Niesłowni klienci :-(

06.12.05, 19:26
Zawsze staram się dotrzymywac terminów. Jeśli mówię, że kosmetyki będa na
jutro to są na jutro. Szkoda tylko, że są klienci, którzy nie dotrzymują
słowa. Zamawiają drogą rzecz, a potem nie moge się z nimi skontaktować.
Tylko, że ja też muszę za te kosmetyki zapłacić i też mam na to określony
termin. Szkoda, że na tkich klientów też się trafia sad
    • agniesiak_k Re: Niesłowni klienci :-( 06.12.05, 19:51
      wiem co dzujesz..moja była w tej chwili klientka, zamówiła za prawie 150 zł!!i
      nie odzywa się nie odpowieda na telefony maile smsy..wpędziła mnie w niezłe
      długi i co ja mogę?nic
      • chicarica Re: Niesłowni klienci :-( 06.12.05, 21:15
        Zwrócić.
        Przecież można zrobić zwrot bez podania przyczyny, jeśli klientka nie odbiera
        przez powiedzmy 2 tygodnie to odnosisz kosmetyki do najbliższego biura i z
        głowy. A jak będzie miała pretensje, to już trudno, jej problem.
        • jezowka Re: Niesłowni klienci :-( 06.12.05, 23:38
          ...ale tak czy inaczej zwrotu za zwrot nie dostajesz; płacisz, a kasę odbierzesz
          z nastepnym zamowieniem; o ile dobrze rozumiem. Tak czy inaczej musisz wlozyc
          swoją kasę crying
      • asiek_asiekowaty Re: Niesłowni klienci :-( 07.12.05, 00:24
        A nie wiesz, gdzie mieszka? Ja bym sie do niej wybrala. A w przypadku takich
        klientow - najpierw bralabym pieniadze, potem dostarczala produkt. Nie znosze
        takich sytuacji, odnoszenie produktow z takich przyczyn tez mi sie nie podoba,
        przeciez nie o to chodzi w zwrotach. Dobrze, ze zamowiony i potem nie chciany
        przez kolezanke blyszczyk brat dal kolezance na Mikolajki, a dziewczyna
        widziala mnie dzien w dzien i mogla powiedziec, ze rezygnuje i poinformowala
        mnie dopiero po fakcie, jak jej powiedzialam, ze jutro jej przyniose! Wrrr, nie
        lubie takich ludzi. Ja zawsze staram sie oddawac czy placic w ciagu 1-3 dni.
    • 1szylider Eliminować, brać z góry 07.12.05, 10:35

      Witam!

      Bo przeciez klient to jest ktos, kto nie tylko zamawia, ale i płacismile))

      Gdy ktoś Cie wrobi, to produkt albo sprzedasz innej klientce, albo zwrócisz.

      Potem skreslasz z listy klientów i nie obslugujesz nie dostarczasz katalogów
      itp.

      Gdy sama się odezwie to mowisz jej szanowna XY, ale ostatnio sprawiłas mi
      kłopot, wiec teraz zamówię gdy zapłacisz z góry...

      A jak nie to niech idzie do konkurencji, niech konkurencja ma najwiecej
      takiech "klientów"...


      To kwestia pewnego czasu az wypracujesz sobie grono stalych i uczciwych
      klientów...


      Klinij tu:MLM, biznes po godzinach...
      Pozdrawiam i zapraszam! gg172 85 85
Inne wątki na temat:
Pełna wersja