Dodaj do ulubionych

Polecam osobom zdegustowanym jakością i ceną

08.01.06, 15:53
kosmetyków Oriflame wink)


Tekst: Katarzyna Bosacka 07-01-2006, ostatnia aktualizacja 05-01-2006 18:06

I po co komu trzy litry perfum w kryształowym, ręcznie malowanym złotem
flakonie, za 7200 zł? Po to, żeby wlewać je do basenu


Kąpiele w basenie pachnącym perfumami ekskluzywnej, niszowej firmy M.
Micallef ma w zwyczaju pewien szejk arabski. Martine Micallef - plastyczka z
Nicei - projektuje i ręcznie maluje kryształowe flakony, tworzy też ich
zawartość. Wizytówką jej firmy są trzylitrowe flakony perfum zdobione złotem,
srebrem i kryształami Swarovskiego (na zdjęciu u góry po prawej).

Wielbicielem drogocennych perfum jest też szejk Sajjid Hamad bin Hamud,
krewny sułtana Omanu. Zamówił on u jednego z największych kreatorów zapachów
Guy Roberta (pracował dla Diora, Rochas, Gucciego) perfumy, którymi mógłby
obdarowywać głowy państw. Tak powstały najdroższe perfumy świata - Gold
Amouage, stworzone z przeszło stu naturalnych, najcenniejszych składników (50
ml kosztuje 1440 zł). Do nich na zamówienie sułtana Omanu jubilerzy królowej
Elżbiety II wykonali kilkaset flakonów zdobionych złotem i drogimi kamieniami
(zdjęcie na dole), część z nich trafiła do sprzedaży. Za taki flakon trzeba
zapłacić prawie 9000 zł. Perfumy Amouage i M. Micallef są sprzedawane tylko w
kilkudziesięciu sklepach na świecie, np. w luksusowym londyńskim Harrodsie.

Pachnące latawce

W Polsce można je kupić tylko w perfumeriach Quality w Warszawie (hasło
reklamowe: 'First in Luxury' - 'Pierwsi w luksusie'). Zakupy robią tam
głównie Polacy. Jedynie w tych trzech pefumeriach można kupić znane
nielicznym, ekstremalnie drogie marki. Np. pachnącą kulę z włoskiej terakoty
marki L'Artisan Parfumeur (550 zł) specjalizującej się w pachnidłach do domu.
Każda kula wykonana jest ręcznie według innego wzoru i wypełniona naturalną
ambrą oraz mieszanką olejków i żywic. L'Artisan Parfumeur ma też pachnące
świece (200 zł), saszetki do bieliźniarek w formie latawców lub kwiatków (ok.
240 zł), pachnidła do samochodu (140 zł). Dla kolekcjonerów właściciele
perfumerii zamawiają kilka flakonów Lalique de Lalique za 3400 zł każdy.
Bogato rzeźbione kryształowe flakony co roku mają inny kształt - ptaków,
owadów, splecionych ciał. To kontynuacja dzieła René Lalique'a, jednego z
największych artystów epoki art déco, projektanta biżuterii i pomysłodawcy
seryjnego wyrobu ozdobnych szklanych flakonów na perfumy.

Na półkach znajduję polski akcent. To Woda Królowej Węgier, pierwsze znane z
nazwy alkoholowe perfumy w historii świata, powstałe dzięki królowej Węgier
Elżbiecie Łokietkównie (1305-81). Ich recepturę wskrzesiła kilka lat temu
Pollena-Aroma. Buteleczka (7 ml) w skórzanej oprawie inkrustowanej srebrem i
bursztynami kosztuje światowo - 1600 zł.

Na miłośników ekskluzywnych dodatków czekają kosmetyczki włoskiej firmy Etro
(180-800 zł). Każda ma inny kształt i uszyta jest z innego materiału. Jest
też coś dla dzieci - woda toaletowa Bonpoint o zapachu neroli, gorzkich
pomarańczy, mandarynki, palisandru i wanilii dla niemowląt od pierwszych dni
życia. Stworzyła ją Annick Goutal, kreatorka elitarnych perfum (230 zł za 100
ml).

Krem z lodowca

Każda ekskluzywna perfumeria musi mieć w ofercie luksusowe kosmetyki znanych
firm. Poza pyłem kosmicznym są w nich najbardziej wyszukane składniki, jakie
można spotkać na kuli ziemskiej. W najnowszym duecie kremów odmładzających na
dzień i na noc Re-Nutriv Re-Creation Estée Lauder (zdjęcie u góry), wśród
mnóstwa komponentów są 74 minerały wydobyte w okolicach japońskiej wyspy
Okinawa i woda z dna oceanu u wybrzeży Hawajów (3800 zł).

Szwajcarski Valmont oferuje ręcznie robiony krem L'Élixir des Glaciers z
roślinnym RNA i DNA oraz wodą z lodowca. Jego kupno gwarantuje przynależność
do elity - wyprodukowano tylko 5 tys. numerowanych egzemplarzy za 1866 zł
każdy.

Wybierającym się w podróż szwa jcarska firma La Prairie proponuje kosmetyczkę
ze skóry jaszczurki, a w niej krem kawiorowy, serum, kapsułki liftingujące,
piankę, mleczko-tonik do demakijażu i okulary przeciwsłoneczne (4900 zł).

Mniej więcej z tej samej półki cenowej jest japońskie Kanebo (krem z algami z
Morza Północnego odbudowującymi DNA w skórze - 2600 zł) czy francuski Sisley
(złota torebka z kremem pod oczy, serum młodości, kremem do twarzy - 2600
zł).

Luksusowe kosmetyki można też zamówić przez internet. Paryskie butiki Chanel
za 2270 euro oferują 900-ml butlę słynnej 'Piątki' (zdjęcie u góry,
www.chanel.com).
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka