Problem , który czuć

24.02.06, 09:50
Polacy wydają 17 zł miesięcznie na srodki higieny, a na papierosy 19.
Polecam , długi ,ale ciekawy artykuł dot. właśnie problemów higienicznych .
wiadomosci.onet.pl/1314447,2677,kioskart.html
Z niego przytaczam tylko kilka fragmentów:
Wszystko jest w rękach człowieka, dlatego należy myć je często – mawiał
Stanisław Jerzy Lec. Po wyjściu z toalety zaledwie co czwarty Polak i co
czwarta Polka myje ręce mydłem i wodą. Co trzeci Polak myje zęby raz w
tygodniu! Jedna trzecia z nas nie stosuje dezodorantów, a jedynie 7 proc.
uważa, że w upał warto wziąć prysznic!
    • albicilla Re: Problem , który czuć 24.02.06, 09:56
      ....Polacy nie przestrzegają zasad higieny z powodu braku pieniędzy oraz
      nawyków wyniesionych z domu.....

      ...W tej sytuacji nie powinien dziwić alarm Wojewódzkiej Stacji
      Epidemiologicznej w Kielcach, która zauważyła na podległym sobie terenie
      znaczący wzrost chorób spowodowanych brakiem higieny osobistej. Liczba
      zachorowań na świerzb wzrosła aż o 6 proc. (dane za rok 2004). Odnotowano
      ponad 1,5 tys. przypadków owsicy, 1250 pacjentów z grzybicą skóry i 1268
      zarażonych świerzbem. Chorób, jakich w XXI wieku w centrum Europy nie powinno
      już być....
      • albicilla Re: Problem , który czuć 24.02.06, 09:57
        Piękni niedomyci

        – Z pewnością życie w mieście sprzyja zmianie stylu bycia. Jest też coraz
        mniejsza tolerancja wobec ludzi zaniedbanych, np. spoconych – mówi o czekającej
        nas przyszłości prof. Jacek Leoński, socjolog. – Warto też zwrócić uwagę na
        rolę reklam środków czystości. Pełnią one funkcje wychowawcze, przekonując, że
        warto używać kosmetyków. Trzeba też rozróżnić dbanie o higienę i dbanie o bycie
        pięknym. To ostatnie w poprzednim ustroju było niechętnie przyjmowane. Teraz
        troska o swój wygląd zastępuje starania higieniczne. Dlatego tak często
        niektórzy nie myją się, ale skrapiają perfumami.
        • albicilla Re: Problem , który czuć 24.02.06, 10:11
          I po cóż tu przytaczam te okropienstwa ?
          Po to by jednak zdac sobie sprawę z problemu to po pierwsze , a po drugie
          zastanowić się czy jednak my nie pełnimy mimo wszystko jakiejś misji,
          proponując nasze kosmetyki do higieny osobistej.
          Może tak powinnyśmy do tego podchodzić.

          Z doświadczenia mojego osobistego - z pracy z grupą i pracy jako konsultantka -
          i to nie jest żaden wytyk , proszę tego tak nie odbierać -to tylko zauważenie
          pewnego faktu.
          Czasami w promocji są świetne kosmetyki do higieny intymnej , cieszę się na te
          promocje jak wariatka i zawsze kupuję kika sztuk na zapas by starczyło do
          nastepnej promocji.
          Przy takim nastawieniu , moim , wydawało mi się ,że przynajmniej każda osoba
          zamówi choć 1 sztukę tegoż płynu .
          I co?
          I nic , zakupy na niewielkim poziomie,rzekłabym szczątkowym .
          Ja wiem ,że są inne tego typu kosmetyki , że można używaż mydła ,że ...,że...
          że...
          Teraz w promocji krem antyperspiracyjny do nóg, ma wzięcie?
          Wiem , wiem , Polakom i Polka nogi nie śmierdzą, więc nie muszą kupować.

          Hahahaha , tak sobie myślę czy idąc do klientek/ów nie powinnyśmy rozpoczynać
          rozmowy od "Czytałam właśnie artykuł.... " może zamówienia by wzrosły?
          • jola_wroc Re: Problem , który czuć 24.02.06, 11:19
            ja czuje ten problem codziennie w pracy sad w dodatku od kolezanki z
            konkurencji, to przykre, staram sie stać w odległości pozwalajacej normalnie
            pracować... (funkcjonować?!?)
            • albicilla Re: Problem , który czuć 24.02.06, 15:59
              jola_wroc napisała:

              > ja czuje ten problem codziennie w pracy sad w dodatku od kolezanki z
              > konkurencji, to przykre, staram sie stać w odległości pozwalajacej normalnie
              > pracować... (funkcjonować?!?)

