drypcia
09.08.06, 20:14
zastanowił mnie spodób nadawania kolorom z serii visions nazw
moim zdaniem jest to chyba 'przedobrzone'
rozumiem, że jest jakaś konwenca- nazwy z kreskówek, itd, ale to praktycznie
nic nie mowi o kolorze,
i tak np, korektory w ołowku visions, kiedyś były w starej szacie,[ teraz są
jako nowość], wygodą było, że jeden miał nazwę fair, drugi medium, bo od razu
wiadomo było który jasniejszy, który ciemniejszy,
teraz te korektory mają nazwy JAMES BOND i MATA HARI [ ze niby misja -
aksamitna cera] i wszystko było by okej, gdyby już tych szpiegów i agentów dać
jako nazwy do kolorów, że np, james bond jako 'biały' i dać jakiegoś
'czarnego' szpiega , bo ta mata hari to mnie rozwaliła

))
ogólnie wydaje mi się, ze nazwy były dawane 'jak leci' bo nawet te nazwy z
kreskówek mozna było jakos kolorystycznie dobrać

)))
a co wy o tym sądzicie?

))