ten warunek spelniaja).


        +++Kto tak uważa?????? Jakie 10 skłądników??? To trąci jakąs numerologia???
        Skladniki obojetne nie maja znaczenia.

        Natomiast nie wyobrazam sobie aby interakcja i synergia 10 składników
        naturalnych mogłaby byc porzadnie przebadana tak technologicznie,
        fizykocemicznie, a jeszcze mniej dermatologicznie.

        Zreszta zrobienie pseudokremu i na dodatek super bogatego jest dziecinnie
        proste: wystarczy,że wezme lekospis, wrzuce garśc pigułek do mlynka od kawy i
        potem wszystko rozprowadzę z w np majonezie lub nawet w euceryniesmile))
        I co to bedzie dobry kosmetyk???????????

        A woda?

        Czy będe w stanie dac dobrą wode????????
        • asiek_asiekowaty Re: Naturalność i naturalnośc wg Oriflame 06.11.05, 12:39
          Pojecia nie mam, co to substancje wlokniste i dlaczego sa zle dla oczu, ale
          wiem jendo - Oriflame ma beznadziejne tusze. Ostatnio wlasnie zwrocilam 500%,
          byl to najgorszy tusz, jaki w zyciu mialam. Co do skladnikow - zadne skladniki
          nie sa obojetne, a czemu minimalizm w skladnikach jest dobry, to nie wiem
          dokladnie, zdaje sie, ze im prostszy, tym lepszy, bo mniej alergizujacy. Reszty
          Twojej wypowiedzi odnosnie kremow w ogole nie rozumiem.
          • 1szylider Re: Naturalność i naturalnośc wg Oriflame 06.11.05, 13:43
            asiek_asiekowaty napisała:

            > Pojecia nie mam, co to substancje wlokniste i dlaczego sa zle dla oczu, ale
            > wiem jendo - Oriflame ma beznadziejne tusze. Ostatnio wlasnie zwrocilam 500%,
            > byl to najgorszy tusz, jaki w zyciu mialam.

            +++???? JAk wiesz ja tuszów nie używam , nawet tuszów Oriflame.

            Ale właśnie ten tusz chwaliły i klinetki i konsultantki...


            Co do skladnikow - zadne skladniki
            > nie sa obojetne, a czemu minimalizm w skladnikach jest dobry, to nie wiem
            > dokladnie, zdaje sie, ze im prostszy, tym lepszy, bo mniej alergizujacy.

            +++Dokłądnie tak!

            Przeciez przy ogólnie zrozumialym schemacie pielęgnacyjnym 1234 nie ma potzreby
            dawania wszystkiego w kremie, bo pewne skaldniki będą w cleanserze inne w
            tonicu, inne w kremie dziennycm, ajeszcze inne w kremie odzywczym.

            Ponadto dla róznych potrzeb trzeba projektowa rózne kosmetyki.

            I nie ma sensu mieszanie ich.

            Gdy jest 2-3 skladniki aktywne to jest latwośc hipoalergizowania.

            Pozatem nalezy pamietac o synergii gdy kilka skladników poteguje dziłanie, lub
            inne mogą wzajemnie sie znosić.

            Oczywiści skladniki obojetne tez maja brardzo wazne znaczenie, jak wspomniana
            woda.

            Przykładem niech będzie przemysł browarniczy gdy Heinecken przenosi lwia częśc
            swoje produkcji doŻywca własnie ze wzgledu na super wode.

            A w przemysle kosmetycznym woda ma jeszcze wieksze znaczenie niż dla produkcji
            piwa, bo przeciez produkt jest znacznie bardziej skomplikowany i wyrafinowany.



            Oriflame ma własne ujecia wody oligocenskiej, ktora dodatkowojest obrabiana w w
            wyrafinowanym procesie technologicznych, widać,że słabszej firmy nie będzie
            stac nawet na zapewnienie odpowiedniej wody.

            Reszty
            >
            > Twojej wypowiedzi odnosnie kremow w ogole nie rozumiem.
            • nicol.lublin Re: Naturalność i naturalnośc wg Oriflame 06.11.05, 22:41
              1szylider! jeśli nie używasz tuszów (nie żeby to była wada u faceta smile to może
              się nie wypowiadaj? ja też uważam, że tusz pogrubiający to największa bryndza
              jaką widziałam w życiu i oddaję! normalnie wstyd to komuś sprzedawać, chyba, że
              ktoś ma życzenie posklejać sobie rzęsy
Pełna wersja