              Może jakiś komentarz na temat jakości dezo? .
              Fakt , to strasznie przykre , takie pachnące naturelle istoty.
              Czytałam gdzieś ,że ponoć takie zapachy są podniecające , to takie febliki dla
              płci przeciwnej.
              Dla mnie horrorem jest jazda tramwajem lub autobusem zwłaszcza latem , na
              szczęście robię to rzadko.
              Straszne tez jest gdy panienki , no niech będzie, kobiety,w najmodniejszych
              ciuchach, wymalowane "na ostro" równie ostro śmierdzą .
          • justa_79 Re: Problem , który czuć 24.02.06, 11:32
            Albicillo, ciekawy artykuł, tylko nie wiem, czemu oni tak najeżdżają na te 17
            zł... moim zdaniem jedna osoba spokojnie może się zmienić w tej kwocie na
            miesiąc i być czysta i pachnąca - mydło drogie nie jest! wink przy odrobinie
            oszczędności można za tę kwotę kupić jeszcze antyperspirant i proszek do prania
            (którego opakowanie wystarcza mi na kilka miesięcy). wystarczy tylko chcieć.
            problem w tym, że nie wszyscy to "czują", są do swojego "zapachu"
            przyzwyczajeni. z drugiej strony, powstaje pytanie, czy te badania poziomu
            higieny są rzetelne, skoro przytoczono 2 niezależne badania z kompletnie
            różnymi wynikami wink artykuł nawołuje do mycia, a jednocześnie przytacza opinię
            pana doktora, który twierdzi, że myć się codziennie powinni tylko górnicy smile a
            jeśli chodzi o płyn do higieny intymnej, to mi taki kosmetyk wystarcza bez mała
            na pół roku - a używam codziennie, więc nie dziw się, że jest tak rzadko
            kupowany wink natomiast krem antyperspiracyjny do stóp polecam jak najbardziej.
            • albicilla Re: Problem , który czuć 24.02.06, 15:53
              Ja się nie dziwię ,że jest rzadko kupowany .
              Wydziwiam wink) ,że w promocji kupuje go tak mało konsultantek .
              Pomijam tu kwestię tego ,że bez promocji wogóle się nie sprzedaje.
              Justo to nie był wytyk .
              To było tylko takie sobie moje głośne myślenie.
              Czy nie uważacie ,że w ramach tworzenia nawykówe należałoby również zmienić
              myślenie typu - płyn do higieny intymnej = kobieta , na - płyn do higieny
              intymnej = oboje partnerzy , albo kobieta i meżczyzna?
              Bo cóż z tego ,że ja czyściutka , a pan niekoniecznie , przecież to dla naszego
              wspólnego zdrowia, a przede wszystkim dla mojego , kobiecego zdrowia.
              • justa_79 Re: Problem , który czuć 24.02.06, 16:16
                oczywiście, popieram, że to dla obojga... tylko mój ukochany jest wielbicielem
                mydła i nijak nie mogę go przekonać do innych kosmetyków. zaopatrzyłam go w żel
                pod prysznic, żel do mycia twarzy - ale widzę, że są mniej chętnie stosowane wink
                że o kremie do twarzy nie wspomnę smile tylko o krem do rąk sam się upomina smile ale
                nie narzekam, wolę to niż metroseksualistę wink
                • jolunia01 Re: Problem , który czuć 24.02.06, 16:46
                  justa_79 napisała:

                  ... mój ukochany jest wielbicielem mydła i nijak nie mogę go przekonać do
                  innych kosmetyków. zaopatrzyłam go w żel pod prysznic, żel do mycia twarzy -
                  ale widzę, że są mniej chętnie stosowane...

                  Nie powinnam się może do tego przyznawać, ale ja go rozumiem - jesli od czasu
                  do czasu nie umyję się mydłem to mam wrażenie, że się nie przyłozyłam do swojej
                  higieny uzywajac tylko łagodniejszych środków. Higiena intymna to co innego -
                  stąd mydło siooo...
                  • ala1986 Re: Problem , który czuć 24.02.06, 17:20
                    A ja nie zdążyłam na promocję tego płynu do higieny intymnej, a tak chciałam go
                    mieć sad No cóż w następnej na pewno kupię smile
Pełna wersja