kade82
11.12.05, 11:30
Nie będę rozwodzić się na temat jakości kosmetyków Ori (skądinąd cenionych
przeze mnie od lat), nie będę prosić o rady, ani skarżyć się na problemy
Konsultantki (bo jeszcze nią nie jestem). Teraz muszę podzielić się miom
zachwytem na temat pary twarzy nowych zapachów Nomadic...

Są po prostu
cudowni!!! Płaska kartka papieru, a ja za każdym razem widzę jak między nimi
iskrzy! Para Midsummer to para, która na weekend wybrała się za miasto;
Together to para nie z tej ziemi, są jacyś kosmiczni i zimni; za to
Nomadic...hmmm...Przyznaję nagrodę Mojego-Imienia dla ludzi, którzy tą parę
wybrali i sfotografowali. Choć zapach jest ładny, to jednak nie w moim typie.
Ale ci ludzie do nich (tj zapachów zarówno wersji 'him', jak i 'her') pasują
doskonale!